Nie cierpie Rzeszowa

25.09.06, 21:45
Mieszkałam w tym miescie 5 lat ( studiowałam tu) i po 5 latach stwierzzam
nienawidze tego miasta bo:
- nie ma tu ani jednej knajpy do której można spokojnie iść nie bojąć się że
doczepi się jakiś pijany typek
- wszystkie najciekawsze sklepy wrzucone w jedno miejsce do których musiałam
biegać przez pół miasta. Ze Staromieścia na Rejtana jest kawałek
- beznadziejna komunikacja miejska z chyba najdroższymi biletami w Polsce
- kompletny brak ciekawych imprez - od kiedy zamknięto Akademie o koncertach
"wartościowych" artystów można tylko pomarzyć - no chyba że ktos lubi po raz
setny oglądać IRE na Juwenaliach
- To coś nazywane Uniwersytetem to dno kompletne - teraz sie bede wstydziła
pokazac dyplom po takiej tfu uczelni
- Beznadziejna Telewizja Regionalna i brak fajnego regionalnego radia.
- Brak miejsca gdzie można wypocząć nad wodą. Taki długi Wisłok i
niezagospodarowany - nie licząć obskurnej Żwirowni
- te głupki ławkowe spod mojego bloku ryczące czasem pod moim blokiem do 12 w
nocy i całkowity brak reakcji Policji

Podsumowując ciesze się że wracam do mojego Radomia może i mniejszego ale na
pewno przyjaźniejszego ludziom. A Rzeszowowi życze zeby dostał ten status
metropolii bo może wtedy ktoś pojdzie po rozum do głowy i zacznie zmieniać to
miasto.


    • Gość: John Re: Nie cierpie Rzeszowa IP: 212.160.172.* 25.09.06, 21:56
      Nie cierpie słońca
      Nie cierpię jedzenia
      Nie cierpię powietrza
      Nie cierpię spania
      Nie cierpię leżenia
      ...
      Był taki smerf, jak on się nazywał? Pa wilku, nie będziemy tęsknili
      • Gość: stąd Re: Nie cierpie Rzeszowa IP: *.19.165.5.osk.enformatic.pl 25.09.06, 21:59
        Wilki niech wracają do lasu. Brawo John!
      • Gość: nie ma racji Re: Nie cierpie Rzeszowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.06, 09:06
        w Rzeszowie do poprawki: komunikacja miejska! i tyle..
      • Gość: tomi Re: Zapraszam do Wrocławia. IP: *.dialog.net.pl 08.10.06, 18:56
        Zapraszam do Wrocławia. Uwierz mi, nie mamy takich problemów.
    • Gość: Res Re: Nie cierpie Rzeszowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.06, 22:06
      Radom? Hahahahahah. Miasto dresów i meneli. Ty chyba zartujesz.
      • Gość: Prześmiewca Re: Nie cierpie Rzeszowa IP: *.centertel.pl 27.09.06, 22:36
        "Res" poszedł ostro ale ma racje jeszcze dodam i drobnych cwaniaczków
        niepłacących za usługi ale wypaliła z tym Radomiem.Tam się czas zatrzymał za
        Cara Mikołaja.
    • kmd_rohan Re: Nie cierpie Rzeszowa 25.09.06, 22:25
      Pomyśl, że cierpienie uszlachetnia!
      Poza tym - przyznaj się. Jesteś masochistką? Pięć lat cierpień? Oj, jakoś nie
      uwierzę. :)
      • Gość: rs Re: Nie cierpie Rzeszowa IP: 82.177.98.* 25.09.06, 22:44
        hahaha ale sie uśmiałem haha no jabyś napisłą wracam do Poznania czy Gdańska
        może to rozzalenie choć bezpodstwane (ale wolno Ci) zrozumialbym ale do Radomia
        hahahahahahahha ilekroć przeprawiam sie przez Radom to tak patrze i myśle i
        jeszcze raz patrze i tak mi szkoda że to miasto zatrzymało sie totalnie
        ostatnio tj chyba w piatek jadąc od strony Carrefoura w kierunku Rzeszowa nawet
        krowa się pasła po prawej stronie..........
      • Gość: Prześmiewca Re: Nie cierpie Rzeszowa IP: *.centertel.pl 27.09.06, 22:45
        Malkontentką uczyniło Ją środowisko w ktorym się urodziła i wychowała.Oj nie
        wystawiasz Wilkowa dobrej opinii miastu Radom.
    • Gość: rs Re: Nie cierpie Rzeszowa IP: 82.177.98.* 25.09.06, 22:45
      No i widzisz nawet nie znasz swojego miasta bo powinnaś wiedzieć iż Radom jest
      większy od Rzeszowa, ale tego własnie nie widać ..............
      • Gość: Res Re: Nie cierpie Rzeszowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.06, 22:48
        Radom - 227 000 / 112 km
        Rzeszów - 168 000 / 84 km

        Komunikacja miejska - to jest dobre :) Mamy 44 linie MPK (OA,OB 1-39,100,101,L)
        a MPK Radom ma *aż* 26 linii :) O stanie taboru nie bede wspominac - to chyba
        jakaś prowokacja :)
        • Gość: megimach Re: Nie cierpie Rzeszowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.09.06, 23:12
          niestety, musze sie pod tym podpisac,,,z pzrykrościa i przyznac racje autorce,
          jest wiele mniejszych a bardziej przyjaznych miast. A najgorsza jest wlasnie (
          u niektórych) taka megalomania jak tu cudnie, jak pieknie, jak zielono, jak
          czysto. wrrr aż sie włos na głowie jeży. Ale i tak w przeciagu 4 lat odczuwam
          zmiany na lepsze ( i przemysłowe i rozwojowe, mentalnosc ludzi tubylców) wiec
          dobrze wróze rz-owi, choć to pewnie potrwa nastepne 10 lat....
          • Gość: Res Re: Nie cierpie Rzeszowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.06, 23:19
            Jesli mamy dorównywać mentalnością Katowicom czy Warszawie to ja wolę to co
            mamy teraz.
          • Gość: Prześmiewca Re: Nie cierpie Rzeszowa IP: *.centertel.pl 27.09.06, 22:57
            "Megimach" wybacz przejeżdzam przez Radom dwa razy w tygodniu.Jakby wilkowa
            napisa ła ze ucieka do Kielc ,Torunia ,Olsztyna,Opola ,Zielonej Góry
            ,Gorzowa,Koszlina,
            Bielska- Białej,Kalisza chylę czoło /chyba wiesz dlaczego wymieniłem te miasta
            są porównywalne/ ale z całym szacunkiem dla Radomian muszą jeszcze popracować.
        • Gość: kumakum Re: Nie cierpie Rzeszowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.09.06, 23:20
          tabor w Radomiu jest ok. Nie zapominaj, że oprócz MPK Radom, linie miejskie
          obsługuje też ITS Michalczewski (jak również w Warszawie). Komunikacja jest
          dobrze zorganizowana, nie ma potrzeby tworzenia 50 linii.
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=750&w=39145192&v=2&s=0
          www.komunikacja.radom.pl/?akcja=tabor
          www.slavres.rzeszowiak.pl/mpk14.htm
          www.komunikacja.radom.pl/?akcja=foto_a&zdjecie=51
          www.itsradom.republika.pl/spis_taboru.htm
          nie znam Rzeszowa ale myślę, że to miłe miasto. Pozdrawiam z Radomia
          • Gość: Res Re: Nie cierpie Rzeszowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.06, 23:24
            Reausumujac, mamy 87 nowych autobusów (mniej niz 10 lat) na ok. 180 - nie jest
            źle, a w tym roku dojdzie 10 nowych solarisów na gaz, w najbliższych dwóch
            latach 5 małych autobusów na linie nocne i ok. 20 nowych na gaz ziemnych -
            czyli 122 nowe autobusy. Radomskiego MPK za dobrze nie znam tylko zdziwiło mnie
            że tak mało ma linii. Ale np w Białymstoku jest 35 a w Opolu 21.
            • kulki7 Re: Nie cierpie Rzeszowa 25.09.06, 23:26
              "Reausumujac, mamy 87 nowych autobusów (mniej niz 10 lat) na ok. 180 - nie jest
              źle, a w tym roku dojdzie 10 nowych solarisów na gaz, w najbliższych dwóch
              latach 5 małych autobusów na linie nocne i ok. 20 nowych na gaz ziemnych -
              czyli 122 nowe autobusy. Radomskiego MPK za dobrze nie znam tylko zdziwiło mnie
              że tak mało ma linii. Ale np w Białymstoku jest 35 a w Opolu 21. "

