Gość: Młody
IP: *.res.pl
05.10.05, 16:01
Jadę sobie o 8.30 18-ką na Zalesie (wsiadłem na P.W-wy)Wysiadało dwóch kolesi
i jeden z tych żłobów dał mi bilet za złotówkę.Ja pełny luzik
usiadłem ,delektuję się widokiem pięknych koleżanek a tu na przedostatnim
przystanku wsiadły te kanary wstrętne.Ja cały czas luzik podaje bilet a to
wstręne ptaszysko do mnie że ten bilet jest nie z tego autobusu.Skasował swój
bilet i porównał a mi nie pozostało nic innego jak dać mu mój dowodzik.Nie
wiem tylko czy te bestie zrobiły to celowo czy nie .Trzy razy się udało a
teraz miałem kupić halówki i nie wiem czy płacić czy kupić buty? Jasna
cholera!