Akcja Wisła znów będzie dzielić?

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.07, 19:36
poco zodrapywac starne rany ?? trudno sie mowi bylo i tyle tego juz nie nie
zmieni i trzeba zyc tym co jest
    • Gość: awz3 Ukraińcy to fałszywy i paskudny naród !!!!!!!!!!!! IP: *.cable-modem.tkk.net.pl 08.02.07, 21:13
      Mam rodzinę we Lwowie, nestety Ukraińcy im tak spaskudzili mózg do tego stopnia
      że uważają się za Ukraińców, dla mnie zawsze będą skundlonymi Ukraińcami !!!
      • Gość: scpt aw 3 = a może ty Ukrainiec ??? IP: 84.38.160.* 11.02.07, 08:14
        Gość portalu: awz3 napisał(a):

        > Mam rodzinę we Lwowie, nestety Ukraińcy im tak spaskudzili mózg do tego stopnia
        >że uważają się za Ukraińców, dla mnie zawsze będą skundlonymi Ukraińcami !!!

        Po prostu jesteś Ukraińcem /o czym być może do wizyty we Lwowie nie widziałeś/ a
        teraz z gorliwością neofity, plujesz na swych rodaków.Wstydził byś sie, nieładnie!!!
    • Gość: pbala Re: Akcja Wisła znów będzie dzielić? IP: *.19.165.37.osk.enformatic.pl 08.02.07, 22:47
      Akcja Wisła - mimo pewnych wad - była jednym z niewielu uzasadnionych posunięć
      komunistów po 44 roku.

      Podczas gdy na Ukrainie nadal otwarcie i ostentacyjnie gloryfikuje się
      zbrodniarzy, w Polsce pewne środowiska ukraińskie domagają się "poprawiania"
      historii. Bezczelność.
      • Gość: miron Re: Akcja Wisła znów będzie dzielić? IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 09.02.07, 20:24
        Zgadzam się akcja Wisła była jedynym wyjściem , aby powstrzymać rzeż jaką Polakom
        zgotowali Ukraińcy. A dzisiaj co sie dzieje? Przeciez wiadomo,że cała zachodnia
        Ukraina /zaraz za naszą granicą/ jest nastawiona bardzo wrogo do Polski. A ich
        parlament zupelnie niedawno uchwalił ,że UPA-OUN to były organizacje narodowo-
        wyzwoleńcze i należa sie im wszelkie w związku z tym przywileje. Skandal!!!!
        A jakby ktos nie wiedział kto w Polsce popiera takie drańskie zakłamywanie
        historii to wiedzcie że jest to Platforma Obywatelska. Nie są to wydumane
        informacje ale wiadomości z naszej prasy.Ukraińskie organizacje niech nie mącą
        ludziom w Polsce w głowach, bo za Wołyń kiedyś odpowiedzą !!!!!!
        • olias znów będą dzielić? NIE MNIE 09.02.07, 21:17
          od czasów powstania Chmielnickiego i rzezi księcia Wiśniowieckiego do dziś
          upłynęło dużo czasu i krwi. Wystarczy.
          Niedouczonym przypominam że powstanie kozackie miało TYLKO jeden cel. Żeby
          Rzeczpospolita raczyła szanować swoją część. czyli Ukrainę. Niestety "polskie
          pany" utopiły Ukrainę we krwi. Ku radości carycy Katarzyny. Rzeczpospolitej
          Obojga Narodów nie udało się zostać Trojgiem Narodów. Zapłaciła Ukraina,
          zapłaciła Polska. Litwa z Białurusią - też. Późniejsze rzezie polskiej ludności
          mają swoje źródło w historii.
          Tylko że ja nie zamierzam kłócić się z Ukraińcami kto gorszy. Żywotnym
          interesem Polski jest posiadanie dobrej granicy z Ukrainą i w przyszłości z
          Białorusią. Alternatywa - wejście do WNP pod opieką Rosji.
          Wracając do UPA. Zrobiła wiele złego, Ukraińcy całkiem się pogubili i ich wojna
          wyzwoleńcza zamieniła się w zbrodnie. Na większą skalę zrobli to co zdarzało
          się niektórym - nielicznym oddziałom AK. Które z zemsty paliły wioski litewskie
          i ukraińskie z mieszkańcami. Pojedyncze przypadki, ale jednak.
          p.s. Podobno była jedna wspólna akcja UPA i polskiego podziemia - zamach na
          gen. Świerczewskiego w Biewszczadach.
          • Gość: pbala Re: znów będą dzielić? NIE MNIE IP: *.19.165.37.osk.enformatic.pl 10.02.07, 09:38
            Panie douczony: samo pisanie "rzeź Wiśniewskiego" i "powstanie Chmielnickiego"
            stwarza wrażenie, że się pan wychowałeś na jakiejś banderowskiej bibule.

            Powstaniami kozackimi starszyzna kozacka chciała wymusić dla siebie zrównanie z
            szlachtą, zwiększenie rejestru kozackiego, zniesienie unii brzeskiej i kilka
            innych rzeczy. W kategoriach niepodległości, czy "odrębności narodowej" myślano
            nieco później. "Polskie pany" jak już topiły Ukrainę za Chmielnickiego we krwi
            to nie ku radości Katarzyny II (na świecie jej wtedy nie było).... Kozacczyzna
            wymykała się zupełnie spod kontroli, była źródłem nieustannych zatargów między
            Polską i Turcją panie douczony i warto by to doczytać.

            Chcesz pan wchodzić do WNP - to samemu. Ja dziękuję za aliansy z Moskwą.

            Co do UPA - wybacz, znów mijasz sie z faktami - ale w Polsce nie istniał ideolog
            pokroju D. Doncewa głoszący całkowity i totalny prymat interesu narodowego nad
            moralnością. S. Bandera to nie gen. Okulicki. POwiedzmy, że faktycznie AK coś
            tam brzydkiego zrobiła (nie chce mi się otwierać kolejnego wątku), ale
            dostrzegam różnice między spontanicznym odwetem a planową eksterminacją kilkuset
            tysięcy ludzi. Jeżeli ty różnicy nie widzisz - to boleje nad wzrokiem i kondycją
            moralną.
            • olias Re: znów będą dzielić? NIE MNIE 10.02.07, 10:26
              trochę się wychowałem na bibule. To były bibuły z z wydawnictwa o nazwie Wolna
              wolnobębenkowa drukarnia im Józefa Piłsuckiego.", końcówka lat 70-tych.
            • olias Re: znów będą dzielić? NIE MNIE 10.02.07, 10:29
              pamietając wszystkie grzechy Ukrainy - wolę być otoczony narodami chcącymi ze
              mną żyć w przyjaźni. jak chcesz siedzieć na kanapie i całe życie wypominać
              innyum, nie sobie - twój wybór. Na mnie nie licz.
              • Gość: pawel bala Inaczej się nie dało z Ukraińcami IP: *.19.165.37.osk.enformatic.pl 20.02.07, 20:49
                Zasadność operacji "Wisła" uznał nacjonalistyczny historyk ukrainski, Lew
                Szankowskyj stwierdzając, ze gdyby nie przeprowadzono przesiedlenia ludności,
                OUN-UPA długo jeszcze prowadziłaby swoja działalność (na tzw. Zakurzonii, czy
                "Zasaniu" jak kto woli).
                • leszlong Re: Inaczej się nie dało z Ukraińcami 25.11.07, 11:44
                  Na Zakerzonii lub w Zakierzońskim Kraju.
            • leszlong Re: znów będą dzielić? NIE MNIE 25.11.07, 11:41
              Przypominam, że wojska polskie i litewskie ochoczo i z werwą jeździły po
              kozackiej części Ukrainy i mordowały wszystko co nie było szlacheckie. Również
              osławiony Czarnecki brał udział w topieniu we krwi Ukrainy. Co do
              Wiśniowieckiego to jako potomek ruskich bojarów mordował tych, którzy wyznawali
              wiarę jego przodków. Ponadto król chciał rozmawiać z Kozacczyzną, ale magnaci
              pokroju Wiśniowieckiego woleli na własną rękę buntowników tępić.
              Akcja "Wisła" to planowa eksterminacja nie tylko Łemków, Bojków czy Ukraińców
              ale też Polaków zaangażowanych w podziemie antykomunistyczne. Głównodowodzący
              akcją, gen. Stefan Mossor, informował o tym władze komunistyczne i one
              wiedziały, że wśród ofiar są też Polacy.
    • Gość: starski Akcja Wisła znów będzie dzielić? IP: *.cable.ubr04.croy.blueyonder.co.uk 08.02.07, 23:37
      Panie Tyma- pan tez jest zaproszony.Czego sie wiec pan boi? Sily argumentow i
      faktow? Ucieka sie Pan do wyswiechtanych frazesow. Czlowieku przyjedz,
      posluchaj , moze sie czegos o swoim narodzie dowiesz.
      • Gość: wygnany Re: Akcja Wisła znów będzie dzielić? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 09.02.07, 06:59
        a jaki jest argument wygnania lemkow kto to wyjasni
        • olias Re: Akcja Wisła znów będzie dzielić? 09.02.07, 21:20
          żaden. Albo komunistyczne ćwoki nie wiedziały o istnieniu Łemków, albo
          skorzystali z pretekstu.
          Nie żądaj od komunistów uzasadnienia.
        • Gość: xxz Re: Akcja Wisła znów będzie dzielić? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.07, 09:14
          A taki że wyszli z galicyjskiej nędzy. na Ziemiach Odzyskanych otrzymali
          gospodarstwa, mieszkania, pracę których tam nigdy by nie mieli.A w głupi sposób
          przesiedlono ich razem z ich "ukochanymi" banderowcami.
      • Gość: Piotr Tyma Re: Akcja Wisła znów będzie dzielić? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.07, 16:26
        Szanowny Panie, w tym caly problem, ze organizatorzy zapraszaja
        według "klucza". I nie o wolna dyskusje im chodzi, lecz o odpowiednie
        przegotowanie gruntu pod rocznicę. By widzieć ci powiedza, nie musze jechac do
        Przemysla, czytalem ich prace i nie raz sluchalem na konferencjach. Stad moje
        przekonanie, ze to ideologia postPRL-owska, a nie historia.
        • Gość: Mat1 Re: Akcja Wisła znów będzie dzielić? IP: *.ztpnet.pl 10.02.07, 14:32

          Szanowny Panie Tyma,
          Ja sądzę, że do Przemyśla powinien Pan jednak pojechać! Gdyby zapraszano tam
          w/g, jak się Pan wyraził "klucza" to przecież nie znalazłby się Pan na liście
          zaproszonych. Pańskie poglądy są też doskonale znane, jednak mimo to został Pan
          zaproszony. Będzie to dla Pana doskonała okazja aby zaprezentować siłę swoich
          argumentów i porazić nią adwersarzy ze stopniami naukowymi. No chyba, że poza
          sloganami o post-PRL-owskiej ideologii nie ma Pan nic więcej do powiedzenia.
          Wtedy rzeczywiście będzie dla Pana lepsze pozostanie w domu.
          P.S. Czyżby zapomniał Pan już o serii ś.p.pseudonaukowych i niesławnych
          konferencji, na które dobierano uczestników nie tyle ze względu na ich naukowe
          osiągnięcia ile ze względu na tzw. "korzyści dla przyszłości"?
          Nie słyszałem wówczas ani z pańskiej strony ani ze strony organizacji, którą
          Pan reprezentuje żadnych protestów.
          • Gość: Piotr Tyma Re: Akcja Wisła znów będzie dzielić? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.07, 09:53
            Szanowy Panie,
            prosze nie udawac, iz nie wie Pan o coc chodzi? Nie o zaproszenie mojej osoby,
            spieramy sie, lecz o dobór z "klucza" referentów. Jezeli to nie jest prawda, co
            twierdzę, to prosze mi podac choc jedną naukowa publikacje dotycząca akcji "W",
            autorstwa referentów o którzy mają brać udział w konferencji, i o których toczy
            sie spór (oprócz pracowników IPN, bo nie oni wywolali nasz protest). Uciekanie
            sie do argumentu "a u was bija murzynów", jest tu malo twórcze. Ci ludzie co
            mysla napisali, sa zapewne specjalistami w innych dziedzinach, i chwala im,
            lech o tej kwestii mówią takie rzeczy, ze kazdy szanujący sie naukowiec
            Polak, Ukrainiec, Czech powinien zaprotestować.
            • Gość: Mat1 Re: Akcja Wisła znów będzie dzielić? IP: *.ztpnet.pl 11.02.07, 15:51
              Szanowny Panie Tyma,
              Pańskie stanowisko musi budzić zdziwienie i to z kilku powodów.
              O ile mi wiadomo jest pan historykiem, został Pan zaproszony wraz z B. Hukiem i
              będziecie Panowie mogli zabrać głos i siłą argumentów przekonywać adwersarzy.
              Mimo to Pan rezygnuje z udziału ponieważ wie Pan co inni referenci na ten temat
              powiedzą. Czyli - wezmę udział pod warunkiem, że inni bedą zgadzali się z moimi
              poglądami. Wybaczy Pan ale, takie podejście wskazuje, że nie o rzetelną
              dyskusję Panu idzie.
              Byłoby dziwne, gdyby organizatorzy byli zobowiązani do dobierania referentów
              w/g pańskich wskazówek. Cenzura to na szczęście przeszłość. Przecież Pan nie ma
              przyznanego prawa wyłączności do wypowiadania się na tematy zwiazane z polsko-
              ukraińską historią.
              Konferencja ma charakter otwarty i jak zapewniają organizatorzy kazdy będzie
              miał prawo do wypowiedzi. Nic nie stoi na przeszkodzie zatem aby Pan wytypował
              tych "szanujących" się naukowców, którzy zadadzą kłam i podważą dorobek naukowy
              takich ludzi jak Z. Konieczny, L. Partacz, R. Szawłowski, Filar i innych. To
              lepsza droga niż jakieś dziwaczne protesty przeciw uczestnictwu w konferencji
              tych lub innych naukowców. Rozmawiajmy a nie szukajmy sposobności do
              administracyjnego pacyfikowania odmiennych poglądów.
              Rad bym poznać kryteria w/g jakich klasyfikuje Pan publikacje na - naukowe
              i nienaukowe a także w/g jakich - jednych naukowców uważa za szanujacych się
              a innych już nie. Mam nadzieję, że nie jest to kryterium zgodności z pańskimi
              poglądami.

        • Gość: xxz Re: Akcja Wisła znów będzie dzielić? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.07, 09:23
          To jak według pana Instytuty Historyczne kłamią? Tym bardziej powinien pan tam
          pojechać i wyjaśnić sprawę. A może to jednak pan myli się sromotnie lub
          wypełnia złe zlecenie.
          • Gość: Piotr Tyma Re: Akcja Wisła znów będzie dzielić? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.07, 14:21
            Prosze sprawdzic dorobek Pani Kulinskiej i Siemaszko, i jaki jest ich zawód i
            gdzie pracuje. A zarzut o wypełnianie czyjegos zlecenai mozna równie dobrze
            postawic organizatorom. Czyz nie prawda?
            • Gość: historyk Re: Akcja Wisła znów będzie dzielić? IP: *.uci.agh.edu.pl 12.02.07, 14:06
              Czy Pan Tyma jest historykiem, a może politologiem, może jakimś profesorem, by
              oceniać, ba trząść Polską jak długa i szeroka? Jakim to prawem? Pan jako
              propagator odradzającego się skrajnego nacjonalizmu ukraińskiego nie jest tu
              żadnym autorytetem.Pan po prostu broni pogrobowców Bandery, Szuchewycza i
              Rubana. Czy na prawdę Panu nie wstyd za zbrodnie tych ludzi wobec Polaków.Żyje
              Pan w ich kraju, czy to nic nie znaczy? Czy nie wstyd za wymodownie profesorów
              Lwowa, Krzemieńca, inteligencji Stanisławowa, Winnik i tylu miejsc przy pomocy
              Niemców (Nachtigall i inne grupy pochodne), potem SS-Galicja i inne?.Czy nie
              pamięta Pan o listach nacjonalistów ukraińskich z UCK do Franka o wysiedlenie
              Polaków ze wschodnich województw, o postulatach zamykania Polaków w
              pożydowskich gettach? To brak zgody Niemców spowodował rozkazy o depolonizacji -
              rozkaz "wycinać w pień". Fałaszownie historii przy pomocy Pana ulubionych
              historyków polskich- często opłacanych sowicie przez kanadyjska emigrację
              ukraińską - to tylko dowód na to,że prawdy muszą szukać ludzie spoza
              edukowanego w liceach ukraińskich np.w Legnicy kręgu "salonu"- jak osławiony
              pan Smoleński, ale nie tylko on. Poza tym jakim prawem pisze Pan o wszystkich
              Ukraińcach. To straszne naduzycie. Ci zza Zbrucza nie mieli z tym nic
              wspólnego, ba wielu uczciwych Ukraińców nie mordowało, ba broniło polaków przed
              zwyrodniałymi zabójcami. To zaagitowane barbarzyńską ideologią kręgi młodzieży
              z dawnej Małopolski Wschodniej i ich przydódcy -wilkołaki z OUN a potem UPA
              winne są zbrodni i winne tego,że doszło do Operacji Wisła, swymi niekończącymi
              się zbrodniami na Polakach doprowadzili do tego,że nikt w Polsce, absolutnie
              nikt nie miał wątpliwości,że jest to akcja słuszna. Zrzucanie winy na
              komunistów, sowietów to fałasz.Zna pan stanowisko Chruszczowa w tej sprawie. Tu
              UPA długi czas miała od sowietów "wolną rekę"- przecież zdobywała graniczne
              tereny dla swojej ukraińskiej republiki rad. Operację Wisła musiała by zrobić
              dla Polaków każda władza- ja by nie była lewicowa, prawicowa czy kazda inna- bo
              o to wołały trupy setek tysięcy Polaków pomordowanych okrutnie przez
              nacjonalistów i to już od roku 1939 (polskich żołnierzy, chłopów, uciekinierów,
              inteligencji...To nie mogło się już powtórzyć- ryzyko było za duże, stan
              bezpieczeństwa dzielnic wschodnich w nowych granicach dramatyczny...Ale niech
              Pan się nie łudzi, prawda wyjdzie w końcu na jaw i tu nic Pana protesty nie
              pomogą. Bo tak juz po prostu jest.Mam też na dzieję,ze okres władzy i wpływów
              panów nacjonaistów- postbanderowców na umysły Polaków - też się kończy - to
              podzwonne. Bokiem, ale materiały zaczęły się ukazywać, znaleźli się ludzie,
              którzy mimo przeszkód je odkryli, ruszyły IPN-owskie śledztwa, dowiaduje się o
              nich młodzież, wcześniej oszukiwana. Po takim okresie bezkarności to boli- ale
              proszę mi wierzyć mordowanych siekierami i arkanem Polaków i ich rodziny
              bolało bardziej. Szkoda,tylko,że dzieje się to tak późno i wielu zabójców
              przeżyło całe życie bez kary, często w dobrobycie na Zachodzie, żyjąc za
              zrabowane polskie mienie...Budując sprawcom nieszczęścia panteony deprawujecie
              całą Ukarinę,deprawujecie po raz kolejny młodzież, a pzrecież ten wspaniały
              wielki naród nie powinien tej banderowskiej hańby dźwigać, bo za co? Był to
              tylko straszny nowotwór na jego ciele, straszny, barbarzyński wrzód, który z
              niechlubna panięcią o terrorystach z UWO-OUN-UPA trzeba wyciąć i wysłać na
              śmietnik strasznej historii tylko jako przestroga...
              • Gość: Bla bla bla Re: Akcja Wisła znów będzie dzielić? IP: *.hsd1.il.comcast.net 12.02.07, 15:22
                Prosze sie odniesc konkretnie do akcji"Wisla",to co mialo byc a sie nie stalo
                bo sie ktos tam nie zgodzil nie jest sprawa istotna jezeli chodzi o ocene tych
                zajsc.
                To byly konkretne dzialania skierowane przeciw konkretnym ludziom, wymagaly
                wiec knkretnego materialu dowodowego przeciw nim, a tego dla wiekszosci z
                przesiedlonych nie miales, nie masz i mial nie bedziesz.
                Biciem piany dajesz dowod na to, ze zostala tu zastosowana zasada
                odpowiedzialnosci zbiorowej, a istniejace dokumentacja wskazuje na genocydalny
                charakter tego procederu.
                Wypowiedzi niektorych politykow polskich swiadcza tylko o poziomie demokracji w
                naszym kraju, gdzie demagogia i zacietrzewienie zaczyna zastepowac prawo, chyba
                jakas psychoza.
      • Gość: Gość Re: Akcja Wisła znów będzie dzielić? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.02.07, 03:39
        Zastanawiam po co to?
    • Gość: jwm1 Re: Akcja Wisła znów będzie dzielić? IP: *.cable.wsm.wielun.pl 09.02.07, 08:30
      Jakkolwiekby nie oceniać Akcji Wisła, nie sposób uciec od konstatacji, że gdyby
      jej nie było (tzn. Akcji Wisła), to dziś mielibyśmy na Podkarpaciu potężne
      zwarte, skupisko wrogo nastawionej ludności. I szereg problemów politycznych, i
      pretekst Ukrainy do ingerencji w wewnętrzne sprawy Polski.
      Podsumowując. Akcja Wisła przyjemna nie była, ale dziś nie mamy problemu,
      prócz - oczywiście - jakichś tam pogaduszek w Przemyślu.
      • Gość: Bla bla bla Re: Akcja Wisła znów będzie dzielić? IP: *.hsd1.il.comcast.net 09.02.07, 18:35
        Nu a gdyby ktos, kiedys mial dosyc polskiej obecnosci w dajmy na to na
        Rzeszowszczyznie i postanowil pozbysc sie Polakow, przeprowadzil akcje
        antypolska, czesc ludnosci wywiozl, czesc wymordowal i powtorzyl twoje slowa:
        Gdyby nie akcja, powiedzmy "X" mielibysmy na Rzeszowszczyznie zwarte skupisko
        wrogo nastawionej ludnosci polskiej itd.
        To byloby w porzadku??
        Nie zapominajmy, to nie Ukraincy nie przyszli do Polski lecz Polska do nich.
        No ale przeciez nafajdac komus na wycieraczke,potem zapukac i domagac sie
        papieru toaletowego to takie polskie....
        • olias lepiej kielicha wspólnie obalić! 09.02.07, 21:29
          mam 50 (!) lat, jestem Polakiem, jestem młody (!) i nie interesuje mnie żadna
          kłótnia ani z Niemcem, ani z Ukraińcem, ani z Rosjaninem.
          Aha! i poznałem w życiu paru wspaniałych Rosjan, Ukraińców i Niemców.
          Mogę z nimi wypić wódkę, ale bić się z nimi nie będę, bo ich polubiłem. Choć
          ten bimber z lat młodości, gdy przejazdem przez były ZSRR (obecnie Ukraina) do
          Bułgarii na "wycieczce handlowej" podczas studiowania ... więc ten bimber był
          nieprawdopodobnie okropny; wszak dzielnie piliśmy go, wiedząc że z serca podany
          i nie dla wojny lecz by przyjaźń zadzierżgnąć.
        • Gość: pb Re: Akcja Wisła znów będzie dzielić? IP: *.19.165.37.osk.enformatic.pl 10.02.07, 01:32
          Jak Kazimierz Wielki przyłączył Ruś Czerwoną do Polski to narodu ukraińskiego
          wtedy jako takiego nie było szanowny panie bla bla bla.
          • olias Re: Akcja Wisła znów będzie dzielić? 10.02.07, 10:31
            naród ukraiński to chłopi którzy uciekali z Korony na puste obszary.
            • Gość: Bla bla bla Re: Akcja Wisła znów będzie dzielić? IP: *.hsd1.il.comcast.net 10.02.07, 16:48
              Mozna tez powiedziec, ze Polacy zamieszkujacy Podkarpacie to glownie wynik
              polonizacji ludnosci ruskiej z lekka domieszka przybyszow z Korony,Niemiec itd.
              Ale chyba od drugiej polowy XIX w mozemy mowic o tym w kategoriach swiadomosci
              narodowej tak u jednych jak i drugich;)
              • Gość: xxz Re: Akcja Wisła znów będzie dzielić? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.07, 09:16
                Cała Ukraina to kraj Lechicki to kolebka Słowiańszczyzny z której wywodzi się
                późniejsze państwo polskie.
        • Gość: . Re: Akcja Wisła znów będzie dzielić? IP: *.19.165.37.osk.enformatic.pl 10.02.07, 09:42
          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3909653.html
          :))))))))))
        • Gość: historyk Re: Akcja Wisła znów będzie dzielić? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.07, 21:51
          Przypominam Panu o tym, że począwszy od roku 1939 ukraiński Ukraiński Centralny
          Komitet (UCK)w Krakowie, zwracał się do Hansa Franka o wysiedlenie Polaków z
          całego obszaru dawnej Galicji (są dokumenty i listy). Wnioski te były ponawiane
          w roku 1941 i 1943. Były też postulaty o przesiedlenie Polaków do gett
          oprożnionych przez eksterminowanych Żydów (rok 1943). Brak zgody Niemców na te
          dzialania wywołał decycję OUN o planowej eksterminacji, której dokonano w
          najokrutniejszy z możliwych sposobów. Teraz wypominanie operacji koniecznej z
          punktu widzenia przerwania tej eksterminacji i ocalenia nowych, uszczuplonych
          granic, okeśla się "barbarzyństwem". To po prostu wstyd, fałszowanie historii i
          skrajna dwulicowość.
          • Gość: Bla bla bla Re: Akcja Wisła znów będzie dzielić? IP: *.hsd1.il.comcast.net 11.02.07, 23:52
            A gdyby nawet(bua ha ha ha) co to ma wspolnego z Akcja "Wisla"?
            No chyba, ze ktos chce utwierdzic Swiat w przekonaniu, ze Polska w chamski
            sposob zastosowala zasade odpowiedzialnosci zbiorowej,a co lepsze obywatele
            wspolczesnej IV RP nadal nie sa w stanie tego zrozumiec.
            Co wspolnego z akcja "W" (z prawnego punktu widzenia) maja wydarzenia
            wolynskie,rycerskosc Wladzia Siemaszki czy poglady prof. Partacza?
            Ano wlasnie!!! Niiiiiiic.
            Bardzo dobrze udokumentowana zbrodnia rzadu RP wymierzona przeciw obywatelom
            polskim narodowosci ukrainskiej i tyle.
            No chyba, ze "sa dokumenty i listy" swiadczace o udziale samych wysiedlonych w
            zajsciach na Wolyniu czy innych akcjach antypolskich.

