Skandal w MPK!

IP: *.19.165.6.osk.enformatic.pl 15.02.07, 08:51
RZESZÓW. Sceny rodem z ''Misia'' czekają na pasażerów w autobusach MPK. Jeśli
wszechwładny kontroler uzna, że bilet jest nieważny.
Za niesprawne kasowniki MPK nie odpowiada!
- Kara za nieskasowany bilet musi być, a to, że kasownik jest niesprawny, to
nie nasza sprawa. Resztę niech Pan sobie wyjaśni w dyrekcji - takie
oświadczenie usłyszał jeden z pasażerów rzeszowskiego MPK od sprawdzajacego
mu bilet kontrolera.

- We wtorek wieczorem wsiadłem na pl. Wolności do autobusu MPK, linii nr 22 w
kierunku Świlczy. Skasowałem bilet, a kasownik wydał przy tym odpowiedni
dźwięk. Bilet schowałem do kieszeni i spokojnie jechałem do domu. Pod
Szpitalem MSWiA wsiedli kontrolerzy. Wtedy okazało się, że na bilecie
znajdują się tylko dziurki, a nie było cyferek - mówi Łukasz Baran z
Trzciany. - Kontroler powiedział, że powinienem sam sprawdzić czy bilet
został prawidłowo skasowany, a dziurki to on ma w...nosie.

Kontroler pracuje w autobusie

W Przybyszówce do autobusu wsiadł strażnik miejski, jednak doszedł do
wniosku, że nic nie zdziała i od razu wysiadł. - Już w Trzcianie jak
kontroler powiedział, że mam z nim wracać do Rzeszowa, zadzwoniłem na 112
prosząc o interwencję. Powiedzieli że przyślą patrol na pętlę, ale nie
zdążyli dojechać, więc zaproponowałem byśmy wysiedli i poczekali - opowiada
Łukasz. - Kontroler z nr 56 na identyfikatorze, powiedział, że nie ma mowy,
bo - on pracuje tylko w autobusie. Policja czekała na następnym przystanku.
Poprosili byśmy wysiedli - powiedziałem im wtedy, że ten pan nie może
wysiąść, bo pracuje tylko w autobusie.

Nie pomogli świadkowie

Nasz czytelnik mimo tego, iż na jego korzyść świadczyła większość pasażerów
autobusu został uznany za winnego. - Mandatu nie przyjąłem. Poinformowano
mnie jeszcze, że z reklamacją mogę się zgłosić do dyrekcji MPK w
poniedziałek. Niestety ja w tym czasie pracuję. Zresztą to nie moja wina, że
kasownik był niesprawny. Tym powinno się zająć MPK - dodaje Łukasz.

MPK się nie poczuwa

- W tej całej sytuacji kontroler zachował się prawidłowo. Jeśli pasażer
kwestionuje warunki wystawienia kary, może się zgłosić i wyjaśnić sprawę w
poniedziałek u dyrektora MPK - powiedział Marek Filip, zastępca dyrektora
Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego.

PAULINA BAJDA

KOMENTARZ

KRZYSZTOF PIPAŁA, redaktor Super Nowości

- Nie, to po prostu nie mieści się w głowie, Panie dyrektorze Filip! Waszym,
czyli MPK zakichanym obowiązkiem jest to żeby kasowniki były sprawne. Jeżeli
nie są to je naprawcie, a niech pan nie opowiada głupot, że kontroler
zareagował prawidłowo. To co pan teraz powiedział jest żywcem wyjęte
z ''Misia'' Stanisława Barei. Jest tam taka scena z restauracyjnej szatni
kiedy człowiek dopomina się o swój płaszcz, a szatniarz ruchem ręki pokazuje
mu tabliczkę z napisem: ''Za odzież pozostawioną w szatni szatniarz nie
odpowiada''. Równocześnie apeluję do dyrektora Pomianka - niech pan pogoni
pana Filipa na cztery wiatry. A jeżeli Pan uważa tak samo jak pański zastępca
to najlepiej niech się Pan też zwolni.