              Żródło pochodzenia:
              Wywiad z suwnicową na WSK, Anną Wypierdą, Trybuna Ludu, 17 czerwca 1976 roku
              • Gość: kumakum Re: Nie cierpie Rzeszowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.09.06, 23:30
                Druga dostawa gazowych autobusów Solaris
                Druga partia Solarisów Urbino 12 CNG trafiła do Radomia w nocy z 7 na 8 września
                2006 roku. Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacji kupiło kolejne cztery sztuki
                tychże pojazdów, ale do Radomia przyjechały na razie wyłącznie trzy z nich.
                Czwarty jest obecnie autobusem wystawowym. Teraz jest w Hannoverze, natomiast po
                powrocie pojedzie na targi Transexpo w Kielcach. Nowe pojazdy otrzymały numery
                taborowe 1020, 1021, 1022 i 1023. W wyposażeniu nie różnią się prawie niczym od
                swoich czterech poprzedników, które już kursują po Radomiu.
                • Gość: Res Re: Nie cierpie Rzeszowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.06, 23:33
                  Fajne sa autobusy na gaz ziemny, u nas je kupuja odkąd prezydentem jest
                  T.Ferenc, od 2003 roku. Obecnie mamy 22 takie autobusy, 9 solarisów i 13 jelczy
                  vecto.
                  • kulki7 Re: Nie cierpie Rzeszowa 25.09.06, 23:35
                    Czyli Tadeusz Ferenc kupuje jakieś 7 rocznie. Jak łatwo obliczyć, skoro czeka
                    nas co najmniej 50 lat rządów jego i jego monopartii, na początku drugiej połowy
                    XXI wieku będzie ich jeżdzić po Rzeszowie dobre cztery setki. W tym czsie wytop
                    surówki wzrośnie o 700 % a Rzeszów będzie trzecią potęgą gospodarczą w kraju.
                    • Gość: MS Re: Nie cierpie Rzeszowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.06, 20:57
                      Obserwuję cię kulki7 i muszę przyznać że ty jakiś głupi jesteś. Ogarnięty manią zniszczenia Ferenca i wszędzie go widzisz. Proponuję leczenie w ośrodku o charakterze zamkniętym, najlepiej elektrowstrząsami.
                • Gość: Mariusz Re: Nie cierpie Rzeszowa IP: *.online-age.net 28.09.06, 18:12
                  Jak ci sie tak nie podoba w Rzeszowie to mam tylko jedo pytanie, kiedy
                  wyjazd? Pomoge ci sie spakowac. :-)
            • wichajsterr Re: Nie cierpie Rzeszowa 09.10.06, 14:39
              > Reausumujac, mamy 87 nowych autobusów (mniej niz 10 lat) na ok. 180 - nie jest
              > źle, a w tym roku dojdzie 10 nowych solarisów na gaz, w najbliższych dwóch
              > latach 5 małych autobusów na linie nocne i ok. 20 nowych na gaz ziemnych -
              > czyli 122 nowe autobusy. Radomskiego MPK za dobrze nie znam tylko zdziwiło mnie
              >
              > że tak mało ma linii. Ale np w Białymstoku jest 35 a w Opolu 21.