            • Gość: udo Re: Akcja Wisła znów będzie dzielić? IP: 195.238.169.* 12.02.07, 12:54
              "zajścia na Wołyniu"? to to za nowomowa. A gdyby tak mówić o "zajściach w
              Oświęcimiu" ???????????????
            • Gość: rzeszowiak Re: Akcja Wisła znów będzie dzielić? IP: *.uci.agh.edu.pl 12.02.07, 15:37
              To jest ważne,że na te tereny przyszli walczyć dalej z Polakami uzbrojeni po
              zęby i wyćwiczeni sprawcy tamtych zbrodni, ba dokonywali je dalej.Palili
              grabili i wykorzystywali ludność do swiadczeń często pod karą śmierci. To oni
              sprowadzili niszczęście na ukraińską ludność miejscową i to im właśnie-
              morderczym kureniom UPA i niejscowym 'zaczadziałym' OUNem zawdzięczają ,że
              spotkało ich nieszczęście wysiedlenia.Niech pan sobie poczyta o stanie
              bezpieczeństwa w tych wojewodztwach to Pan zrozumie,że to nie mogło trwać w
              nieskończoność.Polacy chcieli i zakończyli tą rzeź i chwała im za to . Nie
              żadni komuniści - tego chcieli Polacy - jeśli Pan wogóle wie co to znaczy -
              dość było szafowania krwią polską przez wrogów..
        • Gość: rzeszowiak Re: Akcja Wisła znów będzie dzielić? IP: *.uci.agh.edu.pl 12.02.07, 15:27
          Ale to właśnie nam Ukraińcy zafundowali.Nie chcieli Polaków to ich wyrżnęli ,
          ograbili i wypędzili najpierw na Wołyniu potem na Podolu, Polesiu, w Lubelskim
          szczególnie hrubieszowskie- dalej tak łatwo już nie poszło bo Polaków było za
          dużo i groziły odwety. Z Wojskiem Polskim trocheętrudniej było upowcaom niż z
          bezbronnymi kobietami i dziećmi na Wołyniu, w tarnopolskim czy stanisławowskim.
          Tam nikt nie brał do więzień i nie dawał gospodarstw poniemieckich. Tam była
          siekiera nóż i sznury i całopalenie...i wszechobecny rabunek całego mienia -to
          jest ta różnica.Tam była dla Polaków tylko rzeź i "uciekanie z duszą", nędza i
          głód.
    • Gość: Artek Re: Akcja Wisła znów będzie dzielić? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.07, 17:47
      Dobrze gadasz.

      My młodzi mamy inne problemy, a starzy jak chcą to niech się dalej bawią w wojnę.
      • Gość: pb Re: Akcja Wisła znów będzie dzielić? IP: *.19.165.37.osk.enformatic.pl 09.02.07, 17:59
        Tylko głupie państwo i głupi naród nie dbają o swój honor i dobre imię.
        • Gość: ciekawy Tylko głupie państwo i głupi naród IP: 84.38.160.* 09.02.07, 19:46
          (a):

          > Tylko głupie państwo i głupi naród ..."

          Tak to bardzo dobre okreslenie w stosunku do obecnej Polski i Polaków

          Gość portalu: pb napisał

          "honor i dobre imię."

          Pod rządami pisiorów?? Wiecie co w całej Europie pisze sie o Polsce po rządami
          Panów Kaczyńskich??
          • Gość: pb Re: Tylko głupie państwo i głupi naród IP: *.19.165.37.osk.enformatic.pl 10.02.07, 01:34
            Nie sądzę, żeby panowie Kaczyńscy personifikowali honor i dobre imię narodu
            polskiego...
            • ares19 polityka pisiorów 10.02.07, 07:24
              Maniakalane szukanie wrogów, szaleństwo lustracyjne, brak polityki
              międzynarodowej, walka wszystkich ze wszystkimi, tematy zastepcze przeslaniające
              totalną nieudolność,skłucenie ze wszystkimi praktycznie sąsiadami Polski bądż
              ich ignorowanie, dawanie ...d.py amarykanom w ramach tzw tarczy antyrakietowej,
              Wyliczać dalej ... czy wystarczy???
              • Gość: pb Re: polityka pisiorów IP: *.19.165.37.osk.enformatic.pl 10.02.07, 09:25
                No ale ja dalej niw wiem co Kaczyńscy mają wspólnego z Akcją Wisła...
                • Gość: ciekawy Akcja Wisła i Kaczyńscy IP: 84.38.160.* 10.02.07, 11:22
                  Gość portalu: pb napisał(a):

                  > No ale ja dalej nie wiem co Kaczyńscy mają wspólnego z Akcją Wisła...

                  Jak to nie wiadomo - oni robią akcję Wisła - czyli pogłebianie dna i trzymanie
                  się koryta :)))
                • Gość: cd Re: polityka pisiorów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.07, 09:25
                  Mieszkają nad Wisłą
                  • Gość: haha Re: polityka pisiorów IP: *.19.165.6.osk.enformatic.pl 23.02.07, 23:35
                    hAHA
            • Gość: xxz Re: Tylko głupie państwo i głupi naród IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.07, 09:17
              Odczep się od panów Kaczyńskich w tej sprawie. Prezydent uczestniczył w
              imprezach zorganizowanych przez innych.
    • Gość: caton Akcja Wisła znów będzie dzielić? IP: 195.117.112.* 10.02.07, 15:12
      Zaprośmy banderowskich historyków z Kanady, wtedy na pewno będzie
      obiektywnie ...
    • Gość: Mrówa Re:Rezuny w akcji-chwała im. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.07, 15:45
      ZWYCIĘZCÓW NIKT NIE SĄDZI
      Grzegorz Czwartosz-fragment artykułu

      "Żadne z czterech głównych sił zbrojnych walczących na Zachodzie (USA, Wielka Brytania, Kanada i Polska) nie osądziły ani nawet do końca nie opisały wszystkich swoich przestępstw poczynionych na obywatelach niemieckich. Do wyjaśnienia pozostaje choćby, co stało się z ok. 1 200 jeńców polskiej 1. Dywizji Pancernej pod Chambois. Los tych ludzi na kartach wspomnień kadry dowódczej dywizji (gen. Franciszka Skibińskiego i płk. Władysława Deca) jest albo przemilczany, albo też niejasny. Opisuje go za to amerykański historyk Stephen E. Ambrose. Jeśli ma on rację, najprawdopodobniej ciąży na nas popełnienie jednej z największych jednorazowych alianckich zbrodni na europejskim teatrze działań wojennych.
      W opublikowanej w 1997 r. książce "Citizen Soldiers" (wyd. polskie "Obywatele w mundurach", 2000 r.) Ambrose przytacza relację kapitana US Army Watersa, który miał odebrać od polskich pancerniaków ok. 1,5 tys. jeńców z kotła pod Falaise. Odebrał ich ok. 200. Eskortujący ich polski kapitan miał oświadczyć, iż reszta została rozstrzelana, a na ostatnich dwustu zabrakło już amunicji. Jedynie gen. Franciszek Skibiński zdecydował się przyznać w swoich wspomnieniach, że w pewnej chwili kwestia jeńców wyrwała się Polakom spod kontroli, ale wspomina on inne miejsce i czas niż Waters.
      Ambrose’a można lubić lub nie, jednak przy jego metodach badań i weryfikacji faktów, doświadczeniu i ostrożności wobec relacji kombatantów zazwyczaj brak jest chętnych do podważania efektów pracy amerykańskiego historyka i polemizowania z nim. Ambrose nie komentuje ani nie ocenia tego zdarzenia z historii polskiej 1. DPanc., bo taką właśnie kulturę reprezentuje jego pisarstwo. Poznając historię II wojny, trzeba pamiętać, że nie zawsze jej oblicze jest czarno-białe. Zwycięzców nikt nie sądzi – a szkoda."

      Toć to chłopcy rodem z Rzeszowa i okolic.Z racji chleba prawie codziennie jestem na Ukrainie.Patrzę na to wszystko racjonalnie.Nie byliśmy tacy święci jak się nam wmawia.O pasztecikach Monte Casino też ciekawie jest o naszych zasłużonych.
      • piotrzr co naprawdę było celem AW 10.02.07, 18:37

        www.lemko.org/gazeta/gazeta042902.html
        Akcja "Wisła" trwa kilka miesięcy, wedle kryteriów etnicznych deportowano 150
        tys. ludzi, tysiące aresztowano, zamknięto w jaworzniańskim obozie, wielu
        skazano na wieloletnie więzienie lub na karę śmierci za faktyczną lub fikcyjną
        przynależność do OUN i UPA. Jej koniec to dekoracja na polsko-czechosłowackiej
        granicy żołnierzy zasłużonych w wysiedleniach (zamknijmy oczy i wyobraźmy sobie,
        co byśmy czuli oglądając Slobodana Miloszevicia dekorującego orderami za męstwo
        żołnierzy serbskich, wsławionych czyszczeniem etnicznym Bośni). Ale ostatnie
        wysiedlenia Ukraińców to lata 50., gdy o UPA działającej w Polsce nie ma już mowy.

        - Dokładnie rok 1952, gdy wysiedlano ludzi z Podlasia, po części tych, którzy
        nielegalnie wrócili z pierwszej wywózki. Partyzantka ukraińska nie istniała już
        od 1947 r.; sotnie UPA wykrwawione w walkach z wojskiem przebiły się na Zachód i
        Ukrainę, resztki cywilnej siatki konspiratorów przetrwały raptem rok dłużej.
        Wysiedlenia nie mają więc nawet pozornego militarnego uzasadnienia. To kolejny
        dowód, co naprawdę było celem deportacji i z jaką konsekwencją były przeprowadzane.

        Ukraińcy stali się w PRL grupą poddaną w sposób szczególny kontroli, podobnie
        jak księża czy kombatanci AK. Niektórzy z moich kolegów prowadząc badania nad
        polskim podziemiem, przeglądając akta procesowe z lat 40. czy 50., czasem
        odnajdywali aktualne adresy konspiratorów. Są to ślady "opieki", jaką do końca
        lat 80. roztaczano nad nimi i ich rodzinami. Tak samo postępowano z Ukraińcami.

        Dochodziło także do prowokacji organizowanych przez służby bezpieczeństwa.
        Wspólne antyukraińskie operacje kontrwywiadowcze prowadziły polskie i sowieckie
        służby specjalne. Między 1948 a 1954 r. polscy i sowieccy agenci stworzyli
        fałszywą siatkę Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów, przyjmowali członków,
        kontaktowali się z organizacjami ukraińskiej emigracji, ściągali do Polski
        ludzi, którzy potem trafiali do więzień. To była pierwsza wspólna akcja tego
        typu. Podobne organizowano w następnych latach. Ostatnią, oznaczoną kryptonimem
        "Bumerang", zakończono w 1988 r., gdy już było wiadomo, że w Polsce kończy się
        komunizm. Akcję uznano za udaną, a podsumowano na wspólnej konferencji prasowej
        w Kijowie, w której uczestniczyli oficerowie SB i KGB.

        Czy Polska zyskała cokolwiek na akcji "Wisła"?

        - Nic, prócz wstydu. Podziemie ukraińskie można było zneutralizować mniejszym
        kosztem. Spokój od mniejszości narodowej jest spokojem ze stalinowskim
        rodowodem. Dziś dźwigamy tylko balast, w stosunkach polsko-ukraińskich tkwi
        dodatkowa zadra. Inaczej mówilibyśmy o polsko-ukraińskich sporach, o Wołyniu, o
        Galicji Wschodniej, gdybyśmy nie mieli na sumieniu akcji "Wisła".
        • Gość: . Re: co naprawdę było celem AW IP: *.19.165.37.osk.enformatic.pl 10.02.07, 19:34
          Porównywanie Akcji Wisła do rzezi wołyńskiej to tak jakby porównywać klapsy do
          okładania metalowym prętem
          • Gość: ciekawy co naprawdę było celem AW IP: 84.38.160.* 10.02.07, 20:20
            www.lemko.org/gazeta/Gazeta32901_2.html
            Warto w tym miejscu dokonać paru porównań. W czasie akcji "Wisła" w 1947 r.
            użyto do likwidacji ukraińskiej partyzantki sił aż nadto wystarczających. W
            operacji wzięło udział w sumie 21 tys. żołnierzy WP, Korpusu Bezpieczeństwa
            Wewnętrznego (KBW), Wojsk Ochrony Pogranicza (WOP) oraz Milicji Obywatelskiej
            (MO), Służby Ochrony Kolei (SOK) i Urzędu Bezpieczeństwa (UB). Tymczasem do
            fałszowania wyników referendum w 1946 roku użyto 36 tys. żołnierzy WP i 7970
            KBW, nie licząc MO, Ochotniczej Rezerwy MO i UB. Zimą 1947 r. polskie podziemie
            i Polskie Stronnictwo Ludowe (PSL) zwalczało już 56 tys. samych tylko żołnierzy
            WP. Przeciwko polskiej opozycji kierowano bardzo często także te oddziały, które
            miały za zadanie zwalczać UPA. I tak na przykład 9. Dywizja Piechoty w ramach
            "zabezpieczania" wyborów do Sejmu w grudniu 1946 r. i styczniu 1947 r. (w
            najlepszym czasie do zwalczania UPA!) zorganizowała 555 wieców, "obsłużyła" 542
            gromady, "pracą indywidualną" objęła 9940 osób. Argumentacja żołnierzy 9. DP
            była tak trudna do odparcia, że "w czasie wieców członkowie PSL publicznie darli
            swe legitymacje". W rezultacie 51 kół PSL Mikołajczyka "rozwiązało się", a 2092
            członków tej partii opuściło jej szeregi.

            Władze uciekły się do wysiedleń nie dlatego, że był to jedyny sposób likwidacji
            UPA. Chciały raczej pozbyć się raz na zawsze problemów z mniejszością ukraińską.
            Tylko to tłumaczy fakt wysiedlania ludności z terenów, na których UPA miała
            niewielkie poparcie, np. z Beskidu Niskiego czy Podlasia. Przekonują o tym także
            wysiedlenia prowadzone w powiatach nowotarskim i chełmskim w 1950 r., kiedy UPA
            już nie działała.

            Nieprawdą jest też, jakoby wojsko w 1947 r. kierowało się troską o
            bezpieczeństwo polskiej ludności. Przekonuje o tym wcześniejsze lekceważenie
            tego problemu oraz wysiedlanie w czasie akcji "Wisła" niektórych Polaków. W
            zbiorze wspomnień "PPR w województwie przemyskim" (Przemyśl 1976, s. 73) można
            przeczytać, że "w jednym transporcie jechały rodziny ukraińskie, których
            członkowie byli w UPA, i rodziny polskie, które straciły swych najbliższych w
            wyniku działalności ukraińskiego faszyzmu".


            Często powtarzane twierdzenie, iż dzięki akcji "Wisła" mamy dziś spokój na
            granicy z Ukrainą, wymyka się badaniom i można je przyjąć lub odrzucić tylko na
            wiarę. Jego zwolennikom warto jednak zwrócić uwagę, że w ten sam sposób można
            usprawiedliwić także operację banderowców.

            Moim zdaniem akcja "Wisła" ma znacznie więcej związków z operacjami czyszczącymi
            prowadzonymi przez NKWD na Ukrainie niż z wydarzeniami na Wołyniu. Wysiedlenia
            ukraińskiej ludności w Polsce wpisują się znakomicie w plany rozbicia UPA na
            Ukrainie i przejęcia jej kanałów przerzutowych na Zachód. Nieprzypadkowo kilka
            miesięcy po akcji "Wisła" podobną operację przeprowadzono na Ukrainie
            Zachodniej. W jej trakcie deportowano w głąb ZSRR ok. 76 tys. Ukraińców
            oskarżonych o sympatie do UPA. Miało to zlikwidować bazę zaopatrzeniową
            partyzantki (w ZSRR UPA prowadziła zorganizowaną walkę z władzami
            komunistycznymi aż do 1954 r.). Ciekawe, że operacja przeprowadzona na Ukrainie
            otrzymała kryptonim "Zachód", zaś akcja "Wisła" początkowo miała nosić nazwę
            "Wschód". Warto także wspomnieć, iż działania wojsk polskich w trakcie akcji
            "Wisła" były powiązane z operacjami armii czechosłowackiej. Miały one na celu
            nie tylko zablokowanie granic. Pod pretekstem walki z UPA czechosłowaccy
            komuniści umacniali swoje wpływy i prześladowali działaczy demokratycznych.
            Ułatwiło im to dokonanie przewrotu w lutym 1948 r., w wyniku którego zdobyli
            pełnię władzy w kraju.

            Akcja "Wisła" była jedynie fragmentem szerszej operacji mającej na celu
            podporządkowanie Europy Środkowej komunistom.
            • Gość: Mat1 Re: co naprawdę było celem AW IP: *.ztpnet.pl 10.02.07, 21:09
              Moim zdaniem akcja "Wisła" ma znacznie więcej związków z operacjami czyszczącym
              > i
              > prowadzonymi przez NKWD na Ukrainie niż z wydarzeniami na Wołyniu

              Nie ma na to żadnych dowodów, że AW miała jakikolwiek związek z operacjami NKWD
              na Ukrainie.
              Moim zdaniem związek z wydarzeniami na Wołyniu a AW był ścisły w tym sensie, że
              obydwa wydarzenia spowodowali ukraińscy nacjonaliści.

              "Pod pretekstem walki z UPA czechosłowaccy
              > komuniści umacniali swoje wpływy i prześladowali działaczy demokratycznych.
              > Ułatwiło im to dokonanie przewrotu w lutym 1948 r., w wyniku którego zdobyli
              > pełnię władzy w kraju."

              Chyba przesadzasz.Parę potyczek z rejterującymi na zachód banderowcami nie było
              w stanie umocnić czechosłowackich komunistów. W Czechosłowacji nie było
              problemu OUN-UPA.

              > "Akcja "Wisła" była jedynie fragmentem szerszej operacji mającej na celu
              > podporządkowanie Europy Środkowej komunistom."

              W/g mnie to całkowicie nieuzasadnione twierdzenie. Brak na to jakiochkolwiek
              dowodów.

              Mogę jeszcze dodać, że "sprzymierzeńcem" nacjonalistów był sam Nikita
              Chruszczow,gorący zwolennik przyłączenia "Zakerzonia" do USRR. Nie zapominajmy,
              że Lubaczów i okolice, bodajże w połowie 1945 zajęty został przez wojska
              sowieckie, które ogłosiły przyłączenie tego terenu do Ukraińskiej SRR.






              • leszlong Re: co naprawdę było celem AW 25.11.07, 11:47
                W październiku 1947r. w ZSRR była akcja "Z" (Zachid), w wyniku której wywożono
                ludność ukraińską na wschód, którą władze radzieckie podejrzewały o sprzyjanie
                OUN-UPA.
                Ponadto, dlaczego akcją "Wisła" objęto tereny Beskidu Niskiego, gdzie nie było
                problemu z UPA, gdzie nie było sotni UPA??
        • Gość: Mat1 Re: co naprawdę było celem AW IP: *.ztpnet.pl 10.02.07, 20:37
          Szanowny Piotrzr-e!
          Twoje poglądy, poglądy niejakiego Darina i kilkunastu jeszcze innych "działaczy
          ukraińskich" w pełni potwierdzją zasadność przeprowadzenia Akcji Wisła, której
          pomysłodawcą był zresztą wysoki rangą ukraiński wojskowy. Akcja ta pozwoliła:
          1/szybko i skutecznie zlikwidować bandy UPA,
          2/pozbawić ukraiński nacjonalizm złudzeń co do państwowej przynależności
          tzw. "Zakerzonia" w przyszłości i możliwości urządzenia tam nowego Wołynia,
          w oparciu o dobrowolne czy też wymuszone poparcie ludności przez współczesnych
          Banderów-bis. Jakkolwiek brutalnie by to nie zabrzmiało, powtarzam: AW była
          skutkiem działalności ukraińskich nacjonalistów i była zgodna z interesem
          państwa polskiego. Przypomnę tylko, że na początku 1942r. Amerykanie
          deportowali ok. 100.000 własnych obywateli pochodzenia japońskiego w głąb
          kontynentu obawiając się, że mogą oni wesprzeć spodziewaną japońską inwazję na
          Amerykę. To tej samej wagi sytuacje. O ile wiem władze amerykańskie nie były
          komunistycznymi. Więc proszę tu nie bajdurzyć, że AW winni są komuniści.
          Winnymi są Twoi nacjonalistyczni idole, ich zbrodnicza działalność i złowrogie
          plany! To oczywiste, tym bardziej widoczne, że ani Białorusinów ani
          Litwinów 'przeprowadzka" nie spotkała.
          Więcej na ten temat: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
          f=165&w=41754408&a=41754408

          "co byśmy czuli oglądając Slobodana Miloszevicia dekorującego orderami za męstwo
          > żołnierzy serbskich, wsławionych czyszczeniem etnicznym Bośni)",

          Szanowny Piotrze, czulibyśmy to samo co czujemy widząc na Zachodniej Ukrainie
          pomniki zbrodniarzy w rodzaju np. "Czuprynki", Bandery, "Kłyma Sawura" i innych
          banderowskich rzezimieszków splamionych ludobójstwem - to oczywiste,

          To, że Ukraińcy w Polsce byli poddawani inwigilacji to w świetle "wyczynów" OUN-
          UPA nie powinno Cię chyba dziwić.

          Szanowny Piotrze,
          Jeśli już piszesz to wyrażaj się precyzyjnie! W Jaworznie oczywiście siedzieli
          ludzie a nawet Ukraińcy jak piszesz. Tyle tylko, ze siedzieli tam nie za to, że
          byli Ukraińcami ale z powodu swoich powiazań z OUN-UPA lub też podejrzeń o
          takowe. A zatem bądź precyzyjny!!!

          Do historyka, który wypowiedział słowa o wstydzie mam dużo zastrzeżeń. Nie
          mozna jednak chłopu odmówić prawa do wyrażania własnych uczuć. Jeśli ma powody
          niech się wstydzi.Gorzej, gdy pisze historię w myśl hasła, i tu cytuję -
          "pogodzić pamięć Polaków i Ukraińców". Takie godzenie zazwyczaj nauce nie
          wychodzi na dobre!

          A tak wogóle to wielka szkoda, że w tych dyskusjach nie biorą udziału Ci
          Ukraińcy, którzy reprezentują większość tego Narodu. Wymiana zdań z garstką
          ludzi, którzy obrali sobie za idoli Stepana B. i jemu podobnych przypomina
          stare polskie przysłowie zaczynajace sie od słow: mów do baby święte słowa.....


          • Gość: pb jakiego narodu? IP: *.19.165.37.osk.enformatic.pl 10.02.07, 20:43
            "A tak wogóle to wielka szkoda, że w tych dyskusjach nie biorą udziału Ci
            > Ukraińcy, którzy reprezentują większość tego Narodu"?

