Gość: tramp
IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl
13.11.02, 01:09
ASK rozpisuje się o waniliowo-olchowej bibliotece akademickiej za 15 mln zł i
ani się zająknie, że to kawał szmalu. Waniliowy sztuczny granit to jest to.
Choć nie wiem czy sztuczny granit to jest kamień? Przepraszam, ale nigdy nie
miałem do czynienia ze sztucznym granitem. Plastycy projektują, zastanawiają
się jak ocieplić wnętrze ... ASK zachwycony (a). Sztuczne dzrewka (ohyda! nie
znoszę sztucznej zieleni), bo jeszcze nie wiadomo, czy przy miodowych szybach
prawdziwe się utrzymają. To nie można zatrudnić jeszcze eksperta od botaniki,
który za parę tysięcy na pewno powie?
A tak na marginesie, to przypominam sobie ile było hałasu wokół budynku kasy
chorych na Zamkowej. Za dwa razy niższą kwotę zrobiono remont generalny.
Wybiórcza rozpisywała się z oburzeniem... Jak można - firanki! zasłony!
kafelki! piec nawet odnowili! dębowe drzwi! za nasze pieniądze, ciężko
zarobione w pocie czoła, a teraz zabierane nam przez pazerną Lelek. I co,
teraz już wolno wydawać miliony z naszych podatków? Studenci muszą mieć
olchowe meble? a niech by siedzieli przy sosnowych albo bukowych stołach!
Wydaje mi się, że nikt się nie liczy z kosztami. Może lepiej kupić trochę
komputerów i innego sprzętu (wideo, dvd, telewizory). Do zwykłej biblioteki z
zakurzonymi ksiązkami może i studenci przyjdą, ale dużo więcej skorzystali
by, gdyby to była prawdziwa medioteka. Byłem w takiej w 1991 w Kolonii i
sądzę, że takiej w Rzeszowie jeszcze nie ma i pewnie nie będzie. Ważniejsze
są miodowe szyby i sztuczny granit. Jak Kwaśniewski przyjedzie, będzie co
pokazać. Choć prawdę mówiąc naturalne materiały są bardziej eleganckie.
Proszę zobaczyć na Zamkowej.