              Pierwsza i podstawowa wiadomość w Radomiu liniami miejskimi zajmuje się MZDiK nie MPK, MPK jest tylko przewoźnikiem razem z ITS wyłonionym w przetargach które są ogłaszane na linie. Dodać także należy że w Radomiu są jeszcze linie podmiejskie które już MPK i ITS rozliczają na własny rachunek jest ich koło 10.
              Komunikacja w Radomiu ma taka organizacje żeby nie tworzyć stu niepotrzebnych linii jak wygląda to w niektórych miastach. Jest 2 linie podstawowe kilka 2 kategorii 3 i pomocnicze. Każda linia jest w miarę dostosowana do Tych głównych, tak aby w centrach przesiadkowych nie było problemu.
              Dalej sprawa taboru W Radomiu jest koło 190 pojazdów zdatnych obsługiwać komunikacje miejską. Obsługuje ją 111 pojazdów nisko podłogowych/nisko wejściowych (84 MPK i 27 ITS). Pojazdów wysoko podłogowych jest zaś 73( nie długo ulegnie to zmianie).
              MPK posiada na dziś dzień 59 pojazdów wielko pojemnych, ITS zaś 12.
              W Rzeszowie zaś na 213 pojazdów jest 141 wysoko podłogowych i 72 nisko podłogowych/ nisko wejściowych. MPK Rzeszów posiada 12 pojazdów wielko pojemnych.
              Oba miasta posiadają pojazdy zasilane gazem ziemnym CNG Rzeszów ma ich koło 25 Radom zaś 24 ( w tym 8 dopiero dojdzie z fabryki) do końca 2007 roku ma ich mieć 36 sztuk.
              Odbiegając od tematu komunikacja miejska w Radomiu posiada system kontroli punktualności pojazdów LASON oraz w nowszych pojazdach GPS, z systemem zapowiedzi przystanków.
              Tyle w temacie.
          • Gość: Res Re: Nie cierpie Rzeszowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.06, 23:30
            Od dawna macie Solarisy na gaz ziemny? Myslalem ze tylko w Rzeszowie są :)
            Ładne kolory autobusów u nas powinny byc bialo-niebieskie (barwy miasta) ale
            niestety są zółto-czerwone.
            • kulki7 Re: Nie cierpie Rzeszowa 25.09.06, 23:31
              Yhy. PiS tak pomalował. Ale Tadeusz Ferenc już kupił farbę. Wszystko jest na
              dobrej drodze. Potrzebuje jedynie 200 % poparcia w radzie.
              • Gość: Res Re: Nie cierpie Rzeszowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.06, 23:36
                A zebys wiedział - ten kolor autobusów to wynalazek Szlachty :)
                • kulki7 Re: Nie cierpie Rzeszowa 25.09.06, 23:41
                  Szlachta to polityczny truposz, ale nawet on jak był prezydentem nie zajmował
                  się takimi pierdołami, jak kolor dla autobusów. To obyczaj dopiero z kadencji
                  Tadeusza Ferenca. Taki był ryt w PRL-u. Można to np. zobaczyć w "Poszukiwany,
                  poszukiwana" jak dyrektor osobiście przestawia projekty bloków na środek
                  jesiora. To jest ten styl. No i bardzo fajnie, że kultywuje się go u nas w
                  Rzeszowie. Teraz jeszcze potrzebujemy jednolitej rady, żeby posiedzenia mogły
                  wyglądać np. jak w spółdzielni, gdy nadawano nazwę Alternatywy 4. Ja lubię te
                  klimaty i chyba zacznę przychodzić.
                  • Gość: Res Re: Nie cierpie Rzeszowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.06, 23:42
                    Na szczescie mamy niebieskie drzewka :D
                    • Gość: rs Re: Nie cierpie Rzeszowa IP: 82.177.98.* 25.09.06, 23:45
                      zaraz powiesz ze jednolity kolor taxowek w NYC czy ich jedna marka w Londynie
                      też wywodza sie z PRLu i Ferenc maczał w tym paluchy...śmiać mi się chce jak
                      czasami takie głupoty czytam
                      • kulki7 Re: Nie cierpie Rzeszowa 25.09.06, 23:48
                        Nie - wręcz przeciwnie. Wszystkiemu temu winno jest PiS.
                        Ale na szczęście koniec tych oszołomów. Komitet Tadeusza Ferenca posprząta
                        wszystkich. Koniec z warchołami! Nikt nie będzie przeszkadzał Panu Tadeuszowi.
                        Będzie sobie wszystko malował na takie kolory, jak akurat danej nocy mu się
                        przyśni. Drzewa na niebiesko, autobusy na różowo, urzędników na bordowo. A trawę
                        oczywiście na zielono.
                        • Gość: Res Re: Nie cierpie Rzeszowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.06, 23:52
                          Niech sobie maluje na jaki chce, przynajmniej coś robi i pracuje, a nie jak
                          nieroby z PiS i LPR co umieją tylko blokować.
                          • kulki7 Re: Nie cierpie Rzeszowa 25.09.06, 23:57
                            Oczywiście. Chodzi o to, żeby coś robić. Nawet lepiej robić od rzeczy. Np. rondo
                            parkingowe. Gdyby zrobiono normalne rozwiązanie, problem przestałby istnieć. A
                            tak jest premia za rozwiązanie innowacyjne (nie wiem, czy ktoś jeszcze ma rondo
                            parkingowe) i można przebudować od nowa. Tak by było zrobione, i co niby
                            prezydent by robił? Jak w filmie: ten niech se stoi w zieleni, a jezioro
                            zasypiemy. Popieram!
                            • Gość: Res Re: Nie cierpie Rzeszowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.06, 00:03
                              To wszystko nie zmieni faktu, że przez następne 4 lata Tadek będzie szefem tego
                              miasta :)
                              • kulki7 Re: Nie cierpie Rzeszowa 26.09.06, 00:09
                                Bluźnisz. Bluźnisz potwornie. Będzie co najmniej jeszcze przez dziesięć
                                kadencji. Miejmy nadzieje, że w radzie też będzie miał 300 %. Jak prawica wygra
                                wybory do sejmiku, to tam też pewnie wywali wszystkich lewicowych nieudaczników.
                                Też będą musieli gdzieś dostać pracę. Konrad Fijołek dla rekompensaty za
                                stanowisko dyra w sejmiku będzie musiał mieć nawet dwa mandaty radnego. Będzie
                                mógł głosować na dwie ręce i wszystko będzie lege artis! Niektórzy to pożyją...
                        • Gość: Pikuś Re: Nie cierpie Rzeszowa IP: *.centertel.pl 27.09.06, 23:28
                          Tak- tylko jak na to nie patrzeć to ta demokratycznie wybrana rada miasta
                          została faktycznie wybrana partyjnie.Rozmowa jest prowadzona na tematy
                          gospodarcze a tu ciągle widzę PIS ,SLD,PO, LPR,a won partyjniactwo i polityka od
                          spraw gospodarczych.Nie będziemy żadnej partii przypisywać zasług w rozwoju
                          Rzeszowa można w drodze wyjątku przypisać PiS-owi i LPR-owi działalność na
                          szkodę miasta i pamietać o tym na przyszłe cztery kadencje .
              • Gość: aktawia Re: Nie cierpie Rzeszowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.06, 21:34
                hahahaha
              • Gość: Zbyszewski Re: Nie cierpie Rzeszowa IP: *.centertel.pl 27.09.06, 23:12
                Panie "kulki 7" może rzeszowianie mają jakieś kompleksy ale dysponuję dużą
                perspektywą mieszkam równocześnie i pracuję w trzech miastach Warszawie
                ,Lublinie i Rzeszowie i powiem bezstronnie wysoka pozycja Rzeszowa w rankingu
                "Gdzie żyje się najlepiej" nie jest przypadkowa.
            • Gość: kumakum Re: Nie cierpie Rzeszowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.09.06, 23:38
              www.uzp.gov.pl/biulety/2005/158/158_7542.html
              • Gość: Res Re: Nie cierpie Rzeszowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.06, 23:43
                Przypomniało mi się że tez mamy takie prywatne linie 123 i 126, ktoś wie kto je
                obsluguje?
        • chris1970 Re: Nie cierpie Rzeszowa 26.09.06, 15:42
          Ilość linii nie świadczy o jakości komunikacji, tylko dobrze zaplanowane trasy
          i częstotliwość kursowania. W Poznaniu na początku lat 90-tych były 24 linie
          tramwajowe z nieregularną częstotliwością. Potem zmieniono trasy i pozostało 14
          linii tramwajowych, które kursowały regularnie co 10 minut. Wprowadzono bilety
          czasowe umożliwiając przesiadanie się, co znacznie usprawniło komunikację.
          Być może w Radomiu wystarczy te 26 linii. Są miasta, gdzie na daną linię
          wypuszcza się po jednym autobusie i potem takie 30 tysięczne miasteczko chwali
          się, że ma np. 40 linii autobusowych, bo tyle ma autobusów.

          Do autorki wątku: przy cenie 2,10 zł Rzeszów jest jednym z miast, gdzie
          komunikacja miejsca jest jeśli nie najtańsza to jedna z najtańszych. Dla
          porównania, w Krakowie bilet kosztuje 2,50 PLN a godzinny z możliwością
          przesiadki 3,10 PLN. Mowa tu o biletach jednoprzejazdowych. Zgodzę się, że
          rzeszowskie MPK nie oferuje zbyt wiele dla stałych klientów. Ceny biletów
          miesięcznych są wysokie. Nie ma np. biletu weekendowego, a z takiej propozycji
          skorzystaliby np. turyści, studenci zaoczni, mieszkańcy okolic przyjeżdżający
          na zakupy.
          • Gość: Res Re: Nie cierpie Rzeszowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.06, 16:34
            Warto dodać że teraz cena 2.10 to mało, ale juz 4 lata temu bilety kosztowały
            2.00 wtedy to bylo duzo - ale to zasluga bylego prezydenta ktory co pol roku
            podwyzszal ceny biletow.
            • kulki7 Re: Nie cierpie Rzeszowa 26.09.06, 16:43
              Tak, tak. To zasadnicza różnica. Galopująca inflacja w ostatnich latach zupełnie
              zmieniła proporcje cen.
              To jest właśnie klasyczny przykład pieprzenia w bambus. Bilety w Rzeszowie były
              najdroższe w Polsce tak za Ferenca jak i za Szlachty, co jest kolejnym dowodem
              na to, że oni wcale aż tak bardzo się nie różnią. Ten drugi jedynie zrobił parę
              parkingów i powiesił kwiatków, więc ludziom się wydaje, że coś się niby rusza. W
              rzeczywistości obydwaj pracują w oparciu o dokładnie ten sam, praktycznie
              niezmieniony urząd miasta - choćby to decyduje o tym, że efekty ich pracy muszą
              być podobne. Reszta to mieszanie w głowie ludzikom - i nic więcej. Ale trzeba
              przyznać, że w odróżnieniu od Andrzeja Szlachty, Tadeusz Ferenc miesza skuteczniej.
              • Gość: Res Re: Nie cierpie Rzeszowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.06, 16:45
                Tylko kur.wa Ferenc podniosl ceny biletów raz a Szlachta 8 razy. To tez zadna
                roznica?
                • kulki7 Re: Nie cierpie Rzeszowa 26.09.06, 16:48
                  Żadna. Bo to w żaden sposób nie zmienia faktu, że bilety są najdroższe. Dla mnie
                  bez znaczenia, kto do tego doprowadził. Ferenc na pewno nic w tej sprawie nie
                  zmienił.
                  • Gość: Res Re: Nie cierpie Rzeszowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.06, 16:50
                    Nie są najdroższe, znów sie osmieszasz. A gdyby nie Szlachta byłyby pewnie po
                    1.80.
                    • kulki7 Re: Nie cierpie Rzeszowa 26.09.06, 16:55
                      Być może. Ale jak mogły być po 1,8 zł, to rozumiem, że Ferenc celowo cen nie
                      obniżył.
                    • Gość: kumakum Re: Nie cierpie Rzeszowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.09.06, 17:16
                      W Radomiu bilet normalny kosztuje 1,80zł
                      www.mzdik.pl/oplaty.htm
              • Gość: Res Re: Nie cierpie Rzeszowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.06, 16:45
                Poza tym widzę że jestes czujny i monitorujesz forum, a kiedy wypłata za twój
                forumowy trud?
                • kulki7 Re: Nie cierpie Rzeszowa 26.09.06, 16:47
                  Nie sądz wszystkich swoją miarą.
          • wichajsterr Re: Nie cierpie Rzeszowa 09.10.06, 14:45
            > Do autorki wątku: przy cenie 2,10 zł Rzeszów jest jednym z miast, gdzie
            > komunikacja miejsca jest jeśli nie najtańsza to jedna z najtańszych.