            Właśnie! Jakiego narodu? Tego z Galicji wschodniej wychowanego na tradycji UPA,
            czy tego z Kijowa wychowanego na piosenkach o czerwonoarmiejcach? Bo Rosjanie z
            Donu to srędnie czują się członkami ukrainskiej nacji.
            • Gość: Mat1 Re: jakiego narodu? IP: *.ztpnet.pl 10.02.07, 21:19
              Nie myslałem tu o Rosjanach. I bez nich sympatycy Stepana B. to margines
              ukraińskiego społeczeństwa.
          • Gość: Platon Re: co naprawdę było celem AW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.07, 11:16
            Widze kolego, ze nie wiesz, iz między człowiekiem, a papuga jest znacząca
            róznica. Człowiek po to ma rozum by myslał, analizowal, a nie powtarzal jak
            papuga. To co piszesz, to zwyczajne papugowanie-pleplanie. Po kim powtarzasz
            nie trudno zgadnąc - Edward Prus (fragmenty o Jaworznie), Poliszczuk (o
            procencie narodu ukrainskiego). A gdzie Twój wklad wlasny, uzytek z głowy? Co
            do Japonczyków i USA, w Muzeum Historii Amerykańskiej w Waszyngtonie jest stała
            ekspozycja na temat przesladowan Japonczyków, obywateli USA, bez nie domówien i
            usprawiedliwania tym, ze to Japonczycy napadli na Pearal Harbor,mordowali
            amerykanskich jenców. To jest panstwowe muzeum. Ich stac na powidzenie wprost i
            o jednym i o drugim. Czy widziales cos takiego w Przemyślu, Sanoku? A znasz
            moze taki kawalek o zdzble w oku blizniego...
            • Gość: Mat1 Re: co naprawdę było celem AW IP: *.ztpnet.pl 15.02.07, 20:49
              Wiem Platonie, wiem że jest różnica, chociaż jak czytam Twój post to mnie
              ogromna wątpliwość nachodzi czyś Ty człek myślący, czyś Ty może sam jakaś
              postounowska "ara".
              Z Prusa najlepiej znam "Lalkę" a Poliszczuka nie na tyle aby cytować procenty.
              Ja nie polegam na Misille,Poliszczuku, Motyce czy jakimś, innym Hałagirdzie.
              Dla mnie liczą się świadkowie, groby, dokumenty, archiwa itd. Tobie również je
              polecam zamiast banderowskich agitek. Proponuję na początek zacząć od AP w
              Przemyślu. I ja uważam, że ekspozycja w Muzeum Narodowym w Warszawie byłaby
              potrzebna. Ale powinna obejmować cały okres wojny az do 1947r. Też jestem
              zdania, że nie powinno być tam żadnych niedomówień, półprawd, łgarstwa,
              usprawiedliwiania zbrodni "wielowiekowym uciskiem" i bajdurzenia, że akcji
              Wisła winni są komuniści. Bo jeśli akcji W. winni są komuniści to winni są też
              oni przesiedlenia Niemców i przetrzymywania w obozach hitlerowskich
              zbrodniarzy.
              Kto sieje wiatr ten zbiera burzę Platfonie. Znaszli to przysłowie?


        • Gość: cd Re: co naprawdę było celem AW IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.07, 09:32
          Jaki miałby być ten "mniejszy koszt" wyrezanie Polaków po Kraków?
      • Gość: udo Re:Rezuny w akcji-chwała im. IP: 195.238.169.* 12.02.07, 13:00
        No troche to dziwne. To polska dywizja miała tylko 1300 naboi? I zabrakło im
        200? To jakiś żart. A niby gdzie schowano tylu zabitych? Hmmmm .... Nie
        jestesmy święci, zgoda, ale nie jesteśmy też tak głupi by w to uwierzyć.
    • Gość: starski Re: Akcja Wisła znów będzie dzielić? IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 11.02.07, 00:35
      Z punktu widzenia poszczegolnych wysiedlonych, to niewatpliwie dramat, choc na
      szczescie nie byly to wysiedlenia typu "sowieckiego". Ludzie Ci otrzymali
      nieruchomosci do zasiedlenia na terenie zachodniej i poln.Polski. Akcja ta -
      byla wynikiem dzialania przestepcow z UPA, ktorzy w wielu wypadkach korzystali
      z pomocy lokalnej spolecznosci lemkowskiej i ukrainskiej.Byc moze tez czasami
      ta pomoc wynikala,z tego ze ci ludzi tez sie poprostu bali UPA.
      Niemcy mordowali na skale przemyslowa, bydleta z UPA po to aby zadac jak
      najwiecej cierpien.Zgadzam sie, ze teraz nalezy szukac tego co laczy nasze
      narody ale historycy nie powinni uciekac od tych bolesnych tematow.Smieszy mnie
      zachowanie p. Tymy, ktory mowi, ze nie pojedzie bo nie bedzie rozmawial z tymi,
      ktorzy maja inne poglady niz on. Takie spotkania jak w Przemyslu powinny byc po
      to aby szukac odpowiedzi co sie stalo, ze "ludzie ludziom zgotowali ten los".
      Szkoda tez, ze Gzazeta informujac o tej konferencji juz samym tytulem stara sie
      jatrzyc.
      • piotrzr dlaczego AW dzieli?? 11.02.07, 07:55
        W tej rozmowie zacytowałem /a i "ciekawy" jak widzę też/tylko i wyłączenie
        najwybitniejszego polskiego hitoryka młodego pokolenia /rocznik 1967/ trudnej
        historii polsko - ukraińskiej
        Pana Dr Grzegorza Motyka - historyka, pracownika Instytutu Studiów Politycznych
        PAN i Biura Edukacji Publicznej Instytutu Pamięci Narodowej, koordynatora
        programu ukraińskiego IPN. Współautora (razem z Rafałem Wnukiem) książki "Pany i
        rezuny. Współpraca AK-WiN i UPA w latach 1945-1947" (1997) oraz "Tak było w
        Bieszczadach. Walki polsko-ukraińskie 1943-1948" (1999) no i obecnie bęącej w
        księgarniach 'Paryzantki ukraińskiej".
        A dlaczego Akcja Wisła dzieli - bo wielu nawiedzonym Plakom nie miści się w
        głowie że Polacy to byli nie tylko ofiary nacjonalizmu ukraińskiego ale i kaci i
        rabusie wobec polskich Ukarińców.
        Bo wielu nie misći się w głowie że Polska była i jest krajem
        wielonarodowościowym w którym mniejszości powinny mieć prawo głosu i obrony
        przez niesprawiedliwą i faszystowską zasadą odpowiedzialności zbiorowej
        wyznawaną przez wielu partaczy historycznych.


        • Gość: cd Re: dlaczego AW dzieli?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.07, 09:02
          To jest właśnie fałszowanie historii AK nigdy nie współpracowała z upa. Upa
          była zbrodniczą organizacją.Nikt przy zdrowych zmysłach nie powie że decycja
          opuszczenia w ciągu 24 godzin dla ponad 3 mln Polaków swoich rodzinnych od
          wieków posiadłości była czymś innym jak zbrodniczym wynarodowieniem. Nikt nie
          zaprzeczy że była ta decyzja egzekwowana poprzez okrutne wyrafinowane mordy.
          Nikt nie zaprzeczy, że wymordowano tam również tysiące Żydów.Historia aby
          łączyła musi być prawdziwa również dlatego by nie dochodziło do podobnych
          zbrodni. Ukraińcy żyją w Polsce i nikt ich nie morduje, mają takie same a nawet
          lepsze niż Polacy we własnej Ojczyźnie.Opisu zbrodni dokonali nie tylko Polacy
          ale i Ukraińcy (W. Poliszczuk). Nikt nie zaprzeczy, że organizatorów zbrodni
          szkolono w hitlerowskich ośrodkach szkoleniowych. W sobie tylko wiadomym celu
          Gazeta Wyborcza dokonuje dziwnej fałszywej gry podobnie jak z Pawłokomą.Tylko
          prawda jaka by ona nie była wyzwala z kłamstw i prowadzi do zgody.Ta zgoda jest
          potrzebna dla Ukrainy przede wszystkim (Polsce również) wobec jej starań o
          wejście do Unii co dałoby dla tego kraju znaczący impuls rozwoju. A Polska i
          Polacy nie mogą być ciągle szarpanym i poniżanym Narodem. Polacy muszą czuć się
          bezpiecznie we własnym Państwie zjednoczonym z Unią Europejską.
    • Gość: Ika Re:Czystka etniczna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.07, 10:42
      Mój dziadzo zawsze mówił,że po 1942 roku praktycznie nie było już żadnych partyzantów walczących o naród i państwo a istniały już tylko różnego rodzaju bandy funkcjomujące tylko dzięki rabunkowi.W zależności od narodowości przybierały różne nazwy UPA,AK,póżniej WiN i inne mniejsze lecz bardziej zbrodnicze.Jeżeli bandę stanowili Ukraińcy to rabowali i mordowali Polaków.Jeżeli bandę stanowili Polacy to mordowali i rabowali Ukraińców.W zależności gdzie których było więcej tam większe straty były po drugiej stronie.
      I tak na Wołyniu Polacy stanowili znaczącą miejszość -jak było wszyscy wiedzą.Lubelszczyzna i Podkarpacie ilość wyrównwna to i straty wyrównwne.Tu oba narody nie były święte.A że po jednej i po drugiej stronie zwyrodnialców było dostatek to i tragedię trudno zapomnieć i z nią się pogodzić.
      Natomiast akcja Wisła to było tylko etniczna czystka.Wcześniej zrobili to Amerykanie z Indianami,Rosjanie z Tatarami i innymi mniejszymi narodami,póżniej w Polsce akcja Wisła a ostatnio dokładnie to samo w byłej Jugosławii.
      Zadaniem artykułu i kilku niespełnionych dupków obojętnie z której strony na zasadniczy cel tylko jątrzyć i rozdrapywać powoli co prawda ale gojące się rany.
      Tak prawdę mąwiąc pójdę sobie na tę konferencję,zrobię sobie kilka zdjęć a może kiedyś powstanie galeria tych co jątrzą i sieją nienawieść.
      • san1 Re:Czystka etniczna 11.02.07, 10:51
        Patrz i czasami mysl gdyby nie AW to dzisiaj na rzeszowszczyznie mielibysmy
        Kosowo.Czasami nie warto sluchac dziadzia.
        • piotrzr współpraca WIN-AKA i UPA 11.02.07, 11:37
          OD WROGOSCI DO WSPOLPRACY
          Jewhen Sztendera
          W POSZUKIWANIU POROZUMIENIA
          (Podziemie ukrainskie i polskie w latach 1945-1947.
          Współpraca pomiędzy UPA i WIN)

          forum.ottawa-litopys.org/documents/dos0402_e2.HTML

          Najciekawszy wydaje się mi ten fragment :

          ABC: Jak Pan jako żołnierz UPA aktywnie uczestniczacy w walkach przeciw Polakom
          zapatruje sie na mozliwosc przezwyciezenia wzajemnych. naroslych przez lala
          uprzedzen i niecheci miedzy naszymi narodami?

          J.Sz.: Mysle, ze jestesmy swiadkami konca tego konfliktu. Po pierwsze jego baza
          byla tradycja polskiego panstwa siegajacego daleko na wschod i zwiazane z tym
          istnienie na tych terenach bardzo wielkiej polskiej mniejszosci narodowej. Byla
          ona nie tylko liczna, ale takze silna i wplywowa. O sile tej decydowaly
          inteligencja i ziemianstwo polskie, polaczenie wysokiego poziomu wyksztalcenia i
          sily ekonomicznej. Dzisiaj to wszystko juz nie istnieje... Wiec i baza konfliktu
          zanikla. Po drugie, wygaszeniu tych konfliktow sprzyjaja doswiadczenia
          historyczne naszych narodow. W 1918 roku wielu Polakow myslalo w kategoriach
          wielkopanstwowych, marzac o odbudowie mocarstwowej pozycji Polski. Podobnego
          typu myslenie pielegnowane bylo i po ukrainskiej stronie, gdzie liczne
          srodowiska polityczne bazowaly na przekonaniu, ze jest nas 40 milionow i ze
          zamieszkujemy wielkie terytorium. Ten typ myslenia utrzymywal sie pomimo tego,
          ze Ukraincy nie mieli wlasnego panstwa. Najnowsza historia wykazala Polakom i
          Ukraincom, ze jestesmy niewielkimi narodami. Pomysly tworzenia imperiow znikly
          wiec z naszej, polskiej i ukrainskiej, swiadomosci i ustepuja miejsca mysleniu o
          tym, jak najlepiej organizowac sie u siebie, jak najlepiej ulozyc stosunki z
          sasiadami.

          Wie Pan, przed wojna wszyscy chcieli kolonii. Mowili o tym Polacy, a i w
          ukrainskiej publicystyce takie mysli mozna odnalezc rowniez. Dzisiaj jednak o
          koloniach nie mowia nawet Francuzi i Anglicy... Tak wiec wydaje mi sie, ze ten
          historyczny konflikt polsko-ukrainski mamy juz za soba.

          ABC: Byl Pan zolnierzem UPA. Wydaje mi sie, ze Panska postawa, nastawienie na
          dialog i zrozumienie drugiej strony, na wyciszenie konfliktow nie jest typowe
          dla Panskiego pokolenia. Latwiej chyba o takie postawy w nastepnym, mlodszym
          pokoleniu?

          J. Sz.: Jesli idzie o pokolenie zolnierzy UPA, tych z Zakierzonskiego Kraju, to
          nalezy pamietac, ze wspoldzialajac z polskim podziemiem antykomunistycznym,
          toczyli oni jednoczesnie walke z Polakami z armii rzadowej, z polskiego
          bezpieczenstwa Itd. Musialo to u nich pozostawic trwaly slad, silny uraz. Lecz,
          pomimo ze jestem byc moze bardziej od innych zaintereso-wany porozumieniem z
          Polakami, to nie sadze, aby taka postawa byla czyms wyjatkowym w moim pokoleniu.
          Sadze, ze latwiej znalezc zwolennikow poro-zumienia w pokoleniu UPA niz wsrod
          pokolenia starszego, dzialaczy ukrai-nskich z okresu miedzywojennego. Po za tym
          nalezy pamietac, ze mozemy tutaj mowic o postawach emigrantow ukrainskich.
          Jednak emigracja konserwuje poglady z czasow minionych. Poznanie pogladow calego
          spoleczenstwa ukrainskiego jest bardzo trudne, gdyz nie ukazuja sie tam jeszcze
          takie pisma jak chociazby ABC. Wierze jednak, ze to sie zmieni, ze jestesmy
          swiadkami procesu, ktorego nie da sie juz zatrzymac.
          • piotrzr link: współpraca WIN-AK i UPA 11.02.07, 11:41
            forum.ottawa-litopys.org/documents/dos0402_e2.HTML
            • Gość: cd Re: link: współpraca WIN-AK i UPA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.07, 17:11
              Bzdury i dorabianie wybielającej historii. Proszę przeczytać u
              Dobrzańskiego "Gehenna Polaków na rzeszowszczyżnie" jak potraktowano
              negocjatorów z AK - rozerwano ich końmi.
      • Gość: Mat1 Re:Czystka etniczna IP: *.ztpnet.pl 11.02.07, 16:03
        Ilka,
        Jak już wysłuchałaś dziadzia, i zanim znowu coś napiszesz,to zajrzyj do
        encyklopedii i przeczytaj sobie hasło "czystka etniczna" i staraj sie uzywać go
        zgodnie z jego znaczeniem.
        • Gość: ciekawy to była :Czystka etniczna IP: 84.38.160.* 11.02.07, 16:32
          www.lemko.org/gazeta/gazeta042902.html
          Realizacja polsko-sowieckiej umowy o wymianie ludności przebiegała w sposób
          brutalny. Obok oficjalnych deklaracji władz: "Polska obecna jest inna niż Polska
          z roku 1939 i nie będzie tolerowała ucisku narodowościowego. Ludność ruska i
          ukraińska może sobie żyć na równi z ludnością polską, korzystając z tych samych
          praw, co i naród polski", przypomnijmy przechwałki Jana Gerharda, dowódcy 34
          pułku piechoty, późniejszego autora książki "Łuny w Bieszczadach", który tak
          wspominał tamte deportacje: "Ustaliliśmy swoisty rekord. W ciągu 14 dni
          przeszliśmy 200 km gór i lasów, 11 tys. ludzi przesiedlonych, ponad 20 tys.
          sztuk bydła wraz z nimi".

          - Co do tego, że wysiedlenia miały brutalny przebieg, nie ma żadnej wątpliwości,
          choć do połowy 1945 r. starano się używać głównie nacisków administracyjnych,
          np. pozbawiać Ukraińców prawa do udziału w reformie rolnej lub szczególnie
          surowo egzekwować kontyngenty żywnościowe i podatki. Widziałem też taki
          dokument: w jakiejś ukraińskiej wiosce część rodzin, powołując się na
          dobrowolność wyjazdu, postanowiła zostać w Polsce. Do wsi przyjechał oddział
          NKWD, przeprowadził, jak to ujmowano w sowieckich dokumentach, "rozmowy
          wyjaśniające", po czym wszyscy postanowili jednak wyjechać. Możemy się tylko
          domyślać, jak NKWD-ziści rozmawiali z ukraińskimi chłopami, jakich używali
          argumentów.

          W realizacji umowy o wymianie ludności trudno przecenić rolę NKWD. Polscy i
          ukraińscy historycy są zgodni, że deportacje z Polski i do Polski były ściśle
          nadzorowane przez ZSRR. Funkcjonariuszom UB, milicji, żołnierzom Wojska
          Polskiego przypadła rola wykonawców i pomocników.

          Zimą i wiosną 1945 r. po polskiej stronie granicy doszło do szeregu krwawych
          wydarzeń. W ciągu dwóch miesięcy spalono, zrujnowano kilkadziesiąt wiosek,
          zamordowano około trzech tysięcy Ukraińców. Zniszczono wtedy między innymi
          Pawłokomę, wieś na Pogórzu Dynowskim, gdzie zabito 365 osób. W antyukraińskich
          akcjach brały udział różne ugrupowania: regularne polskie wojsko, milicja, UB,
          ale też oddziały podziemia poakowskiego i narodowego, a nawet żołnierze
          Batalionów Chłopskich. Być może był to spontaniczny odruch odwetu za to, co
          niedawno miało miejsce na Wołyniu i w Galicji Wschodniej [na terenach tych w
          latach 1943-44 w wyniku antypolskiej akcji UPA zginęło 80-100 tys. Polaków - red.].

          Ale to wszystkiego nie tłumaczy, gdyż decyzje o niszczeniu wsi nie zapadały w
          głowach żołnierzy - wykonawców, ale wyżej, na szczeblu dowódczym. Nie sądzę, by
          tam kierowano się takimi emocjami. Może więc chodziło o to, by zmusić Ukraińców
          do wyjazdu. Jakkolwiek było, polskie działania spowodowały ukraińską kontrakcję,
          również krwawą i okrutną, wymierzoną przeciw wojsku, milicji, podziemiu, ale też
          polskim wsiom. Tylko w Wiązownicy w Przemyskiem oddziały UPA zabiły ponad 100
          Polaków.

          I nagle, jakby niespodziewanie, między polskim i ukraińskim podziemiem zapanował
          rozejm.

          - Obie strony uznały, że głównym przeciwnikiem jest jednak władza komunistyczna.
          Potyczki polskiego podziemia z UPA zostały zastopowane przez szereg porozumień
          podpisywanych przez lokalnych dowódców w Przemyskiem i na Lubelszczyźnie, między
          innymi 21 maja 1945 w Rudzie Różanieckiej. Zakazywały one ataków na wsie, mówiły
          o zakończeniu wzajemnych starć i podjęciu wspólnej walki z NKWD i UB, a przede
          wszystkim - o konieczności wymiany informacji o ruchach oddziałów
          podporządkowanych władzy. Rozejm zawarty przez polskie i ukraińskie podziemie
          miał zauważalny wpływ na ówczesną sytuację. W pierwszych miesiącach 1945 r. we
          wzajemnych walkach i pacyfikacjach zginęło kilka tysięcy Ukraińców i Polaków. W
          miesiącach późniejszych liczba zabitych po obu stronach spada radykalnie.
          Najbardziej dramatycznym wydarzeniem już po zawarciu rozejmu jest mord na
          mieszkańcach ukraińskiej wsi Wierzchowiny dokonany w czerwcu 1945 r.,
          najprawdopodobniej przez oddział, który chciał doprowadzić do zerwania
          polsko-ukraińskiego zawieszenia broni [zginęło tam kilkuset Ukraińców - red.].
          • Gość: pb Re: to była :Czystka etniczna IP: *.19.165.37.osk.enformatic.pl 11.02.07, 16:58
            Jak coś pisał red. Smoleński tzn. że to bzdury. Ot co.
            • Gość: ciekawy To była :Czystka etniczna IP: 84.38.160.* 11.02.07, 17:15
              Ówczesne władze operowały całkiem innymi liczbami. Gen. Mossor szacował
              mniejszość ukraińską pozostałą w Polsce po wysiedleniu Ukraińców do ZSRR na
              niewiele ponad 20 tys.

              - I to, być może, jest odpowiedź na pytanie, dlaczego - po masowych deportacjach
              na wschód - postanowiono resztkę polskich Ukraińców przesiedlić na Ziemie
              Odzyskane. Być może w marcu 1947 komuniści nie wiedzieli, z jakim problemem mają
              do czynienia. Dopiero w trakcie akcji "Wisła" okazywało się, że rodzin
              ukraińskich i polsko-ukraińskich (bo i takie podlegały wysiedleniu) jest
              znacznie więcej. Na Zachód pojechali również funkcjonariusze administracji
              lokalnej narodowości ukraińskiej, milicjanci, byli partyzanci Armii Ludowej i
              żołnierze Armii Czerwonej. Pamiętajmy, że wysiedlano wówczas także czysto
              polskie rodziny żyjące w ukraińskim otoczeniu, uważając, że są politycznie
              niebezpieczne, "zupełnie przegniłe na skutek propagandy PSL i NSZ" (to znowu
              cytat z dokumentu).

              Historycy do dzisiaj nie natrafili na ani jeden dokument, w którym Moskwa
              nakazywałaby Polakom przeprowadzenie akcji "Wisła".

              - Uzależnienie Polski od ZSRR było w tym czasie tak ścisłe, że nie ma mowy, by
              taka operacja odbywała się bez sowieckiej wiedzy i zgody. Nie wiemy natomiast,
              czy akcja "Wisła" była polską inicjatywą, czy też z Kremla przyszło polecenie
              nakazujące deportację. Są historycy, którzy uważają, że za wysiedleniami stała
              Moskwa, oraz tacy, którzy sądzą, że było to suwerenne postanowienie Biura
              Politycznego PPR. Moim zdaniem za decyzją polskich komunistów stali Sowieci -
              Moskwa była zainteresowana w tym, by w Polsce nie działała ukraińska partyzantka
              i podziemie polityczne, by wiadomości o sytuacji w ZSRR nie wydostawały się
              dalej na Zachód.

              Jeśli jednak nawet decyzję podjęto na Kremlu, wiele osób z polskiej strony
              przyjęło ją z zadowoleniem. Antyukraińskie nastroje były wówczas bardzo silne i
              nie omijały najwyższych władz.

              Wydaje się, że śmierć Świerczewskiego to był przypadek. Generał trafił w
              zasadzkę szykowaną przez partyzantów sotni "Chrina", w którą mieli wpaść wopiści
              stacjonujący w bieszczadzkiej wsi Cisna - zniszczyli oni szpital jego sotni. Nie
              wiadomo nawet, czy generał zginął od ukraińskiej, czy od polskiej, być może
              przypadkowej, kuli. W PRL-owskiej historiografii akcję "Wisła" traktowano jako
              operację niezbędną do zniszczenia zaplecza ukraińskich "bandytów z UPA".
              Tymczasem w 1945 r. w wyniku akcji ukraińskiego podziemia na terenach
              Krakowskiego, Rzeszowskiego i Lubelskiego zginęło 368 cywilów, w 1946 r. - 98, a
              w roku akcji "Wisła" - sprowokowanej podobno śmiercią generała i nadzwyczajną
              aktywnością UPA - tylko 16. Czy UPA nie chciała się bić? A może już nie miała siły?

              - Po masowych deportacjach na Ukrainę, które zakończyły się latem 1946 r.,
              ukraińskie podziemie w Polsce znalazło się w pewnym kłopocie. Istnienie wielkich
              oddziałów partyzanckich przestało mieć większy sens. Dowództwo UPA znakomicie
              zdawało sobie z tego sprawę, również dlatego, że partyzantka powoli zaczęła
              tracić poparcie miejscowej ludności. Wysiedlenia do ZSRR oficjalnie się
              skończyły, pozostali w Polsce Ukraińcy stali się polskimi obywatelami. Ludność
              ukraińska uważała więc, że nie ma sensu prowokować Polaków, najgorsze już
              minęło, przyszedł czas na w miarę spokojne życie. Dowództwo UPA nie mogło jednak
              rozwiązać oddziałów, na przeszkodzie stały choćby panujące w nich radykalne
              nastroje, wywołane polsko-sowiecką akcją przesiedleńczą. Postanowiono zatem
              czekać na wielką militarną operację przeciwko ukraińskiej partyzantce.
              Spodziewano się jej zimą 1946/1947 r. W momencie rozpoczęcia polskiej akcji
              zamierzano część oddziałów przerzucić na Zachód, a część - na Ukrainę.

