Gość: upowiec ciekawostka - "Rodzima wiara ukraińska" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.05, 13:57 www.toporzel.gower.pl/teksty/halinaf.html Odpowiedz Link Zgłoś
piotrzr Re: ciekawostka - "Rodzima wiara ukraińska" 17.10.05, 16:45 Witam - ciekawostka,ciekawostką a artykulik rzeczywiście ciekawy, opatrzony licznymi odnośnikami... Ja jako typowy sceptyk troche sie krzywię na bajkowość niektórych stwierdzeń, w tym kalendarza ukraińskoo-pogański, leksykon bóstw czy aluzje jakoby Ukraińcy wywodzili od Scytów /jako żywo przypominające rzekomo sarmackie pochodzenie polskiej szlachty/. No i przypominający trochę tom Jasienicy bodaj pt "Słowiański rodowód". Ale może być :) - Na Forum Bircza widzę kilka ciekawych postów , w tym ciąg dalszy wspomnień tamtejszego parocha - już o latach powojennych Odpowiedz Link Zgłoś
piotrzr kijowska wystawa Batory, Chmielnicki i inni 17.10.05, 16:48 Ciekawy anons ukazał się w przedostatnim Tygodniku Powszechnym tygodnik.onet.pl/1548,1252322,0,378193,dzial.html Portret na Ukrainie, portret Ukrainy W kijowskim Muzeum Narodowym oglądać można wizerunki królów polskich, kolejnych carów Rosji, metropolitów Kijowa, Sapiehów, Potockich, Repninów... Powstała galeria najważniejszych postaci z dziejów Ukrainy, ale też Polski, Litwy, Białorusi i Rosji. W kijowskim Muzeum Narodowym oglądać można wizerunki królów polskich, kolejnych carów Rosji, metropolitów Kijowa, Sapiehów, Potockich, Repninów... Powstała galeria najważniejszych postaci z dziejów Ukrainy, ale też Polski, Litwy, Białorusi i Rosji. Zgromadzono tu blisko 330 dzieł - obrazów i grafik - ze zbiorów muzealnych i bibliotecznych z całej Ukrainy. Intrygujący jest sam pomysł zgromadzenia obok siebie tak różnych postaci, nie mówiąc już o haśle, pod jakim to uczyniono: „Ukraiński portret XVI-XVIII w.”. Pewnym wyjaśnieniem jest deklaracja organizatorów: pod tą nazwą rozumieją zarówno portrety Ukraińców i przez Ukraińców wykonane, jak i inne powstałe na ukraińskich ziemiach, i to w dzisiejszym ich kształcie. Rozróżnienia te, jak i samą „ukraińskość”, traktować należy bardzo umownie. Tak naprawdę jest to przegląd spuścizny pozostawionej przez różne nacje, które zamieszkiwały te ziemie. Co więcej, jest to pierwsza wystawa na Ukrainie pokazująca całe dziedzictwo zgromadzone na jej obszarze - zarówno na ziemiach Ukrainy centralnej i wschodniej, długo pozostających pod władzą Rosji, jak i w jej części zachodniej, będącej od końca XVIII wieku częścią Austro--Węgier, a później II Rzeczypospolitej. Przy tej okazji warto zapytać o rozumienie ukraińskiej kultury: co jest w jej obręb wpisywane, co zaś spychane na margines? I o stosunek do I Rzeczypospolitej, z której dziejami większość zgromadzonych eksponatów jest związana: czy jest to wspólne dziedzictwo Białorusinów, Litwinów, Polaków i Ukraińców, czy też poszczególne nacje będą z niego destylowały jedynie to, co uznają za „czysto narodowe”? To problem trudny nie tylko dla Polaków, chętnie uznających dziedzictwo Rzeczypospolitej za swoją własność. To kłopot także ukraiński. Wciąż żywa jest tradycja wpisywania całego dorobku czasów Rzeczypospolitej do kultury ukraińskiej pojmowanej w „etnicznych” kategoriach albo - to biegun przeciwny - usuwania znacznej jego części na margines jako kultury narzuconej, dzieła kolonizatorów. Ale jest też trzecia droga, propagowana m.in. przez krąg historyków związanych z prof. Jerzym Kłoczowskim; wedle nich mówić się powinno o Rzeczypospolitej Czworga Narodów. W przypadku kultury tam powstającej należałoby zapewne, wzorem litewskiego historyka Zigmantasa Kiaupy, sięgnąć po określenie „klub współwłaścicieli”. Ten sposób myślenia jest obecny na wystawie, pojawia się nawet termin „portret polsko-litewsko-białoruski”. Przy czym ów „klub” trzeba by, chcąc nie chcąc, rozszerzyć o jeszcze jednego członka: Rosję. Pamiętajmy, że na Ukrainie pytania takie można stawiać otwarcie od niedawna. Dlatego dzieje XVI-XVIII wieku, inaczej niż w Polsce, są tutaj tematem żywych dyskusji wykraczających daleko poza akademickie debaty. Pytania o powstanie kozackie, o Chmielnickiego i jego decyzje, w tym o podpisanie ugody perejasławskiej oddającej Kozaczyznę pod zwierzchnictwo cara Rosji, czy o Iwana Mazepę i jego antyrosyjskie sojusze, przeplatają się ze sporami o dzisiejsze wybory Ukraińców. Trudno o nich zapomnieć, oglądając powieszone obok siebie portrety obu hetmanów. Ich obecność na wystawie świadczy o odpominaniu historii i rehabilitowaniu tradycji skazanych przez długie lata na niebyt. Takich przypomnień jest więcej. W jednej z sal znalazły się portrety metropolitów kijowskich i przełożonych Ławry Kijowsko-Peczerskiej. Te duże, reprezentacyjne obrazy, powstałe w większości w warsztacie malarskim działającym właśnie w Ławrze, przypominają o innej tradycji, religijnej, ale też kulturowej - o czym świadczy wizerunek Petra Mohyły, założyciela sławnej Akademii. To także tradycja artystyczna, a same obrazy przypominają aplikacje wykonane z cennych, różnobarwnych tkanin i są może najbardziej oryginalnymi pracami spośród pokazanych w Kijowie. Organizatorzy podjęli trud przywracania także innej historii - historii poszczególnych obiektów. Przywołują ich pochodzenie, nazwiska posiadaczy, nazwy dworów i pałaców, w których były przechowywane, czasem nawet nazwiska kolekcjonerów - jak Pawlikowscy z Medyki. To dopiero początek, a informacje są szczątkowe. Jedynie w przypadku cyklu portretów rodziny Wiśniowieckich, które już pod koniec XIX wieku znalazły się w zbiorach kijowskich, szerzej przypomniano ich dzieje. Jednak bez sumiennego prześledzenia losów tych obrazów nie uda się odtworzyć specyficznej tkanki kulturowej ukraińskich ziem. Jest to istotne nie tylko dla samych Ukraińców, ale też dla innych współposiadaczy dziedzictwa Rzeczypospolitej. /…/ Wystawa świadczy o czymś jeszcze: o stanie zachowania tego dziedzictwa, o ogromnych zniszczeniach dokonanych w czasach komunistycznych, zwłaszcza na Ukrainie wschodniej i centralnej. Portrety pochodzące z ziem przyłączonych do ZSRR w 1939 roku ilościowo dominują. Tam bowiem, mimo okrucieństw czasów II wojny i zniszczeń powojennych, dzięki muzealnikom ocalało wiele. Dzieje ochrony to jeszcze jedna historia, którą należy opowiedzieć. Ale to temat na kolejną wystawę. Odpowiedz Link Zgłoś
wolf_wwa Polacy na Grodzienszczyznie 18.10.05, 19:41 Witam Z braku czasu nie zapoznalem sie jeszcze z caloscia tekstu o "starozytnosciach ukrainskich". Lektura przedmowy nastraja mnie jednak dosyc sceptycznie. Moze jest to moje skrzywienie w strone "ruskiej wiary"? Zapoznalem sie za to z tekstem z "Tygodnika". Sprawy zwiazane z dziedzictwem Rzeczyposplitej zasluguja, tak sadze, na kilka postow. Z prawdziwa przyjemnoscia przeczytalem ponizszy fragment. "Ale jest też trzecia droga, propagowana m.in. przez krąg historyków związanych z prof. Jerzym Kłoczowskim; wedle nich mówić się powinno o Rzeczypospolitej Czworga Narodów. W przypadku kultury tam powstającej należałoby zapewne, wzorem litewskiego historyka Zigmantasa Kiaupy, sięgnąć po określenie „klub współwłaścicieli”. Ten sposób myślenia jest obecny na wystawie, pojawia się nawet termin „portret polsko-litewsko-białoruski”. Przy czym ów „klub” trzeba by, chcąc nie chcąc, rozszerzyć o jeszcze jednego członka: Rosję" Czy nie uwazacie ze zbyt "etniczne" pojmowanie wytworow kultury to podejscie rodem z XX wiecznych totalitaryzmow? Szczegolnie gdy patrzymy na tak wielonarodowy twor jakim byla I Rzeczpospolita. Jak zakwalifikowac na przyklad dziela powstale w kregu wielmozow ruskich, bedacych juz katolikami. Przyznam, ze trudno mi rozpisywac sie na ten temat, poniewaz w sprawach historii sztuki nie czuje sie zbyt pewnie. Chetnie natomiast zapoznam sie z Waszym zdaniem. Do linkowanych tekstow dolacze dzis wyszperany niedawno w necie tekst dotyczacy tozsamosci narodowej Polakow na Grodzienszczyznie. Jak widac z wynikow trwajacych okolo 10 lat badan tamtejsi Polacy nie sa grupa jednorodna, a ich poczucie tozsamosci przybiera rozne formy. "My tut dawno żyjemy z tymi, oni taki niedrenny naród, ten ruski, który żył tutaj na Białorusi. To oni szczytajo sie Biełarusy. No, my już wyznanie majem katolickie, to my już Polaki szczytajem sia. [É] Tutaj były wszystkie ruskie, poźniej zaczęła już ta, katolicyzm I dużo przepisało sie tych ruskich na polska wiara. I od tego czasu zostali się tutaj Polaków dużo" "Cyganie chrzczony w kościele. Oni toże Poliaki" "Im więcej rozmawiamy, tym silniejsze mam poczucie, że moja rozmówczyni jest Białorusinką, więcej: Białorusinką świadomą, z wyboru i patriotką Białorusi. Słyszę od niej refleksje, których nie wypowiedziałby żaden "katolik-polak" ani "Polak-kresowiak". Na przykład: "Mnie na przykład bardzo podoba się literaturny ten język biełaruski, mnie podoba się. [É] A toÉ ja po białorusku, pani, dobrze? Mnie lżej tak będzie. [É] Tak wot, Biełarusy, isnawali jany tut z dauna. U czasy jaszcze Wielikaha Kniastwa Litouskaha biełaruska była dzierżaunaj mowaj, ot. [É] A potym uże [É] bolsz stali da polskaj źwiertacca, [É] i wsio, wsio na polskaj mowie, pa hetamu wsio znikła, za to i stracilisia Biełarusy. Stali prosta tutejszymi. I stali tutejszymi" elektrownia.ornak.com/pl/site/kresy_druga_rzeczpospolita/narody/polak_tozsamosc_kresy_2000 Goraco zachecam do lektury R. Odpowiedz Link Zgłoś
piotrzr Refleksje.... 21.10.05, 17:20 wolf_wwa napisał: > Sprawy zwiazane z dziedzictwem Rzeczyposplitej zasługuja, tak sadze, na kilka postow. Jestem tego samego zdania - przy czym nie podzielam w całości poglądów wyrażonych w przytoczonym cytatcie. Bo na dobrą sprawę ileż to narodowości /w dzisiejszym tego słowa znaczeniu/ składało się na ludność Wielkiego Księstwa Litewskiego - Polacy, Rusini /licząc w ich skład przodkow dzisiejszych Rosjan, Ukraińców,Bialorusinów/, Niemcy , przodkowie dzisiejszych Łotyszy, Estończynków , Litwini /czyli chyba ówcześni Żmudzini/,Żydzi, Tatarzy litewscy itd . A ileż to narodowości było w Królestwie - też niezla wyliczanka... Faktem jest że w I Rz-plitej rolę wiodącą mieli Polacy, Rusini i Litwini. Może więc lepiej pozostać przy dość umownym /i ukutym chyba przez Jasienicę/ ale historycznym już terminie Rzeczpospolitej Obojga Narodów ??? Pytasz : > Czy nie uwazacie ze zbyt "etniczne" pojmowanie wytworow kultury to podejscie > rodem z XX wiecznych totalitaryzmow? Szczegolnie gdy patrzymy na tak > wielonarodowy twor jakim byla I Rzeczpospolita. Jak zakwalifikowac na przyklad > dziela powstale w kregu wielmozow ruskich, bedacych juz katolikami. Nie tylko - wspominałem tu wielokrotnie malarstwo ruskie kościołów Krakowa, sandomierza, Lublina - to już były dzieła ponadnarodowe, swoiste łaczniki kulturowe :) A jak zakwalifikować malarstwo ikonowe z pracowni polskiego rodu Bogdańskich /tworzyli na przełomie 19/20 wieku w Galicji/ - fakt że było to malarstwo usługowe ktorego proces tworzenia nie mial nic wspólnego ze staroruskim /czy bizantyńskim/uświęconym procesem "pisania Ikon" . Wydaje mi się że wspomniane przez ciebie wytwory kultury nie tylko nie były "etnicze" ale często wręcz łącznikami narodów i kultur - taką rolę przecież spełniały sanktuaria maryjne Galicji - ot takie chociażby Jasliska - gdzie na pielgrzymkach spotykali się unici z Galicji i dzisiejszej Słowacji, katoliccy Cyganie /a tak a tak - tamtejszy obraz MB był wręcz zwany Madonną Cygańską/ i Polacy . Linkujesz Grodzieńszczyznę - ciekawy temat- chociaż trudny dla mnie do skomentowania. Dziś wspomnę jeszcze o przykrym temacie naglosnionym przez media - o wydaleniu z Polski ukraińskiego chłopca-ucznia gimnazjum wraz z matką-Ukrainką wdową po obywatelu polskim. Po 16-letnim pobycie w Polsce bezduszni urzednicy uznali pobyt tych ludzi w Polsce za nielegalny. Incydent wydawać by się mogło incydentalny - ale symptomatyczny dla polskiej biurokracji . Jak znajdę coś więcej na ten temat to tu napiszę/. Pozdrawiam serdecznie i żegnam sie na trochę dłużej - może w okolicach 1 listopada uda mi sie tu zaglądnąć :) Odpowiedz Link Zgłoś
darino "Upamiętnijmy Ukraińców" 27.10.05, 08:22 "Otwarcie Cmentarza Orląt we Lwowie i upamiętnienie kilka dni temu Polaków pomordowanych w Hucie Pieniackiej na Wołyniu to wielkie kroki Ukraińców w dziele pojednania z Polakami. Czas na naszą odpowiedź - pisze Łukasz Adamski Historia Huty Pieniackiej jest w Polsce raczej mało znana, choć zagłada tej polskiej wsi na Wołyniu to jeden z symboli wojennych czystek etnicznych. 28 lutego 1944 r. oddziały ukraińskiej dywizji SS Galizien oraz Ukraińcy z pobliskich wiosek napadli na Hutę Pieniacką mordując jej mieszkańców. Na ponad tysiąc mieszkańców Huty ocalało około 170. Jak oceniają historycy, ogółem w rzeziach wołyńskich w latach 1943-44 zginęło ok. 60 tys. Polaków i kilkanaście tysięcy Ukraińców. Bardziej znana jest oczywiście historia Cmentarza Orląt, gdzie leżą żołnierze polegli w polsko-ukraińskiej wojnie o Lwów (1918-19). Odbudowie a potem oficjalnemu otwarciu tej nekropolii sprzeciwiało się wiele wpływowych środowisk lwowskich obawiających się, iż Cmentarz Orląt stanie się symbolem polskich aspiracji do dawnych kresów wschodnich. Jeszcze 2,5 roku temu Ukraińcy nie kwapili się do wspólnych z Polakami obchodów 60. rocznicy rzezi na Wołyniu. Co się takiego zatem stało, że po latach sporów Cmentarz Orląt w końcu oficjalnie otwarto a kilka dni temu odsłonięto na Ukrainie pomnik w postaci krzyża i tablic z nazwiskami ofiar z Huty Pieniackiej? Kresy czyli Ukraina Zachodnia Lata 90. zapamiętaliśmy jako czas intensywnych kontaktów prezydentów Aleksandra Kwaśniewskiego i Leonida Kuczmy i bliskiej współpracy Warszawy i Kijowa. Do Polski licznie przyjeżdżali (i przyjeżdżają) Ukraińcy, aby studiować lub pracować; na Ukrainę pociągnęli polscy przedsiębiorcy. No i pamiętna wizyta Jana Pawła II na Ukrainie w 2001 r. W tej beczce miodu była łyżka dziegciu - zasadniczo odmienne widzenie historii Ukrainy Zachodniej. Składa się ona z dwóch części, przed wojną należących do Polski: Wołynia (do 1918 r. w zaborze rosyjskim) i Galicji Wschodniej, teraz nazywanej Hałyczyną (Galicją), która przed I wojną światową była austriacka. W Polsce powszechnie uważa się, że przez naszą wielowiekową obecność na tym obszarze ziemie te stały się wieloetniczne, a zarazem polskie - w sensie państwowym. Najczęściej powtarzana teza ukraińska brzmi: Hałyczyna to odwiecznie ukraińska ziemia, która była przez Polskę okupowana, kolonizowana i upodlana. Pośrednim efektem takiego myślenia był spór o oficjalne otwarcie Cmentarza Orląt, a także brak wspólnych konkluzji historyków co do genezy rzezi wołyńskiej. Mordy na Wołyniu wielu badaczy ukraińskich tłumaczy wcześniejszą polityką II Rzeczypospolitej wobec Ukraińców (wojną z Zachodnioukraińska Republiką Ludową - 1918-1919 r., a potem przymusową polonizacją Ukraińców - obywateli polskich ). A także tym, że mieszkańcy polskich wsi na Wołyniu przebywali na "etnicznie niepolskim terytorium". Z polskiego punktu widzenia to relatywizacja zbrodni. Zachodnia i Wschodnia Ukraina Kiedy w 1991 r. Ukraina uzyskała niepodległość okazało się, że mieszkańcy jej zachodniej części czują się w nowym państwie obco. Ich wpływy w Kijowie były znikome - na palcach jednej ręki można policzyć wpływowych ukraińskich polityków wywodzących się z Galicji. Na dodatek władze w Kijowie nie chciały zająć się nadzwyczaj ważną dla zachodnich Ukraińców kwestią przyznania uprawnień kombatanckich żołnierzom Ukraińskiej Powstańczej Armii, powołanej podczas II wojny światowej partyzantki, która stała się masową formacją walczącą z Sowietami, Polakami i Niemcom o niepodległe państwo ukraińskie. Część jej oddziałów była zaślepiona szowinizmem i polonofobią, ale nie dotyczyło to całej UPA. Dla zachodnich Ukraińców UPA była tym, czym dla Polaków AK. Walki z UPA, przez którą przewinęło się do 400 tys. Ukraińców trwały do lat 50. Władze sowieckie brutalnie pacyfikowały wsie, rozstrzeliwano inteligencję, kościół grekokatolicki został zdelegalizowany i musiał zejść do podziemia. UPA walczyła też w Polsce, w której ukraińskie dążenia do niepodległości zdławiono ostatecznie w 1947 r. podczas akcji "Wisła" polegającej na wysiedleniu przeszło 150 tys. Ukraińców z południowo-wschodniej Polski na Ziemie Odzyskane. Mimo tych okrutnych represji Galicja pozostała najmniej zsowietyzowaną częścią Ukrainy, jedyną, w której język ukraiński pozostał w masowym użyciu. Zresztą zachodni Ukraińcy są tak podobni do Polaków: religijni, patriotycznie nastawieni. Gdy w 1991 r. "wybuchła" niepodległa Ukraina Galicjanie myśleli, że państwo to będzie odpowiadać ich wyobrażeniom o państwie narodowym typu środkowoeuropejskiego. Tymczasem władze w Kijowie nie przyznały uprawnień kombatanckich weteranom UPA, choć wielu z nich jest w skrajnej nędzy żyjąc z emerytur rzędu 250 zł. - Niech najpierw każdy weteran UPA udowodni, że nie brał udziału w zbrodniach - mówiła wiosną premier Julia Tymoszenko. Galicjanom, którzy nie znaleźli zrozumienia we własnym kraju, psychologicznie było niezwykle ciężko uświadomić sobie, że w historii ich walki o niepodległą Ukrainę jest wiele trudnych i kontrowersyjnych momentów. Oliwy do ognia dolewało to, że polskie starania o otwarcie cmentarzy wspierali politycy rządzący w Kijowie wywodzący się ze wschodniej, zrusyfikowanej Ukrainy. Ich wiedza o dziejach najnowszych bierze się z radzieckiej historiografii potępiającej w czambuł "nacjonalistów" z UPA i sławiącej historię bratniej Rosji. Ludzie z ekipy prezydenta Kuczmy najczęściej nie tylko nie wiedzieli, o co chodzi w sporze o Wołyń, czy o Orlęta, ale w ogóle nie znali historii Zachodniej Ukrainy. Lody stopniały dzięki "Pomarańczowej rewolucji". Jej przywódca Wiktor Juszczenko, polityk nastawiony propolsko i prozachodnio, zyskał na zachodniej Ukrainie ok. 90-proc. poparcie choć pochodzi z Ukrainy wschodniej. A nieufność wobec Polski, która zdecydowania wsparła Ukraińców w walce o wolność i demokracje, chyba ostatecznie prysła. Jak powinniśmy odpowiedzieć Cieszę się więc, że sprawa Orląt i Huty Pieniackiej została załatwiona. Teraz jednak pora zastanowić się, jak na te ukraińskie gesty odpowiedzieć. W 1989 r. Senat RP przeprosił za akcję "Wisła". Później przeprosiny te zostały powtórzone w 2002 r. podczas obchodów 55. rocznicy akcji "Wisła". Teraz po ukraińskich gestach sprawą pierwszorzędną jest jak najszybsze upamiętnienie martyrologii Ukraińców w Polsce. Odpowiednikiem Huty Pieniackiej jest wieś Pawłokoma na Rzeszowszczyźnie, gdzie w 1945 r. w akcie zemsty za zabicie kilku Polaków oddział AK wymordował jej ukraińskich mieszkańców - wg polskich źródeł od 120 do 150, wg. ukraińskich 365, w tym dzieci i kobiety. Powinniśmy chyba również w podręcznikach historii mocniej przedstawiać ukraiński a także litewski czy białoruskiej punkt widzenia na sprawy dawnej Rzeczypospolitej. Tak czyni m.in. lubelski Instytut Europy Środkowo-Wschodniej. Chodzi o pokazywanie również ich wizji historii ziem, które my nazywamy Kresami Wschodnimi, a oni Białorusią, Litwą i Ukrainą. Marzy mi się też gest jeszcze szlachetniejszy: poparcie ze strony Polaków dla starań Galicjan o uznanie uprawnień kombatanckich żołnierzy UPA. Byłaby to wielka oznaka szacunku wobec byłych przeciwników, którzy dziś w nędzy." serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34181,2987194.html Odpowiedz Link Zgłoś
piotrzr Re: "Upamiętnijmy Ukraińców" 27.10.05, 18:43 Witam - wracam do dyskusji . Dziękuję Darino za cieakwy cytat - pozwalam sobie powtórzyć ciekawszy fragment : Teraz po ukraińskich gestach sprawą pierwszorzędną jest jak najszybsze upamiętnienie martyrologii Ukraińców w Polsce. Odpowiednikiem Huty Pieniackiej jest wieś Pawłokoma na Rzeszowszczyźnie, gdzie w 1945 r. w akcie zemsty za zabicie kilku Polaków oddział AK wymordował jej ukraińskich mieszkańców - wg polskich źródeł od 120 do 150, wg. ukraińskich 365, w tym dzieci i kobiety. Powinniśmy chyba również w podręcznikach historii mocniej przedstawiać ukraiński a także litewski czy białoruskiej punkt widzenia na sprawy dawnej Rzeczypospolitej. Tak czyni m.in. lubelski Instytut Europy Środkowo-Wschodniej. Chodzi o pokazywanie również ich wizji historii ziem, które my nazywamy Kresami Wschodnimi, a oni Białorusią, Litwą i Ukrainą. Marzy mi się też gest jeszcze szlachetniejszy: poparcie ze strony Polaków dla starań Galicjan o uznanie uprawnień kombatanckich żołnierzy UPA. Byłaby to wielka oznaka szacunku wobec byłych przeciwników, którzy dziś w nędzy." I słowa komentarza - na w miarę obiektywne, wolne od uprzedzeń podejście do UPA w Polsce raczej bym nie liczył - poczucie krzywd/ prawdziwych lub wyimaginowanych/ , stereotypów wobec żołnierzy tej formacji jest w Polsce zbytr wielkie. Niedawno od wycieczkowicza /człowieka młódego/do Lwowa /nieświadomego mych poglądów/ usłyszałem komentarz - "A wiesz na łyczakowie budują pomnik tych bandytów z UPA, i to tak blisko grobów naszych bohaterów , jeszcze im mało że tylu Polaków wymordowali" Myślę sobie i zadaję pytanie np czy możliwe byłaby publikacja w Polsce "Litopisów UPA" dostępnych np na internecie w wersji angielskiej, czy mozliwe byłoby zrozumienie że UPA tak jak AK czy WIN walczyła za niepodległość /tylko widoczną z "drugiej strony lustra"/ ??? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darino rabacja chłopska 1846 +++ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.05, 23:00 Przeczytałem wczoraj wywiad z dr Włodzimierzem Bernackim - historykiem doktryn politycznych. Rozmowa dotyczyła głównie konserwatyzmu galicyjskiego, ale zainteresował mnie inny fragment: "Trzeba jednak sobie uświadomić, że rabacja galicyjska pozostawiła w świadomości ówczesnych Polaków potworny uraz. Nota bene dwa lata później pojawiło się kolejne zagrożenie - wśród galicyjskich Rusinów rozpoczął się ruch zbierania podpisów za podziałem Galicji na część polską i ruską. GK. Krótko mówiąc, galicyjscy patrioci zawiedli się na współziomkach ? Tak, zostali zdradzeni. Zresztą niektórzy przewidzieli to wcześniej. Na przykład Franciszek Smolka, liberał, uczestnik wcześniejszych spisków. odmówił współpracy z powstańcami, słusznie przewidując, że sprawy narodowej nie poprą ani żywioł ruski, ani pozbawione patriotycznej świadomości chłopstwo." Zainteresował mnie ten ruch zbierania podpisów za rozdziałem Galicji - moglibyście naprowadzić mnie na jakieś źródła na ten temat ? Odpowiedz Link Zgłoś
wolf_wwa Jeszcze o dialogu... 30.10.05, 22:26 Witam Forumowiczow Mam nadzieje, ze nie macie mi za zle chwilowej "niemocy tworczej";) Dzisiejszy post nie dotyczy sytuacji w Polsce, czy szerzej w naszej czesci Europy. Jest to tylko krotka wzmianka dotyczaca wydarzen w odleglej Ameryce. Dzieki lekturze tego tekstu dowiedzialem sie, ze w roku przyszlym Benedykt XVI ma zamiar odwiedzic Konstantynopol. Taka wizyta bylaby cenna dla dialogu. Co prawda prymat Patriarchy Konstantynopola ma charakter honorowy, a i wiernych nie ma duzo, ale samo znaczenie Konstantynopola w historii Kosciola Wschodniego jest nie do przecenienia. "Podczas sesji zostały omówione ważne wydarzeniach w dwustronnych relacjach na przestrzeni ostatniego półrocza, a także nadzieje związane z planowaną na przyszły rok wizytą Benedykta XVI w Konstantynopolu" www.bialorus.pl/index.php?Rozdzial=Wiadomosci&&wiecej=10011 Pozdrawiam R. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: diakon Piotr wywiad z gr.kat. biskupem wrocławsko-gdańskim IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 02.11.05, 04:10 info.wiara.pl/index.php?grupa=4&art=1129923772 Odpowiedz Link Zgłoś
piotrzr refleksje .... 02.11.05, 16:36 Witam serdecznie ! Pozwolicie,że odniosę sie w sposób oczywiście subiektywny :) do postów Darina, Radka i ks. Piotra /tu narazie krotko - bo wywiadu jeszcze nie rozczytałem :( / Darino wspominał rok 1846 i 1848 - było to kiedyś tematem moich postów - bardziej w celu wyjasnienia antagonizmów polsko-ukraińskich poprzez odniesienie sie do rabacji galicyjskiej. Dąsy historyków wobec "niepatriotycznie" nastawionych chłopów galicyjskich wydają mi sie trochę dziwne - to tak jak historyk teksańskich dziwiłby się ,że Murzyni z plantacji nie popierali Południowców w wojnie domowej . Szlachta roku 1846 jeśli chciała walczyć to przecież o Rzeczpospolitą szlachecką a nie o wolność "naszą i waszą" "chłopską i szlachecką". O głosach separytystycznych czy raczej o dązeniach do autonomii Rusinów roku 1848 nie słyszałem. Być może można by to odnieść do następstw przemarszu carskiego korpusu ekspedycynego Paskiewicza przez Galicję na Węgry - gdy batiuszka - car Mikołaj I udzielał wsparcia swemu CK odpowiednikowi ??? Radek pisze o dialogu - własnie dzisiaj słyszałem w radiu wypowiedziedżi m.in ks.prof. Klingera z której wynikało ,że Katolikowi Niemieckiemu łatwiej będzie dogadać się z Prawosławiem - które ponoć nasladowało sposoby dzialania Luteran i katolikow niemieckich - poprzez zarządzanie Kościołen w systemie synodalnym a nie patriarchalnym ?? Nie potrafię tego wyjaśnić - może ktoś z was spróbuje ??? Co do linku ks. Piotra - zdziawił mnie tytuł linkowanego wywiadu "czy greckokatolik to katolik" - zastanawia mnie wyrażenie "greckokatolik" - czy to "lapsus" językowy czy jakaś nowa forma gramatyczna ?? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
piotrzr "Nikifor" 02.11.05, 18:16 Dzisiaj jeszcze krotka wzmianka - dzięki mojej Lepszej Połowie stałem się posiadaczem dvd pt "Nikifor" dolączonego do "babskiego" magazynu "olivia" nr 11/05. Odpowiedz Link Zgłoś
wolf_wwa Ustroj Synodalny 02.11.05, 21:54 Jak zwykle serdecznie witam:) Trudno powiedziec czy w wiekszym stopniu dialogowi sprzyjac bedzie fakt iz w Cerkwi rosyjskiej panowal przez dlugi czas ustroj synodalny, czy tez brak uprzedzen do niemieckiego katolicyzmu? Moze po trosze i jedno i drugie? Faktem jest jednak, ze ustroj synodalny byl wprowadzony w Cerkwi rosyjskiej wlasnie pod wplywem niemieckim. Ustroj ten utrzymywal sie zreszta dosyc dlugo, wprowadzony zostal w 1721 roku, ale juz od 1700 nie bylo w Rosji Patriarchy. Car obawial sie raskolnikow wiec uznal ze lepiej bedzie jezeli Kosciolem bedzie zarzadzac nie jeden duchowny a wieksze cialo. Moglo tez chodzic o to by Cerkiew stala sie jeszcze jedna czescia panstwa. Sam sklad Synodu tez byl ciekawy. Oprocz Biskupow (z tego co pamietam trzech) w jego sklad wchodzili przelozeni klasztorow i przedstawiciele zwyklego kleru, cialo to reprezentowalo wiec caly przekroj duchowienstwa. Ocena tego okresu nie jest jednoznaczna. Niektorzy zarzucaja temu okresowi uleganie wplywom Zachodu inni twierdza, ze wowczas Kosciol byl sprawnie i dobrze zarzadzany. Co interesujace to stosunkowo malo jest glosow potepiajacych uzaleznienie Cerkwi od wladzy panstwowej, pomijajac oczywiste glosy mowiace o zamykaniu monasterow przez Katarzyne II. Jezeli zainteresowaly Was te kwestie to oczywiscie chetnie je rozwine. Pozdrawiam R. Odpowiedz Link Zgłoś
darino ciekawy artykuł o UPA w tygodniku "Wprost" 03.11.05, 07:56 Artykuł autorstwa Grzegorza Motyki, pod tytułem "Pierwsza armia III wojny światowej". Niestety artykuł jest niedostępny w formie elektronicznej, postaram się przepisać go w wolnej chwili :))) Odpowiedz Link Zgłoś
piotrzr Re: ciekawy artykuł 03.11.05, 20:31 Witam. Radek wyjaśnil trochę sprawę owej "synodalności" - sam widzę że muszę siegnąć po nieocenione prace Pana Serczyka - biografie Piotra Wielkiego i Katarzyny II wydane niegdyś przez Ossolineum /a śpiące dotąd razem z biografią Jozefa Frańciszka na półkach mojej biblioteczki/. Tam też zapewne znajdę rozwinięcie poruszonego przez Radka tematu - a propos - prosze o jeszcze :) Oczywiście rozumiem,że ów system zarządzania Cerkwią mial raczej charakter przejściowy- gdyż obecnie w Cerkwi Moskiewskiej panuje raczej patriarchalny centralizm ??? To stwierdzenie prosze oczywiscie traktować jako pytanie . Co do artykułu we Wprost - to kolejny artykuł Pana Dr. Motyki na tematy typu Wołyń-Upa. Autor "wypróbowany" w swej obiektywności - chociaż artykul razi mnie nadmierną syntetycznością i opisywanie problemu "w sposob oderwany od kontekstu historycznego" - ale może to tylko moje luźne wybrzydzanie ??? Sam numer Wprost /z datą 6.11/ ciekawy chociazby z powodu ciekawych analitycznych artykułow dotyczących obecnej sytuacji politycznmej w Polsce - ale to tamat na calkiem inną dyskusję. Pozdrawiam czytaczy i pisujących :) Odpowiedz Link Zgłoś
wolf_wwa Re: ciekawy artykuł 03.11.05, 21:53 Ustroj Synodalny nie mial byc tymczasowy. Zrodzil sie on miedzy innymi z obaw przed powtorzeniem wydarzen zwiazanych z osoba patriarchy Nikona. Patriarcha ow byl reformatorem rosyjskiej Cerkwi, za jego to patriarchatu wprowadzono obyczaj zegnania sie trzema palcami, na sposob grecki. Zreszta w ogole byl wielkim zwolennikiem reformy Cerkwi w duchu greckim. Spotkalo sie to z oporem czesci duchowiensta i w efekcie doszlo do rozlamu (wlasciwie to chyba schizmy), ktorego efektem jest do dzis obecnosc starowierow w okolicach Suwalk. Reformy byly wprowadzane zbyt szybko, co przy przywiazaniu do Tradycji powodowalo sprzeciw. Reformy w koncu zostaly zaakceptowane, ale nie do konca. Nikon chcial aby patraircha stal ponad wladza swiecka, a to nie moglo podobac sie na dworze cesarskim. W ogromnym skrocie mozna powiedziec, ze zbyt duze znaczenie zwierzchnika Cerkwi spowodowalo wprowadzenie przez cara Ustroju Synodalnego. Czlonkowie Synodu byli mianowani przez wladce i mogli zostac przez niego odwolani. Dawalo to wladzy wplyw na zycie Cerkwi. Taka sytuacja trwala az do 1917 roku. Dopiero po abdykacji cara Cerkiew wrocila do ustroju patriarchalnego. Przepraszam, ze wypowiedz jest w "telegraficznym skrocie" ale temat jest dosyc obszerny i wygodniej bylo by mi pisac o jakims wycinku. Jesli macie taka chec to napisze wiecej, ale "w odcinkach" Pozdrawiam R. Odpowiedz Link Zgłoś
darino Re: ciekawy artykuł 04.11.05, 01:32 Witam i pozdrawiam ! Myślę, że skrótowość i schematyzm tego artykułu to wymóg związany z profilem tego tygodnika - większość artykułów to bardzo skoncentrowane "bryki" na wybrane tematy. Odpowiedz Link Zgłoś
piotrzr Re: ciekawy artykuł 04.11.05, 17:02 Witam - dziś króciutko :) Mam nadzieję Radku na dalszy przekaz tematu zarządzania Cerkwią. Tak jak to było w przypadku tematu Polacy-Ukraincy-I wojna- Petlura postaram sie nawiązać bardziej rownowazny styl wymiany mysli - po doksztalceniu się w tym temacie. Przeczytałem wywiad linkowany przez ks. Piotra - ciekawy-ale ze smutnym zakonczeniem. Bo czyż tych kilka /najczęściej nawpółżywych/ cerkiewek w rękach Prawosławia ma być przeszkodą w dialogu ??? Nie bardzo to rozumiem! Bo z drugiej strony sygnalizowany jest problem trudnej sytuacji materialnej polskich Unitów. Jeszcze inna sprawa to związany z tą sytuacją problem zagrabionego po II wojnie mienia greckokatolickiego. Zastanawia mnie czy Cerkiew Greckokatolicka nie powinna otrzymywac jakiejś rekompensaty z Funduszu Koscielnego, mającego z założenia , rekompensować straty związane z zagrabieniem np gruntow czy majatku cerkiewnego przez władze polskie ??? Przepraszam za nadmiar pytajnikow w moim postcie - być może rozwiną się z nich nowe wątki w naszej dyskusji. Miłego weekendu Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
wolf_wwa Re: ciekawy artykuł 04.11.05, 21:42 Witam Dzis chcialbym skrobnac kilka slow na temat konca okresu synodalnego. Pewnie gdyby nie koniec caratu okres ten trwalby dluzej. W sierpniu 1917, juz po abdykacji Mikolaja II zebral sie sobor Cerkwi rosyjskiej. Niestety jego reformom nie bylo dane wejsc w zycie z powodow oczywistych. Jednak jedna z reform zawazyla na pozniejszych losach Kosciola. W listopadzie, po wielu latach, rosyjski Kosciol mial znow patriarche. Zostal nim metropolita Moskwy sw Tichon. Reformy zakladaly wieksza niezaleznosc Cerki od panstwa. Jak to wyszlo w praktyce to wiemy:( pelna zaleznosc od panstwa, a od 1918 roku przesladowania, ktorych pierwszym, strasznym przejawem bylo zamordowanie metropolity kijowskiego Wlodzimierza. O Cerkwi w czasach wladzy radzieckiej tez pewnie bedziemy mieli okazje jeszcze porozmawiac, wiec tego tematu dzis nie bede kontynuowal. W poniedzialek postaram sie ustosunkowac do linkowanego wywiadu i zalinkuje ciekawy tekst (o Synodzie, tez nie zapomne:) Rowniez zycze Wam milego weekendu. R. Odpowiedz Link Zgłoś
piotrzr grekokatolicy w Lublinie 05.11.05, 18:26 Witam - ktoś małoduszny mógłby powiedziec - co oni jeszcze w tej rozmowie mogliby powiedzieć - a tu prosze - Radek złapał świeży wiatr w żagle :) A ja dziś byłem w Lublinie - to tylko 150 km od Rzeszowa / i tyleż od W-wy :) Oczywiście zacząlem od muzeum wsi lubelskiej :) Cały skansen bosko piekny :0 Ale punkt 12 w południe znalazłem się obok wiadomej cerkiewki - zmkanietej na głucho :( Ale oto z pobliskiego domu wyszla jakaś życzliwa duszyczka i ... cerkiewkę dla nas otwozyła :) Ikonostas - przepiekny, zadziwiający jak tyle treści mozna "wtłoczyć" w tak niewielką przestrzeń. Malutkie wnętrze - niewspolmiernie male w proporcji do zewnetrznego wyglądu cerkwi. nabozenstwa w niedziele o 10 !!! Przy wejściu zdjęcia z cerkiewnych uroczystości - na jednym zauwazyłem slużacego ks, Piotra, na innych - jego proboszcza, a nawet zdjęcie z kard. Huzarem !!! Namawiam was na wizytę w skansenie lubelskim - jest piekny. Akcentem grekokatolickim obok cerkwi jest takze kilka zrekonstruowanych nagrobkow - krzyzy "brusniensko-roztocząnskich" i kapliczka stojąca poniżej cerkwi i... unickiej plebanii w stylu... wczesnogierkowskiego klocka :) Ciekawy jest też zrekonstruowany dwór, drewniany kościółek. A starówka lubelska- biedna , ciągle remontowana. W kosciele dominikańskim - sliczna kaplica MP "Opieki" z obrazem całkiem przypominającym Pokrow- Bohomaterije Pozdrawam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
wolf_wwa Re: grekokatolicy w Lublinie 07.11.05, 22:28 Serdecznie witam Pewnie jeszcze niejeden temat przewinie sie przez nasz watek. Czasem inspiruja nas biezace wydarzenia, czasem historia, a czasem wedrowki:) W Lublinie nie bylem juz wiele lat, dzieki Twojemu postowi przypomnialem sobie, ze mam tam stosunkowo niedaleko;) co pewnie zaowocuje wycieczka. Lubelski post sklonil mnie do chwilowego odejscia od spraw "Synodalnych" (do ktorych, jesli nie macie nic przeciwko, wroce jutro). W ostatnim numerze PP jest artykul dotyczacy Lubelszczyzny, pozwole sobie go zalinkowac. "Kiedy horyzont zachodzi łzami jesiennego deszczu, a na łęgach drżą obnażone łozy, ciepły kąt dla duszy możesz odnaleźć w modlitewnym drżeniu świec. W ikonowym rozbłysku jaśnieją lęki i cierpienia, a znajome oczy zapisują na sercu ślady dobroci. Tym większej, im świętsze spojrzenie cię ogarnęło... " "poprzez renowację kultu miejsc, ikon i tradycji kolejni prawosławni biskupi lubelscy i chełmscy w latach 1919-1939 dążyli do konsolidowania rozproszonych wiernych. Święte przedmioty, zwłaszcza ikony, były niepotrzebującym komentarza wyrazem i znakiem wiary, niewerbalnym symbolem ponadzmysłowej rzeczywistości" www.pporthodoxia.com.pl/artykul.php?id=1001 Do jutra R. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: diakon Piotr UKGK Re: grekokatolicy w Lublinie IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 08.11.05, 03:54 Właśnie skończyłem artykuł do Kalendarza BŁAHOWISTA za 2006 r., więc zanim się położę (o 12.00 jadę do Lwowa na intronizację nowego arcybiskupa, prywatnie przyjaciela rodziny), dwie małe uwagi: 1) "Greckokatolik" to...po słowacku. A w tytule wywiadu - błąd ignoranta. 2) Ten "klocek wczesnogierkowski" koło cerkwi to NIE JEST NASZA PLEBANIA! Gdzieżby nam pozwolili budować się w skansenie... Nasza plebania stoi przy Warszawskiej, ale po stronie nieparzystej (nr 71), bliżej do centrum. Zapraszam i Pana Piotra, i Pana Radka-Wolfa, i innych Forumowiczów do odwiedzin skansenu i naszej cerkwi. Odpowiedz Link Zgłoś
wolf_wwa Re: grekokatolicy w Lublinie 08.11.05, 22:48 Pozna pora nie odwiodla mnie od napisania choc paru slow:) Reformy Piotra Wielkiego nie wynikaly tylko i wylacznie z obaw przed ewentualnymi rozlamami. Waznym celem bylo "wmontowanie" Cerkwi w struktury panstwa. Przejawem tych checi bylo mianowanie czlonkow Synodu przez cara, ktory zarezerwowal dla siebie tytul Najwyzszego Sedziego Kolegium Duchowego. Co prawda nie uczestniczyl w obradach, ale spotkania Synodu nie odbywaly sie bez kontroli. Z ramienia wladz panstwowych, przy osobnym stole, siedzial wysoki urzednik panstwowy. Jak latwo sie domyslic powodowalo to, ze "nieprawomyslne" pomysly nie przychodzily nawet duchownym do glowy. Ot takie zapobieganie:) Jedna z ciekawych regulacji mowila, ze kaplan, ktory uslyszal podczas spowiedzi cos co mogloby sie nie spodobac wladzom, powinien udac sie na policje. Inna smutna sprawa bylo ograniczenie ilosci monasterow. Wladze obawialy sie wplywow mnichow wsrod najubozszej ludnosci, monastery byly tradycyjnie osrodkami dobroczynnosci. Likwidacja byla powaznym problemem dla miejscowosci na prowincji. Tam oprocz dzialalnosci dobroczynnej monastery byly osrodkami kultury. Na szczescie pozniejszy okres byl juz lepszy, dzisiejszy post dotyczy poczatkow. Pozdrawiam R. P.S. Z zaproszenia Ksiedza Piotra na pewno skorzystam, chociaz jeszcze nie w ten weekend. Odpowiedz Link Zgłoś
piotrzr Re: grekokatolicy w Lublinie 09.11.05, 18:08 Wiatm serdecznie !! W miom postcie lubelskim - ten "klocek" nie miał w mym zamierzeniu chrakteru złosliwości :) Natomiast charakter złosliwego działania chochlika klawiaturowego mial mój paskudny bład ortograicznym - przy owym opisie otwarcia cerkwi :( Dzieki Radku za kolejny opis ! A Lublin wart jest odwiedzenia z wielu roznych powodów - chociażby pieknego /i z pewnościa piekniejszego od warszawskiego/ Krakowskiego Przedmieścia. Z ciekawymi pomnikami Nieznanego żołnierza i konnym pomnikiem Piłsudskiego. Ten ostatni paskudnie "ozdobiony" przez gołębie - co ja wobec swego towarzystwa - określiłem jako gołebia zemsta za Petlurę :) A przy trasie warszawsko lubelskiej jest też parę fajnych "zatrzymanek" gastronomicznych jak np Karczma rybna w Rykach / z pyszną zupą rybną czy smażonym szczupaczkiem/, cienista karczma o egzotycznej nazwie Bali czy podlubelskie miejsce obżarstwa - karczma Bida z monstrualnymi daniami w przyzwoitej cenie. A - i pamietaj Radku, że jak już będziesz w Lublinie - stamtąd już tylko 150 km do Rzeszowa i Zalesia - które kiedyś stanowiło pretekst do rozpoczęcia naszej dyskusji. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
wolf_wwa Historii ciag dalszy 09.11.05, 23:10 Witam serdecznie Wczorajszy post przedstawial Kosciol rosyjski w tamtym okresie w bardzo ponurym swietle. Caly obraz tego okresu nie byl tak ponury. Z okresem Synodalnym zwiazane jest wielu swietych. Jednym z nich byl Sw. Serafin z Sarowa. Jest to jeden z bardziej znanych swietych. Pozwolcie, ze w disiejszym poscie bede posilkowal sie linkiem: "Serafin z Sarowa obok patrz św. Sergiusza z Radoneża jest najbardziej znanym spośród rosyjskich świętych. Jego kult wykracza daleko poza granice słowiańskiego prawosławia. Wierni modlą się do niego prosząc o uzdrowienie z różnych chorób, szczególnie przy chorobach wewnętrznych, bólu nóg i w krzyżu. Jest też adresatem próśb o wygnanie złych mocy" www.cerkiew.pl/swieci.php?id=747 Mam nadzieje, ze wybaczycie mi dzisiejsze posilkowanie sie linkiem Pozdrawiam R. Odpowiedz Link Zgłoś
wolf_wwa Przed dlugim weekendem 10.11.05, 21:40 Przed wolnymi dniami proponuje cos lzejszego:)) Tekst pochodzi z www.bialorus.pl, jest co prawda dosc odlegly od glownego nurtu rozmow i na dodatek "ociera sie" o biezace wydarzenia, ale mysle, ze bedzie to swojego rodzaju przerywnik. "2005-11-05 12:11:12 Kaczyńscy również pochodzą z Białorusi Nasza Niwa, 2005-11-05 Rodzice Kaczyńskich poznali się w Baranowiczach, ale pobrali się już w Polsce. Prezydent Polski Lech Kaczyński opowiada, że po kądzieli posiada białoruskie korzenie. Jego dziadek po mieczu Aleksander Kaczyński był urzędnikiem, który trafił na Zachodnią Białoruś z etnicznej Polski. Matka braci Kaczyńskich, Jadwiga, pochodzi z rodu Jasiewiczów herby Rawicz, który, według niej, należał do „spolonizowanej szlachty litewskiej”. Jej pradziadek, Wincenty, za udział w powstaniu styczniowym został zesłany na Sybir. Prababka Konstancja sama wychowała dwójkę dzieci – Zofię i Stanisława. Syn Stanisława, Wincenty (dziadek braci Kaczyńskich ze strony matki) był zastępcą dowódcy brygady Wojska Polskiego w Baranowiczach. W 1927 roku spod pruskiej granicy do Baranowicz został przeniesiony wysoki urzędnik kolejowy Aleksander Kaczyński. W Baranowiczach Kaczyńskim żyło się nieźle ¬ mieli dwa domy, wielki sad i 12 ha lasu. W zachodniobiałoruskim mieście Aleksander poznał rodzinę Jasiewiczów, lecz w 1939 r. został skierowany do Brześcia i znajomość została zerwana. W Brześciu Aleksander Kaczyński kupił dla rodziny wielką kamienicę, ale zamieszkać w niej nie udało się, ponieważ wybuchła wojna. Rodziny odnowiły znajomość po wojnie. Już w 1948 r. w Warszawie inżynier Rajmund Kaczyński, syn Aleksandra, uczestnik powstania warszawskiego ożenił się z Jadwigą Jasiewicz, filologiem. 18 czerwca 1949 r. urodziły im się bliźnięta Jarosław i Lech. Ich rodzice powracali na Białoruś tylko we wspomnieniach. Rusłan Rawiaka (na podstawie materiałów z polskiej prasy) (ł)" Zycze milego odpoczynku R. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A. Re: Grekokatolicy w Rzeszowie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.11.05, 21:41 Grekokatolicy mają fenomenalne chóry. Szkoda że w Rzeszowie nie można posłuchać. Najbliżej to chyba do Przemyśla trzeba jechać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darino chóry ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.05, 21:59 Tak, właśnie wczoraj i dzisiaj były koncerty - zerknij na forum przemyskie. Odpowiedz Link Zgłoś
piotrzr Po weekendzie 14.11.05, 20:27 Witam. Ja trochę z innej beczki... W czasie weekendu odwiedziłem Szarisz słowacki /czyli slowacką łemkowszczyznę/ - głownie przepiekny Bardiejov.I tam przepiekną , bogatą ekspozycję Ikon - ekspozycję tamtejszego Szariskiego Muzeum. Plonem tej wyprawy oprócz pieknych zdjęć / w tym ładnego Ikonostasu w czynnej cerkwi greckokatolickiej - ciekawie ulokowanej na skraju starówki/ jest zakupiony album Ikony Sarisskeho muzea w Bardejove. Za jedyne 180 koron /odpowiednik polskich 18 zlotych nabyłem rzecz piękną -bo i ciekawe reprodukcje , i dwujęzyczne opisy ikonograficzne ikon /po słowacku i angielsku . Co ciekawe wśród ikon z przełomu XIX/XX wieku - kilka autorstwa malarza Pawła Bogdańskiego z Jaślisk - autora sporej ilości ikon i na polskiej łemkowszczyźnie i na szariszu / tam ponoć namalowal ponad 40 ikonostasów/ Oczywiście ikony te przejawiaa sporo wpływów łacińskich i odchodziły dość znacznie od tradycyjnego malarstwa ikonowego. Namawiam gorąco na odwiedzenie i tego muzeum /w narozniku rynku przciwległym do pierzei z kościołem ś. Idziego/i skansenów łemkowskich w Svidniku i bardiejowskich Kupelach !!! A w niedzielę - odwiedziłem Dubiecko . Remont tamtejszej cerkwi Darino - coś jak by zamarł po otynkowaniu "tamburu" podtrzymującego kopułę. na szczęscie i dachy i poszycie kopuły otrzymało nowe poszycie jasną. błyszczącą z daleka blachą. Potem przez wioskę Wybrzeże /do 1968 roku - Ruske Seło/ dotarłem do Słonnego z zamiarem dotarcia przez góry do cerkwi w Piątkowej - niestety pobładziłem w górkach i doszedłem- ale do sielnicy :) Darino - jak tam sie dostać ???? ze Słonnego ?? Bo mapy pogorza przemyskiego kłamią jak z nut :( Po powrocie wyczytałem że Wybrzeżę do 1965 roku nazywało sie Ruską wsią. Po zmianie nazwy - wysadzono w powietrze tamtejszą cerkiew- a cegły uzyto do budowy "szkoły Tysiąclecia" . Jedyną pamiątką po autochtonach jest kamienna kapliczka na niewielkim kopcu :( Jedyną jasną stroną tej miejscowości to ładny widok na wzgórek zamkowy /z z niedostepnym z bliska zamkiem/ w dubiecku. Pozdrawiam dyskutantów i "czytaczy" z:) Odpowiedz Link Zgłoś
arges Ad Ruskie Selo 15.11.05, 20:53 Na tamtejszym cmentarzu został pochowany mój prapradziadek i jego żona, być może inni członkowie mojej rodziny. Na tym cmentarzu pozostało tylko parę nagrobków... :/ Odpowiedz Link Zgłoś
piotrzr Ruskie Selo i Bardejov 15.11.05, 21:08 Z tego co zauważyłem większość wioski zajmował PGR. Dziś "upadniety". W jego obiektach mieści sie duzy ...katolicki ośrodek "formacyjno-rekolekcyjny". A tu podaję link na galerię ikon z bardejowskiego muzeum - miłego oglądania : www.lemko.org/art/bardejov/ Odpowiedz Link Zgłoś
wolf_wwa Re: Ruskie Selo i Bardejov 16.11.05, 10:04 Witam Faktycznie Piotrze na pozniejszych ikonach widac wplywy lacinskie, co oczywiscie w niczym nie przeszkadza, choc osobiscie wole bardziej tradycyjne przedstawienia. Z ikon na Podlasiu wplyw lacinski widac na przykladzie Puchlowskiej Ikony Matki Bozej. Nie stanowilo to przeszkody w wielu cudach... Dzis chcailem Wam zalinkowac sajt na ktorym mozna sie zapoznac z Liturgia po polsku. To taki chwilowy powrot do wczesniejszych rozmow na ten temat. www.liturgia.cerkiew.pl/ W odnosniku "Spiew" mozna znalezc pliki mp3. Milego sluchania Pozdrawiam R. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darino Po weekendzie, Słonne-Piątkowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.05, 13:58 W tym rejonie byłem ostatni raz kilka lat temu i wyglądało to tak - przeszedłem przez kładkę w Słonnym i szedłem dalej drogą, wzdłuż potoku, wprost na południe. Przy pierwszym prawym (czyli po lewej stronie) dopływie potoku odszedłem od drogi , skręciłem w lewo i szedłem pod górę przez las leśną drogą, a wyżej prze pastwiska. Wychodząc na dział widzisz w dole w następnej dolinie Piątkową. Złożyłem w przemyskim PTTK propozycje wytyczenia nowych szlaków, między innymi krótkiego, łączącego Dubiecko z szlakiem niebieskim w Piątkowej. Odpisano, że moje propozycje "są interesujące", więc mam nadzieję, że dojdzie do tyczenia szlaku na wiosnę :))) Odpowiedz Link Zgłoś
piotrzr Re: Po weekendzie, Słonne-Piątkowa 17.11.05, 16:48 Witam - dziękuję za naprowadzenie. Ja tam w lesie zrobiłerm zdaje sie odwrotnie zamiast w lewo /żmudnym podejściem w górę/ poszedłem w prawo szeroką drogą "zrywkową" łudząc się że wyjdę na owo wzgórze 410 m nmp - a tymczasem wrociłem do szlaku rowerowego na Sielnicę :( A dotarcia do owej zagubioej w dolinie pogórza wioseczki też nie żałuję - połozony wysoko nad doliną kościół prezentuje się pieknie a i wioskowa droga w dolinie potoku jest bardzo malownicza :) Gratuluje pomysłu z wytyczenie owego szlaku z Dubiecka - mam nadzieję że pomysl będzie zrealizowany.Zwłaszcza że cerkiewka w Piątkowej i kościół katolicki w dolnej częsci wsi prezentują się bardzo fotogenicznie :) Piszesz Radku o wspomnianych przeze mnie ikonach "zlatynizowanych". Dziwna rzecz ale one bardzo pasowały do wnętrz naszycg galicyjskich cerkwi - owych wielkokopułowych, murowanych na planie krzyża greckiego od końca XIX w. do wojny. A przykładem bardzo udanej adaptacji są np mocno zlatynizowane ikony w ikonostasie cerkwi unickiej na Wislnej w Krakowie /ikony projektu samego Matejki/ dziś pieknie odtworzone w odbudowanym ostatnio ikonostasie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
wolf_wwa Ustroj synodalny - przed weekendem 18.11.05, 18:15 Witam Czytaczy i Pisaczy:) Jak latwo sie domyslec wprowadzenie ustroju synodalno-konsystorskiego odbilo sie rowniez na losach Cerkwi na ziemiach bialoruskich i ukrainskich na ziemiach, ktore po zaborach przypadly Rosji. Podstawowym problemem bylo zatracenie narodowego charakteru Kosciola, niestety Cerkiew stala sie czescia wiekszego organizmu, ktory nie bardzo tolerowal roznice:( Druga sprawa byl spadek znaczenia bractw, a to z powodu odsuniecia swieckich od zycia Cerkwi. Poza tym odsuwano od parafii miejscowych duchownych w celu latwiejszej unifikacji. Smutna byla tez historia niektorych moasterow. Zlikwidowano je i zostawiono tylko parafie, co przy zapedach "ujednolicania" spowodowalo, ze czesc skupisk ludnosci prawoslawnej "roztopila" sie w otoczeniu. Na szczescie ten okres to nie tylko aspekty negatywne, ale o tym juz po nidzieli. Zycze milego odpoczynku R. Odpowiedz Link Zgłoś
arges Polichromie!!! :) 19.11.05, 20:48 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23313&w=32225881 Odpowiedz Link Zgłoś
piotrzr Re: Polichromie!!! :) 20.11.05, 15:42 Witam !!! Ciekawe polichromie cerkiewne z okresu miedzywojennego zachowały sie w cerkwi w Leżajsku - obecnie kościele kat. Natomiast na temat cerkwi wspomnienych w linku - nie potrafie nic powiedziec - proponuję siegnąć do licznych wydawnictw nt sztyki cerkiewnej i wspolczesnych albumów . Ze swej strony jak coś znajdę - to oczywiście napisze :) Nawiązując do postu Radka - cytuje z wywiadu linkowanego tu niedawno przez ksiedza Piotra : Odpowiedzialność za obrządek rzymskokatolicki - w świetle danych MSWiA - sprawuje abp Józef Michalik, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, odpowiedzialnym za obrządek bizantyjsko-ukraiński jest abp Jan Martyniak. Obydwa obrządki działają na podstawie tych samych uregulowań prawnych: Konkordatu między Stolicą Apostolską i Rzeczpospolitą Polską oraz Ustawy o stosunku Państwa do Kościoła Katolickiego w Rzeczypospolitej Polskiej. Kościół greckokatolicki - w sensie prawa polskiego - jest Kościołem samodzielnym z odrębnym metropolitą sprawującym nad nim odpowiedzialność. Takie ujęcie odpowiada normom prawa kościelnego, które - jeśli chodzi o nasz Kościół - reguluje Kodeks Prawa Kanonicznego dla Kościołów Wschodnich. Kodeks mówi o katolickich Kościołach wschodnich, jako o Kościołach "sui iuris", czyli Kościołach rządzących się własnym prawem. Odpowiada to tradycyjnej nazwie "obrządek" w znaczeniu nie tylko liturgicznym, ale i strukturalno- organizacyjnym. W skali całego świata na czele Kościoła bizantyjsko-ukraińskiego (grecko- katolickiego) stoi Arcybiskup Większy, którym jest kard. Lubomir Huzar, rezydujący od niedawna w Kijowie. Obie diecezje bizantyjsko-ukraińskie mające siedzibę w Polsce (archidiecezja przemysko-warszawska i diecezja wrocławsko- gdańska) należą do tego Kościoła. Ich biskupi, podobnie jak biskupi greckokatoliccy z USA, Kanady itp., są pełnoprawnymi członkami Synodu Kościoła bizantyjsko-ukraińskiego. Natomiast w Polsce, z racji duszpastersko-organizacyjnych, biskupi Kościoła bizantyjsko-ukraińskiego biorą udział w pracach lokalnej Konferencji Episkopatu. Nie oznacza to hierarchiczno-prawnej ich zależności od Kościoła rzymskokatolickiego. """ Z tego cytatu wynika m,in fakt niezależności KOscioła G-K od KK - z drugiej strony zastanawia mnie sformułowanie " odpowiedzialnośc za obrządek ...ponosi" - czy to oznacza że i Kosciół katolicki i Kosciól G-K zarządzany jest w sposob scentralizowany ??? Fakty "na wpół" buntowniczych poczyniań księzy typu ks. Rydzyk świadczą chyba o znaczej decentralizacji w KK :) ?? Pozdrawiam czytaczy i pisarzy tego forum :0 Zachęcam na zaglądniecie na "tlącą się" dyskusje na forum przemyskim "Grekokatolickie zasady ekumenizmu" :) Odpowiedz Link Zgłoś
wolf_wwa Lemkowyna 22.11.05, 20:02 Wybaczcie Forumowicze mala aktywnosc. Chwilowo dysponuje mala iloscia czasu:( W miare mozliwosci na pewno bede sie udzielal, choc w tym tygodniu rzadziej. Dzis zalinkuje tylko ciekawy tekst. www.pporthodoxia.com.pl/artykul.php?id=1025 "STARE OPOWIEŚCI Najstarsi w Boguszy opowiadali wieczorami, że kościół w Kamionce kiedyś, za czasów "królewskiej Polski" był cerkwią. W polskiej wsi Ptaszkowa jedno z pól nazywało się Cerkwisko, drugie Popówka. Na skraju wsi, tuż przy granicy z Binczarową, stoi stara murowana kapliczka. Starzy ludzie opowiadali, że jeszcze za czasów Kazimierza Wielkiego w tym miejscu stała cerkiew dla mieszkańców obydwu wsi. Z pokolenia na pokolenie przekazywano opowieść o zapadnięciu się świątyni. Na jej pamiątkę, w tym samym miejscu, boguszanie wymurowali z kamienia małą kapliczkę. Podobno król, poruszony tragedią, przeznaczył dużą sumę pieniędzy na wybudowanie nowej cerkwi." Zycze milej lektury Do "niedlugo";) R. Odpowiedz Link Zgłoś
piotrzr temat synodalny :) 22.11.05, 21:24 Jak często bywało w naszej dyskusji, że czasem rzucone hasło staje się tematem naszych poszukiwań i wymiany mysli - ja wracam do tematu form zarządzania cerkwią prawosławną poprzez dośc ciekawe jak sądze cytaty z "myszką " „1721. Po śmierci Adriana Piotr starał się odsunąć moment wyboru następnego patriarchy .Upłynęło dwadzieścia lat i cześć religijna ludu dla głowy Kościoła niepostrzeżenie zmalała. Car uznał więc, że czas zlikwidować tę godność na zawsze. Władzę cerkiewną ,która dotychczas skupiona była w rekach najwyższego kapłana, podzielił, a wszystkie sprawy związane z religią przekazał kompetencjom nowego ciała, zwanego świętym synodem. Nie ogłosił się wprawdzie głową Kościoła, ale faktycznie nią został, jeśli spojrzeć na przysięgę , jaką mu złożyli członkowie nowego kolegium cerkiewnego. Oto ona „Przysięgam, iż będę wiernym, i posłusznym sługą i poddanym mego naturalnego i prawdziwego władcy… Uznaję go najwyższym sędzią tu obecnego zgromadzenia duchownego. Synod składał się z przewodniczącego, dwóch wiceprzewodniczących, czterech doradców i czterech asesorów. Ci usuwalni sędziowie spraw religijnych daleko mniejszą władzę mają, niż kiedyś posiadał patriarcha a jeszcze dawniej metropolita.. Nie są wzywani na narady, ich imię nie pojawia się w wydawanych przez władze rozporządzeniach. Nawet w sprawach, które im podlegają, decyzje zależą od władcy. Ponieważ żadne zewnętrzne insygnia nie odróżniają ich od pozostałych duchownych, z w chwili, gdy nie zasiadają w swym trybunale, nie mają żadnej władzy , ponieważ wreszcie sam ów trybunał mało jest okazały, nie wzbudzają w ludzie jakiejś szczególnej czci (Historia Rosji i najważniejszych narodów rosyjskiego imperium, pióra Pierre- Charles Levesqe ) Koniec cytatu który przytaczam oczywiście za „Listami z Rosji „ markiza de Custine. W książce tej jest masę ciekawych sformułowań jak np. „od czasu jednak, gdy władza świecka dokonała bezprawnych uzurpacji, religia chrześcijańska utrąciła w Rosji swą moc, zastygając w bezruchu jako kolejny trybik w machinie despotyzmu” Czy „Lud rosyjski jest obecnie najbardziej wierzący wśród narodów chrześcijańskich, Znasz już najważniejszą przyczynę dla której wiara jest tak mało skuteczna. Kiedy kościół zrzeka się wolności, traci swe moralne możliwości : sam będąc niewolnikiem nie płodzi nic poza niewolnictwem.” Pozdrawiam - zachęcając do lektury owych "Listow...' Ja dysponuję wydaniem z 1988 roku - chyba jeszcze "bezdepitowym" wydawnictwa Aneks i Krąg. Co do braku czasu - Radku - to nasza wspólna "choroba" - ale wątek jakoś sie kręci :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alek Re: Grekokatolicy w Rzeszowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.05, 21:31 sprawdz, czy to przypadkiem nie ty jesteś mistrzem jogi www.mistrzowie-jogi.prv.pl Odpowiedz Link Zgłoś
piotrzr Nowa cerkiew w Kulasznem 28.11.05, 19:43 Witam . Okazuje się że na Podkarpaciu powstają nowe cerkwie unickie !!! Dzięki solidarności i determinacji mieszkańców Kulasznego na pograniczu Beskidu Niskiego i Bieszczadów, wybudowano nową cerkiew greckokatolicką. W rerpotażu telewizyjnym zauważyłem że w mszy uczestniczył także grekokatolicki pproboszcz rzeszowski ! Na stronie TVP3 Rzeszów mozna przeczytać : Dzisiaj odprawiono w niej pierwszą mszę świętą. Na ten dzień mieszkańcy Kulasznego czekali bardzo długo. Od pożaru cerkwi, mieszkający tu grekokatolicy nie mieli własnej świątyni. Ponad półtora roku temu zdecydowali o jej budowie. Budowa świątyni kosztowała trzysta tysięcy złotych. Najtrudniejsze było wykonanie tych kopuł. Potrzebny jest jeszcze ikonostas i ławki. Dlatego poświęcenie cerkwi zaplanowano dopiero na lato przyszłego roku. Pozdrawiam - czekając na powrót stałych dyskutanów :) ps - jogi ćwiczył nie będę :) Odpowiedz Link Zgłoś
wolf_wwa Re: Nowa cerkiew w Kulasznem 29.11.05, 15:24 Witaj Piotrze Ostatnio dni uplywaja mi pod znakiem pracy, stad chwilowe znikniecie z forum:( Poszperałem na TVP3 Rzeszow i znalazlem przytaczana przez Ciebie informacje. Warto bylo, chociazby dla krotkiego filmu tam zamieszczonego. Szkoda tylko, ze na razie w srodku cerkwi tak skromniutko. Za to bardzo ladnie prezentuje sie na tle krajobrazu, milo jest tez popatrzec na spora liczbe wiernych. A dzis chcialem uzupelnic garsc linkow dotyczacych zycia spolecznosci prawoslawnych w Lublinie. Zachecam do obejrzenia sajtu Cerkwi Podwyzszenia Krzyza Panskiego w Lublinie. "Cerkiew Podwyższenia Krzyża Pańskiego jest głównym ośrodkiem życia religijnego i narodowego prawosławnych Ukraińców Lublina i okolic. Cerkiew Podwyższenia Krzyża Pańskiego jest jedną ze świątyń filialną katedralnej parafii prawosławnej pw. Przemienienia Pańskiego w Lublinie, wchodzącej w skład Prawosławnej Diecezji Lubelsko-Chełmskiej Polskiego Auto-kefalicznego Kościoła Prawosławnego. Nabożeństwa w naszej świątyni odprawiane są zgodnie z ukraińską tradycją cerkiewną: w języku cerkiewno-słowiańskim z wymową ukraińską, czytaniami Ewangelii i Listów Apostolskich w języku ukraińskim oraz według kalendarza juliańskiego (starego stylu)" www.chresto-vozd.harazd.net/index.html Mam tylko nadzieje, ze tego linku nie bylo juz wczesniej. Sajt wart obejrzenia, teksty w j. ukrainskim i polskim. Jest co poczytac i poogladac, a w archiwum mozna sciagnac numery czasopisma "Prawosławnyj Hołos Lubłyna" w pdf-ie. Pozdrawiam serdecznie R. Odpowiedz Link Zgłoś
piotrzr Re: Nowa cerkiew w Kulasznem 30.11.05, 18:24 Witam.Dzięki za kolejny namiar na Lublin - arcyciekawe i piekne to miasto pogranicza. Linku twego jeszcze tu nie było. Polecam za tobą lekturę historii prawosławnego Lublina - Odpowiedz Link Zgłoś
darino Pogórzenie i Dolinianie 01.12.05, 09:25 Gdzie mogę znaleźć więcej informacji o tych grupach etnicznych ? Czy możecie polecić jakąś literaturę na ten temat ? Odpowiedz Link Zgłoś
piotrzr Re: Pogórzanie i Dolinianie 01.12.05, 19:02 Oczywiście temat ten był już kiedyś poruszany w naszej dyskusji ; niemniej z przyjemnością podaję kilka linków : www.podkarpackie.pl/szlak/trasy.php?akcja=trasy www.bieszczadyonline.pl/skansen.php?strona=dolinianie www.bieszczadyonline.pl/skansen.php?strona=pogorzanie_wschodni www.bieszczadyonline.pl/skansen.php?strona=bojkowie Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
wolf_wwa Troche humorystycznie:) 01.12.05, 22:23 Jak zwykle Piotrze jestes niezawodny z linkami:) Oprocz "ogladniecia" zdjec dotyczacych wczesniejszego postu (cerkiew, Kulaszne), nie tylko zreszta tego numer 7, przejrzalem tez inne i najbardziej urzekla mnie fotka 8. Z radoscia przypomnialem sobie tez wczesniejsze rozmowy. W zwiazku z pozna pora proponuje troche lzejsza tematyke: "Z pomysłem postawienia pomnika ziemniakowi wystąpili jednocześnie słynąca z kuchni słowiańskiej restauracja „Szynk na Parkowej” oraz firma „Patella” – producent chipsów ziemniaczanych i ziemniaczanego puree. Autorzy tej idei twierdzą, że ziemniaki wyróżniają Białorusinów spośród innych narodów, tak jak Ukraińców słonina, i są dla nich swego rodzaju symbolem. Autorzy pomysłu chcą pokazać, że Białorusini szczycą się tym produktem rolnym, miło uśmiechają się i mówią: „Rzeczywiście jesteśmy „kartoflarzami”. Mamy nawet pomnik Ziemniaka" www.bialorus.pl/index.php?Rozdzial=Wiadomosci&&wiecej=10238 Prawda, ze mile? Pozdrawiam R. Odpowiedz Link Zgłoś
wolf_wwa Swiety Mikolaj 06.12.05, 20:36 Witam serdecznie Dzisiaj 6.12, a wiec pamietamy o Sw. Mikolaju. Jako, ze to moj ulubiony Swiety zalinkuje informacje z Cerkiew.pl:) "Był jedynym dzieckiem zamożnych rodziców, wyproszonym ich gorącymi modlitwami. Od młodzieńczych lat okazywał szczególne skłonności do cnotliwych czynów. Gdy dostrzegł to jego wuj, biskup miasta Patrach, wyświęcił go na prezbitra. Po śmierci rodziców cały odziedziczony po nich pokaźny majątek Mikołaj rozdał biednym. Mianowany w okresie późniejszym biskupem Myr (obecnie Demre) Licyjskich (od miasta Myry w Licji) święty nieustannie troszczył się o dobro swych wiernych. Słynął przy tym z łagodności, pokory i szczodrości. Jednocześnie wiele wycierpiał z powodu prześladowań. Za panowania cesarza Dioklecjana wtrącono go nawet do więzienia. Został uwolniony dopiero w 313 r. na mocy edyktu mediolańskiego" www.cerkiew.pl/swieci.php?id=859 A czy Forumowiczom ten sympatyczny Swiety cos przyniosl? R. Odpowiedz Link Zgłoś
piotrzr Re: Swiety Mikolaj 06.12.05, 21:29 Witam witam!! Mnie przyniósł piekny pasek do spodni - skóra cud - miód. Niestety nie przyniósł lekarstwa na chwilową niemoc tworczą - na forum. Inna sprawa że swoją nieobecnośc na forum mogę usprawiedliwić zaczętymi już porządkami świątecznymi, wieczorną lekturą ciekawych ksiązek - tu wspomnę o jednej ciekawszej - Jana Stanisława Bystronia "Dzieje obyczajów w dawnej Polsce - wiek XVI-XVIII" (cudowne , nastrojowe , dwutomowe wydanie z 1960 - bez ingerencji cenzury !!!!) którą chłonę z ogromną zachłannością. Wyczytałem tam o niezwykłej wprost karierze Roxolany - "popadiance z Rohatynia" "która została faworytą, póżniej żoną sułtana Sulejmana i wywyierała ogromnu wpływ na politykę dworską w pierwszej połowie XVI wieku.Grobowiec jej przy wspaniałym meczecie Sulejmana w stambule stoi po dziś dzień, jakby pomnik kaprysu losow i dziejów" . Księga ta w wielu miejscach poświadcza o ogromnym wręcz splątaniu losów Lachów i Rusinów. Ale o tym może innym razem . Piszesz Radku o św. Mikołaju - dzieki Tobie poznałem jego dzieje poprzez opisy "klejm" malowanej historii tego świętego umieszczanej na marginesach Jego obrazów. W Polsce /i nie tylko/ to "sponiewierany" przez komercję święty - ktorą to poniewierkę zapoczątkowały kampanie reklamowe znanego przetykacza rur kanalizacyjnych - Coca Coli :) Wspomniałeś o pomniku ziemniaka na Białorusi - wydawało mi się że taki pomnik przy jednym z dawnych "wzorcowych pgr-ów" powstał już w Polsce w latach &0-tych. Tu pytanie - czy na Podlasiu i Białorusi panują podobne obyczaje spożywania gotowanych ziemniaków z pajdą chleba. Pamietam że przed laty bardzo mnie ten zwyczaj na Ukrainie rozśmieszał - obecnie mając gości z Ukrainy muszę po prostu pamiętać aby np do tradycyjnego schaboszczaka z piree i kapustką podawać również chleb :) /oprócz oczywiście chleba w płynie :) Pozdrawiam jak zawsze serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej.sawa Pozdrawiam z miasta Matki Boskiej Chełmskiej 06.12.05, 21:52 Zaiste ciekawa i obszerna wymiana poglądów.Dopiero teraz zauważyłem i nie mam kiedy wszystkiego przeczytać.W Chełmie,mieście Matki Boskiej Chełmskiej niestety chyba nie ma już "problemu" wielu wyznań.Kopia ikony,która była prawosławna,unicka i katolicka patronuje obecnie prawie wyłacznie,w Chełmie,katolikom.Orginał jest za Bugiem,w muzeum. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
piotrzr miasto Matki Boskiej Chełmskiej 06.12.05, 23:17 Zapraszam w swoim i kolegów imieniu do rozmów, stawiania wąków - obok rzadko tu bywającego Lublinianina - księdza doktora, kolegi z Podlasia, Biraczanina na wygnaniu w Krakowie, prawosławnego Warszawiaka i takiegoż Andrijka z Podlasia - Chełmszczanin byłby jak najbardziej na miejscu. Pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej.sawa Re: miasto Matki Boskiej Chełmskiej 06.12.05, 23:41 Wielu Chełmiaków lub Chełmian,a biorąc pod uwagę,że jeszcze istnieje nazwa Ziemia Chełmska są jeszcze inne formy,nie zdaje sobie sprawy gdzie mieszka.Jest nazwa Bazylany-a który z mieszkańców Chełma wie od czego ta nazwa pochodzi.To z ikoną Matki Boskiej Chełmskiej królowie polscy walczyli nim jeszcze zajaśniał kult Matki Bożej Częstochowskiej.Dla wielu to może być dziwne,bo to nie obraz "przynależny" wtedy do katolików. Pochodzę z rodziny polskiej,imię Andrzej,nazwisko Sawa,mam dość długą brodę i gdyby Polacy znali trochę znaczenie poszczególnych świętych w kościele wschodnim,moje pochodzenie nie byłoby dla nich oczywiste. W Chełmie były dwie diecezje chrześcijańskie,a istniejący na "górce" pałac biskupi ku zdumieniu wielu nie był siedzibą biskupa katolickiego. Nie próbuję robić wykładu,bo i wiedzy za mało,ale podałem te przykłady dla przypomnienia w jak ciekawym miejscu żyję,i jak mała wiedza jest mieszkańców pasa wzdłuż Bugu i Sanu. Odpowiedz Link Zgłoś
diakon.piotr.ukgk Re: miasto Matki Boskiej Chełmskiej 07.12.05, 01:37 > To z > ikoną Matki Boskiej Chełmskiej królowie polscy walczyli nim jeszcze zajaśniał > kult Matki Bożej Częstochowskiej.Dla wielu to może być dziwne,bo to nie obraz > "przynależny" wtedy do katolików. Owszem, właśnie wtedy Ikona Chełmska znajdowała się w rękach (greko)katolików. Inaczej byłaby pod Beresteczkiem w przeciwnym zgoła obozie. ;-) > W Chełmie były dwie diecezje chrześcijańskie,a istniejący na "górce" pałac > biskupi ku zdumieniu wielu nie był siedzibą biskupa katolickiego. Owszem, był, bo dla biskupów (grecko)katolickich był w I poł. XVIII w. zbudowany a ostatni biskup greckokatolicki wyjechał z Chełma do Galicji w początkach 1871 r. > Nie próbuję robić wykładu,bo i wiedzy za mało,ale podałem te przykłady dla > przypomnienia w jak ciekawym miejscu żyję,i jak mała wiedza jest mieszkańców > pasa wzdłuż Bugu i Sanu. Staramy się to zmieniać. Odpowiedz Link Zgłoś
diakon.piotr.ukgk Ja RZADKO tu bywam?! ;-))))) 07.12.05, 01:50 piotrzr napisał: > obok rzadko tu > bywającego Lublinianina - księdza doktora To oszczerstwo - bywam tak często, jak mogę. ;-))) Ostatnio komputer w pracy mi zgłupiał, a w domu mam tylko modem. Upiornie drogie połączenie. A poza tym - bywam tu częściej (w sensie pisania) niż na forum ukochanego Chełma. Oczywiście dlatego, że tu jest ten jedyny w swoim rodzaju wątek. Bo sam Rzeszów, proszę o wybaczenie bluźnierstwa, nie jest mi szczególnie bliski. Ale wątek - tak. :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
diakon.piotr.ukgk Re: Pozdrawiam z miasta Matki Boskiej Chełmskiej 07.12.05, 01:44 andrzej.sawa napisał: > Zaiste ciekawa i obszerna wymiana poglądów.Dopiero teraz zauważyłem i nie mam > kiedy wszystkiego przeczytać.W Chełmie,mieście Matki Boskiej Chełmskiej > niestety > chyba nie ma już "problemu" wielu wyznań. Nie tak do końca, że wspomnę chociażby parafię prawosławną św. Jana Teologa z niezmordowanym ks. protojerejem Janem Łukaszukiem - proboszczem. A i my, grekokatolicy, staramy się nie zapominać o Chełmie - celebrujemy Boską Liturgię w dawnej naszej katedrze raz w roku (w styczniu, w okolicy wspomnienia Męczenników Pratulińskich wg. nowego stylu, czyli 23.I), urządziliśmy w styczniu br. sesję o biskupie Porfiriuszu Skarbek-Ważyńskim, połączoną z prezentacją reprintu "Synodów Dyecezyi Chełmskiej ob. wsch." z lat 1791-1803. O wszystkim tym pisałem w internecie, także i na forach - tym i chełmskim też. Ja sam jestem wielkim miłośnikiem Chełma. > Kopia ikony,która była > prawosławna,unicka i katolicka patronuje obecnie prawie wyłacznie,w > Chełmie,katolikom. Prawosławni też mają kopię! > Oryginał jest za Bugiem,w muzeum. Byłem, widziałem, na forach opisałem. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej.sawa Re: Pozdrawiam z miasta Matki Boskiej Chełmskiej 07.12.05, 09:31 Oczywiście,trudno nie pamiętać o Cerkwii,ale w relacji do setek lat,to zaiste niewiele. Sardecznie pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darino byłem na Andrijkach ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.05, 01:46 Właśnie z nich powróciłem (zmęczony nieco). Studenci ukrainistyki UJ przygotowali pokaz dawnych obrzędów związanych z tym świętem, a potem nastapiła wspaniała zabawa. Około 22 wstąpiło kilku muzyków (w tym rodzina Andrijewskich) powracających z występów i wtedy się dopiero zaczęło :))) Odpowiedz Link Zgłoś
diakon.piotr.ukgk Fotografie ze zjazdu duchowieństwa gr.kat. 07.12.05, 02:02 Moi Drodzy, W zeszłym tygodniu odbył się w Lublinie zjazd greckokatolickich duchownych z naszej diecezji (łącznie z zakonnikami zatrudnionymi w duszpasterstwie parafialnym). Zdjęcia znajdziecie tu: cerkwa.net/2005-11-30/2005-11-30.htm Na górze ze zjazdu duchowieństwa, na dole z seminarium (m.in. kaplica z ikonostasem Nowosielskiego). A pod ponizszym linkiem cerkwa.net/2005-11-30/ppages/ppage5.htm zdjecie z ww. zjazdu, na pierwszym planie o. Piotr Kuszka, bazylianin, oraz Wasz dobry znajomy. ;-) Natomiast kliknąwszy na cerkwa.net/2005-11-30/ppages/ppage3.htm znajdziecie zdjęcie trzech kapłanów, z administratorem parafii rzeszowskiej, ks. mitratem majorem doktorem M. Mychajłyszynem w środku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mefo Re: Grekokatolicy w Rzeszowie IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 07.12.05, 05:16 Przedstawiony poniżej wypis właścicieli nieruchomości w Zalesiu, zrobiony naprędce wiele lat temu z danych archiwalnych, może zawierać wiele literówek. Nasuwa on jednak kilka ciekawych pytań. Dlaczego lista z 1852 roku jest o wiele dłuższa? Może obie listy pochodza z tego samego roku - z jakego? Dlaczego w pierwszej liście występują polskie czcionki ale nie występuje czcionka ł? Brzmienie takich imion jak Oleszko i Ilko trudno wytłumaczyć gdyby mieszkańcy Zalesia utracili żywy ruski język na długo przed rokiem 1870. Z Kolberga wiemy, że język ten nie by już w użyciu w latach 70-tych XIX-go w. Zatem kiedy się to mogło stać? Może ktoś z czytelników ma lepsze dane do znalezienia odpowiedzi? Około roku 1852 ? (alfabetycznie) Baran Bartosiewicz (2x) Barylak Bilut (2x) Buż Dąbrowski Dąga Ferenc (3x) Gliwa (5x) Gorecki Gr(z)egorowicz Gunia Kawalec Klosowski (2x) Kmetkowa Kunrad Król (2x) Lewanda Litanska Luka Katerina Luka Marszalek Michalek Iwan (Wąsacz) Michalek Iwan (Wnuk) Mróś Mul Niemiec Nowaczyński (5x) Palka (6x) Panczak Paryś Pastkowa Pasterz (2x) Pawlowski Polej Puc (3x) Rejuś (3x) Rejuś Wasil Samek Semp Skiba (3x) Stroczak Slowik Sycz Szala Trojanowski Wall Wasasenko Około roku 1870 (geograficznie?) : Zachar Iwan i jego żona Katar(z)yna z Bandurów Puc Iwan (stary) Luka Szczepan Sycz Iwan Krawczyk Bazyli Krul Iwan Makara Ilko Gunia Józef Łuka Jędrzej Pałka Oleszko Michałek Iwan Hanasiewicz Julian [proboszcz ???] Osipoń /Osyp Michał Fedorczyk Michał [w jakimś niejasnym związku z Osypem] Łuka Maria wielu Guminskich (kowale, służba dworska, karczma, młyn) Zawadzki Iwan Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mefo Re: Grekokatolicy w Rzeszowie IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 07.12.05, 05:18 Przedstawiony poniżej wypis właścicieli nieruchomości w Zalesiu, zrobiony naprędce wiele lat temu z danych archiwalnych, może zawierać wiele literówek. Nasuwa on jednak kilka ciekawych pytań. Dlaczego lista z 1852 roku jest o wiele dłuższa? Może obie listy pochodza z tego samego roku - z jakego? Dlaczego w pierwszej liście występują polskie czcionki ale nie występuje czcionka ł? Brzmienie takich imion jak Oleszko i Ilko trudno wytłumaczyć gdyby mieszkańcy Zalesia utracili żywy ruski język na długo przed rokiem 1870. Z Kolberga wiemy, że język ten nie by już w użyciu w latach 70-tych XIX-go w. Zatem kiedy się to mogło stać? Może ktoś z czytelników ma lepsze dane do znalezienia odpowiedzi? Około roku 1852 ? (alfabetycznie) Baran Bartosiewicz (2x) Barylak Bilut (2x) Buż Dąbrowski Dąga Ferenc (3x) Gliwa (5x) Gorecki Gr(z)egorowicz Gunia Kawalec Klosowski (2x) Kmetkowa Kunrad Król (2x) Lewanda Litanska Luka Katerina Luka Marszalek Michalek Iwan (Wąsacz) Michalek Iwan (Wnuk) Mróś Mul Niemiec Nowaczyński (5x) Palka (6x) Panczak Paryś Pastkowa Pasterz (2x) Pawlowski Polej Puc (3x) Rejuś (3x) Rejuś Wasil Samek Semp Skiba (3x) Stroczak Slowik Sycz Szala Trojanowski Wall Wasasenko Około roku 1870 (geograficznie?) : Zachar Iwan i jego żona Katar(z)yna z Bandurów Puc Iwan (stary) Luka Szczepan Sycz Iwan Krawczyk Bazyli Krul Iwan Makara Ilko Gunia Józef Łuka Jędrzej Pałka Oleszko Michałek Iwan Hanasiewicz Julian [proboszcz ???] Osipoń /Osyp Michał Fedorczyk Michał [w jakimś niejasnym związku z Osypem] Łuka Maria wielu Guminskich (kowale, służba dworska, karczma, młyn) Zawadzki Iwan Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gucio Re: Grekokatolicy w Rzeszowie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.12.05, 11:32 Ciekawy ten wasz wątek. Odnośnie wypowiedzi Mefo dodam, że z relacji starszych mieszkańców wynika że w Jarosławiu Ukraińcy tez w wiekszości uzywali w codziennych kontaktach języka polskiego. Mam na myśli okres przedwojenny. Trudno powiedziec czy polega to na fakcie ale mysle że to mozliwe. Niestety w dostępnej literaturze nie znalazłem nic na ten temat. Odpowiedz Link Zgłoś
piotrzr Re: Grekokatolicy w Rzeszowie 07.12.05, 21:35 Witam serdecznie !! Ciesz mnie post nawiązujący do historii Zalesia. bylbym wdzięczny za przytoczenie źródła /domyslam sie że to cytatowany wypis z austriackiego katastru/. Wspomina sie tam ks. Juliana Hanasiewicza i dzidzicow zalesianskich Gumińskich. Była o nich mowa jakieś tysią postów wstecz - zachęcam do szukania. Tak samo jak o Henryku Hanasiewiczu - bratanku zalesianskiego parocha, adwokacie rzeszowskim, inicjatorowi wielu akcji charytatywnych, patronie rzeszowskiej ulicy. Dziś tylko przytocze fragment pracy ks. F.Malaka "dzieje parafii słocina" : "w roku 1769, gdy wojska rosyjskie stały w Łancucie i Krasnem, Żydzi jako wyslannicy Rosji rozdawali wśród chłopów Rusinów ruble, noże poświęcane w cerkwi, odezwy ruskie do chłopów i popów, aby Rusini trzymali się Moskwy i ryzały panów. w zalesiu moskwa nic nie zyskała, dużo chłopów obrządku greckokatolickiego czuło sie Polakami, z koncem XVIII w. nie chcieli nawet przyjąć popa, który nie mówił po polsku" Powyższy fragment mozna interpretować na wiele sposobów jak np próbę interpretowania historii przez konserwatywnego księdza katolickiego, z silnym nastawieniem antysemickim, na siłę udawadnianie polskości zalesianskich chłopów albo... rzeczywisty opis epizodu z historii Zalesia . Ze swej strony zaintrygowal mnie zarówno wykaz tych nazwisk cytowanych przez nowego dyskutanta /mam nadzieję :)/ jak i wspomnienie chełmskiej Ikony Madonny w służbie Polaków . Przyznaję nie znam tej historii - może coś poszukam na ten temat w internecie - chyba że mnie Chełmnianin ubiegnie :) Ksiedza Piotra przepraszam ;) za niezamierzoną prowokację - chociaż tego uprzedzenia do Rzeszowa nie mogę zrozumieć. Chyba że zaważyły na tym trudna reaktywacja unickiej parafii i ... wyniki obecnych wyborów :)No cóż miasto ma trochę fundamentalistów i konserwy - ale generalnie nie jest tak źle. Bądź co bądź i na KUL-u są wykładowcy wspaniali , mądrzy ale i jest np pan Bender-o którym zamilcze - jeśli nie mogę mowić dobrze :) czy kolejni rektorzy - których listy "pasterskie" odczytywane okolicznościowo w kościołach - też lepiej nie komentować - aby nie gorszyć maluczkich :) Pozdrawiam bardzo serdecznie - przepraszając za mały ładunek prowokacyjnych szpileczek :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mefo Re: Grekokatolicy w Rzeszowie IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 08.12.05, 04:16 Tak, te materiały można znaleźć w katastrze. Księgi metrykalne grekokatolickie zachowane już od końca XVIIIw prowadzono bardzo często pięknym kaligraficznym pismem w języku polskim. Turdno zatem pomyśleć, że był jakiś ksiądz, który tego języka nie znał. Cytat z Kolberga z rozdziału "Ubiór. Zdobnictwo" w tomie "Tarnowskie- Rzeszowskie": " W Białej pod Rzeszowem są Mazurzy i Rusini. Mazurzy noszą białe płótnianki jak i Rusini, ale Mazurzy mają kołnierze i rękawy czerwone, a Rusini zółte. Rusini używają tu w domu polskiego języka." Myślę, że taka sama sytuacja była w Zalesiu. W końcowej części tego tomu Kolberg wymienia w Zalesiu nazwisko Tataruch. Odpowiedz Link Zgłoś
piotrzr Re: Grekokatolicy w Rzeszowie 08.12.05, 16:37 Gość portalu: Mefo napisał(a): > Tak, te materiały można znaleźć w katastrze. > > Księgi metrykalne grekokatolickie zachowane już od końca XVIIIw prowadzono > bardzo często pięknym kaligraficznym pismem w języku polskim. Turdno zatem > pomyśleć, że był jakiś ksiądz, który tego języka nie znał. Jestem w kłopocie - nie chcę spłoszyć nowego dyskutanta - z drugiej strony mam pewne wątpliwości . Po pierwsze nie wolno mylić pojecia ksiąg katastralnych z księgami metrykalnymi. Po drugie językiem urzędowym w kościele grekokatolickim wieku XIX i XX była łacina !!! czego dowodem są np kserokopie metryk chrzcielnych moich przodków z początku XX wieku własnie :) Natomist ksiegi metrykalne wystepowały także w kilku formach - ksiąg urodzin i chrztów, zgonów oraz małżenstw. Informacja o Kolbergu jest dla mnie bardzo ciekawa - mam wprawdzie kilka ksiąg - ale dotyczą Litwy, Krosnieńskiego- sanockiego, Rusi Czerwonej oraz huculszyzny Odpowiedz Link Zgłoś
wolf_wwa Re: Grekokatolicy w Rzeszowie 09.12.05, 10:05 Witam Z pewnym zdziwieniem przeczytalem, ze ksiegi w Kosciele greckokatolickim prowadzone byly w jezyku lacinskim, cale zycie czlowiek sie uczy:) Sporo ostatnio przybylo postow i dzis po pracy bede je powoli rozczytywal, nie wiem tylko czy uda sie dzis poodpowiadac. Piszesz Piotrze o jedzeniu potraw ziemniaczanych z chlebem. Trudno mi jednoznacznie odpowiedziec, ale bardzo lubie jesc placki z tluczonych gotowanych ziemniakow i do tego kromka ciemnego chleba z maslem, bardzo zacnie to smakuje. Cytat z dziejow parafii Slocina zasluguje na osobny post, jeszcze go nie "przetrawilem" ale na pewno w najblizszym czasie cos mi przyjdzie do glowy Nieustajaco pozdrawiam R. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mefo Re: Grekokatolicy w Rzeszowie IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 09.12.05, 15:01 Naprawdę zapomniałem o tej łacinie. Wydaje się, że sytuacja w XIX i XXw była bardziej ustabilizowana pod względem używania łaciny w księgach metrykalnych, ale pod koniec XVIIIw mogło być przeciwnie. W kilku wypiskach z tamtego okresu mam: "Jan Jałowy syn Jędrzja Jałowego" z roku 1784 i kilka podobnych. Ale jest też: "Andreas Jałowy lat 72" i "Irina żona Teodora Kozaka lat 24". W większości jest to więc język polski z małymi wtrąceniami łacińskimi i ruskimi. To mało jednak by mieć pewność, że tak było wszędzie w eparchii przemyskiej. Tarnowskie-Rzeszowskie Kolberga nie jest tak ciekawe jak inne jego tomy ale dla tego terenu jest jedyne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darino księgi parafialne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.05, 16:28 Pod koniec XVIII i w pierwszej połowie XIX wieku powszechne było narzekanie na niedbałe prowadzenie ksiąg parafialnych. Jednak trzeba pamiętać, że to dopiero austriaccy zaborcy wprowadzili wzory takich ksiąg i egzekwowali dokładne ich prowadzenie (w celach oczywiście podatkowych i militarnych). Przeważnie parochowie znali tylko łacińskie odpowiedniki imion, zawodów oraz przyczyn śmierci oraz słowa oznaczające stopnie pokrewieństwa, a i w tym robili błędy :))) Odpowiedz Link Zgłoś
piotrzr Re: księgi parafialne 09.12.05, 19:44 Witam. Posiadane przeze mnie metryki - nota bene wystawiane przez mojego pradziada - najpierw na początku XX wieki dla jednego ze swoich synów, a potem w 1940 roku dla jednej ze swych wnuczek wystawiane były staranie pisaną łaciną. Przy czym ta metryka z czasów zaborow wystawiana była na oryginalnym druku, natomiasdt na wojenne - na improwizowanym druku wystawionym na ręcznie rysowanych rubrykach. Ciekawostką na tych dokumentach są odciski pieczęci parafialnych z herbem parafii - W 1 przypadku łemkowskiej wsi Tokarnia z okolic obecnego Bukowska i karlikowa, w drugim przypadku - wsi Deszno. Co do zaborców - darino ma rację - reformy jozefińskie nałozyły na prafia zarówno łacińskie jak i unickie obowiązek starannego prowadzenia ksiąg. Chociażby dlatego ,ze parafie stały sie ogniwami administracji państwowej i ówczesnej biurokracji Pozdrawiam przed weekendem :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darino arcybiskup Martyniak w Sanoku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.05, 17:06 Poświęcił odnowiony ikonostas i ołtarz w cerkwi w Sanoku-Dąbrówce. Odpowiedz Link Zgłoś
wolf_wwa Dzieje parafii Slocina 13.12.05, 15:29 Witam Ciekaw jestem innych cytatow z pracy ks. Malaka. Ten zacytowany kilka dni wstecz nasuwa rozne mozliwosci interpretacji. Nie mam zbyt duzej wiedzy na temat tamtych wydarzen, ale jest pare rzeczy, ktore zdziwily mnie z lekka. Na poczatek Zydzi bedacy wyslannikami Rosji. Jakos trudno mi to sobie wyobrazic, matuszka Rossija raczej nie kochala ich zbytnio, czemu wiec mialaby ich finansowac? W to, ze Rosja probowala "wygrac" Rusinow na swoja strone nie watpie. Zaintrygowala mnie wzmiankowana na koncu polskosc mieszkancow Zalesia. Moze ktorys z "poludniowych" Forumowiczow przyblizylby te sprawy? Pozdrawiam R. P.S. Podobnie jak Piotr pare postow wczesniej tez musze przeprosic za chwilowy brak weny tworczej;) mam nadzieje, ze niebawem wroci Odpowiedz Link Zgłoś
piotrzr Re: Dzieje Zalesia 14.12.05, 16:37 Witam - przepraszam ale muszę Ciebie Radku i innych czytaczy - odesłać do pierwszej setki postów w niniejszej dyskusji z maja czerwca 2003. Wtedy właśnie dość obficie cytowałem tu ową książeczkę księdza Malaka. Podobnie jak ówczesny inicjator niniejszej dyskusji który pisał o polonizacji Rusinów zalesiańskich w oparciu o II i III tom "dziejów rzeszowa". A dzisiaj ... cóź nawał pracy i obowiązków przedświątecznych powoduje ,że ... pozdrawiam serdecznie pisaczy i czytaczy. Może przed świętami BN uda mi się dać tu jeden albo dwa posty..:) Mam nadzieję że po świętach i Nowym Roku uda nam sie reaktywować dyskusję z dawnę intensywnością :) Odpowiedz Link Zgłoś
wolf_wwa Re: Dzieje Zalesia 16.12.05, 20:50 Korzystajac z Twojej rady siegnalem do wczesniejszych postow i powoli sobie je przypominam. Nie tylko u Ciebie przedswiateczna gonitwa (mam dokladnie to samo:), takie zycie, ale za to przyjemnie jest pozniej usiasc z rodzina przy wigilijnym stole. Pozdrawiam serdecznie i zycze milego weekendu R. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darino Rusini a Łemkowie, Bojkowie, Ukraińcy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.05, 16:45 Na forum "Werchowyna": www.werchowyna.nazwa.pl/index.php?co=forum/forumtemat.php zadałem pytanie o czas powstania tych nazw oraz kiedy zaczęły one funkcjonować w społeczeństwie, oraz kiedy ludzie zaczęli się z nimi identyfikować. Zobaczymy jakie będą odpowiedzi - jestem bardzo ciekaw ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: diakon Piotr UKGK Premiera filmu o bł. Emilianie Kowczu IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 18.12.05, 05:58 UWAGA! FILM MA BYĆ TEŻ W TVP! - dn P. Serdecznie zapraszam na premierę filmu „Proboszcz Majdanka” 28 grudnia 2005 godz.18.00 Filharmonia im. H. Wieniawskiego w Lublinie, ul. Marii Curie-Skłodowskiej 5 w programie: - miniatura muzyczna Vlada Kuryluka do filmu „Proboszcz Majdanka” w wykonaniu muzyków Filharmonii im. Henryka Wieniawskiego w Lublinie i uczniów szkół muzycznych miasta Lublina, dyr. Mirosław Ziomek; - premiera filmu „Proboszcz Majdanka” : scen./reż. Grzegorz Linkowski; - słowo o bł. Emilianie Kowczu arcybiskupa Józefa Życińskiego; - otwarcie wystawy fotografii Dariusza Kosteckiego pt. „Między niebem a ziemią”. Film opowiada o niezwykłej postaci - duchownym greckokatolickim, beatyfikowanym przez papieża Jana Pawła II podczas jego lwowskiej wizyty (27.VI.2001). Ksiądz Emilian Kowcz (1884-1944) był wielkim filantropem, konsekwentnym rzecznikiem wartości moralnych, prowadził działalność w warunkach ekstremalnych, gdzie nałożyły się na siebie dwie skrajnie totalitarne ideologie: sowiecko-rosyjska i nazistowsko-niemiecka, wśród nieraz skłóconych przez ambicje narodowe, bliskich sobie sąsiadów - Polaków, Ukraińców i Żydów. Wtrącony do więzienia we Lwowie, a później do obozu koncentracyjnego na Majdanku, nie poddał się i nie sprzeniewierzył swoim ideałom, odmówił podpisania deklaracji zaprzestania pomocy ludziom, w tym przede wszystkim Żydom. Postawa bohatera filmu, Jego działalność oraz męczeńska śmierć stworzyły niezwykłą szansę na pojednanie trzech tożsamości kulturowych i narodowych: ukraińskiej, polskiej i żydowskiej. Film dokumentalny. Scenariusz i reżyseria: Grzegorz Linkowski Konsultacja: ks. Stefan Batruch Zdjęcia: Jerzy Rudziński Dźwięk: Michał Pruski Kompozytor: Vlad Kuryluk Montaż: Grzegorz R.Wróblewski Producent: TVP S.A. 1PR Producent wykonawczy: Link Art Film Czas nagrania: 50 minut Ks. Stefan Batruch – kilka refleksji z planu filmowego „Bł. Emilian Kowcz jawi się jako światło jaśniejące w piekielnych mrokach obozu zagłady, jako sumienie ludzkości wołające z zaświatów, absurdu krematoryjnego pieca, jako anioł miłości wyłaniający się z milczących popiołów Majdanka. Ciągle powraca pytanie, skąd czerpał siły, by stawić czoło barbarzyńskim dyktaturom XX wieku, by bronić godności człowieka w ekstremalnych warunkach szalejącego szowinizmu i rasizmu, by iść pod prąd wbrew wszystkim i wbrew wszystkiemu, nie zważając na konsekwencje. Porusza dogłębnie Jego ostatnie przesłanie, w którym prosi o modlitwę za twórców obozu śmierci, za oprawców, morderców i zbrodniarzy, pragnąc w ten sposób uchronić ludzkość przed zatruciem nienawiścią. Swoją postawą otwartości na innych przezwyciężał podziały wynikające z egoizmu narodowego i religijnego, przekraczał bariery ograniczoności ludzkiej natury będące konsekwencją lęku przed śmiercią.” Ks. mitrat dr Stefan Batruch Proboszcz Parafii Greckokatolickiej pw. Narodzenia NMP w Lublinie tel. kom. (+48) 603 762 946 Więcej o bł. Emilianie Kowczu: www.grekat.stalwol.pl (kliknąć CZYTELNIA). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: diakon Piotr UKGK Garść wyjaśnień IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 18.12.05, 06:09 Króciutko: 1) Nie jestem uprzedzony do Rzeszowa, tylko po prostu nic mnie z tym miastem nie wiąże, ani w aspekcie "prozy życiowej", ani też w dziedzinie sentymentalnej. Z Chełmem np. nie ma porównania... 2) Łacinę w aktach metrykalnych (mających walor akt stanu cyw.) wymuszały także (a może raczej przede wszystkim) przepisy państwowe. Bodajże już w dobie autonomii galicyjskiej, a na pewno w II Rzplitej, trwała wojna części kleru z administracją: duchowni (część) pisali po ukraińsku, władze starały się narzucić łacinę. W XIX w. łacina miała walor praktyczny: akta stanu cywilnego muszą być dokładne i jednoznaczne, a nowoczesna ukraińszczyzna literacka kształtowała się dopiero w różnych bólach (weźmy choćby walkę zwolenników pisowni etymologicznej i fonetycznej). Ale była możliwość wystawiania przynajmniej odpisów w 2 językach. Musiałbym sprawdzić Kryżanowskiego "Pouczenije dla hreko-kat. uriadiw parochialnych o prawylnom wedeniju metryk kreszczenija, winczanija i pohrebenija usopszych", wyd. w latach 70-ych XIX w. Ostatni raz przeglądałem owo tomiszcze gdzieś na III r. studiów historycznych. Odpowiedz Link Zgłoś
piotrzr Re: Garść wyjaśnień 18.12.05, 08:34 Witam - ja dzisiaj na króciutko:) Przez kilka dni "goszczę" gdzieś tam blisko Radka :) Stąd mój wyrywkowy wstąp na dyskusję. BYć może że w okolicach świąt odezwę się tu jeszcze. Termin ŁEMKOWIE, BOJKOWIE - kiedyś były to cyba przezwiska wzajemnie niezbyt lubiacych sie grup etnicznych. Do literatury trafiły pewno dzieki Kolbergowi i /w okresie m-wojnia/ polskim etnografom - z prtof. Reinfusem na czele. Rusini - to chyba termin najstarszy i najdłużej sie utrzymujący - obejmujący wszystkie grupy polskich Ukraińców i Białorusinów. Ukraińcy -to termin zdaje się z końca XIX wieku - okresu odrodzenia narodowego nie tylko Ich ale np innych narodów słowiańskich. Jak tylko znajdę coś na ten temat to tu oczywiście podeslę. Acha - mam nadzieję w drodze powrotnej za kilka dni zobaczyć cerkiewkę księdza Piotra w zimowej szacie :) Pozdrawiam serdecznie wszystkich "grekokatolików" i symaptyków :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: diakon Piotr UKGK cerkiewka lubelska w śniegu IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 20.12.05, 03:43 >Acha - mam nadzieję w drodze powrotnej za kilka dni zobaczyć cerkiewkę księdza >Piotra w zimowej szacie :) Zapraszam, ale podobno odwilż idzie. Wczoraj była Liturgia z okazji św. Mikołaja. W niedzielę chyba nie będzie już na Liturgii seminarzystów do śpiewania, znowu będę musiał za psalmistę robić. :(( >Pozdrawiam serdecznie wszystkich "grekokatolików" i symaptyków :) A grekokatolików par excekkence, tych bez cudzysłowu, to już nie? ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
arges :D 20.12.05, 14:23 www.slownik-online.pl/kopalinski/341F30C74E6D04ABC1256576008040A6.php "Par excellence"! Teraz ja poprawiam. :D Odpowiedz Link Zgłoś
darino ciekawa książka ! 20.12.05, 20:52 Kupiłem dziś książkę Antoniego Mironowicza - "Prawosławie i unia za panowania Jana Kazimierza", wydaną w Białymstoku w 1997 roku. Na razie przejrzałem ją tylko pobieżnie, ale zapowiada się bardzo ciekawie ! Odpowiedz Link Zgłoś
darino co to jest prawo staurypigialne ? 20.12.05, 21:01 Zauważyłem ten termin podczas przeglądania książki. Próbowałem szukać przez Google, ale niewiele mi to wyjaśniło ... Odpowiedz Link Zgłoś
arges Re: co to jest prawo staurypigialne ? 20.12.05, 22:30 Mnie się wydaje, że np. status stauropigii może otrzymać klasztor, bractwo... i wtedy podlega bezpośrednio zwierzchnikowi danego kościoła, np. patriarchy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darino Re: co to jest prawo staurypigialne ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.05, 22:47 Na pewno wzmianka była w kontekście bractw, więc chyba o to chodziło. Dzięki ! Odpowiedz Link Zgłoś
piotrzr cerkiewka w śniegu >>>>>>>> 21.12.05, 18:58 Witam - cerkiewka w śniegu oczywiście dzisiaj była. W ogole zaliczony przeze mnie krajobraz warszawsko - lubelski. A wgole to mam pecha do ostatnich wymian postow z księdzem Piotrem - sypię "fo papy" za "fo papami" :) - przepraszam. Pozdrawiam serdecznie wszytkich Katolików - ze szczegolnym uwzględnieniem Grekokatolików, potem dyskutantów z tej dyskusji oraz wszystkich symapatyków. A teraz - wracam do mielenia maku, siekania migdałow, daktyli i innych balakalii :) - pomagać sobie trzeba no nie :) ??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: diakon Piotr UKGK Znowu wyjaśnienia IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 22.12.05, 05:23 Panu Piotrowi: ja się nie gniewam, w ogóle nie jestem z gatunku takich, co zaraz o byle co za nóż chwytają. A że prostuję - to już "insza inszość". Panu Argesowi: punkt dla Pana! Co prawda to inna pomylka, czysto literowa (na mojej klawiaturze "k" i "l" sąsiadują), u Pana zaś to chyba po prostu skojarzenie z innym "postingiem"w tym samym wątku przemyskiego forum. Prawie jednocześnie pisał Pan o metro- i nekropolii, więc jedna z drugą się skojarzyła. A że ja jestem mężem adiunkta w Katedrze Historii Języka i Literatury Greckiej Późnego Antyku, nie mogłem się powstrzymać od pochwalenia się, że znam etymologię słowa "nekropolia" (jakby tłumaczyć dosłownie, wyszedłby jakiś "trupogród" czy coś w tym stylu). Wtedy zatem w grę wchodziła nie moja złośliwość, jak się Panu zdało, lecz próżność. Też grzech i wada, ale inna. ;-) Panu Darino: stauropigia ("stauros" to krzyż, patrz wyżej), wiążąca się kiedyś z prawem używania pieczęci ze znakiem krzyża, to wyjęcie spod jurysdykcji biskupa lokalnego i podporządkowanie patriarsze czy metropolicie. Np. klasztor w Jabłecznej leży w prawosł. diecezji lubelsko-chełmskiej, a podlega metropolicie warszawskiemu. Odpowiedz Link Zgłoś
wolf_wwa Wesołych Swiat 22.12.05, 21:38 Jutro raczej nie uda mi sie usiasc do komputera, w zwiazku z tym przyjmijcie juz dzis Drodzy Forumowicze (oczywiscie ci, ktorzy swietuja teraz:) najserdeczniejsze zyczenia zdrowych, spokojnych i pogodnych Swiat. W ramach swiatecznego upominku zalinkuje znana chyba wszystkim kolede:) cerkiew.w.interia.pl/02-koleda 02.mp3 R. Odpowiedz Link Zgłoś
wolf_wwa Link do koledy 22.12.05, 21:40 Aby sciagnac kolede trzeba skopiowac caly link, jakos forum go obcielo... Odpowiedz Link Zgłoś
piotrzr Wesołych i żdrowych --->>>>>>>>> 23.12.05, 15:42 Dużo zdrowia i pomyslności - nie tylko na Święta - ŻYCZĘ Z CAŁEGO SERCA uczestnikom dyskusji i czytelnikom biernym :) To już trzecie wspólne ŚWIĘTA :))) --->>>>>>>> Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej.sawa Re: Wesołych,zdrowych i szczęśliwych Świąt 23.12.05, 16:18 Rzadko tu bywam,ale tym bardziej serdecznie wszystkim składam życzenia z okazji Świąt Bożego Narodzenia. Jeżeli będzie okazja to do zobaczenia w Chełmie Odpowiedz Link Zgłoś
diakon.piotr.ukgk Re: Wesołych,zdrowych i szczęśliwych Świąt 27.12.05, 00:20 andrzej.sawa napisał: > Rzadko tu bywam,ale tym bardziej serdecznie wszystkim składam życzenia z > okazji > Świąt Bożego Narodzenia. Dziękuję - acz u nas to dopiero w styczniu - i nawzajem! > Jeżeli będzie okazja to do zobaczenia w Chełmie Owszem, okazja - z mojej przynajmniej strony - na pewno będzie. Jak wszystko dobrze pójdzie, 23 stycznia 2006 po raz trzeci już będziemy celebrować Boską Liturgię w dawnej naszej katedrze na Górze Chełmskiej. ZAPRASZAM! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kazik Re: Wesołych,zdrowych i szczęśliwych Świąt IP: *.bois.qwest.net 27.12.05, 07:41 swietowanie juz trzecich swiat powinno ludziom inteligentnym w koncu uswiadomic sobie pozycje Jezusa.oraz zwrocic uwage na poglad samego Boga co do poganskich praktyk.do tego,by byc jednomyslnym po przez Jezusa w Bogu.nie jest to trudne,nalezy tylko pierszenstwo dac Biblii,nawet, jezeli sie jest wyswieconym.Bog o te jednomyslnosc nas prosi,by Go wielbic zgodnie z Jego wola, wyluszczona na kartach Jego osobistego Slowa,Biblii. Odpowiedz Link Zgłoś
darino prawosławni w Rzeszowie 28.12.05, 08:12 "W Rzeszowie powstała pierwsza w mieście parafia prawosławna. Parafia nie ma jeszcze jednak siedziby ani świątyni. Czynione w tym kierunku starania nie przyniosły skutku. W stolicy Podkarpacia mieszka w tej chwili kilkudziesięciu prawosławnych obywateli polskich. Przez długi czas byli pozbawieni duszpasterza. Dlatego władze Polskiej Autokefalicznej Cerkwi Prawosławnej postanowiły to zmienić. Rzeszowska parafia została erygowana przez władykę diecezji przemysko- nowosądeckiej, arcybiskupa Adama 23 maja 2005 roku. To dzień, w którym prawosławni obchodzą święto przeniesienia relikwii Świętego Mikołaja z Miry Licejskiej do Bari. Takie właśnie wezwanie nosi nowa parafia. - Przyczyn, dla których powstała parafia prawosławna, było kilka - mówi ks. Jarosław Kadyło, organizator parafii, pełniący obowiązki proboszcza. - Do Rzeszowa przybywają prawosławni studenci z różnych części województwa, nie brak także osób, które przyjechały do Rzeszowa z innych części kraju, np. z Białostocczyzny. Na razie wierni spotykają się w mieszkaniach. Inni dojeżdżają do miejscowości, gdzie są cerkwie. W Rzeszowie przebywają także prawosławni Ukraińcy czy Rosjanie, którzy najprawdopodobniej będą mogli uczestniczyć w nabożeństwach. Nowa parafia ma jednak pewne problemy. - Nie jesteśmy zbyt zasobni, więc wystąpiliśmy do miasta o zakup niewielkiej, najwyżej 30 arowej działki za symboliczną złotówkę - mówi ks. Jarosław Kadyło. - Zaproponowano nam kilka działek, poważnie zastanawialiśmy się nad dwiema z nich. Ale od kilkunastu tygodni nie mamy żadnej odpowiedzi na nasze pismo. Prawosławnym spodobał się teren obok cmentarza na Wilkowyi, ale okazało się, że jest już wydzierżawiony. - Postaramy się zaproponować jakąś inną działkę - mówi Tadeusz Ferenc, prezydent Rzeszowa. - O tym czy, działka zostanie przekazana za symboliczną kwotę, zadecyduje Rada Miasta. W Rzeszowie działają grekokatolicy, odprawiający swoje nabożeństwa co niedzielę w kaplicy przy ul Targowej. Prawosławnych nie było w Rzeszowie od 300 lat, od czasów, gdy diecezja przemyska przeszła do Unii Brzeskiej, czyli przyjęła katolicyzm we wschodnim obrządku. Wcześniej w ówczesnych podrzeszowskich wsiach: Staromieściu, Pobitnem i Ruskiej Wsi (obecne os. Tysiąclecia) były cerkwie, a nawet monastyr czyli klasztor. Prawosławni mieszkają licznie w Przemyślu, Sanoku i wielu miejscowościach ściany wschodniej, ale także w innych podkarpackich miejscowościach, gdzie nie są ludnością rdzenną - Tarnobrzegu, Dębicy czy Mielcu. Rzeszów był drugą obok Opola stolicą województwa, gdzie nie było prawosławnej parafii." www.pressmedia.com.pl/sn/wydarzenia/d2.asp?u_file=I%2ETXT Odpowiedz Link Zgłoś
wolf_wwa Re: prawosławni w Warszawie 28.12.05, 16:30 Witam w śnieżne popołudnie Pogoda za oknem nastroila mnie spacerowo, wiec zapraszam Was na wirtualny spacer po Cmentarzu Prawoslawnym w Warszawie. Tekst naprawde przyjemnie sie czyta, pomimo pewnych niescislosci. "Praktycznie aż do powstania wolskiego cmentarza, wyznawcy prawosławia nie mieli własnego miejsca pochówków. Pogrzeby odbywały się na wydzielonych kwaterach Starych Powązek albo na wspólnym cmentarzu ewangelickim przy ul. Mylnej, a potem na oddzielnych nekropoliach: ewangelicko-augsburskiej i ewangelicko-reformowanej przy ul. Młynarskiej" www.grief.art.pl/cmentarium/Cmentarze/Prawosl.html Zycze milej lektury i uciekam na rzeczywisty spacer po sniegu:) Pozdrawiam R. Odpowiedz Link Zgłoś
piotrzr Re: prawosławni w Rzeszowie 28.12.05, 18:34 Witam Was jak i prawosławnych braci w grodzie rzeszowskim :) W cytowanej przez Dar. notatce zawartych jest kilka ciekawych informacji. Np o rozwijającej się "konkurencji" pomiędzy wyznaniami o wspolnych korzeniach. mam nadzieję że kiedyś ks. Michaliszyn /paroch unicki/ znajdzie wspolny język ze swym prawosławnym odpowiednikiem w Rzeszowie. Niecierpliwie czekam na wieśći o budowie cerkwi :) Z artykułu wynikają też "niedoróbki" dziennikarskie - bo przecież prawosławne cerkwie były /bez wątpliwości/ i w Zalesiu i w Białej. Tak samo jak podniebyleckich wsiach Bliziance i Gwożdzance / nota bene zachowane tam drewniane cerkiewki mogą ilustrować - jak wyglądały pierwotne cerkwie rzeszowskie. Myśle że cerkiewki prawosławne były to budowle niewielkie, drewniane - w zasadzie - kaplice grodowe. Interesujące byłyby zapewne wyniki badań archeologicznych i na terenie grodziska pobitnieńskiego / okolice kopca "konfederatów"/ i staromiejskiego. Z tego co wiem dowody na istnienie cerkwi są tylko w zapiskach "podatkowych". "Z innej beczki" - oczyma wyobraźni widzę przywróconą do kultu wschodniego piekną cerkiewke zaleską ze wspołgospodarzami - grekokatolikami i prawosławnymi. Wiem że to dziecinada - ale pomarzyć zawsze wolno... Z drugiej strony podziwiam prawosławnych i unitów rzeszowskich /a i potomków ormian odtwarzających swe msze w rzeszowskich kościołach/ - podziwiam za wytrwałość. szczególnie z punktu widzenia katolika żyjącego od zwątpienia do zwątpienia w sens wiary i KK . To ostanie zdanie to chyba efekt wiejącego halnego i odwilży...:( Bo swięta udało mi się pojeździc na nartach :) Pozdrawiam - dzięki Radku za "spacerek" - refleksje może jeszcze umieszczę w tegorocznym postcie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mefo Re: prawosławni w Rzeszowie IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 29.12.05, 03:05 Inną niedoróbką dziennikarską jest nazwisko proboszcza. Powinno być: Kadylak a nie Kadyło. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mefo Re: prawosławni w Rzeszowie IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 29.12.05, 03:15 Niestety pośpieszyłem się z moją poprzednią uwagą. Nazwisko proboszcza Kadyło podano w artykule prawidłowo. Przepraszam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mefo Re: prawosławni w Rzeszowie IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 29.12.05, 03:19 Niestety pośpieszyłem się z moją poprzednią uwagą. Nazwisko proboszcza Kadyło podane w artykule jest prawidłowe. Przepraszam. Odpowiedz Link Zgłoś
tarnowiak Re: Grekokatolicy w Rzeszowie 29.12.05, 13:38 a moze ma ktoś info o grekokatolikach w Tarnowie Odpowiedz Link Zgłoś
arges Re: Grekokatolicy w Rzeszowie 29.12.05, 22:54 Dzisiaj dowiedziałem się, że trzeci proces beatyfikacyjny metropolity Andreja Szeptyćkoho został przerwany, dzięki ingerencji kardynała Wyszyńskiego. Ma ktoś informacje na ten temat??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kazik Re: Grekokatolicy w Rzeszowie IP: *.bois.qwest.net 30.12.05, 05:18 moga byc ciekawe.tylko obaj pewnie juz nie zyja,nawet o tym nie wiedzac. ciekawsze chyba byloby dochodzenie zyjacych do jednomyslnosci w Jezusie.bo tylko za zycia mozna sobie,jak i wzajemnie pomoc. Odpowiedz Link Zgłoś