            Radom bilet cały 1,80 zł ulga studencka 0,90 zł, ulga zwykła 1 zł...
    • borowik1 Re: Nie cierpie Rzeszowa 25.09.06, 23:27
      jedno mnie bardzo zdziwiło i pozytywnie zaskoczyło - kobieta przyjechała
      studiować z Radomia do Rzeszowa. To znaczy ze nasz ośrodek akademicki jest jaki
      jest, ale się rozwija i przyciąga studentów z coraz dalszych stron
      • Gość: rs Re: Nie cierpie Rzeszowa IP: 82.177.98.* 25.09.06, 23:30
        znam ludzi zs Szczecina, Poznania, Koszalina, Zgorzelca itd to dopiero wyczyn z
        tak daleka przyjezdzać tutaj studiować.
        • Gość: Res Re: Nie cierpie Rzeszowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.06, 23:31
          Wiekszosc osob przyciaga jedyny w kraju kierunek lotnictwo na PRz.
          • Gość: rs Re: Nie cierpie Rzeszowa IP: 82.177.98.* 25.09.06, 23:39
            nie tylko
          • kubag3 Re: Nie cierpie Rzeszowa 26.09.06, 13:48
            najgorszy niwerek w kraju, na prawo z konkursu swiadectw znajoma sie dostala do
            Rzeszowa,,,,wiec sorry co to za uczelnia, nizski poziom , miernota, no oprocz
            lotnictwa, bo to rzeczywiscie swietny kierunek, autentycznie.
            • kmd_rohan Re: Nie cierpie Rzeszowa 26.09.06, 13:56
              Uważam, @kubag3, że jesteś jedną z ostatnich osób, które mają prawo wypowiadać
              się na temat poziomu jakiejkolwiek wyższej uczelni. Patrząc na wyjątkowo
              niechlujnie napisany post - można podejrzewać, że nie skończyłeś jeszcze
              podstawówki.
              • Gość: hmmm Re: Nie cierpie Rzeszowa IP: *.171.41.4.crowley.pl 26.09.06, 16:54
                Ja skończyłam. Prawo na UJ i jak słyszę wywody rzeszowskich prawników to mało
                mnie śmiech nie zadusi. Na studiach prawniczych UR nie ma solidnych ćwiczeń
                więc wychodzą po nich prawie same "wykształciuchy" (jeżeli można w Pańskim
                towarzystwie użyć "reżymowego" wyrażenia). A potem - aplikacja po
                znajomościach, etat / kancelaria po znajomościach i mamy wysokiej klasy
                prawnika rzeszowskiego. Wiem, napisze mi Pan że kłapię ozorem bo nie dostałam
                się na aplikację - szczerze mówiąc jak patrzę na rzeszowską palestrę nie
                żałuję :))
                A co do tematu głównego - w Rzeszowie nie komunikacja i nie lokale odbierają
                chęć do życia ale właśnie wszechobecny "układ".
                • kulki7 Re: Nie cierpie Rzeszowa 26.09.06, 16:57
                  Tak. Prawo na UJ to po prostu rewelacja. Tłumy padają z wrażenia. Pytanie: jaka
                  część aplikantów w Rzeszowie jest po UJ?
                  • Gość: hmmm Re: Nie cierpie Rzeszowa IP: *.171.41.4.crowley.pl 29.09.06, 13:56
                    Ty mi powiedz - pewnie niewielka. tylko czego to dowodzi, że UR taki świetny a
                    UJ taki kiepski? Serio?
                    • Gość: Pikuś Re: Nie cierpie Rzeszowa IP: *.centertel.pl 30.09.06, 20:14
                      "Hmmm" jest lepsze pytanie -jaki procent palestry krakowskiej pochodzi z
                      Rzeszowa i okolic? Sprawdż
                      • Gość: hmmm Re: Nie cierpie Rzeszowa IP: *.171.41.4.crowley.pl 02.10.06, 09:25
                        Żeby ocenić jakość uczelni ważne jest pytanie po jakiej uczelni kto jest a nie
                        skąd kto jest. Czekam na info o liczbie aplikantów po UR
                • Gość: t Re: Nie cierpie Rzeszowa IP: *.nat.rsk.pl 28.09.06, 19:07
                  Koleżanko...każy kto studiuję w Kraku wie jakie to prawo na UJ jest...bez
                  jaj..dno jak każde prawo. Kilkaset ludzi na dziennych, drugie tyle na niby to
                  zaocznych. Układy, układziki, dzieci profów, bogaczy...więc nie mów, ze RZ_ÓW
                  to jeden układ, bo za mało chyba widziałaś w zyciu!!!!!!
                  • Gość: hmmm Re: Nie cierpie Rzeszowa IP: *.171.41.4.crowley.pl 29.09.06, 14:05
                    A Pan studiował? Ja byłam średnio zadowolona z trzech pierwszych lat na których
                    się ludzi fatalnie traktuje. Co do tłumów to większość znika po 1 roku. Co
                    układów i układzików to dostałam się na UJ bez nijakich i skończyłam bez
                    problemu też bez układów. Rzuciłam prawo ostatecznie 3 lata temu i zajęłam się
                    finansami bo bez plecków w Rzeszowie na aplikację i sam Pan Bóg by się nie
                    dostał.
                    Niestety (dla mnie samej) na to jak działają w Rzeszowie układziki to się
                    napatrzyłam chyba za dużo. Żadna ze mnie święta - niechby sobie te układy nawet
                    były tylko dlaczego w tym mieście nic innego się nie liczy? Czy powinnam z
                    pokorą i może jeszcze radością przyjąć że żyję w społeczeństwie kastowym?
                    • Gość: t Re: Nie cierpie Rzeszowa IP: *.nat.rsk.pl 30.09.06, 10:02
                      Nie mów, ze większość ludzi znika, bo jak nawet zniknie połowa na dziennych to
                      zostaje 150 osób! Chyba nie myślisz, że w Polsce jest aż takie zapotrzebowanie
                      na prawników skoro ok 2000 osób rocznie kończy prawo.

