UE "tak" czy "nie"

IP: *.smlw.pl 25.04.03, 20:56
BO JA JESTEM ZA TAK I TAK BENDE GŁOSOWAŁ
    • Gość: House Re: UE 'tak' czy 'nie' IP: *.smlw.pl 25.04.03, 20:59
      A DLACZEGO MAMY TAK PUZNO TO REFERENDUM A BENDZIE MOŻNA GŁOSOWAĆ POZA
      GRANICAMI POLSKI ???
      • Gość: Pawel Re: UE 'tak' czy 'nie' IP: *.in-addr.btopenworld.com 25.04.03, 22:02
        Masz racje zaglosuj za Unia, bo moze jak bedziemy w niej to naucza Cie jezyka
        polskiego. Zreszta ja tez bede glosowal na TAK. Pozdrawiam.
    • Gość: Marcin Re: UE 'tak' czy 'nie' IP: *.gze.pl / 192.168.1.* 25.04.03, 23:07
      mam nadzieje, ze osob ktore beda glosowaly na nie bedzie bardzo bardzo malo...
      bo inaczej bedzie z nami bardzo bardzo krucho !!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: werner Re: UE 'tak' czy 'nie' IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 26.04.03, 00:19
        BALCEROWICZ MUSI ODEJŚĆ.
      • Gość: dzieckq co zrobil Re: UE 'nie' IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 30.04.03, 10:48
        Jak nastepna propaganda powie,ze dobrobyt jest na biegunie magnetycznym to tez
        uwierzysz .
    • Gość: DODO TAK !!! IP: 80.50.19.* 26.04.03, 15:09
      Gość portalu: House napisał(a):

      > BO JA JESTEM ZA TAK I TAK BENDE GŁOSOWAŁ

      WIELKIE TAK !!! ZA UE INNEJ MOZLIWOŚCI DLA POLSKI NIE WIDZĘ
    • Gość: Oszołom z RM NIE!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.03, 12:34
      Tylko w ten sposób moiżemy zniszczyć Rywinladię...główni bohaterowie tej afery
      agitują za UE
    • Gość: Statysta Re: UE 'tak' czy 'nie' IP: 213.172.183.* 27.04.03, 19:21
      Widzę że to już koniec dyskusji. Przecież każdy który ma chociaż jedną zdrową
      klepkę w głowie weźmie udział w głosowaniu i będzie głosował za wejściem do UE.
      Trzeba iść koniecznie, bo świat na nas patrzy. I naprawdę to TAK za Unią jest
      NIE dla Millera i Kołodków.
      • Gość: Tom Re: UE NIE IP: 213.77.14.* 28.04.03, 07:24
        Gość portalu: Statysta napisał(a):

        > Widzę że to już koniec dyskusji. Przecież każdy który ma chociaż jedną zdrową
        > klepkę w głowie weźmie udział w głosowaniu i będzie głosował za wejściem do
        UE.
        > Trzeba iść koniecznie, bo świat na nas patrzy.

        Chyba za duzo ktoś się osłuchał Hani Bielickiej itp. kretynów.
        Świat czeka na nasze NIE !!!

        "Bee Bee my chcemy do UE!!!
        cztery nogi dobre, dwie nogi złeee!!!"
        - Eurobarany
        • Gość: Statysta Re: UE NIE IP: 213.172.183.* 28.04.03, 11:43
          Miałem koszulkę z napisem Tom, ale już ją wyrzuciłem. Od dzisiaj Tom będzie mi
          się kojarzył z idiotą.
    • Gość: beata Re: UE 'tak' czy 'nie' IP: *.spedpol.com.pl 28.04.03, 10:33
      Ja również jestem za wejściem do UE.Polacvy nigdy nie mieli głowy do rządzenia.
      • Gość: kris Re: UE 'tak' czy 'nie' IP: *.prz.rzeszow.pl 28.04.03, 16:38
        Gość portalu: beata napisał(a):

        > Ja również jestem za wejściem do UE.Polacvy nigdy nie mieli głowy do
        rządzenia.

        Czyli to znaczy że my przestaniemy rzadzić Polską? hasło o zachowanie
        suwerenności sie kłania. Nie wiem jak będzie w Polsce ale na Podkapaciu liczby
        przeciwników zapewne przewyższy zwolenników.
    • debiczanin Re: UE 'tak' czy 'nie' 28.04.03, 12:15
      Gość portalu: House napisał(a):

      > BO JA JESTEM ZA TAK I TAK BĘDE GŁOSOWAŁ

      OCZYWIŚCIE, ŻE TAK A JEST INNE WYJŚCIE ?
      • Gość: Tom Re: UE 'tak' czy 'nie' IP: 213.77.14.* 28.04.03, 14:04
        debiczanin napisał:

        > Gość portalu: House napisał(a):
        >
        > > BO JA JESTEM ZA TAK I TAK BĘDE GŁOSOWAŁ
        >
        > OCZYWIŚCIE, ŻE TAK A JEST INNE WYJŚCIE ?

        przypomina mi się kawał: " Jak nie UE to co?? - Polska skurwysynu!!! Polska!!!"
        • Gość: ja sie nigdzie nie Re: juz nigdy nie pujde po kartki wyborcze IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 29.04.03, 11:46
          Nie wiem tylko na co czekaja nawiedzenie zachodem . Juz powinni pucowac kible i
          kanaly u niemca ,francuza itd .Cotu jeszcze robicie .Tam w szambach jest wasze
          miejce .
          • Gość: House Re: juz nigdy nie pujde po kartki wyborcze IP: *.smlw.pl 29.04.03, 15:21
            To widze ze wolisz ruskom dupe myć
            • Gość: House Re: juz nigdy nie pujde po kartki wyborcze IP: *.smlw.pl 29.04.03, 15:40
              To jest twoje zdanie a co do miejsca to twoje jest w szmbie czy hoj wi co to
              jest
        • debiczanin Re: UE 'tak' czy 'nie' 02.05.03, 09:02
          Gość portalu: Tom napisał(a):

          > debiczanin napisał:
          >
          > > Gość portalu: House napisał(a):
          > >
          > > > BO JA JESTEM ZA TAK I TAK BĘDE GŁOSOWAŁ
          > >
          > > OCZYWIŚCIE, ŻE TAK A JEST INNE WYJŚCIE ?
          >
          > przypomina mi się kawał: " Jak nie UE to co?? - Polska skurwysynu!!!
          Polska!!!"

          po 1: bez takich epitetów
          po 2: a co Polska zniknie po wejściu do UE - zastanów się nad tym co piszesz
          Tom !
    • Gość: ppww Re: UE 'tak' czy 'nie' IP: *.rzeszow-pilsudskiego.sdi.tpnet.pl 29.04.03, 12:07
      Jestem zdecydowanie na TAK - innej możliwości nie widzę, no chyba, że chcemy
      być gospodarczym liliputem dalej...
    • Gość: Carlit Re: UE 'tak' czy 'nie' IP: *.wist.com.pl 29.04.03, 14:06
      Gość portalu: House napisał(a):

      > BO JA JESTEM ZA TAK I TAK BENDE GŁOSOWAŁ

      Najpierw zapraszam na stronę www.e-upr.org

      • Gość: as Re: Carlitowi pod rozwagę IP: *.shbiuro.com.pl / 172.21.4.* 01.05.03, 22:22
        Gość portalu: Carlit napisał(a):

        > Gość portalu: House napisał(a):
        >
        > > BO JA JESTEM ZA TAK I TAK BENDE GŁOSOWAŁ
        >
        > Najpierw zapraszam na stronę www.e-upr.org

        Przeczytałem, ale nie sposób polemizować tutaj z całością, przeto muszę się
        ograniczyć. UPR jest na tak dla Europy (a można być na nie - leżąc w Europie) i
        na nie dla UE (co w rzeczy samej nie jest żadnym odkryciem). Nie znalazłem
        niestety niczego, co świadczyłoby, że UPR mówiąc nie UE, ma w zanadrzu inny
        rozsądny scenariusz dla kraju. Epatowanie przykładem Norwegii i jej stosunkom
        gospodarczym z NAFTA jako modelem alternatywnym dla Polski trąci naiwnością i
        nieliczeniem się z realiami gospodarczo-ekonomicznymi kraju leżącego nad Wisłą.
        Może warto byłoby zajrzeć do stosownych materiałów i porównać PKB Polski i
        Norwegii oraz skonstatować, że ropy naftowej to jednak u nas, w przeciwieństwie
        do Norwegów, nie ma.