              Patrząc na sprawę z polskiego punktu widzenia jest zupełnie oczywiste, że zimą z
              1946 na 1947 r. istniała szansa przeprowadzenia antypartyzanckiej, skutecznej
              akcji wojskowej, bez odwołania się do etnicznego czyszczenia Polski
              południowo-wschodniej. Można było całkowicie zniszczyć działające tam oddziały
              UPA, a przynajmniej wyrzucić je z kraju. Akcja taka, nie poparta wysiedleniami,
              byłaby z pewnością trudniejsza, ale całkowicie wykonalna i ograniczona do
              stosunkowo niewielkiego terytorium. Szło bowiem o wąski pas przygraniczny,
              przede wszystkim o Roztocze, Pogórze Przemyskie, Bieszczady, w znacznie
              mniejszym stopniu o Beskid Niski, gdzie działała tylko jedna sotnia, która
              zresztą przyszła z Bieszczad w 1946 r. i z trudem trwała w terenie z powodu
              niechęci Łemków. W Beskidzie Niskim poparcie dla UPA było minimalne. Możliwe
              było zlikwidowanie partyzantki poprzez skierowanie przeciwko niej licznych
              oddziałów WP złożonych z dobrze wyszkolonych żołnierzy a z drugiej strony -
              kokietowanie ludności cywilnej, obiecywanie nagrody w zamian za lojalność wobec
              państwa polskiego.

              Do takiej operacji nie doszło, gdyż władze komunistyczne uważały, że głównym dla
              nich zagrożeniem jest PSL Stanisława Mikołajczyka i polskie podziemie
              niepodległościowe. A UPA? To był problem wyłącznie lokalny i z militarnego
              punktu widzenia ograniczony, w żadnym razie nie polityczny, nie ogólnokrajowy.
              Zakładano, że kwestia ukraińskiej partyzantki rozwiąże się sama, w wyniku
              wysiedlenia Ukraińców. Dlatego zimą 1946/47 trzy czwarte polskich sił wojskowych
              rozlokowanych w rejonach objętych działaniami UPA skierowano do akcji
              fałszowania wyników wyborów do Sejmu Ustawodawczego, które odbyły się w styczniu
              1947.

              Tymczasem władza postawiła na deportacje. Przy obliczaniu sił koniecznych do
              przeprowadzenia akcji "Wisła" w ogóle nie brano pod uwagę ewentualnych walk z
              partyzantami. Za to znęcano się nad rodzinami członków podziemia, trwały masowe
              aresztowania.

              - Władzom nie chodziło bowiem jedynie o likwidację UPA, lecz o całkowite
              pozbycie się problemu z mniejszością ukraińską. Operacja "Wisła" rozpoczęła się
              28 kwietnia 1947 o godzinie czwartej nad ranem. Około 21 tys. żołnierzy Wojska
              Polskiego, Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego, funkcjonariuszy UB, MO i SOK
              otoczyło ukraińskie wsie w Rzeszowskiem, a kilka tygodni później - także w
              Lubelskiem. Przeznaczeni do wywózki dostali raptem ok. dwóch godzin na
              zapakowanie dobytku, po czym zwieziono ich do punktów zbornych; był to często
              kawał gminnego pastwiska otoczonego drutem kolczastym. Stąd po pewnym czasie
              kierowano ich na stacje załadowcze, gdzie mieszkańców jednej wsi rozdzielano i
              koleją kierowano w różne zakątki Ziem Odzyskanych Z powodu trudnych warunków
              panujących w czasie podróży zmarło co najmniej 27 osób. Ukraińców miano osiedlać
              daleko od granicy państwowej, w skupiskach nie przekraczających dziesięciu
              procent miejscowej ludności, by otoczeni przez ludność polską szybko ulegli
              asymilacji.

              W punktach zbornych Ukraińcy byli sprawdzani przez funkcjonariuszy UB. Księża,
              inteligencja, osoby podejrzane o sprzyjanie partyzantom lądowały w więzieniach i
              przed sądami wojskowymi. Albo w Centralnym Obozie Pracy w Jaworznie, gdzie
              znalazło się około 3900 osób, w tym 916 kobiet, 107 dzieci oraz 27 księży
              grekokatolickich i prawosławnych. 161 więźniów Jaworzna poniosło śmierć w obozie.

              Deportowanych Ukraińców podzielono na kategorie według domniemanego lub
              prawdziwego zagrożenia dla bezpieczeństwa państwa.

              - Kategorię A otrzymywał człowiek notowany przez UB, kategorię B - uznany za
              podejrzanego przez wojsko, C - podejrzewany przez dowódcę oddziału
              przeprowadzającego wysiedlenie, czyli praktycznie cała reszta. Był to początek
              ogromnej policyjnej operacji poddania polskich Ukraińców totalnej kontroli. Z
              jednej strony Ukraińcy mieli zostać spolonizowani, na Ziemiach Odzyskanych nie
              wolno im było kultywować rodzimej kultury, uczestnictwo w grekokatolickich
              mszach czy przekazywanie historii Ukrainy uważano za działalność
              nacjonalistyczną. Z drugiej - jako element niepewny - mieli być totalnie
              zinfiltrowani. Taka kontrola, wedle ostatnio ujawnionych dokumentów, trwała do
              1989 r.; wiele osób zmuszano do współpracy z UB i SB,
          • Gość: Mat1 Re: to nie była :Czystka etniczna IP: *.ztpnet.pl 11.02.07, 21:10
            Ciekawie, ciekawie cytujesz, ale do ciekawgo344 brakuje ci parę klas!!!
            Te półprawdy nie robią na mnie wrażenia. Teraz prosimy o cytat z "twórczości"
            Jana Hastana.
          • Gość: Mat1 Re: to nie była :Czystka etniczna IP: *.ztpnet.pl 11.02.07, 21:17
            Ciekawie, ciekawie cytujesz, ale do ciekawgo344 brakuje ci parę klas!!!
            Te półprawdy nie robią na mnie wrażenia. Teraz prosimy o cytat z "twórczości"
            Jana Hastana.
            Skoro nie chce Ci sie siegnąć po encyklopedię to wyjaśniam, ze czystki etniczne
            to ogólnie biorac ludobójstwo, eksterminacja lub zagłada ludności ze wzgledu na
            przynależność narodową. Udowodnij teraz wszystkim forumowiczom, że wczasie AW
            wymordowano ze względu na przynależnośc narodowa 140000 Ukraińców. Wszyscy
            wiedzą, że ich "tylko" przesiedlono.
    • Gość: cd Akcja Wisła znów będzie dzielić? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.07, 17:14
      Akcja Wisła uratowała wielu Ukraińców, byliby albo zarezani przez swoich
      krwiożerczych prowodyrów albo wywiezieni w ślad za Polakami na zesłanie. A tak
      otrzymali w Polsce Zachodniej i Północnej majątki i godne warunki życia.
      • Gość: ciekawy to była czystka etniczna cdn IP: 84.38.160.* 11.02.07, 17:17
        ""Niektórzy historycy są zdania, że z racji na tragiczne zaszłości
        polsko-ukraińskiej historii władza postanowiła przy okazji akcji "Wisła"
        podlizać się narodowi. Kartę ukraińską rozegrano podobnie do karty niemieckiej;
        wiadomo było, że po wojnie każda akcja antyniemiecka, mimo że prowadzona przez
        komunistów, spotka się ze społeczną akceptacją. Czas akcji "Wisła" to początek i
        jeden ze szczytów trwającej przez cały okres PRL antyukraińskiej kampanii
        propagandowej.

        - Nie wiem, czy komuniści kierowali się takimi motywami. Niewątpliwie natomiast
        przez dziesięciolecia propaganda PRL starała się wykorzystać okres zwalczania
        UPA do legitymizowania władzy komunistycznej i robiła to z wielkim powodzeniem.
        Starano się stworzyć stereotypowy obraz Ukraińca. Dobrym Ukraińcem był tylko
        komunista, żołnierz sowieckiej partyzantki lub Armii Czerwonej, a także
        funkcjonariusz NKWD. Złym - każdy, kto myślał o powstaniu niepodległej Ukrainy.
        Komunistyczna propaganda stawiała znak równości między sojusznikiem marszałka
        Piłsudskiego, atamanem Symonem Petlurą, a dowódcą UPA, gen. Romanem
        Szuchewyczem, między metropolitą Andrzejem Szeptyckim, a przywódcą OUN Stepanem
        Banderą. Starano się wyrobić w Polakach przekonanie, że niepodległa Ukraina musi
        być dla nas zagrożeniem.

        Co gorsza, z powodu ograniczeń cenzuralnych, przez wiele lat historycy nie mogli
        rzetelnie badać rzeczywistych zbrodni popełnionych przez UPA na Wołyniu i w
        Galicji Wschodniej w latach 1943-1944. To sprawiało, że ludzie tam pokrzywdzeni
        czuli się jeszcze bardziej poszkodowani. Nie pozwalano nawet badać liczby
        zabitych tam Polaków, więc powstawały mity o 300-500 tys. polskich ofiar (w
        rzeczywistości zginęło 80-100 tys.). Jednocześnie mitologizowano okres wysiedleń
        z lat 1945-47, gdzie to ludność ukraińska cierpiała z powodu prowadzonych
        deportacji. UPA działającej na ziemiach dzisiejszej Polski przypisywano nie
        popełnione zbrodnie, w tym celu publikowano nawet sfałszowane źródła
        historyczne. Jan Gerhard potrafił np. w "Łunach w Bieszczadach" rzeczywisty atak
        na oddział WOP przedstawić jako masakrę transportu chorych i rannych żołnierzy.
        Akcję "Wisła" ukazywano jako operację humanitarną - ewakuację ludności cywilnej
        w obronie przed bandytami. Taka propaganda zapadła w polską świadomość zbiorową.
        W znacznej części polskiego społeczeństwa obowiązuje negatywny stereotyp
        Ukraińca - rezuna.

        Propaganda komunistyczna wykorzystywała również działania UPA do kompromitowania
        polskiej partyzantki niepodległościowej; porozumienia UPA i poakowskiego
        podziemia chętnie nazywano przymierzem polskich i ukraińskich faszystów. Jeszcze
        w latach 80. takimi porównaniami próbowano kompromitować ks. Franciszka
        Blachnickiego, założyciela ruchu Światło-Życie. Ks. Blachnicki na emigracji w
        Karlsbergu doprowadził do paru polsko-ukraińskich spotkań, więc natychmiast w
        książce Edwarda Prusa "Atamania UPA" (tylko w pierwszym wydaniu z 1988 r.)
        pojawiły się sugestie, że sprzymierzył się z ukraińskimi faszystami, najpewniej
        z inspiracji zachodnioniemieckiego wywiadu.

        W 1989 r. i Polacy, i Ukraińcy uznali, że można będzie wreszcie powiedzieć
        prawdę. Tyle że jedni chcieli prawdy o Wołyniu, a drudzy - o akcji "Wisła". W
        PRL nie było szans, by te dwie prawdy skonfrontować. Teraz doszło do starcia,
        widocznego choćby w różnych emocjonalnych dyskusjach. Przy czym obydwie strony
        sporu często nie zauważają, że te prawdy się wzajemnie nie wykluczają, lecz
        uzupełniają. I w jednym, i w drugim wypadku mieliśmy do czynienia z ludzką
        tragedią. Przyznanie, że Ukraińcy w czasie akcji "Wisła" ponieśli niezawinioną
        krzywdę, że zastosowano wobec nich niczym nie usprawiedliwioną odpowiedzialność
        zbiorową, w niczym nie umniejsza pamięci polskich ofiar na Wołyniu i w Galicji
        Wschodniej.""
      • Gość: slaw Re: Akcja Wisła znów będzie dzielić? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.02.07, 12:59
        Widziales te gechenne Ludzi zamknietych,w OBOZIE KONCETRACYJNYM w Jaworznie o
        jakich wypisujesz majatkach -piszesz BZDURY
        • Gość: pb Re: Akcja Wisła znów będzie dzielić? IP: *.19.165.37.osk.enformatic.pl 12.02.07, 18:45
          A Ty widziałeś to www.starwon.com.au/~korey/Pictures/Dzieci.JPG ?


          I tu nie chodzi o odwet. Bo gdyby to był odwet to wszystkich Ukrainców wysłali
          by do Auschwitz a nie do względnie wygodnych domów poniemieckich na Pomorzu/
      • Gość: ja Re: Akcja Wisła znów będzie dzielić? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.07, 12:02
        jakie majątki i godne warunki życia? majątek to moaja babcia zostawiła tu.
        niestety po 16 latach , wróciła do starej rudery bo w jej domu już mieszkał ktoś
        inny
    • Gość: G. Re: Akcja Wisła znów będzie dzielić? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.07, 21:59
      Ocena tego co było pomiędzy Ukraincami będzie jeszcze długo sporna. Zapomina
      się że UPA jako jedno ze swoich sztandarowych haseł - miała zniszczenie Polaków
      ( i tych Ukraińców którzy przeszkadzali) za to, że mieszkali na ziemiach
      uznanych przez UPA za ukraińskie. Drogi do tego celu były niewątpliwie różne od
      służenia hitlerowcom w specjalnych oddziałach wojskowych aż po zwykłe
      bandyckie napady. Krwią na Wołyniu gdzie to się zaczęło mają splamione ręce
      mordercy i bandyci. W AK byli rózni ale AK nigdy nie miała w swojej ideologii -
      niszczenia narodu ukraińskiego.To jest róznica pomiędzy ogłaszaną w manifestach
      nienawiścią do Polski a czynionymi (czego nikt nie zaprzecza )napadami , nawet
      z mordowaniem Ukraińców przez Polaków . Czasami w odwecie albo z chciwości.
      Tylko nie czyńmy z bandytów bohaterów. Nieważne jakiej narodowości, bo cel nie
      uświęca środków.
      Co jednak niektórzy już zrobili albo robią.
      • Gość: ciekawy obóz w Jaworznie IP: 84.38.160.* 12.02.07, 16:54
        www.beskid-niski.pl/index.php?pos=/lemkowie/historia/jaworzno


        Centralny Obóz Pracy w Jaworznie

        Temat istnienia obozu koncentracyjnego w Jaworznie jest wciąż białą plamą w
        historii PRL, mimo pełnej wolności słowa, nie wspomina się dziś w ogóle w
        środkach masowego przekazu o obozie, w którym przetrzymywano bez orzekania winy
        część ludności Łemkowskiej i Ukraińskiej.
        Wraz z zakończeniem II-giej wojny światowej w tym mieście pomiędzy Krakowem a
        Katowicami istniejący od 15 VI 1943 roku hitlerowski obóz koncentracyjny
        SS-Lager Dachsgrube, filia KL Auschwitz (Oświęcim) zmienił tylko szyld i
        oprawców, nad bramą napis "Arbeit macht frei" zamieniono napisem "Praca
        uszlachetnia człowieka"
        Do czasu rozpoczęcia Akcji Wisła osadzano tutaj niemieckich jeńców wojennych
        oraz osoby związane z AK, natomiast 23 kwietnia 1947 roku dekretem Biura
        Politycznego Komitetu Centralnego, stworzono tutaj obóz dla Łemków i Ukraińców
        przesiedlanych ze swoich ziem, którzy podejrzani byli o współpracę lub
        sympatyzowanie z OUN i UPA. Jednak błędnym jest twierdzenie, że w obozie
        przebywali wyłącznie członkowie UPA. Obóz w Jaworznie był obozem dla ludności
        cywilnej a faktycznych członków UPA sądzono doraźnie w sądach polowych i
        wojskowych sądach okręgowych.

        Pierwszy transport z więźniami dotarł 4 V 1947 roku z Sanoka. Późniejsze
        transporty docierały z Oświęcimia przez, który transportowano wszystkich
        wysiedlanych z Łemkowszczyzny na Ziemie Zachodnie. Do marca 1949 roku przez obóz
        przeszło 3936 osób, w tym 823 kobiety, 22 księży greckokatolickich i 5
        prawosławnych. Ostatnimi więźniami, których przywieziono do obozu było 112
        żołnierzy UPA, których pojmano przedzierających się na zachód, jednak po
        dwudniowym pobycie przetransportowano ich do więzienia w Krakowie.
        Największą grupą byli więźniowie, którzy trafili do obozu po kilkudniowych
        pobytach w aresztach powiatowych, byli oni transportowani bezpośrednio do
        Jaworzna, jednak sporą grupą byli też ludzie, którzy byli wyłapywani z
        transportów na Ziemie Zachodnie na podstawie uprzednio przygotowanych przez
        funkcjonariuszy lokalnych, list z podejrzanymi o współpracę lub sympatyzowanie z
        UPA. W obozie znalazła się również inteligencja Łemkowska, która wcześniej
        uniknęła aresztowań. Kilkadziesiąt osób trafiło również do obozu, pojmanych
        podczas prób powrotu w swoje rodzinne strony, to również było pretekstem dla
        władz do "zaproszenia" do Jaworzna.
        Podczas pobytu w Jaworznie, nierzadko władze obozowe stosowały wobec więzionych
        terror psychiczny i fizyczny połączony z warunkami urągającymi godności
        człowieka. Więźniowie byli w obozie zatrudniani min. przy budowie pobliskiej
        elektrowni Jaworzno funkcjonującej do dnia dzisiejszego oraz przy szyciu odzieży
        na potrzeby Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego. W latach 1947-1949 w obozie
        zmarło na skutek tortur, chorób, wycieńczenia i głodu 162 osoby. Od wiosny 1948
        roku stopniowo zaczęto zwalniać więźniów, z wyjątkiem duchownych, których
        przetrzymywano aż do lutego 1949 roku.

        Przez długie lata komunizmu próbowano wymazać z pamięci ten niechlubny epizod
        działalności państwa. Teren byłego obozu powoli zarastał i niszczał jednak
        pamięć o nim wciąż była żywa wśród ludności Łemkowskiej i Ukraińskiej.
        Wspomnienia o jego istnieniu pojawiały się w wydawnictwach podziemnych,
        natomiast dopiero przełom roku 1989 pozwolił aby zaczęto mówić o tym głośno. We
        wrześniu 1992 roku odbyły się pierwsze urczystości na terenie byłego obozu,
        upamiętniające to miejsce.

        Od r. 1990 Zarząd Główny Związku Ukraińców w Polsce, Zjednoczenie Łemków
        występują do parlamentu, rządu RP o nadanie uprawnień kombatanckich więźniom
        obozu w Jaworznie. Zastosowania wobec nich przepisów ustawy "O kombatantach oraz
        niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego" i
        wynikających z tego tytułu uprawnień socjalnych, pracowniczych i emerytalnych.
        Więźniowie Jaworzna - Ukraińcy, Łemkowie byli obywatelami polskimi i mają prawo
        być potraktowani na równi z Polakami represjonowanymi, prześladowanymi i
        więzionymi w czasach stalinowskich.
        • Gość: Mat1 Re: obóz w Jaworznie IP: *.ztpnet.pl 12.02.07, 18:42
          "stworzono tutaj obóz dla Łemków i Ukraińców
          > przesiedlanych ze swoich ziem, którzy podejrzani byli o współpracę lub
          > sympatyzowanie z OUN i UPA. Jednak błędnym jest twierdzenie, że w obozie
          > przebywali wyłącznie członkowie UPA. Obóz w Jaworznie był obozem dla ludności
          > cywilnej a faktycznych członków UPA sądzono doraźnie w sądach polowych i
          > wojskowych sądach okręgowych"

          Słusznie prawisz. W Jaworznie siedzieli głównie cywilni wspólnicy banderowsich
          zbrodniarzy. Obóz w Jaworznie był dla nich właściwym miejscem.

          "Do marca 1949 roku przez obóz
          > przeszło 3936 osób, w tym 823 kobiety, 22 księży greckokatolickich i 5
          > prawosławnych."

          Wiele kobiet czynnie współpracowało z UPA pełniąc role łączniczek lub rolę
          wywiadowców. Jeśli coś może dziwić w obecności w obozie grekokatolickiego kleru
          to mała liczba jego przedstawicieli tam sie znajdujacych. Jest bowiem
          udowodnione i powszechnie wiadome, że kler ten w dużej mierze odpowiedzialny
          był za nacjonalistyczne zbrodnie na Polakach. Otwarcie, z ambon do nich
          nawoływał. Więc czemu się tu dziwić?

          "W obozie znalazła się również inteligencja Łemkowska, która wcześniej
          > uniknęła aresztowań"

          To prawda, spora część inteligencji, szczególnie z rodzin księży
          grekokatolickich, stanowiła OUN-Upowskią smietankę /np. sam Stepan B./
          "
          "Podczas pobytu w Jaworznie, nierzadko władze obozowe stosowały wobec więzionych
          > terror psychiczny i fizyczny połączony z warunkami urągającymi godności
          > człowieka. Więźniowie byli w obozie zatrudniani min. przy budowie pobliskiej
          > elektrowni Jaworzno funkcjonującej do dnia dzisiejszego oraz przy szyciu
          odzieży..."

          To prawda, warunki były tam trudne, jak w każdym obozie. Pamiętajmy jednak, że
          przetrzymano tam ludzi podejrzanych o współudział w potwornych zbrodniach. Czas
          był ciężki. Mało ludzi miało w domu pierzyny a cóż dopiero w obozie. Brak
          jednak relacji aby któremukolwiek więźniowi wudłubano oczy lub obcieto siekierą
          głowę.

          " Przez długie lata komunizmu próbowano wymazać z pamięci ten niechlubny epizod
          > działalności państwa. Teren byłego obozu powoli zarastał i niszczał jednak
          > pamięć o nim wciąż była żywa wśród ludności Łemkowskiej i Ukraińskiej"

          Co ma komunizm wspólnego z przetrzymywaniem ludzi podejrzanych o współudział w
          zbrodniach OUN-UPA. Mam rozumieć, że demokratyczne państwo pozostawiłoby
          rezuńskich wspólników na wolności? W Guantanamo na Kubie Amerykanie
          przetrzymują bez sądu podejrzanych o terroryzm i nikt nie mówi, że Ameryka to
          państwo komunistyczne.