                      Hmm skoro uważasz, ze w Kraku nie ma układów i każdy dostaję się na aplikację :)
                      to czemu tam nie zostałaś? He?

                      Jeszcze nie zauważyłaś,że PRAWNICY to STARA KLIKA RODZINNA! NIEWAŻNE GDZIE
                      MIESZKASZ!

                      Tochę obiektywizmu!
                      • Gość: hmmm Re: Nie cierpie Rzeszowa IP: *.171.41.4.crowley.pl 02.10.06, 09:22
                        Dlatego, że musiałam wrócić do Rzeszowa ze względów rodzinnych (opieka nad
                        chorym). Podjęłam wtedy taką decyzję - wydawało mi się, że jedną przyzwoitą - i
                        już było po mnie. Nie twierdzę, że układy są tylko w Rzeszowie ale to w
                        Rzeszowie jestem podczłowiekiem tylko dlatego, że moi rodzice byli "nikim". W
                        Krakowie pracowałam w czasie studiów za dobre pieniądze i nieskromnie powiem,
                        że byłam ceniona. W Rzeszowie wycierają sobie mną buty ludzie, których jedyną
                        zasługą jest to, że "antka, szwagra kobity brat" jest akurat na stołku.
                        Aha, pisząc o układach nie myślałam tylko o sekcie prawniczej. Twierdzę, że w
                        Rzeszowie człowiek spoza "układu" nie ma nigdzie szans. Ale oczywiście punkt
                        widzenia zależy od punktu siedzenia. Tak się składa, że w układy nie wierzą
                        wszyscy beneficjenci układów.
                • Gość: Pikuś Re: Nie cierpie Rzeszowa IP: *.centertel.pl 30.09.06, 20:07
                  "Hmmm" jako rzeszowianin i nieprawnik przyznaję Tobie w 100% rację to co
                  usłyszałem od prawnika ze znanej kancelarii w Rzeszowie woła o pomstę....
            • Gość: Pikuś Re: Nie cierpie Rzeszowa IP: *.centertel.pl 30.09.06, 19:59
              "kubag3" obudż się lotnictwo nie jest na uniwerku cierpisz na niewiedzę.
          • Gość: atom Re: Nie cierpie Rzeszowa IP: *.rzeszow.mm.pl 26.09.06, 21:21
            Gość portalu: Res napisał(a):

            > Wiekszosc osob przyciaga jedyny w kraju kierunek lotnictwo na PRz.

            jeszcze mosty
    • Gość: art deco Re: Nie cierpie Rzeszowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.06, 01:16
      no, rzeszów idealny nie jest ale bez jaj ,radom ??

      pamietam kiedys jak czekalem na pociag o 24 a tam na tym dworcu w radomiu te
      dobrze zorganizoane grupy młodych sportowców biegały :):)
      • Gość: kumakum Re: Nie cierpie Rzeszowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.09.06, 01:48
        jak wszędzie....
    • ivo21 Re: Nie cierpie Rzeszowa 26.09.06, 10:07
      witam,
      my mieszkamy od czerwca i mysle,ze zdolamy powrocic do wawy do przyszlego
      czerwca.
      Rzeczywiscie knajpy to tragedia. Ze sklepami tez kiepsko - czy otwarto juz HM?
      Carrefour i tp.to marzenie. KOmunikacja beznadzieja- mozna "zakwitnac" na
      przystanku wiec unikam takowych podrozy. Codziennie probuje gdzies wyjsc,
      ale "oferta"wyczerpala sie po 3 dniach. Domu kultury nie maja nic do
      zaoferowania dla malych dzieci (przynajmniej w tej "mojej dzielnicy").
      Żwirownia wyglada ladnie tylko na zdjeciu. No i oczywiscie calonocne biesiady
      lumpow w pobliskim sadku (oczywiscie brak reakcji policji i strazy miejskiej).

      trzymaj sie i

      pozdrawiam

      swietnie, ze my mamy mozliwosc wyboru
      • Gość: art deco Re: Nie cierpie Rzeszowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.09.06, 10:31
        nazywajmy rzeczy po imieniu, żwirownia to taka syfiasta pluskawka, ja bym tam
        się nie zanurzył.

        A co do menelstwa to u moich starych na mokotowie jak zajerzdzam to zawsze drze
        o samochód. Menelka się w parczku bawi do środka nocy i policja jakos nie ma
        argumentów dla nich

        A po co ci carrfur jak masz Tesco, Real, Leclerk, Castorama, Auchan i Leroj
        merlin ??

