Gość: Th.
IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl
19.09.02, 17:38
Dam wam tylko przykład. Tydzień temu w Krakowie kupiłem książkę (z płytą CD)
za około 60 zł. Wczoraj widziałem taką samą książkę w jednej z tutejszych
księgarni. Tylko z ciekawości ją wziąłem, aby przekonać się, ile
zaoszczędziłem. I co się okazało? Książka kosztuje prawie 90 zł, a płyta do
niej 5 zł.
Ludzie! Przecież to jest chore!!!!