Gość: dadz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.05, 17:54 Wie ktos może Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Yerba Mate Re: Dlaczego Tusk boi sie Leppera? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.05, 17:58 bo z durniami i chamami się nie rozmawia. Tusk nie powinien się bać. Powinen go ignorować! Odpowiedz Link Zgłoś
kmd_rohan Re: Dlaczego Tusk boi sie Leppera? 30.10.05, 19:42 Wiem. Bo naturalnym odruchem normalnego człowieka jest unikanie kontaktów z elementem kryminalnym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bestia Re: Dlaczego Tusk boi sie Leppera? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.05, 19:56 Lepper rośnie jak nigdy ,Kaczory nie powinny były nim pogrywać ,stracimy na tym wszyscy ... Odpowiedz Link Zgłoś
sqrtxyz Re: Dlaczego Tusk boi sie Leppera? 30.10.05, 21:03 Andrzej Lepper to kilkanaście procent wyborców Odpowiedz Link Zgłoś
mjot1 (Dla)czego boję się...? 30.10.05, 22:50 Hm... Nie wiem, dlaczego boi się go Tusk... Lecz wiem, dlaczego i czego boję się ja. Otóż ja potwornie boję się hołoty i to już od dość dawna. Nie ma żadnego znaczenia czy idzie tu o SLD, LPR, PSL czy inną jakąś Samoobronę. Nie mają znaczenia barwy. Czy czerwoni czy czarni, zieloni czy przeźroczyści wszystkie formacje reprezentowane są w znacznej części przez identyczne indywidua. To jest właśnie ta okrutna krzywda, jaką komuna wyrządziła narodowi. Teraz widać jak potwornej dokonano na nim zbrodni umożliwiając awans społeczny hołocie. To dzięki komunie czworaki wpuszczono na salony. Obecnie prostactwo dominuje i nadaje ton. To właśnie staje się stylem obowiązującym! A są to przecie dopiero początki... Upłynie wiele, wiele wody zanim dorobimy się jakiejkolwiek klasy... Ja już tego nie doczekam. Dziwimy się... A czegóż to spodziewać się po hołocie? To hołota właśnie bez żadnych skrupułów, bez żadnych zasad, bez żadnych zahamowań, bez honoru (bo i skądże u niej?) dla „kariery” (czytaj żłobu) sprzeda własnego siebie bez zmrużenia oka. Nuworysze i prostactwo, dla których jedynym przykazaniem jest być i brać! Taką właśnie mamy klasę panującą! Tacy reprezentują politykę, naukę, kulturę, kler, biznes! Nie mamy żadnych autorytetów moralnych. Najcenniejsze jednostki zostały wyeliminowane lub złamane przez Hitlera i komunę. Inna rzecz, że społeczeństwo zbytnio przed tą degradacją się nie broniło... Obecnie ta społeczność wynalazła nowy sposób na życie: „wyścigi szczurów”. Tu wszystkie chwyty są dozwolone a bogiem jest szmal! Dla szmalu prostytuują się wszyscy! Słowo nie kosztuje już nic! Szalbierstwo i krzywoprzysięstwo jest na porządku dziennym. W polityce, urzędzie, kościele, szkole, domu, na ulicy! Jeżeli przyjrzeć się uważniej „elycie” to prędzej czy później wyłazi z niej prostactwo! Wszędzie rozpanoszyła się hołota! Bo ma poparcie mas. Czy kto pamięta jeszcze, że kiedyś dane słowo najcenniejszym było zastawem? Toż nawet świat przestępczy miał swój kodeks honorowy? Czy jeszcze ktokolwiek zna znaczenie słowa „honor”? Dożyliśmy oto czasów, że w roli autorytetów występują komedianci! Tacy jesteśmy... Najniższe ukłony! Zgorzkniały M.J. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rzeszowiak Re: (Dla)czego boję się...? IP: *.rzeszow.mm.pl 31.10.05, 00:19 Brawo, brawo, brawo! Już dawno nie czytałem tak krótkiej i zarazem trafnej analizy jakiegoś zjawiska! No i odważnej, bo przecież krytyczne pisanie o awansie społecznym nie jest dobrze widziane, to taki trochę temat tabu. A faktem jest, że dla wielu ludzi ten awans był za szybki. W genialnej piosence o elicie z Kabaretu Olgi Lipińskiej jest taki fragment: "z pańskim klombem wiejskie krowy się poznały, biblioteką się uraczył chłopski piec" - właśnie, często tylko piec... Od siebie mogę dodać tylko to co nieraz mówiłem- że największą szkodą jaką Polsce uczyniono w czasie II wojny nie było zburzenie kraju czy zniszczenie przemysłu, ale zubożenie tzw. puli genowej narodu. Obaj nasi okupanci dobrze wiedzieli, że wywozić do obozów czy łagrów trzeba przede wszystkim arystokrację i ludzi wykształconych. Skutki widać do dziś i są raczej nie do odrobienia, nawet przez kilka pokoleń. Nie wystarczy zdobyć mgr przed nazwiskiem, kończąc "uczelnię" w Tyczynie, czy Koziej Wólce. Geny i dom rodzinny- to od tego zależy jacy będziemy w dorosłym życiu. Z wyrazami najgłębszego uznania rzeszowiak Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jks Re: (Dla)czego boję się...? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.10.05, 00:27 bardzo smutna ,acz niestety w dużej mierze prawdziwa konstatacja ... przewaga ciemnoty wciaz jest bardzo duza ,w warunkach demokratycznego wyboru nie sposób jej przemóc . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dadz Re: Dlaczego Tusk boi sie Leppera? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.05, 06:56 Jak obserwuję to wszystko co dzieje się w Polsce to przypominają mi się słowa:Reja "Ksiądz pana wini, Pan księdza.a nam wszystkim zewsząd nędza" Odpowiedz Link Zgłoś