        Ale o gustach sie nie dyskutuje, dla mnie warszawka to zaprzeczenie rozowju
        cywilizacji
      • Gość: Pikuś Re: Nie cierpie Rzeszowa IP: *.centertel.pl 30.09.06, 20:44
        Iwono lat 21 post musi być logiczny albo wesoły wzywasz w Rzeszowie policje
        do lumpów w krzakach i miedzy innymi z tych powodów uciekasz do Warszawy to tak
        jak z deszczu pod rynnę Rzeszówek to najbezpieczniejsze miasto w Polsce w swojej
        kategorii co do oferty kulturalnej przyznaję rację ale są pewne wzgledy natury
        ekonomicznej.Społeczeństwo Rzeszowa to ludzie na dorobku na dodatek w
        rozjazdach. Mówię oczywiście o mieszkańcach których stać finansowo i czasowo na
        uczestnictwo w życiu kulturalnym miasta tu czynnik czasu jest decydujący.Oferta
        kulturalna to też koszt i jest skierowana do okreslonej grupy ludzi która jest
        obecna na rynku kulturalnym lub jej niema.Chyba tylko filharmonia rzeszowska ma
        w Rzeszowie dużą grupę stałych bywalców .To taki skrót.
    • borowik1 Re: Nie cierpie Rzeszowa 26.09.06, 11:27
      każde miasto ma miejsca przyjemniejsze i mniej przyjemne. Bardzo trudno jest
      ocenić dane miasto pod tym czy innym względem. Każda ocena jest bardzo
      subiektywna, i zależo od człowieka który ją wydaje. Jeśli przykładowo autorkę
      tego wątku spotkało coś przykrego w rzeszowie, to bedzie tak oceniac całe misto
      (co zresztą widać po jej wypowiedzi - wszystko na nie).
      Tak więc licytowanie sie które miasto jest lepsze a które gorsze jest bez sensu.
      Ci którzy w rzeszowie czy okolicach się urodzili, tu zapuścili korzenie
      generalnie oceniają rzeszow berdzo dobrze.
      • hannawilk Re: Nie cierpie Rzeszowa 26.09.06, 19:39
        Ja nie mówię że Rzeszów to samo zło bo są tu też ładne rzeczy, ale większość
        tych minusów które wymieniłam tak mnie wnerwiało przez 5 lat że zniecierpiałam
        to miasto na maxa.
        Co do kogoś kto mówił, że przyjechałam tu studiować z Radomia - jak zaczynałam
        studia to był 1 rok URZ i wtedy wszyscy mówili że jako nowy uniwerek bedzie się
        szybko rozwijał ale od kiedy nastał obecny rektor to ten uniwersytet się raczej
        zwija - brak kadry - czesc wykładów miałam ze Słowakami lub Ukraińcami których
        znajomosc polskiego była co najwyzej średnia.
        A Radom jest na prawdę dużo przyjaźniejszy dla człowieka od Rzeszowa,
        przyjedźcie się i przekonajcie.
        • Gość: rs Re: Nie cierpie Rzeszowa IP: 82.177.98.* 26.09.06, 20:11
          bo sie tam wychowałas i dla Ciebie jest przyjazny dla mnie Radom (bez urazy) to
          jedno z najbardzej brzydkich i niedoinwestowanych miast, ale ja urodziłem sie
          tutaj i tez będe mowil jak to rzeszów jest super po prostu żaden z nas
          obiektywny głos....
        • Gość: As Re: Nie cierpie Rzeszowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.06, 20:55
          Tak, z dresami na deptaku na kazdym kroku. Nie badz smieszna, to opinia ludzi
          ktorzy tu przyjechali wlasnie z Radomia.
        • Gość: Pikus Re: Nie cierpie Rzeszowa IP: *.centertel.pl 30.09.06, 21:03
          Haniu to odczucia człowieka króry się wychował w Radomiu i wie jak się poruszać
          w tym środowisku natomiast pierwsze wrażenia gdy się jedzie przez Radom są
          przygnębiające.
      • Gość: Pikuś Re: Nie cierpie Rzeszowa IP: *.centertel.pl 30.09.06, 20:57
        Generalnie należy poznać środowisko każdego miasta do którego się przybywa pod
        względem własnych potrzeb kulturalnych a dopiero potem wydawać opinię o mieście.
        Wszystkie przeczytane tutaj opinie sa bardzo powierzchowne.
    • Gość: rs Re: Nie cierpie Rzeszowa IP: 82.177.98.* 26.09.06, 20:12
      i o gólnie po co zakładać taki wątek, też tak moge zrobić wejść na forum
      radomskie i pisać jak nie cierpie Radomia przecież to do niczego nie
      prowadzi........ czyż nie?
      • kulki7 Re: Nie cierpie Rzeszowa 26.09.06, 20:18
        Dokładnie. Znacznie bardziej konstruktywne byłoby założenie kolejnego wątku
        "uwielbiamy Tadeusza Ferenca". Jestem za.
        • Gość: wielbol rz-wa ja cierpie Rzeszow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.09.06, 20:26
          Dokładnie lubie to małe miasteczko bo jest takie trendy i full wypas, i nie jset
          wcale downowate jak sądzą niektórzy, spoko i cool jest ten rzeszow...bo ma ten
          power i rulez
        • Gość: Pikuś Re: Nie cierpie Rzeszowa IP: *.centertel.pl 30.09.06, 21:07
          Fobie +zawiść +kompleksy=kundlizm
    • Gość: aktawia Re: Nie cierpie Rzeszowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.06, 21:31
      Jeśli byłaś taka "dobra" to dlaczego nie studiowałaś np.w Warszawie ? Nie podoba
      się to von, a w Radomiu to już pracy raczej nikt nie znajdzie na tym
      etapie..Taka jest "naga prawda"! Ludzie z Radomia dojeżdżają do pracy w
      Warszawie codziennie.Mimo wszystko uważam,że jeśli ktoś jest dobry w swoim
      wyuczonym zawodzie to pracę znajdzie wcześniej czy później :)
    • Gość: zmorka Re: Nie cierpie Rzeszowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.09.06, 00:36
      hehehe juz widze ten typ laski sama przez 5 lat w jakims obskurnym pokoiku mieszkala z jakas starsza pania, bez znajomych bo przeciez na studiach na tzw uniwersytecie nie przeciez szukac znajomych.... tudziez jej nikt nie chcial przyjac do grona bo sie wywyzszala przez caly czas, no i po jakims czasie laska zostala zaszczuta w sumie przez sama siebie a teraz pala nienawiscia. Moje skromne zdanie to chociazbys studiowala w krk wroclawiu albo nawet gdzies za granica to nigdzie by ci sie nie podobalo bo gdzie nie ma znajomych i nie ma sie z kim bawic tam jest sami wiecie jak ;]
      • Gość: 12 Re: Nie cierpie Rzeszowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.09.06, 07:23
        szerlok holms kurna.
    • Gość: rzeszowiak Re: Nie cierpie Rzeszowa IP: *.ostdsl.pl 27.09.06, 12:48
      No nieeee, Radom jest dużo większy od Rzeszowa (o parędziesiąt tys.
      mieszkańców), choć nie wiem, czy to aż takie wymarzone miejsce na świecie:
      bezrobocie chyba dużo większe niż w Rzeszowie, mnóstwo zakladów silnych w PRL-u
      poupadało lub musiało się zrestrukturyzować; młodzi i ambitni rwą do Warszawy
      (to raptem 100 km). A tak nawiasem mówiąc: żeby po maturze nie wiedzieć, ilu
      mieszkańców liczy Radom, a po pięcioletnich studiach - ilu mieszkańców liczy
      Rzeszów, to zastanawiające, choć zapewne nie najlepiej świadczy o studiach,
      które koleżanka w mieście nad środkowym Wisłokiem (zgoda - brak jego
      zagospodarowania nie przynosi nikomu zaszczytu) zaliczyła...
      A tak poza tym - sporo uwag celnych
      • Gość: off Re: Nie cierpie Rzeszowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.06, 18:18
        tez studiowałem 5 lat w Rzeszowie i rzeczyiwscie miasto jako miasto średnio
        atrakcyjne ale jest tu wielu naprawde fajnych ludzi i za to lubie Rzeszów
    • Gość: Prześmiewca Re: Nie cierpie Rzeszowa IP: *.centertel.pl 27.09.06, 22:39
      Wilkowa ale przecież macie tam na podorędziu Kielce w sam raz do polemiki.
      • Gość: megimach Re: Nie cierpie Rzeszowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.09.06, 23:04
        prześmiewca - mówisz - przejeżdzales przez Radom ;) prawda jest taka że jest on
        blizej centrum Polski i to jego duzy atut, a rz-ów - niestety był i bedzie
        Polska C albo i D....
        • Gość: As [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.06, 23:42
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: Prześmiewca Re: Nie cierpie Rzeszowa IP: *.centertel.pl 30.09.06, 21:27
          Położenie nie jest akurat atutem Radomia a na dodatek nie jestem przekonany
          czy przyłączenie do woj. warszawskiego nastąpiło w odpowiednim czasie, Warszawa
          ma duże potrzeby w czasach PRL zaniedbano wiele dziedzin .Odbije się to na rozwoju
          Radomia . Natomiast Polska C, D nic mi w przypadku Rzeszowa nie mówi bo są to
          określenia z międzywojnia dzisiaj hasłowe.
    • Gość: :)) Re: Nie cierpie Rzeszowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.06, 18:13
      Przyjazne miasto Radom - tylko 31% bezrobocia.
      • Gość: w Re: Nie cierpie Rzeszowa IP: *.nat.rsk.pl 28.09.06, 19:01
        Co do biletów...luknij np na gdańsk...tu dopiero zabaczysz jak bilety potrafią
        być drogie...jedyne 3,80 za normalny!!! Byłam w szoku na waakcjach jak
        zobaczyłam cenę.

        Co do Starówki...to nie wina Rzeszowa, że jest mała. Poprostu jest mała, bo mało
        bogatych kupców było.

