Czy to już dno...?

02.09.06, 13:34
Od czasów „przełomu” obowiązuje dziwna prawidłowość powodująca, iż każdy
kolejny rząd (choć trudno to sobie wyobrazić) jest jeszcze gorszy od
poprzedniego.
Powszechnie znane są też zasady wg których szumowiny zawsze wypłyną na
powierzchnię.
Nie obca mi jest też „wielkość” karłów i ich karle pojęcie moralności.
Było do przewidzenia, że szambo rozleje się „prosto, długo, daleko, jako
morza brzegi” i że rozsądek i zwykłą przyzwoitość zagłuszą „gęby za lud
krzyczące”. Że szubrawcy zaczną grać „pierwsze skrzypce” a urzędy zostaną
powierzone ludziom ułomnym i przestępcom.
Oto społeczne męty ukształtowane przez swego guru a wyniesione do roli posłów
szargają pamięć umarłych a tenże guru jako wicepremier publicznie feruje
wyrokami: „zdrajca ojczyzny”. Tu „skrót myślowy” stał się żelaznym alibi
gwarantującym bezkarność.
Bo tu autorytetem może być tylko prezes pan ze swoim skarlałym bratem (nie
mam tu na myśli postury jeno) no i oczywiście JPII.
Tu honor to już puste nic nie znaczące pojęcie, tu słowo już nic nie
kosztuje, tu można nim szastać na prawo i lewo, tu plwocina i fekalie są już
na porządku dziennym. Tu za potwarz nikt nie ponosi żadnej odpowiedzialności
(no chyba, że godzi w karła).
Tu „Izba Wyższa” w powadze swego majestatu zapisuje ustawowy nakaz
natychmiastowego zwolnienia z pracy każdego OZI (czyt. każdego urodzonego
przed 1972r.) oczywiście za wyjątkiem kleru i tych, których w łaskawości i
nieomylności swej raczy wskazać prezes pan. Prezes pan, który okazuje się być
największym Europejczykiem od zawsze.
Nieliczne wartościowe jednostki, które na przekór wszystkiemu (nawet logice)
trwały jeszcze, teraz poddają się z rezygnacją, bo próby dialogu to monolog z
kukłą pozbawioną zmysłów i umysłu...
Pesymistyczny ten scenariusz można było przewidzieć żyjąc tu, obserwując i
wyciągając wnioski...
Jedno jednak mnie przerasta. Jednego pojąć nijak nie jestem w stanie... No
fantazji mi nie staje!
Ta nasza zupa narodowa, w której szumowin nigdy nie zbrakło teraz oto w
naszej przytomności staje się z wolna jedną cuchnącą breją...
Skąd w narodzie tym aż tylu szubrawców? Boć przecie tylko szubrawiec może
popierać szubrawca.
No jak może rosnąć poparcie dla tych szumowin?
Czy faktycznie to my pierwsi osiągniemy dno?
Bo jeśli je osiągniemy to jest to przecie jakaś skierka nadziei...

Najniższe ukłony!
Zagubiony M.J.
    • Gość: xyz To jeszcze nie dno !!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.06, 13:41
      No bo przecież Pan Leper może zostać prezydentem, Pan Giertych - premierem, pan
      Maciarewicz - ministrem sprawiedliwości...
      Nalezy pamietać - "nigdy nie jest tak zle aby jeszcze gorzej byc nie moglo"...
      Hasełko przećwiczone za komuny - sprawdza sie i teraz - jak znalazł :)
      • mjot1 Re: To jeszcze nie dno !!! 27.09.06, 21:55
        Oto Pani Beger w biel odziana jawi się nam jako uosobienie niewinności i
        czystości...
        A Waść powiadasz że to jeszcze nie dno, że jeszcze daleka przed nami doń droga?
        Hm...

        Najniższe ukłony!
        Zadumany M.J.
        • Gość: NM Re: To jeszcze nie dno !!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.09.06, 21:56
          Kacze dupy rozwaliły rodzinę solidarnościową na pół, więc mamy co mamy, wszka
          ciemny lud to kupił.
          • Gość: golwes Re: To jeszcze nie dno !!! IP: *.dnet.pl 27.09.06, 22:01
            jakie juźwa dno??
            dno to za rządów pisu już dawno odpadło
            • Gość: autor Re: To jeszcze nie dno !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.06, 22:15
              @miot - to nie dno - to prowokacja
              gazet nie czytasz?
              • Gość: xyz To jeszcze nie dno - oj boje się..... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.09.06, 19:37
                M-jocie !!!!Twój proroczy post /z 2 września.../ i mój dopełniająćy /ciut
                optymistyczny :)) - spełnił się wsposob przerażający - to chyba jedna dno upadku
                drobiu politykująco-pływającego - który zarył dziobami w muł - bredząc o
                "symantycznym naduzyciu"...
                boziu - takich jaj to najstarsi górale nie przewidzieli...
                dokąd zmierzasz Polsko....
                kacza mać
                • Gość: ds16 Re: To jeszcze nie dno - oj boje się..... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.09.06, 21:02
                  semantyczne nadużycie przechodzi do historii niczym sławetny skrót myślowy...do
                  historii...do historii !!!
                  • Gość: Filip Re: To jeszcze nie dno - oj boje się..... IP: *.dsl.bell.ca 29.09.06, 00:17
                    "Prowokacja Beger"

                    ...jest tu dobitnym przykladem wielkiego zdenerwowania
                    UB...proba odsuniecia PiSu od wladzy..... w rzeczy samej sa zaszokowani faktem
                    udanej wizyty L.Kaczynskiego w USA...a co za tym idzie;

                    1....sprawa rozmieszczenia radarow NATO na terytorium Polski

                    2....sprawa niezwyklej wagi ; rozwojem swego rodzaju polsko amerykanskich
                    stosunkow politycznych , z czasem dostepem do amerykanskej technologii
                    wojskowej i wymiany chandlowej....bez dzielenia sie ta technologia z Rosja.

                    3....ekstradycja Mazura..podejrzanego o zamordowanie Papaly....jestem o tym
                    przekonany - okaze sie, ze zleceniodawca byla znana osoba polskiej sceny
                    politycznej.

                    4....Wygrana PZU z Eureko/ juz dosc klarowna wizja....proces moze wykazac
                    lapownictwo ludzi z najwyzszej sfery UW i SLD.

                    5....Odnaleziony dokument w archiwach IPN ...mowiacy o zamordowaniu mlodego
                    dzialacza solidarnosci przez UB ..."wspolpracownika Walesy"

                    6....Ucieczka Balcerowicza od odpowiedzialnosci karnej w krag ochronnego
                    parasola gospodarczych kryminalistow "TRYBUNALU KONSTYTUCYJNEGO"...tymsamym
                    dowiedzenia nadrzednej jego roli..jako "grenium pieciu decyzji absolutnej".

                    7....Zblizajacy sie termin rozwiazania przybodowki UB - Wojskowych Sluzb
                    Informacyjnych.

                    • Gość: ds16 Re: To jeszcze nie dno - oj boje się..... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.06, 00:51
                      no tak... świat jest taki prosty w swym skomplikowaniu, a to wszystko dzięki
                      niezmorodowanym apostołom PRAWDY z TV TRWAM :)
                      • bszalacha Re: To jeszcze nie dno - oj boje się..... 27.12.07, 16:45
                        A może byś tak podleczył swoją frustrację nadając jej prawdziwe
                        tło?"UWIELBIAM"frustratów,którzy wciąz czują sie mało ważni i wiodą
                        nawykowo dyskusje polityczne,żeby sobie
                        udowodnić/nieistniejącą/sprawczośc.
                        Polityka jest świetnym pretekstem,żeby się pokłócić dla tych,którzy
                        na codzień mają problem z wyrażeniem sprzeciwu.
                        • Gość: scpt jezdem frustrat bo..... IP: 84.38.160.* 27.12.07, 20:54
                          sram na kaczki , pisory i rydzykowe mohery :)))


                          bszalacha napisała:

                          > A może byś tak podleczył swoją frustrację nadając jej prawdziwe
                          > tło?

                          A po co leczyć ...wystarczy posłuchać pana prezydenta aby znowu zacząć....sram
                          na kaczki i pisiory
                        • mjot1 Hm... 28.12.07, 19:42
                          Skoro tak twierdzisz, więc wiesz. No i niechybnie masz rację.
                          Ta... Frustrat winien w polityce uczestniczyć czynnie. W końcu dał
                          nam przykład sam efendi.
                          Hm... Rozumiem, że wg Ciebie wskazanym byłoby to przynajmniej w
                          takim stopniu, w jakim niepożądaną jest pisanina na forum.

                          Ech... gdybyż tak frustraci przestali uszczęśliwiać nas swą
                          obecnością w świecie polityki...
                          Najniższe ukłony!
                          Rozmarzony... M.J.
                          • lech.niedzielski Re: Hm... 16.07.08, 21:22
                            mjot1 napisał:

                            > Skoro tak twierdzisz, więc wiesz. No i niechybnie masz rację.
                            > Ta... Frustrat winien w polityce uczestniczyć czynnie. W końcu dał
                            > nam przykład sam efendi.
                            > Hm... Rozumiem, że wg Ciebie wskazanym byłoby to przynajmniej w
                            > takim stopniu, w jakim niepożądaną jest pisanina na forum.
                            >
                            > Ech... gdybyż tak frustraci przestali uszczęśliwiać nas swą
                            > obecnością w świecie polityki...
                            > Najniższe ukłony!
                            > Rozmarzony... M.J.
                            Solidaruchy już tak mają !
                    • bravocharlie Re: To jeszcze nie dno - oj boje się..... 29.09.06, 12:25
                      Biedny jesteś. Bozia i tobie pozazdrościła rozumu. Ile jeszcze spraw, sytuacji -
                      dla Ciebie nie wyjaśnionych będziesz sobie tłumaczył układem, spiskiem,
                      prowokacją służb specjalnych? Każdą sprawę? Ty i tobie podobni nie potrafia
                      zaakceptować faktu (bo to burzy ich spojrzenie na rzeczywistość, jakże silnym
                      musiałoby to być szokiem), że to nie służby specjalne są winne, że to nie
                      układ, ale sami ludzi myślący twoimi kategoriami. To się nazywa paranoją.
                      Czy ty też tak próbujesz wytłumaczyć rodzinie, sobie swoje niepowodzenia? Zejdz
                      w końcu na ziemię.
            • bravocharlie Re: To jeszcze nie dno !!! 29.09.06, 12:19
              To nie jest smieszne, ale zwykle każda opowieść czy fantastyczna, naukowa,
              filmowa ma drugie dno. Może to też drugie dno naszej polityki. Pytania: które
              to dno i ile jeszcze ich jest?
      • edico Re: To jeszcze nie dno !!! Czekamy na więcej 13.10.06, 04:51
        www.foto.kai.pl/i.php/w/113186.jpeg
      • Gość: Oldtimer Re: To jeszcze nie dno !!! IP: *.krak.tke.pl 21.06.07, 07:53
        Dlaczego piszesz o tych ludziach "Pan"? Rozumiem,że to kindersztuba!
    • mjot1 Odkrywcy 29.09.06, 09:28
      Okazało się, że nawet pluć nie potrafią.
      Zaskoczyło ich zupełnie, że jeśli plwocinę posłać pod wiatr to ona zawróciwszy
      pokalać może „nieskalanego” (czyt. plującego)...
      Jak widać z wypowiedzi te kreatury nie są w stanie pojąć skarlałym swym
      umysłem „dziwności” zaistniałego zjawiska.
      Cóż... Poczekam cierpliwie na równie doniosłe ich odkrycie z fekaliami...

      „Karłom wyznaczyć trzeba wzrost by stał się człowiek pięknym”

      Najniższe ukłony!
      Cierpliwy M.J.
      • Gość: xyz fekalia w piaskownicy... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.06, 17:00
        to już jest...a było tak .Najpierw była piaskownica - z zolciutkim piaskiem IV
        RP.Potem ktoś wpuścił kota - ten trochę nabrydzil - ale pisaek przykrył i miało
        być dalej ładnie. Ale przyszedł złośliwy Antoś i zrobił kupę na środku piasku -
        taki "niedpowiedni skrót myślowy". Antosia się opieprzyło, że "aż mu w pięty
        poszło" i dalej mialo być jak było.
        Ale oto do piaskownicy wkroczył Andrzejek i Renatka ze stadem świnek.
        A świnki jak to świnki - przykryły piasek ...miodowo pachnącą warstwą
        obornika.Mało tego - wygarnęly spod piasku stary nawóz z równie starym smrodem.
        I nie ma już żółtego piaseczku, nie ma czystych bliźniaczków w marynarskich
        ubrankach budujących zameczki na piasku...
        Wszystko się posrało .
        Maaamo maaamo co oni nam zrobili ... semantyczne naduzycie czy co ???
        • bravocharlie Re: fekalia w piaskownicy... 29.09.06, 17:03
          Zapomniałeś jeszcze powiedzieć, że przyleciało stado kaczek i wszystkich
          obsrało równo.
          • ares19 Re: fekalia w piaskownicy... 29.09.06, 21:58
            Polityka i politycy to cuchnące gównem zera !!!
            A żeby to uświadomic potrzebna była odwaga dwojga prostaczków, prymitywów
            kierujących sie prozaiczną chęcią zemsty.By nam pokazać co jest warta banda
            pseudointelektualistów z ich wiarą, kosciołem ,rydzykiem, przekonaniami,
            patriotyzmem i innymi bzdurami głoszonymi dla maluczkich :))
            By nam pokazać że prawo i sprawiedliwość to przekręty i szachrajstwo, kurestwo i
            złodziejstwo....
            nie wiedzieliście o tym ????... to juz wiecie ;0)

            • Gość: semantyczne użycie Re: fekalia w piaskownicy... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.06, 23:06
              e tam, mohery i tak WIERZĄ nawet gdyby kradli na ich oczach to NA CHWAŁĘ BOŻĄ,
              to przecież gorliwi katolicy jak sami o sobie mówią :-)
              • Gość: xyz hurra no i mamy dno :))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.10.06, 20:45
                gąsior wybaczył chama, mohery odwlekły posiedzenie sejmu przy wypalić faje
                pokoju z kryminalistą, romuś sie cieszy ... a my mamy obraz supperr dna tzw
                klasy politycznej
                tak dobrze nam że dobrze nam tak
    • Gość: jan Re: Czy to już dno...? IP: *.fabiankeil.de 12.10.06, 20:50
      Być może jest jakieś drugie dno?
      • Gość: xyz drugie dno...? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.10.06, 20:57
        To chyba widmo hiperinflacji, drozyzny, "sufitowego budżetu" spapranego przez
        och..a /Osobę Chętnie Udzielającą Informacji... prlowskiemu UB :)/ - budżetu ze
        sztucznie wplecionymi "gruszkami na wierzbie" czyli środkami unijnymi, rozkład i
        anarchia w kraju itd itd - prosze mnie nie straszyć drugim dnem - bo już się
        boję i zimny pot mnie oblewa :)))
        • Gość: Prześmiewca Re: drugie dno...? IP: *.centertel.pl 13.10.06, 20:32
          "....y szczekają a karawana idzie dalej"
          • mjot1 Re: drugie dno...? 13.10.06, 20:57
            A jednak
            Nie jest to jednak takie proste.
            Oto zdawać by się mogło już już... jeden tylko jeszcze wysiłek, jeden kroczek
            niewielki i cel osiągniętym będzie.
            A jednak dno ciągle niczym nieboskłon nadal przed nami, ciągle nieuchwytny.
            A przecie wszystkie znaki wskazywały, iż to właśnie my zgłębimy dna teorię a i
            w praktyce nam będzie dane poznać dobra wszelakie zeń płynące.
            A tu chwilowo marsz znojny ku światłości dennej przerwano... Okazało się bowiem
            iż instrukcji „co czynić dalej” zbrakło.
            Lecz niech żywi nie tracą nadziei!
            On „mały wielki człowiek” wyruszyć raczył po dobre słowo i wsparcie hen tam
            gdzie na stolcu zasiada krynica mądrości, owa postać nieomylna i nadludzka boć
            przecie (dając wiarę hasłu, którym katują na okrągło) jeden był tylko papież,
            który pozostał człowiekiem.
            Wódz wróci. Wódz nas poprowadzi.

