chamstwo ochroniarzy w sklepach

06.03.07, 21:00
2 dni temu w sklepie "Intermarche" w Galerii Graficca podszedł do mnie
ochroniarz i poprosił na zaplecze. Według niego w siatce, którą miałam są
produkty ukradzione ze sklepu. Po okazaniu przeze mnie paragonu sprawa się
wyjaśniła. Wyszłam z zaplecza, po przejściu paru metrów nagle coś mu się
odwidziało i zaczął krzyczeć, że wzywa policję. Doszło do szarpaniny i
wyzwisk. Udało mi się wyrwać i uciec. Teraz jednak doszłam do wniosku, że zle
postąpiłam i powinnam sama wezwać policję. Napiszcie czy spotkała was podobna
sytuacja w jakimś sklepie? Czy można gdzieś złożyć skargę? Jak Wy byście się
na moim miejscu zachowali?
    • Gość: gfh Re: chamstwo ochroniarzy w sklepach IP: *.rzeszow.mm.pl 06.03.07, 21:44
      Nie chodziłbym do sklepów w Galeriach. Tak bym się zachował
    • mateusz.maciejczyk Dobra rada 06.03.07, 22:14
      Nigdy powtarzam, nigdy nie idź z ochroniarzem na zaplecze. Zawsze proś o
      wezwanie policji w takich sprawach. Ponieważ, na zapleczu może podrzucić Ci
      jakąś rzecz jak też wykorzystać czy szantażować Ciebie. Na wspomnianym tyle nie
      masz żadnych praw - dosłownie! Jesteś sam na sam z jednym albo dwoma
      ochroniarzami. Dlatego lepiej jest wezwać policję, a jakby coś pyskował to mu
      kulturalnie odpowiedzieć, żeby się odwalił. Ochroniarzom w większości wydaje
      się, że są niewiadomo kim ;] ale to tylko pozory.
      • Gość: magda Re: Dobra rada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.07, 22:58
        dzieki za informacje. tylko mam takie pytanie, gdy odmowie pojscia na zaplecze moze mnie tam doprowadzić siłą?
        • mateusz.maciejczyk Re: Dobra rada 06.03.07, 23:02
          W żadnym wypadku! On nie może ciebie nawet wylegitymować!!!! Robi tam tylko za
          masę nic więcej. Nie rozumiem dlaczego ludzie nie uświadomieni dają sobą
          pomiatać np. w pubach czy klubach tak jak to było w Trygonie.
          Jeżeli jest na tyle tępy albo nieudolny, że nie wiedziałby o poinformowaniu
          policji o tym fakcie to mu możesz tylko przypomnieć aby ich zawiadomił. Nigdy
          nie idź jednak na zaplecze z własnej woli :-) nawet jak nic nie zrobiłaś. Lepiej
          wezwać policję i narobić burdy jeżeli cię ośmieszył niż zapędzić się w kozi róg
          i mieć kłopoty z tego powodu.
          • freya_07 Re: Dobra rada 10.03.07, 20:44
            Mateusz a co działo się w tym trygonie bo ostatnio tam byłam i wydawało mi się
            że jest tam bardzo spokojnie... Może nie powinnam tam chodzić...
            • mateusz.maciejczyk tutaj link 10.03.07, 21:10
              miasta.gazeta.pl/rzeszow/1,34962,3863281.html
              :(
          • Gość: freya Trygon IP: 84.38.160.* 10.03.07, 21:29
            dzięki Mati Koszmarna sprawa ale sie uspokoiłam bo teraz jest już inna ochrona -
            mam nadzieję że lepsza
            Pozdrawiam
        • magda1174475 Re: Dobra rada 06.03.07, 23:03
          Ochroniarz absolutnie nie może siłą zaprowadzić na zaplecze. Czytałam, że za
          naruszenie dóbr osobistych grozi do 5 lat więzienia.
          • mateusz.maciejczyk Re: Dobra rada 06.03.07, 23:06
            tutaj bardziej chodzi o nietykalność osobistą :-) ale to praktycznie to samo
            • mateusz.maciejczyk Re: Dobra rada 06.03.07, 23:08
              s/osobistą/cielesną uhm znów myślałem o czymś innym a napisałem co innego ;p
              • Gość: Wkurzony Re: Dobra rada IP: *.gcnowiny.pl 07.03.07, 08:06
                Podobna sytuacja spotkała mnie w Castoramie. Miałem ze sobą mały plecaczek z
                laptopem. Ochrona obsiadła mnie ze wszystkich stron i powiedziała, ze nie mogę
                wejść, jak nie zostawię plecaka w przechowalni. I tu porażka, żeby zostawić coś
                w szafce trzeba mieć drobne pieniądze, ale to jeszcze nic, bo nad szafkami jest
                olbrzymi napis, że za rzeczy tu pozostawione nikt nie odpowiada. Bareja
                wysiada. Odradzam ten sklep, w którym ochrona czuwa, żeby klient przypadkiem
                nie wszedł między regały z woreczkiem. W końcu tyle jest hipermarketów
                budowlanych w Rzeszowie.
    • Gość: marysia chamstwo ochrony w Perfumerii Douglas IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.07, 12:08
      spotkalam sie z czyms podobnym w Douglasie w grafice, otoz ochroniarz znaczaco chodzil za mna gdy ja przemierzalam polki w poszukiwaniu kosmetyku, mialam wrazenie ze caly czas patrzy mi na rece...
      • huskyman Re: chamstwo ochrony w Perfumerii Douglas 07.03.07, 12:16
        Moze mu sie spodobalas? ;)
    • Gość: niya Re: chamstwo ochroniarzy w sklepach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.07, 12:21
      to samo spotkało mojego męża w hipermarkecie Leclerc, ochroniarz zgarnął go na
      zaplecze bo mój mąż za długo żarówki oglądał! i sobie ubzdurał,że poprzekładał
      te najdroższe do tych opakowań najtańszych! przetrząsnął mu cały koszyk i nawet
      dwie bułki na pół przełamał! jakiś debil! byliśmy tak zaskoczeni,że nie
      zareagowaliśmy,
      ale już do leclerca nie chodzimy....
    • Gość: security ochroniarz Pan i Władca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.07, 14:50
      tak na prawde my ochroniarze mamy wladze, czy wam sie to podoba czy nie to my dbamy o bezpieczenstwo tak na prawde was w sklepach wiec nie powinniscie generalnie narzekac a byc wdzieczni... wyobrazcie sobie co by bylo bez nas!

      jak wam sie zdaje ze to latwa robota caly dzien stac i patrolowac okolice kas albo przez kamere szukasz zlodziei to sami sprobojscie ale do tego dluga droga bo trzeba zrobic kurs na ochroniarza
      • Gość: zoom Re: ochroniarz Pan i Władca IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.03.07, 15:04
        no straszne rzeczy by sie dzialy morderstwa napady pobicia przy kasach...
      • huskyman Re: ochroniarz Pan i Władca 07.03.07, 15:05
        Nikt Cie nie zmusza do tego ;) Wam sie tylko wydaje, ze macie jakies prawa. Zachowujecie się jakbyscie grali w jakims gangsterskim filmie :D . Parodia i cyrk... Przez kamere to wczoraj pokazywali w TV czym sie zajmowali tacy sklepowi ochroniarze - np. podgladanie w przebieralniach nieletnich.
    • Gość: ola Re: chamstwo ochroniarzy w sklepach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.07, 18:33
      W tym sklepie na grunwladzkiej z tanią książką Pan który tam pracuje cały czas
      za mną łaził, najpierw myslałam że mnie podrywa, ale potem juz ewidentnie było
      widać że sprawdza czy coś nie kradnę. Ja krok w bok, pan krok w bok - i tak
      tańczył za mną cały czas ze strasznie wbitym wzrokiem. Wyleczyłam się z tego
      sklepu na zawsze. otórz miły panie - NIC NIE UKRADŁAM, a pozatym w innych
      sklepach tez pewnie obserwują tylko tak tego nie widać.
      • Gość: golwes Re: chamstwo ochroniarzy w sklepach IP: *.dnet.pl 07.03.07, 19:03
        taką mają prace
        obserwować może , jeśli robi to zbyt natarczywie to poprostu zmień sklep, ale
        niepozwalajcie żeby was ciągneli na jakieś zaplecze, niewspomne już o
        rewizjach, ochrona ma pilnować i tyle, a jeśli mają jakieś obiekcje to powinni
        zadzwonić na policje , ja miałem taki przypadek i newet niepokazałem
        dokumentów, bo niby dlaczego?
        kto to jest?
        człowiek który ma pilnować i NIC pozatym
        aha jeszcze jedno, z własnego doświadczenia poprostu trzeba ostro zareagować i
        postawić się na skoleniu pewnie tego nieuczą co robić bo głupieją i uciekają
        ehhehe
        oczywiście jestem przeciwnikiem kradzieży
        • Gość: Szamil Re: chamstwo ochroniarzy w sklepach IP: *.intertele.pl 08.03.07, 00:22
          Nie zgadzam się z waszymi opiniami. Jest ustawa dotycząca pracowników ochrony.
          Podkreślam pracownikó ochrony z licencjami, a nie dziadkó czy przypadkowych
          matołów mieniących się ochroną. Żeby taką licencję uzyskać trzeba zrobić kurs,
          a później zdać egzamin jeśli chodzi o Rzeszó to w jednostce prewencji w
          Zaczerniu. Mając licencję można kogoś złapać na kradzieży i można mu coś
          zrobić. Napiszę tak. Ktoś coś kradnie albo i nie. No więc danego delikwenta
          łąpie ochrona wzywa Policję. W pokojach w których taka ochrona zatrzymuje
          delikwenta - jest zwykle monitoring aby nie być pomówionym o różne rzeczy.
          Jeżeli ktoś jest podejrzewany i zaczyna uciekać to ochroniarz z licencją ma
          prawo urzyć przeciwko niemu siły fizycznej. Tak samo gdy ktoś napadnie konwój z
          pieniędzmi to ochroniarz z licencją ma prawo urzyć broni ostrej.

          Jednak w większości sklepów ochrona to zwykłe ciecie, któe nawet nie mają karty
          wędkarskiej a co dopiero licencji więc taki ktoś nie ma prawa nas zatrzymać
          itp.

          USTAWA
          z dnia 22 sierpnia 1997 r.
          o ochronie osób i mienia.
          (Dz. U. z dnia 26 września 1997 r.)

          Art. 36. 1. Pracownik ochrony przy wykonywaniu zadań ochrony osób i mienia w
          granicach chronionych obiektów i obszarów ma prawo do:
          1) ustalania uprawnień do przebywania na obszarach lub w obiektach
          chronionych oraz legitymowania osób, w celu ustalenia ich tożsamości,
          2) wezwania osób do opuszczenia obszaru lub obiektu w przypadku stwierdzenia
          braku uprawnień do przebywania na terenie chronionego obszaru lub obiektu albo
          stwierdzenia zakłócania porządku,
          3) ujęcia osób stwarzających w sposób oczywisty bezpośrednie zagrożenie dla
          życia lub zdrowia ludzkiego, a także dla chronionego mienia, w celu
          niezwłocznego oddania tych osób Policji,
          4) stosowania środków przymusu bezpośredniego, o których mowa w art. 38 ust.
          2, w przypadku zagrożenia dóbr powierzonych ochronie lub odparcia ataku na
          pracownika ochrony,
          5) użycia broni palnej w następujących przypadkach:
          a) w celu odparcia bezpośredniego i bezprawnego zamachu na życie lub zdrowie
          pracownika ochrony albo innej osoby,
          b) przeciwko osobie, która nie zastosowała się do wezwania natychmiastowego
          porzucenia broni lub innego niebezpiecznego narzędzia, którego użycie zagrozić
          może życiu lub zdrowiu pracownika ochrony albo innej osoby,
          c) przeciwko osobie, która usiłuje bezprawnie, przemocą odebrać broń palną
          pracownikowi ochrony,
          d) w celu odparcia gwałtownego bezpośredniego i bezprawnego zamachu na
          ochraniane osoby, wartości pieniężne oraz inne przedmioty wartościowe lub
          niebezpieczne.
          2. Użycie broni palnej powinno następować w sposób wyrządzający możliwie
          najmniejszą szkodę osobie, przeciwko której użyto broni, i nie może zmierzać do
          pozbawienia jej życia, a także narażać na niebezpieczeństwo utraty życia lub
          zdrowia innych osób.
          3. Broni palnej nie używa się w stosunku do kobiet o widocznej ciąży, osób,
          których wygląd wskazuje na wiek do 13 lat, osób w podeszłym wieku oraz o
          widocznej niepełnosprawności.
          4. Czynności, o których mowa w ust. 1, powinny być wykonane w sposób możliwie
          najmniej naruszający dobra osobiste osoby, w stosunku do której zostały podjęte.
          5. Rada Ministrów określi, w drodze rozporządzenia, szczegółowy tryb działań, o
          których mowa w ust. 1 pkt 1-3.

          Art. 38. 1. Pracownik ochrony może stosować środki przymusu bezpośredniego w
          przypadkach określonych w art. 36 ust. 1 pkt 4 i art. 37 pkt 2 wyłącznie wobec
          osób uniemożliwiających wykonanie przez niego zadań określonych w ustawie.
          2. Środkami przymusu bezpośredniego, o których mowa w ust. 1, są:
          1) siła fizyczna w postaci chwytów obezwładniających oraz podobnych technik
          obrony,
          2) kajdanki,
          3) pałki obronne wielofunkcyjne,
          4) psy obronne,
          5) paralizatory elektryczne,
          6) broń gazowa i ręczne miotacze gazu.
          3. Pracownik ochrony może stosować środki przymusu bezpośredniego odpowiadające
          potrzebom wynikającym z istniejącej sytuacji i niezbędne do osiągnięcia
          podporządkowania się wezwaniu do określonego zachowania.
          4. Środków przymusu bezpośredniego, o których mowa w ust. 2 pkt 3-6, nie
          stosuje się wobec kobiet o widocznej ciąży, osób, których wygląd wskazuje na
          wiek do 13 lat, osób w podeszłym wieku oraz o widocznej niepełnosprawności.
          5. Rada Ministrów określi, w drodze rozporządzenia, szczegółowe warunki i
          sposoby użycia środków przymusu bezpośredniego, o których mowa w ust. 2.
          6. Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji określi, w drodze
          rozporządzenia, rodzaje obiektów, w których mogą być stosowane paralizatory
          elektryczne.

          PS. Panie Maciejczyk nie wiem co Pan studiuje czy studiował ale proszę nie
          wprowadzać ludzi w błąd bo Pan się na tym tak zna jak nie powiem co na
          gwiazdach.
          • mateusz.maciejczyk kilka słów wyjaśnień 08.03.07, 02:08
            Tak się składa, że studiuje prawo. Hm, rozmawialiśmy o szczególnej sytuacji w
            sklepie. Dobrze, że pan zaznaczył w swojej wypowiedzi o fakcie wezwania policji.
            Tyle, że wspomniana sytuacja którą przytoczyła pani Magda nijak się miała do
            kradzieży. Z monitoringiem na zapleczu też bywa różnie. Więc nasuwa się konkluzja:

            Jeżeli pan zapoznał się z wklejoną ustawą wie pan, że taki ochroniarz zgodnie z
            art. 38 nie ma żadnego prawa na zastosowanie przymusu bezpośredniego w sytuacji
            podanej wcześniej przez tą panią. Ma za to obowiązek wezwania Policji jeżeli
            dana osoba nie jest życzy sobie rewizji przez niego a nie używania wobec niej
            jakiegokolwiek przymusu. Tak samo jak z wylegitymowaniem. Nie wiem czy rozumie
            pan co jest napisane w ustawie chodzi o art. 36 ust. 1 pkt. 1 (tej co pan
            wkleił) kiedy może ochroniarz wylegitymować osobę jak również art. 38 ust. 1
            kiedy może użyć tego przymusu.

            Dobrze, że pan wspomniał o tych cytuje: "cieciach" co nie mają prawa nas
            zatrzymać. Zapis w Dzienniku Ustaw wyraźnie wskazuje na podmioty które mogą
            wylegitymować inne osoby. Ochroniarz posiada bardzo wąski wachlarz możliwości w
            których może to zrobić.
            • mateusz.maciejczyk kiedy może wylegitymować i w jaki sposób 08.03.07, 02:25
              www.sklep.abc.com.pl/x_C_I__PT_40112552__LL_0__PZTA_0DF.html
              Komentarz do Ustawy:

              1. Kompetencje pracownika ochrony. Ustalenia uprawnienia osoby do przebywania na
              obszarach lub w obiektach chronionych pracownik ochrony dokonuje przez:
              sprawdzenie, czy osoba ma przepustkę, identyfikator albo inny dokument
              uprawniający do przebywania na obszarze lub w obiekcie chronionym, wystawiony
              przez osobę zarządzającą tym obszarem lub obiektem, porównanie okazanego
              dokumentu z określonym wzorem, sprawdzenie okazanego dokumentu pod względem
              zgodności danych personalnych w nim zawartych z tożsamością osoby i terminu jego
              ważności. Pracownik ochrony może dokonać tych ustaleń także na podstawie ustnego
              lub pisemnego upoważnienia do przebywania osoby na obszarze lub w obiekcie
              chronionym, wydanego przez zarządzającego tym obiektem lub obszarem. Pracownik
              ochrony, na żądanie osoby, w stosunku do której podejmuje określone czynności,
              jest obowiązany do podania swojego imienia i nazwiska oraz okazania licencji lub
              innego dokumentuj identyfikacyjnego potwierdzającego uprawnienia do podjęcia
              czynności w taki sposób, aby osoba, wobec której jest podejmowana określona
              czynność, miała możliwość odczytania i zanotowania danych zawartych w tym
              dokumencie. Ma również obowiązek podania podstawy prawnej i przyczyny podjęcia
              czynności. Czynności te wykonuje przed podjęciem legitymowania. Tożsamość osoby
              legitymowanej ustalana jest na podstawie: dowodu osobistego, tymczasowego dowodu
              osobistego, tymczasowego zaświadczenia tożsamości, dokumentu stwierdzającego
              tożsamość cudzoziemca, paszportu, innych dokumentów potwierdzających tożsamość
              zaopatrzonych w fotografie i adres zamieszkania osoby legitymowanej. Podczas
              legitymowania pracownik ochrony dokonuje sprawdzenia okazanego dokumentu pod
              względem zgodności danych personalnych w nim zawartych z tożsamością osoby
              legitymowanej. W razie legitymowania osób znajdujących się w pojeździe, gdy
              uzasadniają to względy bezpieczeństwa, pracownik ochrony ma prawo żądać
              opuszczenia pojazdu przez te osoby. Z określonej czynności pracownik ochrony
              sporządza notatkę służbową, zawierającą dane personalne osoby legitymowanej,
              wskazanie rodzaju dokumentu oraz jego numeru i serii, a także czasu, miejsca i
              przyczyny legitymowania. Pracownik ochrony wzywa osobę nieposiadającą
              uprawnienia do przebywania na obszarze lub w obiekcie chronionym albo
              zakłócającą porządek do opuszczenia obszaru lub obiektu, informując ją o
              przyczynie wydania tego polecenia. Przed przystąpieniem do określo-nej czynności
              pracownik ochrony jest obowiązany do użycia zwrotu "Służba ochrony" oraz podania
              swojego imienia i nazwiska. W wypadku niepodporządkowania się poleceniu
              pracownik ochrony wzywa Policję i sporządza notatkę służbową o okolicznościach
              tego wezwania. Przy ujęciu osoby w sposób oczywisty stwarzającej bezpośrednie
              zagrożenie dla życia lub zdrowia ludzkiego, a także dla chronionego mienia,
              pracownik ochrony jest obowiązany do: użycia zwrotu "Służba ochrony", wezwania
              osoby do zachowania zgodnego z prawem i odstąpienia od wykonywania czynności
              stwarzających zagrożenie dla życia lub zdrowia ludzkiego, a także chronionego
              mienia, uniemożliwienia oddalenia się osoby ze wskazanego miejsca,
              poinformowania osoby o ujęciu i jego przyczynach oraz uprzedzenia o obowiązku
              zastosowania się do wydawanych poleceń, wylegitymowania osoby ujętej w celu
              ustalenia jej tożsamości, niezwłocznego zawiadomienia Policji oraz przekazania
              osoby ujętej przybyłym na wezwanie funkcjonariuszom Policji. Zastosowanie środka
              przymusu bezpośredniego podczas wykonywania czynności ujęcia odbywa się na
              warunkach określonych w rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 1998 r.
              w sprawie szczegółowych warunków i sposobów użycia przez pracowników ochrony
              środków przymusu bezpośredniego (Dz.U. Nr 89, póz. 563). Pracownik ochrony jest
              obowiązany do udzielenia pomocy przedlekarskiej osobie ujętej, która ma widoczne
              obrażenia ciała lub utraciła przytomność, a w razie potrzeby lub na jej prośbę
              jest obowiązany wezwać pomoc lekarską. Każde ujęcie osoby pracownik ochrony jest
              zobowiązany udokumentować w notatce służbowej, która powinna zawierać: dane
              personalne osoby ujętej, datę, godzinę i miejsce ujęcia, przyczynę ujęcia, datę
              i godzinę poinformowania oraz przekazania osoby Policji, numer licencji, imię i
              nazwisko pracownika ochrony, informację o udzieleniu pomocy przedlekarskiej i
              jej zakresie.

              Więc to byłoby na tyle tego uprawnienia ;-)

              Ps. Na gwiazdach też się co nieco znam słowem lubię astronomię :-)
              • Gość: Szamil Re: kiedy może wylegitymować i w jaki sposób IP: *.intertele.pl 08.03.07, 14:55
                Mnie raczej astronomia nie interesuję :-)
                • mateusz.maciejczyk :) 08.03.07, 15:56
                  Co nie zmienia faktu, że nie wprowadziłem ludzi w błąd ;-) a raczej panu się coś
                  pomyliło :) ale co tam. Ważne jest, że zostało to sprostowane
                  • Gość: Szamil Re: :) IP: *.intertele.pl 08.03.07, 17:52
                    Ja powiem, a właściwie napiszę tak - nie pomyliło mi się bo w ustawie jak byk
                    piszę co można ochroniarzowi to po pierwsze. Bliska mi osoba zajmuję się
                    zabezpieczeniami mienia, ochroną osób i życia od przeszło 26 lat i również
                    mówi, że tak jest jak napisałem. Po trzecie to co jest napisane w objaśnieniu
                    tej ustawy także mówi, że ochroniarzowi z licencją wolno nas zatrzymać, wolno
                    nas legitymować. Więc nic mi się nie pomyliło.
                    Wielu prawników mających dużo lat pracy w swoim zawodzie naciąga przepisy, nie
                    zna się na tych przepisach więc Panu jako studentowi prawa wybaczam. Tak na
                    zdrowy rozum do czego służyłaby ta ochrona gdyby nie miała swoich uprawnień.
                    Byle dziecko np. podczas konwojowania pieniędzy wyrwałoby worek poczym odeszło
                    spokojnie bo ochroniarz nic nie może. W sklepie kradli by na potęge bo co
                    ochroniarz zrobi złodziejowi. Ktoś kiedyś wymyślił taki zawód żeby on służył
                    czemuś i komuś. Natomiast co do tej dziewczyny, która miała jakieś spięcia w
                    Graffice to nie wiemy jak tam było naprawdę. Znamy to zdarzenie tylko z jej
                    opowiadań, a ludzie lubią ubarwiać swoje opowieści.
                    • mateusz.maciejczyk Re: :) 09.03.07, 15:38
                      Po pierwsze nie jestem żadnym prawnikiem. To, że studiuje prawo nie oznacza w
                      cale, że nim jestem czy będę. Kończąc mój kierunek mogę mieć, co najwyżej
                      wykształcenie prawnicze. Prawnikiem jest osoba, która zdała egzamin na
                      aplikacje, pracuje w zawodzie prawniczym czy też posiada doświadczenie związane
                      ze stosowaniem i interpretacją przepisów ustaw.

