Łapówki na Uniwesytecie

IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 27.11.02, 01:04
Co powiecie na znany skądinąd fakt, że na uczelniach rzeszowskich (wiem na
pewno o Politechnice i Uniwesytecie) studenci dają łapówki wykładowcom i
asystentom, a ci drudzy takowe wymuszają.
Mechanizm jest taki: student jest oblewany kilkakronie, aż wreszcie (czasem
przez studenta wspólpracującego z wykładowcą) wpłaci np. 300 USD i egzamin ma
zdany (tak było na Politechnice).
Na wychowanie fizyczne na Uniwersytecie można się dostać np. nie umiejąc
pływać. Kosztuje to podobno 10 tys. zł, które wpłaca się któremuś z
profesorów.
Czy ktoś coś wie lub słyszał na ten temat?
    • Gość: Wiem o tym Re: Łapówki na Uniwesytecie i nie tylko IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 27.11.02, 12:55
      Ja tez o tym wiem .
    • Gość: Jahh Re: Łapówki na Uniwesytecie IP: *.smlw.pl 27.11.02, 14:36
      Owszem, byly przypadki, iz ludzie z maksymalna iloscia punktow nie dostawali
      sie na filolofie angielska na "uniwersytet"..

      to samo z WF'em na rzeszowskiej uczelni... 100% ludzi dostaje sie dzieki
      znajomoscia, etc... nie ma szans dostac sie z samych egzaminow...
      • Gość: obserwator Re: Łapówki na Uniwesytecie IP: *.smlw.pl / 10.1.16.* 27.11.02, 16:09
        Zainteresowanych informuję, że wystarczy sprawdzić kto się dostał na WF na
        Uniwesytecie w tym roku a nie było Ich na listach podstawowych tzw. przyjęcia
        po przyjęciach. Lub jak kto woli w ramach odwołań.
        • Gość: turek Re: Łapówki na Uniwesytecie IP: *.phils.uj.edu.pl 27.11.02, 17:38
          toz to paranoja ,kpina...
          • Gość: student Re: Łapówki na Uniwesytecie IP: *.pp.rzeszow.pl / 192.168.1.* 27.11.02, 19:41
            Wiecie co? Studiuje na tej uczelni prawie 5 lat. Wlasnie w tym roku bede sie
            bronil. Nigdy nie dalem lapowki za egzamin czy za cos innego na uczelni. A wy
            wszyscy piszecie ze sa tam lapowki. Jesli o tym wiecie to prosze bardzo
            oskarżcie przed sądem konkretna osobę a nie wypisujcie zasłyszanych bzdur. Tacy
            z was wszystkowiedzący a może to właśnie ktoś z Was studiuje za łapówki co???
            A tak wogole to przestańcie pieprzyć o farmazonach o ktorych nie macie
            najmniejszego pojęcia bo widze że z was straszni kretyni i to w dodatku
            zakompleksieni wiec proponuje wziąść się do nauki.
            • Gość: Green Re: Łapówki na Uniwesytecie IP: *.smlw.pl / 10.1.8.* 27.11.02, 22:14
              Masz bracie rację. takie gadanie nic nie zmieni. Masz fakty przekazuj je póki
              są aktualne tam gdziue trzeba tzn. do prokuratury. Nie powtarzaj plotek
    • Gość: yeti Re: Łapówki na Uniwesytecie IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 27.11.02, 22:18
      Wiem to na pewno, że takie łapówki się daje. Dotyczy to np. na Politechnice
      całych grup po kilkadziesiąt osób. Wyobraźcie sobie jaka to jest kwota 300 USD
      razy 50 studentów - to 60 tys. złotych. Można kupić niezły samochód.
      Robi się to przez podstawionych studentów.
      Co do WFu na Uniwersytecie, to słyszałem, że są tam niezłe przekręty. Tworzy
      się zakłady i etaty pod konkretnych ludzi - najczęsciej rodziny wykładowców lub
      pseudowybitnych sportowców.
      • Gość: były student Jak szanownym panom nie odpowiada URz IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 27.11.02, 23:33
        to można zdawać na UJ, AGH, UW i kilka innych szacownych uczelni.
        Studiowałem w Krakowie i nie słyszłem o żadnych łapówkach.
        Oczywiście, aby się dostać na UJ czu UW (dzienne studia) trzeba się uczyć !
        A tak w ogóle proponuję się uczyć zamiast kombinować: "jak zdać egzamin bez
        uczenia się".
        Przypuszczam, że temat jest rzucony sądażowo w celu wybadania "gdzie można zdać
        bez uczenia się" ;)
      • Gość: JaN Re: Łapówki na Uniwesytecie IP: *.lancut.sdi.tpnet.pl 27.11.02, 23:47
        Pierwsze słysze, zeby całe grupy dawały, nigdy w to nie uwierze, jeszcze takie
        pieniadze, ludzei to maja wyobraznie :)) Tacy którzy wezma zawsze sei znajda,
        ale to na kazdej uczelni i napewneo nie w takiej ilosc jak wynika to z tego
        wątku
    • Gość: lolek Re: Łapówki na Uniwesytecie IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 29.11.02, 00:04
      Sprawa zgłoszenia do prokuratury nie jest tak prosta jak się wydaje. Studenci
      boją się to zrobić, bo byliby przegrani, zresztą nikt im nie uwierzy. Uważam,
      że tym tematem powinna się zająć policja, która nie tropi prawdziwych afer,
      tylko zajmuje się bzdetami.
    • Gość: Misia Re: Łapówki na Uniwesytecie IP: *.smlw.pl / *.gazeta.pl 29.11.02, 07:02
      To sa powszechne rzeczy i nie mówiąc już o egzaminach wstępnych.Powinny pisać o
      tym osoby które dają byłoby wiadomo jak jest powszechne.
    • Gość: wolny Re: Łapówki na Uniwesytecie IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 29.11.02, 14:57
      Podobno niejaki Proszak z polibudy miał sprawę za łapówkarstwo. Natomiast
      prawdą jest, że nie oceniał on wiedzy, tylko pieniądze.
      • Gość: Pawel Do nauki lenie!!! IP: *.acn.pl 01.12.02, 12:36
        Tak to prawda, ze profesorowie biora lecz kto ich nauczyl???.Tylko kochani
        studenci.Jesli komus sie nie chce uczyc kombinuje jak zdac egzaminy itd. Ja
        studiowalem przez kilka lat i nie slyszalem o zadnym dawaniu komus pieniedzy.
        Ale po prostu trzeba sie zaczac uczyc.
        • Gość: ja Re: Do nauki lenie!!! IP: *.tarnow.cvx.ppp.tpnet.pl 01.12.02, 20:02
          Chlopie, na jakim ty swiecie zyjesz? Albo gdzie studiujesz?!!!! Egzaminy
          wstepne sprzedają ukladający testy, najczesciej chodzisz przez jakis czas na
          korepetycje przed egzaminami i za dodatkowa, soldna oplatą
          rozwiazujesz "dodatkowe" zadania", a pozniej widzisz je na egzaminach... Kazdy
          bardziej zorientowany wie, do kogo sie zwrocic, kto bierze, a kto nie i przez
          kogo sie wrecza, bo wiadomo, ze nie podejdziesz do profesora i nie wcisniesz mu
          koperty na korytarzu.... (Chociaż?...)Na szczescie ostaly sie jeszcze strzepy
          przyzwoitej kadry na URz i z tego powodu jestem dumna, ze ukonczylam jeden z
          jego wydziałów. o wszyscy wiedzą, ze nasz kierunek jest jednym z niewielu,
          gdzie jest ktos ( a nawet pare takich osob), kto robi kawal dobrej roboty i
          odsiewa nam niedouczoną przyszłą konkurencje!!!I moze dzieki temu mam prace, bo
          nie konczy nas 120 osob, ktore kupuja sobie za ciezkie pieniadze egzaminy i
          magistra a pozniej daja lapowy za miejsce pracy tylko okolo 20 osob dobrze
          wykwalifikowanych i mogacych sobie poradzic w zyciu....
          • Gość: ja Re: Do nauki lenie!!! IP: *.tarnow.cvx.ppp.tpnet.pl 01.12.02, 20:09
            Dodam, ze nigdy nie zaplacilam - z reszta nie bylo komu- za zaden egzamin i
            zaliczenie- najwiekszym "przestepstwem" bylo piekne pioro wieczne dla naszej
            wspanialej lektorki- i tak wreczone dopiero po sesji.... ale jak sie czlowiek
            nasluchal opowiadań znajomych, co sie dzieje np. na WF-ie i innych kierunkach-
            i wedlug staerj madrej zasady nawet jakby sie to podzielilo nie przez 3, ale
            przez 30, to i tak wlos sie jezy na glowie! Poza tym w wiekszosci takich
            przechwalek jest ziarenko prawdy... Dlatego uwazam, ze nalezy przysasc, zakuc
            minimum wymagane, zdac, zapomniec, ew. zapic, ale nie ponizac sie i nie dawac
            zarobic innym... poza tym nie wszyscy maja takie szczescie, zeby w przeszlej
            pracy pieniazki wydane na studia zaczely sie zwracac...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja