Dresy, szyici, kwadraty - co o nich myślicie?

04.10.02, 23:42
Ostatnio chyba modny temat, aż sam sie dziwię dlaczego nikt go nie raczył
rozpoczać:) Dresy, szyici, kwadraty - co o nich myślicie? Czy panoszą sie w
Rzeszowie? Jacy są? Czy dają sie we znaki?
    • Gość: Antoni Re: Dresy, szyici, kwadraty - co o nich myślicie? IP: 196.40.43.* 05.10.02, 01:48
      misiek12345 napisał(a):

      > Ostatnio chyba modny temat, aż sam sie dziwię dlaczego nikt go nie raczył
      > rozpoczać:) Dresy, szyici, kwadraty - co o nich myślicie? Czy panoszą sie w
      > Rzeszowie? Jacy są? Czy dają sie we znaki?
      ***
      Ależ skąd. To ogólnie szanowani obywatele. Najcześciej bogobojni. Muchy by nie
      skrzywdzili:)))))))))
      • misiek12345 Re: Dresy, szyici, kwadraty - co o nich myślicie? 05.10.02, 12:23
        Gość portalu: Antoni napisał(a):

        > misiek12345 napisał(a):
        >
        > > Ostatnio chyba modny temat, aż sam sie dziwię dlaczego nikt go nie raczył
        > > rozpoczać:) Dresy, szyici, kwadraty - co o nich myślicie? Czy panoszą sie
        > w
        > > Rzeszowie? Jacy są? Czy dają sie we znaki?
        > ***
        > Ależ skąd. To ogólnie szanowani obywatele. Najcześciej bogobojni. Muchy by
        nie
        > skrzywdzili:)))))))))

        Na pewno jest ich mniej niż w Krakowie czy Tarnowie, ale nadal są i dają sie we
        znaki! Wiem że pewnie muchy by nie skrzywdzili ale takiego człowieczka owszem;)
        Czemu by nie?!;)
        • Gość: radek Re: Dresy, szyici, kwadraty - co o nich myślicie? IP: *.rzeszow-pilsudskiego.sdi.tpnet.pl 07.10.02, 09:49
          Oświećcie mnie.
          Co znaczy "kwadrat", bo "dres" to wiem.
          No i czy "szyita" znaczy to co myślę?
          Prosze o wyjaśnienie tych pojęć w kontekście tego wątku.
        • Gość: radek Re: Dresy, szyici, kwadraty - co o nich myślicie? IP: *.rzeszow-pilsudskiego.sdi.tpnet.pl 07.10.02, 10:06
          Oświećcie mnie.
          Co znaczy "kwadrat", bo "dres" to wiem.
          No i czy "szyita" znaczy to co myślę?
          Prosze o wyjaśnienie tych pojęć w kontekście tego wątku.
          • misiek12345 Re: Dresy, szyici, kwadraty - co o nich myślicie? 09.10.02, 00:44
            Gość portalu: radek napisał(a):

            > Oświećcie mnie.
            > Co znaczy "kwadrat", bo "dres" to wiem.
            > No i czy "szyita" znaczy to co myślę?
            > Prosze o wyjaśnienie tych pojęć w kontekście tego wątku.


            Hmmm to trudne! Dla nie zorientowanych:
            Są to synonimy słowa 'dres':
            Kwadrat - koleś z kwadratową twarzą - zniekształconą zwykle przez zażywanie
            jakiegoś hormonu(może być goryli:) bądz przez pakowanie sterydków!
            Szyita - w procesie pakowania na siłowni, zgodnie z doktrynalnym założeniem
            dresiarstwa, wykształca sie a raczej zanika:) ....szyja(tzn. głowa łączy sie z
            korpusem już nie za pomocą szyi)
            Mam nadzieję że rozwiałem Twoją niewiedzę:)
    • Gość: flowerchild Re: Dresy, szyici, kwadraty - co o nich myślicie? IP: *.pp.rzeszow.pl 16.10.02, 19:44
      Te prawdziwe, kwadratowe dresy jakos mi nie rzucają się w oczy. Oni tam biją
      się po stadionach, a ja z całym swoim pacyfizmem stwierdzam: niech się tam
      wyzabijają a wyświadczą choć jedną przysługę społeczeństwu. a tych kilku co
      zostanie niech wezmie w obroty policja. policja jednak choc krazy po Rzeszowie
      nieustannie to zajmuje się głównie 'spisywaniem' młodych (nie mówie tu o 14/15
      latkach) ludzi za np. chodzenie ulicą, bądź palenie papierosa.

      najbardziej nie lubie tych takich małych pyrtów których na moim na przykład
      osiedlu jest pełno. ostatnio krąży tutaj grupa około dwudziestu bojowo
      nastwionych 12/13/14 latków. zaczepiają oni ludzi idących samotnie bądź w
      grupkach 2/3 osobowych. chodzą oni za swoją ofiarą i wyzywają czasem
      wyprowadzając lekkie ostrzegawcze ciosy. najlepszym wyjściem jest powiedzenie
      czegoś mądrego pogardliwym tonem i nie zwracanie uwagi. chłopaki w koncu
      stwierdzą 'to nie fer, oni sie nie bronią' i wyzywajac od tchórzy i pedałów
      odejdą własną drogą. nie są co prawda groźni ale potrafią człowiekowi naprawdę
      zepsuć nastrój. wieczór w knajpce po takim spotkaniu nie uda się na pewno. a
      jak się ich człowiekowi szkoda robi...

      słyszałem, ze w naszym miescie nie jest tak zle jak np. w krakowie... ale
      dobrze tez nie jest. ja mysle ze z tą chołotą coś trzeba zrobic, bo tak zyc
      się nie da. moze spróbować ich 'uczłowieczać' metodą papcia Chmiela? ale Tytus
      posiadał chyba znacznie większy potencjał intelektualny i w przypadku
      rzeszowskich dresów Romek i A'Tomek mieliby o wiele trudniejsze zadanie.
Pełna wersja