                      Oprócz czystej ustawy są rozszerzenia w postaci komentarzy, z których korzystają
                      sędziowie, adwokaci, radcy prawni, prokuratorzy oraz inne osoby związane ze
                      środowiskiem prawniczym. Nie wiem czy zdaje sobie pan sprawę, co by było gdyby
                      każdy interpretował daną ustawę inaczej - istny chaos, dlatego przynajmniej na
                      wydziale prawa uczą jak używać danego przepisu i jak go interpretować. U mnie w
                      rodzinie znajdzie się kilka osób, które pracują jako funkcjonariusze Policji i
                      mówili mi to samo, co tutaj wkleiłem, to samo co mówi komentarz na temat
                      ochroniarzy. To funkcjonariusz publiczny posiada prawo legitymowania w każdym
                      wypadku innych osób, ale jeżeli chodzi o użycie przymusu fizycznego czy rewizji
                      to tylko w określonych przypadkach. Z tego, co pan tutaj napisał wynika, że ja
                      nie mam racji, komentarz też, prawnicy też no i Policja również, a ochroniarzowi
                      wolno robić wszystko.

                      Niestety nie ma pan racji gdyż żyjemy jakby nie patrzył w państwie
                      demokratycznym co zapewnia nam konstytucja (rozdział II Konstytucji art.
                      31,32,39,40 i najważniejszy co do wątku art. 41
                      www.sejm.gov.pl/prawo/konst/polski/kon1.htm) i w państwie prawa gdzie
                      działają sądy a życie jest regulowane różnymi przepisami w formach nakazu czy
                      zakazu. Więc proszę bzdur nie pisać, że osoba która jest w sklepie może być od
                      tak wylegitymowana czy zaciągnięta na zaplecze przez ochroniarza bo
                      ochroniarzowi się wydaje, że jest panem.

                      Chwilę temu był emitowany na TVN w programie Uwaga bądź Superwizjer temat
                      poświęcony ochroniarzom. Było tam wyraźnie powiedziane co mogą a czego nie mogą.
                      Jeżeli pański znajomy uważa, że zarówno ustawodawca, telewizja jak i prawnicy
                      źle interpretują czy naciągają przepis to powiem jedno: - zostawmy ochronę
                      ochronie a interpretację przepisów prawnikom.

                      Pozdrawiam
                      • Gość: Szamil Re: :) IP: *.intertele.pl 09.03.07, 18:50
                        Na dziennikarzach proszę się nie opierać bo nie znają się na kompletnie niczym,
                        a chcą zrobić materiał lub dostać wierszówkę. Wiem coś o tym.
                        Co do ochroniarzy to nie twierdze, że osobę kupującą bułki można legitymować
                        czy zatrzymywać na zapleczu. Jednak w niektórych sytuacjach gdy np. ochroniarz
                        łapie osobę na gorącym uczynku lub podejrzewa taką osobę o kradzież to może
                        legitymować i zatrzymać w razie potrzeby do przybycia Policji.
                        • Gość: Szamil Re: :) IP: *.intertele.pl 09.03.07, 18:51
                          Tak na marginesie to Policja również nie może zatrzymać na 48 godzin w areszcie
                          bez podstaw danego delikwenta. Tak samo ochroniarz musi mieć podstawy.
                          • vendetta15november Re: :) 09.03.07, 20:06
                            W tesco pracuje 1 ochroniarz z licencją reszta to najemnicy[studenci]
                            • Gość: Szamil Re: :) IP: *.intertele.pl 09.03.07, 21:23
                              To i tak dużo - ten jeden z licencją bo gdzie indziej nie mają wcale licencji.
                              No i właśnie ten przykład z Tesco znakomicie pasuje Panie Mateuszu do tego aby
                              twierdzić to co pan napisał.Taki bez licencji to nawet krzywo na nas nie może
                              się popatrzeć, a co dopiero wylegitymować czy zatrzymać.
                              • mateusz.maciejczyk ale apropo tych z licencją to też z przymusem jest 10.03.07, 19:07
                                różnie. Napisał pan że może użyć ja napisze że może ale w określonych sytuacjach:
                                § 1. 1. Pracownik posiadający licencję pracownika ochrony fizycznej, zwany dalej
                                "pracownikiem ochrony", może stosować środki przymusu bezpośredniego, z
                                zachowaniem zasad określonych w art. 36 ust. 1 pkt 4, art. 36 ust. 4, art. 37
                                pkt 2 i art. 38 ust. 1, 3 i 4 ustawy z dnia 22 sierpnia 1997 r. o ochronie osób
                                i mienia (Dz. U. Nr 114, poz. 740), zwanej dalej "ustawą".
                                (czyli
                                - stosowania środków przymusu bezpośredniego, o których mowa w art. 38 ust. 2,w
                                przypadku zagrożenia dóbr powierzonych ochronie lub odparcia ataku na pracownika
                                ochrony,
                                - użycia podczas konwojowania wartości pieniężnych oraz innych przedmiotów
                                wartościowych lub niebezpiecznych środków przymusu bezpośredniego, o których
                                mowa w art. 38 ust. 2 pkt 1-3 oraz 5 i 6, lub broni palnej, w przypadku
                                gwałtownego, bezprawnego zamachu na konwojowane wartości lub osoby je ochraniające.
                                - Pracownik ochrony może stosować środki przymusu bezpośredniego w przypadkach
                                określonych w art. 36 ust. 1 pkt 4 i art. 37 pkt 2 wyłącznie wobec osób
                                uniemożliwiających wykonanie przez niego zadań określonych w ustawie
                                - Pracownik ochrony może stosować środki przymusu bezpośredniego odpowiadające
                                potrzebom wynikającym z istniejącej sytuacji i niezbędne do osiągnięcia
                                podporządkowania się wezwaniu do określonego zachowania.
                                - Środki przymusu bezpośredniego, o których mowa w ust. 2 pkt 3-6, nie stosuje
                                się wobec kobiet o widocznej ciąży, osób, których wygląd wskazuje na wiek do
                                13 lat, osób w podeszłym wieku oraz o widocznej niepełnosprawności.

                                2. Pracownik ochrony jest obowiązany do wezwania osoby do zachowania się
                                zgodnego z prawem oraz do uprzedzenia, że w razie niepodporządkowania się
                                wezwaniu zostaną użyte wobec niej środki przymusu bezpośredniego.

