Jak pogodzić ochronę przyrody i miłośników tere...

IP: 80.48.0.* 20.10.05, 23:46
to warszafka sie bawi w wiekszosci, przyjezdzaja bo nie maja u siebie
terenow, buraki ze stolicy!!!!!!!!!!!
    • Gość: autor Re: Jak pogodzić ochronę przyrody i miłośników te IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.05, 17:43
      doczytaj cymbale do końca artykuł. Imprezy 4x4 są robione zgodnie z wytycznymi
      leśników, na terenach przez nich wskazanych. Nikt nie jeździ po szlakach
      turystycznych. A pisanie, że debil bo z Warszawy nie zasługuje na komentarz -
      żaden sfrustrowany posiadacz masy kompleksów nie zrozumie
      • sceptyk31 Re: Jak pogodzić ochronę przyrody i miłośników te 21.10.05, 19:23
        Zanim zaczniesz innych wyzywać od cymbałów zapoznaj się z obowiązującym prawem.
        A zgodnie z prawem - mówi o tym w tekście nadleśniczy z Brzegów Dolnych - nie
        ma mozliwości zorganizowania jakiegokolwiek rajdu na terenie Bieszczadów bo to
        teren parku narodowego oraz dwóch parków krajobrazowych. Zgodnie zprawem poza
        nielicznymi wyjątkami / i to wyłącznie związanymi z gospodarczym wykorzystaniem
        lasu/ nie wolno wjeżdżać do lasu, a leśnicy nie są uprawnieni do wydawania
        jakichkolwiek zezwoleń bo to są zakazy bezwzględnie obowiązujące. Niestety
        bezmózgowi posiadacze samochodów terenowych i motocykli jeżdzą już także po
        szlakach turystycznych. Czyli tytuł komentowanego tekstu jest bez sensu. Nie da
        się pogodzić ochrony przyrody z jazdą terenówkami. Samochody są po to by
        jeżdzic nimi po drogach dopuszczonych do ruchu, tam gdzie obowiazują szczególne
        przepisy ochrony przyrody w tym we wszystkich lasach, nie ma mowy o rajdach
        pojazdami silnikowymi.
        • Gość: autor Re: Jak pogodzić ochronę przyrody i miłośników te IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.05, 12:14
          cymbałem nazwałem przedmówcę obrażającego mieszkańców warszawy.
          A na terenie bieszczad nie ma rajdów - teren parku jest zamknięty dla uchu, nie
          wolno tam budować, nie wolno śmiecić i schodzić ze szlaku. Rajdy w bieszczadach
          oidbywają się na obrzeżach parku w miejscach uzgodnionych z władzami. Co
          więcej - środowisko off road bardziej się interesuje ochroną przyrody niż
          bijący pianę dziennikarze i pseudoekolodzy, których akurat nie można spotkać na
          akcjach typu sprzątanie lasu, ściganie kłusowników itd. A z off roadu można
          korzystać - patrz czarnorzeki i tor w starej cegielni - ciekawe komu to
          przeszkadza. Tak samo jak rajdy przeprawowe organizowane na trasie zrywki
          drewna - czyli tam gdzie 5 dni w tygodniu pracują buldożery, koparki i cięzkie
          sprzęty ciężarowe
          • darino piszesz tylko o imprezach legalnych ... 22.10.05, 13:55
            Niestety na Terenie Pogórza Przemyskiego (park krajobrazowy) co tydzień widać
            amatorów "mocnych wrażeń", jeżdżących po lasach jak popadnie.
            Tą sprawą akurat ktoś powinien się zająć !
          • sceptyk31 Re: Jak pogodzić ochronę przyrody i miłośników te 22.10.05, 14:04
            To w takim razie ludzie chodzący po Bieszczadach mają zwidy, ostatnio trzech
            motocyklistów dojechało na Rawki . A motocyklisci na szlakach turystycznych
            poza BdPN to prawie codzienność. Przypomnę że poza wyczerpująco wyliczonymi
            przypadkami, wjazd pojazdami silnikowymi do lasu jest zabroniony / oczywiście
            poza drogami dopuszczonymi do normalnego ruchu/ I nie ma prawnej możliwości by
            ten zakaz ominąć. Jest jednak różnica pomiędzy tymi którzy zajmują się zrywką a
            tymi którzy chcieliby sobie tymi samymi trasami pojeżdzić, prawo zabrania
            takich jazd więc dyskusja jest bezprzedmiotowa. Leśnicy muszą wywozić drewno/
            oczywiście tak by jak najmniej ucierpiała przyroda/, natomiast wszystkim
            pozostałym prawo czegoś takiego zabrania bo akurat nie muszą niszczyć przyrody
            więc moga sobie jeżdzić w Czarnorzekach, o ile to nie jest las:

            Art. 3.
            Lasem w rozumieniu ustawy jest grunt:
            1) o zwartej powierzchni co najmniej 0,10 ha, pokryty roślinnością leśną
            (uprawami leśnymi) - drzewami i krzewami oraz runem leśnym - lub przejściowo
            jej pozbawiony:
            a) przeznaczony do produkcji leśnej lub
            b) stanowiący rezerwat przyrody lub wchodzący w skład parku narodowego
            albo
            c) wpisany do rejestru zabytków,
            2) związany z gospodarką leśną, zajęty pod wykorzystywane dla potrzeb gospodarki
            leśnej: budynki i budowle, urządzenia melioracji wodnych, linie
            podziału przestrzennego lasu, drogi leśne, tereny pod liniami energetycznymi,
            szkółki leśne, miejsca składowania drewna, a także wykorzystywany
            na parkingi leśne i urządzenia turystyczne.

            Czyli teren bedący we władaniu nadleśnictw to las, także drogi leśne to las. A
            w Bieszczadach 80 - 90 % powierzchni należy do nadleśnictw, więc nie ma tam
            mowy o jeżdzeniu terenówkami poza drogami publicznymi.
Pełna wersja