Gość: zz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.06, 18:49 ale matoły az takie zacofanie tam jest ? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: d Re: Drzewa pod topór, bo jezdnia za wąska IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.06, 19:35 o kim mówisz matoły. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Susu Re: Drzewa pod topór, bo jezdnia za wąska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.06, 19:46 Wyciąc wrzystki drzewa w odległosci 6 metrów od dróg a w zamian zasadzic krzaki które w przeciwienstwie do drzew nie są zagrożeniem dla tych którzy muszą zjechać do rowu w razie niebezpieczenstwa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dąbek Re: Drzewa pod topór, bo jezdnia za wąska IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.06, 20:36 tu nie chodzi o bezpieczeństow tu chodzi o kase. takie stare drzewka kosztóją ładną kase można by zato odnowić jakiś odcinek tej drogi!!! Odpowiedz Link Zgłoś
jetpilot1 Re: Drzewa pod topór, bo jezdnia za wąska 09.03.06, 21:08 czy to ty Madziu?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ent Re: Drzewa pod topór, bo jezdnia za wąska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.06, 21:16 tak,tak,posadzą nowe drzewka-tak jak sadzą w Rzeszowie w miejsce wyciętych-na obiecywaniu się kończy...BARBARZYNCY!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Esox Re: Drzewa pod topór, bo jezdnia za wąska IP: *.zywiec.plusnet.pl 10.03.06, 08:07 Obok tych drzew sa hekary nuieużytków - jakoś nikt sięnie pali aby tam je sadzić. Droga jest wąska i niebezpieczna - zapraszam do policzenia przy ilu z tych drzew są krzyże... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wafel Re: Drzewa pod topór, bo jezdnia za wąska IP: 195.117.241.* 10.03.06, 08:18 Kolejny k.... problem. trzeba wyciąć te drzew i posadzić nowe! O czym ta dyskusja. Jakaś dewota coś chlapnie i się zaczyna. Mają pozwolenia, zgody itp to do roboty i przestać pier..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Art Re: Drzewa pod topór, bo jezdnia za wąska IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.06, 11:47 Nareszcie ktos napisał coś mądrego. Bo wi ekszośc ludzi płacze nad drzewami przy drodze jakby to normalnie jakiś skarb narodowy był, a to tylko pokazuje jak daleko nam do cywilizowancyh krajów. Jeśli dla Was ważniejsze są drzewa niż ludi którzy na nich giną to zastanówcie się nad sobą. Może kiedyś zginie na takim dzrewie ktoś z waszej rodziny. A jak sie komus tak bardzo podobaja stare drzewa to lasów też mamy dostatek Odpowiedz Link Zgłoś
mjot1 Drzewo kontra człowiek. 12.03.06, 12:58 Drzewo kontra człowiek. To konflikt pojawiający się coraz częściej. Tam gdzie wchodzi człowiek tam on ustanawia reguły gry. Któż więc w tej rozgrywce może wygrać? A drzewo przydrożne już na starcie ma przerypane, ponieważ staje naprzeciw potężnego wszechmocnego lobby automobilistów, lobby skupiającego prawie całą populację ludzką. Ci fanatycy czterech kółek poza swoimi zabawkami nie są w stanie dostrzec już nic więcej. Dla nich dym papierosa jest śmiercionośnym zabójcą natomiast spaliny z ich ukochanego autka jawią się im niczym życiodajny eliksir. Do owych światłych nigdy nie dotrze oczywista prawda, że owo ukochane ich autko to w rzeczy samej najdoskonalsza broń masowej zagłady jaką ludzkość potrafiła dotychczas zmajstrować. Czyż doprawdy tak trudno dostrzec jak fantastyczna jest tejże broni skuteczność? I to skuteczność w uśmiercaniu i okaleczaniu bezpośrednio jak i pośrednio. Czy gdziekolwiek prowadzi się jakiekolwiek statystyki ile istnień ludzkich (pomińmy tu milczeniem istoty inne) zabija i okalecza ów genialny wynalazek wraz z całym przemysłem motoryzacyjnym i tegoż przemysłu otoczką? Te wszystkie fabryki, drogi, kopalnie, huty, rafinerie, rurociągi, tankowce, cysterny, spaliny i licho wie co jeszcze? Wspaniała część z tych „filarów cywilizacji i rozwoju” jest święcie przekonana, że przydrożne drzewo to przyczajony zabójca czyhający sposobności by znienacka rzucić się na przemykający mimo pojazd. Mają też prostą receptę: wyciąć wszystko w pień. Wyciąć drzewa a świat stanie się bezpieczny! Ot mój boże… Już kiedyś w nawiązaniu do wycinki przydrożnych drzew Stomma słusznie zauważył, że rokrocznie w otwartych wodach ginie pokaźna liczba istnień ludzkich. Więc co? Zasypujemy? Weźmie taki jeden z drugim szaleniec broń do ręki i potem dziwi się, że to ustrojstwo zabija, że jakiś rykoszet, że niewypał, że… Do Was się zwracam o Wy wszechwiedzący: Jeśli dojdzie do wypadku to proszę o dowód, że to właśnie drzewo rzuciło się na samochód. Wracając do owej nieszczęsnej drogi. Droga Leżajsk Łańcut na całej swej długości ciągnie się „wężykiem”. To „zakręt na zakręcie”. Przebiega przez wsie o zwartej zabudowie, biegnie niemalże przez podwórza, jedynie koło Żołyni i Rakszawy są odcinki wolne od zabudowy (na razie). Każda posesja (jak to w polskim zwyczaju jest przyjęte) ma swój prywatny zjazd. Pałęta się tam zawsze mnóstwo pieszych, cyklistów i zwierzaków a w sezonie sprzęt rolniczy i wszelkiego autoramentu „papaje” samoroby. Wycięcie drzew i nieudolne próby „wyprostowania” kilku zakrętów da efekty żadne a najwyżej znikome w porównaniu do włożonych w tę przebudowę nakładów. To kolejny przykład „polskiej gospodarności”. Postaw się a zastaw się. Czy droga musi być tam gdzie jest? Czy musi przebiegać środkiem wsi? Widać w naszych realiach jest to niezbędne, bo inaczej ucierpiałaby pewnie czyjaś duma jakiegoś wójta czy innego sołtysa wszak „kto ma dostęp do drogi ten ma władzę”. A można by ten rosnący strumień pojazdów puścić z dala od siedzib ludzkich przynajmniej na znacznym odcinku. Grosz który pochłonie modernizacja obecnej drogi w zupełności wystarczyłby na wykorzystanie i przebudowę ot choćby zapomnianej już przez wszystkich (a szczególnie przez właściciela) drogi Leżajsk – Julin. Ominęłoby się wówczas Giedlarową i Biedaczów. Tylko, że to jest droga powiatowa a to już jest problem nie do pokonania. Wszak województwo a powiat to jakby zupełnie inne państwa. Najniższe ukłony! Tak sobie z nudów gryzmolący M.J. Odpowiedz Link Zgłoś