          " Od r. 1990 Zarząd Główny Związku Ukraińców w Polsce, Zjednoczenie Łemków
          > występują do parlamentu, rządu RP o nadanie uprawnień kombatanckich więźniom
          > obozu w Jaworznie. Zastosowania wobec nich przepisów ustawy "O kombatantach
          oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu
          powojennego " i > wynikających z tego tytułu uprawnień socjalnych,pracowniczych
          i emerytalnych.
          > Więźniowie Jaworzna - Ukraińcy, Łemkowie byli obywatelami polskimi i mają
          prawo być potraktowani na równi z Polakami represjonowanymi, prześladowanymi i
          > więzionymi w czasach stalinowskich"

          Coś się temu Zarządowi pomyliło. Adresatem apeli o uprawnienia kombatanckie
          powinny być organizacje postounowskie, bo to obłędna polityka OUN pchnęła tych
          ludzi na drogę zbrodni. Więźniowie Jaworzna, winni współpracy z OUN_UPA nie
          mają żadnego prawa być traktowani w Polsce na równi z Polakami. Byłoby to
          bowiem jawnym szyderstwem z tych, którzy doświadczyli OUN-upowskiego
          barbarzyństwa!!!
          • Gość: ciekawy Re: obóz w Jaworznie IP: 84.38.160.* 12.02.07, 19:52
            Jaworzno

            Niewielu Polaków wie, że w Jaworznie, niedaleko Krakowa, po wojnie przedłużył
            swe istnienie założony przez hitlerowców obóz koncentracyjny. I niewielu Łemków
            wie, że w tym obozie przebywali też Polacy - przeciwnicy ustroju komunistycznego
            w Polsce.
            Właśnie ten obóz byt miejscem, w którym osadzano podejrzanych o współpracę z UPA
            Łemków. A nawet nie tylko Łemków - wszystkich znanych Ukraińców z Krakowa też
            osadzono w tym obozie.
            Warszawska ukraińska gazeta "Nasze Słowo" Nr 12 i 13 z 1990 roku 6 publikuje
            opracowanie Jewhena Misyły na temat tego obozu. W publikacji między innymi mówi się:
            po raz pierwszy publikujemy spis nazwisk Ukraińców, którzy w latach 1947-1948
            zostali zabici lub zamęczeni w obozie koncentracyjnym w Jaworznie. W rezultacie
            prowadzonych w ciągu kilku lat poszukiwań dotychczas ustalono 150 nazwisk ofiar.
            Wiadomo jednak że w obozie zginęło o wiele więcej ludzi...
            W spisie ofiar obozu koncentracyjnego w Jaworznie są nazwiska 144 mężczyzn, 4
            kobiet oraz 15-letniego chłopca...
            Najwięcej ludzi zginęło w listopadzie (33) oraz w grudniu (43) 1947 roku. Ich w
            sposób nieprawdopodobny konsekwentnie torturowano i morzono głodem, a dobiło ich
            zimno i niepohamowane choroby...
            I dalej następuje tragiczny wykaz 150 ludzi - nazwiska, imiona, imiona rodziców,
            daty urodzeń, miejsca urodzeń, daty śmierci. Między nimi - Iwan Moroz, żołnierz
            Wojska Polskiego, szlak bojowy którego legł od Sybiru, poprzez Lenino do Berlina.
            Greckokatolicki duchowny, ks. Stepan Dziubyna pisze: Urodziłem się we wsi
            Hładyszów w Gorlickiem, na Zachodniej Łemkowszczyźnie. UPA tu nie działała,
            jednakże dla aresztowania wystarczyło, że jestem greckokatolickim duchownym... W
            wagonach towarowych z zamkniętymi oknami powieźli mnie razem z innymi do
            Jaworzna, gdzie w czasie wojny była filia obozu koncentracyjnego Oświęcim...
            Przybyłych zapędzili do łaźni, żywność zabrali, bili do krwi, oblewali raz
            zimną, raz gorącą wodą. 7
            Polscy badacze tematu z reguły przemilczają istnienie obozu koncentracyjnego (...)

            www.lemko.org/lih/wiktorp.html
            • Gość: Mat1 Re: obóz w Jaworznie IP: *.ztpnet.pl 12.02.07, 22:11
              "Nasze Słowo' oraz wartość zawartych w nim publikacji najlepiej okresliła Rada
              Etyki Mediów w piśmie z lipca ub. roku do jednego z presesów Federacji
              Organizacji Kresowych. Cytuję:
              "Szanowny Panie prezesie,
              Rada Etyki Mediów zapoznała się z nadesłanymi przez Państwa fragmentami
              publikacji "Naszego Słowa". Zasługują one bez watpenia na surową krytykę,
              zarówno z powodu treści jak i używanego języka. Jest to w większości język
              nienawisci, zawierajacy obraźliwe epitety, nie udokumentowane oskarżenia,
              stwierdzenia czyniace wrażenie potwarzy.
              REM nie dysponuje możliwościami samodzielnego dochodzenia do prawdy - polegamy
              na Państwa informacji o tym, że takie treści i taki język przeważają na
              łamach "Naszego Słowa". Nie dysponujemy także sankcjami wobec dziennikarzy i
              mediów naruszających zasady zapisane Karcie Etycznej Mediów - w tym przypadku
              zwłaszcza zasadę szacunku i tolerancji oraz zasadę kierowania się przede
              wszystkim dobrem odbiorcy. Stwierdzamy na podstawie przekazanych nam
              materiałów, że do naruszenia tych zasad doszło i że jest to naganne.
              Osobna, zasługujaca na krytykę sprawa, to szkodliwość postaw prezentowanych
              przez dzennikarzy "Naszego Słowa" dla stosunków polsko-ukraińskich, na których
              dobrym kształtowaniu zależy władzom obu państw i światłym srodowiskom
              demokratycznym w obu krajach.
              Z nadzieją, że nasza opinia przyczyni się choć troche do nawiazania mądrego
              dialogu z przedstawicielami mniejszości ukraińskiej, nie solidaryzujacej się w
              całości z redakcją "Naszego Słowa"
              łączę wyrazy szacunku Przewodniczaca REM"

              To tyle na temat treści zawartych w "Naszym Słowie".
              Aż trudno uwierzyć, że pisemko to finansowane jest z budżetu Państwa Polskiego,
              czyli za pieniadze polskiego podatnika. Protestuję!!! Kto się przyłącza?
              • Gość: ciekawy Re: obóz w Jaworznie IP: 84.38.160.* 12.02.07, 23:00
                W sprawie powyższego tekstu najlepiej skontaktuj się z jego autorem Wiktorem
                Poliszczukiem - przez wielu Ukraińców negowanego za antyupowskie poglądy,
                mającego niewiele wspolnego z "naszym słowem", a mozna sie z nim skontaktować
                emailem poloktor@sympatico.ca
                • Gość: ciekawy Powojenne obozy polskie IP: 84.38.160.* 12.02.07, 23:04
                  Powojenne obozy polskie …
                  grudzień 22nd, 2006

                  Większość obozów funkcjonowała bezpośrednio w strukturach Ministerstwa
                  Bezpieczeństwa Publicznego (MBP). Pozostałe działały na potrzeby wojska,
                  przemysłu węglowego oraz Komisji Specjalnej do Walki z Nadużyciami i
                  Szkodnictwem Gospodarczym. W latach 1944-1946 istniały tzw. dzikie obozy,
                  zakładane przez lokalne władze administracyjne (na przykład starostwa) bez zgody
                  centrali z Warszawy. Z czasem - mimo chaosu organizacyjnego - obozy pracy
                  przymusowej, a zwłaszcza sprawy osób w nich osadzonych, znalazły się w gestii
                  Departamentu Więziennictwa MBP.Największe polskie obozy pracy powstały w
                  Jaworznie, Potulicach i Warszawie. Do dużych należały także te w Sikawie koło
                  Łodzi, Gronowie pod Lesznem i Mielęcinie w pobliżu Włocławka. Każdy z nich miał
                  filie, tzw. podobozy. W sumie było ich 204, w tym kilkadziesiąt podlegających
                  Centralnemu Zarządowi Przemysłu Węglowego (dostarczały one darmowej siły
                  roboczej kopalniom). Według statystyk MBP, w 1945 r. przetrzymywano w obozach
                  niemal 30 tys. więźniów, dwa lata później - już 100 tys. Szacuje się, że w
                  latach 1944-1950 w obozach pracy w Polsce zmarło lub zginęło około 30 tys. osób,
                  w tym 7 tys. jeńców niemieckich.

                  Warunki panujące w obozach:

                  Warunki bytowe w obozach były koszmarne, porównywalne do tych panujących w
                  sowieckich łagrach. Przeludnienie, głód i choroby były obok niewolniczej pracy
                  głównymi przyczynami dużej śmiertelności więźniów. Latem 1945 r. w obozie
                  Świętochłowice-Zgoda, w którym zdecydowaną większość osadzonych stanowili
                  Ślązacy, wybuchła epidemia tyfusu. Tylko w sierpniu zmarło tam 652 ludzi. W
                  ciągu niespełna dziewięciu miesięcy istnienia obozu straciło w nim życie
                  2000 - 2500 osób.
                  W Urzędzie Stanu Cywilnego w Świętochłowicach zachowało się 1800 aktów zgonu
                  podpisanych przez komendanta obozu Salomona Morela. Nawet ówczesny szef
                  Departamentu Więziennictwa MBP ppłk Teodor Duda ocenił, że Morel ponosi
                  odpowiedzialność za dopuszczenie do wybuchu epidemii. Ukarano go za to …
                  trzydniowym aresztem. Kariera Morela w UB rozwijała się mimo to bez przeszkód.
                  Po zlikwidowaniu obozu w Świętochłowicach w listopadzie 1945 r. był naczelnikiem
                  więzień w Opolu, Katowicach i Raciborzu. W latach 1949-1951 pełnił nawet funkcję
                  komendanta największego polskiego obozu pracy w Jaworznie. Ścigany przez wymiar
                  sprawiedliwości III Rzeczy-pospolitej za popełnione zbrodnie, zbiegł przed
                  dziesięciu laty do Izraela, który odmawia jego ekstradycji.
                  Informacje o masowych zgonach więźniów były oczywiście przez władze skrzętnie
                  ukrywane zarówno przed opinią publiczną, jak i odwiedzającymi Polskę
                  pracownikami Międzynarodowego Czerwonego Krzyża. W grudniu 1945 r. pracownik
                  Urzędu Stanu Cywilnego w Bydgoszczy Krenc pisał do Pomorskiego Urzędu
                  Wojewódzkiego: „Nie można było dotąd zapisu zgonów do rejestrów uskutecznić. Po
                  głębszym zastanowieniu się Urząd Stanu Cywilnego nabrał przekonania, że
                  zapisanie do rejestrów tak wielkiej ilości osób, którzy w stosunkowo krótkich
                  odstępach czasu poginęli w tutejszym Obozie Pracy Zimne Wody z nadmienieniem
                  przyczyn zgonów (…) mogłoby rzucić ujemne światło na przebieg stosunków, jakie
                  zapanowały w obozach polskich po wyzwoleniu się spod jarzma okupacyjnego
                • Gość: Mat1 Re: obóz w Jaworznie IP: *.ztpnet.pl 12.02.07, 23:37
                  Na miejscu szefowej Rady Etyki Mediów, autorki tego listu, pozwałbym cię
                  chłoptysiu do sądu. Ale czy warto zajmować się kimś komu durne są njbardziej
                  oczywiste fakty, i kto uważa, że bzdury powtarzane wielokrotnie staną się
                  prawdą? Zapewniam cię - nie ma już na to szans!!!
                • Gość: Mat1 Re: obóz w Jaworznie IP: *.ztpnet.pl 13.02.07, 00:24
                  Tekst wymyślił Poliszczuk? Poliszczuk wymyslił też zbrodnie OUN-upowskie na
                  Wołyniu i w Małopolsce wschodniej? Miej odwagę i zapytaj forumowiczów.
              • Gość: ryś Mat1 , popieram Twoje stanowisko IP: *.acn.waw.pl 13.02.07, 08:47
                Pochodzę z terenów gdzie grasowały bandy UPA, gdzie co noc były straszliwe
                mordy na bezbronnej ludności Polskiej.
                Protestuję przeciwko finansowaniu przez Polaków wydawnictw wspierających
                nacjonalistów ukraińskich. Zgoda na politykę otwarcia i pojednania.
                Nie może to być polityka oparta na szerzeniu nienawiści, propagowaniu
                wyssanych z palca rzekomych tortur na przesiedleńcach z Łemkowszczyzny tak
                chętnie podejmowanych przez spadkobierców morderców z UPA. To jest niesłychana
                bezczelność aby mordercy Polaków byli teraz finansowani przez Polaków i
                nabywali uprawnienia kombatantów.
                • Gość: mis a ja nie popieram tych bzdur endeckich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.07, 09:33
                  Oj, Rysiu, Rysiu cos ci sie chyba pozajaczkowalo. Obóz byl i tortury byly i
                  inne swinstwa. Ladnie to tak negowac tomu akt Prokuratury w Katowicach, badania
                  Komisji IPN. Pewnie tez nie wiesz, ze ci panowie od razenia pradem, bicia deska
                  dostaja nie male renty i nikogo po 1989 r. nie skazano. A co do Twoich wynurzen
                  na temat "grasowania..." a o Pawłomkomie, Piskorowicach, Zawadce
                  Morochowskiej, Terce slyszales czy to moze kosmici tam byli i co nieco napsuli?
                  koncz wasc wstydu oszczczedź!
                  • Gość: cd Re: a ja nie popieram tych bzdur endeckich IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.02.07, 13:04
                    Nie można twierdzić że to były obozy bo to były więzienia dla banderowców i
                    hitlerowców. Tragicznym nieszczęściem i błędem stalinowskiej komuny było
                    umieszczanie tam ludzi z polskiej opozycji i za to właśnie -za to tylko powinni
                    odpowiadać sprawcy. Stawianie kilkudziesięciu zabitych upowców w obronie
                    polskiej ludności naprzeciwko kilkuset tysiącom zamordowanych bestialsko
                    Polakom jest przestępstwem.
                    • Gość: opowiadacz Re: a ja nie popieram tych bzdur endeckich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.07, 13:37
                      Obóz w Jaworznie mial kilka etapów, o Morelu to kolega nie slyszal? Ofiarami
                      obozu byli: Polacy, potem Slązacy i Niemcy, potem Ukraincy, a potem mlodociani
                      AK-owcy. I nic tu nacjonalistyczne bredzenie nie pomoze (i nie o ukrainski
                      nacjonalizm tu chodzi, a o polski). Poczytaj bracie, cos wesolego... o obozach
                      raczej malo wiesz.
                  • Gość: pink Re: a ja nie popieram tych bzdur endeckich IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.02.07, 15:09
                    Oj, misiu, misiu ...
                    lepiej tu nie zaglądaj:

                    www.kki.pl/piojar/polemiki/rubiez/wirtuoz/wirtuoz.html
                    • Gość: harcerz i bardzo dobrze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.07, 12:24
                      Ta akcja to była fajna sprawa, dzięki niej mamy w Bieszczadach spokój i można
                      łazić wszędzie po górach. Gdyba tam dalej siedzili ukraińscy banderowcy, strach
                      nawet pomysleć co by się działo.
                      • Gość: mis Re: i bardzo dobrze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.07, 15:27
                        proponuje bys na patonów druzyny wybrał Stalina i Swierczewskiego. Czy moze
                        Twój tatuś z uwielbieniem im sluzyŁ?
                        • Gość: Olcha Re: i bardzo dobrze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.07, 16:44
                          misiu, to zdaje się twoi krewni z upa i oun chcieli Sanok i okolice przyłączyć
                          do sowieckiej ukrainy, więc za patrona ukraińców w Polsce proponuję obrać sobie
                          stalina :)
                          • Gość: mis Re: i bardzo dobrze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.07, 18:16
                            Jak mawial Linda: co ku... wisz o moich krewnych. Moi krewni bronili Polski w
                            1939 r. przezd Niemacami, a idiotów pochwalacych komunistyczne deportacje
                            zawsze było wiecej, wiec i dla Ciebie sie miejsce wśród nich znajdzie. Miłego
                            towarzystwa
                            • Gość: Olcha Re: i bardzo dobrze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.07, 19:31
                              a komunistyczni siepacze spod znaku upa-uon o nich zapominasz fałszywy
                              ukrainski nacjonalisto ?
                            • Gość: Mat1 Re: i bardzo dobrze IP: *.ztpnet.pl 15.02.07, 21:22
                              Misio, komuniści deportowali również Niemców. Nie ruszono za to ani
                              Białorusinów ani Litwinów. Rusz głową i zastanów się dlaczego. To że twoi
                              krewni bronili Polski w 1939r. to chyba nic nadzwyczajnego. Przecież to był ich
                              konstytucyjny obowiązek, byli w końcu polskimi obywatelami. A ty, jak mniemam
                              również polski obywatel, broniłbyś Polski gdyby ją dziś najechali np.
                              pogrobowcy Stepana B? No Misiu miej odwagę odpowiedzieć.
                              • leszlong Re: i bardzo dobrze 25.11.07, 11:56
                                Dlaczego nie deportowano mniejszości słowackiej, mimo iż zdarzały się ich ataki
                                na ludność polską, mimo iż Słowacja w 1939r. wraz z Niemcami nas zaatakowała.
                                Dlaczego?? Jak wszystkich wyrzucać, to wszystkich.
                          • Gość: Mat1 Re: i bardzo dobrze IP: *.ztpnet.pl 15.02.07, 21:57
                            Bardziej odpowiednim byłby Chruszczow, który bardzo nalegał na towarzyszy
                            z Politbiura KPZR na przyłączenie "Zakerzonia" d USRR.

                            To, że Misie są bardzo zbliżone w poglądach do stalinowców potwierdza angielski
                            historyk Norman Davies.
                            Oto niektóre sformułowania Daviesa tyczące ukr. nacjonalizmu:
                            „większość Ukraińców mieszkających za granicą została wychowana w duchu dawnych
                            tradycji narodowych, które każą uważać za dobro jedyne i najwyższe posiadanie
                            terytorium narodowego w obrebie możliwie najszerzej określonych granic. Z tego
                            tez powodu nadal wydaja mapy „Większej Ukrainy”, której granice wykraczaja
                            nawet poza granicę Ukraińskiej SRR. Nadal skarżą się na „polską okupację”
                            Peremysla i Chełma.
                            Wydaje się, że nie bardzo zdają sobie sprawę z tego, jak dalece ich stanowisko
                            przypomina postawy tak bardzo przez nich znienawidzonych stalinowców. Ich
                            historycy wciąż jeszcze pozostają w zasadzie wierni dawnej nacjonalistycznej
                            ideologii, która uważa naród i jego ojczyznę za wartość stałą, trwającą
                            niezmiennie przez cały bieg dziejów. Jest to ideologia, która nieuchronnie
                            wywołuje wrogość w stosunku do tych, których uważa się za gwałcicieli tego
                            nierealnego, jałowego, ahistorycznego ideału. Nie bardzo zdają sobie sprawę jak
                            dalece powtarzają to , co głosi oficjalna propaganda komunistyczna. W szkołach
                            Ukraińskiej SRR, podobnie jak w ukraińskich szkołach emigracyjnych, dzieciom
                            wciąż jeszcze mówi się, że Polacy, którzy niegdyś rządzili w Kijowie, i którzy
                            kiedyś tworzyli największą jednorodną społeczność w obrębie mieszkańców Lwowa,
                            Tarnopola, Stanisławowa, byli „obcymi ciemiężcami” i „imperialistycznymi
                            władcami”. „.
                            Czyżby Miso też był komunistą?
                      • leszlong Re: i bardzo dobrze 25.11.07, 11:50
                        Oj harcerzyku. Jeśli tak uważasz, to trudno. Więcej myślenia, a nie fantazji.
                  • Gość: Mat1 Re: a ja nie popieram tych bzdur endeckich IP: *.ztpnet.pl 15.02.07, 21:05
                    Biedny Miś, zacięła mu się płyta. Zacytujmy mu zatem coś z ustaleń IPN:
                    W materiałach
                    „Konferencji ,,Zbrodnie nacjonalistów ukraińskich na ludności polskiej w latach
                    1939 – 1948 w świetle śledztw prowadzonych przez prokuratorów Instytutu Pamięci
                    Narodowej’’, Warszawa, 1 lipca 2003 r.
                    Przebieg, dotychczasowe ustalenia oraz uwarunkowania śledztw w sprawie zbrodni
                    nacjonalistów ukraińskich popełnionych na szkodę ludności polskiej zamieszkałej
                    na terenie byłych powiatów lubaczowskiego, przemyskiego, jarosławskiego,
                    sanockiego, leskiego, brzozowskiego i gminy Dynów w latach 1943-1948.”
                    Czytamy m.in.

                    „Dotychczas zebrany materiał dowodowy pozwala na wyciągnięcie pewnych ogólnych
                    wniosków.
                    Niemal wszyscy zeznający świadkowie wskazują na to, iż do wybuchu II wojny
                    światowej ludność polska i ukraińska na terenie obecnej Polski południowo-
                    wschodniej, żyła zgodnie. Mieszkańcy tych ziem wspólnie obchodzili święta,
                    uczęszczali na uroczystości religijne wzajemnie do kościoła i cerkwi, zawierali
                    pomiędzy sobą małżeństwa. Jedynie w nielicznych miejscach funkcjonowało
                    pojęcie „Ukrainiec”, gdyż nawet osoby tej narodowości mówili o sobie –
                    „Rusini”. Z dowodów zgromadzonych w śledztwach w żaden sposób nie wynika, aby
                    władze II Rzeczpospolitej, w odczuciu tamtejszej ludności, którąkolwiek z
                    narodowości faworyzowały lub dyskryminowały. Konflikt pomiędzy obiema
                    narodowościami pojawił się w czasie okupacji niemieckiej. W wielu zeznaniach
                    Polacy wskazują, iż policja ukraińska w służbie niemieckiej była szczególnie
                    okrutna wobec Polaków, aktywnie uczestnicząc w antypolskich akcjach
                    organizowanych przez władze niemieckie. Również władze administracyjne
                    najniższego szczebla opanowane przez Ukraińców, częściej wyznaczały Polaków niż
                    Ukraińców do wyjazdu na przymusowe roboty do Niemiec. Ponadto Ukraińcy
                    prowadzący sklepy utrudniali Polakom dokonywanie zakupów produktów
                    żywnościowych i przemysłowych. Opisane wydarzenia połączone z aktywną
                    antypolską agitacją prowadzoną w cerkwiach przez część księży greko-
                    katolickich, rodziły wzajemną nieufność i wrogość. Dotychczasowe drobne spory
                    sąsiedzkie przekształcały się w antagonizmy, które nabierały charakteru waśni
                    narodowościowych. Zeznający w postępowaniach świadkowie wskazują na to, iż od
                    początku 1944r. na teren dzisiejszego Podkarpacia zaczęli napływać
                    nacjonalistyczni emisariusze, których zadaniem było poróżnienie Polaków i
                    Ukraińców. Miało to stworzyć podstawę do późniejszego formowania ukraińskich
                    oddziałów militarnych. W tym samym czasie zaczęły przybywać ze wschodu kilku
                    lub kilkunastoosobowe grupy uzbrojonych Ukraińców, w oparciu o które z części
                    miejscowej ludności tworzono pododdziały, których zbrodnicza działalność jest
                    przedmiotem prowadzonych śledztw”


                    • Gość: aehg Re: a ja nie popieram tych bzdur endeckich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.07, 10:01
                      >Konflikt pomiędzy obiema
                      narodowościami pojawił się w czasie okupacji niemieckiej.

                      ciekawe, to dlaczego już w polowie września 1939 roku ukraińscy nacjonaliści
                      opanowali polskie urzędy w polud-wschodnich powiatach, dewastowali polskie
                      placówki, ...
                    • Gość: mis Re: a ja nie popieram tych bzdur endeckich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.07, 12:48
                      Mylisz sie Mat1, to Tobie zacieła sie plyta. Ja, człowiek starej daty. uzywam
                      nadal wylącznie kaset!!!. A tak powaznie, to moze zacytujesz fragmenty ze
                      sledztw IPN dotyczących COP Jaworzno, mordu w Terce, Małkowicach. I tak sokole
                      kresowy mozemy do konca swiata, albo i dluzej. Jak mówimy o akcji W, to mówmy o
                      niej, a nie kto kogo pod Grunwaldem, albo Kircholmem. Ale co ja tu gadam, widzę
                      ze obywatel Mat ma gotowce, wie i juz. Jezcze jedno wiesz kolego, co
                      oznacza "mat" w języku rosyjskim? Jest taka teoria, ze ludzie wybieraja sobie
                      pseudonimy w zależznosci od cech osobowosciowych. Jak czytam Twoje posty, to
                      sie poważnie zastanawiam ...
                      • Gość: bies Re: a ja nie popieram tych bzdur endeckich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.07, 14:31
                        > sledztw IPN dotyczących COP Jaworzno, mordu w Terce, Małkowicach. I tak
                        sokole

                        a kto wam kazał palić, mordować, grabić !
                        • Gość: cleaner Re: a ja nie popieram tych bzdur endeckich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.07, 19:24
                          Najpierw grabic, potem zamiatać, a dopiero potem palić. Ordnug mus sein! Ja to
                          mowitz wasch lesniczy, tso wygoni was z lasa, bo glupie wy sie stale klucic.
                          schnel, schnel do Rusa, do Moskwa.
                          • Gość: fen Re: a ja nie popieram tych bzdur endeckich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.07, 09:23
                            cleaner, a ty rocznicę utworzenia ukraińskiej SS-Galizien będzisz obchodził, to
                            będzie w ten sam dzień co AW - 28 kwietnia, :)
                            • Gość: men Re: a ja nie popieram tych bzdur endeckich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.07, 16:53
                              ciekawe kto z PiSu będzie na obchodach w Przemyślu, mam prośbę, jeśli ktoś tam
                              będzie chciałbym zamówić taką przyjemną rodzinną fotografię upowcy w ramionach
                              np. posła Kamińskiego :)
                      • Gość: Mat1 Re: gdy zabrakło argumentów... IP: *.ztpnet.pl 17.02.07, 12:46
                        Misu, ja tu ani słowem o Kirholmie, Grunwaldzie czy też o Bitwie Warszawskiej
                        nie wspomniałem! Jeśli przytoczyłem fragment IPN-owskiego opracowania /daleko
                        zresztą niepełnego, jak ktoś tu słusznie zauważył/ to po to tylko abyś
                        zrozumiał, że jak się włazi do cudzego domu z siekierą aby zabijać, wypędzać i
                        grabić to trzeba się liczyć z tym, że samemu też można odnieść kontuzję a w
                        najlepszym wypadku trafić do obozu lub więzienia. To zwykła Misiu bezczelność
                        i chamstwo żądać później od ofiary odszkodowania, za odniesione podczas
                        napaści obrażenia, nawet jeśli się udowodni, że napadnięty był ateistą, Żydem,
                        komunistą lub miał inne niż napastnik poglądy.
                        Funkcjonariuszy państwa hitlerowskiego, oraz ich współpracowników, winnych
                        zbrodni komunistyczne władze i nie tylko komunistyczne, też osadzały w
                        więzieniach. Jakim to Misiu prawem polskie władze, chociaż komunistyczne,
                        miałyby robić wyjątek dla ukraińskich nacjonalistów, winnych przecież równie
                        potwornych zbrodni? Jakim to prawem ofiary lub ich spadkobiercy mieliby
                        uznawać za kombatantów zbrodniarzy spod znaku OUN-UPA i jeszcze płacić
                        im renty? Czy uważasz, że powinniśmy również płacić odszkodowania żyjącym
                        współpracownikom Himmlera, Hansa Franka, Kutschery i innym hitlerowcom
                        aktywnym w eksterminacji polskiej ludności? Jeśli mój sprzeciw uważasz za
                        przejaw endeckich bzdur to radzę ci szybko odwiedzić weterynarza. I nie
                        zastanawiaj się już tyle. Myślenie podczas zimowego snu może być szkodliwe.
                        • Gość: obiektywny Re: gdy zabrakło argumentów... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 18.02.07, 00:38
                          pytanie dla aehg konflikt miedzy obiema narodowosciami pojawil sie w
                          czasie okupacji niemieckiej nieprawda wtedy sie tylko poglebil pojawil sie
                          duzo wczesniej piszesz ze w polowie wrzesnia 1939 roku ukraincy opanowali
                          polskie urzedy w pol wsch powiatach dewastowali polskie placowki odpowiedz
                          konkretnie kiedy gdzie ile fundamentem polsko ukrainskiego konfliktu na
                          wolyniu deportacji ukraincow na wschod oraz akcji wisla byla polityka
                          rzeczypospolitej szlacheckiej ekspansjonizm na wschod kolonizacja kresow
                          obsadzanie polskiej administracji na kresach
                          • Gość: Mat1 Re: gdy zabrakło argumentów... IP: *.ztpnet.pl 18.02.07, 12:36
                            "fundamentem polsko ukrainskiego konfliktu na
                            > wolyniu deportacji ukraincow na wschod oraz akcji wisla byla polityka
                            > rzeczypospolitej szlacheckiej ekspansjonizm na wschod kolonizacja kresow
                            > obsadzanie polskiej administracji na kresach"