        UPR powiada dalej, że każda złotówka wpłacona do UE (składka), by mogła wrócić
        z powrotem do kraju w formie pomocy na inwestycje, wymaga drugiej złotówki
        wydanej z budżetu państwa, bo takie są wymogi UE. A to oznacza - kontnuuje UPR -
        niechybny wzrost podatków. Chciałbym skromnie zauważyć, że nieszczęściem tego
        kraju jest m.in. stały wzrost podatków, który dokonuje się, jak do tej pory,
        niezależnie od UE. Problemem zatem nie jest składka, lecz przeorientowanie
        całej polityki gospodarczej państwa, w tym m.in. reformy finansów publicznych,
        deficytu budżetowego i udziału inwestycji w PKB, bo jak na razie dominuje
        konsumpcja i nie ma kasy na rozwój.
        Jeśli czyni się zarzut UE, że złotówkę otrzymaną z Brukseli trzeba wesprzeć
        złotówką z budżetu państwa, by zrealizować inwestycje infrastrukturalne w
        opóźnionym cywilizacyjnie kraju, i w efekcie zwiększać jego szanse na rynku
        międzynarodowej konkurencji, to jest to najczystsza demagogia. Zaczynam się
        zastanawiać, czy UPR nie tylko podobieństwem szyldów zbliżył się do LPR.

        Nie jestem szczególnie przywiązany do idei o naszym członkostwie w UE, boć tam
        socjalizmu dostatek (nie myślę o bolszewizmie), który mam nadzieję niebawem
        zniknie, ale też zdaję sobie sprawę, że w globalnej wojnie gospodarczej szanse
        Europy wzrastają, gdy będzie ona zjednoczona. Właśnie historia powojennego
        jednoczenia się Zachodniej Europy dowodzi, że kierunek był słuszny. W 1947 roku
        mieliśmy szansę skorzystania z planu G. Marshall'a, ktoś za nas jednak odmówił.
        Czy dzisiaj mielibyśmy odmówić sobie sami?
    • Gość: dysafor Re: UE 'tak' czy 'nie' IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 30.04.03, 16:13
      TAK

      Wszystkim, którzy mówią, że teraz klęczymy przed UE na kolanach mówię:
      Macie rację.

      Ale zeby przestać klęczeć i uniezależnić się od ich łaski widzę tylko jedno
      wyjście: wejść do UE.
      Wtedy staniemy się współgospodarzem UE i nie będziemy już musieli nikogo o nic
      prosić, zabiegać, przymilać się i przyjmować trudnych warunków. Będziemy
      współdecydować razem z tymi, którymi się nas teraz straszy i będziemy mieli
      możliwość równoprawnego dbania o swój narodowy interes nie z punktu widzenia
      proszącego, który musi ustąpić, ale z pozycji pełnoprawnego członka UE.

      Alternatywą jest pozostawanie poza Unią, z barierami celnymi, zakazem importu
      do Unii towarów z Polski, oskarżeniami z UE o dumping, niestabilną walutą,
      brakiem szans na rozwój i na fundusze rozwojowe, gospodarczym zastojem,
      ucieczką inwestorów, wzrostem bezrobocia, cen, spadkiem wartości płac, regresem
      technologicznym i utrwaleniem biedy. Jednym słowem - utrwalenie pozycji żebraka
      na peryferiach Europy.

      Związki z USA zamiast UE to nonsensowna bajka i mżonka. Polska nie jest Ameryce
      do niczego potrzebna i nie stanowi partnera w interesach. To za wielki kraj, a
      my jesteśmy za mali i za słabi.
      Poza wiszeniem im u rękawa nic by z tego nie wyszło.

      Zatem nie widze innego wyjścia:

      TAK dla UE!
      • michal_strawinski Re: UE 'tak' czy 'nie' 01.05.03, 23:47
        W jakimś innym wątku wszyscy się pieklą, że Ferenc jako Prezydent to dno, a
        przecież po wyrzuceniu Szlachty miało być tak pięknie. Szlachta to baran, ale
        okazało się, że można trafić jeszcze gorzej. Tak samo będzie z UE. Wszyscy
        głupki zagłosują, a potem będą wspominać dobre czasy.
      • Gość: keram Re: UE 'tak' czy 'nie' IP: *.rzeszow-pilsudskiego.sdi.tpnet.pl 02.05.03, 14:22
        Gość portalu: dysafor napisał(a):