                                _______________________
                                więc jeżeli ktoś odmówi i każe wezwać policję to niby na jakiej podstawie ma być
                                użyty przymus bezpośredni?
                        • mateusz.maciejczyk Re: :) 10.03.07, 00:59
                          Główny wątek brzmi:
                          "2 dni temu w sklepie "Intermarche" w Galerii Graficca podszedł do mnie
                          ochroniarz i poprosił na zaplecze. Według niego w siatce, którą miałam są
                          produkty ukradzione ze sklepu. Po okazaniu przeze mnie paragonu sprawa się
                          wyjaśniła. Wyszłam z zaplecza, po przejściu paru metrów nagle coś mu się
                          odwidziało i zaczął krzyczeć, że wzywa policję. Doszło do szarpaniny i
                          wyzwisk. Udało mi się wyrwać i uciec. Teraz jednak doszłam do wniosku, że zle
                          postąpiłam i powinnam sama wezwać policję. Napiszcie czy spotkała was podobna
                          sytuacja w jakimś sklepie? Czy można gdzieś złożyć skargę? Jak Wy byście się
                          na moim miejscu zachowali?"

                          Ja napisałem:
                          "Nigdy powtarzam, nigdy nie idź z ochroniarzem na zaplecze. Zawsze proś o
                          wezwanie policji w takich sprawach. Ponieważ, na zapleczu może podrzucić Ci
                          jakąś rzecz jak też wykorzystać czy szantażować Ciebie. Na wspomnianym tyle nie
                          masz żadnych praw - dosłownie! Jesteś sam na sam z jednym albo dwoma
                          ochroniarzami. Dlatego lepiej jest wezwać policję, a jakby coś pyskował to mu
                          kulturalnie odpowiedzieć, żeby się odwalił. Ochroniarzom w większości wydaje
                          się, że są niewiadomo kim ;] ale to tylko pozory."

                          magda napisała:

                          "dzieki za informacje. tylko mam takie pytanie, gdy odmowie pojscia na zaplecze
                          moze mnie tam doprowadzić siłą?"

                          ja napisałem:
                          "W żadnym wypadku! On nie może ciebie nawet wylegitymować!!!! Robi tam tylko za
                          masę nic więcej. Nie rozumiem dlaczego ludzie nie uświadomieni dają sobą
                          pomiatać np. w pubach czy klubach tak jak to było w Trygonie.
                          Jeżeli jest na tyle tępy albo nieudolny, że nie wiedziałby o poinformowaniu
                          policji o tym fakcie to mu możesz tylko przypomnieć aby ich zawiadomił. Nigdy
                          nie idź jednak na zaplecze z własnej woli :-) nawet jak nic nie zrobiłaś. Lepiej
                          wezwać policję i narobić burdy jeżeli cię ośmieszył niż zapędzić się w kozi róg
                          i mieć kłopoty z tego powodu."

                          Szamil napisał:

                          "Nie zgadzam się z waszymi opiniami. Jest ustawa dotycząca pracowników ochrony.
                          [wycięte]


                          PS. Panie Maciejczyk nie wiem co Pan studiuje czy studiował ale proszę nie
                          wprowadzać ludzi w błąd bo Pan się na tym tak zna jak nie powiem co na
                          gwiazdach."

                          przeczytaj i osądź sam kto wprowadzał ludzi w błąd zgodnie z ustawą zasadniczą i
                          ustawą dotyczącą ochrony w sklepie :> Prawo jest od tego by je przestrzegać
                          niestety władzę legislacyjną mają nieliczni,a na pewno nie ochroniarze ;-)
                          Proponuję przeczytać ze zrozumieniem jaka sytuacja miała miejsce i o jakiej była
                          mowa oraz co mówią przepisy prawa

                          Pozdrawiam
                          • Gość: Szamil Re: :) IP: *.intertele.pl 10.03.07, 13:29
                            Ja pisałem co ochroniarz może z licencją, a nie o tym co się stało w
                            Intermarche bo tam ochroniarze pewnie nie mają licencji, a i dziewczyna od tak
                            sobie nie zostałą proszona na zaplecze. Zresztą każdy normalny i bez winy
                            człowiek nie ucieka przed ochroną.


                            magda napisała:

                            "dzieki za informacje. tylko mam takie pytanie, gdy odmowie pojscia na zaplecze
                            moze mnie tam doprowadzić siłą?"

                            Może jeżeli ma licencję i wezwał Policję, a zachodzi podejrzenie popełnienia
                            przestępstwa. Nie kłuć się bo na tych studiach na UMCS to Cie nic poza wiedzą
                            książkową nie nauczyli, a o pracy Policji i ochrony masz blade pojęcie.
                            • mateusz.maciejczyk wróżką nie jestem by wiedizeć o czym pan pisał 10.03.07, 18:33
                              Napisał pan, że nie mam racji i to tyczyło się postów które wkleiłem.
                              Rozmawialiśmy o sytuacji w sklepie a nie konwojowaniu czy czemuś podobnemu.

                              " Co wolno ochroniarzowi
                              Prawie każdemu z nas przytrafiła się taka sytuacja. W sklepie ochroniarz
                              usiłował zatrzymać klienta, którego podejrzewał o kradzież towaru. Jeśli
                              potrafił to udowodnić, powinien wezwać policję. Do jej przyjazdu może takiego
                              klienta przetrzymać. Jeśli nie została wezwana policja, można przypuszczać, że
                              ochrona ma nieczyste intencje. Ochroniarzowi wolno użyć siły kiedy
                              niesubordynowany klient chce zdemolować chroniony obiekt. Ochronę mamy nie tylko
                              w sklepach, ale również w urzędach i przede wszystkim w bankach. Są to tzw.
                              obszary chronione. Jeśli tam ktoś usiłuje coś ukraść lub zrobić komuś krzywdę,
                              ochroniarz ma prawo użyć broni, ale musi być naprawdę pewny, że osoba taka
                              zagraża chronionemu przez niego mieniu albo ludziom.

                              Czego nie wolno ochroniarzowi
                              Nie wolno mu dokonywać kontroli osobistej. Jeśli mijając w sklepie bramkę
                              elektroniczną włączył się alarm, ochroniarz może jedynie poprosić klienta o
                              pokazanie co ma w torbie lub w kieszeniach. Klient ma prawo odmówić i zażądać
                              wezwania policji. Pracownik ochrony nie ma prawa żądać od klienta okazania
                              dokumentu tożsamości, chyba że znalazł się on w obszarze lub obiekcie
                              chronionym. Sklep do takich nie należy. Zdarza się, że sklepu pilnuje ochrona
                              nielicencjonowana. Takie osoby mogą jedynie zatrzymać klienta przyłapanego na
                              tzw. gorącym uczynku, czyli na kradzieży. "

                              Dalej pan sądzi, że taka samowolka istnieje? Rozmawiałem z Policjantem na ten
                              temat. Stwierdził to co pisałem już wcześniej. Tylko w określonych przypadkach
                              ochrona może użyć przymusu fizycznego. Samo podejrzenie o kradzież w sklepie
                              takim przypadkiem nie jest. Musiałby swoim zachowaniem zacząć stwarzać
                              zagrożenie wtedy można byłoby go zatrzymać do przyjazdu policji czy użyć środków
                              obezwładniających, ale tylko odpowiednich a nie pałką przez łeb bo mu coś
                              powiedział.