            Najniższe ukłony!
            Sukcesy śledzący z uwagą M.J.
            • Gość: blee w drodze do dna ?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.10.06, 10:44
              a więć my ciągle w drodze do dna w slad za naszymi wodzusiami???
              A poki co już wiemy że teoria ewolucyjna to lipa :))
              A więc to Bóg stworzył tych s...synów a nie slepy przypadek???
              • Gość: blee Re: w drodze do dna ?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.10.06, 18:21
                leeecimyyy !!!!! i nabierzemy przyspieszenia - jeśli można wierzyc chamom i
                warchołom :)))
                • mjot1 Re: w drodze do dna ?? 17.10.06, 19:33
                  Hm... Chyba faktycznie nareszcie wyszliśmy na prostą...
                  Wódz powrócił i proszę. Poooszło!
                  Oto władza ustawodawcza otrząsnąwszy się z letargu i zwarłszy swe szeregi pod
                  światłym przewodem dwojga imion marszałka Jerzego Marka z podziwu godną zgodą
                  ustanowiła, że na przekór wszystkiemu i wszystkim trwać będzie (oczywiście dla
                  dobra narodu, kraju, świata, etc. etc.).
                  No i teraz już silna i zwarta a z najświatlejszych umysłów (w końcu sami(śmy)
                  wybierali a co!) złożona władza wykonawcza zacznie „wykonywać” rzeczy takie, o
                  których nawet na plenum się nie śniło.
                  Niechybnie świat cały nam pozazdrości.

                  Najniższe ukłony!
                  Z nadzieją coraz to większą na sukces M.J.
    • mjot1 (pra)Początki 21.10.06, 10:40
      A jednak wywalenie z roboty na zbity pysk tzw. OZI nie będzie obowiązkiem, lecz
      przywilejem pracodawcy.
      Czy ktokolwiek śmie jeszcze twierdzić, że obecnie nam panujący działają wbrew
      pracodawcom czy też, że nie są liberalni?
      Oni to wszystko czynią z myślą o nas i dla nas jeno. Wszak sami ich sobie
      powybieraliśmy. W końcu są to najlepsi z najlepszych z nas. To kwintesencja
      tego co mamy najlepsze.

      Działo się to bardzo bardzo dawno temu w mrocznych nierealnych czasach stanu
      wojennego wówczas w czasach, gdy po chatach toczyły się „długie nocne rodaków
      rozmowy”.
      Ech... Ileż to dysput się odbyło... Ileż to nocy nieprzespanych...
      Prowadziło się je w zaciszach domowych w otoczce błękitnego dymku z papierosów
      nabytych od „spekulanta” i sącząc legalną wódkę nabytą nielegalnie na
      podrobioną kartkę w legalnym sklepie za legalny szmal.
      Oto wycinek z jednej z takich pogawędek prowadzonych przez:
      - On: „po przejściach”, z pokaźnym bagażem doświadczeń. KS, cudownym
      (dosłownie) zbiegiem okoliczności zamieniona na dożywocie, przesiedział ponad
      10 lat, z czego większość w kamieniołomach. A później to już sielanka.
      - Ja: młody i gniewny i przecudnej urody. Choć (już wówczas) krytyczny to
      jednak sympatyk „Solidarności” i były członek NZS (efekt zachowania „wodzów”
      naszego strajku w chwili ogłoszenia stanu wojennego).
      Mijał właśnie pierwszy rok „wroniej wojny”. Wszystko mi wonczas zdawało się
      takie jasne i proste: „oni” i „my”, prawie zupełny brak szarości tylko czerń i
      biel.
      Gdym ja z skrzącą się źrenicą, z wypiekami na licu perorował, że oto teraz
      nareszcie student, robociarz i inteligent jednym się stali, że jeden wspólny
      przyświeca nam cel, że wszyscy razem... itd., itd. On milczał...
      Po jakimś czasie spojrzał na mnie i rzekł: „Z tą hołotą? Nigdy! To jest większa
      swołocz niż tamci”
      Po czym wzniósłszy toast: „na pohybel wszystkim” wypił do dna.
      Wypiłem i ja, bo wychylenie czarki ważniejszym było niźli toasty wszelakie bom
      czyn ponad teorię stawiał. Jednak „fon” mi wcięło...
      Nie umiałem pojąć, dlaczego On, On który od komuny tak „dostał w d...ę”
      odbiera „Solidarność” sceptycznie a wręcz wrogo?
      Od tamtej chwili minęło prawie ćwierć wieku...
      A ja (fakt, że początkowo z niedowierzaniem) z każdym dniem z każdym mijającym
      rokiem utwierdzam się w przekonaniu, że On miał rację.
      Ileż to już razy hamowałem się pytaniem: „po co?” i jakżesz często wznoszę
      toast: „na pohybel wszystkim!”.

      On niechybnie On jest odnotowany w przepastnych annałach służb będących obecnie
      fundamentem prawdy. I niechybnie jest OZI. Lecz On jest emerytem.
      Hm... Czy ZUS może Go zwolnić z uciążliwej roli świadczeniobiorcy?
      A ja? Te dysputy, telefony, bezmyślne kłapanie niewyparzonym jęzorem dyrdymał
      wszelakich...
      Hm... Człek jednak nie zna dnia ni godziny...

      Najniższe ukłony!
      źródło informacji „bylejakiej” M.J.
      • Gość: xyz Realia realisty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.06, 13:04
        jakie początki taki finał /mam nadzieję/. teraz gdy gnojki z jednego styropianu
        plują na siebie, wyszukują sobie haki z zyciorysów, gryzą i obrzygują /międląć
        coś o agenturze/ niegdzisiejszych /i dzisiejszych chyba/ ojcow duchodych
        kryjących pod sutannanmi ubeckie legitki - ja tylko smieje sie szyderczo.
        Wczoraj mówił "amoralny" dzis mówi "drogi koalicjant", wczoraj mówił "drogi
        lechu" - dziś mówi " ty zakłamany bolku", wczoraj powiedział "ty warchole" -
        dziś mówi "on kochany wicekpremier- spec od rolnictwa", wczoraj straszyl 'nigdy
        wiecej karanych łobuzów na poselskich fotelach" - dziś mówi 'obu ich więcej bo
        quorum quorum...", tamten powiedział "chamskie zagrywki tego karła..." - dziś
        mowi "drogi panie prezydencie-premierze- świeta dwójco dobrobyty naszego.
        A wszystko z pyskami pełnymi "z Polsko, dla Polski, z ojczyzną, dla ojczyzny,
        misja, 4 rzeczpospolita ".

        Ps a dalej nie wiem kto jest tym "fiutem mlodzierzy Polskiej" - czyzby Giertych
        ???? No bo że OZI to teraz "O-chętnie -uj" to się juz przekonalem


        • ares19 No i mamy dno :) 19.02.07, 08:00
          No wreszcie , wreszcie - długo spadaliśmu... i mamy !!
          hurra - ktoś kogoś nazwal durniem, ktoś spłodził bubla, plucie się rozkręca...
          Ale to już nie jest spadanie - to już jest dno.
          Mamy sukces :))
          • mjot1 Re: No i mamy dno :) 19.02.07, 21:22
            Tak... Nareszcie osiągnęliśmy zamierzony cel.
            I mamy to na piśmie! w formie raportu (i to nawet w dwóch egzemplarzach do
            wyboru).
            Jak już gdzieś nadmieniłem raport ten dla nas jest wprost bezcenny. Bezcenny w
            pełnym tego słowa znaczeniu.
            Przecie sam efendi jak i dwór jego niejednokrotnie powtarzali, że dzieło to
            warte jest każdej ceny.
            I właśnie w dziele tym brakuje mi jego ceny. Brak mi zestawienia kosztów tych
            które ponieśliśmy już i które jeszcze ponosić będziemy.
            Więc mamy dno...
            Lecz czyż wypada poprzestać na tym? Wszak mistrz prawdziwy (a już szczególnie
            arcymistrz tej miary co efendi) nie spocznie na laurach.
            Więc prowadź wodzu!
            Pod twoim przewodem pokażemy, że Polak potrafi. Już świat cały spogląda na nas
            z zadziwieniem
            To już nie są karła sny o potędze. To rzeczywistość.


            Na pierwszym planie dwie nadęte, sapiące, skarlałe prukwy i ich przydupas ze
            wzrokiem pałającym chrześcijańską "miłością bliźniego" a tam gdzieś w cieniu,
            głęboko w tle obchodzi urodziny Pan profesor Władysław Bartoszewski...
            Oto Polska właśnie.

            Najniższe ukłony!
            Z głową smętnie pochyloną M.J.
            • ares19 Re: No i mamy dno :) 20.02.07, 07:53
              Dno ...to ciekawe miejsce.
              Są takie specyficzne spektakle - dwie kobitki w toplesie sprawiają radochę
              facetom taplając się w kisielu lub spreparowanym błotku.
              A tu proszę co za ciekawe widowisko - double trouble paplają sie w bagienku wraz
              z wyraźnie przerastającym /tylko wzrostem tylko wzrostem/ ich antosiem - zabawa
              cho cho. Na łubiance agenty fsb czy innego kgp już drugi rok piją na umór .. z
              radości.. nawet Putin-abstynent przymyka oczy na te rozkosze.Bo całą robotę za
              nich odwalają dawne sojuźniki!
              Smutne tylko że kilku dworzan bouble-troublowców nie chcialo brać udziału w
              zabawie i wypadło na out bajorka ;0
              • mjot1 Re: No i mamy... :) 21.02.07, 20:17
                Jak cyrk to cyrk :-)
                Jeden z braci mniejszych raczył oświadczyć, że się nie zniży.
                Hm... To można jeszcze niżej!?
                „Karzeł wrzasnął, że przestaje się kurczyć, zaczyna żreć i jeszcze nas po
                rolnictwie uderzy”

                Trzeci bliźniak raczył powrócić i został serdecznie na łono przyjęty...
                Oczywiście efendi przekazując część swych obowiązków równocześnie przekazał
                przynależną część swej pensyjki? Tak mniemam (tanie państwo).
                Nadmienił przy tem, że nie jest to novum, bo już Jagielski pracował u
                Jaroszewicza. Doprawdy role godne artystów.
                Ta... Wraca nowe.
                „Ale to już było”, dalej piosenka optymistycznie zapewniała, że „nie wróci
                więcej”. Jednak wróciło...
                No i ten sen o potędze. Bracia mniejsi z bratem większym zza wielkiej wody
                tarczę sobie będą majstrowali...
                A papuga zaskrzeczała: „Q... mać stoimy twardo na gruncie ZPRu Odry i Nysy
                Łużyckiej!”
                „Cały naród na linie balansuje a „wschód” z „zachodem” linę napina...”

                „Karłom wyznaczyć trzeba wzrost by stał się człowiek pięknym”

                Najniższe ukłony!
                Niezbyt gustujący w sztukach cyrkowych M.J.
                • Gość: mk Re: No i mamy... :) IP: 81.104.176.* 22.02.07, 00:42
                  ciekawe ilu z narzekających bylo na wyborach??? a babcie w beretach glosuje na
                  katoprawice czyli komune wiec niby jak ma byc?
                  • ares19 Re: No i mamy... :) 22.02.07, 21:14
                    no tak - mamy wrestling panujących nam łaskawie uprawiany w g..wnie, Dziwisza co
                    wiedzial a nie powiedział, Petza co w luksusach rzymskich opływa,Wielgusa co był
                    albo nie był esbekiem w zaleznośći jak sie spojrzy.
                    Acha - jeszcze słyszałem że Pan Wałęsa ma byc sądzony za zdradę tajemnicy
                    panstwowej bo ujawnił że ktoś jest durniem.
                    Co jeszcze ? Acha - okazało się że słynna pływaczka ,nim rozbiła niezłą brykę z
                    pasażerem,wzięła się za wyprzedzanie kolumny tirów tylko ze 103 km/h na
                    liczniku, a to że robiła to pod górkę przy ograniczonej widoczności to
                    oczywiście okoliczność łagodząca i dlatego nie chce 2 lat w zawiasach.
                    O tempora o mores.
                    Amen
              • mjot1 Re: No i mamy dno :) 24.03.07, 10:45
                Z ostatnich doniesień wynika, że w dyscyplinie „dno” nie mamy sobie równych.
                Sukces bezsprzecznie już jest nasz! I nie jest to sukces indywidualny czy w
                ramach jednego klubu jedynie.
                Nie dziwi już mistrzostwo klasy politycznej, której perfekcja sprawia, że sama
                w sobie stała się dnem.
                Po laury ruszyliśmy masowo, czyli zgodnie z prastarą naszą tradycją „kupą mości
                panowie” (i panie).
                Od zawsze normy towarzyskie i kulturę (ogólnie pojmowaną) kształtowały i
                propagowały pałace magnackie. Tak dzieje się i obecnie.
                Oto w naszej przytomności na salonach księcia Gudzowatego wdrożono zaiste
                nowatorskie normy towarzyskie.
                Stara prawda powiada, że szlachectwo zobowiązuje. Cóż... Jaka szlachta taki i
                savoir vivre.

                Najniższe ukłony!
                Zadziwiony nowego kodeksu nowatorstwem M.J.
                • ares19 Re: No i mamy dno :) 24.03.07, 13:04
                  i jedno mnie tylko zastanawia , czy "łysy pojedzie do Moskwy"??

                  A to że dno - to już się przyzwyczaiłem.

                  Pan premier ma problem - skąd w tym dnie znaleść 19 brakujących ambasadorów :)
                  Chyba zrobią lotne brygady ambasadorskie - ot tacy ambasadorowie przelotni :)-
                  jeden dzień tu drugi dzień tam. Pisiory i tak nie znają języków obcych to po co
                  mają się zasiadywać :)
                  prawdziwa fatyga z tą polityką zagraniczną :)
                  Bo krajowa - wiadomo - utonęla w szambie :)
                  • danam No i następna duszyczka 24.03.07, 14:07
                    ...zbłąkana się nawróciła!
                    Fakt ten nie powinien umknąć uwadze patriotom prawdziwym.

                    Oto Krwawy Ludwik nam dojrzał i chrzest przyjął w pokorze.
                    Domniemywać więc mam prawo, iż żywot jego i dokonania dotychczasowe grzesznymi
                    i nieprawymi były.

                    Hm... Uprzednio Donald na drogę cnoty wkroczył, teraz Ludwik...
                    Czyż spodziewać się należy, iż lada chwila sam efendi wstąpiwszy na drogę cnoty
                    będzie sobie poczynać życie za życiem, co jak wiadomo jedynie słusznym jest
                    celem człowieka?

                    Najniższe ukłony!
                    Zachwycony M.J.
                    • mjot1 Przepraszam :-) 24.03.07, 16:51
                      Ups!
                      Niechcący skorzystałem z „ksywki” Mojej Zdecydowanie Lepszej Połowy, za co
                      przepraszam (szczególnie MZLP)

                      Najniższe ukłony!
                      W pozie przebłagalnej niewygodnie wygły M.J.
                    • ares19 Re: No i następna duszyczka 25.03.07, 13:30
                      okazuje się ,że dno /tak jak i ponoć piekło/ to miejsce nie tyle straszne - co
                      ciekawe a nawet wesołe. A więc radujmy się Bracia i Siostry /nicków facetom
                      swoim udostniępniające/ - kolejny n/z/awrócony . Teraz czekają owego ludwika
                      żmudne lata chrześcijańskiej nauki, alba pierwszokomunijna, ksiązeczka z
                      dedykacją katechety "Ludwiczkowi na nową drgę zycia" ,potem owe męki przed
                      bierzmowaniem /z masą arcytrudnych egzaminów/ i hurra - może nawet ministrantem
                      zostanie :)
                      A tymczasem nasz kochany budowniczy bałwanków, jedyny sprawiedliwy w bandzie
                      oprychów, yes yesowicz kochany wyznaje z londynu, z wymodlonej posadki
                      europejskiego bankowca /i tu minuta refleksji- na polskiego wodzireja banku się
                      na nadał, warszawka wypluła - a tu prosze - londynówek przgarnąl do serca jak
                      swego :) - i wyznaje że polityka krajowa go brzydzi, że taki szczęsliwy że on
                      daleko, bo ma gabinet, tapetę na pc z dzidziusiem i masę papierow do czytania.
                      To się nazywa szczęście kazika :))

                      A żebym nie zapomniał - łysego "zawiesili" w prawach członka - moj Boże jak
                      mozna zawiesić kogoś w prawach... czegoś czym sie dopiero po tasmach okazał -
                      taż wcześniej był on wodzusiem lewaków a "członem" stal się dopiero po tasmach :)
                      • ares19 światło!!!widze śwatło!!! 02.04.07, 19:06
                        No może raczej słabe światełko aureoli dwa lata temu zmarłego Bohatera!!
                        Wśród wszechogarniającego bagna rzeczywistości - coś błyszczy.
                        czy trzeba było wpaść na dno leperiady i getrychomanii by tym mocnie zobaczyć
                        światełko?? a może to tylko złudzenia wywołane gazami gnilno-bagiennymi???
                        • Gość: Prześmiewca Re:widzę!!! widzę!!!! 2 świata w tunelu!!!!! IP: *.centertel.pl 02.04.07, 19:33
                          ....bum !!!!!! to był tylko pociąg.
                          • Gość: mike Re:widzę!!! widzę!!!! 2 świata w tunelu!!!!! IP: *.leed.cable.ntl.com 02.04.07, 21:58
                            Niestety polski narod w dużej części jest głupi i leniwy. Dużo mówi mało robi. W
                            przyszlych wyborach znowu wybierze tego "silniejszego" ktoreg wskażą "wolne" media.

                            Ponoć ewentualna partia najbardziej "uczciwego " polityka kwasniewskiego ma
                            ogromne szanse. porażka...

                            Jedyna partia prawicowa jest UPR. Partia ludzi ideowych i nieskompromitowanych
                            idiotycznymi decyzjami. Chyba każdy ma dość biurokracji marnotrawstwa
                            publicznych pieniedzy i socjalizmu. Jeszcze jest szansa by to zmienić.

                            www.upr.org.pl/main/index.php?strid=1
                            • mjot1 światło 05.04.07, 22:09
                              „Lustracja rani, krzywdzi i dezintegruje”, więc hierarchowie w łaskawości swej
                              przebaczą.
                              Znawcy wykombinowali sobie ustawę lustracyjną (już znowelizowaną przez
                              najjaśniejszego) godną trzeciego tysiąclecia. Oto elastyczną tę materię będzie
                              się na bieżąco „nowelizować” w miarę aktualnego widzimisię.
                              Zaiste odkrywcze to! Aż świat cały zastygł z gębą rozdziawioną zazdrosny i
                              zadziwiony...
                              Karle pojmowanie prawa i sprawiedliwości święci tryumfy. Jak długo jeszcze?

                              „Karłom wyznaczyć trzeba wzrost by stał się człowiek pięknym”

                              Najniższe ukłony! M.J.
                            • Gość: Prześmiewca Re:widzę!!! widzę!!!! 2 świata w tunelu!!!!! IP: *.centertel.pl 05.04.07, 22:48
                              "Raar" jakbym słyszał Ciebie.Wyjdż z tego zaścianka.
                              • Gość: raar Re:widzę!!! widzę!!!! 2 świata w tunelu!!!!! IP: *.lanet.net.pl 06.04.07, 13:27
                                Źle bracie z Tobą jeśli w wygniotach mjota czy aresa dopatrujesz się mojego głosu. A tak w ogóle to Zdrowych , Wesołych Świąt Wielkanocnych !
                                • mjot1 Re:widzę!!! widzę!!!! 13.04.07, 20:01
                                  Oto dziś wybrańcy narodu, najlepsi z najlepszych stoczyli bój o życie napoczęte
                                  i... przegrali sromotnie.
                                  Coś dziwnego się stało. Licho jakieś złe czy też może inny cud spowodował, że w
                                  zwarte dotychczas wojów szeregi bałagan się wkradł i dzielni ci rycerze oręż
                                  przeciwko sobie obrócili.
                                  Niektórych dzielnych potworne zło jakieś opętawszy kazało im czynić rzeczy tak
                                  potworne, że aż niewyobrażalne.
                                  Oto jeden z nich poważył się o zgrozo! słowo pisane przez księcia kościoła
                                  porwać na strzępy!
                                  A niechybnie czarnoksiężnik ten wyłuszczając w liście mądrości jedynie słuszne
                                  powołał się na św. Tomasza z Akwinu.
                                  Znamienity ów ojciec i doktor kościoła natchniony przez ducha św. raczył był
                                  onegdaj stwierdzić: „Zarodek męski staje się człowiekiem po 40 dniach, żeński
                                  po 80. Dziewczynki powstają z uszkodzonego nasienia lub też w następstwie
                                  wilgotnych wiatrów”.
                                  Tomek jak powszechnie wiadomo jest świętym nadal, więc i prawdy objawione
                                  ustami jego przez Najwyższego niezmienne są i wieczne.

                                  Najniższe ukłony!
                                  Dzielnością najdzielniejszych z dzielnych zachwycon M.J.
                                • Gość: Prześmiewca Re:widzę!!! widzę!!!! 2 świata w tunelu!!!!! IP: *.centertel.pl 27.05.07, 14:02
                                  Po pierwsze przepraszam , po drugie przepraszam za brak reakcji na życzenia,
                                  nawzajem i dziękuję a po trzecie nie miałem na myśli "mjota".
    • mjot1 Wiktoria! 18.04.07, 20:31
      Przybyłeś i zwyciężyłeś!
      Makaronia pokonana legła u twych stóp.
      Dzięki ci mały rycerzu, wodzu ty nasz za sukces którym przyćmić raczyłeś
      wszystko.

      Na ziemi szerokiej i w nieba głębinie
      Gdzie orzeł samotny ulata nad śnieg
      O wodzu narodu "potężna ptaszyno"
      Przepiękne wciąż pieśni układa nasz wiek

      A leci ta pieśń niby ptak srebrnopióry
      I drży przed jej gniewem ciemięzca i wróg
      I niczym są dla niej granice i mury
      I druty kolczaste i straże i knut

      Itd. itd....
      Chyba jakoś tak to szło...?
      Piękne nieprawdaż?
      Czy ktoś to pamięta jeszcze?
      A tylu znało i śpiewało ze łzami...

      Najniższe ukłony!
      Wdzięczny za euro2012 M.J.
      • Gość: .... Re: Wiktoria! IP: *.dnet.pl 19.04.07, 22:27
        Hmmm...ten rycerz to Napoleon ?

        A wiersz ładny, kiedyś go czytałam....
        • mjot1 Re: Wiktoria! 20.04.07, 20:05
          Jest to tekst pewnej pieśni przecudnej urody ułożonej na cześć pewnego nie
          mniej urodziwego wodza zza rubieży naszych.
          A przecie nasz mały wielki człowiek, jeśli już nie przewyższa to niechybnie
          równy jest innym ukochanym przywódcom.
          Czyż więc nie zasługuje na kantatę?

          Najniższe ukłony!
          Wdzięczny miłościwie nam panującego podnóżek M.J.
    • Gość: biba Re: Czy to już dno...? IP: *.icpnet.pl 19.04.07, 15:12
      conkret.salon24.pl/index.html
      • ares19 piłka na dnie kopana??? 20.04.07, 15:30
        A może to kolejne światełko w tunelu??
        A może to kolejna szansa, cud papieski, złota rybka ???
        Złota różyczka na jałowej glebie?? Kwiauszek przypięty do waciaka??
        No nie wiem no nie wiem.

        Być może przyjdzie mi wejść pod stół i wszystko co żem tu napluł - odszczekiwać
        staropolskim obyczajem.
        Tymczasem podnosze się na duchu że znów sprawdzi się żelazna zasada :

        "Miała tu być jakaś jakość - znowu wyszło jakoś takoś"
    • mjot1 Jest przecie i dobro 30.04.07, 23:31
      Gdy tak spoglądam na te szarogęszące się po salonach postaci to przyznać muszę,
      że nasz obecny rząd zasługuje na dobre słowo...
      Boć przecie żadna z dotychczasowych ekip nie zatrudniała aż tylu
      niepełnosprawnych
      Patrząc na ten korpus premierów i otaczający ich tłumek karłów (i nie mam tu na
      myśli parametrów fizycznych jeno) zastanawiam się czy rząd nie jest przypadkiem
      zakładem pracy chronionej?

      Najniższe ukłony!
      Dostrzegający dobro M.J.
      • ares19 newsy z Dna 05.05.07, 13:48
        Myslałem że na dnie leżym tak bardziej krajowo a tu proszę - światowo sie
        zrobiło gdy masmedia podały, że

        Lech Kaczyński nielegalnie zakazał Parady Równości w 2005 r. Naruszył wolność
        zgromadzeń. I nadużył wolności słowa, nazywając paradę propagowaniem
        homoseksualizmu.

        Tak orzekł wczoraj Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu. Przypomniał,
        że w demokracji niezwykle ważna jest swoboda głoszenia rozmaitych światopoglądów
        i wartości. A obowiązkiem władz jest zagwarantowanie możliwości zgromadzeń
        zwłaszcza osobom należącym do mniejszości, ponieważ są one narażone na ataki i
        marginalizację.

        - Wyrok potwierdza, że zakaz parady był aktem dyskryminacji - skomentował Tomasz
        Bączkowski, który wraz z innymi członkami Fundacji Równości, organizatora
        parady, złożył skargę do Strasburga.

        Parady Równości odbywały się w Warszawie od 2000 r. Po raz pierwszy zakazał jej
        Lech Kaczyński jako prezydent Warszawy - w 2004 i w 2005 r. Uznał, że orientacja
        seksualna nie może być "publicznie prezentowana", a homoseksualiści w Polsce nie
        są dyskryminowani, więc nie mają powodu demonstrować. Potem parad i marszów na
        rzecz równości i tolerancji zakazywano lub próbowano zakazywać w różnych
        miastach, m.in. w Krakowie i Poznaniu.

        Choć Parada Równości mimo wszystko się odbyła (co podkreślały w Strasburgu
        polskie władze), Trybunał orzekł, że wolność zgromadzeń została naruszona. -
        Zakaz mógł odstraszyć od uczestnictwa w demonstracji - podkreślił Trybunał.
        • ares19 Re: newsy z Dna 12.05.07, 13:32
          Hurra - mamy sukces na dnie. Pan prezydent osiągnął SZCZYT energetyczny w
          krakowie. Czy ten szczyt zrównoważy klapę z tzw lustracją i ustawą schlastaną
          przez TK tego nie wiemy...ale jest sukces.
          Nawet jeśli kazachy go olały :)- ten szczyt oczywiście - a nie pana jasnie
          panującego - ma sie rozumieć. Uff, prr, chmmm - powiedziałem i skończyłem :))
          • bravocharlie Re: newsy z Dna 12.05.07, 15:06
            A ja myślałem, że prezydent codziennie "szczytuje" - tzn. że codziennie osiąga
            szczyty... a to mądrości, a to przenikliwości, a to retoryki, a to prawa, a to
            sprawiedliwości, szczyt grzeczności itp. Jeżeli ten szczyt był taki jak te inne
            - typu ustawa antyaborcyjna, jego jakże prawdziwie ynteligentne wypowiedzi, to
            aż strach myśleć co nam przyniósł szczyt energetyczny... Pewnie prezydent nie
            był tak spięty jak wtedy kiedy miał jechać na szczyt za granicę - do Weimaru -
            że dostał dyspepsji. Napięcie znikło, a nie odwrócił się na pięcie. To już byłby
            prawdziwy sukces.