                            E tam - bajki opowiadasz. Prawdziwym fundamentem tych wydarzeń była
                            imperialistyczna polityka niejakiego Włodka W., który okradł Lachów z ich
                            wschodnich ziem juz w 981r /dowód - kronika Nestora/.
                            Ps. "konflikt" na Wołyniu? Równie dobrze mozna pisać o konflikcie żydowsko-
                            niemieckim w Oświęcimiu!
                        • Gość: obiektywny Re: gdy zabrakło argumentów... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 18.02.07, 00:38
                          pytanie dla aehg konflikt miedzy obiema narodowosciami pojawil sie w
                          czasie okupacji niemieckiej nieprawda wtedy sie tylko poglebil pojawil sie
                          duzo wczesniej piszesz ze w polowie wrzesnia 1939 roku ukraincy opanowali
                          polskie urzedy w pol wsch powiatach dewastowali polskie placowki odpowiedz
                          konkretnie kiedy gdzie ile fundamentem polsko ukrainskiego konfliktu na
                          wolyniu deportacji ukraincow na wschod oraz akcji wisla byla polityka
                          rzeczypospolitej szlacheckiej ekspansjonizm na wschod kolonizacja kresow
                          obsadzanie polskiej administracji na kresach
                          • Gość: obiektywny Re: gdy zabrakło argumentów... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 18.02.07, 19:52
                            odpowiedz dla mat 1 wschodnie ziemie lachow to laski i piaski
                            czyli kielce i radom
                            • Gość: Mat1 Re: gdy zabrakło argumentów... IP: *.ztpnet.pl 18.02.07, 20:30
                              Tzn. mamy rozumieć, że Rzeszów i okolice to "ukraińskie etniczne ziemie"?
                        • Gość: Platon Re: gdy zabrakło argumentów... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 09:53
                          Mat chyba sie sam zapedziles w kozi róg? Z tego co wiem odszkodowania za
                          Jaworzno otrzymuja Ukraincy trzymani tam bez wyroku, czyli de jure niewinni (w
                          tym kobiety i dzieci). Rzetelnie to sprowadzal urzad kombatantów, IPN-y
                          wszelkie, a Ty wyjezdzasz z siekiera i Himmlerem. Rozumiem gniew na Misia, ale
                          znaj proporcjum... Co do tego domu i gospodarza tez chyba kula w płot,
                          przeciez dobrze wiesz, ze w 1918 o te ziemie walczono, i Ukraincy nie pogodzili
                          sie z przyłaczeniem do RP. A moze bys tak sprawdzil w ilu to Ukraincow, Rusinów
                          było w 1944 r. w Powiecie Leskim, czyli Bieszczadach??? Oj wstydu to Ty na
                          pewno nie masz.
                          • Gość: Mat1 Re: gdy zabrakło argumentów... IP: *.ztpnet.pl 20.02.07, 19:57
                            Bez wyroków siedzieli powiadasz Platonie. Rozumiem przez to, że byłoby piękniej
                            i praworządniej gdyby ówczesne władze zamiast uwięzić ich bez ostrzeżenia,
                            wysłały wpierw pocztą wezwania do stawienia się w sądzie bo są podejrzewani o
                            przynależność bądź współpracę z przestępcami OUN-UPA. Bądź Platonie poważny!
                            Nawet arcydemokratyczni Amerykanie nie postępują tak z terrorystami, tylko
                            podejrzanych od razu pakują w samoloty i niekiedy via RP przewożą na Kubę do
                            Guantanamo. Jak jest naprawdę tam dopiero sprawdzają. I nikt nie protestuje.
                            Podobnie postąpiono z podejrzanymi o terroryzm Ukraińcami w 1947r. W tym czasie
                            inne rozwiązania nie były możliwe. Przypomnę tylko, że nie było jednak żadnych
                            rozkazów aby ich tam mordować, przecinać piłą czy też obcinać ostrym narzędziem
                            nogi lub ręce.
                            I nic takiego się tam nie działo. W porównaniu z tym jak traktują terrorystów
                            Amerykanie to w Jaworznie były dla terrorystów ukraińskich całkiem znośne
                            warunki.

                            Co do „domu i gospodarza” – Każdy naród Platonie ma prawo do własnego państwa.
                            Również Ukraińcy. Nie każdy naród zdolny jest jednak takie państwo stworzyć.
                            Ukraińcy a raczej Rusini na przestrzeni wieków tego nie potrafili. Sami
                            zaprzepaszczali swoje dziejowe szanse. Ze wspomnę tu choćby o kozackim
                            awanturnictwie, zakończonym Perejasławiem czy też o ich biernej postawie
                            podczas wyprawy Piłsudskiego na Kijów, gdy bezczynnie przyglądali się wypadkom
                            zamiast wesprzeć armię Pelury. Polska o mały włos przypłaciłaby to utrata
                            niepodległości. Ukrainy nie byłoby do dzisiaj gdyby nie szczęśliwy zbieg
                            okoliczności w postaci rozpadu CCCP. Czy można się temu dziwić? Dorobek
                            ukraińskiej kultury i nauki, myśli politycznej jest więcej niż marny. Nie ma
                            noblistów, wielkich pisarzy, myślicieli itp. Wyjątkiem Taras Szewczenko -
                            ukraińska kopia Mickiewicza, no i oczywiście Nikita Chruszczow.
                            Po co to piszę? Ano po to abyś pomyślał i zrozumiał, ze sama przewaga liczebna
                            ludności łemkowskiej /bo przecież nie ukraińskiej jak piszesz/ w powiecie
                            leskim jeszcze nie stanowiła dostatecznej przesłanki do zbudowania tam państwa
                            ukraińskiego a tym bardzie nie upoważniała, przybyłych tam ze wschodu
                            upowskich bandziorów, do mordowania innych narodowości.
                            Czy wiesz Platonie jaka była struktura narodowościowa w województwie
                            tarnopolskiem i lwowskim? Otóż wg spisu z 1931r. w tarnopolskim mieszkało 789
                            tys. Polaków i 728 tys. Rusinów. We lwowskiem odpowiednio 1805 Polaków i 1067
                            tys. Ukraińców. Jeśli w tych wyliczankach uwzględni się jeszcze Żydów to
                            proporcje te jeszcze bardziej zmienią się na niekorzyść Ukraińców.

                            I co? Czy ten fakt upoważniał inne niż Rusini narodowości do pozbycia się
                            rusińskich sąsiadów za pomocą siekier? Nikomu coś takiego nie przyszło nawet do
                            głowy. I to w warunkach szalejącego w latach trzydziestych terroru ze strony
                            nacjonalistów, wspieranych przez kraje ościenne, głównie hitlerowskie Niemcy.
                            Jedynie endecja snuła mgliste plany przesiedleń. Jak pokazały późniejsze
                            wydarzenia miała sporo racji. Powojenne władze, jak sądzę, zapamiętały tę
                            lekcję. I nie ma tu nic do rzeczy, że były komunistyczne. Żadna władza na
                            świecie nie pozwoliłaby sobie na istnienie na swoim terytorium terrorystów,
                            zagrażających bezpieczeństwu obywateli i integralności państwa. Chyba się
                            z tym zgodzisz.
                            Dziś niektórzy „wielcy uczeni”, opłacani hojnie przez różne „niezależne”
                            ośrodki czy też fundacje, jawnie fałszują historię, ukazując ją w zwierciadle
                            swoich mocodawców i zgodnie z ich oczekiwaniami. Stąd się biorą różne
                            eufemizmy typu „konflikt” czy tez „walki” polsko-ukraińskie np. na Wołyniu.
                            Wstydu oni na pewno nie mają!
                            Co do mnie. Ja się Platonie nie mam czego wstydzić. Piszę to o czym i tak
                            wszyscy doskonale wiedzą. Kto rzetelnie przestudiował polsko-banderowską
                            historię przyzna mi rację. Wolno, bo wolno ale po latach prawda o tej historii
                            zaczyna się przebijać przez gąszcz różnych krętactw. I tego się zmienić już nie
                            da. I całe szczęście.

                            • Gość: Platon Re: gdy zabrakło argumentów... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.07, 12:04
                              A to sie kolega rozpisal. Mam pytanie, czy kolega slyszal o teorii "kłamania za
                              pomoca prawdy". Nawet jezeli nie to umiejetnie stosuje ten schemat. Ale wrcamy
                              do naszych baranów. Powiat Leski to raczej Bojkowie, niż Łemkowie, a Chruszczow
                              to raczej Rosjanin, niz Ukrainiec. To tak apropos wiedzy. Co do Jaworzena
                              versus Gauntanamo, jezeli to jest dla Ciebie model by wszystkich jak leci
                              torturować, a nuz trafi sie winny to chce przypomniec, ze wymyslili taki
                              schemat dzielni czekisci (momencik, a o Polaku Dzierzynskim slyszeles, czy to
                              tez moze, ukryty członek OUN,Ukrainiec???). Ukraińcy nie mieli Nobla, to
                              prawda, ale Ty na niego zslugujesz, np. za to jak zgrabnie przemilczales
                              problem Zachodnio-Ukrainskiej Republiki, i roli w zniszczeniu tej formy
                              panstwowości ukraińskiej Polaków. Lepiej jest pisac o krachu Wyprawy
                              Kijowskiej, niż o pacyfikacji dwóch republik łemkowskich (we Florynce i
                              Komanczy), i innych wydarzeniach z naszego podwórka. To zrozumiale. Co do
                              skladu narodowosciowego wschodnich województw to tez jest kilka niuansów, jak
                              np. to wyglądało na przestrzeni wieków, skad ci ludzie przybyli w okolice
                              Tarnopola, kto i jak im pomagał??? Dziekuje za przypomnienie o endeckich
                              planach wysiedlen, bo jakos tak sie składa, ze komunisci sie do inspiracji nie
                              przyznawali, a teraz endecy raczej publicznie nie chca podziekować komunistom
                              za "dobra" robote w 1947 r. Takie to manewry z faktami. A co do krętactw, cóz
                              jezeli wierzysz, że stales sie posiadaczem jedynej prawdy, to twój problem,
                              lecz nie szastaj tak argumentami o sprzedawczykach, wpierwej sie upewnij, czy
                              twoi mocodawcy nie sa nimi. Taka moja rada.
                              • Gość: Finkiel Re: gdy zabrakło argumentów... IP: *.it-net.pl 21.02.07, 18:41
                                Daj spokój Platon z taką retoryką. Te "republiki" o których piszesz to śmiech
                                na sali; równie dobrze możesz pisać o "republice tarnobrzeskiej". Co do Galicji
                                Wschodniej. To racz zauwazyc nast. okoliczności 1. wojnę wywolali Ukraińcy (z
                                pomocą Austriaków)przeprowadzając zamach stanu i nie idąc na żadne, żadne
                                ustępstwa nawet sugerowane przez W.Bryt. i Francję.Nie udzielając pomocy URL o
                                co zabiegal Petlura bo on wiedzial,kto zagraża Ukrainie(bolszewicy nie Polacy)
                                2. Galicja wsch. nie byla terytorium etnicznym ukraińskim, ale obszarem
                                mieszanym narodowościowo;Polacy wg. spisów z 1931 i austriackiego stanowili
                                prawie 40% ludności. Tak więc i Polacy i Ukraińcy mieli prawo do
                                swojej "malutkiej" ojczyzny. To nacjonalizm ukraiński sprowadzil na ten (i nie
                                tylko)obszar masę nieszczęść przez propagandę a póżniej mordy mające cechy
                                ludobójstwa na polskiej ludności autochtonicznej (tak, tak Polacy w Galicji
                                byli ludnością autochtonicznąi w swojej masie chlposką), a także żydowskiej.
                                Nie należy zapominać o tym, że nacjonaliści ukraińscy najpierw wzięli udzial w
                                mordach Żydów;często samije organizaowali,zob. VII 1941 r.
                                • Gość: platon Re: gdy zabrakło argumentów... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.07, 11:03
                                  Nie wiem skad lekcewazenie dla RL, ze wobec inicjatorów zastosowao represje, co
                                  jak wiesz buduje jedak poczucie krzywdy. Na terenach, gdzie one powstaly,
                                  zgodnie z zasada Wilsona ludnosc lemkowska i ukraińska przeważaly, wiec
                                  teoretycznie miała prawo do samostanowienia. Czy moze to było ono zastrzezone
                                  wyłacznie dla Polaków? Jezeli Polacy uznawali prawo innych do Malych Ojczyzn,
                                  to dla czego nie zgodzili sie na podział Galicji przed wojenna zawieruchą
                                  Iwojny? Łatwo widziec nacjonalizm ukraiński w czasie wojny, a milczec o polskim
                                  nacjonalizmie, pogromie Zydów w listopadzie 1918 r. we Lwowie, pogromach na
                                  uczelniach w dwudziestoleciu, czy moze tez czynili to ludzie z OUN? Policja
                                  ukraińska i ludnosc w 1941 r. brała udział w pogromach, to prawda, ale czy
                                  tylko ukrainska? Czy po Jedwabnem, Radziwiłowie i tp. dalej winnych nalezy
                                  wskazywac wyłacznie wsród Ukraińców. Co do autochtonów, czy uznasz za nich
                                  równiez Niemców ze Sląska?
                                  • Gość: perełka nie platon tylko ukraiński filozof IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.07, 11:24
                                    10. Co do ludów Austro–Węgier, którym pragniemy zapewnić miejsce wśród narodów,
                                    powinna zostać stworzona, najszybciej jak to tylko będzie możliwe, szansa
                                    autonomicznego rozwoju. (z deklaracji Wilsona)
                                    ---
                                    Zachodnioukraińska Republika Ludowa proklamowała niepodległość 1 listopada
                                    1918, po zajęciu przez ukraińskie oddziały wojskowe najważniejszych gmachów
                                    publicznych i obiektów wojskowych Lwowa. Jednakże miała to być państwowość w
                                    ramach państwa austriackiego.

                                    a we Lwowie ukraiński filozofie to wlaśnie ukraińcy wbrew twojemu Wilsonowi w
                                    zdradziecki sposób zaatakowali Lwów podobnie jak i w innych miastaqch i wsiach
                                    Polskich !!!
                                  • Gość: Finkiel Re: gdy zabrakło argumentów... IP: *.it-net.pl 22.02.07, 17:50
                                    Platon. Niestety Ty właściwy dyskutowany problem sciemnasz wprowadzając wątki
                                    poboczne i drugorzędne. I to można powiedzieć z zawziętością. Ad rem. Od końca.
                                    1. Tak uważam Niemców mieszkających na Śląsku i nie tylko tam za autochtonów.
                                    Tyle tylko, że oni swój Heimat stracili bez udziału Polski i Polaków bo: a)
                                    wywołali wojnę i ją przegrali, b) Stalin zagarnał połowę Polski, no więc trzeba
                                    gdzieś było upchnąć Polaków, c) wysiedlenia były dziełem W. Trójki. Jak łatwo
                                    zauważyć Polacy nie mieli z tym za wiele wspólnego (zwłaszcza zob. p. a i b)
                                    mało tego wystepowali przeciw temu, ale nie oni decydowali. 2. Jedwabne
                                    zogranizowali Niemcy i oni decydowali o zbrodni, 3. Pogrom w XI 1918 r. we
                                    Lwowie był dziełem pospolitych bandytów m.in. tych, których władze ZURL
                                    wypuściły z więzień opuszczając miasto; większość złapanych bandytów było
                                    grekokatolikami; uważaj więc, zeby nie strzelić sobie w nogę.4. Owszem masz
                                    rację w pow. Lesko wg spisu z 1931 r. Ukraińcy (Bojkowie) stanowili ponad 60 %
                                    ogółu ludności. Ale jak długo możemy się przerzucać liczbami i procentami np. w
                                    pow. pow. Mościska było ich 41%, Rudki 45, a na wschodzie wsch. Galicji pow.
                                    Skałat 25%, Tarnopol niecałe 30, w samym Lwowie niecałe 12 to Ukraińcy. Nikt
                                    nie kwestionuję, że w Galicji wsch. większoć ludności 52% stanowili Ukraińcy,
                                    Polacy niecałe 40. Ale przeciez nie onzaczało to wcale, że Polacy nie mieli
                                    prawa do swojej małej ojczyzny to po pierwsze, po drugie chociażby na
                                    przykładzie Leska i Skałatu widać, że nie dało się Gak\licji wsch. podzielić
                                    tak by było sprawidliwie i po trzecie nie była to etnicza ziemia ukraińska.. I
                                    tu dochodzimy do sedna. Nacjonaliści ukraińscy tak właśnie twierdzili (do
                                    dzisiaj mówią, że to co nazywają Zakierzoński Kraj to etnicznie ukraińskie), że
                                    to są ziemie wyłącznie ukraińskie, a inni muszą się wynosić. To doprowadziło do
                                    straszliwej tragedii i zniszczenia dorobku wielu pokoleń tamtejszych
                                    mieszkańców.5. Skoro sięgasz do historii to chcę Ci przypomnieć, że działalność
                                    terrorystyczna OUN została w latach 30 potepiona przez wszystkie ukraińskie
                                    partie polityczne i organizcje społeczne, z wyjątkiem komunistów; także przez
                                    metropolitę \Szeptyckiego. I wreszcie na koniec: nie można usprawiedliwić tego
                                    co się usprawiedliwić nie da: masowych zbrodni majacych cechy ludobójstwa
                                    zorganizowanej i przygotowanej przez OUN-UPA. Po prostu się nie da. Nie mozesz
                                    mówić tak: sztuczny głód na Ukrainie był zbrodnią ludobójstwa, a masowe mordy
                                    na Polakach i Żydach to juz nie i szukać usprawiedliwienia. Zbrodnia jest
                                    zawsze zbrodnią.
                              • Gość: Mat1 Re: gdy zabrakło argumentów... IP: *.ztpnet.pl 21.02.07, 22:36
                                „Mam pytanie, czy kolega slyszal o teorii "kłamania za
                                pomoca prawdy". Nawet jezeli nie to umiejetnie stosuje ten schemat”

                                Przyganiał kocioł garnkowi rzec by można.

                                „Powiat Leski to raczej Bojkowie, niż Łemkowie, a Chruszczow
                                to raczej Rosjanin, niz Ukrainiec”

                                Można się spierać i dyskutować kto tam był liczniejszy – Bojkowie czy Łemkowie.
                                Ukraińców jednak tam nie było.
                                Będę się upierał, ze Chruszczow to jednak Ukrainiec. Nie wstydź się! Ani
                                wcześniej ani później żaden Ukrainiec nie był szefem tak potężnego państwa.
                                Współczesna Ukraina ma mu wiele do zawdzięczenia.

                                Co do tortur – nigdzie nie napisałem, że je pochwalam i ze jest to mój model
                                aby wszystkich jak leci torturować. Proszę zatem nie wkładaj mi w usta tego
                                czego nie powiedziałem. W Jaworznie nie trzymano wszystkich jak leci Ukraińców,
                                Łemków czy Bojków, ale tylko tych, którzy byli podejrzani o współpracę lub
                                współpracowali z OUN-UPA. Ukraińscy terroryści byli traktowani nie gorzej niż
                                polscy patrioci z AK. Wszystkich traktowano wg ówczesnych standardów. Mimo, że
                                te standardy się dziś zdecydowanie zmieniły to sam wiesz jak „dobrze” są
                                traktowani współcześni terroryści przez Amerykanów – żadnych komunistów
                                przecież. Daj więc sobie spokój z tym ideologizowaniem.
                                Jeśli chodzi o „tortury” na bańdzierowcach to każdy Polak będzie je porównywał
                                z tym co ci osobnicy o odruchach ludzi pierwotnych,
                                wyprawiali z polską, żydowską ale przecież i ukraińską ludnością cywilną.
                                Lepiej więc zamilcz.

                                „….jak zgrabnie przemilczales
                                problem Zachodnio-Ukrainskiej Republiki, i roli w zniszczeniu tej formy
                                panstwowości ukraińskiej Polaków. Lepiej jest pisac o krachu Wyprawy
                                Kijowskiej, niż o pacyfikacji dwóch republik łemkowskich (we Florynce i
                                Komanczy), i innych wydarzeniach z naszego podwórka”

                                Nie da się wszystkiego zmieścić w jednym poście. Do tego co napisał „Finkiel”
                                mogę dodać tylko to, że Polska nie miała obowiązku wspierać czegoś co było jej
                                wrogie. Nie rozumiem w ogóle skąd u was takie uparte przekonanie, że Polacy
                                powinni wbrew własnym interesom czynić Ukraińcom różne podarunki.
                                Układ Piłsudskiego z Petlurą o budowie Ukrainy za Zbruczem nie zyskał poparcia.
                                Ukraińska ludność była o wiele bardzxiej entuzjastycznie nastawiona do
                                bolszewików. Srogo za to zapłaciła

                                „Co do skladu narodowosciowego wschodnich województw to tez jest kilka
                                niuansów, jak
                                np. to wyglądało na przestrzeni wieków, skad ci ludzie przybyli w okolice
                                Tarnopola, kto i jak im pomagał???”

                                Jak to Platonie? Kto przeważał w pow. leskim wątpliwości nie masz, nie pytasz o
                                niuanse a jak chodzi o tarnopolskie i lwowskie to nagle Cię niuanse
                                zainteresowały. Oj hipokryzja z Ciebie wyłazi.
                                A może tak cofniemy się do czasów sprzed agresji na Polan Włodka W.? Ale czy
                                to ma sens?

                                „Dziekuje za przypomnienie o endeckich planach wysiedlen, bo jakos tak sie
                                składa, ze komuniści
                                sie do inspiracji nie przyznawali, a teraz endecy raczej publicznie nie chca
                                podziekować komunistom
                                za "dobra" robote w 1947 r.”

                                Takie utopijne plany były snute po fali nacjonalistycznego terroru jaki
                                przetoczył się przez wschodnie województwa w latach trzydziestych.
                                Platonie, daj sobie już spokój z tymi komunistami i endekami. Pamiętaj, że
                                pierwszym pomysłodawcą tej akcji, chyba jesienią 1946r., był ukraiński
                                wojskowy gen Stecy.