        Knajpy...słabo szukałaś, teraz jest ich mnóstwo.
        • Gość: Res Re: Nie cierpie Rzeszowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.06, 19:05
          Oczywiscie Rzeszów przed wojną 20-tys miasto powinien mieć taką samą starówkę
          jak 120-tys przed wojną Radom czy 200-tys. Gdansk wg koleżanki z Radomia.
    • Gość: Ann dodaj, to rejon największego poparcia dla PiS-u... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.06, 22:23
      Ja też się cieszę, że nie mam z tym miastem już nic wspólnego poza trzema
      straconymi latami. Jak ma tu być dobrze jak jest tu największe zagęszczenie
      zwolenników Prawa i Sprawiedliwości...
      • Gość: yoo Re: dodaj, to rejon największego poparcia dla PiS IP: *.nat.rsk.pl 29.09.06, 09:39
        hhehe..ten wątek raczej wynika z mentalności ludzi tu przyjeżdzających i samych
        mieszkańców.

        Nie umiemy doceniać co mamy dobrego, a jest tego wiele. Porównujemy się
        najczęściej z Krakowem, jaki jest wspaniały. Jak ktoś tam mieszkał to wie jaki
        jest tam syf i brud i niby to czar magicznego miejsca szybko w życiu codziennym
        pryska.

        Trudno żebyśmy stali się metropolią od zaraz, skoro jesteśmy najbardziej
        niedofinansowanym regionem od lat.

        A że Rzeszów nie ma marki...to wina, nas mieszkańców. Poza regionem wstydzimy
        się, że stąd pochodzimy. Ilu znanych ludzi się nie przyznaje!! Część mieszkańców
        robi to samo...byle się wywrwać i uciec stąd, zapomnieć...a może nikt nie
        dogrzebie się skąd jesteśmy.

        A gazety lokalne...hmm..najczęściej piszą jak to jest u nas beznadziejnie, a jak
        w Krakowie wspaniale, konkursy wiedzy nt Krakowa itp itd...Tylko czy nieustanne
        oskarżanie się ma sens?
      • Gość: Prześmiewca Re: dodaj, to rejon największego poparcia dla PiS IP: *.centertel.pl 30.09.06, 19:46
        Chybaś pan pomylił wybory tu chodzi o Rzeszów.
      • Gość: Prześmiewca Re: dodaj, to rejon największego poparcia dla PiS IP: *.centertel.pl 30.09.06, 19:48
        Przyznaj się z czego oblałeś?
        • Gość: tymek Re: dodaj, to rejon największego poparcia dla PiS IP: *.dsl1.newtelsolutions.net 14.10.06, 21:39
          rzeszow ok tylko cie ..ey kanadyjczycy myslacy ze za swe mega pensje moga
          kupic wszystkie panienki w mojzeszowie, i zachowywac sie jak wladcy rzeszowa w
          knajpach chuyeeeeee
        • Gość: jacek Re: dodaj, to rejon największego poparcia dla PiS IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.06, 12:03
          no to i ja wtrące swoje dwa grosze.
          mieszkałem przez 7lat w lublinie, tam tez studiowałem, poczym dwa lata w wawie, a obecnie 4lata w rzeszowie.

          LUBLIN - wspaniali ludzie, których poznałem, sentymenty, cudowna starówka (owszem zaniedbana), komunikacja pozostawia wiele do życzenia, ale dość liczna sieć autobusów, trolejbusów - problemem jest w godzinach szczytu wsiąść do autobusu/trolejbusu.., miasto studentów - a w związku z uczelniami mnóstwo imprez kulturowych dla wszystkich, główny prym wiedzie chatka żaka, ale każdy znajdzie coś dla siebie; rynek nieruchomości - prężny, powstające nowe dzielnice, nowoczene osiedla (większość nie spółdzielczych!)..

          WARSZAWA - miasto stołeczne, wielkomiejski tryb życia, wieczny pęd, i masa ludzi, imprez, wydarzeń, co tylko kto chce, miasto wszystkich wciąga i po jakimś czasie człowiek staje się "warszawiakiem"; świat ludzi znanych z telewizji, na każdym kroku można kogoś "znajomego" spotkać; historia - tu się czuje, że o niej się pamięta (ale to kwestia pewnie też ludzi, wśród ktorych się obracałem); patriotyzm polskich kibiców widoczny po meczach; ogrom ciekawych miejsc i pięknych - a żeby delektować się jednym miejscem "jednego dnia mało", urocze zakątki; komunikacja - "stara się" dobić do standardów europejskich, ale jeszcze dużo jej brakuje, jednak jak ktoś wie gdzie i co jest w stanie sprawnie się poruszać po wawie, tylko "traci się na tym czas"..; rynek nieruchomości - ogromny, lecz nie na każdą kieszeń..

          RZESZÓW - pierwsze wrażenie to zachwyt; wydaje się małym i uroczym miasteczkiem z nazwą, która brzmi dumnie; ładny i zadbany; ludzie mniej interesujący się "przybyszami", bardziej żyjący we własnych kącikach; widać po mieście ciągłe zmiany, przebudowy.. i zastanawia fakt ich ciągłości, bo wydawałoby się, że przebudowa jednej ulicy będzie jedna, ale po jakimś czasie ponownie dokonuje się jej ulepszania..; starówka ładna - ze wspaniałym ratuszem i beznadziejną "dziurą" ("wielka c..a", "dziura" - to też symbole obecnego rzeszowa, rzucające się w oczy); komunikacja jednak fatalna - zbyt mało autobusów; klub "akademia" - super wizytówka rzeszowa, w której były ciekawe koncerty/imprezy - klub z którego rzeszów mógłby być dumny (jednak już nie ma jej - względy bezpieczeństwa zadecydowały o jej zamknięciu? - bo nie wiem - brak informacji..); rynek nieruchomości okrutny dla młodych - nędzna liczba ofert z cenami zbyt wygórowanymi.

          każdego z nas gdzieś ciągnie, zmieniamy miejsca zamieszkania ze względu na tryb życia. lecz czujemy się dobrze tylko w "swoim" miejscu, w miejscu gdzie jest nasz dom, gdzie jest nasza rodzina.
          moja rodzina jest tu w rzeszowie..

          ps. pochodzę z lubelszczyzny, żonę "znalazłem" w warszawie, córka urodziła się już w rzeszowie
    • Gość: marek Re: Nie cierpie Rzeszowa IP: *.134.219.81.static.kielce.msk.pl 28.09.06, 22:31
      dziewucha ni ma się czego czepić, możesz sobie pomarzyć żeby twój zapyziały
      Radom rozwijał sie tak jak Rzeszów. Pozdrowienia dla Rzeszowiaków i krzaków od
      mieszkańca Kielc
      • Gość: Res Re: Nie cierpie Rzeszowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.06, 23:08
        Pozdrowienia dla Kielc które również pięknie się rozwijają :)
      • Gość: 12 Re: Nie cierpie Rzeszowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.06, 00:05
        sam jessteś zapyziały jak te czerwone kielce
    • Gość: wesley z usa Re: Nie cierpie Rzeszowa IP: *.dsl.chcgil.sbcglobal.net 29.09.06, 04:08
      parda madam ,mesje ,troche nie na temat,ale wracam po 11 latach zza wielkiej
      wody,na rzeszow-mojrzeszow, wiec pytam bardziej wtajemniczonych, gdzie uzeduja
      fajne , wydajne tirowki?!(zupelnie wypadlem z branzy...w tym malym rzeszowskim
      grajdolku,he he he - amator szybkich goli.
      • Gość: yoo Re: Nie cierpie Rzeszowa IP: *.nat.rsk.pl 29.09.06, 09:47
        hhehe..ten wątek raczej wynika z mentalności ludzi tu przyjeżdzających i samych
        mieszkańców.

        Nie umiemy doceniać co mamy dobrego, a jest tego wiele. Porównujemy się
        najczęściej z Krakowem, jaki jest wspaniały. Jak ktoś tam mieszkał to wie jaki
        jest tam syf i brud i niby to czar magicznego miejsca szybko w życiu codziennym
        pryska.