            Nie mogę się doczekać końca jego żenującej kadencji.

            Zapomniałeś dodać "naczy sie";)
    • Gość: olek Re: Czy to już dno...? IP: *.centertel.pl 14.05.07, 17:57
      co ty pieprzysz
      • mjot1 Re: Czy to już dno...? 20.05.07, 11:01
        Dzięki obecnie miłościwie nam panującym można własnymi chabrowymi oczętami
        dostrzec, że kłamstwo naprawdę ma krótkie nóżki.
    • ares19 naczy sie prezydęt :)) 27.05.07, 10:26
      no i mamy sezon ogorkowy. "Naczy sie prezydent" chce godzić wschodnich sąsiadów
      - którzy tak sie tej oferty przestraszyli - że postanowili sie godzic sami :)
      A w Polsce - ponoc paniusia pełniąca obowiązki MSZ ćwiczy litanie - i szykuje
      sie aby ekspremierówke - Hankę /ale nie gronkowca :) - zastapić w Watykanie.
      Przecieram zaspane oczki a tivi -tvn pokazało przed chwileczką ekspremiera-tego
      od lepienia bałwankow i yes yesowania jako ludzkiego pana, dziadziusia
      kochanego...niby on taki ludzki a dalej widze w nim klowna (po polsku błazna) :)
      A dno dnem pozostaje takim jakim go kaziu zostawił gdy go wykopali....
    • Gość: don dno IP: 87.235.169.* 27.05.07, 10:35
      tak to dno
      • Gość: scpt głos baby na dnie :) IP: 84.38.160.* 27.05.07, 19:26
        - Poproszę moich psychologów z biura, by obejrzeli bajkę "Teletubbies" i
        ocenili, czy może być ona pokazywana w telewizji publicznej - deklaruje w
        rozmowie z "Wprost" rzeczniczka praw dziecka, Ewa Sowińska.
        Chodzi o sugestie, że popularny animowany program dla najmłodszych promuje
        homoseksualizm. - Słyszałam o tym problemie. Sprawa jest niezwykle delikatna, bo
        ta bajka jest wyjątkowo przez dzieci lubiana - informuje wprost.pl.
        A tej fotki nie wolno pokazywać dziecio do lat 17-tu - po co dzieci straszyć :) :

        m.onet.pl/_m/6bebee99f3b09ea788a9a29ae0f9e9bf,5,1.jpg
        • mjot1 A jednak 03.06.07, 14:33
          Ta... Te Muchomorki wraz z innymi Żwirkami...
          W pogoni za króliczkiem „fachowcy” całkowicie już się zatracili tak bardzo, że
          niektórym całkowicie palma odbija.
          A tu proszę. Plus! Oto wielki edukator (nieświadom, co czyni) zainteresował
          gó..ażerię literaturą lekceważoną dotychczas. Brawo!

          Najniższe ukłony!
          Zadowolony M.J.
          • ares19 lekturki i bajki dna ;))) 03.06.07, 20:08
            No to mamy komplecik!!
            pani od ochrony prwa dzieci-śledzi dobranocki- a teraz pewno dostanie kopa w
            góre - za osmieszanie czwartaków-pędraków w dziele homofobii :))
            spec od tatuśka, mundurków i ewolucji zabral sie za lektury i ...chyba się mu to
            kafką odbije :)))
            wesoło na denku naszym - wesolutko.
    • mjot1 Moc jest z nim(i) 19.06.07, 22:17
      Efendi złotousty raczył był wyartykułować takie mniej więcej proroctwo:
      „listę (Kurtyki) trzeba ujawnić, bo oczywiste jest, iż Polacy mają prawo do
      takiej wiedzy. Nam czasem zarzucano bez najmniejszych podstaw, że my
      ograniczamy demokrację. Demokrację chcą ograniczyć ci, którzy chcą wprowadzić
      cenzurę, czyli wrogowie lustracji, to oni się boją w Polsce demokracji, bo
      demokracja ich zmiecie”
      I oto w naszej przytomności słowo wielkiego karła ciałem się staje. No ani
      chybi cud!

      Najniższe ukłony!
      Zauroczony karła potęgą nadprzyrodzoną M.J.
      • Gość: wierny : Moc jest IP: 84.38.160.* 20.06.07, 18:04
        napewno z policjantami dzielnie walczącymi na ulicach Warszawy z protestującymi
        pielegniarkami i lekarzami.
        A dzieci na pisowskim dnie z nowym rokiem szkolnym w jednolitych mundurkach będą
        wkuwać zlote mysli narodowych grafomanów z listy lektur - bo koń ktory mówi i
        tak postawi na swoim ;) a co :)))
        • mjot1 Człek małego ducha 20.06.07, 20:19
          Nie wierzyłem wonczas, gdy złotouści sepleniąc obiecali przywrócić nam państwo
          solidarne.
          Jakżesz się myliłem...
          Wczoraj wieczorem efendi -jedyny, nieskazitelny strażnik i obrońca demokracji,
          raczył był określić protest zdeterminowanych pielęgniarek jako: „polityczny”
          i „haniebny”.
          Już rankiem w obronie jedynie słusznej części naszej społeczności i oczywistych
          sukcesów władzy na grupkę niewiast rusza w uniformach bojowych wierny i zwarty
          szyk policji i sukces odnosi błyskotliwy. Sukces, bo żaden z funkcjonariuszy
          nie zginął w akcji.
          Oto w naszej przytomności „wraca nowe”!
          Na pomoc pielęgniarkom wyruszają oddziały „lekkozbrojnych” ze śląska.
          Ech! Któż jeszcze pamięta tak spontaniczny odruch solidarności... Toż ostatni
          raz coś takiego miło miejsce prawie dwadzieścia lat temu!
          Doszło nawet do tego, że „Solidarność” (ponoć związek zawodowy) raptem
          przypomniał sobie o ludziach pracy.
          Więc ja człek małej wiary niniejszym kajam się czochradło swe posypując prochem
          bom nie wierzył, że kurduple spełnią swe obietnice w ogóle, a cóż dopiero, że
          nastąpi to tak szybko!

          „Karłom wyznaczyć trzeba wzrost by stał się człowiek pięknym”

          Najniższe ukłony!
          Zaskoczony acz zbudowany M.J.
          • ares19 Re: Człek małego ducha 20.06.07, 22:12
            Co tam - nie ma co się kajać :0
            W Rzeszowie mają dobrze. Proboszcz na osiedlu Zalesie postanowił dyrygować
            zyciem osiedla za pomocą piesni poboznych puszczanych co godzine z głosników
            zamotowanych po zewnetrznej stronie koscielnej kopuły.
            No i puszcza co godzinę (od 6.30) katolo-disco - a na ataki malkontentów
            odpowiada na kazaniu, że o 6.30 spią tylko pijacy którzy snią o Stalinie i komunie.
            A klecha ten jest pewny że ten ten numer płazą mu ujdzie (bądż co bądź zaleski
            dyktator płaza sie nazywa)

            A facet ze szprotawymi rączkami chce ponoć we włoszczowej budować molo...tak
            przynajmniej wynika z karykatury w ostatniej Polityce :)
      • mjot1 Oto premier 30.06.07, 18:41
        wiadomosci.onet.pl/2441906,1,1,1,relacjetv.html
        wiadomosci.onet.pl/2441891,1,1,1,relacjetv.html
        wiadomosci.onet.pl/2441898,relacjetv.html
        „Karłom wyznaczyć trzeba wzrost by stał się człowiek pięknym”
        Najniższe ukłony! M.J.
        • mal49 Re: Oto premier 30.06.07, 20:13
          Rzeczywiście, słabiące widoki, również na przyszłość...
          Gdy mnie trafia szlag lubię poczytać sobie matę_kurkę. W jednym z ostatnich
          postów znalazłam parę odpowiedzi na dręczące Cię pytania:
          www.matka-kurka.net/post/?p=812.
          A to też pocieszne: www.tvn24.pl/2056100,28378,0,1,1,wideo.html

          Pozdrawiam

          • mjot1 ;-) 01.07.07, 18:31
            "słabiące widoki"
            jest przecie jednak i nadzieja...

            Miłościwie nam panujący wykryli właśnie kolejny potworny układ tym razem
            wymierzony przeciwko całemu narodowi i państwu.
            Oto osobnik, który o każdej chwili dnia i nocy z troską czuwa nad moim i twoim
            drogi forumowiczu bezpieczeństwem niejaki Waserman zwany też „waniennym”
            wyjawił prostym żołnierskim słowem, że:
            Strajkujący lekarze w oczywisty sposób (choć pośrednio) współdziałają z
            terrorystami a celem knowań owego „szataństwa” jest kraj nasz umiłowany.
            No czyż można mieć jeszcze jakiekolwiek wątpliwości?
            Ową oczywistą i wrogą V kolumnę należy spacyfikować i to jak najszybciej.
            Jakież to szczęście, że są jeszcze tacy, którzy dobro nasze mając na względzie
            nie zatracili czujności swej rewolucyjnej...
            Chwała im!

            Najniższe ukłony!
            Zaniepokojony acz śpiący spokojnie M.J.
            • Gość: scpt A kawa... IP: 84.38.160.* 01.07.07, 19:46
              A kawa postawiona przez ..... pielęgniarkom była ponoć podłej jakości. :))
              Cóż - być może była z dodatkiem "gęsiego" szmalcu.... :))) jako odżywka dla
              głodujących :))


              • ares19 w poszukiwaniu szatanów :)) 03.07.07, 18:32
                No to mamy na dnie - potężne strajki lekarsko-strzykawkowe... Pewno takich
                strajków medycznych, na taką skalę nie było jeszcze w dziejach rzeczypospolitych
                o wszelkich numerkach porządkowych :))
                Pan premier...Zimbabwe oczywiście :)) (czy raczej osoba której sie wydaje że
                premierem jest) bawi sie w egzorcystę i szukanie diablich pysków wokół siebie :)
                szuka za szatanami w różnych dziwnych miejscach, uciekając przed dociekliwymi
                dziennikarzami na peryferie owego Zimbabwe, przy okazji strofując
                rozpieprzających swe plemię niesfornych członków czyli mówiąc po zimbabwajsku
                pisso-ujów.
                • mjot1 No chyba siem cholera nawrócem... 03.07.07, 18:39
                  „Brakuje pieniędzy i przepisów. Jeśli to się nie zmieni, nie wybudujemy dróg
                  przed Euro 2012” - alarmują eksperci.
                  „Złamiemy kartel który chce nam przeszkodzić w organizacji Euro 2012” odrzekł
                  wielki strateg.
                  Tak szatan nie śpi...
                  Niezmordowany bies czyha jeno sposobności by nas Chrystusa narodów zniewolić.
                  Lecz biada ci czarcie dni twe już policzone, bo oto naprzeciw mąż potężny
                  niczym Niewiasta, na udeptanej ziemi staje sam Dawid niezwyciężony.

                  On przecie niczym anieli niepostrzeżenie przemieszczać się potrafi zaskakując
                  najbardziej wtajemniczonych.
                  „O godz. 10 rozpoczęło się spotkanie parlamentarzystów z regionu z marszałkiem
                  na temat przyszłorocznego budżetu. Zbliżało się południe, gdy wicemarszałek
                  Bogdan Rzońca wstał i wyszedł, mówiąc, że ma ważne spotkanie. Potem oddaliła
                  się też wojewoda Ewa Draus. Następnie zaczęli wymykać się posłowie PiS-u,
                  wychodzili po jednym, po dwóch. /.../ To nie była wizyta rządowa, tylko
                  partyjna. Jarosław Kaczyński przyjechał wyłącznie jako szef PiS-u”
                  Ta... Wszystkie lokalne władze mające jeno dobro nasze na względzie i
                  oczywiście bezpartyjne „czem prędzej pobiegli”.
                  Lecz czyż dziwić się wypada? Toż oto raczył nawiedzić podkarpacie mąż nasz
                  opatrznościowy, sam efendi, egzorcysta nasz umiłowany.

                  Najniższe ukłony!
                  Ufności pełen M.J.
                  • ares19 zawirowania na dnie :)). 09.07.07, 19:50
                    Mamusiu - co się dzieje, co sie dzieje....
                    Jeden szuka diabłów, drugi wyzywa first lady od czarownic, trędowaty wypada z
                    kaczej ligi, pielgrzymki witają i żegnają, studenty medialne rydzyka donoszą
                    ...taśmy prawdy....
                    co to będzie co to będzie...a g...no mnie to obchodzi :))
                    nie mój cyrk nie moje malpy :)
                    • mjot1 Oj nieźle na dnie zabulgotało... 10.07.07, 07:57
                      Jeżeli nie jest to kolejna dziecinna sprzeczka w piaskownicy o łopatkę czy inne
                      wiaderko to...
                      Jest nadzieja, że dno osiągniemy.
                      Jeśli faktycznie nie jest to zasłona dymna puszczona przez genialnego stratega
                      to spodziewać się można, że ów bulgot uwolni z szamba fetor nie lada.
                      Nie trzeba być jasnowidzem by wieszczyć katharsis, czyli zgodnie z naszą
                      tradycją (tradycja święta rzecz) publiczne pranie brudów.
                      Znając umiejętności i możliwości obu bywalców piaskownicy, ich zaangażowanie i
                      bezgraniczne oddanie dla dobra ogółu można spodziewać się że gromadzone
                      pracowicie zapasy plwocin i fekaliów nareszcie znajdą zastosowanie w walce o
                      dobro (nasze oczywiście). Toż sam ojciec duchowy przykładem świeci.
                      I niech ten smród świat powącha. Wszak każde nawet karle sukcesy mają swój
                      niepowtarzalny, subtelny aromat...

                      Najniższe ukłony!
                      że w szambie wir to ostatni z nadzieją M.J.
                      • mal49 Re: Oj nieźle na dnie zabulgotało... 10.07.07, 16:41
                        mjot1 napisał:
                        > I niech ten smród świat powącha. Wszak każde nawet karle sukcesy mają swój
                        > niepowtarzalny, subtelny aromat...