        > TAK
        >
        > Wszystkim, którzy mówią, że teraz klęczymy przed UE na kolanach mówię:
        > Macie rację.
        >
        > Ale zeby przestać klęczeć i uniezależnić się od ich łaski widzę tylko jedno
        > wyjście: wejść do UE.
        > Wtedy staniemy się współgospodarzem UE i nie będziemy już musieli nikogo o
        nic
        > prosić, zabiegać, przymilać się i przyjmować trudnych warunków. Będziemy
        > współdecydować razem z tymi, którymi się nas teraz straszy i będziemy mieli
        > możliwość równoprawnego dbania o swój narodowy interes nie z punktu widzenia
        > proszącego, który musi ustąpić, ale z pozycji pełnoprawnego członka UE.
        >
        > Alternatywą jest pozostawanie poza Unią, z barierami celnymi, zakazem importu
        > do Unii towarów z Polski, oskarżeniami z UE o dumping, niestabilną walutą,
        > brakiem szans na rozwój i na fundusze rozwojowe, gospodarczym zastojem,
        > ucieczką inwestorów, wzrostem bezrobocia, cen, spadkiem wartości płac,
        regresem
        >
        > technologicznym i utrwaleniem biedy. Jednym słowem - utrwalenie pozycji
        żebraka
        >
        > na peryferiach Europy.
        >
        > Związki z USA zamiast UE to nonsensowna bajka i mżonka. Polska nie jest
        Ameryce
        >
        > do niczego potrzebna i nie stanowi partnera w interesach. To za wielki kraj,
        a
        > my jesteśmy za mali i za słabi.
        > Poza wiszeniem im u rękawa nic by z tego nie wyszło.
        >
        > Zatem nie widze innego wyjścia:
        >
        > TAK dla UE!
        Drogi kolego
        Bzdura z tą unią. Z tym wejsćiem jako lekarstwem na wszystko, to jak z katarem.
        Co się robi gdy się ma katar? Jedzie się do Babicy i zamienia ... na sraczkę.
        I to nasza przyszłośc w UE.
        • Gość: as Re: UE 'tak' czy 'nie' IP: *.shbiuro.com.pl / 172.21.4.* 03.05.03, 00:15
          michal_strawinski napisał:

          > W jakimś innym wątku wszyscy się pieklą, że Ferenc jako Prezydent to dno, a
          > przecież po wyrzuceniu Szlachty miało być tak pięknie. Szlachta to baran, ale
          > okazało się, że można trafić jeszcze gorzej. Tak samo będzie z UE. Wszyscy
          > głupki zagłosują, a potem będą wspominać dobre czasy.

          Pan Michał Strawiński hołduje zasadzie, że nic tak nie szkodzi doczesności, jak
          jej zmienianie. Wprawdzie nie wiem dlaczego dla wzmocnienia głoszonej tezy
          porównał obecnego prezydenta Rzeszowa z prezydentem byłym, i wywiódł z tego
          wnioski dwa: po pierwsze – po wyborze T. Ferenca na prezydenta miasta jest
          gorzej, a miało być lepiej niż za rządów poprzednika (a niby dlaczego –
          przecież wystarczyło posłuchać ówczesnego kandydata T. Ferenca, by stwierdzić,
          że jego pomysły na rządzenie miastem są w rzeczy samej zaklinaniem
          rzeczywistości); po drugie - taki sam los spadnie na nas wszystkich, podobnie
          jak na nieszczęsnych mieszkańców Rzeszowa, gdy wstąpimy do UE, przeto pomni
          rzeszowskich doświadczeń do UE wstępować nie powinniśmy.
          Panie Michale, jeśli ktoś raz się omylił (np. z Frencem) to wedle Pańskiej
          przepowiedni mylić się będzie już zawsze przy wyborze nowego i jedynym
          antidotum na to jest konserwowanie stanu istniejącego? Gdybyśmy mieli hołdować
          temu założeniu to czy twierdzenie, że Ziemia jest płaska - budziłoby nasz
          sprzeciw?
          • Gość: dysafor Re: UE 'tak' czy 'nie' IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 03.05.03, 18:29
            Gość portalu: as napisał(a):

            > michal_strawinski napisał:
            >
            > > W jakimś innym wątku wszyscy się pieklą, że Ferenc jako Prezydent to dno,
            > > a przecież po wyrzuceniu Szlachty miało być tak pięknie. Szlachta to baran,
            > > ale okazało się, że można trafić jeszcze gorzej. Tak samo będzie z UE.
            > > Wszyscy głupki zagłosują, a potem będą wspominać dobre czasy.
            >
            > Pan Michał Strawiński hołduje zasadzie, że nic tak nie szkodzi doczesności,
            > jak jej zmienianie. Wprawdzie nie wiem dlaczego dla wzmocnienia głoszonej
            > tezy porównał obecnego prezydenta Rzeszowa z prezydentem byłym, i wywiódł z
            > tego wnioski dwa: po pierwsze – po wyborze T. Ferenca na prezydenta miasta
            > jest gorzej, a miało być lepiej niż za rządów poprzednika (a niby dlaczego –
            > przecież wystarczyło posłuchać ówczesnego kandydata T. Ferenca, by
            > stwierdzić, że jego pomysły na rządzenie miastem są w rzeczy samej
            > zaklinaniem rzeczywistości); po drugie - taki sam los spadnie na nas
            > wszystkich, podobnie jak na nieszczęsnych mieszkańców Rzeszowa, gdy
            > wstąpimy do UE, przeto pomni rzeszowskich doświadczeń do UE wstępować nie
            > powinniśmy.
            > Panie Michale, jeśli ktoś raz się omylił (np. z Frencem) to wedle Pańskiej
            > przepowiedni mylić się będzie już zawsze przy wyborze nowego i jedynym
            > antidotum na to jest konserwowanie stanu istniejącego? Gdybyśmy mieli
            > hołdować temu założeniu to czy twierdzenie, że Ziemia jest płaska -
            > budziłoby nasz sprzeciw?

            Sprawdzi się chyba tu przysłowie, że gdzie czterech Polaków tam 4 różne opinie.
            Przede wszystkim proszę Panów o przejście do merytorycznej wymiany zdań. W
            takiej jak prezentujecie dyskusji ciężko mi się odnaleźć. Pana Asa (nie zabawię
            się w detekytwa i nie będę próbował rozszyfrować tego nicka, np. jako
            inicjałów) proszę o wstrzymanie się z podsumowaniami rządenia przez T. Ferenca
            Rzeszowem po niespełna pół roku jego rządów. Po 2-3 latach będzie można
            powiedzieć więcej i wtedy się okaże, czy to czasem nie Pana obecne opinie są
            zaklinaniem rzeczywistości. Panu Michałowi gratuluję poczucia życia w dobrych
            czasach oraz zdolności właściwych wróżkom. Pozdrawiam.
    • mjot1 A ja mam rozterki... Unijne! 03.05.03, 19:32
      Już w mym marnym żywocie nieraz bywało, że nie doceniałem rodaków. A historia
      uczy wyraźnie, że my Polacy nie tolerujemy wręcz spraw prostych.

      Bo czyż normalnym jest, że ci, którzy mienią siebie „prawicą” są zawziętymi
      wrogami wejścia do Unii?
      Czyż normalnym jest, że do Unii będą wprowadzać nas tacy jak Kwaśniewski z
      Oleksym czy Miler z Pastusiakiem itd. itd., czyli cała ta masa wykładowców i
      absolwentów WUMLi?
      Unia zawsze kojarzyła mi się jako klub niezwykle ekskluzywny. Członkami klubu
      tego byli tylko wybrani.
      A teraz okazuje się, że członkami będą wszyscy!
      Już samym pomysłem otwarcia się dla „wszystkich” Unia stracił swą klasę.
      Czy karty członkowskie w takiej sytuacji mogą być równe? Czyż nie będzie tam
      kart złotych i zwykłych?
      Cóż ta bidna Unia zmieni u nas? Przecie „my nigdy nie pozwolim” by na naszej
      ziemi jakiś imperialista postawił swą fabrykę! Dzięki „patriotom” zapewniliśmy
      już sobie zapisy takowe w traktacie.
      Plusy „wejścia” powszechnie głoszone to: dopłaty dla rolnictwa i możliwość
      wyjazdu do roboty.
      To ma być żart? Tylko gdzie tu miejsce na śmiech?

      A swoją drogą, dlaczego ktoś normalnie nie zastrzeli takiego Kalinowskiego? Ot
      tak z normalnych patriotycznych i zdroworozsądkowych pobudek?

      Jam, więc w rozterce... Stoję na tym rozdrożu rozkraczony i niezdecydowany...
      Z jednej strony przez całe me świadome życie „w Unii być” to było me mgliste
      marzenie a potem już i realny cel.
      Z drugiej zaś odzywa się we mnie odwieczny słowiański przewrotny bunt
      podbarwiony dodatkowo nieodłącznym warcholstwem.
      I z gardzieli wydobywa mi się krzyk:
      Z tą hołotą? Nigdy! Ja dziękuję. Wy wszyscy idźcie. Ja tu zostaję sam...

