Dlaczego nie zbiera sie ofiary na rozwój UR?

IP: *.lanserwis.net.pl 20.04.03, 17:01
Dzisiaj w kosciele usłyszałam, że jutrzejsza kolekta jest przeznaczona na KUL.
Wydaje mi się (a może tylko wydaje?), że Katolicki Uniwersytet Lubelski
dostaje takie same dotacje i subwencje jak każda inna uczelnia państwowa. Mój
ojciec, od 20 lat do tej pory,wysyła na blankiecie regularnie przesyłanym
przez KUL datki na jego rzecz, chociaż jego dzieci kończyły studia na innych
uczelniach, i chociaż czasy sie bardzo zmieniły. Moje dziecko, jeżeli pójdzie
na studia, to blisko domu czyli w Rzeszowie, prawdopodobnie to będzie
uniwersytet. Wydaje mi się, a raczej jestem tego pewna, że dla większości
studiującej młodzieży z Rzeszowa i okolic uczelnia macierzystą jest biedny
(ubogi choćby w komputery) uniwersytet lub politechnika, a nie Katolicki
Uniwersytet Lubelski, który kształci na całkiem swieckich kierunkach również
i który za swoje usługi edukacyjne pobiera takie same opłaty jak na innych
uczelniach. Dlaczego więc nie wspieramy lokalnych uczelni, tylko odległy
bogaty uniwersytet?
    • Gość: House Re: Dlaczego nie zbiera sie ofiary na rozwój UR? IP: *.smlw.pl / 10.1.16.* 21.04.03, 13:44
      WŁASNIE DOBRE PYTANKO !!!!!! PRZECIEŻ MAMY WŁASNY UNIWERSYTET RZESZOWSKI
      DOPIERO, CO POWSTAŁY, KTÓRY MA WIĘKSZE ZAPOTRZEBOWANIE FINANSOWE A DAJEMY
      SKŁADKI NA JAKIŚ UNIWERSYTET LUBELSKI !!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: House Re: Dlaczego nie zbiera sie ofiary na rozwój UR? IP: *.smlw.pl / 10.1.16.* 21.04.03, 13:45
      NIECH ONI TERAZ NA NASZ UNIWERSYTET RZESZOWSKI DAJĄ !!!!!!!
    • Gość: Saladyn Re: Dlaczego nie zbiera sie ofiary na rozwój UR? IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 21.04.03, 21:11
      Byłem dzisiaj w kościele i nie zauważyłem, żeby ksiądz przystawiał wiernym
      pistolet do głowy i mówił szeptem "dawaj na KUL".

      Sprawiedliwa, jeśli chcesz dać datki na URz to zadzwoń do księgowośi UR i
      zapytaj o nr konta, natomiast w kościele nie musisz nic dawać,nawet 1 zł.
      • Gość: sprawiedliwa Re: Dlaczego nie zbiera sie ofiary na rozwój UR? IP: *.lanserwis.net.pl 22.04.03, 09:34
        Gość portalu: Saladyn napisał(a):

        > Byłem dzisiaj w kościele i nie zauważyłem, żeby ksiądz przystawiał wiernym
        > pistolet do głowy i mówił szeptem "dawaj na KUL".
        >
        > Sprawiedliwa, jeśli chcesz dać datki na URz to zadzwoń do księgowośi UR i
        > zapytaj o nr konta, natomiast w kościele nie musisz nic dawać,nawet 1 zł.

        Ręce opadają, od takich kulowych (kulawych), a raczej infantylnych argumentów.
        Saladyn, ja nie daje datków na KUL. Wystarczy, że z nadmiarem robi to mój
        ojciec i rodzice moich uczniów (poczytaj sobie psychologie społeczną, to
        bedziesz wiedział dlaczego tak robia). Ja natomiast daję ojcu na lekarstwa, a
        uczniom kseruję za darmo testy, strony podręcznika, bo na to nie mają pieniędzy
        (na komitet rodzicielski również).Dalej Saladyn nie wiesz o co mi chodzi ?
        Nota bene, w jednym z kosciołów widziałam ogłoszenie KUL-u o wydziale
        zamiejscowym prawa i ekonomii w Tomaszowie Lubelskim. Jeden semestr 1300zł,
        wpisowe 70 zł. Czyzby ceny konkurencyjne?
        • Gość: Saladyn Re: Dlaczego nie zbiera sie ofiary na rozwój UR? IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 22.04.03, 20:26
          Rzeczywiście chyba nie wiem o co chodzi.
          Ja na KUL i inne cele-na które są zbiórki w kościele-daję i nie życzę sobie
          żeby ktoś to krytykował.
          Ci którzy dają nie są imbecylami i nie mają ograniczonej poczytalności.
          A sprawiedliwi niech się zajmą swoimi sprawami, a nie pouczniem innych -
          rzekomo naiwnych.
          Sprawiedliwa, jeśli uważasz się za przedstawicielkę "elity" - czyli tych którzy
          wiedzą co jest dla nas wszystkich dobre to ja nie chcę takich elit.

    • Gość: mielczanak Re: Dlaczego nie zbiera sie ofiary na rozwój UR? IP: *.wp3.ptc.pl 22.04.03, 21:10
      Ponieważ nie warto na to wydać ani złotówki. I tak ściągają pieniądze na to z
      naszych podatków. A co do KUL - u to daję pieniądzę, ponieważ daję (bo tak mi
      się podoba) i dawać będę (bo tak mi się podoba). Przypuszczam, że dzięki temu
      uczelnia ta może być bardziej niezależna. Miałam styczność z pracownikami KUL i
      mogę tylko dobrze o tym mówić. A o pracownikach UR słyszałam od byłych
      studentów i nie miałabym ochoty spotkać się z takimi ludźmi. Mam co porównać -
      niektóre opowieści jeżyły mi bujny włos na głowie. Gdzie tam szraczkom na UJ do
      takich tuzów...
      Wystarczy śledzić prasę regionalną, by wyrobić sobie zdanie, dlaczego na UR nie
      powinno się dawać pieniędzy. Naprawdę poszłyby na komputery?
Pełna wersja