Gość: Paddy
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
24.02.06, 14:07
...czyli latwe pieniadze z dlugiej kolejki
Codziennie w Jasionce laduje i startuje samolot do Londynu. Oblozenie, z
obserwacji, prawie sto procent. Codziennie samolot przywozi, srednio liczac,
150 osob, tyle samo zabiera w droge powrotna. Wiekszosc przyjezdza i odjezdza
samochodem z rodzina lub przyjaciolmi. Parking oczywiscie platny, z oplata
naliczana co godzine. Do odprawy pasazerowie stawiaja sie w praktyce okolo
godziny przed odlotem. Dla samochodow, ktore przyjezdzaja po przylatujacych
sredni czas postoju to tez okolo godziny. Zaraz po odlocie samolotu do budki
parkingowego ustawia sie dluga kolejka samochodow. Niezbyt szybko sie
porusza. Nieudolnosc, czy celowa opieszalosc? W koncu kazda kolejna
rozpoczeta godzina parkowania wzbogaca kase parkingu o kolejne dwa zlote.
Pomnozone przez ilosc aut daje juz konkretny zysk. Latwy zarobek?
Administracja lotniska nie widzi, nie chce widziec czy po prostu korzysta na
tym, ze nie widzi problemu?
W ostatnia srode czekalem w kolejce 10-15 minut. Akurat tyle, zeby parkingowy
zegar doliczyl kolejna godzine. To samo w sobote przed czterema tygodniami.
Sksad pomysl, zeby taktowac zegar co godzine? No tak. Dwa zlote wiecej do
kasy...
Paddy