                        Świat lepiej poinformowany od nas! Fetor zjełczały i narodowy buchnął prawie 2
                        lata temu i żadne spraye nie pomogą. Tylko urny z frekwencją min.80%. Wtedy
                        nadzieja, że moher zjedzą mole.

                        Ukłony wzajemne.
                        • ares19 przesłaniamy, przesłaniamy 10.07.07, 18:12
                          Pieprznęło z Rydzykiem?? No to buch - rzucamy na pożarcie trędowatego, potem gdy
                          z rydzykiem przycichnie - odkręci sie i z trędowatym. potem zrehabilituje sie
                          rydzyka - że miał np pomroczność zawodowego starego kawalera czy coś w tym
                          stylu...i może przetrwa sie do wyborów z tubą propagandową radryja.
                          Takie to są zabawy propagandowe na dnie...:)))
                        • mjot1 ;-) 10.07.07, 18:15
                          Ku pokrzepieniu serc
                          patryk.wrzuta.pl/audio/5i16m3WUdq/
                    • mjot1 Dno coraz bliżej... 11.07.07, 20:08
                      a niektórzy nawet uważają, że światły ten cel już osiągniętym został:
                      www.joemonster.org/art/7584/Minister-Ziobro-obiecuje
                      Centrum Wiesenthala zwraca się do Wielkiego Białego Ojca z prośbą o
                      pociągnięcie do odpowiedzialności podległe mu indywiduum zwane też Ojcem
                      Dyrektorem Rydzykiem za m.in. wypowiedzi obraźliwe pod adresem Prezydenta
                      Polski i jego połowicy.
                      I oto dopiero wówczas nasz dzielny „mały rycerz” coś tam „odważnie” zaseplenił
                      niezrozumiale...

                      Ktoś kto nie potrafi zdobyć się choćby na symboliczny nawet gest w obronie
                      swojej kobiety jest wodzem naczelnym stojącym na straży godności narodu...

                      Panie Prezydencie jako obywatel nie pozbawiony (jeszcze) praw publicznych
                      proszę bym o swój honor mógł zadbać sam.
                      Widząc, że jest to trud ponad Pana siły a wręcz Pana Panie Prezydencie
                      przerasta (fizycznie też) niniejszym zwalniam Pana z tego jakżesz uciążliwego
                      obowiązku.

                      Najniższe ukłony!
                      Więcej niż zażenowany M.J.
                      • mjot1 Czytam i własnym oczom nie wierzę?! 11.07.07, 20:19
                        wiadomosci.onet.pl/1570213,11,item.html
                        Z przerażeniem M.J.
                        • Gość: scpt Czytam i własnym oczom nie wierzę IP: 84.38.160.* 12.07.07, 17:19
                          Obraził czy nie obraził - jeśli tak to kto kogo??
                          I jak to jest równością "obywateli" wobec prawa??

                          No bo jeśli jakiś bezdomny rzekł coś niepochlebnego o kimś - to ścigała go
                          policja całego Zimbabwe.
                          A kiedy szaman sekty radiomaryjskiej kilka razy zbluzgał oboje królestwa - to nic ??
                          Teoretycznie powinien być wzięty za pupe odzianą w czarną sukienkę - i w trybie
                          przyspieszonym osądzony :))
                          Ale widać na dnie - opary gnilne zmieniają wszystko :))

                          A...a trędowaty chyba się wybroni i być może się odgryzie :)
                          Ale wesoło - Jezusicku :))
                          • Gość: scpt i pytania, pytania IP: 84.38.160.* 12.07.07, 17:50
                            no bo jak to - pigmeje czy rośli masaje?? zbawcy ojczyzny czy męty wyciągane z
                            nicość wolą wyborców??
                            z drugiej strony - święci ojcowie?? czy banda przebierańców wykorzystująca
                            naiwność słuchaczy??
                            bo że dno - to się zgadzam :)
                            do tego jeszcze leje a piwo mi sie konczy...
    • mjot1 Zdziwienie 17.07.07, 19:18
      Na spotkaniu z panem prezydentem prezydent pan swoim oświadczeniem „przyklepał”
      budowę tzw. „tarczy antyrakietowej” na terenie RP.
      Media (oczywiście złośliwie) donoszą, że oświadczenie to zdziwiło nawet
      członków delegacji towarzyszącej miłościwie nam panującemu nie wspominając o
      zakłopotaniu i oburzeniu wrażej części naszej społeczności.
      Słyszy się głosy, że jakim prawem akceptację wygłoszono na obcej ziemi, bez
      konsultacji, itd.?
      A mnie dziwią owi zdziwieni, zdawałoby się na pierwszy rzut oka dorośli i
      trzeźwi i żyjący tu i teraz.
      Nie ulega przecie najmniejszej wątpliwości, że jeśli już prezydent pan tak
      ważką dla ojczyzny naszej decyzję sepleniąc raczył wymlaskać to decyzja ta
      bezsprzecznie była szeroko i dogłębnie skonsultowana! Z bratem.

      Czegóż się czepiacie wszak trawestując z lekka:
      To jest prezydent na miarę naszych możliwości. To jest nasz prezydent, przez
      nas wybrany, i to nie jest nasze ostatnie słowo!

      Hm...
      „Oto jest społeczność polska! - społeczność narodu, który, nie zaprzeczam, iż o
      tyle jako patriotyzm wielki jest, o ile jako społeczeństwo jest żaden. (...)
      Jesteśmy żadnym społeczeństwem... człowiek Polaku jest karzeł – jesteśmy
      karykatury i jesteśmy tragiczna nicość i śmiech olbrzymi…”
      Zastanawiające skąd poeta to wiedział...?

      Najniższe ukłony!
      Zdziwionymi zadziwiony M.J.
      • ares19 przykrywamy, przykrywamy 25.07.07, 16:40
        Koalicja sie sypie, rydzyk pieprzy bezkarnie głupoty, Giertych sie pakować musi,
        autka pancerne w afganie muszą być uszczelniane workami z piaskiem i buntują sie
        wojaki przeciw prowizorkom...czym to przykryć, czym to przykryć???

        O - jest autokar kierowany przez małolata którzy z pobożnymi pielgrzymami
        wjechał na zamknięta dla autobusów drogę...- mamy -przykrywkę - gadamy o cudach
        ocalenia, o konieczności pomocy rodzinom pasażerów, w kółko zdjęcia z trupkami

        O jest i drugi temat - trąba powietrzna dachy pozrywała.
        Milutki pierwszy k. pojechał sie ulitować..... po 100 tysiaków naobiecywał
        To dudni od rana do wieczora - żeby tylko przykrywkę na ogólnym dnie zrobić
    • mjot1 Niech trwa 28.07.07, 11:17
      Efendi pochlebstwami włazidupców utwierdził się w przekonaniu, że rządzenie
      państwem to pryszcz, że wystarczy jeno sznurki trzymać w garści i pociągając za
      nie manipulować kukiełkami.
      Niezmiernie się biedactwu zabawka spodobała. Oto stał się gigantem, atlasem
      dźwigającym na swych wszechmocnych barkach świat niemal cały. Byle pierdoła a
      wszyscy lecą z pytaniem: o wielki, co zdecydować raczysz? Głosy rozsądku nie
      docierały lub kwitowane były warknięciem jako próba wtargnięcia do jego
      prywatnej piaskownicy.
      Tak się dziecinka zaangażowała i zapamiętała w tym szarpaniu za sznureczki aż
      się w końcu w tym wszystkim poplątała.
      I oto wielki strateg stał się pacynką wypisz wymaluj taką, jaką od zawsze był i
      jest jego „wielki” braciszek, zawisł na tych sznurkach niczym nadęta kukła
      podrygując nienaturalnie. A sznurkami poszarpują miernoty z wyrokami bądź z
      intelektem godnym średniowiecza i tranzystorysta z Torunia szalbierz i agent
      KGB.

      Fakt. Marzy się by to widowisko skończyło się jak najszybciej, by w końcu
      hołota znalazła się w naturalnym dla niej środowisku i niech tam w „czworakach”
      pławi się w plwocinach i fekaliach.
      Marzenia piękna rzecz...
      Rozsądek jednak podpowiada mi, że tego żenującego przedstawienia przerywać nie
      wolno. Należy czynić wszystko, co w naszej mocy by trwało do końca, ono musi
      mieć swój własny finał.
      Jest to bowiem wbrew pozorom sztuka wielce pouczająca a i bilety wstępu
      kosztowały nas nazbyt słono. Nie wolno nam tego roztrwonić dla
      chwilowego „widzimisię” czy przez wzgląd na zranione poczucie estetyki.
      Jeszcze nazbyt wielu (zdecydowana większość) nie dostrzega, że cofnęliśmy się
      gdzieś w czasy schyłkowego Gomółki.
      Wybory w tej chwili zmienią niewiele. Na scenę wyjdą ci sami komedianci i to
      dość licznym stadem (może w nieznacznie jeno zmienionych rolach). Ta banda
      mając w swej wyłącznej dyspozycji silnie obsadzoną twierdzę (prezydenta) będzie
      torpedować wszystko jak leci. A to wiele kolejnych zmarnowanych lat. A tego
      ojczyzna może już nie przetrzymać.
      Dlatego trzeba uzbroić się w cierpliwość i trwać, kto wie może nawet jeszcze
      całe dwa lata.
      „Bohaterowie” muszą grać do końca do swego fizycznego końca. Muszą w szambie
      pogrążyć się całkowicie.
      Jedynie dno jest szansą (przynajmniej nadzieją), że społeczność przejrzy...

      Najniższe ukłony!
      Z nadzieją mglistą M.J.
    • mal49 Re: Czy to już dno...? 29.07.07, 15:49
      mjot1 napisał:

      > Od czasów „przełomu” obowiązuje dziwna prawidłowość powodująca, iż
      > każdy
      > kolejny rząd (choć trudno to sobie wyobrazić) jest jeszcze gorszy od
      > poprzedniego.

      Pocieszę Cię - ta 'prawidłowość' to fraktale czasu - jak mówią fizycy,
      a ezoterycy nazywają to po prostu karmą.

      > Skąd w narodzie tym aż tylu szubrawców? Boć przecie tylko szubrawiec może
      > popierać szubrawca.

      Są do kupienia. W swej krótkowzroczności i pazerności lgną do każdego, który
      choć na chwilę zapewni mu koryto i (mniejszy) tron.

      > No jak może rosnąć poparcie dla tych szumowin?
      > Czy faktycznie to my pierwsi osiągniemy dno?
      > Bo jeśli je osiągniemy to jest to przecie jakaś skierka nadziei...

      Z pewnością dno będzie boleśniejsze do zmacania, gdy - zgodnie z ostatnim hasłem
      - przyciągną do siebie inteligencję.
      Spośród 10% tejże ostanie się może 8%, ale czystej i wiernej ideałom.

      Nie frasuj się. Lepiej już było...

      ukłony

      mal

    • mjot1 (wy)Trwajmy... 04.08.07, 11:41
      Pozwólmy tym szumowinom pływać. Niech ta ohydna breja bulgocze możliwie jak
      najdłużej.
      Że widok odstręcza? Że smród potworny wokół się niesie?
      Nic to! Należy uzbroić się w cierpliwość i (wy)trwać.
      Możliwie jak największa część społeczności musi własnymi zmysłami poczuć ten
      odór.
      To jedyny sposób by ujawniły się wszystkie fuzle. Tylko doprowadzenie fermentu
      do końca daje nadzieję, że w efekcie uzyskamy destylat klarowny i mocny, z
      przyjemnym bukietem, w smaku łagodny i zdrowym ogniem trzewia wypełniający...
      Nie wolno tego gnilnego procesu przerywać. Każda przeoczona drobinka dziegciu
      spaskudzi całą beczkę i na marne pójdzie kolejnych kilka lat.

      Nie jest prawdą, że dwa karły to potęga.
      W efekcie uzyskujemy karła do potęgi, którego mimo jego zwielokrotnionej karlej
      natury można przecie zwyciężyć.
      Pamiętajmy jednak, że to nie honor z karłem w szrankach stawać. W ostateczności
      należy kazać pachołkom go obatożyć.
      Karzeł nie przepuści najdrobniejszej okazji by opluć czy kopnąć i natychmiast
      larum wielkie podniesie żeś rękę na kalekę podniósł rolę męczennika odgrywając.
      Nie zwracajmy nań uwagi ignorujmy i cierpliwie róbmy swoje. Karzeł z natury
      swej owładnięty manią wielkości będzie się zatracał w swym szaleństwie
      Dystans bezpieczny zachowując pozwólmy mu na wycieranie sobie gęby ojczyzną.
      Niech plwa do woli, niech macha kończynkami i kopie wokół, niech bulgocze sapie
      i mlaska.
      Bądźmy czujni. Nie pozwólmy by stał się męczennikiem.
      Należy dążyć i pozwolić by unicestwił się sam. To jedyna nadzieja...

      „Karłom wyznaczyć trzeba wzrost by stał się człowiek pięknym”

      Najniższe ukłony!
      Z dystansem na karła spoglądając M.J.
      • ares19 Re: (wy)Trwajmy... 05.08.07, 14:06
        Tak to już na dnie w jakiejś tam krainie trzeciego świata jest gdy bandyci z
        karłami, przestępcy z kłamcami i mitomanami nie wiedzą - czy mogą być dalej
        razem czy nie , spółkować dla dobra "numerkowej krainy" czy nie....
        Może lepiej gdy jedni zajmą sie trzodą chlewną w swoich zagrodach - a drudzy -
        kotami i swymi kobietam urodziwymi inaczej ???
        A klecha zesłany zostanie gdzieś na zadupie - by mógł sie oddawać mieleniem
        rózancem dla "zawsze maryjii" :)))
        • Gość: scpt wyjdą nie wyjdą IP: 84.38.160.* 05.08.07, 16:29
          reżimowe media żyją tylko jedną myślą - lepper wyjdzie z ministrami z "kualicji
          chamsko-kaczej" czy nie wyjdą...
          a ja mam ich w d..pie i ide na piwo :))
          • mjot1 Licho nie śpi... 05.08.07, 18:26
            Jakież to szczęście że czujność rewolucyjna nie zaginęła!
            Jeszcze nie wszystko stracone. Jeszcze skierka nadziei nam błyszczy w oddali...

