co zrobić z problemem psa-pomózcie.

IP: 81.15.189.* 05.12.06, 11:29
Jest w bloku wielki wilczur,wyprowadzany na krótkie chwile,tuz pod schody/na
siusiu i do domu/.Niedawno z niejasnych powodów został spuszczony pod blokiem
i z nienacka rzucił sie na mojego wyżła,który na smyczy,tylnym wejściem,wraz
ze mna wracał ze spaceru.Nikt nie podjął tematu,nie zaproponował jakiegoś
sposobu na bezpieczeństwo a ja wpadłam w obsesję i nie tylko nie potrafię
wyprowadzić psa ale i sama boję się wracać do bloku/bo nie wiem kiedy,skąd
wyskoczy/.Straż miejska nic nie może zrobić,właściciel kpi,gdy proponuję
ustalić pory spacerów-CO MAM ROBIĆ?własciciel ma problemy psychiatryczne,nie
wiaomo do czego uzyje zwierzęcia kolejny raz.
    • jetpilot1 Re: co zrobić z problemem psa-pomózcie. 05.12.06, 15:37
      kupić wiatrówke - 99 zł
    • Gość: m Re: co zrobić z problemem psa-pomózcie. IP: *.19.165.7.osk.enformatic.pl 05.12.06, 17:46
      należy zgłosić zawiadomienie na policję i pan będzie miał sprawę o brak zachowania środków ostrożności przy trzymaniu psa.
      • po.prostu.ona Re: co zrobić z problemem psa-pomózcie. 05.12.06, 22:35
        Jak to straż miejska nic nie może zrobić? Znam osobę, która za spacer z psem
        bez smyczy po parku na Pułaskiego została poczęstowana przez strażników
        miejskich mandatem na 200 zł.
        Był też przypadek, że właściciel agresywnego psa puszczanego luzem po osiedlu,
        odpowiadał przed sądem grodzkim i tu kwota grzywny była znacznie wyższa.
        • Gość: właścicielka psa Re: co zrobić z problemem psa-pomózcie. IP: 81.15.189.* 06.12.06, 00:47
          strażnik miejski najpierw nie mógł dostać się do ich mieszkania/zamykają się/a
          po paru dniach powiadomili moich domowników w asyscie straznika,że uzgodnią
          wyjścia.Następnie wysmiali mnie za taki pomysł.Ja naprawdę nie umiem od dwóch
          tygodni zejść z psem na parter.Nie wiem kiedy tamten jest wyprowadzany,kiedy
          znów się z nim spotkam-to reakcja na tamten stres.Oswiadczyli,ze oni
          wyprowadzają psa,gdy ten chce a nie w okreslonych porach.Ręce opadają,pozostaje
          strach.Nawet przed ewentualną skargą w sądzie bo co mogę dostać od takich osób
          w ramach rewanżu az nie chce mysleć.Dziękuję za dobre słowa.
          • po.prostu.ona Re: co zrobić z problemem psa-pomózcie. 06.12.06, 13:08
            Zdecydowanie zachęcałabym do odwiedzenia siedziby straży miejskiej i
            powiadomienia o obrocie spraw, najlepiej również na piśmie. To nie jest
            naprzykrzający się ratlerek, tylko potencjalnie niebezpieczny duży pies.
            Warto też powiadomić TOZ lub Straż dla Zwierząt - coś takiego ponoć działa w
            Rzeszowie - bo wyprowadzanie wilczura raz dziennie na siusiu to znęcanie sie
            nad psem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja