Uniwersytet Rzeszowski: czekamy aż wróci rektor

25.11.02, 22:25
Tego można się było spodziewać, że cała wina zostanie zrzucona
na media i poszczególnych dziennikarzy, że śmią pisać o
negatywnych sprawach na Uniwersytecie. A argumenty, że nie można
przebukować biletów są śmieszne. Koszty i tak ponosi
Uniwersytet, bo to jest wyjazd służbowy. W tym tzw. stanowisku
dominuje myślenie z poprzedniej epoki; tak się wypowiadają
ludzie zniewoleni władzą i przez władzę, traktujących tę
instytucję jak własny folwark. Uniwersytet nie jest własnością
ani pana rektora, ani dziekanów, czy prorektorów. I to co się na
nim dzieje złego (i dobrego) powinno być przeźroczyste dla
opinii publicznej. I nie wierzę, że władze kolegialne tej
uczelni (senat, komisja wyborcza) zajmą się merytorycznie tym
problemem i rozstrzygną sprawę rzetelnie i sprawiedliwie, tak
jak na to zasługuje.
Dlatego panie i panowie dziennikarze: BRAWO. TAK TRZYMAJCIE.
    • Gość: Jaś Włochy to piękny kraj IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 25.11.02, 22:51
      Trduno się dziwić, że pan rektor nie chce wracać z tak pięknego
      kraju jakim są Włochy, ale tak poważniej to myślę, że rektorowi
      wydaję się , że jak przeczeka 1-2 tygodnie, to
      sprawa "przyschnie".
      Międzyczasie coś się wydarzy, np. Ferenc mianuje Grenia na
      wiceprezydenta do spraw wychowaniu i szkolnictwa , a wtedy tzw
      opinia publiczna zapomni o rektorze-pijaczku.
      A kolesie z URz juz prawie zapomnieli. W końcu przyjaźń
      zobowiązuje, trzeba kolegom wybaczać.
    • Gość: saladyn Czekamy, czekamy IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 25.11.02, 22:58
      czekamy, czekamy, na sygnał z CENTRALI.....
      centrala nass ocali

      (Brygada Kryzys)
      nawet tej pisoenki pasują, choć czy nadejdzie sygnał z centrali ?
      Może centrala nie chce mieć nic wspólnego z pijakami , sorry - z osobami
      mającymi ponad 2 prom. we krwi (brzmi lepiej).
    • Gość: piwko Re: Uniwersytet Rzeszowski: czekamy aż wróci rekt IP: *.pp.rzeszow.pl / 192.168.1.* 25.11.02, 23:27
      Mimo iż jestem zwolennikiem SLD, uważam, że rektor Bonusiak powinien dla dobra
      Uniwersytetu Rzeszowskiego zdjąć rektorskie gronostaje. Alkohol jest ze swej
      natury całkowicie apolityczny, a jazda samochodem z ponad 2 promilami jest
      hańbą. I nie ma dla niej żadnego usprawiedliwienia. Dlatego mam nadzieję, że
      tym razem lewica stanie na wysokości zadania i dokona niezbędnego
      samooczyszczenia.
    • Gość: adam Re: Uniwersytet Rzeszowski: czekamy aż wróci rekt IP: 195.117.241.* 26.11.02, 07:58
      jak wyjechał to i wróci , tyle tylko, ze bedzie juz po sprawie
      i mozna dalej rządzic po pijaku.
      • Gość: Beta Re: Uniwersytet Rzeszowski: czekamy aż wróci rekt IP: 80.51.255.* 26.11.02, 10:41
        Pan Krawczyk i baronowie uniwersytetu w osobach prorektorów i dziekanów chyba
        rozum stracili. Jeśli oficjalne ich stanowisko mówi, że nie ma podstaw do
        odwołania rektora Bonusiaka, bo czyn przestępczy popełnił, gdy nie był jeszcze
        rektorem, a został skazany, kiedy był już wybrany - to jest teza z gruntu
        amoralna. Bo jak można oddzielać sprawę pijaństwa rektora, kolizji drogowej,
        zatajenia prawdy i wyborów na rektora. Przecież wygrał wybory, bo grał
        znaczonymi kartami (Wielki Szu). I CO NAJWAŻNIEJSZE: POPEŁNIŁ PRZESTĘPSTWO, GDY
        BYŁ PROFESOREM TEJ UCZELNI. A na taki przypadek jest atrukuł 134 ustawy o
        szkolnictwie wyższym:
        "Organ uprawniony do mianowania nauczyciela akademickiego może zawiesić w
        pełnieniu obowiązków zawodowych nauczyciela akademickiego, przeciwko któremu
        wszęto postępowanie karne, jeżeli ze względu na powagę i wiarygodność
        wysuniętych zarzutów celowe jest odsunięcie do od wykonywania obowiązków w
        uczelni".
        I nie można tłumaczyć, że to jest nieaktualne, bo wydarzyło się 7 miesięcy
        temu, a rektor nie przyznał się i sąd nie powiadomił odpowiedniej instytucji.
        Bo wtedy jedną winę usprawiedliwiamy inną winą. Jeśli ktoś będąc profesorem
        zachował się jak ostatnia szuja, a rektorem jest "świetnym" - nie ma to
        najmniejszego znaczenia. Panowie z kolegium wymyślili sobie sprytną motywację.
        Ale to z gruntu jest demoralizujące: jak można przestępstwo usprawiedliwiać
        innym przestępstwem.A gdyby nasz negatywny bohater, nieobecny rektor chciał
        zachować twarz - mógł to zrobić tuż po otrzymaniu wyroku, mógł to zrobić przed
        inauguracją roku. ON SAM - i nie obwiniajmy dziennikarzy, że wywlekają brudY
        dopiero teraz. Bo zapewne teraz się o tym dowiedzieli.
        Tytuł wyborczej jest świetny - Honor czy układy; dzisiaj wiemy, że to drugie.
        Przynajmniej narazie.
        • Gość: lex Re: Uniwersytet Rzeszowski: czekamy aż wróci rekt IP: 80.51.255.* 26.11.02, 13:02
          Nie organa Uniwersytetu będą rozstrzygać sprawę Bonusiaka. Wynika to z ustawy
          (art. 86, u. 1). "Na stanowisko profesora zwyczajnego mianuje właściwy minister
          (...)", a to oznacza, że Bonusiak, który w czasie, gdy popełnił przestępstwo,
          był mianowanym profesorem - podlega postępowaniu dyscyplinarnemu na mocy ustawy
          w taki sposób, że właściwy minister kieruje wniosek do komisji dyscyplinarnej
          przy Radzie Głównej. Pracodawcą profesora mianowanego nie jest rektor, lecz
          minister. I tłumaczy to logicznie fakt, dlaczego powiadomienie o wyroku nie
          zostało przesłane do MENu przez kilka miesięcy (nie ma papieru - nie ma
          sprawy). Łatwiej ukręcić łeb sprawie na miejscu, niż w Wraszawie. Teraz min.
          Łybacka MUSI z urzędu wnieść do rzecznika dyscyplinarnego przy Radzie Głównej
          o postępowanie dyscyplinarne. Myli się więc p. Krawczyk, twierdząc, że
          uniwersytet sam poradzi sobie z tą sprawą. A swoją drogą ciekaw jestem, czy
          rzecznik dyscyplinarny na Uniwersytecie (mianowany przez rektora) wszcząłby
          przeciw niemu postępowanie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja