Pracownik biblioteki Uniwersytetu Rzeszowskiego...

26.02.03, 19:37
Zła passa (i prasa) Uniwersytetu trwa. I choćby nie wiadomo jak
pragnąć jakiegoś wyciszenia wokół Uniwersytetu, to okazje same
wpadają w ręce dziennikarzy. Po aferze z Bonusiakiem, która
uruchomiła bardzo negatywne nastawienie mediów i opinii
publicznej, po sprawie WF-u, dziekana Tockiego, który unika sądu
(ale bardzo lubi pracować na zwolnieniu), plagiacie Wnuka,
sprawie asystenta z filozofii, któremu szef knebluje usta -
pojawia się sprawa Roberta T. pracownika biblioteki UR. Z
zestawienia pracowników biblioteki z 2002 (styczeń) roku
wynika, że nie pracował tam żaden facet o imieniu Robert; musiał
więc zostać zatrudniony w nowym roku akademickim (tj. od
września 2002) przez nowego rektora (Bonusiaka). Pytanie, które
dziennikarka powinna zadać rektorowi i dyrektorowi (rce)
biblioteki jest następujące: czy wiedzieli, że przeciw
zatrudnianemu przezeń panu toczy sie śledztwo w prokuraturze.
Jeśli sam zainteresowany się do tego nie przyznał, to dlaczego
pracodawca tego nie sprawdził? Czy chodzi tu jeszcze o jakieś
inne powiązania?
Co na to rektor (czy jego rzecznik)?
To nie dziennikarze są winni, że źle się dzieje na
Uniwersytecie. To zdaje się otworzyła się puszka pandory.
    • Gość: miś Re: Pracownik biblioteki Uniwersytetu Rzeszowskie IP: 80.51.255.* 26.02.03, 21:18
      Heca i to paskudna, bo to pachnie kolejnym skandalem na uczelni.
      Czyżby zatrudniało się tutaj przestępców. Kolejna etykieta się
      przylepi: Uniwerek w Rzeszowie to przytułek dla skazanych
      kryminalistów. Co pan na to panie rektorze Bonusiak? To chyba
      pan zatrudnił tego młodego (?) bibliotekarza parę miesięcy temu.
      Kto ciekawy, o kogo chodzi niech sprawdzi:
      www.univ.rzeszow.pl/biblioteka/dzialy.htm#Prac
      (wypożyczanie książek)
      • Gość: has Re: Pracownik biblioteki Uniwersytetu Rzeszowskie IP: *.smlw.pl / 10.1.8.* 26.02.03, 22:57
        Ktoś mi powiedział: nie bierz do ręki Gazety bo się pobrudzisz. Mial rację.
        Jeżeli Pan Słownik, jak widać w adresie tylko tym się zajmuje to powinien
        zauważyć, że sam przyczynia się do tego, iż w naszym mieście śmierdzi...,
        myślę,że powinien Pan zastanowić się nad tym, czy jeszcze w Rz. jest cokolwiek
        dobrego?
        • Gość: student Re: Pracownik biblioteki Uniwersytetu Rzeszowskie IP: *.man.rsk.pl 27.02.03, 08:37
          Gość portalu: has napisał(a):

          > Ktoś mi powiedział: nie bierz do ręki Gazety bo się pobrudzisz. Mial rację.
          > Jeżeli Pan Słownik, jak widać w adresie tylko tym się zajmuje to powinien
          > zauważyć, że sam przyczynia się do tego, iż w naszym mieście śmierdzi...,
          > myślę,że powinien Pan zastanowić się nad tym, czy jeszcze w Rz. jest
          cokolwiek
          > dobrego?

          Co ty czlowieku wygadujesz? Pewnie doktorkiem jestes. Słownik napisal bardzo
          dobry tekst .Dzialaj dalej Slownik .
          • gadobyk Re: Pracownik biblioteki Uniwersytetu Rzeszowskie 27.02.03, 09:45
            Chodzi o młodego Tockiego, panowie. Syna pana dziekana:)
Pełna wersja