paba@pressmedia.com.pl

Rys. Łukasz Baran

Super Nowości z dnia 15_02_2007

Od siebie dodam że wczoraj kierowca autobusu "0" z numerem bocznym 746 jechał
jak psychopata ale gdy zadzwoniłem do biura MPK odniosłem wrażenie że właśnie
połączyłem się z mieszalnią pasz albo czymś w tym stylu. DOŚĆ już tych
cotygodniowych skandali w MPK, odwołajmy w końcu ten zarząd!
    • Gość: no cóż... Re: Skandal w MPK! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.02.07, 09:14
      Nie pierwszy i pewnie nie ostatni raz okazało się, że intytuacja jaką jest MPK
      w Rzeszowie to momentami relikt minionej epoki. Szkoda, że ludzie pracujący tam
      (nie wszyscy!) nie zdają sobie sprawy z tego, że są firmą która świadczy usługi
      dla ludzi. Jeśli ludzie za coś płacą to należy robić wszystko aby zachęcać ich
      do korzystania z tych usług, dzięki którym firma ma pieniądze. Za kabaretową
      uważam wypowiedź Pana Filipa. To niedopuszczalne aby dochodziło do takich
      wypowiedzi. Człowiek kupił bilet ale nie ma go gdzie skasować...
      • Gość: K-ca Re: Kolejny stek bzdur i kłamstw tylko ... IP: *.res.pl 15.02.07, 12:09
        komu to służy.Ludzie pomyślcie zanim coś napiszecie. Na zdrowy rozum :

        1. Czy tylko jeden pasażer skasował bilet w tym kasowniku ? Na pewno
        nie.Musiało być przynajmniej kilku takich jak " ten biedak" .

        2. Kazdy głupi wie iż kontroler sprawdza w takim przypadku kasownik i jeżeli
        rzeczywiscie tak by było na pewno nie wystawiłby mandatu za ten bilet tylko
        nakazałby kierowcy zgłosić usterke Dyspozytorowi a taką Pogotowie Techniczne
        usówa w 5 minut.
        3.Bilet nalezy kasować tylko raz bez wzgledu na to czy jest tusz czy nie i
        zapewniam ze gdyby było tak ze kasownik nie odbił numerów to nigdy POWTARZAM
        NIGDY kontroler nie wystawiłby mandatu.

        W N I O S E K
        Pasażer chciał byc cwany albo przepraszam głupi.Często zdarza się że ludzie
        podczas kontroli pokazują bilet nie z tego autobusu.Konroler mówi to nie ten
        bilet a pasażer(ka)oburzony(a)JAK TO NIE TEN ? po czym grzebiąc w kieszeni czy
        torebce znajduje właściwy.Ten myślał ze jest (mądrzejszy od telewizora)ale się
        pomylił i za niewłaściwy bilet został ukarany.

        Ps: Dziwię się Pipale ze nie sprawdzi wszystkiego do konca tylko pręży tutaj
        swój mizerny rozumek (jak miś w niedzielę na dobranockę)ale jak już nie raz
        bywało chodzi o zrobienie medialnego szumu jak z tymi dziećmi z Lutoryza gdzie
        dziennikarka tam mieszkająca kierując się patriotyzmem lokalnym napisała szereg
        bzdur które ni jak się miały do rzeczywistości.

        Dyrekcja powinna to wyjaśnić do końca,zażądać przeprosin od
        tego "poszkodowanego" i od Pipały też. Kibice kiedyś już mu podziękowali za
        nieprawdziwe artykuly ale widać pluj świni w oczy to mówi ze deszcz pada.
        • Gość: ? Re: Kolejny stek bzdur i kłamstw tylko ... IP: *.19.165.5.osk.enformatic.pl 15.02.07, 15:14
          Wiadomo nieoficjalnie, że synek p. Pipały został już parę razy złapany na
          jeździe bez biletu, więc tatuś stara się jak może pisać bzdury. Wiadomo, gazeta
          musi się sprzedawać. A co do szalonej jazdy szoferów, to od tego jest Policja, a
          nie biuro mpk. Biuro czy dyspozytor nie siedzą w autobusie, a jak wezwie się
          Policję, to można wyjaśnić na miejscu przy świadkach czy faktycznie kierowca
          jedzie jak szalony, czy jest to tylko wymysł pasażera. Jak w dowcipie: "- Janie,
          wrzuć "trójkę", spójrzmy śmierci w oczy."
          • Gość: Pasażer Re: Kolejny stek bzdur i kłamstw tylko ... IP: *.19.165.6.osk.enformatic.pl 15.02.07, 17:41
            To poskarż się policji że kierowca nie przekraczając prędkości złośliwie hamuje
            tak że ludzie się muszą mocno trzymać. Skoro gość 10 metrów przed przystankiem
            przyspiesza by potem na maxa gwałtownie zahamować to co można o nim myśleć.
            Żałosne jest że kilku tych samych gości próbuje uciszać każdą krytykę dotyczącą
            MPK. Ludzie piszą to co myślą a ich opinie świadczą o poziomie usług MPK.
        • Gość: kali Re: Kolejny stek bzdur i kłamstw tylko ... IP: *.19.165.2.osk.enformatic.pl 15.02.07, 17:46
          Panie kierowca nie pisz Pan bzdur. Tez miałem taki przypadek i to całkiem
          niedawno. Mimo skasowania czysty bilet. Pan Pomianek żadnych reklamacji nie
          uwzglednia, a tłumaczenie ze źle działające kasowniki to nie wina MPK....???
          Jasne zawiniły swistaki. Po wymianie krótkiej korespondencji z P.Pomiankiem
          stwirdziłem ze szkoda zachodu , to ludzie betony, żałośni w swojej wizji dobrej
          firmy tak jak i Pan kierowca. Kiedy wreszcie was sprywatyzują na szacunek
          Pasazera i jego pieniążki trzeba będzie mocno zapracowac.
        • Gość: k-ca pks Re: Kolejny stek bzdur i kłamstw tylko ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.07, 11:07
          Nie do końca się zgodze z tą opinią,ponieważ każdy kierowca ma obowiązek przed
          wyjazdem sprawdzić działanie także kasownika.Byłem kierowcą w PKS i to należało
          do OC chociaż były przypadki że kasownik szczególnie elektroniczny robił
          psikusa i być może tak było i w tym przypadku. Myśle że dyrekcja powinna uznać
          reklamacje pasażera gdyż napewno nie dają 100% gwarancji na działanie
          kasowników w każdym przypadku.Skoro mówią że to nie ich kasowniki to po co ich
          instalują i pobierają opłate za przejazd.Można rozwiązać pobieranie za przejazd
          w inny sposób a dyrekcja być może nie zbiednieje za ten przejazd.Chociaż
          proponował bym temu pasażerowi oddać bilet do ekspertyzy czy nie ma tam śladów
          odbicia numerów.
      • Gość: Prześmiewca Re: Skandal w MPK! IP: *.centertel.pl 15.02.07, 12:09
        Jutro poinformuję osobiście pana S.Tyma że atelier z inscenizacją, aktorami i
        zapleczem do trzeciej części p.t. "Filip" juz istnieją czekamy tylko na
        scenariusz i reżysera.
        • Gość: GOŚC Re: Skandal w MPK! IP: *.rzeszow.mm.pl 15.02.07, 15:23
          ZAJMIJCIE SIĘ LEKARZAMI A NIE OSZCZERSTWAMI,pismaki napisza wszystko a wy biedacy nie umiecie"czytać między wierszami"g.wyborcza ,nowiny i super nowości piszą pod publiczkę a reszta sie "podnieca"
          • Gość: As Re: Skandal w MPK! IP: *.19.165.6.osk.enformatic.pl 17.02.07, 11:15
            Będziemy pisać prawdę o MPK i nie udawajcie że to wspaniałe przedsiębiorstwo.
    • Gość: kali Re: Skandal w MPK! IP: *.19.165.2.osk.enformatic.pl 15.02.07, 17:37
      Też miałem taki przypadek i to całkiem niedawno. Kasownik nic nie wybił i Pan
      kontroler stwierdził ,że chciałem naciągnąc MPK. Kosztowało mnie to 73,50
      mandatu. Wymieniłem trochę korespondencji z p.Pomiankiem i stwierdziłem że nie
      warto z nimi dyskutować, to goście z zeszłej epoki, dinozaury, trzeba poczekać
      aż wymrą, albo ich sprywatyzują wtedy będą grzeczni i mili dla PASAZERA. Jezeli
      ktos chce im zrobić koło pióra służe swoją osobą.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja