Jak miasto powinno się promować? - cd

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.05, 07:59
dr Arturze Grzesik, nie porównujcie Rzeszowa do Krakowa czy innych MIAST! Tu
nigdy nie będzie normalniej. A uwierzcie mi dr Arturze, że w Krakowie nie jest
mniej politycznie! Jako socjolog powinniście to wiedzieć!
    • Gość: wafel Re: Jak miasto powinno się promować? - cd IP: 195.117.241.* 14.12.05, 09:52
      Całe biuro od promocji miasta to błazenada i cepeliowski styl.
      • nadopiekuncza Re: Jak miasto powinno się promować? - cd 15.12.05, 23:14
        eeeeeeeeee wcale nie jest tak źle, nie przesadzajmy. Robią co moga i trzymajmy
        kciuki żeby im sie udało
    • Gość: s Re: Jak miasto powinno się promować? - cd IP: *.wieliczka.sdi.tpnet.pl 14.12.05, 10:02
      s
      • Gość: stan Re: Jak miasto powinno się promować? - cd IP: *.wieliczka.sdi.tpnet.pl 14.12.05, 10:11
        jak probowalem wrocic do swojego miasta rodzinnego miasta p wystatrowatelm w
        konkursie na dyrektora jedej z instytucji kulturalnej
        moj plan dzialania sie bardzo podobal ale stanowisko dostal czlowiek ktory nie
        mial pojecia a byl blisko ukladu
        drodzy panstwo jezeli konkursy bedzie sie przeprowadzac w taki spsob jezeli nie
        da sie szansy mlodym zdolnym ludziom to po prostu nie obrazajac nikogo
        podkarpcaie bedzie nadal polska b c d f...kocham nasze strony i chcialbym tam
        wrocic najprawdopodobniej wroce tylko czy jest sens walczyc z wiatrakami kiedy
        tu mam kase i spokojne zycie
        chialem dac cos z siebie zrobic nie tylko dla siebie ale cos wiecej ale
        niestety muru sie nie przeskoczy
        a promocja w wydaniu rzeszowa no coz nie wystarczy skonczyc studiow zeby miec
        pomysl na promocje nie wystarcza same pieniadze bo je mozna zle ulokowac trzeba
        miec pomysl a tego brakuje ludziom ktorzy juz wszystko maja
        przypomionam na sukces sie ciezko pracuje i na pieniadze a tutaj widac ze sie
        po prostu pracowac nie chce
        bo traci sie czas na ustawianie sie z wiatrem politycznej poprawnosci a inni
        musza do irlandii anglii za chclebem jezdzic
        a co bedzie jesli nikt tu nie wroci?
        powidzenia powodzenia
    • lech.kaczyniski Re: Jak miasto powinno się promować? - cd 14.12.05, 10:25
      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,3065726.html
      Cadbury Schweppes wybuduje na Dolnym Śląsku fabrykę gum do żucia. Koncern
      zainwestuje ponad 100 mln euro i zatrudni 500 osób

      Inwestor nie zdradza jeszcze dokładnej lokalizacji fabryki. Ale z naszych
      informacji wynika, że powstanie ona w podwrocławskich Kobierzycach, gdzie
      koncern ma już działająca od 1994 roku fabrykę produkującą wyroby czekoladowe.

      Pewne jest to, że fabryka powstanie na Dolnym Śląsku. - Na krótkiej liście są
      trzy miejsca. Spośród nich w ciągu kilku najbliższych tygodni wybierzemy
      ostateczną lokalizację - mówi Beata Grzegrzółka-Jóźwiak z Rowland
      Communications.

      Nowe przedsięwzięcie to największa inwestycja w branży spożywczej w Polsce,
      potwierdzona w 2005 r. Cadbury Schweppes ogłosił swoją decyzję równocześnie
      na giełdach w Londynie, Nowym Jorku i na konferencji w Warszawie.

      Dlaczego inwestor wybrał Polskę? - W grę wchodziło wiele czynników. Choćby
      pozytywne doświadczenia z dotychczasowej działalności, dobra lokalizacja
      naszego kraju i obecność wysoko wykwalifikowanej kadry - wymienia Judith
      Pickering, dyrektor Programu Inwestycyjnego w Cadbury Schweppes.

      W walce o inwestycję pokonaliśmy pozostałe kraje UE oraz Rumunię i Bułgarię.
      W ostatecznej rozgrywce okazaliśmy się lepsi od Węgier. - Choć pod względem
      kosztów pracy Polska zajęła trzecie miejsce, to wysokie oceny m.in. w
      infrastrukturze drogowej dały jej w sumie pierwsze miejsce - mówi Pickering.

      Budowa nowej fabryki powinna ruszyć już za kilkanaście tygodni. Produkcja
      bezcukrowych gum w pastylkach ma rozpocząć się w 2008 roku. Gumy produkowane
      w Polsce trafią przede wszystkim do krajów Europy Zachodniej i Północnej.

      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,3065707.html
      Kto zbuduje Salę Wartislavia






      Adam Domagała 13-12-2005, ostatnia aktualizacja 13-12-2005 20:28

      W środę rozstrzygnięty zostanie konkurs na projekt wielkiej sali koncertowej
      na pl. Wolności

      Czyje dzieło stanie na placu Wolności, w pobliżu gmachu opery? I według
      czyjej koncepcji zostanie zmodernizowany cały plac? Godła, jakimi opatrzono
      wszystkie prace, zostaną rozszyfrowane dopiero po ogłoszeniu wyników
      konkursu. Do dziś nie ma nawet przecieków, kto się do niego zgłosił. Wiadomo
      jedynie, że do rywalizacji przystąpiło ponad 70 biur architektonicznych z
      całego świata: z Niemiec, Kanady, Norwegii, Danii, Belgii i Polski (najwięcej
      z samego Wrocławia). Do decydującego etapu zakwalifikowano 34 projekty.

      Plansze z wizualizacjami od poniedziałku wiszą w Muzeum Architektury. Oprócz
      międzynarodowego jury pod przewodnictwem holenderskiego architekta Erica van
      Egeraata (specjalizuje się w projektowaniu i adaptacjach przestrzeni
      użyteczności publicznej - jedną z jego ostatnich prac jest m.in. budynek
      ambasady Królestwa Holandii w Warszawie) nikt nie miał prawa ich zobaczyć.
      Całkowita tajność obrad jury jest jednym z warunków konkursu i jego
      naruszenie mogłoby być formalnym pretekstem do unieważnienia całego
      przedsięwzięcia - np. na wniosek firmy, która poczuje się niesprawiedliwie
      niedoceniona.

      Inwestycja ma pochłonąć aż 220 milionów złotych. Nosi roboczą nazwę: "Sala
      Wratislavia". W sali koncertowej - a właściwie wielofunkcyjnym centrum
      kulturalno-kongresowym - ma się znaleźć 1800 miejsc. Kiedy sala powstanie,
      Wrocław dołączy do elitarnego grona miast, w których bez wstydu ugościć
      będzie można największe gwiazdy, a publiczności nie trzeba będzie skazywać na
      bitwy przy kasie (w obecnym gmachu filharmonii jest mniej niż 500 miejsc). Na
      większy luksus i rozmach w naszej części Europy pozwolił sobie ostatnio
      jedynie Budapeszt. Niecały rok temu oddano tam do użytku nowoczesny Pałac
      Sztuki, składający się z sali koncertowej, opery i ogromnej przestrzeni
      muzealnej.

      Dziś jury rozdzieli nagrody - kolejno 50, 30 i 20 tys. zł. Władze miasta
      przystąpią teraz do indywidualnych negocjacji z laureatami konkursu. Dopiero
      ten etap wyłoni pracownię, która otrzyma zlecenie na przygotowanie
      szczegółowego projektu. W połowie przyszłego roku ogłoszony zostanie przetarg
      na generalnego wykonawcę. Inwestycja - na początku finansowana przez miasto,
      a w późniejszych etapach dotowana z budżetu państwa i ze środków Unii
      Europejskiej, ma ruszyć jesienią 2006 roku. Otwarcie sali koncertowej
      zaplanowane zostało na przełom 2009 i 2010 roku.