                              Pozdrawiam.
    • Gość: observer Re: chamstwo ochroniarzy w sklepach IP: 62.93.42.* 10.03.07, 16:22
      Panie Maciejczyk ambicje Pana przerastają oczywiście może się Pan wypowiadać i nie ingeruję ani w to co Pan mówi ani tego nie podważam ale posty powyższe nie powinny mieć na celu udowodnienia jak Pan jest mądry a inny są nieco mniej mądrzejsi. Przedstawił Pan swoje zdanie i ok, po co tak sie wywyższać i zajadle odnosić się do wypowiedzi innego forumowicza. Pan pisze w sposób lekko arogancki prostując być może (i to jest akurat słuszne) wypowiedzi innych ale forma daleka od grzecznych.
      • Gość: Szamil Re: chamstwo ochroniarzy w sklepach IP: *.intertele.pl 10.03.07, 16:36
        Dokłądnie zgadzam się z poprzednią osobą. Osoba mi bliska zjadła zęby na
        ochronie mienia, ochronie życia, zabezpieczeniach wszelkiego rodzaju (w sumie
        26 lat pracy) i naprawdę wie co się z czym je. Natomiast Pan Maciejczyk
        studiuje sobie na jakimś UR prawo, przeczytał 5 książek na krzyż i myśli, że
        jest alfą i omegą. Radzę zapytać się osoby kompetentnej o tą ustawe
        ochroniarską, a nie pisać jakieś bzdury typu: ochroniarz nie może nam nic
        zrobić. To taka domena Polaków chyba, że po okresie komunizmu gdzie nie można
        było podksoczyć teraz w demokracji każdy jest figo fago.
        Niestety Panie Maciejczyk jak Pan ukradnie coś w sklepie (o co pana nie
        posądzam i nie życzę) i będzie jeszcze mówił coś ochroniarzowi o wolności
        osobistej oraz podskakiwał to skończy się to dla Pana zaliczeniem parteru i
        szybkim zabraniem przez Policję. Gwarantuję Panu, że Policja i prawo będzie po
        stronie ochrony, a nie Pana.
        • Gość: mar07 typowa reakcja ochroniarza... IP: 194.126.210.* 12.03.07, 09:59
          jeśli się z nim nie zgadzasz - do parteru!!. To jest sposób odpowiedzi ochrony
          na to że ktoś się z nim nie zgadza - na glebe.
          Panowie ochroniarze - duża część z Was wykonuje swoją robotę z zaangażowaniem
          ale niestety jest część, która nie powinna pracować jako ochrona. Wydaje mi
          się, że w Waszym (pracowników ochrony a nie "mięśniaków") interesie jest
          wykluczanie takich ludzi z branży.
      • mateusz.maciejczyk Re: chamstwo ochroniarzy w sklepach 10.03.07, 18:39
        Mnie ambicje przerastają? Nie skomentuje tego.
        Jeżeli ktoś nie ma racji czy nie powinno się wyprowadzić go z błędu? W żadnym
        wypadku nie zależało mi na tym by udowadniać "jaki to mądry nie jestem". Chociaż
        prawda jest taka, że odpisuje tylko na posty o których mam jakieś pojęcie.
        Może i to wyglądało jak wywyższanie, może i nie. Nie taka była ta rola.
        Była konkretna sytuacja odpisałem na nią przyszedł pan Szamil i twierdził, że
        nie miałem racji. Jakby pan był przekonany o tym, że pewne jest to co pan
        powiedział myślę, że raczej nie ugiąłby się przed drugą osobą która nie miałaby
        racji. Proszę mi powiedzieć jak można "grzecznie" pisać a będę stosował taką
        formę. Nikogo nie obrażam więc w czym rzecz? Mam przepraszać, że ustawodawca
        napisał niezrozumiałe przepisy?
        • Gość: Szamil Re: chamstwo ochroniarzy w sklepach IP: *.intertele.pl 10.03.07, 23:49
          Nie ustawodawca złe przepisy napisał tylko ich nie rozumiesz i nie masz o tym
          zielonego pojęcia. Masz jeszcze przepełnioną głókę ideałami i regułkami z
          uczelni, a to nie to samo co życie i szybko po zakończeniu studiów dobitnie się
          o tym przekonasz.
          • Gość: Kuraiko Re: chamstwo ochroniarzy w sklepach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.03.07, 01:15
            aha Szamil, to wg ciebie ochroniarz ma prawo mnie przetrzymywać, obmacać,
            szarpać, skuć kajdankami, spałować itp. jak tylko podejrzewa kradzież?!
            ochroniarz to NIE JEST policja, a od udowadniania jest sąd. A jeśli uważacie że
            kodeks sobie, a życie sobie to życzę powodzenia:P pozdrawiam jako córka i
            siostra prawników.

            poza tym rzeczywiście natręctwo ochroniarzy wkurza... parę lat temu byłam w
            drogerii Sephora w La Defense w Paryżu. oglądałam i malowałam się testerami ile
            się dało, ochroniarze byli, ale w ogóle nie dało się odczuć ich obecności. Za
            to w podobnych sklepach w Polsce faceci snują się krok w krok:/ nikt ich nie
            nauczył, że klient śledzony to klient upokorzony = stracony.
            • Gość: Szamil Re: chamstwo ochroniarzy w sklepach IP: *.intertele.pl 13.03.07, 13:47
              "aha Szamil, to wg ciebie ochroniarz ma prawo mnie przetrzymywać, obmacać,
              szarpać, skuć kajdankami, spałować itp. jak tylko podejrzewa kradzież?!"

              Przetrzymywać nie, tylko zatrzymać do przybycia Policji, obmacywać nie mają
              prawa, szarpać to nawet Policja nie ma prawa, skuć kajdankami podczas kradzieży
              w sklepie też nie, spałowac nie - chyba, że urzyjesz siły przeciwko
              ochraniarzowi. Naprawdę rozróżniajcie co może ochroniarz a czego nie może.

              "ochroniarz to NIE JEST policja, a od udowadniania jest sąd. A jeśli uważacie
              że kodeks sobie, a życie sobie to życzę powodzenia:P pozdrawiam jako córka i
              siostra prawników."

              Znowu nie rozumiesz co pisze i o czym. Nie pisałem wcale, że ochroniarz ma
              prawa jak Policjant bo ich nie ma. Nie pisałem również, że ochroniarz może
              dokonać samosądu. Od wymierzania sprawiedliwości jest sąd i tego nie
              kwestionuje. Kodeks natomiast w sytuacji kradzieży i zatrzymania przez ochrone
              jest po stronie ochrony.

              To jest jednak wolny kraj, jak chcesz to idź do sklepu i coś ukradnij (chociaż
              osobiście Ci tego odradzam) to sama się przekonasz co wolno ochronie, a co nie.
              Tylko się nie ździw jak Ci nie pomoże na Policji, a później przed sądem to, że
              jesteś córką i siostrą prawników.
              • mateusz.maciejczyk Przykro mi, ale muszę to napisać 13.03.07, 16:10
                Szamil ile TY masz lat? Umiesz czytać ze zrozumieniem? I rozumiesz co piszesz?

                Mi zarzucałeś co innego :-) z kolei tej pani co innego. Mi mówiłeś, że może użyć
                przymusu bezpośredniego, tutaj piszesz, że nie można szarpać. Coś jest nie tak z
                tobą chyba? W przypadku kradzieży Ochroniarz musi zgłosić ten fakt policji oraz
                poinformować przestępcę o tym dlaczego został zatrzymany jak również przedstawić
                się. Nie ma prawa gościa rzucać na parter i doprowadzać go siłą na zaplecze
                (chyba, że istnieje uzasadnione zagrożenie mienia lub zdrowia). Jeżeli osoba
                podejrzana czy złodziej stwierdzi, że nie chce iść na zaplecze tylko grzecznie
                odmówi tego wówczas ochroniarz nie ma prawa go nawet do tego zmusić.
                Za to należy w każdej podobnej sytuacji zawiadomić Policję i czekać do jej
                przyjazdu. Różne rzeczy działy się na zapleczach więc proszę nie wciskać tutaj
                ciemnoty, że ten z licencją jest lepszy od tego bez. Poza samym faktem
                posiadania szerszego wachlarza uprawnień np. posiadanie broni.

                Pozdrawiam
                • Gość: Szamil Re: Przykro mi, ale muszę to napisać IP: *.intertele.pl 14.03.07, 00:15
                  "Mi zarzucałeś co innego :-) z kolei tej pani co innego. Mi mówiłeś, że może
                  użyć przymusu bezpośredniego, tutaj piszesz, że nie można szarpać. Coś jest nie
                  tak z tobą chyba?"

                  Ze mną wszystko w porządku. Przymus bezpośredni, a szarpanie to co innego.
                  Szarpać to nawet Policja nie może bo szarpać to się może jedna baba z drugą pod
                  sklepem, albo żule na stacji o dykte. Przymus bezpośredni to np. założenie
                  jakiejś dźwigni aby delikwent n ie mógł nic zrobić lub uciec.


                  "W przypadku kradzieży Ochroniarz musi zgłosić ten fakt policji oraz
                  poinformować przestępcę o tym dlaczego został zatrzymany jak również przedstawić
                  się. Nie ma prawa gościa rzucać na parter i doprowadzać go siłą na zaplecze
                  (chyba, że istnieje uzasadnione zagrożenie mienia lub zdrowia)."

                  Cały czas pisze, że trzeba to zgłosić Policji. Natomiast dlaczego jest
                  zatrzymany dana osoba oraz przedstawienie się jej to podstawa której nigdy nie
                  negowałem. Siłą ochroniarz może odpowiedzieć na siłę złodzieja czy
                  podejrzanego.

                  "Jeżeli osoba podejrzana czy złodziej stwierdzi, że nie chce iść na zaplecze
                  tylko grzecznie odmówi tego wówczas ochroniarz nie ma prawa go nawet do tego
                  zmusić."

                  Jeszcze dodaj, że trzeba złodzieja przeprosić, pocałować go w dupe, a następnie
                  wręczyć mu 1000 zł nagrody za to, że ukradł.


                  "Różne rzeczy działy się na zapleczach więc proszę nie wciskać tutaj
                  ciemnoty, że ten z licencją jest lepszy od tego bez."

                  Te różne rzeczy które się działy na zapleczach to na przykład ... ?
                  Na Izbie zatrzymań bodajże w Lublinie ostatnio oskarżyli Policjanta o to, że
                  zgwałcił dziewczynę (nawiasem mówiąc jakąś żulicę która studiuje farmacje) i
                  też można powiedzieć, że różne rzeczy się dzieją na Policji, o pobiciach nie
                  wspomnę. To jednak pojedyńcze przypadki i nie można mówić, że wszyscy
                  ochroniarze czy Policjanci są źli. To wąski margines tej grupy zawodowej, a nie
                  zdecydowana większość.

                  • mateusz.maciejczyk ja odpadam 14.03.07, 08:11
                    widzę, że kto chciał zrozumieć zrozumiał, a ty z takim poziomem ekwilibrystyki
                    lawirujesz słowem na krawędzi niczym prawdziwy "polityk" RP uciekając od jednych
                    "faktów" do drugich. Nie myślałeś o zmianie profesji?

                    Btw. chyba nigdy niczego nie trenowałeś jeżeli nie wiesz, że można się szarpać
                    obezwładniając kogoś. A założenie owej dźwigni to nie wiem z czym Ci się
                    kojarzy. Chyba z tym, że "delikwent" odwróci się, da ci rękę i powie "proszę ją
                    wykręcić bez szarpania"

                    Co do "całowania kogoś w dupę", jeżeli lubi to czemu nie? Ktoś tutaj na forum
                    pisał o rimmingu może takich osób jest więcej byleby nie publicznie (FU)?

                    Z Twoim rozumowaniem to złodzieja okradającego nasz dom można walnąć od tyłu z
                    baseballa albo zastrzelić, a co! Przecież wolno bo nam okrada i istnieje
                    zagrożenie życia bo w końcu wtargnął do domu.
                    To samo z ochroniarzami, zawsze są pewni i nieomylni co do faktu kradzieży no i
                    taka kradzież czy podejrzenie jest zaraz impulsem do użycia siły fizycznej.

                    Pisałeś też tej pani o kradzieży, może ty zrób licencje (jeżeli jej jeszcze nie
                    masz) i zatrzymaj kogoś (podejrzanego lub złodzieja) w sposób opisywany przez
                    siebie zobaczymy po czyjej stronie stanie prawo czy sąd. Tylko nie zdziw się jak
                    stracisz licencję i będziesz musiał płacić w przypadku uszczerbku na zdrowiu
                    sowite odszkodowanie. A sądu nie będzie obchodzić fakt dokonania kradzieży na 5
                    czy 50zł tylko co innego a mianowicie czy sytuacja wymagała tego by użyć
                    przymusu bezpośredniego oraz z jakiego powodu powstał wspomniany uszczerbek ;(
                    Ale co tam - Maciejczyk znów nie ma racji

                    Buziaki! Pozdrawiam
                    • Gość: Szamil Re: ja odpadam IP: *.intertele.pl 14.03.07, 10:42
                      "Z Twoim rozumowaniem to złodzieja okradającego nasz dom można walnąć od tyłu z
                      baseballa albo zastrzelić, a co!"

                      Niestety nie można a jednak powinno coś takiego być jak w stanach, ze włąsności
                      prywatnej nie można naruszyć bo można urzyć broni.

                      Ciekawe jakby Ci ktoś ryj porządnie obił, włamał się do Twojego domu, ukradł
                      coś, zgwałcił dziewczyne to czy byłbyś taki miłośnik przestępców. Szybko byś
                      zmienił punkt widzenia. Co do polityki to Ty się bardziej nadajesz bo takie
                      farmazony o prawie itp wygadujesz, że jak ulał byś pasował do polityków.
                      • mateusz.maciejczyk Re: ja odpadam 14.03.07, 12:18
                        Nie wiem jak z twoim sumieniem, ale o moje się nie martw. Miłośnik przestępstw?
                        Taki sam jak i PiSu. Więc już nie odpisuje pa

                        użyć pisze się
    • Gość: Kuraiko Re: chamstwo ochroniarzy w sklepach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.07, 01:37
      "Tylko się nie ździw jak Ci nie pomoże na Policji, a później przed sądem to, że
      jesteś córką i siostrą prawników."
      Szamil, a więc sugerujesz, że mam zamiar kraść i jeszcze straszyć rodziną?
      porażka:/ miałam na myśli to, że w domu cały czas słyszę o różnych przypadkach,
      kodeksy mam pod ręką, jak i prawnika z DOŚWIADCZENIEM. Ty też widocznie nie
      rozumiesz wypowiedzi innych. I czy Ty czasem nie jesteś seksistą?! co to za
      wypowiedź "nawiasem mówiąc jakąś żulicę która studiuje farmacje"?!!! jeśli
      dziewczyna piła, to policjant miał prawo ją zgwałcić, to go usprawiedliwia?!!
      No to widać Twoje podejście do praworządności:/

      a ochroniarze przeginają, normalni są w Empiku w Graffice - jak bramka wyje to
      nie rzucają się od razu na człowieka, tylko bez nerwów sprawdzają (bo często ta
      bramka się psuje albo reaguje na komórki)
    • Gość: Kuraiko Re: chamstwo ochroniarzy w sklepach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.07, 01:55
      Szamil, i jeszcze tak: napisałeś, że jeśli ktoś podejrzewany ucieka, to
      ochroniarz ma prawo użyć siły fizycznej. jednak nie wtedy, gdy nie posiada
      licencji. To wracając do głównego wątku, co powinna zrobić autorka postu? kiedy
      ochroniarz ją szarpał, miała go prosić o pokazanie licencji?! ciekawe co Ty byś
      zrobił w konfrontacji z dwumetrowym napakowanym wkurzonym i pewnym swego
      facetem.

      ja bym a)wzięła nogi za pas b)jeśli by mnie wkurzył i choćby "szarpał" jak
      autorkę to sama bym wezwała policję

      i to bzdura, że tylko winny ucieka. Moze zarzucisz autorce postu kradzież?! w
      sytuacji stresowej często pod wpływem impulsu się "ucieka", żeby przerwać
      właśnie stresującą sytuację. Dziewczyna miała już dosyć, może bała się, że
      facet na siłę, będzie jej udowadniał kradzież i wtedy straciłaby pewnie z
      godzinę na udowadnianie niewinności przed policjantami. A ja właśnie bym
      wezwała policję na jej miejscu, żeby utrzeć temu ochroniarzowi nosa.
    • Gość: Kuraiko Re: chamstwo ochroniarzy w sklepach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.07, 02:03
      i jeszcze mała uwaga dot. policjantów:/ kiedyś robiliśmy imprezę w centrum, w
      kamienicy. Sąsiedzi wezwali policję (zamiast najpierw zwrócić się do nas o
      ściszenie muzyki, zresztą nieważne). Policja zaczęła legitymować ludzi.
      Koleżanka poprosiła policjanta, żeby okazał swoją legitymację i on oczywiście
      tego nie zrobił, a miał obowiązek. A tą koleżankę, mimo iż była całokowicie
      trzeźwa i kulturalna, zaczął straszyć, że wezmą ją "na izbę" i "w kaftan",
      jeśli się będzie stawiać. Straszyli też mandatami, chociaż o ile mi wiadomo nie
      mieli prawa ich wypisać (nie każcie mi tłumaczyć, ale wiem że nie mieli). poza
      tym ten policjant sprawiał wrażenie pijanego:/ szkoda, że nie okazał
      legitymacji bo można by to zgłosić przełożonemu. było, minęło, ale niesmak do
      mundurowych pozostał.
      ps. mnie nie spisali, więc jestem czysta ;)
      • Gość: Szamil Re: chamstwo ochroniarzy w sklepach IP: *.intertele.pl 14.03.07, 10:37
        Kuraiko ja nie pisałem, że Policjant może zgwałcić jakieś pijane dziewcze.
        Tylko na razie go nie skazali. To że dostał sankcje za damski ch... to nic nie
        znaczy. Zresztą przełożony tego policjanta powiedział, że jest słowo przeciwko
        słowu. Ani ja ani Ty nie wiemy co się tam stało ale byłbym skłonny uwierzyć
        jednak wersji policjanta. Ty wierz tej dziewczynie.


        "to bzdura, że tylko winny ucieka. Moze zarzucisz autorce postu kradzież?! w
        sytuacji stresowej często pod wpływem impulsu się "ucieka", żeby przerwać
        właśnie stresującą sytuację. Dziewczyna miała już dosyć, może bała się, że
        facet na siłę, będzie jej udowadniał kradzież i wtedy straciłaby pewnie z
        godzinę na udowadnianie niewinności przed policjantami. A ja właśnie bym
        wezwała policję na jej miejscu, żeby utrzeć temu ochroniarzowi nosa."

        Pan "Czuczu" zabójca z Wołomina też pewnie pod wpływem stresu wyjął skorpiona i
        chciał odstrzelić łeb Policjantowi ? Piszesz, że Ty byś wezwałą Policje -
        brawo, gratulacje i o to chodzi. Ktoś kto jest niewinny nie ucieka przed
        ochroniarzem ze sklepu.

        Kuraiko Ty i Maciejczyk na siłe udawadniacie, że jest prawo które na nic nie
        pozwala ochronie i to złodziej jest Panem życia i śmierci. Skoro tak jest to po
        co taki zawód wymyślono jak ochroniarz ?
        Jesteście tacy sami jak te gady które na internecie wypisują, że po zabiciu
        przez policjanta zabójcy z Wołomina powinno ukarać się Policjanta. Powinien
        strzelać w nogi bo takie jest prawo. Czy któreś z was jednak znalazło się w
        sytuacji zagrażającej życiu jak ktoś do was z pistoletu mierzy? Napewno nie.
        Tak samo piszecie o ochronie która łapie szumowiny kradnące w sklepach i całe
        prawo byście nagieli tylko w strone złodzieji. Typowe odruchy adwokackie.
        Powiem wam więcej dzięki takim jak wy w Polsce jest przestępczość bo ludzie wam
        podobni naginają reguły i prawa dotyczące przestępców.
        • mateusz.maciejczyk Szamil a ja ci powiem 14.03.07, 12:38
          Żebyś się odwalił bo chyba nie wiesz co piszesz, a jak raz jeszcze napiszesz że
          dzięki mnie w Polsce istnieje przestępczość to spotkamy się w sądzie. Gwoli
          wyjaśnień nie życzę sobie tego. Nigdy nic nie ukradłem, nie byłem paserem tak
          samo jak nie popełniłem przestępstwa sumienie mam czyste jak łza. A Ty gości
          zacznij myśleć przed następnym napisaniem czegokolwiek, bo może i z bronią palną
          przyłożoną do głowy się nie spotkałem, ale z innym narzędziem zagrażającym życiu
          i owszem.
          Prawo jest po to żeby je przestrzegać, niewiedza nie jest wytłumaczeniem.
          Ochroniarz popełnia tak samo przestępstwo w przypadku użycia przymusu
          bezpośredniego w okolicznościach które mu na to nie pozwalają i odpowiada karnie
          tak jak przestępca kradnący mienie. Kuraiko dobrze napisała to nie ochroniarz
          jest od wydawania orzeczeń tylko Sąd. Niestety albo stety samosądy się skończyły
          już kilka wieków temu.

          Apropo Policjantów połowa jak nie zdecydowana większość to ludzie niekompetentni
          tak samo jak Ochroniarze. Co nie zmienia faktu, że nigdy nie broniłem Michała
          Gruszczyńskiego - Gruchy.

          Powód wymyślenia tego zawodu był taki sam jak powód wymyślenia zawodu strażników
          miejskich.

          "Czy któreś z was jednak znalazło się w sytuacji zagrażającej życiu jak ktoś do
          was z pistoletu mierzy?"

          A czy Ty się spotkaleś?

          " Tak samo piszecie o ochronie która łapie szumowiny kradnące w sklepach i całe
          prawo byście nagieli tylko w strone złodzieji."

          Zacznij czytać posta raz jeszcze i drugi, trzeci może zrozumiesz. Ochroniarz
          może zatrzymać osobę podejrzaną o kradzież a nie brać ją na siłę na zaplecze. To
          czy ukradła czy nie zrewiduje Policja a wyrok wyda Sąd. Ty się z tym nie
          zgodziłeś na samym początku. Więc przepraszam, jeżeli to dla ciebie jest
          naginanie prawa :(
        • Gość: Kuraiko Re: chamstwo ochroniarzy w sklepach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.07, 14:42
          no comment

          ale jednak dwa commenty: jeśli porównujesz dziewczynę którą zestresował
          ochroniarz do zabójcy z Wołomina, to chyba masz niedobrze w głowie :/ ja na ten
          temat nie będę się wypowiadać, bo wiem tylko, że tam jakieś porachunki były i
          zabójca w końcu sam został zabity. A jakie były okoliczności to nie wiem i nie
          obchodzi mnie to.

          zastanów się, zanim zaczniesz szkalować obcych ludzi na forum publicznym. jeśli
          ja uważam, że ochroniarz czy policjant nie mają prawa do tego czy tamtego, to
          nie oznacza, że sama mam zamiar łamać prawo.

          goodnight&goodluck
Inne wątki na temat:
Pełna wersja