            Komentarz nadesłany przez Ciebie do forum został usunięty ponieważ obraża osoby
            publiczne.
            Dziękujemy za skorzystanie z naszych usług. Onet.pl

            Treść komentarza:
            Przyłapałem się na tym, że z jakąś taką nieśmiałą (niezdrową?) niecierpliwością
            oczekiwałem, co też raczy wyartykułować z siebie Samoobrona?
            Doszło do tego, że zaczęły mnie interesować wypowiedzi motłochu, bo one są
            ważkie dla kraju.
            Jak mogliśmy dopuścić by te dwa niedojrzałe (a może już zdziecinniałe?)
            karzełki przejęły stery rządu?
            Jak można dać władzę ludziom bez wyobraźni za to chorym fizycznie i umysłowo?
            Oto w efekcie jakiś watażka i jego szemrana kryminogenna zgraja decyduje o
            losach ojczyzny a sam watażka na tle innych jawi się jako mąż stanu?
            Czy to tylko nasze lenistwo...

            Najniższe ukłony!
            Czujnością ujęty M.J.
            • Gość: sceptykl osoby publiczne na dnie :)) IP: 84.38.160.* 05.08.07, 22:40
              No cóż- na naszym dnie "osobami publicznymi" są osoby tak publiczne jak dom
              publiczny czyli burdel.
              Z tym że zaznaczam, że pensjonariuszki takiego domu w porównaniu z owymi
              osobami publicznymi są jak dziewice orleańskie :)))
              Tam to bywa gdy byle jaka qrwa męska czy damska może zostać osobą publiczną :)))
              • Gość: Prześmiewca Re: osoby publiczne na dnie :)) IP: *.centertel.pl 05.08.07, 23:36
                Tak to już dno.Ale powoli się odbijamy, a na oczyszczenie się elity polityków
                z ludzi przypadkowych poczekamy jeszcze 5 lat.
            • mal49 Re: Licho nie śpi... 06.08.07, 10:07
              mjot1 napisał:

              > Doszło do tego, że zaczęły mnie interesować wypowiedzi motłochu, bo one są
              > ważkie dla kraju.

              Niestety, takie są uroki demokracji z obowiązującym systemem głosowania.

              Może to czas, aby zmobilizowała się inteligencja i zaczęła czynnie uczestniczyć
              w sprawowaniu władzy? Wewnętrzna emigracja nie popłaca. W obecnej sytuacji widać
              jak na dłoni, że nie popłaca prawie całemu narodowi.

              • ares19 wiry na dnie - opary gnilne w górę :)). 07.08.07, 08:20
                mamusiu - co sie dzieje, co się dzieje...
                pisiorom grozi bankructwo - no bo cuś z kasą pobujali...
                ja nie mogę - tak w niezgodnie z prawem i sprawiedliwością sie nie porozliczać??
                i do tego razem z postkomuchami podpadać pod brak kasy???
                boziu - to strasne...
                a teraz leper znowu ma jakimiś taśmami grać,
                jaruś prze do wyborów....
                wiry, zadymy za zadymą...
                A kiedy będzie ten sezon ogórkowy-no kiedy ???
                co za upadek obyczajów gnilno-dennych ....
                • mjot1 (z)groza! 07.08.07, 18:45
                  Ludzie mali dążą do usunięcia premiera...
                  Taaakiego premiera! Usunąć?
                  Toż to (o czym nawet dziecko napoczęte wie) najlepszy premier
                  wszechczasów. Lepszy nawet od Olszewskiego.
                  Czyż Polsce mogło przydarzyć się coś cenniejszego?
                  Taki premier zdarza się tylko raz. To mąż opatrznościowy.
                  Wizjoner i Geniusz, za którego myślą lotną mało kto nadążyć potrafi.
                  Potęga, przed którą drży spekulant, ciemięzca i wróg...
                  A i w utrzymaniu toto niedrogie...
                  Występuje jednoosobowo bez „koleżanki małżonki”, więc o głupotach
                  nie myśli a i kreacje zbędne. Ubranko na nim sztuczkowe niewielkie
                  (przynajmniej z długości) to i tanie.
                  Na rautach zje tyle „co kot napłakał”, no a ileż ten kot
                  tego „whiskasa” zje?
                  Takiego premiera usunąć... Zgroza!
                  Chwała mamusi, że takiego syna Polsce dała (o tatusiu jak zwykle nie
                  wspomnę ni słowem jako i oni nie wspominają).

                  Najniższe ukłony!
                  Zatrwożon wielce M.J.
                  • Gość: scpt Re: (z)groza! IP: 84.38.160.* 07.08.07, 20:48
                    no tak - zgroza...
                    jaruś boi sie panicznie rydzyka, drugi przełknąl czarnownicę jak rowerzysta
                    muchę :) - leper pocięty ale straszy tasmami...
                    ide o zakład że złozyciel tego wątku pisząc na początku o dnie - gdzieś w
                    okresie afery wywołanej prze świnke piggy nie mial pojęcia jak takie dno może
                    wyglądać...
                    alleluja i do przodu mili bracia i siostrzyczki...
                    podobno benek powiedzial rydzykowi...eine kleine marija rundfunk alles kaputt :))
                    • mjot1 Kolumb naszych czasów 11.08.07, 09:36
                      scpt z dużą pewnością siebie zaczepnie zauważyć raczył:
                      „idę o zakład, że założyciel tego wątku pisząc na początku o
                      dnie /.../ nie miał pojęcia jak takie dno może wyglądać...”

                      Oczywiście żem pojęcia bladego nie miał (i nadal nie mam) jak ów
                      nasz cel wygląda.
                      Jednak ośmielam się nieskromnie zaliczyć siebie do tej skromnej
                      światłej mniejszości, która wierzyła (i to wiarą graniczącą z
                      pewnością) w dna istnienie.
                      Moje pojmowanie dna porównać można z wyobrażeniami o lądach
                      zamorskich sprzed „wielkich odkryć geograficznych”.
                      Obraz jaki rysuje wyobraźnia jest niechybnie mało realnym,
                      zamazanym, mglistym jednak w miarę zbliżania się staje się coraz to
                      wyraźniejszy... A faktem jest, że się zbliżamy.
                      Moja zasługa w tym zbożnym dziele żadna. Mnie niezbędnych
                      umiejętności brak i odwagi graniczącej z brawurą, jam tylko biernym
                      obserwatorem.
                      Szczęściem Opatrzność obdarzyła nas mężem nieprzeciętnym, który nie
                      bacząc na trudy i śmiertelne niebezpieczeństwa śmiało zmierza do
                      celu.
                      On to efendi skrzyknąwszy zgraję „śmiałków” wyruszył nieustraszony i
                      kierując się jakimś siódmym zmysłem żegluje i wytycza szlaki nowe.
                      Już tak wiele razy z „bocianiego gniazda” niósł się okrzyk: „dno na
                      horyzoncie!” i tak wielu widziało je wyraźnie...
                      Tylko on wiedział, że to złudzenie, że to kolejne wybrzuszenie dna
                      jeno i śmiałym manewrem potrafił zanurzyć się głębiej.
                      Wielu po kolejnym rekordowym zanurzeniu okrzyknęłoby zwycięstwo i
                      spoczęło na laurach. I nikt nie miałby pretensji przecie osiągnięto
                      już tak wiele.
                      Lecz nie efendi. Jego nie zadowolą jakieś drobne pośrednie sukcesy.
                      On jeden potrafi dostrzec cel ostateczny gdzieś tam hen za
                      horyzontem i z niespotykanym zapałem i charyzmą prze ku niemu
                      porywając innych za sobą.
                      Tylko on jest w stanie cel dostrzec i doń dotrzeć i zdaje się, że
                      nic go nie powstrzyma. W chwilach słabości, gdy załoga szemrać
                      zaczyna natychmiast przywraca subordynację i wiarę w sukces
                      przeciągając kogoś pod kilem.

                      On jest naszą nadzieją i gwarantem, że dno zwane IVRP osiągniemy. On
                      jest owego dna żywym symbolem.
                      Pochylmy zatem z szacunkiem czoła przed mamusią, że raczyła nam dać
                      takiego wodza i to w dwójnasób.
                      Proszę nie przeoczyć, że o tatusiu nic a nic nie wspominam jako i
                      oni nie wspominają.

                      Najniższe ukłony!
                      Biernie, lecz z tchem zapartym osiągi śledzący M.J.
                      • Gość: gda Re: Kolumb naszych czasów IP: *.rzeszow.vectranet.pl 15.02.10, 23:45
                        tak
                    • Gość: gostek Re: (z)groza! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.11.08, 18:14
                      Pasuje do waszej dyskusji art poniżej Ciekawy art nt interesów Min Jana Burego z PSL
                  • mal49 Re: (z)groza! 08.08.07, 19:44
                    mjot1 napisał:
                    > Chwała mamusi, że takiego syna Polsce dała (o tatusiu jak zwykle nie
                    > wspomnę ni słowem jako i oni nie wspominają).

                    Wiem z dobrze poinformowanego źródła, że tatuś miał raczej lewicowy
                    światopogląd, a przy tym wszystkim bardzo piękną patriotyczną przeszłość.
                    Milczenie wymownie tyczy się zapewne tej lewej nogi...

                    • mjot1 A nuż... 11.08.07, 13:50
                      A może w milczeniu tym sens jakiś głęboki tkwi, choć ukryty?
                      Może oto w naszej przytomności legenda (czytaj
                      prawda „najprawdziwsza”) się rodzi?
                      Hm... Może ci dwaj, którzy gwizdnęli księżyc (cud) są po prostu
                      niepokalanie poczęci...

                      Najniższe ukłony!
                      Zadumany M.J.
                  • Gość: kal Re: (z)groza! IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 11.03.12, 17:56
                    hahaha
    • mjot1 Weselej (troszeczkę) 08.08.07, 18:44
      Mamusiu mamusiu! Dlaczego by spojrzeć komuś w twarz muszę zadzierać
      głowę wysoko? A Romek, nawet Andrzejek i inne dzieci patrzą na mnie
      z góry.
      Jareczku za to przez życie kroczysz z podniesionym czołem.
      Taki sobie dowcip wymyśliłem... Durny, ale jakżesz subtelny ;-)

      No i proszę odnotować, że nie wspomniałem ni słowem o tatusiu jako i
      oni nie wspominają.

      Najniższe ukłony!
      Żartobliwy M.J.
      • mal49 Re: Weselej (troszeczkę) 08.08.07, 19:47
        Weselej także i dlatego, że trup ministarialny ściele sie gęsto. Szykujmy się do
        wyborów, bo możliwości personalne wyczerpane.
        • ares19 Re: Weselej (troszeczkę) 09.08.07, 07:51
          a weselej bo... leper w wywiadzie dla Polityki (z Zakowskim) sypie kolesiów z
          pis-gangu aż miło :)
          Pisiory z kolei się rozrabiają i mistera od spraw wewnętrznych wypieprzyli na
          zbity...pis, potem wzięli się za głównego speca od kierowania gliniarnią i też
          kop..w pis
          Czekać tylko aż l. (małe) wykopie j. (małe) albo j. (małe) kopnie l. (małe) :))
          - bo w gruncie rzeczy to wszystko jedno :)
          Miała być piłka kopana w 2012 roku - a ty mamy piskopanie A.D. 2007 :)
          Na dnie może być całkiem wesoło :)))
          • Gość: sceptyk Re: Weselej (troszeczkę) IP: 84.38.160.* 09.08.07, 09:35
            a ojciec rydzyk jest pewno zmartwiony :)))
    • mjot1 Niestety 13.08.07, 20:57
      Wygląda na to, że niestety osiągnięcie absolutu dna nie będzie nam
      dane.
      A wydawało się to możliwe. Było tak już blisko...
      Jednak nawet taki mocarz jak efendi nie dał rady.
      Jest jeszcze nadzieja, że to nie koniec osiągnięć.
      Jestem pewien, że agonia rządów „rewolucji moralnej” wyzwoli jeszcze
      siły, które pozwolą po wielekroć pobić rekord obecny.
      Toż przecie tyle nagromadzono najprzedniejszej marki plwocin i
      fekaliów. Czyż miałoby to pójść na zmarnowanie?
      Mam pewność, że przed nami nie lada widowisko.

      Hm... Że też Opatrzność nie dopuściła do samounicestwienia się tej
      zgrai hołoty...

      Najniższe ukłony!
      Zasępiony M.J.
      • ares19 Re: Niestety 14.08.07, 18:56
        śniła mi się bajka ...karły na dnie szamba . Smutny był to widok. bo nawet za
        pomocą żebra świni z niego sie nie mogli wydostać. Mogli próbować stawać jeden
        na drugim...ale to groziło podtopieniem tego, który sie podstawi, Najgorsze że
        najwyższy z ich bagiennych towarzyszy jakby uciekł z szamba i za drabinę nie
        posłużył :))
        Chm.... magnetofony też się zminiaturyzowały i nie mieli kabla od mikrofonu,
        który mógłby posłużyć za linę ratunkową...
        Smutna ta bagienna bajka... w niczym nie podobna do pierwotnych opowieści z mchu
        i paproci o IV R-plitej :)))
    • mjot1 Wszystko jest możliwe... 16.08.07, 10:25
      Efendi raczył wymlaskać „oczywistą oczywistość”:
      „Ale prawda jest taka, że Kaczmarek chronił pewien potężny układ
      biznesowy, który ma zresztą niejednego reprezentanta w życiu
      publicznym.”

      Jak usłyszę z ust premiera, że ów „potężny układ” podstępnie wścibił
      nam do rządu niejakiego Jarosława Kaczyńskiego to...
      Niniejszym oświadczam, że wówczas nawet ja niewierny zostanę
      gorliwym wyznawcą „układu”.

      Najniższe ukłony!
      Potencjalny neofita M.J.
      • ares19 Re: Wszystko jest możliwe... 17.08.07, 10:42
        Tak , tak.... to co że lekarze strajkują - a nich strajkują.
        A my buch - okrągły milionik na defiladę szwejków po Warszawce...

        a jak mi sie podobało jak oficjele na "trybunie honorowej" smrody spalin wąchali..
        Pewno to i tak bardziej pachniało od gnojówy z szamba w jakie wpadli.
        Gertych wypadł - mam nadzieję że już na zawsze...
        Juz zapomniałemn czy to g..wno czy oliwa na wierzch zawsze wypływa...
        Lepper ex minister i wicepremier był bandziorem czy nie był // zdradziłyby czy
        nie zdradził....
        Co się nagrało...
        Tak - wszystko jest możliwe...
        Ukochany kraj, umiłowany kraj.......
        Do defilady...a po nas choćby potop :)
        • mjot1 "Jakim wy prawem..." 19.08.07, 13:12
          Mały książę śniąc o potędze wytoczyć kazał na ulice stolicy pojazdy
          w doskonałym utrzymane stanie i jeszcze na „chodzie”.
          Ot bawi się dzieciątko żołnierzykami ku radości mamusi (tu
          nadmieniam, że o tatusiu nie wspominam ni słowem jako i oni nie
          wspominają).
          Intelektualista ten raczył też przy okazji odkłamać historię
          objawiając żeśmy wonczas zatrzymali nawałę bolszewicką prącą na
          wschód (złośliwość, a co!).

