Synowa sponsora dostała pracę

IP: *.osk.enformatic.pl 28.11.05, 00:50
a ile osób powiązanych rodzinnie i "znajomościowo" znalazło pracę np. w
rzeszowskim oddziale TVP - sądząc po nazwiskach i charakterystycznie
brzydkich ustach od 2-4 - to na wizji a ile na zapleczu?
    • Gość: N Re: Synowa sponsora dostała pracę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.05, 01:55
      GW odkryła Amerykę. Przecież w szkołach (i nie tylko) to normalka. W mojej
      miejscowości (wioska) od kilku lat przyjmowanie do szkół, tak nauczycieli jak i
      obsługi, odbywa sie tylko tym sposobem. Przy tym bezrobociu i dziesiątkach
      ofert na jedno stanowisko pracy nie ma innego sposobu na otrzymanie etatu.
      Dyrektorzy, przecież nie muszą nawet tłumaczyć się z takich posunięć.
    • Gość: aga Re: Synowa sponsora dostała pracę IP: *.etobres.com.pl 28.11.05, 07:41
      Przychylam się do opinii N. I choć mam 2 bezrobotnych od 3 i 2 lat, absolwentów
      uniwersytetu to nie mam za złe tego co miało miejsce w ZSS. Przecież te dzieci
      też muszą gdzieś pracować. Praca mojego syna za min. socjalne w charakterze
      robotnika transportowego też była po znajomości a to absolwent uniwersytetu z
      wyróżnioną pracą magisterską, ale my nie mamy znajomości w szkole tylko w
      hurtowni. Złości mnie natomiast "sensacyjność" GW w wynajdowaniu tematów.
      A tak a'propos panie dealerze mój syn jest fanem motoryzacji i teoretycznym
      znawcą tematu może znalazłoby się dla niego miejsce w pańskiej firmie?
    • Gość: Tomula Re: Synowa sponsora dostała pracę IP: *.softel.pl 28.11.05, 08:10
      Czy wszystko musi się Wam kojarzyć ze znajomościami, korupcją. Odwalcie sie od
      normalnych ludzi. Czy dlatego że jest synowa nie może pracować. Takie rzeczy
      piszą tylko brukowce:(( Kondolencje
    • Gość: licek BREDNIE IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.11.05, 09:29
      gdyby ten sponsor przez tyle lat nie dawał kasy dla szkoły
      to nie byłoby żadnej sensacji
      ale że był dobry to teraz ma przesrane !!!
      Co za dziwny kraj
      zarzuty byłyby dla mnie zrozumiałe
      gdyby ta laska była po szkole średniej
      ale skoro jest po studiach z historii zna jezyki robi podyplomówke itd itp
      więc pytam sie gdzie jest ta sensacja ???

      ps
      od dzis nie kupujcie chleba bo jesli wasz wnuk postanowi byc piekarzem
      to traficie na pierwsza strone GW !!!! :)
      • Gość: as Re: BREDNIE IP: *.krak.tke.pl 28.11.05, 09:54
        I dobrze niech pracuje!!! Za niedługo nikt nie bedzie mógł pracowac bo gdzies
        ma znajomych. Farsa.- to jest najgorszy artykuł w Wyborczej jaki czytałem -
        niczym FAKT. Wstyd!!!
        • Gość: Frenchman No i co z tego... IP: *.pata.pl 28.11.05, 12:55
          No fakt, głupiutki temat, głupiutka argumentacja - nie mam nic przeciw
          zatrudnianiu znajomków jeżeli tylko mają odpowiednie kwalifikacje... Ciekawe
          czy do GW nigdy nie dostał się nikt po znajomości...
        • Gość: x Re: BREDNIE IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.11.05, 12:58
          Pamietajmy, że najwieksze kapitalistyczne firmy to firmy rodzinne, gdzie fotel
          prezesa przechodzi z ojca na syna.
          Nikt sie jakoś temu nie dziwi.
      • Gość: ktos Re: BREDNIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.05, 20:44
        Masz racje,WIELKA AFERa, pamietam jak dobrych kilka lat temu w GW- Rzeszow
        ukazywaly sie informacje podpisywane przez synow dwoch dorosłych dziennikarzy z
        Wyborczej (1 ojciec wciaz tam pracuje) mimo tego ze jeden z chlopcow miał
        niespełna 15 lat. Ale cóż, to nie po znajomości - mieli to w genach zdolniachy
    • Gość: Asia Re: Synowa sponsora dostała pracę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.11.05, 13:17
      Wszystkie urzędy to teraz firmy rodzinne, a tu o głupią posadę nauczycielki
      afera. Faktycznie GW nie popisala się.
