Gość: Informator
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
21.02.06, 11:20
Ciekawy jestem kiedy media zajmą się sprawą przyjęć na UR. W pewnych kręgach
nie jest tajemnicą jakimi "umiejętnościami" trzeba wykazac się, by dostać się
na tą uczelnię. Czyżby nikt nie słyszał o tym jak rok temu przyjmowano na
socjologię? 70 miejsc, blisko 80 osób protegowanych. Ci którzy zastanawiali
się dlaczego mimo dobrych wyników nie dostali się, mają odpowiedź. Bardzo
podobnie z innymi kierunkami. Chyba jedyna publiczna wyższa uczelnia która na
listach przyjętych nie publikowała zdobytych punktów. Mogę bardzo łatwo
udowodnić to, jak przyjmuje się studentów na UR, znam z imienia i nazwiska
osoby które dostały się dzięki wsparciu różnych wpływowych postaci.
Przewiduję, że wkrótce media (nie tylko lokalne) zainteresują się sprawą. Nie
może być tak że w Rzeszowie do wszystkiego trzeba mieć znajomości -
załatwianie zasiłków, funduszy z UE, nawet pracy w Tesco czy Leclercu.
Korupcja rozwala to miasto jak nowotwór. A potem wszyscy dziwią się że UR
jest w każdym rankingu najgorszy w kraju.