          Natomiast „ta która potrafi milczeć w pięciu językach” raptem
          przemówiła.
          Zachciało się babie zaistnieć na łamach zagranicznych i kilkanaście
          lat pracy wielu ludzi poooszłooo w PiS...u!
          Każdy ma prawo do wygłaszania własnych poglądów, lecz jakim prawem
          to indywiduum własne fobie i „widzimisię” wypowiada w imieniu narodu?
          Nie mogło cholerstwo pomilczeć jeszcze troszkę?
          Gdzie oni takie „coś” wynaleźli? Kto i gdzie u licha takie
          egzemplarze robi?
          Na ewentualne zarzuty, że niegrzecznie wypowiadam się na temat
          kobiety odpowiadam, że widziałem i wiem jak kobieta wygląda i do
          białogłowy jak i podwiki zawszem z szacunkiem się odnosił, lecz coś,
          co jest skrzyżowaniem Suchockiej z Wasilewską jest dla mnie
          bezczeszczeniem kobiecości!
          Różni „fachowcy” jedynie słuszni tłumaczyli później, że minister
          miała zupełnie co innego na myśli i że...
          Aż oto przyszedł w sukurs sam efendi, który na pytanie:
          „Czy wygrana PO będzie oznaczała zmianę polskiej polityki
          zagranicznej?”
          Raczył wymlaskać:
          ”Będzie odwrót od naszej twardej polityki, zwłaszcza budowy
          partnerskich relacji z Berlinem. Platforma jest za bardzo
          uzależniona od Niemców”
          Ta... Więc dziadek z Wehrmachtu dalej na fali... „i nikt nam nie
          wmówi że białe jest białe, a czarne jest czarne”.
          Patrząc na tę karlą potęgę jedno tylko rzec mogę:
          „Przyjaciół nikt nie będzie mi wybierał wrogów poszukam sobie
          sam...” resztę dośpiewajcie sobie sami.

          Najniższe ukłony!
          Zdegustowany M.J.
          • ares19 głos na dnie... 19.08.07, 14:08
            łachudra z oczami w słup musiała dać głos...
            nieuczesane twinpiksy ..patrzą na zegarek..kiedy wybory...wybierać i stawać
            przed komisje sledcze...zabiorą kasę za oszustwa..czy puszczą w niepamięc,
            puszczając z nową kasą w nową kadencję...
            czwarta rzeczpospolita..pozostanie w pamięci jako bełkot szmat..nieudaczników
            klecących dziwaczne koalicje...
            i jak tu nie śrać we własne gniazdo ??? :((
            • Gość: Oldtimer Re: głos na dnie... IP: *.krak.tke.pl 19.08.07, 14:25
              Jesteś hurra-pesymistą! W moherowym podkarpaciu nie dziwi mnie
              to,ale jak to w biblii ślepi przejrzą na oczy a głupi zmądrzeją.
              Szykujmy przyszłość dla potomnych!Wkrótce nastąpi koniec probosz-
              czów i ich panowania.Holy bible is over!
          • mjot1 "Jakim wy prawem..." Sny o potędze 26.08.07, 11:36
            Na frontach zaczęliśmy odnosić błyskotliwe zwycięstwa, które
            zaskoczyły nawet ministra „Śmigło”.
            Oto nasze wojska walcząc o pokój skutecznie wyeliminowały kilku
            wrogów złośliwie przebranych za cywili i podstępnie bezbronnych.
            Ciekawe, jakim to destylatem raczyli się ci dzielni chłopcy w
            przeddzień? Bo nie sądzę, że było to jeno upojenie naszą potęgą
            zaprezentowaną w przeddzień podczas parady z okazji święta wojska
            polskiego.
            Podczas gdy w efekcie naszej polityki zagranicznej (z sukcesem
            prowadzonej przez tę, która potrafi milczeć w pięciu językach) wiele
            naszych placówek dyplomatycznych zieje wakatami, ambasadorami Polski
            zostało żołdactwo z orłami na mundurach.
            Oto nawiązanie do świetlanych tradycji rycerstwa polskiego, „za
            waszą wolność i naszą”, kontynuacja wręcz wierna kopia
            naszych „chlubnych” przewag z San Domingo.
            Sądzę, że godnym podkreślenia jest fakt, iż spektakularny ten sukces
            miał miejsce cztery dni przed rocznicą inwazji na Czechosłowację.
            „Przebacz mi smutna Bratysławo, Hradcu Kralowy, Zlata Praho za
            śmierć jaskółki tamtej wiosny i polskie tanki nad Wełtawą...”

            A sen o potędze trwa... I to właśnie tam w Gdańskiej Oliwi gdzie owa
            pieśń zabrzmiała podczas „Festiwalu Piosenki Zakazanej”.
            Cała hala wypełniona tłumem zdobnym symbolami i barwami narodowymi
            wszystkich rozpiera samozachwyt. Raptem rozlegają się fanfary, w
            otoczeniu dworu wkracza sam efendi i wszystkich ogarnia euforia
            granicząca wręcz z orgazmem.
            Osiągnęliśmy wiele, pasmo samych sukcesów. Zwyciężymy!
            Jest więc nadzieja na dna pogłębianie.

            Odezwał się też Donald Tusk.
            Dotychczas jakiś taki niewyraźny, rozmyty, zamglony, wyblakły,
            bezpłciowy niczym Olejniczak (dla przypomnienia: Olejniczak to ten
            elokwentny młodzian, który onegdaj chciał wytępić jaskółki).
            Nareszcie Donaldzie! To już czas najwyższy, ostatni gwizdek by w
            końcu coś powiedzieć, cokolwiek, by podjąć jakąkolwiek decyzję,
            zająć jakieś stanowisko.

            Najniższe ukłony!
            Z zapartym tchem sukcesy śledzący M.J.
            • Gość: OLdtimer Re: "Jakim wy prawem..." Sny o potędze IP: *.krak.tke.pl 26.08.07, 16:20
              Wystarczy wspomnieć "Ligę morską i kolonialną" aby wskrzesić "sny
              o potędze".Dalej przywołać Zaolzie,marsz na Kowno i sny o Madagas-
              karze.Możemy jeszcze domagać się Mołdawii i Wołoszczyzny,Inflantów
              a nawet Kijowa,Lwowa i Zaleszczyk,dzięki którym uratował się rząd
              II RP.IV RP o Was pamięta a fotyga się upomni!
              • ares19 partia-gierek, gierek - partia :))) 26.08.07, 17:52
                No!! wczoraj to można było sobie pooglądać:))
                Przepoczwarzony gomółka, bierut czy inny gad (ale poczwarka z pewnością)
                urządził sobie spektakl.
                Gadał, pieprzył i bełkotał - kto nie oglądał niech żałuje.
                Inne typy radziły - wypieprzyć, czy nie wypieprzyć, zabrać zabawkę czy nie
                zabrać...no ale szwab nie dał dyspozycji... - pozostało jak pozostało...
                ale na dnie jest wesoło...tylko niektórym kończą sie wakacje...inni idą do
                pierdla bo sie z krawczyk zadawali...
                Inną srają rewelacjami na partein genosen.. że podsłuchy, ręczne
                sterowanie...samogwałty na koalicji co Polski miała być zbawieniem,
                a że ministerialną pensyjke brał przez pare miechów...zapomniał :))
                • Gość: scpt stałem się latwowierny !!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 84.38.160.* 28.08.07, 20:45
                  Romek mówi o polskiej watergate - i ja mu wierzę, kurde jak ja mu wierzę !! bo
                  wie co mówi - bo siedział wewnątrz układu !!!
                  były minister SWiA mówi o podsłuchach, inwiligacji wzajemnej między kolesiami,
                  szpiegomanii wszystkich wobec wszystkich - i ja mu wierze, kurde jak ja mu na
                  100% wierze !!
                  Tusk mówi o czyimś psyche i w ogóle i w szczególe - Jezu Chryste - jak ja mu
                  wierze, w każde słowo...
                  Co sie ze mną porobiło - co by kto nie powiedział złego o włodarzach tzw
                  numerkowej rzeczplitej (a może czwartej rzeczy-oplutej)--
                  i ja każdem u wierze, ufam mu jak rodzonej matce.
                  Co sie porobiło.
                  • mjot1 wiara 29.08.07, 20:49
                    Ja też chyba uwierzę...
                    W cuda.
                    Kilka dni temu BXVI oświadczył, że Watykan przekaże pomoc materialną
                    dla poszkodowanych w Peru.
                    Czy mam rozumieć, że tym razem kościół nie będzie jak zwykle
                    pośrednikiem jeno za słone tradycyjne „co łaska”?
                    Byłby to chyba pierwszy taki przypadek w historii kościoła
                    rzymskiego!
                    Ciekawe, że po owej hałaśliwej deklaracji jakaś taka cisza błoga
                    zapadła...

                    Czy ktoś pamięta jeszcze o zbożu, które dla biednej „murzynii” tak
                    dzielnie i bezinteresownie zbierał pan na Śląsku niejaki Zimoń
                    arcybiskup zresztą...

                    W tym samym (niemalże) czasie UE przyznała pokaźną dotację dla tatka
                    Tadka z Torunia.
                    Niechybnie to potworna intryga, to niewidzialna i złośliwa ręka
                    układu wrabia bogoojczyźnianego ascetycznego „ojca”.
                    Myślę, że szaman odtrąci z niesmakiem te masońsko-żydowskie
                    srebrniki.

                    Wielu ma za złe, Caritas że nie rozlicza się z zebranego szmalu.
                    Przecie by dokonać takich rozliczeń należy opłacić całą zgraję
                    urzędasów!
                    A wiemy wszyscy, że skromna i uczciwa Caritas woli przeznaczyć ten
                    szmal potrzebującym. Czyż to nie budujące?
                    (kto w Rzeplitej najbardziej potrzebującym jest? każdy sobie może
                    odpowiedzieć sam...)
                    No i miłościwie nam panujący grosz szanując i dostrzegając niebywałą
                    skromność uwolniły od podatku darowizny dla tych jedynych
                    sprawiedliwych.
                    Nawet ZUS grosz przekazuje za pośrednictwem tej jakże zacnej
                    organizacji (patrz tragedia pod Częstochową).

                    Najniższe ukłony! M.J.
                  • Gość: Oldtimer Re: stałem się latwowierny !!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.krak.tke.pl 29.08.07, 20:49
                    Ares 19 bełkoce jak babcia na spowiedzi.Trudno jest sprecyzować,co
                    jest dnem.Sam nie określasz tego jednoznacznie.Dla mnie dnem jest to
                    że jako 40-mln.naród poddajemy się garstce psychopatów i socjopatów
                    (PiS),z drugiej zaś strony nie mamy alternatywy (PO bez głowy i bez
                    jaj).Reaktywujmy Polską Partie Przyjaciół Piwa! Na pajaca
                    Majewskiego nie będę głosował!
                  • Gość: Oldtimer Re: stałem się latwowierny !!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.krak.tke.pl 29.08.07, 20:49
                    Ares 19 bełkoce jak babcia na spowiedzi.Trudno jest sprecyzować,co
                    jest dnem.Sam nie określasz tego jednoznacznie.Dla mnie dnem jest to
                    że jako 40-mln.naród poddajemy się garstce psychopatów i socjopatów
                    (PiS),z drugiej zaś strony nie mamy alternatywy (PO bez głowy i bez
                    jaj).Reaktywujmy Polską Partie Przyjaciół Piwa! Na pajaca
                    Majewskiego nie będę głosował!
    • mjot1 Lesiu "układa" a Jaruś rozwala... 01.09.07, 16:23
      Nieboskłon nad Rzeplitą zasnuł się dymem a widnokrąg jak okiem
      sięgnąć rozświetlają łuny...
      Oto na bój ze złem wyruszyć raczył sam efendi samotrzeć z ministrem
      nieprawidłowości i marszałkiem.
      A mnie ten zgiełk wojenny i dym „wypisz wymaluj” przypominają
      bulgotanie i opary bagienne...

      A „układ” faktycznie jednak zaistniał.
      Nie przypadkiem przecie w przeciągu ostatnich dwu lat aż tylu
      nieodpowiednich i nieodpowiedzialnych ludzi znalazło się na
      najwyższych stanowiskach w państwie.
      Jeśli stanąwszy z boku spojrzeć bez emocji uświadamiamy sobie
      raptem, że ci wszyscy „przestępcy” (poza tymi z „przystawek”)
      znaleźli się na świecznikach z polecenia Pana Prezydenta.
      Taka zabawa: Lesiu „układa” a Jareczek rozwala.

      Oświadczam! Ci panowie to nie są chłopaki z mojego podwórka. To nie
      ja podsuwałem i nie ja powierzałem tym osobnikom odpowiedzialne
      stanowiska.
      Guzik mnie obchodzą zabawy dwóch „niedorozwojów” ze zgrają
      dupolizów!
      Mnie nie bawi celne strzyknięcie plwociną czy spektakularne
      chluśnięcie zawartością nocniczka.
      Rozgrywki rodzinne czy wewnątrzpartyjne załatwiajcie sobie we
      własnym gronie. W ową jakże zajmującą grę w „policjantów i złodziei”
      bawcie się po godzinach pracy i na własny koszt.
      Na to by dwóch karłów z mojej Ojczyzny robiło sobie jaja ja obywatel
      niepozbawiony (jeszcze) praw publicznych nie zezwalam!

      Najniższe ukłony!
      Wqrzony M.J.
      • Gość: scpt jestem latwowierny ciąg dalszy. IP: 84.38.160.* 01.09.07, 18:55
        Alez ja wierze co mówi pan Z. - że jeden z jego kolesiów ciągany za uszy na
        kolejne stanowiska to pewno okaże sie przestępcą, że inny kolega - były szef
        blacharni okaże sie tyż takim, że ex vicepremier wziąłby łapówę gdyby go nie
        ostrzeżono późną nocką :))
        To z pewnością prawda - taka sama jak stwierdzenie postkomuch "Pan jest zerem" -
        bo nie potafil pan dobierać sobie kolegów i współpracowników, i do tego
        podkładał w ten sposób świnie dla "double trolle".
        Bo jako jedyny sprawiedliwy w tym kraju nie ostrzegł pan ich że koalicji nie
        buduje się na sojuszu z łajdakami...
        I nie zamienia się prawa i sprawiedliwości na niesprawiedliwość i afery :))))
        A gdy już przebije się dno dna - to może okaże się niebieskie niebo i jakaś
        nadzieja...
        • ares19 Nie jestem latwowierny 01.09.07, 21:00

          ""Każdy kto działa dla innych, dla społeczeństwa, potrzebuje poparcia - mówił
          szef rządu. Podziękował tym, którzy rząd popierają, zwrócił się jednocześnie do
          tych, którzy "zwątpili w zalewie szumu, w zalewie kłamstwa".