                                …”jezeli wierzysz, że stales sie posiadaczem jedynej prawdy, to twój problem,
                                lecz nie szastaj tak argumentami o sprzedawczykach, wpierwej sie upewnij,
                                czy twoi mocodawcy nie sa nimi”

                                Ani wierzę, ani uważam się za posiadacza jedynej prawdy. Znam jednak te sprawy
                                na tyle dobrze, że nikt nie jest mnie w stanie przekonać, że na Wołyniu w
                                1943r. i 1944r. toczyły się „walki” polsko-ukraińskie. A Ty Platonie co o tym
                                sądzisz? Moimi mocodawcami nie są żadne hojne fundacje. Moi mocodawcy to groby,
                                swiadkowie i dokumenty.
                                • Gość: platon Re: gdy zabrakło argumentów... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.07, 11:25
                                  Po takim koncowym akcencie, zadeklarowanej czolobitnosci wobec grobów i
                                  dokumentów nie pozostaje mi nic innego jak udowodnic ci niewiedzę:
                                  Powiat Leski według Starosty Leskiego z lutego 1945 r. (nie krypto Ukraińca,
                                  banderowca) zamieszkiwali: 75% Ukraińcy, Rusini (Bojkowie) 15 %, 10 % Polacy.
                                  Patrz. "Zwyczajny resort", Studia o Aparacie Bezpiczestwa, Warszawa 2005 r. s.
                                  88. Co do hipokryzji, to jest taki gruzinski dowcip, którego puenta
                                  brzmi: "spójrz na siebie". W przypadku woj. wschodnich nie chodziło mi o
                                  niuans tylko o np. kolonizację wspieraną przez II RP. To, ze Ciebie nie da sie
                                  przekonac wiem od 1 postu. Nie bez przyczyny piszesz o impreiliscie i
                                  nacjonaliscie ukraińskim ksieciu Włodzimierzu, zapomniałes o Ewie, łaczniczce
                                  Prowidu Zakierzonskiego Kraju, która podala zatrute jabłoko Aadamowi, agentach
                                  UWO donoszacych Krzyżakom.... i tak do końa swiata.
                                  • Gość: perełka Re: gdy zabrakło argumentów... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.07, 11:28
                                    a wiesz ukraiński filozofie ilu Polaków musiało opuścić wbrew własnej woli
                                    Lwów, a wiesz ukraiński filozofie że dzieki akcji Wisła przestala istnieć w
                                    Polsce UPA ?
                                    • Gość: platon Re: gdy zabrakło argumentów... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.07, 12:51
                                      Raczej grecki... ale jak ci sie wszystko z jednym kojarzy to trudno. Tak sie
                                      sklada, że wiem ilu Polaków opusciło Lwów, Stanisławów, Łuck, ale wiem również
                                      ilu Niemców Wrocław, Gdańsk, Opole, a Ukrainców Przemysl, Sanok, Chełm. Nie ja
                                      zaczolem przy okazji akcji "W" mieszać groch z fasola, i szukac winnych w
                                      średniowieczu. A UPA pewnie i tak by przestała istniec, bez akcji "W", tak jak
                                      przestaly istniec odziały NSZ, NOW. Tylko, ze komunisci chcieli i musieli sie
                                      wykazac patriotyzmem, bo kazdy myslacy obywatel wiedział na czyich czołgach
                                      przyjechali. Tak ładnie to zmanipulowali, że niektórzy do dzis im wierzą (w ich
                                      wersję o potedze UPA w 47 r.), dzieki temu mogo m.in. bezpicznie brac rente
                                      kombatancką (bo za walkę z NSZ im już, jako "utrwalaczom" zabrano). To nie
                                      żadna filozofia, trzeba tylko chciec to zauwazyc.
                                      • Gość: perełka wasze niedoczekanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.07, 13:31
                                        ty nie mieszaj ukraiński bucu WiN, NSZ i WP ze zbrodniarzami z UPA. A komuniści
                                        z UPA o nich nie pamiętasz, kto chcial Rzeszowszczyznę przylączyć do sowieckiej
                                        ukrainy, kto dostarczal pomoc i wyżywienie dla tej swoloczy !!!
                                        • Gość: grzes Re: wasze Apacze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.07, 15:15
                                          Ktos chyba kolege perelke w czuly punkt trafil, bo poleciał po bandzie. "Buc" -
                                          to jakis chyba nowy patriotyczny sztafarz IV RP? Nie slyszalem. A pikny.
                                          Perlko, skarbie, kraw na rekach mieli wszyscy, nie tylko przez ciebie
                                          znienawidzeni Ukraincy. To takie trudne do przejęcia? Boli. A moze lepiej o
                                          dziejach Indian bedziesz sie wypowiadał, mniej glupst i nerwów.
                                          • Gość: kiss Re: wasze Apacze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.07, 16:36
                                            idź i nie grześ więcej bucu jeden, ucałyj tryzuba i wywalaj na ukraine jeden z
                                            drugim
                                            • Gość: kowboj Re: wasze Apacze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.07, 10:29
                                              ej wy od bucania na ląke mi sio z baranami rozmawiac; a nie postowac :[ jak
                                              bozia rozumu nie dala to trudno i darmo.
                                              • Gość: perełka Re: wasze Apacze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.07, 11:27
                                                kombaj zuzia się odezwał, na dzikie pola kozy macać bucu jede!
                                                • Gość: kowboj Re: wasze Apacze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.07, 11:33
                                                  jak widac ciebie to ktos powaznie sponiewieral ze az ci na mozg, mowe i oczy
                                                  padło. Niektórzy tak mają.
                                                  • Gość: sanoczanin Re: wasze Apacze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.07, 13:28
                                                    Dziekuje że Akcja Wisla skutecznie wyrzucila z moich ukochanych Bieszczad
                                                    nacjonalistów ,gdyby nie ta akcja dzisiaj mielibyśmy problem mniejszosci
                                                    ukraińskiej na rzeszowszyznie.Mozecie sie z tym nie zgodzić ale na tej ziemi od
                                                    tamtej akcji jest spokój.
                                  • Gość: Mat1 Re: gdy zabrakło argumentów... IP: *.ztpnet.pl 25.02.07, 22:47
                                    Platfonie, różne źródła różnie podaja. Luty 1945r nie jest zbyt reprezentatywny
                                    dla sytuacji demograficznej powiatu leskiego sprzed wojny. Starosta
                                    Hładyszewski wraz z koleżkami z UPA oraz miejscowymi nacjonal-bandytami
                                    postarali się bowiem aby ten obraz, ile się da, zmienić. Wg spisu ludności z
                                    roku 1931 ok. 27% ludności powiatu leskiego stanowili Polacy, Żydzi, Niemcy i
                                    inne narodowości. Reszta to ludność łemkowsko-bojkowska. Jeżeli to dla Ciebie
                                    Ukraińcy to ja nic na to nie poradzę. Nie będę się mieszał do rodzinnych
                                    kłótni. Wg cytowanego przez Ciebie źródła /którego nie znam/ ta grupa
                                    ludności stanowiła w lutym 1945 już 90% /znacząco się zatem zwiększyła/. Szkoda
                                    wielka, że nie pokusiłeś się aby wyjaśnić forumowiczom co się w międzyczasie
                                    stało z 11000 tysiacami Żydów i znaczacą liczbą Polaków, zamieszkujących tę
                                    ziemię przed wojną. A wiesz to na pewno hipokryto! Jeśli już tu wspominasz o
                                    niewiedzy to muszę ci zaproponować abyś przed powtórnym użyciem
                                    słowa „kolonizacja” wraz z produktem bolszewickiej propagandy - „amatorem”
                                    sięgnął po encyklopedię i zapoznał się ze znaczeniem tego słowa. Moja wzmianka
                                    o „imperialiście” Włodku W. to oczywiście drwina z Twoich „niuansów” tyczących
                                    struktury demograficznej województw tarnopolskiego i lwowskiego i"kolonizacji”;
                                    skoro bowiem mamy się cofać wg Ciebie do wieków Xv i XVI to możemy również
                                    cofnąć się do wieku X i podbojów Włodzimierza W., tak pięknie i jednoznacznie
                                    opisanych przez ruskiego kronikarza.
                                    Co do tej Ewy – nie mam wątpliwości, że i Ciebie poczęstowała zatrutym
                                    jabłuszkiem. Nazwa trucizny jest dość łatwa do odgadnięcia.

                                    Jeśli chcesz przekonywać innych, to nie powinieneś twierdzić, że Wisła płynie w
                                    stronę Krakowa. Wszyscy przecież wiedzą, że w odwrotnym kierunku.
                    • Gość: cd Re: a ja nie popieram tych bzdur endeckich IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.07, 21:52
                      Tak to prawda właśnie Pawłokoma i Jawornik Ruski były miejscowościami w których
                      przygotowywano sie do dalszych mordów na Polakach aż po Kraków. Te zdarzenia
                      jeszcze ludzie pamiętają (z jednej i drugiej strony)Dlatego ludność Polska
                      musiała odpowiedziec zdecydowanie czego nie mogła zrobić wcześniej na terenach
                      które pozostały w tzw ZSRR. Świadkowie jeszcze dzisiaj boją się mówić na ten
                      temat bo nie są chronieni przez polskie władze bo przecież sporo banderowców
                      żyje w Polsce i zaczynaja powracać.Polski Rząd zdecydowanie powinien wystąpić o
                      uznanie upa za organizację ludobójczą czym była w istocie.Mordowali głównie
                      Polaków ale i Żydów i Czechów.
                      • Gość: matrix Re: a ja nie popieram tych bzdur endeckich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.07, 10:04
                        a szczecina ukraincy nie chcieli zagrabic? slyszalem ze maja tam juz dwie
                        cerkwie, piec czy szesc budynków i zamierzaja wykupic port by ich ziomale mogli
                        z ameryki wracac, potemm na pociag i do przemysla. A moze juz nas
                        otoczyli???
                        • Gość: rem Re: a ja nie popieram tych bzdur endeckich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.07, 11:29
                          matrix a o akcji Odra słyszałeś, stul dziub banderowski pomiocie !
                • leszlong Re: Mat1 , popieram Twoje stanowisko 25.11.07, 11:54
                  Ja też pochodzę z tych terenów i jakoś tak nie było. Owszem napady były, ale na
                  przedstawicieli władzy komunistycznej, na wojsko i milicję. Ale ponoć, wedle
                  "hiperpatriotycznie" nastawionych historyków to nie byli Polacy, więc nie
                  atakowano Polaków.
    • Gość: angrusz Re: Akcja Wisła znów będzie dzielić? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.07, 17:52

      Ale my Polacy będziemy pamietac UPA i OUN jako bandytów i tego nie masz szans
      zmienic czas .
      Ukraincy mogą sobie mysleć co chcą .
      • Gość: amator co Ukraińcy nam pamiętają IP: 84.38.160.* 24.02.07, 07:13
        No tak po kolei : okupację przez 500 lat etnicznych ziem ruskich od wisłoka i
        dunajca po zbrucz, przemocą wprowadzaną katolicyzację i polonizację, zabranie
        Lwowa za pomocą metod terrorystycznych i dawaniem broni do ręki gó..arzom /tzw
        orlętom/, zdradę piłsudskiego,polski nacjionalizm i chamstwo, bruytalne
        wyrzucanie z ziem rodzinnych w ramach AW z zastosowaniem faszystowskiej metody
        odpowiedzialności zborowej, masowe gwałty i rabunek mienia, a teraz uporczywe
        odmawianie wyrządzonych krzywd to jest zwrot ziem rolnych , lasów , domostw - od
        szczawnicy po przemysl.
        Każdy każdemu może coś pamiętać - oj może :)))
        • Gość: Finkiel Re: co Ukraińcy nam pamiętają IP: *.it-net.pl 24.02.07, 08:48
          Jesteś rzeczywiście amatorem. Twój post nie nadaje się do dyskusji, a świadczy
          o Tobie jak najgorzej. Dużo zdrowia życzę.
        • Gość: Aks Re: co Ukraińcy nam pamiętają IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.07, 15:31
          Akcja Wisła powinna stać się świętem narodowym w Polsce po takich
          wypowiedziach, widać że, po 60 latach nadal ukraiński faszyzm stanowi w Polsce
          zagrożenie !
          • Gość: Gregory Re: co Ukraińcy nam pamiętają IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.07, 16:20
            Jaki faszyzm, gdzie? Chyba raczej nadwislanski idiotyzm, na kolana pod pomnik
            Dmowskiego i modlić sie za grzechy Mossora, Bieruta, Cyrankiwicza i calej
            stalinowskiej braci
            • Gość: amator co Ukraińcy nam pamiętają IP: 84.38.160.* 24.02.07, 16:54
              Gdybym był Ukraincem - to bym powiedzial tak :

              Wymordowaliście naszych Krewnych , zagarnęliście nasze gospodarstwa ,
              zadeptaliście cmentarze. Macie na dawnym Zakierzoniu i Lemkowszczynie wszystko
              to, co chcieliście. Granica jest dawno ustalona. Czego jeszcze od nas chcecie ?
              Czy to wszystko , to za mało ? Naprawdę proszę , nie przeciągajcie struny, bo
              choć historia lubi się powtarzać , to nigdy tak , jak życzą sobie tego jej
              animatorzy.
              > Nie można wejść dwa razy do tej samej rzeki. Przestańcie prowokować Nas
              Ukraińcow, dziedziców Wielkiej Rusi Halicko=Włodzimierskej
              > pisaniem postów , których nie zawaham się nazwać bezczelnymi, a których
              > jedynym skutkiem będzie lawina wzajemnych roszczeń.
              > Nikomu nie odmawiam prawa dochodzenia sprawiedliwości, , ale nie zgdozę się z
              pogrobowcami Samacji,Wszechpolski, którym obłędne idee Wielkiej Polski od
              Zbrucza do Wisły ,od morza do morza nie wywietrzały jeszcze z głowy.
              • Gość: widz skąd tu tylu banderowców ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.07, 17:20
                tinyurl.com/2m6k7f siła argumentów
                • Gość: Gregory Re: skąd tu tylu banderowców ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.07, 17:53
                  A moze przyszli z Terki, Zawadki Morochowskiej, Wierzchowin,Pawłokomy,
                  Sahrynia, Piskorowic, Małkowic, Lublińca, Bachowa, Brzóski, Jaworzna???
                  • Gość: Aks Re: skąd tu tylu banderowców ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.07, 18:14
                    tinyurl.com/3cw7lt z Pawłokomy, Bachowa, Karlikowa, Płonnej ... 28
                    kwietnia każdego roku mają swoje święto !
              • ares19 co Ukraińcy nam pamiętają 24.02.07, 18:35
                Gość portalu: amator napisał(a):

                nie zgodzę się z pogrobowcami Samacji,Wszechpolski, którym obłędne idee
                Wielkiej Polski od Zbrucza do Wisły ,od morza do morza nie wywietrzały jeszcze z
                głowy.

                Ja też sie nie zgodzę .
                • Gość: skarabeusz skąd tyle postów na temat przeszlosci PiU? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.07, 23:24
                  dziwne jakies forum kola nawalili postow ze ho ho, i co jeden to lepszy. o Co
                  chodzi? Emocje, nienawisc, zle nastawienie jednych do drugich tj. Polaków do
                  Ukrainców i vice versa?
                  • Gość: meteo Re: skąd tyle postów na temat przeszlosci PiU? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.07, 07:44
                    a ty może jesteś lepszy, skąd klikasz, że polskich znaków nie używasz?
                    ps. jaka pogoda w Kijowie :)
                    • jobrave Re: skąd tyle postów na temat przeszlosci PiU? 25.02.07, 18:04
                      Prawdę mówiąc na Akcji"Wisła" skorzystali wszyscy: Polska Ludowa, bo mogła juz
                      bez większych przeszkód budować sowiecką odmiane socjalizmu, Rusini i Łemkowie,
                      bo oszczędzono im wielu lat życia na beczce prochu, dając im w zamian
                      poniemieckie gospodarstwa oraz ounowcy i upowcy, bo mogli się nieźle urządzić w
                      krajach Wolnego Świata (nb. jako polscy obywatele), miast realizować chorą,
                      nierealną, wręcz utopijną, wizję czystej rasowo Ukrainy, od Krakowa po Kaukaz,
                      skorzystali też Polacy zamieszkujący tereny południowo-wschodniej Polski
                      zyskując spokój.
                      Spotkam się zapewne z zarzutem, że to rozumowanie prymitywne,zalatujące
                      ignorancją wręcz debilizmem, ale-jeśli odgarniemy na bok wszelkie emocje, o co
                      ,jak czytam tu, łatwo nie będzie, to okaże się, ze jest właśnie tak jak napisałem.
                      W którymś z postów (a wszystkie nadzwyczaj rzetelnie przeczytałem), któryś z
                      formowiczów stwierdził, że akcja "W" byłaby logiczną konsekwencją tamtych
                      wydarzeń, bez względu na to, kto w owym czasie rządziłby Polską. Trudno się z
                      tym nie zgodzić, bo przecież chcąc rozbić ruch partyzancki, najlepiej pozbawic
                      go zaplecza. Tym zapleczem była ludność cywilna spełniająca funkcję
                      aprowizacyjną i dostarczająca rekrutów, więc przydawanie Akcji "Wisła"
                      uzasadnienia ideologicznego proweniencji sowieckiej, to dopiero ignorancja, by
                      nie rzec-głupota.
                      Idiotyzmy, które wypisuje i wygaduje pan Askold Łoziński, prezydent Światowego
                      Kongresu Ukraińców, przyrównując Akcje "Wisła" do holokaustu, utwierdzają mnie w
                      przekonaniu, iż jak najszybciej powinien on zmienić swojego psychiatrę. "Toute
                      le proportion!" na miłość Boską, człowieku!
                      Dałem się wciągnąć w tę dyskusję, z góry wiedząc, iz jest bezcelowa. Jestem
                      przekonany,że potrwa ona jeszcze bardza długo (jak nie tu, to gdzie indziej) i
                      każda ze stron obstawać będzie przy swoim. My wiemy swoje oni swoje, więc może
                      niech tak zostanie.
                      • angrusz2 Rozsądek - ale zdrowy 25.02.07, 18:14


                        Do : jobrave

                        Masz 100 % racje .
                        I polskie władze też tak powinny stawiać sprawę a nie ulegać Ukraincom .
                        Z Ukrainą przyjaźnie ale stanowczo .
                        pozdrawiam
                        • Gość: Pazura Re: Rozsądek - ale zdrowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.07, 18:27
                          jak Łoziński chce odszkodowań to proszę bardzo, niech ukraińcy sprzedadzą
                          poniemieckie domy jakie otrzymali od Polski na ziemiach "wyzyskanych" a
                          zarobione pieniędze przekarzą na rzecz ofiar upa-oun w Bieszczadach i na
                          Wołyniu, chcą pojednania ? to musi być jakieś zadośćuczynienie !!! ps. proszę
                          również o sprawdzenie przez czy wśród przesiedlonych nie ukrywali się
                          zbrodniarze z upa, którzy w ten sposób próbowali wywinąć się od wymiaru
                          sprawiedliwośći .
                      • Gość: Skarabeusz Re: skąd tyle postów na temat przeszlosci PiU? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.07, 15:01
                        Mysle, ze ze względu na uczciwosc intelektualna trzeba wspomnic kto i co
                        stracił w wyniku tej akcji "W". Pojde Twoim tropem:
                        1) straciła Polska Ludowa, bo akcja kosztowała, do tego ogromne polacie
                        Bieszczad pozostaly niezagospodarowane, od 1956 r. komunisci wydali niemalo by
                        Ukraincy pozostali na Zachodzie (bezzwrotne pożyczki, szkolnictwo), do tego
                        cały aparat inwigilacji,poszukiwania rzezczywistych i wirytualnych
                        nacjonalistów, cała siec płatnych TW.
                        2) stracili Ukraincy bo rozbito male zintegrowane społecznosci, instytucje
                        kultury, lokalną specyficzna regionalna kulturę.Aresztowano i torturowano i
                        zabito wielu niewinnych ludzi (na zachód przebiło sie kilkudziesieciu upowców).
                        3) Łemkowie stracili wiele warte prywatne lasy, domy. Straciło społeczenstwo bo
                        komununisci mogli chodzic w glorii patriotów, manipulowac pamiecia historyczna
                        (pamietasz kto był najlpeszym przyjacielem UPa w filmie "Ogniomistrz Kalen"? -
                        major "Zybryd" ) itd. itp. Sadze, że taki rzetelny bilans nie powstanie, bo i
                        dzis wróg jest potrzebny nie tylko komunistom, a subiektywizm normą (patrz co
                        sie stało z tymi, którzy wykryli Jedwabne, juz nie pracuja wIPN, mediach).

                        A co do zysków, zapomniales, ze zyskal Kosciół przymując owieczki, cerkwie.
                        Zyskali sowieci bo w imie wrogosci do Ukrainców Polacy gotowi byli na niejeden
                        patriotyczny czyn, i poswięcali temu moc energii. Oba narody skutecznie sie
                        sekowały swoja krzywda i swoja nienawiscia umiejetnie podsycaną panem E. Prusem
                        (współpracownikiem NKGB), J. Wilczurem. Uproszczenie Polacy - maja swoje racje,
                        Ukraincy swoje - jest tylko uproszczeniem.
                        • Gość: Nar Re: skąd tyle postów na temat przeszlosci PiU? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.07, 16:20
                          > 1) straciła Polska Ludowa, - co mnie to obchodzi !
                          > 2) stracili Ukraincy bo roz, - ch..uj z nimi ! i bardzo dobrze że rozbito
                          przecież o to właśnie chidziło :)
                          > 3) Łemkowie stracili wiele, - ale zachowali życie i powinni się teraz modlić
                          o swoje zdrowie

                          a co do zysków Bieszczady są POLSKIE raz na zawsze !!! pamiętaj o tym bucu jeden
                          • leszlong Re: skąd tyle postów na temat przeszlosci PiU? 25.11.07, 12:02
                            Może są jednak celtyckie, a może jeszcze wcześniejszych ludów, które tu
                            mieszkały. Przypominam,że Bieszczady są też na terenie Ukrainy, i co chcesz o
                            nie walczyć?? Rozpętać nową wojnę??
                    • Gość: Skarebeusz Re: skąd tyle postów na temat przeszlosci PiU? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.07, 11:33
                      Pudło. Jak sądze z taką podejrzliwością nawet chinskie znaki nie przekonają
                      częsci z kolesi do uzywania kiepełe. A w Kijowie pewnie zima, tak jak i w
                      Pradze, Moskwie, Bukareszcie, czyz nie?
                      • Gość: perełka używam czy nie używam :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.07, 12:19
                        pewnie, bo ja wolę polskich komunistów, którzy nie oddali ukraińcom podkarpacia
                        pod sowiecki zarząd, a ty faszystów z upa walczących o sowiecką ukrainę !
                        • Gość: Skarabeusz Re: używam czy nie używam :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.07, 13:03
                          w zdaniu: "a ty faszystów z upa walczących o sowiecką ukrainę !" zapomniales
                          dodac słow" "cyklistów, masonów". Za taką konstrukcje myslawa Nobel cie nie
                          minie. Za nagrode koniecznie kup kilka ksiazek, poczytaj i wtedy pisz ile
                          wlezie. Mozesz również załozyc Klub Miłosników Bieruta, Romkowskiego, i
                          pamietaj koniecznie nie zapomnij o Swierczewskim i Dzierżynskim
                          • Gość: perełka Re: używam czy nie używam :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.07, 13:49
                            pewnie ręce ci się dalej trzęsą, tylko uważaj żeby przy ostrzeniu siekiery
                            własnych paluchów nie obrzynać
        • Gość: Mat1 Re: co Ukraińcy nam pamiętają IP: *.ztpnet.pl 25.02.07, 22:02
          Tyś nawet nie amator tylko bezmyślna papuga powtarząjąca zwroty z bolszewickich
          podręczników szkolnych z czasów USRR. Nic w tym jednak dziwnego; bolszewizm,
          ukraiński nacjonalizm i hitlerowski faszyzm to rodzeni bracia. Nawet argumentów
          uzywają tych samych.
          Gdyby ktoś miał wątpliwości:
          a/ dawniej:www.jednodniowka.com/articles.php?
          id=16&PHPSESSID=a515d51bd95518879cf5f8ba97485949

          b/ dziś: www.jednodniowka.com/articles.php?id=25
          • Gość: Mat1 Re: my też pamiętamy IP: *.ztpnet.pl 25.02.07, 22:53
            W punkcie a/ powinien być link:www.jednodniowka.com/articles.php?id=16
            • jobrave Re: my też pamiętamy 26.02.07, 01:42
              Prawde mówiąc Mat, nie wiem do kogo kierujesz swoje zarzuty, bo są tak
              "uniwersalne", że równie dobrze mogą dotyczyć mnie, jak i autorów dwóch postów
              poniżej. Jeśli dotyczą mnie, to nie ma sprawy, przedstawiłem swój pogląd bez
              maniakalnego upierania się, że jest absolutnie słuszny, jeśli zaś chodzi o dwa
              posty poniżej, to równiez nie mijają się z logiką. Załóżmy jednak, że Twoja
              wypowiedź dotyczy mnie; no cóż, nie uważam, że moja argumentacja jest
              bolszewicka, bo nadal twierdzę, że Akcja "Wisła", to typowa akcja pacyfikacyjna
              mająca na celu likwidację partyzantki, przy czym dość humanitarna, bo zasadą
              przy takich akcjach, jest wybijanie 20 % ludności cywilnej- to jest (był?)
              kanon. Te 150 tysięcy Rusinów, Bojków i Łemków, nie wylądowało w dołach z wapnem
              lecz przesiedlono na ziemie północne i zachodnie dając ekwiwalent w postaci
              murowanych budynków mieszkalnych, z większym areałem gruntów i nieporównanie
              wyższej klasy. Przede wszystkim skorzystali komuniści, bo zlikwidowali ostatni
              już w kraju punkt zapalny i mogli spokojnie zabrać się za "uszczęśliwianie"
              narodu.Banderowcy, którym udało się uniknąć kuli czy stryczka znaleźli wygodny
              azyl w Niemczech, Wlk. Brytanii, Kanadzie czy USA (i ani im teraz w głowie
              uprawiać kamienistą glebę w Bieszczadach), natomiast Polacy, którym udało się
              przeżyć rajdy upowskich watażków, mogli spać spokojnie, tak więc, ostatecznym
              rozrachunku wszystkim , to wyszło na dobre. Ukraińcy, żyją sobie w Polsce, nikt
              ich nie prześladuje, mają swoje szkoły , świątynie, stowarzyszenia, pisma nikt
              nie przeszkadza kultywować im własnych tradycji itp. i może nie jest jeszcze tak
              , jakby sobie życzyli ale to tylko kwestia czasu. Nie trzeba być tak bystrym jak
              Ty, żeby sobie wyobrazić, jakie konsekwencje miałoby zaniechanie tej ekspedycji.
              dalej na temat nie piszę, bo mi się juz nie chce. Jeśli zaś chodzi o wybaczanie,
              przepraszanie, rekompensaty itp. to nie życzę sobie, żeby Prezydent RP czy inni
              wybrańcy narodu przepraszali, w moim imieniu Ukraińców za Akcję "Wisła", bo to
              nie ja ich wysiedlałem, Żydów za Jedwabne i inne pogromy, bo nie ja tych Żydów
              mordowałem. Nie zgadzam się też z poglądem, że Ukraińcom nie należą się
              odszkodowania za utracone mienie.Należą się jeśli nie otrzymali rekompensaty po
              przesiedleniu, w postaci nieruchomości i ruchomości, jeśli potracili budynki
              będące własnością społeczności irp. Jeśli tylko mają "papiery", trzeba oddawać,
              bo własność to rzecz święta i nie można kierować się tym, że na Ukrainie nie
              oddają, bo pewnie, z czasem i tam się te sprawy ucywilizują. Oczywiście nie
              tylko Ukraińcom ale również Żydom i Polakom należy zwracac i własność jeśli im
              ją komunistyczne państwo zagarnęło. Co zaś się tyczy narodowych jednodniówek i
              innych wydawnictw oraz ziomkostw, to Polska nie jest jakims wyjątkowym krajem ,
              pod tym względem ale to margines, zarówno w Polsce , jak i gdzie indziej, więc
              bąź łaskaw nie przesadzać z tym świętym oburzeniem.
              • Gość: wiem pamiętamy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.07, 08:14
                upa oraz popierająca ją ludność chciała przyłączenia polskich powiatów do
                sowieckiej ukrainy, fakt!, Polska po roku 1944 znalazła sie w sowieckiej
                strefie wpływów, fakt!, przesiedlenia ludności wynikały z porozumień Stalina z
                Roosveltem, fakt!. Wszystkim tym Czerwonym, Granatowym, Amarandowym ... etc.
                cet. i jak ich nie nazwać, którzy bronili polskie ziemie przed obcą dominacją
                należy się dziś szacunek i pamięć !
              • Gość: Mat1 Re: my też pamiętamy IP: *.zgora.dialog.net.pl 26.02.07, 11:26
                Jobrave, Nie wiem skąd Ci przyszło do głowy, że mój post skierowany był do
                Ciebie lub do autorów dwóch postów poniżej. Z graficznego układu postów wynika
                bowiem w miarę wyraźnie, że kierowałem swoje uwagi do "amatora".

    • Gość: doświadczony Re: Akcja Wisła znów będzie dzielić? IP: 89.200.209.* 26.02.07, 21:03
      Mam współcześne złe doświadczenia z Ukraińcami których wcześniej nie znałem i
      przyznaję,że byli to źli ludzie, coś w tym jest.
      • Gość: JP Re: Akcja Wisła znów będzie dzielić? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.07, 21:40
        też mi odkrycie, maja babka której dom spalily bandy ukraińskie, mówiła
        to "fałszywi ludzie", drugi dziadek któremu też dom spaliły bandy ukraińskie
        powtarzał " dla Polaków nawet kości ukraińskie mogą być niebezpieczne", i to
        nie są wcale wolne żarty, ani śmiechy chichy, bo historia lubi się powtarzać !
        warto o tym pamiętać, zanim będzie za późno!
        • jobrave Re: Akcja Wisła znów będzie dzielić? 27.02.07, 00:18
          Przepraszam Mat, widocznie wcale tak strannie nie czytałem wszytskich postów,
          jak to deklarówałem wcześniej.
          Szanowni "Przedwpisowcy", mnożenie osobistych wątków martyrologicznych, które ma
          udowodnić tezę, że Ukraińcy żądzę mordu wyssali z mlekiem matki prowadzi do
          nikąd. Nie zalecam zbiorowej amnezji lecz dystans; moja najbliższa rodzina, też
          została ciężko doświadczona przez UPA, banderowcy zabili mojego dziadka , który
          dopiero co wrócił z Syberii a babka wraz z dwiema córkami, w czwartym miesiącu
          ciąży musiała uciekać przez lasy pozstawiając wszystko, co wcześniej udało się
          jej uratować z całego dobytku.I co? Nigdy nie powiedziała złego słowa o
          Ukraińcach a o banderowcach i owszem. Rozdrapywaniu przeszłości bardzo częśto
          towarzyszy nienawiść skierowana przeważnie wobec ludzi,którzy niczemu nie sa
          winni. Pozostawmy historykom dochodzenie prawdy historycznej, nie domagajmy sie
          od nikogo przeprosin i sami nie przepraszajmy, chyba, ze mamy cos na sumieniu.
          Jestem zwolennikiem indywidualizowania winy i ewentualnej kary, nie stosujmy
          zbiorwej odpowiedzialności, bo w ten sposób naśladujemy tych, których przecież
          nie chcielibysmy naśladować.
          Ukraina jest państwem młodym, naród ukaiński szuka tożsamości, idealizuje
          swoją przeszłość, często ja mitologizując i zafałszowując ale nie jest to
          wyłącznie domeną Ukraińców. Jestem przekonany, że z czasem i tam przyjdzie czas
          na odbrązowianie pewnych postaci, demitologizację części niechlubnej
          przeszłości, (a któryż naród tych niechlubnych kart nie posiada?), nb. są już
          takie próby, bo nie zapominajmy o tym, że nie tylko nacjonalistycznie
          usposobieni historycy pracują i wykładają na ukraińskich uczelniach. I tak juz
          widzę pewne zmiany ale o nich ,być może, przy okazji. Chciałbym tez zwrócic
          uwagę, że ugrupowania nacjonalistyczne w rodzaju OUN, KUN, Swoboda, UNA-UNSO,
          nawet w zachodnich obwodach Ukrainy,które były kolebką ukraińskiego nacjonalizmu
          i jego bastionem,nigdy nie przekraczaja progu wyborczego, nawet tam jest to
          margines polityczny, bez żadnych istotnych wpływów. Rozsądniej więc jest patrzec
          w przyszłość i raczej jednać się z narodem tak bliskim nam mentralnościowo,
          językowo i kulturowo, z którym łączy nas wspólna historia pełna nie tylko
          ociekających krwią epizodów. "Czy Akcja "Wisła" znów będzie dzielić?" Może juz
          dość tych akcji, mamy przecież przed soba wspólna organizację Mundialu 2012.
          • Gość: perełka Re: Akcja Wisła znów będzie dzielić? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.07, 07:25
            >Rozsądniej więc jest patrzec w przyszłość i raczej jednać się z narodem tak
            >bliskim nam mentralnościowo, językowo i kulturowo,

            tak jak z uwagę przeczytam pierwszych kilkanaście akapitów i mogę się z tym
            jakoś zgodzić, tak cytowany fragment pogrzebał wsztystko, CHOŁOPIE ZMIEŃ SWÓJ
            NICK I WYWALAJ STĄD CZYM PRĘDZEJ !!! ... nie jest to dla mnie naród ani bliski
            mentalnościowa, ani językowo, ANI TYM BARDZIEJ "KULTUROWO" za taką ''kulturę''
            to ja dziękuję !!!
      • Gość: hoc pamięci pomordowanym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.07, 12:00
        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3948595.html
        pl.wikipedia.org/wiki/Grafika:Wolyn1943.JPG
        • Gość: Dinn Re: pamięci pomordowanym i metody UPA IP: *.enformatic.pl 27.02.07, 17:10
          www.naszawitryna.pl/ksiazki_80.html
          Zestawienie 362 metod tortur stosowanych przez UPA na Polakach

          Zestawienie 362 metod tortur fizycznych, a także psychicznych, stosowanych wobec
          Polaków przez terrorystów OUN i UPA oraz innych ukraińskich szowinistów w latach
          II wojny światowej 1939-1945 i po jej zakończeniu na południowo-wschodnich
          ziemiach II RP, będących pod okupacją sowiecką i niemiecką.Ze względu na brak
          powszechnej znajomości tych okrucieństw w społeczeństwie polskim oraz mając na
          uwadze pedagogikę społeczną, wymieniono szczegółowo niektóre przypadki
          stosowanych - przez terrorystów OUN-UPA w praktyce tortur fizycznych i
          okrucieństw oraz tortur psychicznych wobec kobiet, mężczyzn, dzieci i starców
          narodowości polskiej, jakie stwierdziłem w wyniku wieloletnich prac badawczych,
          udokumentowanych źródłowo:

          1. Wbijanie dużego i grubego gwoździa do czaszki głowy.

          2. Zdzieranie z głowy włosów ze skórą (skalpowanie).

          3. Zadawanie ciosu obuchem siekiery w czaszkę głowy.

          4. Zadawanie ciosu obuchem siekiery w czoło.

          5. Wyrzynanie na czole "orła".

          6. Wbijanie bagnetu w skroń głowy.

          7. Wyłupywanie jednego oka.

          8. Wybieranie obu oczu.

          9. Obcinanie nosa.

          10. Obcinanie jednego ucha

          11. Obrzynanie obydwu uszu.

          12. Przebijanie zaostrzonym grubym drutem ucha na wylot drugiego ucha.

          13. Obrzynanie warg.

          14. Obcinanie języka.

          15. Pieczenie żywcem w piecu chlebowym.

          16. Podrzynanie gardła i wyciąganie przez otwór języka na zewnątrz.

          17. Podrzynanie gardła i wkładanie do otworu szmaty.

          18. Wybijanie zębów.

          19. Łamanie szczęki.

          20. Rozrywanie ust od ucha do ucha.

          21. Kneblowanie ust pakułami przy transporcie jeszcze żywych ofiar.

          22. Podcinanie szyi nożem lub sierpem.

          23. Zadawanie ciosu siekierą w szyję.

          24. Pionowe rozrąbywanie siekierą głowy.

          25. Skręcanie głowy do tyłu.

          26. Robienie miazgi z głowy przez wkładanie głowy w ściski zaciskane śrubą.

          27. Obcinanie głowy sierpem.

          28. Obcinanie głowy kosą

          (...)

          65. Łamanie kości rąk w kilku miejscach tępym narzędziem.

          66. Łamanie kości nóg w kilku miejscach tępym narzędziem .

          67. Przecinanie tułowia na wpół piłą ciesielską, obłożonego z dwóch stron deskami.

          68. Przecinanie tułowia na wpół specjalną piłą drewnianą.

          69. Obcinanie piłą obu nóg.

          70. Posypywanie związanych nóg rozżarzonym węglem.

          71. Przebijanie gwoździami rąk do stołu, a stóp do podłogi.

          72. Przybijanie w kościele na krzyżu rąk i nóg gwoździami.

          73. Zadawanie ciosów siekierą w tył głowy, ofiarom ułożonym uprzednio twarzą do
          podłogi.

          74. Zadawanie ciosów siekierą na całym tułowiu.

          75. Rąbanie siekierą tułowia na części.

          76. Łamanie na żywo kości nóg i rąk w tzw. kieracie.

          77. Przybijanie nożem do stołu języczka małego dziecka, które później wisiało na
          nim.

          78. Krajanie dziecka nożem na kawałki i rozrzucanie ich wokół.

          79. Rozpruwanie brzuszka dzieciom.

          80. Przybijanie bagnetem małego dziecka do stołu.

          81. Wieszanie dziecka płci męskiej za genitalia na klamce drzwi.

          82. Łamanie stawów nóg dziecka-

          83. Łamanie stawów rąk dziecka.

          84. Zaduszenie dziecka przez narzucenie na nie różnych szmat.

          85. Wrzucanie do głębinowych studni małych dzieci żywcem.

          86. Wrzucanie dziecka w płomienie ognia palącego się budynku.

          87. Rozbijanie główki niemowlęcia przez wzięcie go za nóżki i uderzenie o ścianę
          lub piec.

          88. Powieszenie za nogi zakonnika pod amboną w kościele.

          89. Wbijanie dziecka na pal.

          90. Powieszenie na drzewie kobiety do góry nogami i znęcanie się nad nią poprzez
          odcięcie piersi i języka, rozcięcie brzucha i wybieranie oczu oraz odcinanie
          nożami kawałków ciała.

          91. Przybijanie gwoździami małego dziecka do drzwi.

          92. Wieszanie na drzewie głową do góry.

          93. Wieszanie na drzewie nogami do góry.

          94. Wieszanie na drzewie nogami do góry i osmalanie głowy od dołu ogniem
          zapalonego pod głową ogniska.

          95. Zrzucanie w dół ze skały.

          96. Topienie w rzece.

          97. Topienie poprzez wrzucenie do głębinowej studni.

          98. Topienie w studni i narzucanie na ofiarę kamieni.

          99. Zadźganie widłami, a potem pieczenie kawałków ciała na ognisku.

          100. Wrzucenie dorosłego w płomienie ogniska na polanie leśnej, wokół którego
          ukraińskie dziewczęta śpiewały i tańczyły przy dźwiękach harmonii.

          (...)

          341. Wrzucanie do klozetowego szamba żywych ofiar oraz bicie żelaznym narzędziem
          po głowie i ciskanie ich w głąb tego szamba.

          342. Podwieszanie pod pachy na drzewie w lesie i palenie pod ofiarą gałęzi i
          chrustu.

          343. Wiązanie rąk drutem i zadawanie na całym ciele ran kłutych.

          344. Oskalpowanie - ściągnięcie skóry z głowy i twarzy - wraz z wybraniem oczu,
          obcięciem uszu, przecięciem krtani i wyciągnięciem przez nią języka.

          345. Obcięcie genitaliów, wydłubanie oczu i skłucie całego ciała cienkimi igłami.

          346. Porąbanie ośmiomiesięcznego dziecka na cztery części.

          347. Rozbieranie do naga, związywanie ofiary drutem kolczastym i wpychanie do
          przerębli pod lód rzeki.

          348. Przybicie bagnetem do stołu kilkumiesięcznego dziecka i włożenie mu do ust
          kawałka niedojedzonego kiszonego ogórka.

          349. Duszenie sznurem zakładanym na szyję i zabijanie ciosem noża w serce.

          350. Wyrywanie księżom wyznania rzymsko - katolickiego pulsujących serc z
          piersi, a niekiedy prezentowanie ich widzom i odliczanie na zegarku czasu
          trwanie agonii.

          351. Duszenie drutem kolczastym.

          352. Wypruwanie dzieciom wnętrzności i rozwieszanie jelit na ścianie w jakiś
          nieregularny sposób wraz z kartką wiszącą na gwoździu z napisem w ukraińskim
          języku: "Polska od morzu do morza!".

          353. Przybijanie dzieci do ściany z rozkrzyżowanymi rękami.

          354. Wyłamywanie dzieciom stawów rąk i nóg i przybicie martwego dziecka do stołu
          - na oczach dorosłych osób.

          355. Pozbawienie życia dwudziestoma dwoma i więcej ciosami noża.

          356. Przymocowanie tułowia do oparcia i rzucanie w nie nożami.

          357. Wiązanie - skuwanie rąk drutem kolczastym.

          358. Zadawanie śmiertelnych uderzeń łopatą.

          359. Przybijanie rąk do progu mieszkania.

          360. Przebijanie kołami dzieci na wylot.

          361. Wleczenie ciała po ziemi za nogi związane sznurem.

          362. Przybijanie małych dzieci dookoła grubego, przydrożnego drzewa, tworząc w
          ten sposób tzw. "wianuszki".

          • eryk2 Do Dinna 27.02.07, 17:11
            Onanizujesz się siekierą?
          • Gość: Dinn Re: pamięci pomordowanym i metody UPA IP: *.enformatic.pl 27.02.07, 17:33
            Jak podaje A.Korman , w okolicy miasteczka o nazwie Kozowa, pow. Brzeżany, woj.
            Tarnopol na alei starych drzew ,żołnierze dywizji SS-Galizien przy współudziale
            OUN-UPA i Ukrainische Hilfpolizei dokonali masowego mordu polskich dzieci. Do
            każdego drzewa przybijano wokół małe polskie dzieci tworząc tak zwany
            "wianuszek". O zbrodni tej świadczy powyższe zdjęcie czworga dzieci w wieku od
            dwóch do ośmiu lat, przybitych do jednego z tych drzew (zdjęcie ze zbiorów
            A.Kormana).
            www.kki.pl/piojar/polemiki/rubiez/wirtuoz/wirtuoz.html
            • Gość: kmicic Re: pamięci pomordowanym i metody UPA IP: *.chello.pl 27.02.07, 19:55
              Dalej brandzlujesz się piłą do drewna?
              • Gość: Dinn Re: do dziecka IP: *.enformatic.pl 27.02.07, 20:33
                ile ty masz lat ? idz juz spac
                • Gość: kmicic Do Dinna IP: *.chello.pl 27.02.07, 20:39
                  Słuchaj no, dzidzia - są ludzie, którzy uwielbiają rozprawiać o pruciu
                  brzuchów, wydłubywaniu oczu, rozdzieraniu krocza. Niektórzy uzyskują przy tym
                  satysfakcję (para)seksualną. To taka 'pornografia śmierci'. Pewne objawy są u
                  ciebie już wyraźnie widoczne. Dlatego polecam - jutro pierwsza wizyta u
                  psychologa - może diagnoza okaże się dla ciebie pomyślna. Tylko będziesz musiał
                  przestać spamować na różnych forach pod różnymi nickami tę samą listę wypruć,
                  gwałtów, rozdzierań, rżnięcia. Obejrzyj sobie w czasie "Nocy w Multikinie"
                  wszystkie trzy części "Piły", to może ci przejdzie. Z życzeniam zdrowia
                  twój kmicic
                  • Gość: krzywonos Re: Do Dinna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.07, 21:06
                    kmicic, biedaku czy ty jesteś jakiś ułomek, nie masz innych zaiteresowań ?
                    tylko siedzisz i patrolujesz co ci wredni polaczkowie na bohaterów z upa złego
                    wypisują :)
                    • Gość: kmicic Re: Do Dinna IP: *.chello.pl 27.02.07, 21:15
                      A ja zapytam z innej mańki - czym się interesują faceci spamujący 365 rodzajów
                      rozprucia człowieka na różnych stronach w sieci? Bo potem znowu będzie krzyk,
                      że seryjny morderca, że pedofil, że agresja w filmach... Dlatego w porę
                      doradzam - to się leczy, tego się nie pielęgnuje. Przynajmniej będę miał czyste
                      sumienie, że ostrzegałem.
                      Pa, na dobranoc nanizaj sobie jakiegoś rezuna na palik (też chyba to lubisz,
                      nie, krzywy nosie?), strzel jedną ejakulację i lulu
                      • Gość: krzywonos Re: Do Dinna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.07, 22:37
                        darino czy jak ci tam dlaczego skasowałeś news o pedofili?
                  • Gość: Dinn Re: Do dziecka IP: *.enformatic.pl 27.02.07, 23:42
                    J/W idz juz spac dziecko
              • Gość: Yol Re: pamięci pomordowanym i metody UPA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.07, 20:35
                ty nie "kmicic" tylko kozi syn :)
                • Gość: kmicic Re: pamięci pomordowanym i metody UPA IP: *.chello.pl 27.02.07, 20:39
                  Też lubisz sobie poczytać o rżnięciu na dobranoc? Polecam markiza de Sade.
                  • kargulgdziepawlak Yol 27.02.07, 21:01
                    kozi synku, dzisiaj czytasz de Sada a jutro bęzisz studnie sąsiadom zatruwał?
                    idź lepiej do cerkwi i się pomódl, francuska literatura to nie na twój małpi
                    rezuni móżdżek
                    • Gość: Dinn Re: Yol IP: *.enformatic.pl 27.02.07, 23:46
                      Dobrze powiedziane modlitwa w cerkwi dobrze mu zrobi albo powrot na Ukraine
                      • Gość: kmicic Re: Yol IP: *.chello.pl 27.02.07, 23:59
                        Jeszcze prujesz? Jak tam brzuszki upowców? Wszystkie już podziergałeś? Wrzuć na
                        dobranoc "Piłę III" na dvd... I pokastruj jakiegoś rezuna - będziesz miał
                        słodkie sny.
                        • Gość: krzywonos wyrezany rezun :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.07, 08:22
                          wyrezany rezun :) kmicic brawo !!
                          • Gość: scpt wszawe wsze-polactwo IP: 84.38.160.* 03.03.07, 09:01
                            Ksenofobia i antyukraińska mania w całej okazałosci :)
                            • Gość: olek Jak wszawe to niech mi ktoś odpowie na to: IP: 217.153.60.* 07.05.07, 09:48
                              Czy my Polacy w czasie
                              zaborów czy wojen w tak bestialski sposób mordowaliśmy Niemców czy Rosjan (wraz
                              z kobietami, dziećmi itd). Czy nasi księża zachęcali z ambon do masowych rzezi ?
                              Czego nikt sie nie upomina, nie postawi nawet 1 pomnika setkom tysięcy ofiar na
                              Kresach ? Czy tak ciężko przyznać sie do swojej historii?
                              Ciekawe jakby śpiewali Ukraińcy jakby po 1919 nasze Kresy jednak dostały sie w
                              ręce ZSRR? Może wtedy zapłakaliby w czasie "wielkiego głodu" że jednak u "Lacha"
                              było lepiej, a nie śpiewali o "rezaniu".

                              "Dni grozy i łez"
                              Stanisław Berenda-Czajkowski
          • leszlong Re: pamięci pomordowanym i metody UPA 25.11.07, 12:04
            Może jeszcze pokażesz zdjęcie co do tortury nr 362, które to zdjęcie jest z lat
            dwudziestych ubiegłego wieku i tak chętnie pokazywane jako przykład okrucieństwa
            UPA.
    • Gość: Polak Re: Akcja Wisła znów będzie dzielić? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.07, 17:03
      Nie wolno zapomnieć
      • ares19 nigdy 24.11.07, 21:25
        nigdy nie powinno sie powtórzyć :(
    • Gość: kiwi nagroda ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.07, 12:21
      Właściwie to nie rozumiem dlaczego członków i sympatyków upa tylko
      przesiedlono w ramach akcji Wisła i to do czystych poniemieckich
      domów. Przecież powinni byli zostać deportowani do USRR. Polakom we
      Lwowie ukraińcy nie pozwolili pozostać, tylko ich w brutalny sposób
      wyrzucili z ich własnych domów. Pytam jeszcze raz dlaczego tylko
      przesiedlono ukraińców i darowano im ziemie i domy na zachodzie,
      przecież oni pozostawili po sobie gołą i spaloną ziemię w
      Beskidach !
      • darino analfabetyzm ? 25.11.07, 12:32
        Wystarczy włożyć trochę wysiłku intelektualnego, aby znaleźć
        odpowiedzi na postawione pytania.
        1. Polakom we Lwowie pozwalano zostać, jednak olbrzymia większość
        zdecydowała się wyjechać, kiedy pewnym stało się, że Lwów pozostanie
        w ZSRR. Wcześniej wszyscy wierzyli, że po wojnie Lwów będzie należał
        do Polski.
        2. Wysiedleni w czasie Akcji Wisła nie mogli spalić swoich domów,
        ponieważ byli pilnowani przez wojsko prowadzące akcję
        przesiedleńczą. Dopiero po wysiedleniu ludności ukraińskiej UPA
        paliła wsie, aby zapobiec polskiemu osadnictwu.
        3. Domy (nie wiem czy czyste) otrzymali dlatego, że władza ludowa
        zorientowała się, że nie ma kim zasiedlić "Ziem Odzyskanych", a
        obawiała się ,że w razie niezasiedlenia ich mogą zostać one
        odebrane. Co do domów, to większość książek mówi, że Ukraińcy
        dostawali najgorsze, zaniedbane domy, których nie chcieli przyjąć
        przybyli wczesniej osadnicy polscy, a dla wielu ukraińskich rodzin
        zabrakło domów, i musiały mieszkać po kilka rodzin w jednym domu, a
        nawet w stajniach, stodołach i innych budynkach gospodarczych.
        • Gość: kiwi Re: analfabetyzm ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.07, 12:38
          > Dopiero po wysiedleniu ludności ukraińskiej UPA
          > paliła wsie, aby zapobiec polskiemu osadnictwu.

          upa to nie byli żadni kosmici, tylko ci sami ukraińcy, którzy
          dostali domy na ziemiach zachodnich, a których synalkowie piszą
          dzisiał na tym forum !
    • Gość: ada Re: Akcja Wisła znów będzie dzielić? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.08, 11:32
      siedleczka.myminicity.com/
Inne wątki na temat:
Pełna wersja