Cały naród buduje świątynie

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.06, 18:33
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3169112.html
    • Gość: xyz Re: Cały naród buduje świątynie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.02.06, 18:51
      @@@Sejm zgodził się na dofinansowanie budowy Światyni Opatrzności Bożej.
      Poprawkę przeznaczającą na ten cel 20 milionów złotych przyjął wcześniej Senat.


      Przed głosowaniem przeciwko tej poprawce protestowali posłowie SLD jako
      niezgodnej z naszym prawem, które nie zezwala na dofinansowanie budowy obiektów
      sakralnych. Już w senacie PiS odpierał te zarzuty, tym, że pieniądze
      przeznaczone są na muzeum, które ma powstać w świątyni. Oznacza to więc zdaniem
      parlamentarzystów PiS dofinansowanie kultury a nie inwestycji religijnej. Poseł
      LPR Bogusław Kowalski zwracał uwagę , że na identyczny cel 15 milionów złotych
      przeznaczył samorząd Mazowsza. Platforma jako zarzut przeciw tej poprawce
      podnosiła też to, że pieniądze na ten cel częściowo zabrano z puli
      przeznaczonej dla uniwersytetu im. Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Wiceminister
      finansów Elżbieta Suchocka Roguska tłumaczyła, że bez specjalnej ustawy i tak
      tych pieniędzy nie będzie mozna spożytkować. Za poprawką było 296 posłów,
      przeciwko 118 a 17 wstrzymało.

      Tymczasem jeszcze w styczniu ówczesny szef sejmowej Komisji Finansów
      Publicznych Wojciech Jasiński zaprzeczył, by PiS chciał w budżecie na 2006 rok
      dofinansować budowę Świątyni Opatrzności Bożej.>>>>

      No mamy co mamy - Kosciól dorwał się poprzez pisiaków do rządów i ... bierze
      łupy z budzetu.... Normalka :)))
      • Gość: autor Re: Cały naród buduje świątynie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.06, 19:08
        aaaa, szkoda gadać
        społeczeństwo kiedyś tam przejrzy na oczy - może się coś zmieni
        cieszmy się z nakręćania koniuktury na ekskluzywne budownictwo
        • mjot1 Re: Cały naród buduje świątynie 17.02.06, 22:58
          Wieeelki nasz wybraniec łaskawie bawić raczył tuż za naszymi południowymi
          rubieżami...
          Hm... A może prezydent Klaus pomógł biedaczkowi zrozumieć jak powinno się
          potraktować „końkordat” i jak lekką rączką „znaleźć” kupę jakżesz potrzebnego
          grosza odcinając czarnoksiężników od naszej kasy...
          Ech...

          Najniższe ukłony!
          w marzeniach pogrążon M.J.
      • Gość: aron Re: Cały naród buduje świątynie IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 18.02.06, 07:10
        skoro ja płacę podatki na partię SLD to niby dlaczego niewierzący nie mieliby
        płacić na świątynię?
    • Gość: Swój Re: Cały naród buduje świątynie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.02.06, 23:00
      CH..NIA EUROPEJSKA

      Pojedynczy człowiek najczęściej kłamie, gdy opowiada o swej miłości lub
      pieniądzach. Rządzący i partie zaś – w sprawie Unii Europejskiej. Nie piszę
      teraz o Lidze Polskich Rodzin czy Radiu "Maryja", które mijają się z prawdą,
      żeby straszyć. Nie będę też wspominał o przemilczeniach euroentuzjastów dla
      wzmagania zachęty. Nie nawiązuję do debaty odbytej w Sejmie. Poluję na grubego
      zwierza.

      Politycy unijni dyscyplinują polską kandydatkę mówiąc, że będziemy przyjęci,
      gdy osiągniemy minimalny standard dostosowania. Świadomi są tego, że go nie
      uzyskamy przez całe dziesięciolecia, ale udają, iż myślą inaczej. Polski
      prezydent i rząd udają, że wierzą w to, co Unia głosi, bo udział w grze pozorów
      niezbędny jest w rytuałach wstępowania. Obie strony wiedzą, że Polska będzie do
      Unii przyjęta z mocy decyzji politycznej już podjętej w tej sprawie. Termin jej
      urzeczywistnienia zależy zaś od wygody głównych krajów Unii, nie zaś od postępu
      negocjacji i polskich procesów dostosowawczych. Zachód dostosuje go do
      wyborczych i ekonomicznych kalkulacji różnych krajów.

      Unia i Polska zgodnie udają tylko, że istotne znaczenie mają: zakres polskich
      ustępstw, postęp w negocjacjach i wysiłki dostosowawcze. Unia świetnie wie, że
      Polska i tak musi przystąpić na jej warunkach. Negocjacje i kompromisy
      wspomagają tylko wewnętrzne rozgrywki władz Polski z tutejszym społeczeństwem.
      Są pomocą udzielaną przez państwa zachodnie władzom polskim w ich polityce
      wewnętrznej i zarazem rządom zachodnim w ich grze z wyborcami.
Pełna wersja