        Trudno żebyśmy stali się metropolią od zaraz, skoro jesteśmy najbardziej
        niedofinansowanym regionem od lat.

        A że Rzeszów nie ma marki...to wina, nas mieszkańców. Poza regionem wstydzimy
        się, że stąd pochodzimy. Ilu znanych ludzi się nie przyznaje!! Część mieszkańców
        robi to samo...byle się wywrwać i uciec stąd, zapomnieć...a może nikt nie
        dogrzebie się skąd jesteśmy.

        A gazety lokalne...hmm..najczęściej piszą jak to jest u nas beznadziejnie, a jak
        w Krakowie wspaniale, konkursy wiedzy nt Krakowa itp itd...Tylko czy nieustanne
        oskarżanie się ma sens?

        • Gość: art deco Re: Nie cierpie Rzeszowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.06, 10:40
          toakt, kraków to taki brudasek :)
      • Gość: HIV Re: Nie cierpie Rzeszowa IP: *.centertel.pl 30.09.06, 19:42
        Weż się przebadaj po tym powrocie.
    • Gość: hanka Re: Nie cierpie Rzeszowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.06, 11:56
      trzeba go polubieć...
      • Gość: m Nie cierpie Rzeszowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.06, 23:09
        bo wszytscy sie tu znaja i w rzeszowie nie ma kompletnie tolerancji;/ taka
        rzeczywistosc,wszytscy musza wiedziec o 'tobie wsyztsko' i tworzyc nisamowite
        historie.jak na jakiejs wsi.
        • Gość: yoo Re: Nie cierpie Rzeszowa IP: *.nat.rsk.pl 30.09.06, 09:56
          Kolego, chyba nie powiesz, że w prawie 160 tys. mieście wszyscy się znają.

          Może w swoim środowisku, otoczeniu się znacie...ale tak jest wszędzie.
          Ludzie tych samych środowisk, klas społ., zawodów się znają, bo bywają w tych
          samych miejscach.
          Jak prawnicy w Wawie się znają tzn, ze jest wsią?



        • Gość: Przesmiewsa Re: Nie cierpie Rzeszowa IP: *.centertel.pl 30.09.06, 21:38
          Ja mieszkam 65lat w Rzeszowie i nie znam nikogo.Uratowaliście mnie tym portalem.
          • Gość: Paweł Re: Nie cierpie Rzeszowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.06, 00:33
            a tak wracając do tematu (oczywiście kocham mój Rzeszów, nawet zrezygnowałem z
            pracy w Krakowie aby tu wróćić ..i jakoś nie było problemu ze znalezieniu
            równie fajnej) to zamiast się zachwycać sami sobą i tym jak mamy pięknie i
            nowocześnie - wolałbym przyznać dziewczęciu sporo racji. Po pierwszer
            zachowujecie się jak PIS jak się nie da zaatakować myśli to się atakuje
            myśliciela - to był post o słabych stronach Rzeszowa a nie o szydzeniu z
            Radomia. Po drugie - uważam, ze masz racje co do RTV oraz nieco lepszego ale
            także cienutkiego lokalnego radia - dodałbym jeszce do tego -że wg mnie
            najsłbsze sa lokalne dzienniki - taie tanie wersje krzyżówki Fakty i Naszego
            Dziennika na gorszej jakości papierze. DO tego fatalnie u nas z tolerancją a
            dramatycznie z klasą polityczną, promocją i wizerunkiem miasta oraz kulturą i
            sportem.
            A feśli mogę taki osobisty wtręt - to powiedzcie wszyscy podróżujący koleją -
            że duma Was rozpiera jak wysiadacie i wychodzicie "na miasto" z naszego cud -
            dworca..

            dużo jeszce do zrobienia - aby nam się tu tak sielsko żyło
            • Gość: asia Re: Nie cierpie Rzeszowa IP: *.one.at 03.10.06, 11:05
              t fakt, co prawda moze mnie wysmiejecie, bo studiowalam tylko w przemyslu, lecz
              tamten dworzec jest bez porownania ladniejszy od obskurnego rzeszowskiego
              • Gość: art deco Re: Nie cierpie Rzeszowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.10.06, 15:11
                i napisze ze az zaboli

                W LUBLINIE TEZ MAJĄ LEPSZY :)
              • cool.kid Re: Nie cierpie Rzeszowa 14.10.06, 21:25
                Oczywiscie masz racje, dworzec w Przemyslu po krakowskim jest najlepszy w
                kraju.
    • Gość: kobi Re: Nie cierpie Rzeszowa IP: *.pul.tke.pl 03.10.06, 15:56
      i wlasnie takich osob najbardziej mi szkoda. 5 lat zmarnowalas, bo..... knajpy
      fajnej nie ma? jak sie z osiedla nie wychodzilo to nie dziwne, ze nie
      znalazlac. poprostu jestes biedna jak kazdy kto niepotrafi sobie znalezc
      zajecia. sklepu fajnego nie ma? czy ty po zajeciach wylacznie wystawalas w
      blokowym oknie z widokiem na jedynke? bylem ostatnio w radomiu i tam to dopiero
      wspolczuje ludziom mieszkac.
    • Gość: uytk Re: Nie cierpie Rzeszowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.06, 18:27
      Radom jest większy od Rzeszowa. Jaki status? Jakiej metropolii?
      Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaa trzymajcie mnie...Śmie ubawiła.
    • Gość: Czarnulka Re: Nie cierpie Rzeszowa IP: 80.244.141.* 03.10.06, 19:12
      Nie cierpię??? Ja już kocham i za rok się tu przeprowadzam;) Pozdrawiam;)
    • Gość: steskniona Re: Nie cierpie Rzeszowa IP: 81.20.186.* 03.10.06, 20:42
      nie cierpisz rzeszowa??? to pomieszkaj troche w st helier na jersey! nim
      wyjechalm z Polski tez mi sie wszystko nie podobalo, teraz wciaz nie podoba sie
      to co kaczory wyprawiaja ale przynajmniej to robi sie zabawne, a to miejsce, ta
      wyspa i to miasto .... brrrrrrr.... gdyby nie dobrze platna praca juz by mnie
      tu nie bylo... jeszcze nie bylam w tak nieprzyjaznym ludziom kraju, choc to raj
      podatkowy mdli mnie kazdego dnia jak musze wyjsc na ulice i ogladac zapijaczone
      mordy tubylcow (kto powiedzail ze to Polacy i Rosjanie maja problem z
      alkoholem??), nasi dresowaci blokiersi to esencja inteligencji i wzor cnot przy
      tutejszym kwiecie mlodziezy, szczegolnie agresywne wydaja sie mlode dziewczyny,
      jedzenie???? ja tego nie nazwalabym jedzeniem, a proba zalozenia konta w banku,
      hahahahahha, zastanawialam sie kiedy zazadaja podania moich wymiarow i
      wagi....trzyma mnie tylko praca i nie ma dnia bym z rozzewnieniem nie pomyslala
      o rzeszowie, prowincjonalnym ale gdzie spokojnie i przyjemnie mi sie zylo przez
      pare lat, pozdrawiam
    • Gość: sławek Re: Nie cierpie Rzeszowa IP: *.nat.rsk.pl 04.10.06, 11:59
      czy napewno Radom jest mniejszy od Rzeszowa-chuba nie.
    • Gość: towarzyszwojtek Re: Nie cierpie Rzeszowa IP: 217.33.74.* 04.10.06, 14:41
      jesli ci nie pasowalo to dlaczego nie przenioslas sie do swojego radomia raz na
      rok mozesz sobie po ogladac pokazy lotnicze!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja