Chętnych do pracy na Alasce nie brakuje

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.07, 20:59
nieopłaca sie tak bardzo. Sam wyjazd to 4000zl + bilet daje jakies 6500zł !
+ opłata za wize 300zł + jakeis zakupy przed wyjazdem ... ~7500 MAX !

bylem tam dzisiaj i oferty sa , max na godzine to 8-8,5 $ + trzeba przewaznie
opłaty za mieszkanie ( w jednej z ofert 80$ za Tydzien) ! wyzywienie itd.

i trzeba 1,5 miesiaca pracowac zeby odrobic Włozone pieniadze. i jak ktos
jedzie na 2 miesiace pozostaje mu 2 tygodnie pracy na "czysto"

a wiadomo chciałbym sobie cos kupic , cos zobaczyc , czyli z przyjezdza sie
na 0 albo na Minusie :X

jedyny plus to jakas przygoda i jezyk , ale znowu jak sie jedzie ze
znajomymi , polaka to nie za duzo sie nauczymy.
    • Gość: rze Re: Chętnych do pracy na Alasce nie brakuje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.07, 21:07
      aha i tez niema sie co cieszyc , ja mam Wize Turystyczna

      moja kolezanka była kiedys z Work & Travel na Wizie O prace i pozniej NIE
      DOSTAŁA Wizy Turystycznej ... wiadomo .

      takze ja dziekuje , wole jechac do Rodziny i pracowac na czarno przez 2-3
      miesiace , jedzonko za darmo , samochod za darmo , mieszkanie za darmo. czysta
      kasa :D


      a ten Koles (sławek) chyba jest smieszny - co on mysli ze 50 000 zł zarobi ??
      własny Biznes - HAHAHAhahaHA dobre .
      • Gość: Ritchie Re: Chętnych do pracy na Alasce nie brakuje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.07, 21:13
        I to jest wlasnie myslenie 'Polaczka'... nie oplaca sie, nie da rady, nie chce
        sie, itd. Wiec siedz dalej w Rzeszowku, skoncz studia i miej pretensje do calego
        swiata, ze nie ma pracy odpowiadajacej Twoim 'kwalifikacjom' i oczekiwaniom
        finansowym. Bylem kilka lat temu na W&T i bardzo milo to wspominam - fajna
        zabawa, troche kasy i mozna zobaczyc jak ludzie zyja, ze o jezyku nie wspomne.
        To od Ciebie zalezy, jaka robote znajdziesz na miejscu - mialem kumpli, ktorzy
        we wrzesniu przylatywali na kilka dni ddo kraju na poprawkowe egzaminy i wracali
        do US, bo na bilet pracowali 4 dni. Wiec rusz dupe, rob cos i przestan narzekac.
        Pozdrawiam. Ritchie.
        • Gość: uts Re: Chętnych do pracy na Alasce nie brakuje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.07, 21:14
          popieram
          • Gość: rze Re: Chętnych do pracy na Alasce nie brakuje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.07, 22:03
            heheh tak sie składa ze byłem 2 razy w usa. mam rodzine , moge jechac kiedy
            chce, koncze prawo i tam moze wyjade .

            ale na W&T wielkiej kasy sie nie zarobi.

            fakt jest to okazja dla ludzi ktorzy niemaja rodziny i niemaaja jak dostac Wizy
            TUrystycznej .
            bo mozna pojechac , zobaczyc , - wiadomo zawsze jakies doswiadczenie - jezyk
            itd. nie mowie ze to jest złe , ale kasa nie jest ogromna - bo chłopaczek w
            wywiadzie mowie ze Biznes otworzy, prawko itd no na prawko mu wystarczy.

            pozdrawiam
        • Gość: Myślący Dobry biznes, ale dla pośredników IP: *.orange.pl 25.01.07, 01:43
          Po co się męczyć, pracować gdzieś na Alasce? Lepiej pośredniczyć w wysyłaniu
          naiwnych. Przecież to takie proste. Pracodawcy z za oceanu chętnie zapłacą za
          przyciągnięcie taniej siły roboczej. Ciekaw jestem czy fundacja CET USA nie
          zechciała by współpracować z kimś innym? A może są jeszcze inne fundację?
          Jedno jest pewne, tylko frajerzy wyjeżdżają. Najwięksi cwaniacy to ci którzy to
          organizują.
      • Gość: :)) Re: Chętnych do pracy na Alasce nie brakuje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.07, 21:15
        naiwni są zawsze
      • Gość: niezadowolony Uwazajcie na nich IP: *.eranet.pl 25.01.07, 02:09
        To jest straszny przekret, nie dlugo bedzie o tym glosno w kronikach kryminalnych. Pamietacie obozy pracy dla Polakow?
    • Gość: urszulka Re: Chętnych do pracy na Alasce nie brakuje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.07, 22:43
      byłam, fantastyczne wrażenia, chyba jeszcze raz pojade, te krajobrazy,... cud
      • Gość: loginn99 Re: Chętnych do pracy na Alasce nie brakuje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.07, 13:45
        "Można sporo zarobić przy sortowaniu i przygotowywaniu ryb do zamrażania.
        Pracodawcy mówili wprost, że praca jest ciężka, często monotonna "-czyli praca
        w sam raz dla studenta ? . Coś mi tu nie gra .
        • Gość: był Re: Chętnych do pracy na Alasce nie brakuje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.07, 22:24
          nie daj się nabrać.......to nie praca dla kobiet i młdzieniaszków...
          • Gość: Cangoros Ausi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.07, 18:05
            q..a mac ja nie chce do USA ... wszyscy w kolo jedno i to samo, lepiej moze
            ktos powie jak sie zalapac do pracy w Australii - to sa dopiero widoki, zycie i
            w ogole. Moze sa jakies programy? bo z tego co do tej pory sie dowiedzialem to
            slabo to wszystko wyglada. Mam na mysli jakis krotszy okres pracy dla
            zakuwajacego studenta - tak tak zakuwajacego - bo to co kuje to i tak w
            wiekszosci mi sie do niczego w zyciu nie przyda - moze w ausi bym sie rozwinal
            bo ten kraj to mnie zwichruje - jak tylko sie nadazy okazja to uciekam stad.
            • Gość: Gość Re: Ausi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.07, 15:46
              Australia jest lepsza od Stanów, zdecydowanie!
              • Gość: pakuc Re: Co takiego? IP: *.ppp.tiscali.fr 16.02.07, 20:16
                Tylko Alaska!
                • Gość: Gość Re: Co takiego? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.02.07, 04:01
                  Na Alasce jest za zimno!!!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja