Dodaj do ulubionych

Urząd wojewódzki uważa, że Tarnowscy nie mają p...

IP: 80.51.255.* 11.02.03, 21:00
W ciekawych czasach żyjemy. Urząd Wojewody bada, czy decyzja o
parcelacji majątków ziemskich (i nie tylko ziemskich) była
zgodna z obowiązującym wtedy (tzn. wtedy gdy rabowano cudzą
własność w imię "sprawiedliwości społecznej") prawem. A jakież
to prawo było? Tony papieru historycy już na ten temat spisali,
a i tak absurd co rusz się pojawia. Prawo spadkowe ma to do
siebie, że jest instytucją długiego trwania; spadkobiercy mogą
się ujawnić w 3-4 pokoleniu. Kiedy przyjdzie czas na prawdziwą
sprawiedliwość (chciałoby się powiedzieć - sprawiedliwą
sprawiedliwość, ale to tautologia).
Obserwuj wątek
    • Gość: grigow Re: Urząd wojewódzki uważa, że Tarnowscy nie mają IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 11.02.03, 21:57
      Gość portalu: Karol napisał(a):

      > W ciekawych czasach żyjemy. Urząd Wojewody bada, czy decyzja o
      > parcelacji majątków ziemskich (i nie tylko ziemskich) była
      > zgodna z obowiązującym wtedy (tzn. wtedy gdy rabowano cudzą
      > własność w imię "sprawiedliwości społecznej") prawem. A jakież
      > to prawo było? Tony papieru historycy już na ten temat
      > spisali, a i tak absurd co rusz się pojawia. Prawo spadkowe ma
      > to do siebie, że jest instytucją długiego trwania;
      > spadkobiercy mogą
      > się ujawnić w 3-4 pokoleniu. Kiedy przyjdzie czas na prawdziwą
      > sprawiedliwość (chciałoby się powiedzieć - sprawiedliwą
      > sprawiedliwość, ale to tautologia).

      To nie takie proste. Już w międzywojniu myślano o reformie
      rolnej i parcelacji majątków obszarniczych. Powstawały projekty
      ustaw, nawet chyba podjęto pierwsze działania, dalsze skutecznie
      blokowali zresztą ziemianie. Tak że nie jest to wymysł
      komunistów - oni to po prostu wykonali, często łamiąc przy tym
      nawet ustanowione przez samych siebie prawo.

      Temat jest zresztą na obszerną dyskusję, u której początków
      trzeba by postawić obraz dobrze zarządzanych przedwojennych
      majątków dworskich które po wojnie popadły w ruinę, ale i obok
      tych wzorowych latyfundiów przedwojennych - przymierajacych
      głodem chłopów, którzy np. w naszym regionie zbierali się
      tłumnie w 30-tych latach by zobaczyć na własne oczy banknot 50-
      złotowy.

      No i dzisiejszych bezrobotnych po-PGR-owców, bez środków do
      życia, chociażby z Bieszczadów, którzy są i będą dużym problemem
      dla państwa.
      I AWRSP, która trzyma na terenach gdzie oni żyją państwową
      ziemię jak pod kamieniem, a my zbieramy paczki na dożywianie
      dzieci z bieszczadzkich szkół.
      Ot, Polska.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka