Gość: Podkarpatczyk?
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
13.02.06, 13:23
Tak się składa, że ja jako sympatyk sportu wogóle byłem na tym meczu Polonia -
Resovia i mogę przedstawić obiektywną relację. Wbrew temu co podają niektóre
media fakty wyglądały następująco: Winę za zadymę ponoszą organizatorzy meczu
i hołota podszywająca się pod sympatyków resovii w, niestety, biało-
czerwonych szalikach. Ogromnym błędem było wpuszczenie do jednej hali dwóch
od dawna zwaśnionych grup szalikowców tym bardziej, że wogóle nie było tam
ani policji ani profesjonalnej(!) ochrony. Za szefa takzwanej ochrony robił
rzeszowiak Mariusz Kucab i tak się "wywiązał" ze swojego zadania, że władze
Polonii powinny moim zdaniem natychmiast rozwiązać z nim umowę o pracę!
Rzeszowianie prawie od razu zaczęli obrażać przemyską widownię. Kilkakrotnie
setka osób skandowała pod adresem przemyślan kretyńskie hasła. Krzyczeli też
pod adresem przemyślan m.in. "Ukraina" co w mieście o takiej historii jak
Przemyśl nie mogło być uznane jako komplement. Tak na marginesie to według
ostatnich danych Ukraińcy stanowią około 1 (słownie: jednego) procenta
mieszkańców Przemyśla więc najwyższy czas zmienić pewne stereotypy. Ja
nieuważam że określenie kogoś mianem Ukraińca jest czymś obraźliwym, ale w
Przemyślu, którego mieszkańcy podobnie jak lwowianie walczyliz Ukraińcami o
zachowanie polskości swojego miasta, mogą być na tym punkcie uczuleni. W
kontekście tych i wcześniejszych przemysko-rzeszowskich wydarzeń "sportowych"
trudno się dziwić, że w Przemyślu mówią o Rzeszowie "Mojrzeszów". Poza tym to
dzicz z Rzeszowa przerwała mecz wbiegając tłumnie na parkiet i rzucając
krzeszłami w trubuny zajmowane przez zwykłych sympatyków koszykówki i sportu
(na trybunach byli starsi ludzie, kobiety i dzieci). Wulgarne obrażanie nazwy
klubu Polonia, która po łacinie znaczy dokładnie: "Polska", nie najlepiej
świadczy o znajmości polskiej historii przez młodych rzeszowian.
Ale dla mnie i wielu innych osób, które komentowały to zdarzenie, największym
skandalem było zachowanie rzecznika Resovii na wczorajszej konferencji
prasowej. Ten człowiek reprezentujący przecież Resovię zamiast posypać głowę
popiołem i przeprosić w imieniu rzeszowian za skandaliczne zachowanie
pseudokibiców Resovii bezczelnie! broni bandytów!!! Powinni oni dziękować
Bogu, że w hali zjawili się zwykli przemyscy policjanci, którzy grzecznie
wyprowadzili ich z hali, a nie na przykład prewencja. Przedstawiciel Resovii
ma jeszcze czelnośc oskrżać policję, że biednym kibicom niepodano na
komendzie herbaty!!!
Skandal i hańba dla Resovii, że ma takiego rzecznika. W kontekście tego co
napisałem, nie ma się co dziwić, że w naszym kraju jest tak jak jest, skoro
oficjalny przedstawiciel klubu broni i usprawiedliwia bandytów.