          - Poprzyjcie nas ""

          O g..wno.Tak sie zgina dziób pingwina. W Kozakiewicza gest "L"
    • mjot1 Koniec? 07.09.07, 21:54
      Właśnie posłowie efekt swych dwuletnich działań skwitowali brawami.
      Lecz przecie to tylko zakończył się pewien etap...
      Teraz jak mniemam nastąpi gruntowanie osadów dennych.

      Najniższe ukłony!
      jak nisko można zejść? zastanawiający się M.J.
      • mal49 Re: Koniec? 08.09.07, 09:25
        mjot1 napisał:

        > jak nisko można zejść?

        No cóż, dostali po 30 tys. w ramach 'odprawy', więc mają na kampanię a następnie
        na przewiercanie dna.
        Miejmy nadzieję, że pod tym dnem może już być tylko piekło z premierowymi szatanami.

        • mjot1 Mówią, że będzie jeszcze lepiej 08.09.07, 09:58
          No właśnie...
          Po rozwiązaniu sejmu „Ten, który nie ma konta” odwołał wszystkich
          ministrów.
          A to znaczy, że w ramach „taniego” i „solidarnego” państwa wszystkim
          tym sukinsynom uiścimy odprawy oczywiście z naszych podatków.
          Za kilka dni wszyscy oni ponownie zostaną ministrami by po kilku
          miesiącach już po wyborach ponownie zgarnąć okrągłe sumki.
          Pomijam tu odprawy należne posłom senatorom i całej rzeszy
          pośledniejszego pomiotła.
          Pomijam też te wszystkie szybciutko uchwalane „datki” komy tylko się
          da w ramach trwającej już kampanii.
          Podatnik się zrzuci przecie obywatel dla ojczyzny uczynić powinien
          wszystko.

          Na naszej scenie politycznej zasada obowiązuje przedziwna zasada w
          myśl, której każdy kolejny rząd jest gorszy od poprzedniego.
          Więc...?
          Doprawdy trudno sobie wyobrazić, że może być jeszcze lepiej.
          Czy można być niższym od karła?

          Najniższe ukłony!
          Spektaklem wczorajszym skacowany (chyba bardziej niźli Kurski) M.J.
          • ares19 ale my sie osluchali 08.09.07, 12:53
            Opary gnilno-denne uniosły sie wczoraj na sali sejmowej w górę i w górę - i
            rezimowa TV3 nie mogła nic ocenzurować, przefiltrowac. Smierdziało z ekranu
            pisowskim smrodem jak miło :)
            Szmajdziński komuszek - ale dobrze chłopisko mówił i o państwie
            rydzykowo-konfesyjnym i o kaczyzacji i o sojuszu jedynych sprawiedliwych z
            bandytami, chłopcach z pisu w roli gońców dla biznesmenow- kolesiów "jednego z
            dwóch nieszczęść dla Polski" :)
            Tusk - no co powiedzial to powiedzial - głownie o panstwie solidarnym - dla
            pisiorów- zakłamanych łobuzów...
            Giertych - mieszał coś w wydrukach głosowania udowadniających że Kurski(w
            odróżnieniu od swego brata w GW - porządnego faceta) to oszust i kłamca - ale to
            przecież wiemy od czasu "dziadka w wermachcie"
            Kurski - qrwa jak bym Gierka słuchał :)
            Samoobrona Maksymiuka - szkoda gadać :(
            No i poszło - tylko co będzie jak mohery znowu tą bandę łajdactwa i zakłamania
            wybiorą?? co to będzie - czy znów damy nura do szamba???
    • mjot1 Próżny trud... 16.09.07, 10:46
      W sieci wyszperane:
      „Puste gesty, puste słowa,
      puste serce, pusta mowa,
      puste, choć zacięte usta,
      pusty wzrok i głowa pusta,
      pusty program i projekty,
      do cna pustych stek inwektyw,
      pusty jazgot, próżne żale,
      krzyk, co treści nie ma wcale,
      puste groźby, puste miny,
      wielkie morze próżnej śliny,
      puste hasła, obietnice,
      wszystko puste - poza picem!
      Słowem zero, nicość, próżnia
      - tym się w świecie Tusk wyróżnia”
      Kampania trwa a ten „charyzmatyczny” przywódca nadal jakiś taki bez
      wyrazu, mdły, wyblakły niemalże przezroczysty i „bez jaj”.

      W jarmarcznej atmosferze szwendam się pomiędzy wyborczymi straganami
      i w prezentowanej tandecie z mozołem próbuję wypatrzyć, doszukać się
      choćby jednego drobnego, lecz w miarę wartościowego detalu...
      Jak dotychczas próżny to trud.

      Najniższe ukłony!
      Wyborczą rozterką dręczon M.J.
    • mjot1 zapowiedź stanu wojennego - blef czy prawda? 22.09.07, 19:12
      Pan Premier raczył zauważyć:
      „21 października, jeśli oni zwyciężą to nie będzie 4 czerwca 1989
      roku, to będzie nowy 13 grudnia 1981 roku”

      Ja (co po wielekroć już nadmieniałem) karłów po prostu się boję.
      Czyżby obawy me ciałem się stać miały?
      Czy to tylko buta, blef zwykły?
      Czy też niechcący wyrwało mu się słowo prawdy?
      Karzeł jest nieobliczalny. Przecie on wprost straszy wprowadzeniem
      stanu wojennego.
      Całkiem się już mu w czaszce popiermyliło. Ten człowiek jest chory!

      Najniższe ukłony!
      Poważnie zaniepokojony M.J.
      • Gość: scpt - blef czy prawda? IP: 84.38.160.* 22.09.07, 20:09
        rządy pisu to był jeden wielki blef, tak samo jak blefem mają być "wolne" wybory.
        Dotychczasowe budowanie państwa klerykalno-policyjno-opresyjnego to zdaje sie
        zaledwie wstęp do tego co szykuje pis po wyborach, Na początek blokuje sie wstęp
        niezależnych obserwatorów. Przez ostatnie dwa lata pis mówił o walce z korupcje
        i ...pokazywał jak wygląda korumpowanie polityków własnych i tzw koalicji, mówił
        o walce z przestępczością i... brał przestępców
        np na stanowiska wicepremierów czy neofaszystów na eksponowane stanowiska np w
        ministerstwie od mundurków szkolnych.
        Teraz ustami mądrego inaczej straszy stanem wojennym szykowanym ponoć przez
        dotychczasową opozycje ..no i zaczynam sie bać... tego co knuje pisbanda :((
        • Gość: Oldtimer Re: - blef czy prawda? IP: *.krak.tke.pl 23.09.07, 10:52
          "Strach się bać"- stan wojenny,Sodoma i Gomora,siedem plag polskich.
          1.kaczory 2.giertych.3.lepper 4.bieda 5.Złazyta 6.Fotyga 7.rydzyk
    • mjot1 Twarz LiD 23.09.07, 10:57
      Oto w Kijowie były prezydent w niedyspozycji (czyt. nawalony)
      pieprzy jakieś pierdoły.
      Po czym oświadcza, że jest wolnym człowiekiem i może robić co chce.
      Zgoda, ale...
      Mam prawo żądać od prezydenta (byłego też) by „znał proporcjum”.
      Pomijając fakt, że kilka dni temu ogłosił się oficjalnie jako twarz,
      maskotka, lokomotywa LiD (ponoć miał być kandydatem na premiera) to
      jako były prezydent do licha jest osobą publiczną.
      Prezydenta (nawet byłego) „psim obowiązkiem” jest reprezentowanie
      kraju w każdym miejscu i czasie. Jest ambasadorem kraju do końca
      swych marnych dni. Za to mu właśnie płacimy!
      Płacimy za to by nie pieprzył głupot, nie wygadał byle komu i byle
      gdzie informacji, które posiadł będąc prezydentem urzędującym.
      Gdy oglądam bełkoczącego byłego prezydenta jest mi wstyd.
      Gdy oglądam siermiężnego sapiącego i mlaskającego obecnie
      urzędującego prezydenta jest mi wstyd.
      Gdy patrzę na tę która potrafi milczeć w kilku językach jest mi
      wstyd.
      Przecie to są najlepsi z najlepszych, to wizytówki naszego kraju,
      naszego społeczeństwa. Tak się prezentujemy na świecie.
      Utwierdzamy świat w stereotypie, że Polak to pijak i prymityw, że
      miejsce nasze w azjatyckiej dziczy a nie na europejskich salonach
      (cokolwiek by to znaczyło).

      Najniższe ukłony!
      Zażenowany „klasą” polityczną M.J.
    • mjot1 Wygra PiS 29.09.07, 10:56
      Żyję tu i teraz, rozmawiam, słucham, czytam, obserwuję i...
      Z każdym dniem utwierdzam się w przekonaniu, że jesteśmy
      społeczeństwem z przetrąconym kręgosłupem. Pomijając „ciemną masę”,
      która jeno „to wie co jej ksiądz w kazaniu powie”, obecną tzw.
      inteligencję pracującą interesuje jedynie byt, nie czyta, bo nie ma
      czasu a jeśli już to czytuje jakąś „Tinę” i ogląda „M jak miłość”.
      „Chrystus narodów” okazuje się być zwykłym mieszańcem, po mieczu i
      po kądzieli w prostej linii z czworaków i bez ekonoma nie potrafi
      egzystować.
      Jeśli spojrzeć na zrywy tzw. „wolnościowe” od „Października”
      po „Solidarność” to okazuje się, że ich podstawą były żądania
      materialne a jedynie tak dla podkolorowania dodawano jakieś ideały,
      często już po fakcie. Poza symboliczną grupką, która miała i
      wierzyła w jakieś ideały masy ruszała tylko mamona.
      Tak jest i obecnie. Frekwencja wyborcza jest tym większa im więcej
      materialnych obiecanek.
      Godność czy wolność pojmowane są tu szczególnie. Mają wartość kiedyś
      dularów i marek a obecnie euro i funtów, które można zarobić dzięki
      paszportowi. Byle gdzie, byle jak, byle komu, byle się sprzedać i
      się nachapać. To oczywiste prostytuowanie się trwa. Obecnie paszport
      czy inna wiza nie jest już przepustką do eldorado, więc wolność nie
      ma najmniejszego znaczenia. A czegoś takiego jak wolność wypowiedzi
      czy poglądów nie da się przecie przeliczyć na srebrniki.
      Tu hasła typu tolerancja, miłość bliźniego, „Wolność, miłość,
      braterstwo”, „Bóg, honor, ojczyzna” zdewaluowały się całkowicie, to
      jeno słowa puste.
      Siłą napędową jest tu bezinteresowna zawiść i postawa roszczeniowa
      wobec całego świata (nam się przecie należy). Skundliliśmy się
      zupełnie i wartością dla nas stał się ochłap.
      Tu panuje przekonanie graniczące z pewnością, że jeśli ktoś ma, to
      ukradł. W naszej mentalności jest zapisane by równać do najgorszych,
      bo tu siermiężne ubóstwo cnotą jest.
      Ileż satysfakcji mamy, gdy nie szczędząc sił i środków dopniemy by
      sąsiadowi wiodło się gorzej niż nam.
      Tu filozofia kalego stała się obowiązującą. Jakżesz bliskie sercu
      przeciętnego Polaka jest zabrać komuś. Spójrzmy, jakie są reakcje na
      hasło „reprywatyzacja”. Powszechnym poparciem cieszy się „państwo”
      jawnie parające się złodziejstwem i paserstwem.

      Przejrzałem listy kandydatów do parlamentu...
      Oto przedstawiciele narodu, to oni mają być elitą, kołem zamachowym,
      które nas wyrwie z błota i pociągnie ku świetlanej przyszłości...
      A ja 2/3 tej zbieraniny widzę w czworakach. To motłoch!
      PiS doskonale zna ten lud i właśnie na tych najniższych instynktach
      i emocjach gra.
      Słuchając tej przedwyborczej orkiestry stwierdzić muszę, że grajek
      to nie lada, wręcz wirtuoz.
      I utwierdzam się w przekonaniu, że tzw. elektorat w swej szarej
      ciemnej masie postawi właśnie na PiS. Bo tu rozsądek i logika są
      obce.

      Tych, którzy traktują wybory poważnie można spotkać m.in. na forach.
      Oni (bez względu na poglądy) dyskutują, starają się zrozumieć,
      wykłócają się o przyszłość, lecz to jeno egzotyczna mniejszość,
      garstka zaledwie...
      Cóż... Nie jesteśmy i długo nie będziemy społeczeństwem
      obywatelskim...

      Najniższe ukłony!
      Przygaszony M.J.
      • Gość: scpt kto wygra i światełko........... IP: 84.38.160.* 14.10.07, 17:27
        chory na chorobę tropikalną spotkał sie z ..... (tu wulgarne określenie członka
        męskiego) i wykazał że ów członek jest członem :)) potem miłośnik Danzinga
        spotkał sie z owym członem (czyli męskim, nierozwiniętym organem płciowym) i
        wykazał mu niekompetencję, kłamliwość i wyższość życia rodzinnego nad kocią
        zoofilią i co....???
        no zobaczymy może będzie dobrze :)))
        • mjot1 Bohaterstwo inaczej 14.10.07, 20:58
          Gdy podczas debaty Donald zasugerowałby premier na Śląsk raczej się
          nie wybierał, bo nawet „borowiki” mogą go nie uchronić przed
          uwielbieniem tłumów, efendi buńczucznie odrzekł, że właśnie jutro
          wyrusza bez najmniejszych obaw.
          No i zachorował (to chyba rodzinne) ;-)
          Cóż... Ta nadęta butą kukła nie tylko wzrostu jest nikczemnego, lecz
          i charakteru to zwykły tchórz.

          „Karłom wyznaczyć trzeba wzrost by stał się człowiek pięknym” (nie
          tylko dosłownie...)

          Najniższe ukłony!
          Z nadzeją M.J.
Pełna wersja