      Głupota to li tylko?
      A może wręcz przeciwnie? Może to opór jest naturalny przed skundleniem się
      zupełnym?

      Najniższe ukłony!
      Zastanawiający się... M.J.
      • Gość: kulturalny Re: A ja mam rozterki... Unijne! IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 03.05.03, 22:42
        mjot1 napisał:

        > Już w mym marnym żywocie nieraz bywało, że nie doceniałem rodaków. A historia
        > uczy wyraźnie, że my Polacy nie tolerujemy wręcz spraw prostych.
        >
        > Bo czyż normalnym jest, że ci, którzy mienią siebie „prawicą” są za
        > wziętymi
        > wrogami wejścia do Unii?
        > Czyż normalnym jest, że do Unii będą wprowadzać nas tacy jak Kwaśniewski z
        > Oleksym czy Miler z Pastusiakiem itd. itd., czyli cała ta masa wykładowców i
        > absolwentów WUMLi?
        > Unia zawsze kojarzyła mi się jako klub niezwykle ekskluzywny. Członkami klubu
        > tego byli tylko wybrani.
        > A teraz okazuje się, że członkami będą wszyscy!
        > Już samym pomysłem otwarcia się dla „wszystkich” Unia stracił swą k
        > lasę.
        > Czy karty członkowskie w takiej sytuacji mogą być równe? Czyż nie będzie tam
        > kart złotych i zwykłych?
        > Cóż ta bidna Unia zmieni u nas? Przecie „my nigdy nie pozwolim” by
        > na naszej
        > ziemi jakiś imperialista postawił swą fabrykę! Dzięki „patriotom” z
        > apewniliśmy
        > już sobie zapisy takowe w traktacie.
        > Plusy „wejścia” powszechnie głoszone to: dopłaty dla rolnictwa i mo
        > żliwość
        > wyjazdu do roboty.
        > To ma być żart? Tylko gdzie tu miejsce na śmiech?
        >
        > A swoją drogą, dlaczego ktoś normalnie nie zastrzeli takiego Kalinowskiego?
        Ot
        > tak z normalnych patriotycznych i zdroworozsądkowych pobudek?
        >
        > Jam, więc w rozterce... Stoję na tym rozdrożu rozkraczony i niezdecydowany...
        > Z jednej strony przez całe me świadome życie „w Unii być” to było m
        > e mgliste
        > marzenie a potem już i realny cel.
        > Z drugiej zaś odzywa się we mnie odwieczny słowiański przewrotny bunt
        > podbarwiony dodatkowo nieodłącznym warcholstwem.
        > I z gardzieli wydobywa mi się krzyk:
        > Z tą hołotą? Nigdy! Ja dziękuję. Wy wszyscy idźcie. Ja tu zostaję sam...
        >
        > Głupota to li tylko?
        > A może wręcz przeciwnie? Może to opór jest naturalny przed skundleniem się
        > zupełnym?
        >
        > Najniższe ukłony!
        > Zastanawiający się... M.J.

        Mjocie, a dlaczegóżby np. nie zastrzelić Ciebie z tymi rozterkami?
        Nie wiem, co Ci zrobił Kalinowski poza tym, że wynegocjował dobre warunki dla
        polskiego rolnictwa. Czyżby gospodarz z Twojego sąsiedztwa miał zgnite zęby i
        nieświeży oddech? Mieliśmy już swego zastrzelonego z "patriotyzmu" Narutowicza,
        inni swoich - Żydzi np. Rabina i co - czyżbyś pragnął do ich zamachowców z
        takich samych pobudek dołączyć?

        Skundlenie. Hmm... Na oczy to Cię - przyznaję - nie widziałem, nie wiem nawet
        czy należysz do związku kynologicznego, w ilu wystawach brałeś udział i ile
        dostałeś medali, ale mówiąc całkiem otwarcie, na dalmatyńczyka to Ty mi raczej
        nie wyglądasz.
        Oczywiście mogę się mylić, więc gdyby co, to mnie popraw.
    • o666o Re: UE 'tak' czy 'nie' 03.05.03, 19:58
      Gość portalu: House napisał(a):

      > BO JA JESTEM ZA TAK I TAK BENDE GŁOSOWAŁ

      CHŁOPIE BENDE NIE TAK SIĘ PISZE ! JA BĘDE GŁOSOWAŁ NA TAK NAPEWNO TEŻ :)
    • reformatt Re: UE 'tak' czy 'nie' 06.08.03, 18:59
      ja też
Inne wątki na temat:
Pełna wersja