    • olias odrobinę umiaru do cholery! 28.11.05, 19:01
      mógł załatwić inaczej. jednorazowa łapówka w jakiejś szkole. Wartości
      powiedzmy - 10% kosztów sponsoringu.
      I wszystko byłoby OK. Nikt by nie wiedział, nikt nie miałby pretensji.
      Sądząc z opisu kwota pomocy szkole jest wyższa niż kilkuletnie pobory świeżo
      przyjętej nauczycielki. Więc plusik za pamietanie o szkole.
    • checka Re: Synowa sponsora dostała pracę 28.11.05, 19:44
      Niestety. GW dalej schodzi na psy. Artykuły piszą debilni redaktorzy, którzy
      nigdy nie byli na szkoleniu z Urzędu Pracy, gdzie na pierwszym spotkaniu
      uświadamiają jak szukać pracy: wykorzystaj wszelkie znajomości, rodziny, czy
      polecenie innej osobie. Gdyby redaktorka sama zaznała goryczy upokorzenia przy
      poszukiwaniu pracy, wysyłaniu setki podań przy każdej nadażającej się okazji
      (np.ciąży poprzedniczki) by złapać staż lub 1/10 etatu :-) to nie pisała by
      takich bredni. Całkowity brak znajomości realiów życia. Po treści artykułu
      można wywnioskować osobiste rozgrywki redaktorki (lub jej koleżanki). Dziwne,
      że redaktor naczelny coś takiego akceptuje i pozwala dobić gazetę poziomem
      brukowców od lichej sensacji. Chyba kupię w końcu ten pierdołowaty ND.
      DNO.
      • Gość: Billik Re: Synowa sponsora dostała pracę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.11.05, 20:31
        Już od pewnego czasu nasze lokalne gazety piszą coraz i coraz gorzej.Zbliżają
        sie poziomem do brukowców. Pesudonewsy, pseudowydarzenia i na siłę szukanie
        TEMATU. Ale nie dotyczy to tylko GW, właściwie to GW jest i tak wyważona , no
        jeszcze trochę Supernowości się robia takie normalne nie brukowe.
        • Gość: Patrol Re: Synowa sponsora dostała pracę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.05, 14:10
          ... wstrząsajace .. naprawde wstrząsające ... myśle ze trzeba trzeba powołać
          Komisję śledczą w związku z zaistniałą sytuacją :-) :-) .Oj ludzie ludzie nie
          lepiej było zamiast tego artykułu wydrukować jakiś przepis na placek , albo jak
          zrobić dobrego karpia w galarecie - bardziej treściwe i potrzebniejsze przed
          świętami . No ale rozgoryczona panienka która nie ma się jak wykazać to pisze
          jakieś pierdoły .Ja bym nie popuścił w takim momencie , szastanie czyimś
          nazwiskiem -bezpodstawnie - to lekka przesada . Żenujace i nie godne czcionki
          drukarskiej .
          • Gość: też nauczycielka czubek góry lodowej.... IP: *.ls.net.pl 29.11.05, 14:44
            Żal mi naprawdę tej młodej osoby, która została napietnowana na starcie swojej
            nauczycielskiej pracy tylko za to, że jest synową długoletniego sponsora.
            Jestem pewna że gdzie indziej nie dostałaby pracy.Tajemnica poliszynela jest
            to,jak zdobywa sie etat nauczycielski w Rzeszowie. Nie liczy sie srednia ze
            studiów w przypadku absolwentów czy tez osiągnięcia w przypadku praktykujących
            nauczycieli, ale układy z dyrektorem,znajomomości w kuratorium czy ...wśród
            księży proboszczów (nie dotyczy nie tylko przedmiotu religia). Osobną sprawą
            jest nagradzanie i awansowanie nauczycieli. Tu tez trzeba miec odpowiednie
            znajomości. Pani Beato, dobrze ze zajęła się Pani ta sprawa, ale prosze drążyć
            głębiej, bo ten artykuł, to naprawde dotknięcie tylko czubka góry lodowej.
            • Gość: loki Re: czubek góry lodowej.... IP: *.osk.enformatic.pl 29.11.05, 20:25
              Pani nauczycielko co do awansów to wystarczy trochę pracy a nie znajomości
Inne wątki na temat:
Pełna wersja