      DŚ: 9% wzrostu PKB 2005-2008
      Autor: Gość: Mazim IP: 195.205.44.*
      Data: 14.12.05, 09:51 + dodaj do ulubionych wątków

      skasujcie post

      + odpowiedz

      ------------------------------------------------------------------------------
      --
      Polska A będzie uciekać Polsce B
      (Puls Biznesu/14.12.2005, godz. 06:36)

      Wschodnie regiony nie dogonią w rozwoju gospodarczym reszty kraju. Co na to
      rząd? Ma pomysły, które zdadzą się psu na budę.


      Na początek truizm. Najbogatsze i najaktywniejsze gospodarczo gminy znajdują
      się dziś w zachodniej Polsce, a wschodnie regiony kuleją. Najgorsze jest
      jednak, że ten dystans będzie się powiększać - tak wynika z raportu "Polska:
      regionalne prognozy ekonomiczne 2005-2008" przygotowanego przez firmę
      badawczą PMR. Zdaniem ekspertów, sytuacji nie poprawi nawet napływ unijnych
      funduszy. Ale po kolei...

      Zachód liderem

      Najwyższy poziom zamożności cechuje dziś region mazowiecki. Poziom PKB na
      mieszkańca był tutaj w ubiegłym roku o połowę wyższy od średniej krajowej. Na
      kolejnych miejscach plasują się województwa śląskie, dolnośląskie,
      wielkopolskie i małopolskie. Ten obszar zamieszkuje połowa ogółu populacji
      Polski. Jednak ich udział w tworzeniu PKB wyniósł w ubiegłym roku niemal 60
      proc.

      Tylko w mazowieckim i śląskim, które zamieszkuje jedna czwarta ludności
      kraju, powstaje ponad jedna trzecia całkowitego produktu krajowego brutto.

      W najbliższych czterech latach sytuacja nie ulegnie zmianie. Dynamiczny
      rozwój będą przeżywać te regiony kraju, które dziś radzą sobie najlepiej.
      Dynamiczny wzrost czeka zwłaszcza Dolny Śląsk. Średni przyrost gospodarczy
      wyniesie tu w latach 2005-2008 ponad 9 proc. rocznie i będzie o połowę wyższy
      niż na Górnym Śląsku. Atuty Dolnego Śląska są znane: bliskość granicy z
      Niemcami i Czechami, dobry (jak na Polskę) stan infrastruktury, obecność
      trzech specjalnych stref ekonomicznych, dostępność wykwalifikowanej siły
      roboczej i wysoki poziom szkolnictwa wyższego. Konsekwencją jest znaczny
      wzrost inwestycji. Do tej pory na terenie dolnośląskich specjalnych stref
      ekonomicznych zainwestowało ponad 60 firm wydając około 6 mld zł i tworząc
      ponad 20 tys. miejsc pracy. Zdaniem autorów raportu, w przyszłości będzie ich
      tutaj jeszcze więcej.

      Wschód coraz słabiej

      Niestety, w słabiej rozwiniętych wschodnich regionach poprawa sytuacji
      gospodarczej będzie postępować dużo wolniej. Co gorsza, z czasem różnice w
      poziomie rozwoju w stosunku do południowo - zachodnich województw będą coraz
      większe. Dla porównania w 1998 r., różnica pomiędzy udziałami najbogatszego i
      najbiedniejszego województwa w tworzeniu PKB wynosiła 16 pkt. procentowych. W
      2008 r. według prognoz PMR, wzrośnie ona do 19 pkt procentowych.

      - Sytuacji nie zmieni nawet skierowanie funduszy unijnych do regionów słabo
      rozwiniętych. Napływ tych funduszy nie doprowadzi do radykalnego zmniejszenia
      się dysproporcji - uważa Marcin Sadowski, autor raportu i główny ekonomista
      PMR.

      (...)

      Agnieszka Zielińska


      "Wrocław: 100 mln euro na drogi od EBI
      (ISB, pb/09.12.2005, godz. 14:19)

      Europejski Bank Inwestycyjny (EBI) udzielił miastu Wrocław 100 mln euro
      pożyczki na sfinansowanie inwestycji w sieć drogową, podał bank w komunikacie
      w piątek.

      „Bank przeznaczył środki na grupę pierwszych 10 projektów drogowych [w ramach
      długoterminowego programu inwestycyjnego – pr




      dalej głosujta na na rydzyka, chopy
      ;-)
    • Gość: Rzeszowianka Re: Jak miasto powinno się promować? - cd IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.12.05, 21:34
      Wystarczy wyjechać na jakiś czas z Rzeszowa i wrócic tu, żeby zobaczyć jak
      wiele się w tym mieście zmieniło na plus. Wygląd miasta to jego promocja. Nikt
      chyba nie powie , że nie podoba mu się ulica Grunwaldzka, Paniaga czy Rynek.
      Dekoracje świąteczne , pelargonie na każdej niemal latarni latem stwarzają
      niepowtarzalny klimat...Każdy przyjezdny podkreśla to, jakim jesteśmy czystym
      miastem. Dlaczego tak wielu młodych ludzi spotyka się pod studnią, żeby
      posiedzieć pod parasolami albo w kafejce? Przez całe miasto również starówkę
      można przejechać i wszędzie można bezpłatnie zaparkować. Na Bulwarach czy w
      Rynku pełno ciekawych imprez, występów, ciągle gdzieś coś się dzieje. Dawniej
      tego nie było! Dawniej trzeba było tłumaczyć gdzie jest Rzeszów ludziom, którzy
      pytali skąd jesteś. Dziś tak nie jest. Ludzie wiedzą, że jest tu piękny
      pomnik:) duża hala sportowa, że już nie wspomnę o tym, że każdy zmotoryzowany
      dobrze wie, że w każdy weekend przyjeżdżają mieszkańcy całego województwa
      naszego ale nie tylko, żeby zrobić zakupy w supermarkecie albo wyskoczyć do
      kina. Dla nikogo nie jest też chyba tajemnicą, że mamy prężny ośrodek telewizji
      regionalnej i mamy Sąd Apelacyjny, ma powstać jakaś duża inwestycja Poczty
      Polskiej tuż koło Rzeszowa, bo w Jasionce, a już wybudowano skarbiec Banku
      Narodowego, to wszystko jako podwaliny stolicy metropolitalnej regionu. Mamy
      fantastyczne lotnisko, które sprawi, że nibawem będziemy oknem na wschód dla
      całej Europy. Myślę, że to ościenne województwa, którym nie w smak, że w ogóle
      Rzeszów jest stolicą województwa chcą umniejszyć rolę Rzeszowa. To cud, że przy
      tak niewielkich środkach finansowych udało się tyle osiągnąć! Brakuje tylko
      osoby, która promowałaby Rzeszów w Warszawie, bo tylko tam nie są znane (albo
      raczej nie są dostrzegane)zasługi Rzeszowa, natomiast znani jesteśmy w całym
      świecie dzięki między innymi Festiwalowi Polonijnych Zespołów
      Folklorystycznych, zakładom lotniczym, sportowcom (żużel, gimnastyka
      artystyczna).
      • Gość: wiem Re: Jak miasto powinno się promować? - cd IP: *.users.s-n.pl 15.12.05, 21:51
        No, no...Rzeszowianka trafiła w sedno sprawy. Rzeszów naprawdę zmienia się z
        dnia na dzień, a ostatnia batalia o niższe ceny paliw i poszerzenie miasta
        odbiła się echem w całym kraju. Promocja miasta jest niezła, choć zawsze można
        coś jeszcze zmienić. Mam wrażenie, że "redaktor" z GW znalał sobie temat
        zastępczy, bo nie miał biedak o czym pisać. Promocja nie jest wymierna, zawsze
        się można do czegoś przyczepić i zapytać, dlaczego np. bilbordy nie wiszą w
        Nowym Yorku. Mówienie, że nie ma inwestorów, bo nie ma znanej wielkiej imprezy,
        jest nieporozumieniem. Zupełnie czym innym jest promocja miasta wśród turystów,
        miłośników kultury czy przyjemnego spędzania czasu, a czym innym wśród
        potencjalnych inwestorów. Inne narzędzia, inna grupa docelowa. Gdyby imprezy
        decydowały o inwestycjach to w Opolu powinno być kilkanaście wielkich fabryk.
        Panie Kobiałka, trzeba liznąc trochę tematu...
Pełna wersja