wolf_wwa Cerkwie na cmentarzach i dialog 30.12.05, 17:39 Witam Male cerkwie, te na cmentarzach, ale nie tylko, maja w sobie wiele uroku. Wygladaja tak "niedzisiejszo". Jedna z moich ulubionych jest cerkiewka w Mielniku. Jesli jestesmy juz przy "pochodzeniu" budynkow cerkiewnych to sadze, ze nie najwazniejsze jest czy swiatynia ta powstala jako grekokatolicka, czy prawoslawna. Historia toczyla sie roznymi drogami, zaleznie od tego jak chcialy wladze. Wspominana tu cerkiewka w Mielniku powstala w czasach gdy na Podlasiu trwala jeszcze Unia (1777), a dzis sluzy prawoslawnym. Mimo tego, ze mieszkancy Podlasia zmieniali konfesje (i to nie raz) to jednak do dzis sa to potomkowie Rusinow mieszkajacych tam od zawsze i nie ich wina sa spory o przeszlosc. Akurat na Podlasiu Kosciol greckokatolicki praktycznie nie wystepuje, ale czesto mozna w roznego rodzaju przewodnikach przeczytac, ze jakas swiatynia jest "pounicka". Poruszyles Piotrze kwestie porozumienia, dialogu. Chyba najwiecej zalezy tutaj od proboszcza i jego owieczek. Nie jest korzystna sytuacja niezdrowej konkurencji, ale niestety duchowni tez sa tylko ludzmi, ze wszystkimi ich slabosciami. W ostatnim w tym roku poscie zalinkuje jeszcze dwa teksty dotyczace dialogu. www.cerkiew.pl/news.php?id=3858 "W trakcie posiedzenia komitetu postanowiono wznowić przerwany w roku 2000 dialog pomiędzy Kościołami. W komunikacie z obrad plenarnych czytamy, że w trakcie spotkania uzgodniono, iż w nawiązaniu do poprzednich uzgodnień prace komisji dwustronnej dotyczyć mają zasadniczych kwestii spornych pomiędzy obydwoma Kościołami, tj. prymatu biskupa Rzymu oraz problemu uniatyzmu. " www.cerkiew.pl/news.php?id=3862 "W jaki sposób i w jakich granicach Kościoły prawosławne mogłyby uznać sprawowanie prymatu uniwersalnego? Według Tradycji, biskup Rzymu jest pierwszym biskupem całego Kościoła. Trudność w zakresie rozumienia prymatu piotrowego tkwi w fakcie, że prowadzi on do jurysdykcji uniwersalnej, poprzez którą papież może interweniować w Kościele lokalnym. Jeśli tylko możemy odnaleźć sposób uznania uniwersalnego prymatu papieża, który nie przyniesie szkody takiej pełni Kościoła lokalnego, możemy taki prymat zaakceptować." Na zakonczenie wypowiedzi chcialbym zyczyc dla Forumowiczow wszystkiego najlepszego w nadchodzacym roku! Pozdrawiam R. Odpowiedz Link Zgłoś
piotrzr Refleksje rońca roku :) 31.12.05, 14:31 Witam sedecznie po raz ostatni w tym roku :). Przeczytałem Radku linkowany "przewodnik" - ładnie napisany przez niewątpliwie młodą i niezby przygotowaną do tematu autorkę :0 i wystarczająco fajnie by zachęcić do studiowania tematu. Dla mnie ten czy inne cmentarze to galerie pamięci i pomnikow - godne odwiedzania i zadumy w każdej porze roku. W bibliografii jest przytoczony przewodnik po owym cmentarzu współautorstwa świętej pamięci Pana Michała Sandowycza !!!!!!!!!!!!! Dziś wspomnę o jednym cmentarzu łemkowskim w podrymanowskich Puławach na zboczu Kiczery. Ładnie zadbany przez Zielonoświątkowców - obecnych gospodarzy tej wioski. Zachęcam do odwiedzenia Puław zimą - jest tam narciarski wycią krzesełkowy - a zjeżdżając ponad tysiąć metrową trasą ze szczytu Koczery - można jadąc trawersem wstąpić na ów cmentarzyk !!! Ja również pozdrawiam serdecznie gości naszej dyskusji. Nawet spamy poprzedzające post Radka są dla mnie miłe - gdyż ich autorzy zapewne coś przeczytali /chociaż w przypadku Kazia-jehowity raczej bez zrozumienia/ Szczęsliwego Nowego Roku przyjaciele !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kazik Re: Refleksje końca roku :) IP: *.bois.qwest.net 01.01.06, 02:01 dziekuje mile za pozdrowienie.i was tez pozdrawiam szczerze.co do zrozumienia,to nie jest ono az tak zagmatwane.rozumiem wszystko nalezycie.sam kiedys bylem w podobnej sytuacji do waszej.ale z punktu widzenia czasu,wszystko to w koncu marnoscia.jest dobrze znac i przeszlosc i historie,jak rowniez cwiczyc cialo dla sportu, ale co to doda do stosunku czlowiek-Bog.nic.a przeciez ten Bog pragnie nazywac wszystkich ludzi synami.dal nam do tego wspanialy wzor, jakim jest Jego Syn Jezus.abysmy od Niego sie Boga uczyli,bedac po przez Niego jednomyslni we wszystkim i w miare kazdego mozliwosci,te jednomyslnosc szerzyli innym,aby ci,szczegolnie szczerego serca,rowniez mogli posiasc znajomosc Boga [nie zaleznie od rasy,wykrztalcenia,pozycji spolecznej czy tez wychowania w tej czy innej religii],aby mogli ostac sie w dniu gniewu Jehowy[Jahwe]Boga.i aby mogli byc w pamieci u Boga podczas zmartwychwstania.Krolestwo Boze jest nie uniknione i z zycia ziemskiego Jezusa,mozemy byc wszyscy pewni,ze Ono bedzie najlepszym i najwiekszym blogoslawienstwem od naszego Stworcy dla szczerze i w pokorze milujacych Boga i szukajacych Go ludzi.rzady tego Krolestwa konca miec nie beda i nikt Go juz nie zmieni i cala ziemia,jak i wszystko co na niej zyje, odzyska to,co po przez swa lekkomyslnosc i pewnego rodzaju samolobstwo zaprzepascili nasi pra rodzice Adam i Ewa. zycze wam zdrowia i checi do pracy i zycia,bo to i laska od Boga, w jednosci po przez Jezusa,Syna Bozego. Mateusza 6:33,34. Odpowiedz Link Zgłoś
piotrzr Wielki człowiek na nowy rok 01.01.06, 11:21 Witam w nowym roku - 2006 !!!! Proponuję go zacząc od najwiekszej postaci Koscioła greckokatolickiego - a właściwie opisu rodu szeptyckich - Odpowiedz Link Zgłoś
wolf_wwa Re: Wielki człowiek na nowy rok 03.01.06, 22:32 Witam Nowy rok rozpoczal sie ciekawym linkiem:) Szczegolnie interesujaca sa pierwsze akapity. O ile o pozniejszych dziejach rodu Szeptyckich mozna tu i owdzie przeczytac (mam na mysli wiek XVIII i pozniej) to okres poczatkow rodu mialem okazje poznac dzieki temu tekstowi. Sciagnalem rowniez plik mp3 umieszczony na sajcie. Ze swej strony pociagne jeszcze dzis temat dialogu. Dzis na cerkiew.pl umieszczona zostala wypowiedz Aleksego II. "W wywiadzie udzielonym w dniu 30 grudnia 2005 r. agencji prasowej INTERFAX patriarcha Moskwy i Całej Rusi Aleksy II powiedział, że jego ewentualne spotkanie z papieżem Benedyktem XVI powinno nastąpić dopiero na ostatecznym etapie wysiłków zmierzających do rozwiązania konfliktów pomiędzy Kościołem prawosławnym w Rosji a Kościołem rzymskokatolickim" www.cerkiew.pl/news.php?id=3878 Pozdrawiam R. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kazik Re: Wielki człowiek na nowy rok IP: *.bois.qwest.net 04.01.06, 17:42 czy o takim nasladowaniu uczyl Jezus? jak mozna isc Jego Droga,majac mase po miedzy soba konfliktow,i to na najwyzszym szczeblu? nie dziwota,ze ludzkosc nie ma poszanowania dla Slowa Bozego,brak Jego znajomosci,pomimo masy,ktorzy by ze szczerym sercem chcieli wielbic Boga zgodnie z Jego wola.Biblia to list od Boga, Jezusa nadrzednym tematem-Krolestwo Boze.tej wiedzy wspolnie szukajmy i budujmy sie w jedno w Jezusie w oczekiwaniu tego co ma nadejsc.poniewaz Krolestwo Boze jedyna nadzieja calej ludzkosci na zycie w sprawiedliwosci i pokoju po calej ziemi. Odpowiedz Link Zgłoś
wolf_wwa Wirtualne Siemiatycze 04.01.06, 21:00 Dzisiaj krociutko:) Zapraszam Forumowiczow na wirtualne zwiedzanie Siemiatycz forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=707&w=33950580&a=33950580 Szczegolnie polecam fotografie okolic. Pozdrawiam R. Odpowiedz Link Zgłoś
piotrzr cd refleksji noworocznych and to Mr Plonka 04.01.06, 21:18 Witam serdecznie !!! :) Pusciłem link na temat Szeptyckich - bo warto wyczytać że ich korzenie były PRAWOSŁAWNE !!! Tak samo jak prawosławne były korzenie rusinów rzeszowskich :) Dziękuję Ci RADKU za ostatnie linki - to dowód przeogromnej głębi internetu - także w interesujących nas tematach. Nie wiem czy zauważyłes ale odezwał się potomek mieszkańców Matysówki - wsi pobliskiej Zalesiu - zamieszkanej kiedyś również przez grekokatików. To Mr Plonka : Please, can you give me /on this forum/more informations about your family, more details about your parents" /religion - baptismal cetifacate, nationality etc/. Nieopatrznie chyba wspomniałem tu o swoich wątpliwościach religijnych - przez co niemal automatycznie przywabiłem kazia - jehowite. Kaziu - już lepiej dyskutuj z ateistami na "KK - sp z oo" - bo tu u nas nie masz co szukać - wybacz miły człowieku :) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darino znalazłem kolejną ciekawą książkę :))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 21:25 Antoni Mironowicz - "Prawosławie i unia za panowania Jana Kazimierza". Książka wydana w Białymstoku w 1997 roku. Bardzo rozjaśniła mi sprawy początku unii i wzajemnego "wydzierania" sobie diecezji, parafii i wiernych. Oczywiście jest to baza do dalszych, dokładniejszych poszukiwań ... Odpowiedz Link Zgłoś
piotrzr Re: znalazłem kolejną ciekawą książkę :))) 04.01.06, 21:40 Pamiętaj Darku - że na Lwowszczyźnie i Kijowszczyźnie - Prawosławie dzielnie broniło sie przed uniatyzmem praktycznie do końca XVI wieku. Tak więc na przykład lwowskie śluby Jana Kazimierza w tamtejszej katedrze odbywały się w mieście katolicko-prawosławnym :0. Twój post dowodzi potrzeby utworzenia tu u nas kilku listów poświęconych bibliografii tematycznej - szczególnie w odniesieniu do literatury "poza on line" :) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darino w diecezji przemyskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 21:48 W diecezji przemyskiej również szala pare razy przechylała się a to na stronę unii, a to prawosławia ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kazik Re: w diecezji przemyskiej IP: *.bois.qwest.net 04.01.06, 22:25 i jak Bog sie na te zimany zapatrywal i czy to dalo jakikolwiek pozytek ludowi w jednomyslnym kroczeniu Droga wskazana przez Boga w Jego Synu? po przez lata balaganu minionych historii,teraz kiedy jest spokojna mozliwosc czytania Slowa Bozego i glebszej refleksji nad wola Stworcy,nalezaloby sie zastanowic nad wspolna i jednomyslna Droga wielbienia Boga,zgodna co do Jego,jako Stworcy woli.czyz nie takim byl Jezus wobec swego Ojca? i czy nie taki nam przyklad dal? i czy mamy ta jednosc biblijna zatrzymywac dla siebie,bynajmniej,Jezus biblijny jest chyba innego zdania.ku zbudowaniu w obronie swietego Imienia Bozego w oczekiwaniu tego co obiecal,w imie milosci blizniego.poniewaz Bog pragnie wszystkich zbawienia i ochrony w Armagedonie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kazik Re: w diecezji przemyskiej IP: *.bois.qwest.net 04.01.06, 22:36 dziekuje tez za rady,ale pragne rowniez by Kazdy mogl zyc Jezusem biblijnym, takze ateisci,gdzie niektorym to przychodzi z wielkim oporem,jak takze tym,co maja szczere serce do Boga.nadal jest czas wyznaczony przez Boga i kazdy to moze wykorzystac.tak ten co o Bogo mowi,jak i ten co o Nim slyszy. Odpowiedz Link Zgłoś
piotrzr Pytania do Kazika 05.01.06, 16:25 No dobrze - korzystając z obecności wybitnego /jak sądzę/ biblisty spoza kręgu katolickiego - nie mogę się oprzeć mozliwości zadania kilku pytań Kaziowi. Bowiem bardzo podoba mi sie takt i misjonarski zaped Kazia. Cenię ludzi pełnych pasji i zapału i wiedzy. Zwłaszcza w świecie ludzi wątpiących i szukających, apatycznych i bezwolnych. I tu pytania : w tym pieknym Słowie Bożym jakim jest Biblia nie znalazłem nic na temat dinozaurów , icj stworzenia i przyczyn wyginięcia /po wielu setkach milionów lat ich egzystencji na ziemi/ , heliocentrycznej budowie naszej galaktyki, epok w historii ziemi np triasu , kredy, mazozoiku,. Do tego sam Jezus nie napisał ani jednego słowa, które przetrwałoby do naszych czasów - dlaczego ??? Przecież poganie - Grecy, Egipcjanie, Hindusi, Chińczycy pozostawili po sobie tysiące inskrypcji, ksiąg. Proszę Kaziu o poważne potraktowanie moich pytań i rzetelne na nie odpowiedzenie - być może dzięki Tobie przynajmniej częściowo rozwieję swoje wątpliwości Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kazik Re: Pytania do Kazika IP: *.bois.qwest.net 06.01.06, 06:22 zdaje mi sie,ze nie jestes osoba o pogladzie ateisty,a wrecz przeciwnie. wierzysz w Boga.i z krotkich do mnie docinkow wiele razy poprzednio,raczej wynika,ze to ja jestem w bledzie.wiec to raczej od ciebie powinny wyjsc wyjasnienia.i to nawet z pomoca przewodnikow duchowych.ku zbudowaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kazik Re: Pytania do Kazika IP: *.bois.qwest.net 06.01.06, 06:28 i to moze byc bardzo pozyteczne nie tylko dla nas,ale i dla innych tez. nie odpychajmy zadnego czlowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darino metropolita Andrzej Szeptycki - książka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.06, 08:30 "Metropolita Andrzej Szeptycki - studia i materiały" pod redakcją Andrzeja A. Zięby nakładem PAU Kraków 1994 25 ciekawych referatów na temat tej Wielkiej Osoby. Zaskoczeniem dla mnie była wiadomość, iż metropolita miał aż 6 braci, z których dwóch zmarło w dzieciństwie. Odpowiedz Link Zgłoś
darino o świętach w prasie lokalnej 06.01.06, 07:04 www.gcnowiny.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20060106/REGION00/60105016/-1/CALYREGION www.pressmedia.com.pl/sn/publicystyka/d2.asp?u_file=!p%2Etxt Odpowiedz Link Zgłoś
piotrzr dla Tych co świętują :) ----->>>>>> 06.01.06, 16:25 Pozwalam sobie przekalkować z forum przemyskiego - wykaz rozkładu mszy unickichw te śwęta : 7 stycznia 2006 - pierwszy dzień świąt. 1. W Przemyskim Soborze Świętego Jana Chrzciciela świąteczną Liturgię celebrować będzie Ksiądz Arcybiskup Jan Martyniak Metropolita Przemysko- Warszawski o godzinie godz. 9.00 i 11.00 2. Cerkiew Przemienienia Pańskiego w Jarosławiu – godz. 9.00 3. Cerkiew Narodzenia NMP w Chotyńcu – godz. 10.00 4. Cerkiew Zaśnięcia NMP w Gajach – godz. 8.00 5. Cerkiew Świętej Trójcy w Lesznie (Pozdiaczu) – godz. 6.00 6. Cerkiew Ofiarowania NMP w Łuczycach – godz. 11.00 7. Cerkiew Narodzenia NMP w Wietlinie – godz. 15.00 8. Cerkiew Świętego Męczennika Dymitra w Kobylnicy Wołoskiej – godz. 13.00 9. Cerkiew Świętego Mikołaja w Lubaczowie – godz. 12.30 10. Cerkiew Świętego Mikołaja w Hrebennem – godz. 9.30 11. Cerkiew Narodzenia NMP w Lublinie – godz. 10.00 12. Cerkiew Podwyższenia Krzyża Świętego w Sieniawie – godz. 11.00 13. Cerkiew Narodzenia NMP w Dziewięcierzu – godz. 7.00 14. Cerkiew Bazyliańska (ul Grunwaldzka, Przemyśl) - 8.00 i 11.00 8 stycznia 2006 - drugi dzień świąt „Sobor Preswiatoi Bohorodyci”. 1. Sobór Świętego Jana Chrzciciela w Przemyślu - godz. 9.00, 11.00 i 17.00 2. Cerkiew Przemienienia Pańskiego w Jarosławiu – godz. 9.00 3. Cerkiew Narodzenia NMP w Chotyńcu – godz. 11.30 4. Cerkiew Świętej Trójcy w Lesznie (Pozdiaczu) – godz. 8.00 5. Cerkiew Ofiarowania NMP w Łuczycach – godz. 11.00 6. Cerkiew Narodzenia NMP w Wietlinie – godz. 15.00 7. Cerkiew Świętego Męczennika Dymitra w Kobylnicy Wołoskiej – godz. 13.00 8. Cerkiew Świętego Mikołaja w Lubaczowie – godz. 8.00 9. Cerkiew Świętego Mikołaja w Hrebennem – godz. 10.15 10. Cerkiew Narodzenia NMP w Lublinie – godz. 10.00 11. Cerkiew Podwyższenia Krzyża Świętego w Sieniawie – godz. 11.00 12. Cerkiew w Werchracie – godz. 13.00 13. Cerkiew w Brylińcach - godz. 12.00 14. Cerkiew Bazyliańska (ul Grunwaldzka, Przemyśl) - 8.00 i 11.00 9 stycznia 2006 - trzeci dzień świąt św. Szczepana. 1. Sobór Świętego Jana Chrzciciela w Przemyślu - godz. 9.00 i 17.00 2. Cerkiew Przemienienia Pańskiego w Jarosławiu – godz. 9.00 3. Cerkiew Narodzenia NMP w Chotyńcu – godz. 11.30 4. Cerkiew Zaśnięcia NMP w Gajach – godz. 10.00 5. Cerkiew Świętej Trójcy w Lesznie (Pozdiaczu) – godz. 8.00 6. Cerkiew Ofiarowania NMP w Łuczycach – godz. 11.00 7. Cerkiew Narodzenia NMP w Wietlinie – godz. 15.00 8. Cerkiew Świętego Męczennika Dymitra w Kobylnicy Wołoskiej – godz. 13.00 9. Cerkiew Świętego Mikołaja w Lubaczowie – godz. 12.30 10. Cerkiew Świętego Mikołaja w Hrebennem – godz. 10.00 11. Cerkiew Narodzenia NMP w Lublinie – godz. 17.00 12. Cerkiew Podwyższenia Krzyża Świętego w Sieniawie – godz. 11.00 13. Cerkiew Narodzenia NMP w Dziewięcierzu – godz. 8..00 14. Cerkiew Bazyliańska (ul Grunwaldzka, Przemyśl) - 8.00 i 17.00 Pozdrawiam serdecznie wszystkich świeujących w "starym stylu" kalendarzowym ; Zdrowych i Radosnych świąt - Christos rozdrzejetsia Odpowiedz Link Zgłoś
romanpidlaszuk >> CHRYSTOS RODYWSIA - SLAWIMO JOHO ! << 06.01.06, 17:32 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=52&w=21261179&a=34532372 Odpowiedz Link Zgłoś
wolf_wwa Re: >> CHRYSTOS RODYWSIA - SLAWIMO JOHO ! 06.01.06, 20:46 Dla tych co swietuja wedlug starego stylu najserdeczniejsze zyczenia Zdrowych, Spokojnych Pogodnych Swiat. www.cerkiew.pl/media/mp3.php?PHPSESSID=236930ee971b8c2427fbc510c0207515 A pod tym przydlugim linkiem ukrywa sie wybor koled. Odpowiedz Link Zgłoś
wolf_wwa Re: >> CHRYSTOS RODYWSIA - SLAWIMO JOHO ! 07.01.06, 13:47 Premier w Bialymstoku "Prosforą, prawosławnym chlebem liturgicznym, przywitał premiera proboszcz parafii Hagia Sofia ks. Anatol Konach. - Zawsze modlimy się za władzę i o pomyślność ojczyzny chronionej przez Boga - mówił proboszcz. - Ten chleb będzie łatwo podzielić, trudniej z innym - żartował premier, dzieląc prosforę między uczestników spotkania. Życzył, by nikomu w Polsce nie zabrakło chleba ani miejsca do życia" www.cerkiew.pl/news.php?id=3890 Odpowiedz Link Zgłoś
piotrzr Re: >> CHRYSTOS RODYWSIA - SLAWIMO JOHO ! 07.01.06, 14:56 A dziś w TV oglądałem w południe piękną transmisję z Bielska Podlaskiego :) - uroczyste nabożenstwo z cerkwi prawosławnej Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
piotrzr Re: >> CHRYSTOS RODYWSIA - SLAWIMO JOHO ! 07.01.06, 14:58 A tu cytuję za rzeszwską GW W piątek wieczorem rodziny Dołżyckich, Ferenców z Komańczy i kilka tysięcy Łemków i Ukraińców żyjących na Podkarpaciu zasiadły do wigilijnej wieczerzy. Przez najbliższe trzy dni będą świętować Boże Narodzenie. Zgodnie z kalendarzem juliańskim, który obowiązuje w Kościołach obrządków wschodnich, Boże Narodzenie w tym roku przypada na sobotę, niedzielę i poniedziałek. Tradycja nakazuje pościć w Wigilię, a na wieczerzę podać 12 postnych potraw. Kolację rozpoczyna się od wspólnej modlitwy i łamania się prosforą, specjalnie pieczonym kwaśnym chlebem, który jest odpowiednikiem opłatka. W ostatnią niedzielę przed Wigilią prosfora jest święcona w kościele, skąd wierni zabierają ją do domów. W żadnym domu nie może zabraknąć trzech chlebów, dużej świecy i kutii. - Zawsze zaczynamy od dzielenia się prosforą, potem jemy rybę, czosnek i kolejne potrawy. W czasie wieczerzy każdy musi zjeść obowiązkowo choć jeden ząbek czosnku. To ma mu zagwarantować zdrowie przez cały rok - opowiada Andrzej Ferenc z Komańczy. W rodzinie Bogdana Dołżyckiego wigilia też zaczynają od łamania się prosforą. - Kiedy żyła nasza babcia, jedliśmy bobaliki. To były takie skręcane kluski z ciasta. Teraz zastąpiły je uszka w barszczu - mówi Dołżycki. Ze starych obrzędów, które są pielęgnowane, pozostało jeszcze dzielenie się chlebem z domowymi zwierzętami. - Do stajni czy obory przed wieczerzą idą mężczyźni i to oni dają chleb bydłu. To mężczyźni przynoszą do domu siano, a po wieczerzy ten, kto zajmował się zwierzętami, brał wszystkie łyżki i wiązał je źdźbłem siana. Miało to zagwarantować, że bydło nie będzie się gubiło - opowiada Bogdan Dołżycki. Do wigilijnych zwyczajów należało również obmywanie się w wodzie, w której jest pieniążek. To miało zapewnić finansowy dostatek, a zdrowie przez cały rok - umycie się w zimnej wodzie z rzeki. - W czasie wieczerzy nie może się obyć bez śpiewania kolęd. U nas oczywiście po łemkowsku. W tym języku rozmawiamy przez całą wieczerzę - dodaje Andrzej Ferenc. Po wieczerzy wszyscy idą do cerkwi. Chrześcijanie wschodni Boże Narodzenie świętują przez trzy dni. Pierwszego dnia wspominają narodzenie Chrystusa, drugiego - życie Matki Boskiej, a trzeciego - św. Szczepana, pierwszego męczennika. - Wigilię i pierwszy dzień świąt obchodzimy w gronie najbliższej rodziny, nie ma odwiedzin nawet dalszej rodziny - mówi Andrzej Ferenc. Goście przychodzą w pozostałe świąteczne dni. - U nas, w Komańczy, mamy podwójne święta, gdy jest nasze Boże Narodzenie, zapraszamy naszych znajomych i przyjaciół grekokatolików. Teraz będziemy świętować Boże Narodzenie razem z nimi - wyjaśnia Stanisław Bielawka, wójt Komańczy. Mirosław Sydorczuk z Przemyśla prowadzi firmę. - Muszę dawać podwójne urlopy. Na czas świąt Bożego Narodzenia w Kościele katolickim i teraz, gdy obchodzimy nasze wschodnie Boże Narodzenie - śmieje się. Odpowiedz Link Zgłoś
darino ciekawy artykuł - "Rodzinna Ukraina" 07.01.06, 15:45 serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34591,3102075.html Odpowiedz Link Zgłoś
piotrzr Re: ciekawy artykuł - "Rodzinna Ukraina" 08.01.06, 17:31 Mnie szczególnie zainteresował ten fragment : "Księstwo Halicko-Wołyńskie (Królestwo Rusi) nie tylko istniało w części na tych ziemiach, które dziś uważamy za polskie, ale było w swej ostatniej fazie rządzone przez... Piasta. Jerzy II z Mazowsza wprawdzie jak jego ruscy poprzednicy wyznawał prawosławie (przyjął je na żądanie bojarów - konwersja Daniela nie okazała się trwała), ale otaczał się rodakami - Mazowszanami, a także Małopolanami, Węgrami i Niemcami. W rezultacie został przez bojarów otruty. Ale związki z Zachodem były już wtedy we Lwowie na tyle silne, że pretensje dynastyczne do Królestwa Rusi zgłosił natychmiast inny Piast, król Polski Kazimierz Wielki. Wojna, która rozpoczęła się w r. 1340, toczyła się jednak nie tyle z Rusinami, co z ich suwerenami - Tatarami (ściągnęła ona na Polskę nowe, doszczętnie w tradycji zagubione, najazdy tatarskie), a także z innymi pretendentami do halickiego dziedzictwa - pogańskimi Litwinami (sprowokowała również ich najazdy, także zapomniane). Rezultat był w każdym razie taki, że w 1349 r. pod władzę Krakowa przeszły nie tylko Rzeszów i Krosno, ale też Sanok i Przemyśl, ba! - Lwów i Halicz. Z czasem dołączono jako lenna Chełm i Bełz, a także skrawek Rusi Wołyńskiej z Włodzimierzem, a w 1366 r. nawet Krzemieniec i - jako kolejne lenno - Kamieniec Podolski. Oto więc niespodzianka: Rzeszów należy do Polski dopiero od 660 lat... Czyli niemal tak długo jak Lwów - dopóki w 1939 r. Stalin nie oddał go Ukrainie sowieckiej. I tylko niewiele dłużej niż Kamieniec Podolski. To w czasach Kazimierza Wielkiego nastąpiło zrośnięcie się Polski z Rusią. Owszem, była ta Ruś niejako prywatną domeną Kazimierza; co więcej, po śmierci króla nastąpił na niej kolejny epizod panowania węgierskiego. W obu jednak przypadkach - polskim i węgierskim - otwarto na Rusi szerzej niż kiedykolwiek wrota cywilizacji łacińskiej lub, ściślej, łacińsko-niemieckiej (w początku XV w. Niemcy stanowili 70 proc. mieszkańców Lwowa). Kiedy w 1387 r. królowa Jadwiga ostatecznie przyłączyła Ruś Halicką do Polski, siła atrakcyjności polskich przywilejów spowodowała niebawem (za Jagiełły i Warneńczyka) unifikację praw i powstanie szlacheckich sejmików."" łączy bowiem w sobie wątku i "niemieckie" i historię Rzeszowa na pograniczu polsko-ruskim Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darino Re: ciekawy artykuł - "Rodzinna Ukraina" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.06, 18:27 Własnie miałem o tym wspomnieć - zaskoczeniem dla mnie była informacja o kolonizacji niemieckiej za czasów Księstwa Halickiego ! Dotychczas sądziłem, że rozpoczęła się ona dopiero za czasów Kazimierza Wielkiego ... Mam tylko jedną uwagę do artykułu, dotyczącą braci Szeptyckich. Autor wymienia tylko dwóch ... Odpowiedz Link Zgłoś
wolf_wwa Re: ciekawy artykuł - "Rodzinna Ukraina" 10.01.06, 21:40 Witam Dopiero skonczylem lekture linkowanego tekstu. Autor prezentuje bardzo ciekawe spojrzenie na historie. Pierwsza rzeczą na którą zwróciłem uwagę było wspomniane przez autora szerokie stosowanie jezyka polskiego wsrod Rusinow. Podejrzewam, ze chodzi tu o warstwy bardziej wyksztalcone, przeciez chlopi mowili (i wielu starszych do dzis) "po prostemu". Inna interesujaca sprawa jest ponizszy cytat: "Lecz w 140 lat po Świdrygielle działo się znowu inaczej - przeciw władzy Wilna zbuntowała się tylko Ruś południowa, bez Rusi Białej. "Jako równych do równych, wolnych do wolnych przywracamy" - głosiły akty inkorporacji Wołynia i Kijowszczyzny do Korony dokonane wbrew Wilnu, a w sojuszu z Krakowem na sejmie w Lublinie w maju i czerwcu 1569 r. Król Zygmunt August odłączył wtedy te ziemie od Litwy i przyłączył do Polski - a więc do tego państwa, które od czasu Kazimierza Wielkiego miało charakter polsko-ruski. "Spotkanie Rusi z Rusią" - pisze historyczka ukraińska Natalia Jakowenko, po raz pierwszy bowiem od Jarosława Mądrego z XI w. Ruś Kijowska i Halicka spotkały się ponownie w jednym organizmie państwowym" Po raz pierwszy spotkalem sie z takim postrzeganiem faktow. Przylaczenie Podlasia (autor co prawda nie wspomina dokladnie tego faktu, ale ramy czasowe sa jasne) do Korony zawsze postrzegalem jako cos zlego, akt ktory mial na celu polonizacje. A w tekscie niespodzianka, mozna patrzec na ten fakt, jako na zjednoczenie ziem ruskich w jednym organizmie panstwowym. Jak widac na wszystko mozna spojrzec z roznych stron. Pozdrawiam R. P.S. Forum "chodzi" dzis w tempie slimaka Odpowiedz Link Zgłoś
piotrzr Re: ciekawy artykuł - "Rodzinna Ukraina" 11.01.06, 21:09 Ów artykuł w sobotniej GW autorstwa pana z profesorskim tytułem jest... bardzo dobry. Stanowi jekby syntezę wielu wątków poruszanych tu u nas :) Nie wiem czy zwróciłeś radku uwagę na kilka słow poświęconych nazwiskom np Mickiewicza czy Kosciuszki - a raczej ich pochodzeniu od imion ruskich Dymitra /czyli w zdrobnieniu Mitki/ i Konstantego /czyli w w zdrobnieniu Kostka, Kostii/. Muszę przeprosić Was za słabą aktywność w ostatnich dniach - ale albo narciarskie wyprawy inękające mnie awarie komputera. A propos wypraw - byłem ostatnio we wspomnianych tu kiedyś Puławach górnych - dawnej łemkowskiej wiosce - na "elektonicznej kliszy" uwieczniłem kilka łemkowskich nagrobków, znalezionę pod drzewem fragment blaszanego poszycia cerkiewnej kopułki-cebuli oraz przepiekne krajobrazy rymanowskiego beskidu. Pozdrawiam :) Mam nadzieję że w najbliżśzym czasie uda mi się tu wejsć kilka razy :) Odpowiedz Link Zgłoś
wolf_wwa Re: ciekawy artykuł - "Rodzinna Ukraina" 11.01.06, 21:25 Z pewnoscia masz Piotrze na mysli ten fragment: "Cóż zaś mówić o ruskich korzeniach takich rodzin jak Kościuszkowie (od Kost' - Konstanty) czy Mickiewiczowie (od Mitia - Dymitr)?" Zwrocilem uwage, a jakze. Swojego czasu mozna bylo przeczytac w PP troche na temat powstawania takich nazwisk przy okazji artykulu o Kosciuszce. Jesli to nie problem to z checia obejrze kilka fotografii bedacych owocem tych wypraw:) Pozdrawiam R. Odpowiedz Link Zgłoś
wolf_wwa I co o tym sadzic? 13.01.06, 21:45 Witam Przed sobotnio-niedzielnym wypoczynkiem proponuje lekture tekstu z cerkiew.pl: "Komisja finansów publicznych, głównie głosami posłów PiS, negatywnie zaopiniowała uwzględnienie 1,9 mln zł, które potrzebne są na dalsze prace renowacyjne XVI-wiecznego klasztoru i odbudowę cerkwi. W związku z taka decyzją archimandryta Gabriel postanowił wstrzymać prace remontowe na terenie klasztoru. Przewodniczący komisji mniejszości narodowych i etnicznych poseł Eugeniusz Czykwin, który rekomendował przyznanie dotacji na odbudowę supraskiego monasteru, widzi jeszcze szansę na odwrócenie sytuacji. Chce on zgłosić poprawkę w czasie drugiego czytania ustawy budżetowej w Sejmie, które odbędzie się 14 stycznia 2006 r. Licząc, iż posłowie dostrzegą jednak znaczenie zespołu klasztornego dla prawosławnych środowisk, dotacja nie zostanie wstrzymana" www.cerkiew.pl/news.php?id=3915 Co o tym sadzicie Drodzy Forumowicze? Zycze udanego weekendowania:)) R. Odpowiedz Link Zgłoś
piotrzr Re: I co o tym sadzic? 14.01.06, 08:36 Witam - jakoś udało mi się wejść na forum :( Jeśli o mnie chodzi - to nie będę się wypowiadal na temat pisu, budżetu etc - bo są ciekawsze tematy :)A na ten temat mógłbym tylko pluć i złorzeczyć. Dziś też krótko - jak tylko znajdę czas - skompletuję przesyłkę do Ciebie Radku - a teraz... dopinam guziki, odpalam bryczkę i ... na narty !!! Pozdrawiam - miłego weekendu. A tym co świętują Nowy Rok /według starego stylu/ - szalonej mAŁANKI !! Dwa dni temu TV3 przedtsawiła ciekawy repotrtaż o ukraińskich Wertepnikach - kolędnikach z podsanockiej wsi Mokre. Był ciekawy przegląd ukraińskich pieśni kolędniczych własnie, i piękne dziewczyny w kolorowych strojach i wnętrze chaty z Sanockiego skansenu Odpowiedz Link Zgłoś
wolf_wwa Suprasl 17.01.06, 23:02 Witam Przepraszam Piotrze za podniesienie cisnienia;) nie to bylo moim zamiarem. Chcialem tylko zwrocic uwage na supraski monaster i na fakt, ze jest to dziedzictwo kultury, niezaleznie od tego jakie sa sa jego korzenie. Panstwo powinno szanowac swa historie. Jako uzupelnienie poprzedniego postu zacytuje troche informacji dotyczacych historii Suprasla. "Początki monasteru supraskiego sięgają XV w. W 1498r. wojewoda nowogródzki i marszałek Wielkiego Księstwa Litewskiego Aleksander Chodkiewicz wraz z arcybiskupem smoleńskim Józefem Sołtanem założyli klasztor w Gródku nieopodal późniejszego Supraśla. Jednak świeckie życie skupione wokół istniejącego tam zamku przeszkadzało duchowemu skupieniu mnichów, dlatego też w dwa lata później przenieśli się na uroczysko Suchy Hrud, co dało początek Ławrze Supraskiej. Akt erekcyjny został potwierdzony przez króla Aleksandra Jagiellończyka." "Monaster supraski był jednym z najaktywniejszych ośrodków myśli religijnej w XVI w. i w swym znaczeniu drugim, po Kijowsko-Pieczerskiej Ławrze, ośrodkiem zakonnym Kościoła Prawosławnego na ziemiach Wielkiego Księstwa Litewskiego. Wyrazem stale rosnącej pozycji monasteru było nadanie ihumenowi Sergiuszowi Kimbarowi (1532-1565r.) tytułu archimandryty, a następnie archimandrycie Tymoteuszowi (1575-1590r.) mitry, przez odwiedzającego monaster w 1582r. patriarchę serbskiego i bułgarskiego Gabriela. Na soborze brzeskim w 1596 r. przełożony monasteru Hilarion (Masalski) przeciwstawił się zawartemu przez część hierarchii aktowi unijnemu z Kościołem Rzymskokatolickim. Jednakże naciski ze strony króla Zygmunta III, a także unickiego metropolity kijowskiego Hipacego Pocieja, spowodowały to, że archimandrytę Hilariona wygnano na banicję, a Ławra zmuszona była do przejścia na unię." "Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości prawosławni mnisi zostają usunięci. W budynkach klasztornych początkowo urządzono szkołę rolniczą, a następnie przekazano je zgromadzeniu księży salezjanów." www.monaster-suprasl.pl/ Na tej stronie jest sporo interesujacych informacji i zdjec, tak wiec zachecam do lektury. Pozdrawiam R. Odpowiedz Link Zgłoś
piotrzr Jordan w Rzeszowie 18.01.06, 18:46 Witam - nie chciałem ruszać tematu PIS etc - w mysl także Twojego postepowania - nie ruszania w naszej dyskusji spraw polityki. A cisnienie - w porzadku :) Czy doszła poczta ?? Mam nadzieję że już problemy z komputerem i internetem mam pokonane :: Jutro w Kościele Św. Trojcy potocznie zwanym "na krzyżykach' uroczysta msza unickach w święto Chrztu Panskiego o 15 .00 - potem procesje nad Wisłok i ok. 16.15 uroczystości nad Wisłokiem /podobnie jak rok temu/. Wtedy byłem w Przemyslu - jutro nie wiem gdyż pieknie sypie i warunki na wieczorne szusy będą wyborne :). A grekokatolicki ksiądz Proboszcz rzeszowskiej parafii zaprasza ogłoszeniami w rzeszowskiej GW Temat piękna i Supraśla i Jabłecznej i Grabarki jest intrygujący - i będę musial się zmusić do intensywnego postudiowania tematu :) Pozdrawiam i pisujących i czytających Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darino Jordan w Przemyślu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 19:43 www.archidiecezja-gr.opoka.org.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
wolf_wwa Zdjecia 19.01.06, 07:18 Dziekuje Piotrze za przesylke. Dzis wieczorem postaram sie napisac (lub zalinkowac) cos na temat monasterow oraz przeslac w rewanzu jakies zdjecia nadbuzanskie:) Pozdrawiam i uciekam do pracy R. Odpowiedz Link Zgłoś
wolf_wwa Re: Zdjecia 20.01.06, 09:18 Piotrze Mam prosbe o informacje czy doszly zdjecia. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
piotrzr o rzeszowskim Jordanie 20.01.06, 17:21 Cytuję za GW rzeszowską : Wczoraj brzeg Wisłoka w Rzeszowie stał się symbolicznym Jordanem. W oczyszczeniu przez wodę wzięło kilkadziesiąt osób - Polaków i Ukraińców wyznania greckokatolickiego. Jordan, zwany również Epifanią to jedno z najważniejszych świąt w kościele wschodnim. Pamiątkę chrztu Jezusa Chrystusa w rzece Jordan, po raz drugi w powojennej historii obchodzili mieszkający w Rzeszowie greckokatolicy. Po południu spotkali się na nabożeństwie w kościele pw. Świętej Trójcy. Stąd procesją pod przewodnictwem greckokatolickiego księdza Mirona Michaliszyna przeszli nad brzeg Wisłoka. Jak nakazuje tradycja kapłan trzykrotnie dmuchał w taflę wody, później zanurzał w niej kolejno trzy zapalone potrójne świeczniki, następnie krzyż, a na koniec błogosławił ją dłonią. Zgodnie z tradycją wierni zabierali do domów poświęconą wodę, wierząc w jej właściwości uzdrawiające. Podobne obchody odbyły się na całym Podkarpaciu. W Przemyślu głównym uroczystościom w kościele greckokatolickim przewodniczył abp Jan Martyniak. Po liturgii kilka tysięcy osób, wśród których był również łaciński metropolita przemyski abp Józef Michalik, udało się nad San.""" Uczestników rzeszowskich uczestników było ponoć niewielu /20-30 osób/ ale najważnikejsze że byli Radku - nadbużanskie zdjęcia dostałem - są piekne - i owo z tęczą i owo z mostem i wędkarzem :0 ) Postaram sie w miarę mozliwości coś podsyłać z mej "rusińsko-turystycznej" kolekcji - myślę też wzorem Darino o fotoblogu. Teraz w Rzeszowie juz ponad -15 C brrr - niemniej życzę miłego weekendu - sam ruszam tylko na maly spacer w ciepłej "papasze" :) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
wolf_wwa Jableczna 20.01.06, 22:24 Ciesze sie ze zdjecia sie spodobaly, moze zacheca Cie do wyprawy nad Bug:) U nas tez spory mroz, ale ma to tez swoje uroki. Wlasnie wrocilem z wieczornej wedrowki z psem, pewnie trwalo by to dluzej, ale ja mam buty, a czworonog nie i zaczal domagac sie powrotu. Przed weekendem (a wlasciwie to juz weekend) zalinkuje jeszcze troche na tematy monastyczne. fotomost.acn.waw.pl/Jableczna.htm fotomost.acn.waw.pl/Suprasl.htm www.cerkiew.pl/monastery/suprasl_hist.php www.orthodox.pl/Monastery/Jableczna.htm Rowniez zycze przyjemnego odpoczynku R. P.S. Piotrze, zaciekawily mnie polskie napisy na nagrobku, na innym zdjeciu juz cyrylica. Czy to cmentarz grekokatolicki? Ciekaw tez jestem co spoczywa pod drzewem (czyzby pozostalosci dachu?). Odpowiedz Link Zgłoś
romanpidlaszuk SCS zrusyfikowano w XVII wieku (1600+ rok) ! 21.01.06, 05:50 Jezyk cerkiewnoslowianski jakim sie obecnie posluguje PAKP nie jest oryginalnym jezykiem cerkiewnoslowianskim Sw. Cyryla i Metodego. Jezyk SCS jakim sie posluguje PAKP to rosyjska przerobka dokonana przez patriarchat moskiewski po zaanektowaniu patriarchatu kijowskiego w XVII wieku. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=255&w=34824053&a=35296340 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=52&w=21261179 Odpowiedz Link Zgłoś
romanpidlaszuk SCS zrusyfikowano w XVII wieku (1600+ rok) ! 21.01.06, 05:56 Ale o tym PAKP nie wspomina... Odpowiedz Link Zgłoś
arges Jordan w TVP 1. 22.01.06, 19:48 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=165&w=35434639 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darino Re: Jordan w TVP 1. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.06, 19:52 Właśnie przed chwilą zauważyłem twój wpis na forum przemyskim - dzieki za wiadomość. Odpowiedz Link Zgłoś
piotrzr Puławy, zdjęcia,język cerkwi 23.01.06, 17:16 Witam - Radku - cieszę się z Twojej refleksji nad przesłanymi zdjęciami. Kilka słow komentarza - na przesłanych Ci zdjęciach jest widok na pasmo Bukowicy - ok. 700 m. widoczne z Kiczery - 600 m. Na której zboczach jest stacja narciarska i leży równownocześnie /w całkiem zgodnym towarzystwie :)- serio!!/ cerkwisko z cmentarzem łemkowskim.Na dalszych zdjęciach - ten wachlarz z blachy to fragment poszycia cebylki cerkiewnej. Cerkiew brutalnie rozwalono ok. 1955 roku. A wśód nagrobków - jest kilka łemkowskich i grupa polskich - z ową magiłką "Jadwisi - rocznego dzieciątka". Ciekawe kim byli owi Polacu - może rodziną polskich nauczycieli z kilkuklasowej szkoły ?? To jest prawdopodobne - gdyż np niedawno czytałem wspomnienia polskiej nauczycielki ze 100 % łemkowskiej wioski /nieistniejącej dziś /Darów - leżącej kilka kilometrów na południe od Puław ?? Od owych Puław tylko kilka kilometrów na południe leży dolina wsi Surowica /nieistniejącej/ gdzie nad brzegami wisłoka jest pochowana gdzieś na początku XX w. moja prababka Zenobia /żona owego parocha od którego zaczął się mój udzial w tej dyskusji/. To tyle gwoli garstki zdjęć. Linkowane przez ciebie zdjęcia m.in Jabłecznej są piekne - wielce nastrojowe - trochę przypominające rysunki z teki Napoleona Ordy. Ich szarość i monochromatyuczność doskonale tworzy nastrój :) Co do języka cerkwi wspomnianego przez Romana - cóz i w kościele katolickim są tacy którzy twierdzą że język narodowy w liturgii zniszczył nastrój wynikający z prowadzenia mszy po łacinie. A czy język cerkiewny odbiega od cyrylometodiańskiego jężyka liturgii - tego nie wiem. Ale chyba nie wpłynęło to na rusifikację prawosławnych wiernych z ukrainy czy łemkowszczxyzny ?? Przyznam że nie mam na ten temat ani wiadomości ani wiedzy :( Co transmisji uroczystośći Jordana - piekna sprawa - szkoda że w czasie raczej małej oglądalności.... Pozdrawiam w nowym tygodniu - jak tam u Was zima - bo w Rz-wie (-19) a idzie w dół :) Odpowiedz Link Zgłoś
wolf_wwa Re: Puławy, zdjęcia,język cerkwi 23.01.06, 22:44 Dziekuje Piotrze za opisy zdjec. Troche przyblizylo mi to fotografowane miejsca. Ciesze sie, ze zdjecia monasterow podobaly sie, monochromatyczne zdjecia maja niepowtarzalny urok. W sprawie jezyka nie do konca zgodze sie z Romanem. Moze rusyfikacja SCS miala miejsce tak wczesnie na ziemiach bardziej na wschod, na Podlasiu problem "rusyfikowania" SCS mial miejsce wiele pozniej. To okres kiedy Podlasie wchodzilo juz w sklad Cesarstwa Rosyjskiego. Szczegolnie jest to zwiazane z okresem synodalnym, to wowczas rugowano z Cerkwi tradycje Bialoruska i Ukrainska. Efekty tych dzialan czujemy do dzis, ale mysle ze mimo wszystko Cerkiew pozwolila zachowac Rusinom na Podlasiu swoja odrebnosc. U mnie rowniez zima nie ustepuje, na chwile obecna 20 stopni na minusie, ale za to jest duzo sniegu, dzieki temu nie widac szarosci blokow:) Pozdrawiam z nowym tygodniem R. Odpowiedz Link Zgłoś
romanpidlaszuk język cerkwi 24.01.06, 07:06 W sprawie jezyka nie do konca zgodze sie z Romanem. Moze rusyfikacja SCS miala miejsce tak wczesnie na ziemiach bardziej na wschod, na Podlasiu problem "rusyfikowania" SCS mial miejsce wiele pozniej. To okres kiedy Podlasie wchodzilo juz w sklad Cesarstwa Rosyjskiego. Szczegolnie jest to zwiazane z okresem synodalnym, to wowczas rugowano z Cerkwi tradycje Bialoruska i Ukrainska. Efekty tych dzialan czujemy do dzis, ale mysle ze mimo wszystko Cerkiew pozwolila zachowac Rusinom na Podlasiu swoja odrebnosc. ----------------------------------------------------------- Dzieki za zabranie glosu,rozumiem,ze jest to glos historyka z zawodu a wiec tym cenniejszy. Wydaje sie,ze nie jest to az tak istotne czy mialo to miejsce wczesniej czy pozniej,najgorsze ,ze wogole mialo i MA NADAL ! Uwazam,ze w PAKP na Podlasiu skad pochodze powinien obowiazywac jezyk ojczysty tamtejszych wiernych rozmwaiajacych gwara ukrainska,a wiec j.ukrainski. Jak myslisz dlaczego wierchuszka PAKP zapiera sie rekoma i nogami przed wprowadzaniem tam j.ukrainskiego ,jezyka ojczystego tamtejszych wiernych (JAK TO ZRESZTA NAKAZUJE PRZECIEZ EWANGELIA-PRZYPOWIESC O ZESLANIU SW.DUCHA NA APOSTOLOW)a probuje wprowadzac jezyk...polski,skad to janczarzenie sie tam sie bierze twoim zdaniem? Odpowiedz Link Zgłoś
romanpidlaszuk Re:język cerkwi 24.01.06, 07:12 A czy język cerkiewny odbiega od cyrylometodiańskiego jężyka liturgii - tego nie wiem. ------------------------------------- Rozumiem,zapewne nie jest to przedmiotem twojego zainteresowania. Czytam od czasu wasze posty,rowniez twoje w tym watku i musze przyznac,ze sa bardzo ciekawe. Tak trzymac,pozdrawiam ! Odpowiedz Link Zgłoś
piotrzr Łemkowszczyzna za "sanacji" 24.01.06, 21:17 Witam !! Powiem wam że przeglądnąlem dokładnie zdjęcia linkowane przez Radka - i te z prawosławnych sanktuariów w Polsce a i te z Athos.TO REWELACJA!!! Ciekaw jestem jaką techologią zostału wykonane?? Co to znaczy odbitki na gumie?? a TERAZ NOWY TEMAT - natrafiłem na Historię łemkowszczyzny autorstwa księdza grekokatolickiego Jana Polńskiego. A tam ciekawy pogląd na rolę Polaków na Łemkowszczyźnie w okresie międzywojennym a i wszczęsniejszej - za czasów CK Austrii. Proponuję fragment na zachętę : www.lemko.org/history/lemkyn/312.html When, after the war, the Poles from all three previous partitions of the country were reunited into a single entity and a free and independent Polish state was declared, the Lemkos accepted this development with enthusiasm, because they had hopes that life would be easier in a Slavic state than it had been under the former Austro-Germanic rule. However, they were soon disappointed. Poland became a fascist state, antagonistically inclined toward all other Slavic peoples. It tried in every way possible to denationalize the Lemkos. As in the old days of aristocratic Poland, so now too the Polish prefects and their gendarmes persecuted the Lemkos and denigrated their faith, their nationality, and their mother tongue. The fascist authorities acted to remove all Lemko born teachers and other intellectuals from educational work among Lemkos, forcing them completely out of their profession or transferring them far away, to somewhere in Pomerania among Germans and Poles. School officials set up purely Polish schools in purely Lemko villages, and chose the most chauvinistic teachers for these schools. There were incidents where a Polish teacher who knew no Russian did not want to go to a Lemko village, explaining to the inspector that he could not communicate with the children since he did not know their language. 'They would not understand him and he could not understand them. The inspector replied: "In time, you wilt learn this language from the children, and that will be good enough." And so the unversed teacher went off to the Lemko village. Well known at the time was the case of a teacher in Skwirtne, Nikolai Yurkovsky, an admired Lemko activist, whom the authorities sent far out to Kielce province to do his teaching. When Yurkovsky was leaving the village to go to his new position, a crowd gathered from neighboring villages and tearfully escorted their beloved teacher to the village limits, where police with carbines dispersed them. The Skwirtne villagers stopped sending their children to school, which resulted In more terror, arrests, and heavy fines. Polish teachers tormented Lemko children. It often happened that a teacher would beat a child to insensibility merely for using a Lemko word. All kinds of protests and complaints were ignored. And if such complaints became frequent, then police would be sent to the village, or even troops for pacification. Musice przyznać że ciekawe ??? ZWŁASZCZA TO ZDANIE "Poland became a fascist state, antagonistically inclined toward all other Slavic peoples" A wkrótce równie ciekawe wycinki z historii Ukrainy. Pozdrawiam - jeszcze raz rekomendując rewelacyjne zdjęcia zalinkowane tu kilka dni temu przez Radka- Wolfa /chociaż zdaje się naraził mnie na nadmierne zużycie tuszu w drukarce :( - nie mogłem się oprzeć pokusie wydruków Odpowiedz Link Zgłoś
wolf_wwa Re: Łemkowszczyzna za "sanacji" 25.01.06, 08:18 Witam Odbitki na gumie to w skrocie mowiac technika w ktorej zamiast papieru fotograficznego stosuje sie papier nasaczony pigmentem i guma arabska. Zamiast naswietlac w powiekszalniku odbitke robi sie stykowo (w kopioramce) i nastepnie w wodzie wyplukuje sie miejsca nienaswietlone. Linkowany przez Ciebie tekst dobrze wpisuje sie w dawniejsze posty dotyczace losow mniejszosci w II RP. Opis wydarzen w miejscowosci Skwirtne i przebieg glosowania moze w prosty sposob wytlumaczyc "umiarkowany entuzjazm" Rusinow dla mlodego panstwa polskiego. Mozna sie tylko domyslac, ze przypadki takie nie byly odosobnione. Z niecierpliwoscia czekam na kolejne ciekawe linki. Na chwile obecna odwdziecze sie odnosnikiem do sajtu z Pismem Swietym w jezyku ukrainskim. W tym miejscu musze podziekowac Romanowi ktory link ten wyszperal i umiescil na forum Bialystok:) murtonsys.com/bibledatabase/htmlc/ukrainian/index.htm Pozdrawiam R. P.S. Romanie, niestety nie jestem historykiem, moj zawod daleki jest od tego. Historia Podlasia i Cerkwi prawoslawnej na tym terenie to tylko zainteresowania pozazawodowe. Nie zmienia to oczywiscie faktu, ze rowniez daleki jestem od entuzjazmu w kwestii wprowadzania jezyka polskiego do Liturgii. Odpowiedz Link Zgłoś
piotrzr Łemkowszczyzna a rabacja galicyjska 25.01.06, 21:28 W linkwanej przeze mnie historii łemkowszczyzny autorstwa księdza Jana Polańskiego jest też ciekawe odniesienie do poruszanego tu kiedys historii rabacji galicyjskiej roku 1846 - oto okazuje się że ofiarami buntu chłopskiego była ... rusińska inteligencja galicyjska : www.lemko.org/history/lemkyn/24.html The policy of the Austrian government was "deride et impera" (divide and rule). They divided the Poles into two hostile camps and, likewise, they divided Lemkos, instigating one group against another. Also, thanks to Joseph II and Maria Theresa, active German colonization began where all the more important and better positions were held by Germans. On the one hand, the government tried to weaken the Polish Shlakhti [landlords], but on the other hand, they gave them some important duties. Villages suffocated under the burden of high taxes and now, they were also obliged to serve in the army. In order to avoid paying taxes and being recruited to the army, villagers walked from village to village, leaving behind their households, finally settling in the forests. Demeaning serfdom, discrimination, oppression and compulsory army service caused the rebellion in 1846 during which, in an organized manner, the Polish villagers threw themselves on the large landowners (shlakhti) as revenge for their misfortune. Polish villagers from Krosno smashed lord Tito Torzhesisky and the poet Vincent Polya. Badly beaten, they were taken to Jaslo. Hearing about the rebellion, the owners of Grebov, Ferdinand and Jules Goshi, and the owners of Bialy and Poliany, Kiril and Amelian Zielinski also fled for their lives. Rebel chieftain, Shelya with his gang, was the most aggressive during the rebellion. In Lemkovina everything was relatively quiet and Lemkos did not participate in the rebellion. Odnośnie wcześniej linkowanego tekstu - wątpliwości budzi stwierdzenie ks. Polańskiego jako Łemkowie ENTUZJASTYCZNIE podchodzili do faktu tworzenia się państwowości polskiej - to raczej naciągana interpretacja - zwłaszczxa że kiedyś kiedyś cytowalem tu za Polityką historię pewnego procesu - represji wobec Lemków probujących tworzyc swą republikę !!! Dziękuję za objaśnienie technologii tworzenia owych zdjęć-grafik - nie miałem na ten temat zielonego pojęcia :) Niedługo zamilknę na parę dni- woła mnie Krynica,śniegi jaworzyny i Słotwin - ale potem /w granicach 2 tygodni/ wrócę ze zdwojoną energią / chyba że jeszcze na kilka dni wchłoną mnie ustrzyki Dolne / Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
diakon.piotr.ukgk O cerkiewnosłowiańskim i nie tylko 26.01.06, 02:27 Kilka uwag językowych "w biegu": 1. Język Cyryla i Metodego to STARO-CERKIEWNO-SŁOWIAŃSKI. Język naszych ksiąg cerkiewnych to CERKIEWNOSŁOWIAŃSKI. Rozróżnienie to stało się faktem jeszcze przed patr. Nikonem. 2. Należy odróżnić ściśle filologiczne zmiany wprowadzone przez reformy nikoniańskie od kwestii wymowy CS - rosyjskiej lub ukraińskiej. 3. Otóż w dziedzinie samego języka ksiąg zmiany odbywały się różnie (np. wprowadzał takowe Mohyła przed Nikonem, zmienił np. "wiky wikom" na "wiky wikow"; między poszczególnymi księgami z okresu Mohyły mamy spore różnice; zresztą na reformę nikoniańską oddziałali w dużej mierze przedstawiciele szkoły kijowskiej właśnie). Można by tu czasem mówić nie tylko o rusyfikacji Ukraińców, ale i o ukrainizacji Rosjan (nb. w XVIII w. Ukraińcy stanowili większość w episkopacie rosyjskiego Kościoła prawosławnego). Ciekawe, że zmiany nikoniańskie przenikały także do ksiąg unickich. 4. Inaczej z wymową - generalnie ukraińska trwała dotąd, dokąd trwała unia, czyli na Podlasiu północnym do 1839 r. (mniej więcej), a na południowym i Chełmszczyźnie do 1875. Sam badając dzieje diecezji chełmskiej w I poł. XIX w. stykałem się niejednokrotnie z zapisami w transkrypcji polskiej fragmentów tekstów liturgicznych czy cerkiewnosłowiańskich nazw świąt - zawsze to było wg. wymowy ukraińskiej. W ciekawej ustawie brackiej z 1826 r. ("Ustawy dla bratctw cerkwej w Dieceziji Chołmskoj obritajuszczychsia"), wydanej cyrylicą oczywiście, jednym z ostatnich pomników makaronicznej "ruszczyzny książkowej", widać wyraźne wpływy ludowego ukraińskiego. Obecne w liturgicznych księgach greckokatolickich wpływy nikoniańskie powodowały, że wiele z nich pod względem ortografii, gramatyki, akcentów zbliżało się bardzo do wydawnictw rosyjsko-synodalnych, ale zupełnie inna wymowa wprowadzała barierę dodatkową. Powiedzmy, u Mohyły mógł być "żertOwnyk", w księgach nikoniańskich "żErtwiennik", w późniejszych unickich zapis literowy był identyczny jak u Rosjan, za to wymowa inna zupełnie: "żErtwennyk", twardo. 5. Co do sytuacji na północnym Podlasiu: wydaje mi się, że hierarchia prawosławna, jak to hierarchia, boi się ryzykować eksperymentów, tym bardziej, że nie bardzo widać, by ludzie domagali się ukrainizacji. Myślę, że warto czasem wczuć się w mentalność biskupów: ostatnią chyba rzeczą, której by chcieli, jest podział podlaskich parafii na "ukraińców" i "słowian", jak to było choćby na Ukrainie sowieckiej w latach dwudziestych XX w. To tak tytułem moich "trzech groszy". :-) Odpowiedz Link Zgłoś
romanpidlaszuk Re: O cerkiewnosłowiańskim i nie tylko 29.01.06, 04:28 Ciekaw jestem w jakim jezyku odbywaja sie nabozenstwa w ukrainskiej cerkwi grekokatolickiej w Lublinie i w jakim jezyku prowadzone sa lekcje religii i wszystkie inne spotkania parafialne bo np. nabozenstwa,lekcje religii i cale zycie religijne parafii grekokatolickiej w Chicago odbywa sie w jezyku ukrainskim www.ukrainianchicago.com/contentdetailframe.php?targeturl=www.ukrainianchicago.com%2Fchurches%2Fvo% 2Findex.html&backurl=www.ukrainianchicago.com%2Fcontent.php%3Ftargetlink% 3D4_religion%26targettitle%3D2 www.ukrainianchicago.com/content.php?targetlink=4_religion&targettitle=2 Podobnie jest w ukrainskich cerkwiach prawoslawnych w Chicago,nabozenstwa,nauczanie religii,historii i kultury Ukrainy w przyparafialnej SZKOLE UKRAINOZNAWSTWA, oraz calosc zycia religijnego w parafiach odbywa sie w jezyku ukrainskim Odpowiedz Link Zgłoś
dymek25 Re: Łemkowszczyzna a rabacja galicyjska 26.01.06, 10:21 Pisząc:oto okazało sie że ofiarami buntu chłopskiego była... rusińska inteligencja galicyjska", bez żadnego więcej komentarza wprowadzasz mniej obeznanych z historią w błąd. Odpowiedz Link Zgłoś
piotrzr Re: Łemkowszczyzna a rabacja galicyjska 26.01.06, 21:48 Proszę dokładnie przeczytać tekst który linoowałem - wynika z niego, że polscy chłopi z okolic krosna przesladowali ziemian o rusko brzmiących imionach i nazwiskach - w tym .... Wincentego Pola - znanego polskiego poetę i krajoznawcę :) Demeaning serfdom, discrimination, oppression and compulsory army service caused the rebellion in 1846 during which, in an organized manner, the Polish villagers threw themselves on the large landowners (shlakhti) as revenge for their misfortune. Polish villagers from Krosno smashed lord Tito Torzhesisky and the poet Vincent Polya. Badly beaten, they were taken to Jaslo. Hearing about the rebellion, the owners of Grebov, Ferdinand and Jules Goshi, and the owners of Bialy and Poliany, Kiril and Amelian Zielinski also fled for their lives. Rebel chieftain, Shelya with his gang, was the most aggressive during the rebellion. In Lemkovina everything was relatively quiet and Lemkos did not participate in the rebellion. Przepraszam za prowokację trafnie wychwyconą przez Dymka - ale Łemkowie rzeczywiściev w okresie rabacji zachowali spokój - czego na przykład nie mozna powiedzieć o ukraińsko- polskich mieszkancach Birszczanizny / vide forum Bircza :) Odpowiedz Link Zgłoś
piotrzr Wybitna postać - Sahajdaczny 26.01.06, 21:51 Obiecyjąc ciekawe wątki z historii Ukrainy proponuję zapoznać się z arcyciekawą p;ostacią Piotra Konasewycza sahajdacznego - jednego z najwybitniejszych hetmanów kozackich - tekst linkuję za ukraińską wersją wikipedii: САГАЙДÁЧНИЙ Петро Кононович (Конашевич-Сагайдачний; 1570 - 20 березня 1622, Київ) – один із найталановитіших козацьких ватажків, державний діяч, дипломат, захисник української культури та духовності, поборник освіти, гетьман українського реєстрового козацтва, національний герой. Народився в с. Кульчинцях (нині Самбірського р-ну Львівської обл.) в сім'ї українського шляхтича. Навчався у відомій Острозькій школі на Волині разом із Мелетієм Смотрицьким, автором знаменитої “Граматики”, за якою навчалося не одне покоління русинів (українців), московитян та білорусів. Згодом С. їде до Львова, а потім до Києва, де працює домашнім учителем. Людина нестримної, кипучої енергії, патріот своєї землі, він пішов на Запорізьку Січ. Освічений, талановитий і хоробрий С. незабаром зайняв помітне місце серед козацької старшини. Він очолював відважні морські походи козаків на Стамбул, Трапезунд, Синоп. розробив і вдосконалив козацьку тактику морського бою на “чайках” – швидкохідних човнах. З сер. 1-го 10-річчя 17 ст. він керував майже всіма значними походами, що набули загальноєвропейського значення. Особливої слави заслужив у народі після взяття 1616 р. неприступної турецької фортеці в м. Кафі. У результаті походу був знищений турецький флот, а з неволі визволено тисячі полонених. С. протягом ряду років займав компромі& Odpowiedz Link Zgłoś
piotrzr Re: Wybitna postać - Sahajdaczny 26.01.06, 21:53 З усім військом Запорізьким С. вступив до Київського (Богоявленського) братства, що виступало проти політики шляхетської Польщі. І хоча нова культурна інституція була створена без дозволу короля, братство не відважувалися заборонити, бо побоювалися козацтва. За активної участі С. на Русі-Україні 1620 р., всупереч політиці польсько-шляхетського уряду і католицької та уніатської церков, було відновлено православну ієрархію, ліквідовану після Брестської церковної унії 1596 р. Таким чином, С. зробив безпрецедентний для свого часу крок – поставив зброю на охорону освіти і культури. С. помер від тяжкої рани, яку дістав у битві під Хотином (1621 р.) і похований у Києво-Братському монастирі. Перед смертю С. заповів своє майно на освітні, благодійні і релігійні цілі, зокрема Київському братству і Львівській братській школі. На смерть С. ректор Київської братської школи К.Сакович написав “Вірші”, в яких прославив його заслуги у справі захисту батьківщини від турецько- татарських нападів. Героїчна постать С. – у центрі творів Д.Мордовця “Сагайдачний”, О.Маковея “Ярошенко”, З.Тулуб “Сагайдачний”, у багатьох легендах і піснях. uk.wikipedia.org/wiki/%D0%A1%D0%B0%D0%B3%D0%B0%D0%B9%D0%B4%D0%B0%D1%87%D0%BD%D0%B8%D0%B9_%D0%9F%D0%B5%D1%82%D1%80%D0%BE Odpowiedz Link Zgłoś
piotrzr Re: Wybitna postać - Sahajdaczny2 26.01.06, 21:56 З усім військом Запорізьким С. вступив до Київського (Богоявленського) братства, що виступало проти політики шляхетської Польщі. І хоча нова культурна інституція була створена без дозволу короля, братство не відважувалися заборонити, бо побоювалися козацтва. За активної участі С. на Русі-Україні 1620 р., всупереч політиці польсько-шляхетського уряду і католицької та уніатської церков, було відновлено православну ієрархію, ліквідовану після Брестської церковної унії 1596 р. Таким чином, С. зробив безпрецедентний для свого часу крок – поставив зброю на охорону освіти і культури. С. помер від тяжкої рани, яку дістав у битві під Хотином (1621 р.) і похований у Києво-Братському монастирі. Перед смертю С. заповів своє майно на освітні, благодійні і релігійні цілі, зокрема Київському братству і Львівській братській школі. На смерть С. ректор Київської братської школи К.Сакович написав “Вірші”, в яких прославив його заслуги у справі захисту батьківщини від турецько- татарських нападів. Героїчна постать С. – у центрі творів Д.Мордовця “Сагайдачний”, О.Маковея “Ярошенко”, З.Тулуб “Сагайдачний”, у багатьох легендах і піснях. uk.wikipedia.org/wiki/%D0%A1%D0%B0%D0%B3%D0%B0%D0%B9%D0%B4%D0%B0%D1%87%D0%BD%D0%B8%D0%B9_%D0%9F%D0%B5%D1%82%D1%80%D0%BE Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
romanpidlaszuk POLONIZACJA PAKP,gdzie jest tego przyczyna? 26.01.06, 02:02 P.S. Romanie, niestety nie jestem historykiem, moj zawod daleki jest od tego. Historia Podlasia i Cerkwi prawoslawnej na tym terenie to tylko zainteresowania pozazawodowe. Nie zmienia to oczywiscie faktu, ze rowniez daleki jestem od entuzjazmu w kwestii wprowadzania jezyka polskiego do Liturgii. ------------------------------------------------------- Rozumiem,dzieki za odpowiedz ! P.S.1 Ciekawa dyskusje tu prowadzicie,gratuluje ! P.S.2 W wolnych chwilach polecam lekture: Bialystok forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=52&w=21261179 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=52&w=35443595---------------------------------------- Bielsk Podlaski forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=252&w=26087313 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=252&w=35452112------------------------------------------- Hajnowka forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=255&w=29544988 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=255&w=26634648 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=255&w=35452150 Odpowiedz Link Zgłoś
romanpidlaszuk POLONIZACJA PAKP,gdzie jest tego przyczyna? 27.01.06, 06:22 P.S. Romanie, niestety nie jestem historykiem, moj zawod daleki jest od tego. Historia Podlasia i Cerkwi prawoslawnej na tym terenie to tylko zainteresowania pozazawodowe. Nie zmienia to oczywiscie faktu, ze rowniez daleki jestem od entuzjazmu w kwestii wprowadzania jezyka polskiego do Liturgii. ------------------------------------------------------- Rozumiem,dzieki za odpowiedz ! P.S.1 Ciekawa dyskusje tu prowadzicie,gratuluje ! P.S.2 W wolnych chwilach polecam lekture: Bialystok forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=52&w=21261179 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=52&w=35443595 ---------------------------------------- Bielsk Podlaski forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=252&w=26087313 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=252&w=35452112 ------------------------------------------- Hajnowka forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=255&w=29544988 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=255&w=26634648 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=255&w=35452150 Odpowiedz Link Zgłoś
darino pytanie o hierarchie greckokatolicką 29.01.06, 16:06 Problem wyniknął przy przeglądaniu Szematyzmu Dmytra Błażejowskiego. Przy nazwiskach kapłanów występują skróty : adm., adm. in abs., ass't, adm. ch., coop. Próbujemy je wyjaśniać, ale wątpliwości jest wiele ... forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23313&w=35830035 Dodam, że Szematyzm napisany jest w transkrypcji z ukraińskiego na angielski. Odpowiedz Link Zgłoś
wolf_wwa Sanok 31.01.06, 19:00 Witam serdecznie Niedawno w Sanoku miala miejsce wspolna modlitwa czterech wyznan. Mozna na ten temat przeczytac wiecej na Cerkiew.pl. Cytuje tutaj tylko fragment "Wszyscy jesteśmy wezwani do głoszenia i wcielania w życie słowa Bożego. Uczmy się szacunku wobec siebie, pokory, odrzucajmy pychę i nienawiść. Jestem przekonany, że otwartość na siebie nawzajem doprowadziła do naszych spotkań w Sanoku. Owoce tych spotkań są coraz bardziej widoczne” – podkreślił ks. Jan Antonowicz z Kościoła prawosławnego. Ks. Ireneusz Kondrów także zgodził się z twierdzeniem, że sanockie spotkania ekumeniczne przynoszą dobre owoce. Naczelną wartością jest godność człowieka jako osoby. Chrystus wzywa nas do ciągłego nawracania się, a nie do jednorazowego aktu nawrócenia – podkreślił duchowny greckokatolicki. „Te spotkania pozwalają zobaczyć, że problem podziałów leży nie tyle w Kościele, ale jest to bardziej problem podziału człowieka wewnątrz siebie samego. Niekiedy chrześcijaństwo wewnątrz nas jest płytkie, powierzchowne - i to powoduje podziały wewnętrzne i zewnętrzne. Życzę sobie i wam, żebyśmy umieli dostrzegać swoje błędy i pomyłki, ponieważ kiedy jesteśmy ich świadomi, wtedy stajemy się bardziej pokorni i otwarci na innych. Chrystus uczy nas, że każdego człowieka należy nie tyle tolerować, co kochać. On zostawił nam przykazanie miłości, a nie tolerancji bliźniego. Mamy być przede wszystkim chrześcijanami, a dopiero później grekokatolikami czy też członkami innych wyznań” – dodał ks. Kondrów" www.cerkiew.pl/news.php?id=4030 R. Odpowiedz Link Zgłoś
arges Re: Sanok 01.02.06, 12:09 To miłe, że został zaproszony przedstawiciel i członkowie UCGK. Na podobnych spotkaniach ekumienicznych w innych miastach np. we Wrocławiu nie widzi się miejsca dla naszej Cerkwi, a szkoda. :/ Odpowiedz Link Zgłoś
piotrzr cerkiew w Ustrzykach Dolnych 07.02.06, 16:13 Wracam ze śnieznego raju...:) Ale dzisiaj chcę wam napisać o niesamowitej przemianie cerkiewki greckokatolickiej w Ustrzykach Dolnych. Z pieknie odnowioną elewacją - z figurami św. św. Olgi i Włodzimierza we wnękach fasady oraz ładnym ogrodzeniem. Sama brama wejściowa jest jak ikonostas - na skrzydłach bramy wmontowano ...Ikony Bohomaterii i Jezusa nauczającego, w bocznych bramkach- niczym na wrotach diakońskich - ikony Archaniołow. Malowane na blasze i mam nadzieję odporne na zakusu złodziei. A bramę wieńczy ciekawa kompozycja - wykuta w stali kompozycja - płasko leżąca księga - na niej korona patriarsza z której ukośnie wyrasta ukośnie - krzyż i laska - pastorał. Uwieczniłem je na zdjęciach - więc w razie czego - służe Radku przesyłką :) Codziennie jeżdżąc pod stok Laworty mijałem też piękną cerkiewkę w Brzegach Dolnych - pamiętnych z powstania leskiego. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
wolf_wwa Re: cerkiew w Ustrzykach Dolnych 09.02.06, 07:46 Witam Ciesze sie, ze urlop sie udal. Ja niestety od niedzieli choruje i nawet warszawski snieg moge tylko poogladac przez okno:( Zdjecia chetnie obejrze, jak grypa odpusci to tez cos postaram sie znalezc i przeslac. Do poczytania proponuje tekst z PP dotyczacy trudnego dialog PAKP z Cerkwia greckokatolicka. Temat nieraz byl juz poruszany i mysle, ze bedzie jeszcze wracal (niestety) "Dialog unicko-prawosławny biskup diecezji wrocławsko-gdańskiej Włodzimierz Juszczak w wywiadzie dla "Naszego Słowa" (nr 40/2005) nazwał "chorym dialogiem". Być może sporo było w tym racji, ale sytuacja jest nieaktualna. Pomiędzy obydwiema Cerkwiami istnieje poważna rozbieżność stanowisk w tej kwestii. Dla Cerkwi prawosławnej ów dialog miałby poszerzyć współpracę, oczywiście na ile pozwalają kanony obydwu stron, oraz pomóc wspólnie przeciwdziałać procesom asymilacji. Natomiast druga strona ma tylko jeden cel - odebrać sporne cerkwie. Cerkiew prawosławna uważa, że należy zachować status quo i nie naruszać ustalonego porządku z czasów, kiedy to niewielkiej grupie ludzi udało się wrócić na Podkarpacie i organizować swoje życie religijne w łonie Cerkwi prawosławnej. Cerkiew otrzymała od państwa opuszczone, zrujnowane cerkwie, które zgodnie z dekretami wysiedleńczymi przeszły na własność państwa. Obecnie zwierzchnicy Cerkwi grekokatolickiej zmodyfikowali swoje stanowisko, domagając się zwrotu czterech cerkwi w tak newralgicznych miejscach, jak Święta Góra Jawor, Wysowa i Przemyśl" www.pporthodoxia.com.pl/artykul.php?id=1117 Pozdrawiam R. Odpowiedz Link Zgłoś
wolf_wwa Cerkiew Sw Zofii w Kijowie 14.02.06, 22:28 Witam po chorobie. Na poczatek cytat i link. "Prawie dwa lata zajmie polskim konserwatorom przywrócenie dawnej świetności Królewskim wrotom głównego ikonostasu cerkwi katedralnej p/w. św. Zofii w Kijowie. Taką informację podał podczas prezentacji projektu w stolicy Ukrainy Prezes Zarządu Polskich Pracowni Konserwacji Zabytków, Marek Barański." www.cerkiew.pl/news.php?id=4095 Przepraszam, ze tak krotko. R. Odpowiedz Link Zgłoś
piotrzr powrót do Zalesia 16.02.06, 15:58 Witam - smutny temat dialogu - a raczej jego braku między prawosławiem a unitami wraca. Cóż - bardzo to smutne gdy nie liczy się zachowanie "rusińskiej" tożsamości, pamiątek kultury i religii - a tylko targowanie się . No to trochę optymizmu - będąc ostatnio w Zalesiu - tym od którego zaczeła się ta dyskusja - spostrzegłem że ikona MB Zalesiańskiej jest w głównym ołtarzu tej byłem cerkwi. Pięknie odnowionym. Czy kiedyś ks. Myron Michaliszyn odprawi przed tą Ikoną msze dla garstki rzeszowskich grekokatolików - tego nie wiem. Chociaż byłby to ze strony KK piekny get pokazujący że ekumenizm nie umarł wraz z JP II :( Podaję dwa ciekawe linki zalesiańskie : www.rzeszow.opoka.org.pl/SANKTUAR/Mbzal.JPG www.rzeszow.opoka.org.pl/SANKTUAR/rze-zal.htm#hist Cieszę się Radku z Twego powrotu do zdrowia - postaram sie też tu częściej zaglądać. Pozdrawiam czytaczy i /nieco umilkłych :( - dyskutantów Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darino sen zimowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.06, 20:15 Mam nadzieję, że niedługo się skończy. Wspomniałem ostatnio na forum Birczy o próbach utworzemia mikroregionu polsko- ukraińskiego, złożonego z gmin Bircza, Fredropol i Niżankowice. Pomysł pionierski - zobaczymy co z niego wyniknie ?! Odpowiedz Link Zgłoś
darino pytanie o fotografa - pana Edwarda Janusza 17.02.06, 15:43 Głośna jest teraz w Rzeszowie sprawa zabezpieczenia dużego zbioru negatywów zdjęć jego autorstwa. W wspomnieniach Iwana Olijara znalazłem wzmiankę, że dyrygentem chóru cerkiewnego w Sufczynie był pan Janusz (imienia niestety nie podano). Czy to była greckokatolicka rodzina ? Odpowiedz Link Zgłoś
piotrzr Re: pytanie o fotografa - pana Edwarda Janusza 17.02.06, 15:57 No cóz trop jest chyba błędny ale... Pan Edward Janusz - słynny forografik rzeszowski - po części i artysta urodzil się 19.10.1850 roku we Lwowie. Pracował we Lwowie. próbował kariery w wojsku autriackim, potem praktykowal w złoczowie aby osiąść dozywotnio w rzeszowie.Zonaty z autriaczką Leopoldyną Krause - mieli czworo dzieci - Dorotę, Fryderyka /ur. 1892/, Marię i Helenę. Zmarł 3.03.1914. Twórczość Janusza była genialna - dokumentował stary rzeszów i jego mieszkańców przełomu XIX i XX wieku, pozostawił po sobie ogromnny zbór pocztówek krajobrazowych i portretów mieszkańców /Polaków, róznonarodowościowych żołnierzy CK Austrii i Żydów/ .A zbiór klisz liczący kilkadziesiąt tysięcy sztuk - marnieje gdzieś w piwnicach tak zwanej państwowej Słuzby Ochrony zabytków /SIC !!!!/ I chociaż osoba ta nie ma wiele wspolnego z naszą Darku tematyką/ - mam wielką estymę dla tej Postaci !!! Tak samo zresztą jak dla innego Wielkiego Rzeszowiak - Henryka Hanasiewicza /o autentycznych grekokatolickich korzeniach ! :) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
wolf_wwa Zalesie i nie tylko 17.02.06, 19:27 Jak milo znow czytac Wasze posty:) Zerknalem na linki z Opoki, zarowno na zdjecie Ikony, jak i na historie Sanktuarium. Ciekawe, ze kult przetrwal wysiedlenia i zmiane obrzadku. Pewien niedosyt pozostawia tylko skapy opis architektury swiatymi. Do poczytania na weekend (a moze po) proponuje tekst z najnowszego numeru NBiN. "Gdy sięgniemy do odleglejszej historii widzimy, że obecne Zakerzonie to zachodnia część dawnej Ziemi Ruskiej (tak określano w najdawniejszych latopisach państwo nazwane przez XIX-wiecznych historyków Rusią Kijowską). Tutaj ziemia nadal “mówi” o Rusi, mówią o niej historyczne dokumenty i kroniki – o stolicach ruskich książąt i biskupów w Przemyślu i Chełmie, o Drohiczynie, w którym Daniel Romanowicz w 1253 roku przyjął koronę króla Rusi. W XIV-XVI w. grody te wraz z otaczającymi je osiedlami Rusinów stały się nabytkiem Korony Polskiej, ale pamięć o przeszłości nie gasła, czego dowodem są np. XVII-XVIII-wieczne grawiury przedstawiające widoki Przemyśla i Chełma, opatrzone napisami w rodzaju “Premislia celebris Russiae civitas” i “Civitas Chełmensis in Russia”. Były to czasy, o których można powiedzieć słowami Fredry, że polityczna Polska i historyczno-etniczna Ruś “w jednym stały domu”. Dom ten postawiony został ponad dawną rusko-polską miedzą, gdy więc w wyrosłej z ruskiego ludu ukraińskiej narodowej elicie odrodziło się dążenie do niezależnego politycznego bytu okazało się, że odradzająca się Ukraina i Polska są jak siostry syjamskie – zrośnięte obszarami, które Ukraińcy i Polacy uważali za swoje" nadbuhom.free.ngo.pl/nr6_2005/17-podorozh.html Milego weekendu. R. Odpowiedz Link Zgłoś
darino cóż, będę dalej tropił pana Janusza ... 17.02.06, 21:01 Na pewno nie był miejscowy ! Odpowiedz Link Zgłoś
diakon.piotr.ukgk "Proboszcz Majdanka" - projekcja w Przemyślu 18.02.06, 16:07 Kino KOSMOS - Przemyśl, ul. Grodzka 8 DATA - 19.II.2006, godz. 19.00 W ramach projekcji spotkanie z reżyserem p. Grzegorzem Linkowskim. SZCZEGÓŁY NT. FILMU I POSTACI BŁ. EMILIANA KOWCZA: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=165&w=37055791 Serdecznie zapraszam! Odpowiedz Link Zgłoś
piotrzr Re: "Proboszcz Majdanka" - projekcja w Przemyślu 18.02.06, 16:16 dziękuję - pozwolę sobie skopiować z Przemyśla 19 lutego 2006 godz. 19.00 Kino KOSMOS w Przemyślu, ul. Grodzka 8 w programie: - słowo wstępne reżysera filmu; - premiera filmu „Proboszcz Majdanka” : scen./reż. Grzegorz Linkowski; - słowo o bł. Emilianie Kowczu arcybiskupa Jana Martyniaka, metropolity przemysko-warszawskiego. Film opowiada o niezwykłej postaci - duchownym greckokatolickim, beatyfikowanym przez papieża Jana Pawła II podczas jego lwowskiej wizyty (27.VI.2001). Ksiądz Emilian Kowcz (1884-1944) był wielkim filantropem, konsekwentnym rzecznikiem wartości moralnych, prowadził działalność w warunkach ekstremalnych, gdzie nałożyły się na siebie dwie skrajnie totalitarne ideologie: sowiecko-rosyjska i nazistowsko-niemiecka, wśród nieraz skłóconych przez ambicje narodowe, bliskich sobie sąsiadów - Polaków, Ukraińców i Żydów. Wtrącony do więzienia we Lwowie, a później do obozu koncentracyjnego na Majdanku, nie poddał się i nie sprzeniewierzył swoim ideałom, odmówił podpisania deklaracji zaprzestania pomocy ludziom, w tym przede wszystkim Żydom. Postawa bohatera filmu, Jego działalność oraz męczeńska śmierć stworzyły niezwykłą szansę na pojednanie trzech tożsamości kulturowych i narodowych: ukraińskiej, polskiej i żydowskiej. Film dokumentalny. Scenariusz i reżyseria: Grzegorz Linkowski Konsultacja: ks. Stefan Batruch Zdjęcia: Jerzy Rudziński Dźwięk: Michał Pruski Kompozytor: Vlad Kuryluk Montaż: Grzegorz R.Wróblewski Producent: TVP S.A. 1PR Producent wykonawczy: Link Art Film Czas nagrania: 50 minut Ks. Stefan Batruch – kilka refleksji z planu filmowego „Bł. Emilian Kowcz jawi się jako światło jaśniejące w piekielnych mrokach obozu zagłady, jako sumienie ludzkości wołające z zaświatów, absurdu krematoryjnego pieca, jako anioł miłości wyłaniający się z milczących popiołów Majdanka. Ciągle powraca pytanie, skąd czerpał siły, by stawić czoło barbarzyńskim dyktaturom XX wieku, by bronić godności człowieka w ekstremalnych warunkach szalejącego szowinizmu i rasizmu, by iść pod prąd wbrew wszystkim i wbrew wszystkiemu, nie zważając na konsekwencje. Porusza dogłębnie Jego ostatnie przesłanie, w którym prosi o modlitwę za twórców obozu śmierci, za oprawców, morderców i zbrodniarzy, pragnąc w ten sposób uchronić ludzkość przed zatruciem nienawiścią. Swoją postawą otwartości na innych przezwyciężał podziały wynikające z egoizmu narodowego i religijnego, przekraczał bariery ograniczoności ludzkiej natury będące konsekwencją lęku przed śmiercią.” Ks. mitrat dr Stefan Batruch Proboszcz Parafii Greckokatolickiej pw. Narodzenia NMP w Lublinie tel. kom. (+48) 603 762 946 Więcej o Bł. Emilianie na stronie http//www.grekat.stalwol.pl (dział CZYTELNIA). Strona angielskojęzyczna: http//www.baran.ca/kowcz.html Odpowiedz Link Zgłoś
wolf_wwa Lublin raz jeszcze 20.02.06, 22:17 Jakis czas temu poruszany byl na forum temat Lublina. Jako kontynuacje wklejam cytat i link z cerkiew.pl A juz niedlugo mam zamiar wybrac sie do Lublina. Mialem to zrobic pare tygodni wczesniej, ale nie wyszlo. W zwiazku z tym pewnie jeszcze raz przejrze nasze "lubelskie" posty:) "Lubelska cerkiew Podwyższenia Krzyża Pańskiego, będąca świątynią filialną katedralnej parafii prawosławnej w Lublinie, stała się od trzech lat centrum życia ukraińskiej społeczności prawosławnej Lublina. Wierni mają tutaj możliwość udziału w życiu liturgicznym w ukraińskiej własnej tradycji cerkiewnej, np. nabożeństwa są tu odprawiane w języku cerkiewno-słowiańskim z wymową ukraińską, zaś czytania Ewangelii i Apostoła prowadzone w języku ukraińskim. Sprzyja to głębszemu zaangażowaniu wiernych w życie Kościoła i jest świadectwem jedności Prawosławia przy zachowaniu różnorodności tradycji cerkiewnych." www.cerkiew.pl/news.php?id=4122 Pozdrawiam R. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: diakon Piotr UKGK "Proboszcz Majdanka" w Rz-wie i W-wie! IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 22.02.06, 02:17 Miło mi poninformować, że również mieszkańcy Rzeszowa będą mogli obejrzeć ów film na specjalnym pokazie, połączonym ze spotkaniem z reżyserem. Data - prawdopodobnie 19 marca br. Szczegóły podam, gdy tylko je poznam. A jeszcze w kwietniu zapewne pokaz w Warszawie. Emisja w TVP 1 - w "gregoriański" Wielki Czwartek albo Piątek. Odpowiedz Link Zgłoś
wolf_wwa Re: "Proboszcz Majdanka" w Rz-wie i W-wie! 22.02.06, 22:23 Dziekuje za informacje. Jesli nie uda mi sie dostac na pokaz to na pewno obejrze ow film za posrednictwem TVP. Odpowiedz Link Zgłoś
diakon.piotr.ukgk Re: "Proboszcz Majdanka" w Rz-wie i W-wie! 24.02.06, 15:58 wolf_wwa napisał: > Dziekuje za informacje. Jesli nie uda mi sie dostac na pokaz to na pewno > > obejrze > ow film za posrednictwem TVP. Raz jeszcze zachęcam, bo NAPRAWDĘ WARTO! Odpowiedz Link Zgłoś
piotrzr dziś tylko krótko 24.02.06, 22:33 Witam serdecznie - własnie wróciłem z kilkudniowego pobytu ... w Warszawie. Zakończonego zwiedzeniem w MN wspaniałej wystawy monograficznej Józefa Pankiewicza- może to nie związane z naszym wątkiem ale... Cieszę się że trwa wymiana postów. Oczywiście wkrótce włączę się w dyskusję. A póki co pozdrawiam Was serdecznie. Miłego weekendu. Wykończony podrózą "Pieninami" Piotr Odpowiedz Link Zgłoś
wolf_wwa Witaj Piotrze! 28.02.06, 22:28 Szkoda Piotrze, ze nie udalo sie Tobie odwiedzic warszawskich swiatyn prawoslawnych (a moze sie myle?). Na dobry poczatek wznowionych rozmow zapraszam (po raz kolejny) na Grabarke. www.grabarka.pl Serdecznie pozdrawiam Forumowiczow R. Odpowiedz Link Zgłoś
piotrzr Re: Witaj Radku! 01.03.06, 16:49 Witam, witam !! :) Muszę się upsrawiedliwić za nieobecność :( Oto po pierwsze nawiązałem łączność z kilkoma osobami tak jak ja żywotnie zainteresowanymi rusińsko-ukraińską przeszłoscią. Na przykład na forum Bircza oprócz Darina aktywnie funckjonuje Pani o nicku"Dymek" która dokumentuje m.in. księżo-greckokatolicką historię swojej rodziny i rodu owych księzy z okolic Birczy !!! Czekam również na publikację w nowej galerii Bwandasa na Beskidzie Niskim podesłanego skanu mojej pocztówki przedstawiającej cerkiew w Daliowej według stanu na 1914 rok!! A i nawiązałem kontakt z Panem o nicku Surowiczny związanym z Niezależną Grupą kamieniarzy Maguryczny /grupy zajmującej sie m.in restauracją starych cmentarzy łemkowskich i dokumentowaniem historii - w tym bogatym archiwum zdjęć cerkwi beskidzkich/. Wymieniłem z nim kilka ciekawych skanów nieistniejących cerkwi. Odnalazłem np kilka ciekawych widoków monumentalnej cerkwi w Radymnie /miasta między Jarosławiem a Przemyslem/ - wysadzonej w powietrze w lata 70 tych - 20 wieku !!!! A co do odwiedzenia /i ew. obfotografowania/ prawosławnych światyn warszawskich i wspomnianego tu kiedyś cmentarza na Woli - mam to na uwadze . gdyż wkrótce znów zawitam na kilka dni do stolicy. No bene ostatnio jadąc gdzieś w okolicy Placu Uni Lubelskiej / bliżej ul Goworka wypatrzyłem skromną światyńkę jako zywo przypominającą pamiątkę z czasów carskich - muszę to sprawdzić przy nastepnym pobycie :) I tu Radku mam pytanie - czy mógłbyś mi polecić jakiś dobry antykwariat warszawski oferujący np stare albumy krajoznawcze, pocztówki, no i wydawnictwa zwiazane z poruszaną tu tematyką cerkiewno-ikonową ???. Do tej pory to zwykłem odwiedzać tylko księgarnię im. Prusa /Bolesława :)/ na Krakowskim Prz. i Wiedzy Powszechnej na placu Bankowym - róg senatorskiej. No i księgarenki na Centralnym :) Pozdrawiam cztaczy i pisujących- wracam do dyskusji - oczywiście znów z ewentualną przerwą na pobyt w stolycy :) No i gratulujmy sobie okrągłej liczby postów - wypiłbym "coś" z tej okazji ale mamy w KK przecież "srodę popielcową" :( Odpowiedz Link Zgłoś
wolf_wwa Plac Unii 01.03.06, 21:03 Coz za trafnosc obserwacji. Faktycznie swiatynia przy pl. Unii byla zbudowana jako cerkiew prawoslawna. Obecnie uzytkuje ja ktorys z Kosciolow Ewangelickich (jesli mowimy o tym samym budynku, rzecz jasna). Jesli chcesz Piotrze to wyszperam cos na ten temat, pamietam, ze cos mam, ale w tej chwili nie moge znalezc:( Dobrych antykwariatow jest troche, niestety w tych lepszych ceny sa dosyc wysokie. W centrum moge polecic antykwariaty na Al. Ujazdowskich niedaleko pl. Trzech Krzyzy, mniej wiecej na wprost wylotu Wilczej. Mozna tez popatrzec przy Uniwersytecie, wiec niedaleko "Prusa". W weekend wybieram sie na dluzsza wedrowke po miescie (z antykwariatami wlacznie) wiec moze jeszcze przyjdzie mi cos do glowy. Pozdrawiam R. Odpowiedz Link Zgłoś
piotrzr Re: Plac Unii 01.03.06, 21:30 Witam - chyba mówimy o tej samej świątynii. Nie ma ona typowych baniastych zwieńczeń - raczej szpiczaste wieżyczki, stoi na skwerze, własnie w okolicach uni,ma bodaj czerwono-ceglaste mury. Mam nadzieję że już za kilka dni zrobię rajd i na Wolską, i na al.Solidarności i na plac unii i na Miodową - a tak !!! bo jak wyczytałem tam znajduje się jedyna w centrum Warszawy cerkiew greckokatolicka :)). A za ocenę mojej spostrzegawczości dziekuję Odpowiedz Link Zgłoś
diakon.piotr.ukgk Miodowa i "Slavica" 02.03.06, 00:43 piotrzr napisał: > i na plac unii i na Miodową - a tak !!! bo jak wyczytałem tam znajduje się > jedyna w centrum Warszawy cerkiew greckokatolicka :)). Owszem - Miodowa 16. Inne dane na stronie www.bazylianie.pl - bo to bazyliańska cerkiew. W stylu stanisławowskim zresztą. > A po latach odwiedziwszy dostojny kosciół św. Anny - ze zdziwieniem > spostrzegłem że ażurowa budowa pieknego ołtarza głównego przypomina nieco > budową ikonostas ? :) czy podzielasz moje sposteżenie ?? Nie pytany, ale odważę się nie podzielić owego spostrzeżenia. Nie neguję go, po prostu nie zauważyłem. Spostrzegawczość nie jest moją mocną stroną. :( A ostatni raz byłem u św. Anny jesienią 2004 r., gdy moja koleżanka ze studiów historycznych brała ślub (z Niemcem-luteraninem zresztą), i miałem zaszczyt sprawować w ramach ślubnej Mszy diakońską posługę z homilią włącznie. :-) > A antykwariat przy ujazdowskich muszę rzeczywiście odwiedzić - mignąl mi > ostatnio w długiej pierzei kamienic - z ogromną wystawą ozdobioną starymi > mapami i sztychami :) KONIECZNIE proszę odwiedzić "Slavikę" Pana Jana Zabrockiego przy ul. Gagarina (numeru nie pamiętam)! To taka księgarnia, antykwariat i klub "słowiański" w jednym. Prowadzony przez bardzo zacnego prawosławnego Podlasiaka, otwartego na różne narodowości i konfesje. Wizyta obowiązkowa! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
diakon.piotr.ukgk "Slavica" - uzupełniam dane 02.03.06, 01:46 diakon.piotr.ukgk napisał: > KONIECZNIE proszę odwiedzić "Slavikę" Pana Jana Zabrockiego przy ul. Gagarina > (numeru nie pamiętam)! To taka księgarnia, antykwariat i klub "słowiański" > w jednym. Prowadzony przez bardzo zacnego prawosławnego Podlasiaka, otwartego > na różne narodowości i konfesje. Wizyta obowiązkowa! ;-) "SLAVICA" mieści się przy Gagarina 15, a oto adres internetowy: www.slavica.com.pl Niestety, katalog książek tam zaprezentowany jest bardzo ubogi. Z drugiej strony rzeczywista oferta jest o wiele bogatsza. To chyba lepiej, niż gdyby miało być odwrotnie. ;-) Raz jeszcze zachęcam do wizyty w "Slavice"! Odpowiedz Link Zgłoś
diakon.piotr.ukgk Odp. P. Romanowi Pidlaszukowi z Chicago 02.03.06, 02:46 PAN "ROMAN PIDLASZUK" NAPISAŁ: > Ciekaw jestem w jakim jezyku odbywaja sie nabozenstwa w ukrainskiej cerkwi > grekokatolickiej w Lublinie Po ukraińsku. > i w jakim jezyku prowadzone sa lekcje religii Dzieci mamy mało, katechizacja jest zjawiskiem "okresowym" i odbywa się w zależności od umiejętności językowych dziecka - zasadniczo po ukraińsku, ale jak dziecko nie bardzo rozumie, trzeba tłumaczyć po polsku. > i > wszystkie inne spotkania parafialne W spotkaniach parafialnych biorą ludzie różnych narodowości i języków, co się przekłada na używanie tych ostatnich. Generalnie - ukraiński. > bo np. nabozenstwa,lekcje religii i cale zycie religijne parafii > grekokatolickiej w Chicago odbywa sie w jezyku ukrainskim Może Pan nie wie, ale UKGK ma w Chicago 4 parafie. Na cerkwi świętych Włodzimierza i Olgi świat się nie kończy. ;-) > Podobnie jest w ukrainskich cerkwiach prawoslawnych w > Chicago,nabozenstwa,nauczanie religii,historii i kultury Ukrainy w > przyparafialnej SZKOLE UKRAINOZNAWSTWA, oraz calosc zycia religijnego w > parafiach odbywa sie w jezyku ukrainskim W tę "całość" to prawdę mówiąc nie bardzo wierzę - skąd w takim razie głosy niezadowolenia choćby na liście infoukes-religion na "angielszczenie" życia cerkiewnego w ukraińskiej metropolii w USA (w jurysdykcji Konstantynopola)? W każdym razie warto zauważyć, że kiedy nauka religii uznana jest oficjalnie za składnik "ukrainoznawstwa", choćby potencjalnie grozi to w przyszłości, że asymilacja narodowościowa pociągnie za sobą utratę wiary (prawosławnej, chrześcijańskiej, a może i jakiejkolwiek). Z drugiej strony, jeśli tożsamość etniczna kształtowana jest przy cerkwiach, szkodzi to narodowej jedności, nasilając znaczenie podziałów wyznaniowych. Odpowiedz Link Zgłoś
romanpidlaszuk Dziekuje za odpowiedz! 02.03.06, 23:32 "PAN "ROMAN PIDLASZUK" NAPISAŁ: > Ciekaw jestem w jakim jezyku odbywaja sie nabozenstwa w ukrainskiej cerkwi > grekokatolickiej w Lublinie Po ukraińsku. > i w jakim jezyku prowadzone sa lekcje religii Dzieci mamy mało, katechizacja jest zjawiskiem "okresowym" i odbywa się w zależności od umiejętności językowych dziecka - zasadniczo po ukraińsku, ale jak dziecko nie bardzo rozumie, trzeba tłumaczyć po polsku. > i > wszystkie inne spotkania parafialne W spotkaniach parafialnych biorą ludzie różnych narodowości i języków, co się przekłada na używanie tych ostatnich. Generalnie - ukraiński. > bo np. nabozenstwa,lekcje religii i cale zycie religijne parafii > grekokatolickiej w Chicago odbywa sie w jezyku ukrainskim Może Pan nie wie, ale UKGK ma w Chicago 4 parafie. Na cerkwi świętych Włodzimierza i Olgi świat się nie kończy. ;-)" Odpowiedz Link Zgłoś
romanpidlaszuk Re: Odp. P. Romanowi Pidlaszukowi z Chicago 02.03.06, 23:38 > Podobnie jest w ukrainskich cerkwiach prawoslawnych w > Chicago,nabozenstwa,nauczanie religii,historii i kultury Ukrainy w > przyparafialnej SZKOLE UKRAINOZNAWSTWA, oraz calosc zycia religijnego w > parafiach odbywa sie w jezyku ukrainskim W tę "całość" to prawdę mówiąc nie bardzo wierzę - skąd w takim razie głosy niezadowolenia choćby na liście infoukes-religion na "angielszczenie" życia cerkiewnego w ukraińskiej metropolii w USA (w jurysdykcji Konstantynopola)? W każdym razie warto zauważyć, że kiedy nauka religii uznana jest oficjalnie za składnik "ukrainoznawstwa", choćby potencjalnie grozi to w przyszłości, że asymilacja narodowościowa pociągnie za sobą utratę wiary (prawosławnej, chrześcijańskiej, a może i jakiejkolwiek). Z drugiej strony, jeśli tożsamość etniczna kształtowana jest przy cerkwiach, szkodzi to narodowej jedności, nasilając znaczenie podziałów wyznaniowych. -------------------------------------------- 1.Zapewniam,ze w ukrainskich cerkwiach prawoslawnych w Chicago nic sie nie odprawia po angielsku,wszystko po ukrainsku. 2.Nie widze podstaw do tego pesymizmu,szkoly ukrainoznawstwa przy ukrainskich cerkwiach prawoslawnych i grekokatolickich osobiscie uwazam za zjawisko bardzo pozytywne i warte upowszechnienia wsrod Ukraincow w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mefo Re: Witaj Radku! IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 02.03.06, 02:31 Niestety, w latach 70-tych, a nawet w końcu 60-tych, cerkiew w Radymnie już nie istniała. Nigdy nie spotkałem się z żadną jej fotografią. Z opowieści wiem, że wyglądała naprawdę monumentalnie. Między innymi, z dalekiej perspektywy z gościńca jarosławskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
surowiczny Re: Radymno 02.03.06, 13:33 Witam wszystkich Na poczatek fot cerkwi z Radymna pozdr www.szukamypolski.com/gap/galery_1b.php?cat_id=90 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darino cerkiew w Radymnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.06, 16:33 Jakaś nietypowa ta cerkiew - bardzo wysmukła ? Odpowiedz Link Zgłoś
surowiczny Re: Witaj Radku! 02.03.06, 13:36 www.szukamypolski.com/gap/galery_1b.php?cat_id=90 pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
piotrzr U św. Anny :) 02.03.06, 16:26 Witam - dziękuję ks. Piotrowi za cenne uwagi i podpowiedzi :) A na dopowiedzenie mych spostrzeżęń proszę przeczytajcie co o tym ołtarzu piszą na stronie internetowej owego kościoła : www.swanna.waw.pl/historia.html (...)Ołtarz główny postawiony w połowie długości dawnego prezbiterium gotyckiego, rozdziela obecnie wyższą jego część barokową od niższej starej apsydy, gdzie znajduje się chór zakonny z ustawionymi wzdłuż ścian stallami; zajmuje on szerokość całej arkady, a wysokością sięga ponad łuk ściany czołowej. Wykonany z drewna, jest dwustronny, z dwiema mensami na schodkowym podium; stanowi kompozycję przestrzenną, perspektywiczną, złożoną z elementów architektonicznych, rzeźbiarskich i malarskich. Tworzy go, na tle oświetlonego wnętrza apsydy, kolumnowa galeria, uniesiona na podwójnie spiętrzonych i połączonych cokołach, składająca się z arkadowego retabulum i przestrzennie rozmieszczonych sześciu korynckich kolumn oraz stojących między nimi czterech posągów. Dwie pary kolumn, z posągami świętych: kardynała Bonawentury i biskupa Ludwika z Tuluzy, występują łukiem ku przodowi i dźwigają fragment belkowania z faliście opadającymi szczytami, na których siedzą posągi aniołów, rozchylających ciężkie kotary, uczepione u góry pod rzeźbioną koroną, by odsłonić obraz Matki Boskiej z Dzieciątkiem, trzymany przez dwa putta na tle glorii. Rzeźby głównego ołtarza, odznaczające się poprawnym modelunkiem, harmonijnym układem szat, ruchem pełnym patosu, powstać musiały, wraz z „kotarowym” zwieńczeniem, nieco później niż sama architektura ołtarza, czyli na początku lat 40-tych XVIII wieku.(...) Przed 1753 rokiem powstać musiała także drewniana rama, podtrzymywana przez dwa posągi uskrzydlonych aniołów, ujmująca późnobarokowy (z pocz. XVIII w.) obraz Małej Św. Rodziny (Najśw. Maria Panna z Dzieciątkiem, św. Anna i św. Joachim), umieszczony na ścianie apsydy, widoczny w głębi, poprzez wysoki arkadowy prześwit ołtarza, stanowiąc z nim kompozycyjną całość. Koniec cytatu Według mnie podobieństwo do ikonostasu wynika z pododnej funkcji - przegrody oddzielającej nawę od prezbiterium-sanktuarium i ... w zasadzie tyle Pozdrawiam na minutkę :) Odpowiedz Link Zgłoś
piotrzr Cerkiew w Radymnie 02.03.06, 16:32 Oczywiście respondent kilka postów wyżej ma rację - cerkiew została zniszczona na początku lat sześćdziesiątych - a oto ciekawy opis z neta : www.radymno.pl/pliki/hista/opotrzycd.htm Budownictwo sakralne Radymna kościoły grecko - katolickie. 1.Cerkiew przedmiejska W Skołoszowie znajdowało się wiele chałup i ogrodów, nad którymi dominowała cerkiew przedmiejska pod wezwaniem św. Trójcy. Mało informacji można znaleźć w cerkwi, ale wiadomo, że istniała "już przynajmniej w 1496 roku, ponieważ w tym czasie 14.VIII.1495 r. biskup przemyski ob. łać. Mikołaj Krajewski Łukaszowi, rządcy (rektorowi) cerkwi ruskiego obrządku w Radymnie za zgodą kapituły swej potwierdził 3 ćwierci pola z łąką Babianka za Sanem i z tej strony rzeki San Długilas i Podlesie i jemu (Łukaszowi) posiadanie tego probostwa do końca dni zabezpiecza a po jego śmierci synowi lub zięciowi, do takiej posługi stosownemu ("ad hoc munus idonco"). Cerkiew ta istnieje też w 1555 roku, gdyż na prośbę ówczesnego proboszcza ruskiego Iwanka (Ivankonis) przywilej ten 13.VIII.1555 zatwierdza."27 Dostępne materiały potwierdzają istnienie cerkwi przedmiejskiej lecz nic nie podają o jej wyglądzie zewnętrznym i wewnętrznym. Cerkiew nie przetrwała do dnia dzisiejszego. 2.Cerkiew miejska Wiadomo również, że w Radymnie była druga świątynia obrządku greckiego "jedna mianowicie już starsza (antiquior), ale pierwsza czasowo na przedmieściu z przypisanym sobie uposażeniem nadana jeszcze prze Mikołaja Biskupa (Krajewski rządził w latach 1493 - 1498) i druga niedawna w samym mieście wzniesiona za pozwoleniem Najjaśniejszego Biskupa Walentego Herbuta (rządził w latach 1560 - 1572) przez obywateli radymieńskich." 28 Biskup przemyski Walenty Herbut wyznaczył miejsce na drugą z rzędu cerkiew "wewnątrz zabudowań miasteczka Radymno" (intra moenia appidi Radymno) zaznaczając wyraźnie, iż będzie to świątynia "różna" od pierwszej wznoszącej się już przed miastem 29. Na stoku wzgórza Radymieńskiego opadającego ku Radzie stała drewniana cerkiew miejska (w miejscu późniejszej cerkwi murowanej). Cerkiew miejska nowo zbudowana miała szpitalik cerkiewny na samym rogu parkanu cerkiewnego. Bryła tam sień, izba dla dzieci do uczęszczania i komora, w której Izbieniszko Bazyli Muzyłowicz dziekan cerkiewny dzieci nauczał i oprócz tego był pisarzem miejskim 30. Cerkiew miejska, która spłonęła z pożarze prawdopodobnie była potem odbudowywana ponieważ w 1941 r. ukazała się kartka pocztowa z Radymnem przedstawiająca cerkiew miejską. "Cerkiew miejska posiadała trzy wieże. Na zewnątrz przed głównym wejściem na portalu miała wizerunek Trójcy Świętej. Po lewej stronie za wejściem do świątyni znajdował się ołtarz Matki Bożej. Głównym ołtarzem były "carskie wrota". Po wojnie w latach 1960 - 1962 cerkiew miejska została rozebrana." Najwięcej materiałów dotyczących Radymna, mówiących o budowlach sakralnych tej miejscowości zachowało się w archiwach kościelnych. Nie trudno zauważyć, że Radymno jako niewielkie miasto miało dość dużo budowli sakralnych, ale nieliczne przetrwały do dnia dzisiejszego. W Radymnie uwidoczniły się różnice wyznaniowe. Część mieszkańców była wyznania katolickiego obrządku łacińskiego a część greckiego z tego względu były w mieście budowle sakralne rzymsko - katolickie jak kościół św. Ducha, kościół św. Mikołaja i kościół św. Wawrzyńca oraz budowle sakralne greko - katolickie jak Cerkiew miejska i Cerkiew podmiejska. Z tych sześciu kościołów tylko jeden przetrwał do dnia dzisiejszego to jest kościół św. Wawrzyńca. O tej budowli najwięcej wiemy pod względem wyglądu zewnętrznego jak i wewnętrznego. Najmniej wiadomo o cerkwi przedmiejskiej. Powyższa praca nie wyczerpuje całkowicie tematu." Koniec cytatu. A Surowiczny uporzedził mnie w zalinkowaniu ciekwej strony zdjęciowej - proszę zauważyć że w pliku zdjęć poświęconej Rzeszowowi umieszczonu... zdjęcie cerkwi w Jarosławiu :)) Natomiast na stronie poświęconej Przemyslowi są arcyciekawe, archiwalne zdjęcia tamtejszych cerkwi - katedry /z ową kopułą rozebraną pod wpływem przemyskich. polskich nacjonalistów w latach 90 tych/ i bazylianów. Tym razem pozdrawiam również :) Odpowiedz Link Zgłoś
piotrzr Re: Cerkiew w Radymnie 02.03.06, 19:42 Pan Saładiak w "pamiątkach kultury i zabtkach kultury ukraińskiej w Polsce" pisze że cerkiew pw Zasnięcia NMP była z 1910 roku i "rozebrano w okresie 1947- 1954" co nie jest chyba prawdą ??? "Była to monumentalna bydowla na planie krzyża" W 1938 roku w Radymnie żyło ok. 900 Ukraińców, 2000 Polaków i 1250 Żydów. Wysiedleniami roku 1945 objęto 274 osoby nadrodowości ukraińskiej. Czy ktoś mógłby zweryfikować te dane ??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darino Re: Cerkiew w Radymnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.06, 20:16 Cerkiew zbudowana w roku 1910/11, odnowiona w 1929 roku. Powstała na miejscu wcześniejszej drewnianej, zbudowanej w roku 1772/1806. Brak wzmianki o zburzeniu. Ilość parafian w Radymnie w 1938 roku - 1232 (w całej parafii z Skołoszowem i przedmieściami Zahorody i Zasanie - 2380). Odpowiedz Link Zgłoś
piotrzr Re: Cerkiew w Radymnie 02.03.06, 20:37 Ze zdjęć linkowanych na stronie wskazanej przez "Surowicznego" wynika,że w trakcie działań wojennych I wojny światowej uległa znacznym zniszczeniom- brak poszycia głownej kopuły i pokrycia jednej z wież. Natomiast z dalszych zdjęć - szczególnie tym z okresu okupacji niemieckiej - wynika,że prezentowała sie bardzo dobrze. Niewątpliwie była to budowla wielce monumentalna. Na giełdzie staroci w Rzeszowie miałem w ręce pocztówkę /chyba z lat dwudziestych/ gdzie w sylwetce miasta prezentowała się bardzo okazale. Jej wielkość mogła chyba śwaidczyć o zasobności ukraińskich mieszczan z radymna. Odpowiedz Link Zgłoś
piotrzr Re: Cerkiew w Jarosławiu 02.03.06, 20:44 Na linkowanej stronie w galerii starych zdjęć Rzeszowa znalazłem omyłkowo umieszczone zdjęcie cerkwi w Jarosławiu - czynnej i obecnie z cudowną ikoną Matki Boskiej. zdjęcie pochodzi z czasów okupacji - świadczy o tym chociażby postać Żyda z opaską. www.szukamypolski.com/gap/details.php?image_id=8929 Odpowiedz Link Zgłoś
wolf_wwa Duzo postow 02.03.06, 22:01 Ale od wczoraj przybylo postow:)) az milo popatrzec. Zaraz sie zabieram za przejrzenie, a tyczasem uzupelnie swoja wczorajsza wypowiedz. Swiatynia na pl. Unii byla Cerkwia garnizonowa. Sluzyla ona zolnierzom pulku Keksholmskiego. Powstala u schylku XIX wieku. W tamtym okresie bylo w Warszawie sporo swiatyn prawoslawnych, mozna bedzie przy okazji napisac tu pare slow na ten temat. Przypomnialem sobie o jeszcze jednym antykwariacie gdzie mozna czasem cos ciekawego wyszperac. Znajduje sie na Solcu niedaleko szpitala. Pozdrawiam R. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mefo Re: powrót do Zalesia IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 07.04.06, 21:40 Dr Iwan Nimczuk „Za Sianom” - „Z podróży po leżajskim dekanacie” Lwow 1932, "W powiecie Rzeszów: Zalesie. Murowaną cerkiew zbudowano w 1889 roku. Liczba grekokatolików (gr-kat) 262. Do parafii należą (z liczbą gr-kat): Biała – 885, miasto Rzeszów – 150, Matysówka - 35, Drabinianka – 18, Tyczyn – 8, Łańcut – 30. W innych miejscowościach wysuniętych dalej na zachód – 200. Razem gr-kat 1588. Liczba rzymokatolików w Zalesiu 600, w Białej 700. Żydów odpowiednio 3 i 8. W parafii jest bracka biblioteka i wielki Dom Narodowy z salą w której odbywają się koncerty i przedstawienia. Przedstawienia odbywają się przeważnie w języku polskim ale w ostatnich latach było także kilka przedstawien po ukraińsku z pomocą ludzi którzy nauczyli się po ukraińsku w czsasie pobytu w wojsku lub w obozie w Talerhofie. Prócz tego w parafii, ktora neleży do najbardziej zagospodarowanycz w dekanacie, jest bardzo piękny zespół chóralny. W Rzeszowie jest czytelnia „Proświty” (obecnie podupadła). Odbywają się tam nabożeństwa dla żołnierzy wyznania grekokatolickiego. Szkoły: 2 klasowa w Zalesiu – 37 uczęszczających; 4 klasowa w Białej – 33 uczęszczających. W szkołach średnich Rzeszowa jest ukraińcow poniżej 20. Wierni grekokatolicy używają języka polskiego. Kazania w cerkwi są także po polsku. Warto zaznaczyć, że w Białej była kiedyś cerkiew grekokatolicka i pole parocha. Parafia Zalesie-Biała jako siedziba dziekana i najdalej na zachód wysunięta – pomijając Kraków – jest oddlalona tylko 5 km od Rzeszowa. Wytrzymała ona razem z parochem, obecnie dziekanem Kamińskim, próbę ogniową w latach 1914-15 i pózniejszych. Przeciwne czynniki sprzysięgły się wtedy wykorzystując wojenną niedolę aby zniszczyć tę parafię raz na zawsze. Męki i prześladowania, łacznie z zsyłkami do obozu w Talerhofie, które przeżyli bardziej swiadomi parafianie i duszpasterz są nie do opisania. Część wiernych wtedy – w niewelkiej co prawda liczbie – zmieniła wyznanie." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adam Re: powrót do Zalesia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.04.06, 08:15 Czy w książce tej jest coś o parafii greckokatolickiej Krzeczowice. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darino Kreczowyczi / Krzeczowice IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.06, 16:42 Parafia należała do dekanatu kańczudzkiego, a po I wojnie do leżańskiego.Drewniana cerkiew była zbudowana w 1793 roku, odnowiona w 1910. Po zamknieciu w latach 40, została później przejęta przez kościół rzymskokatolicki. Ostatni ksiądz - ojciec Ilia Fedewycz, został zastrzelony przez Polaków w 1944 roku. Do parafii tej należała również cerkiew filialna w Kańczudze. Oprócz tego ksiądz z tej parafii obsługiwał również miejscowości Bibrka i Sinniw. Jeśli potrzebujesz listy księży w tej parafii lub ilości wiernych, to daj znać - wpiszę po świętach. Odpowiedz Link Zgłoś
piotrzr Re: Kreczowyczi / Krzeczowice 11.04.06, 17:20 Gość portalu: darino napisał(a): > Parafia należała do dekanatu kańczudzkiego, a po I wojnie do > leżańskiego.Drewniana cerkiew była zbudowana w 1793 roku, odnowiona w 1910. > Po zamknieciu w latach 40, została później przejęta przez kościół > rzymskokatolicki. > Ostatni ksiądz - ojciec Ilia Fedewycz, został zastrzelony przez Polaków w 1944 > roku. > Do parafii tej należała również cerkiew filialna w Kańczudze. > Oprócz tego ksiądz z tej parafii obsługiwał również miejscowości Bibrka i > Sinniw. > Jeśli potrzebujesz listy księży w tej parafii lub ilości wiernych, to daj znać wpiszę po świętach. A ja tylko dołożę link – z widokiem cerkwi www.powiat.przeworsk.pl/data/krzeczowice.jpg Namawiająć równocześnie na lekturę informacji związanych z malowniczymi miejscowościami powiatu przeworskiego - krainy starych dworków, drewnianych kosciółków i maleńkich cerkiewek doliny rzeki Mleczki. Pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adam Re: Kreczowyczi / Krzeczowice IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.04.06, 09:41 Dziekuję wam bardzo. Czy w Krzeczowicach działała Proswita lub inne ukraińskie organizacje. Odpowiedz Link Zgłoś
piotrzr Re: Kreczowyczi / Krzeczowice 18.04.06, 14:04 Saładiak w „Pamiątkach i zabytkach kultury ukraińskiej w Polsce” pisze o Krzeczowicach „W 1938 roku było tu 330 grekokatolików (wg innych danych ok. 500 Ukraińców – w większości używających języka polskiego – na 1500 mieszkańców) do parafii (w której było 968 grekokatolików) należały również okoliczne wsie m.in. Siennów (311 g-kat. na 1360 mieszkańców) i Bóbrka Kańczudzka (118 g- katolików). O sytuacji w tej wsi po II wojnie można przeczytać u Mikołaja Siwickiego „dzieje konfliktów polsko-ukraińskich tom 3 str. 263 „Krzeszowice pow. Przeworsk W marcu 1944 polska banda zabiła ks. Ilję Fedewicza, który szedł na nabożenstwo do Kańczugi. Zabito również kilku bardziej świadomych mieszkańców wsi. Tragiczną śmiercią zginął również proboszcz Mirotyna ks .Tadej Kamiński razem z bratem Michajłem w swych rodzinnych Krzeszowicach” Ten Mirotyn - Mirocin to podprzeworska wioska wraz z sąsiednim Rozbórzem również zamieszkiwana do wojny przez grekokatolików. Niestety o istnieniu we wsi czytelni Proświty – nie mam informacji. Ale też równocześnie uprzejmie proszę – o dzieleniu się z nami swymi informacjami – oprócz oczywiście zadawania pytań. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mefo Re: powrót do Zalesia IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 19.04.06, 21:45 Odpowiadając Adamowi przytaczam urywek z broszury dr. Nimczuka "Za Sanem" wydanej w roku 1932: "W Powiecie Przeworsk: 5) Krzeczowice "Kreczowyczi". Cerkiew drewniana z 1793 roku, odnowiona w 1910 r. Liczba gr-kat 490. Do parafii neleżą: Bóbrka - 255, Psi Młynek - 27, Siennów - 219, Gaj - 4. Razem 975 gr-kat. Rzymokatolików w Krzeczowicach znajduje się 354, w Siennowie 970 (siedziba rzymokatolickiej parafii), w Bóbrce 68. Ukraińskich organizacji w parafii nie ma. W Krzeczowicach jest 4-ro klasowa szkoła z liczbą uczniów 67. W Siennowie znajduje się szkoła ukraińska z liczbą uczniów 27. Ludność grekokatolicka w używa języka polskiego. Kazania w cerkwi odbywają sie po polsku." W podobny sposób opisane są następujące miejscowości w tym powiecie: Kańczuga, Mirocin (cerkiew w miejscu i w Grzęsce), Tarnawka (z biblioteką, sklepem należącym do cerkwi i cerkwią filialną w Hadlach Szklarskich). W Tarnawce jest szkoła 5-cio klasowa z polskim językiem nauczania. Od III-ciej klasy uczą języka ukraińskiego 2-wie godziny tygodniowo. Rozdział o powiecie przeworskim kończy się w sposób następujący: "W Tarnawce grekokatolicy zachowali język ukraiński ale w czterech innych wsiach należących do parafii uzywają języka polskiego. Kazania w cerkwi w Tarnawce odbywają się po ukrańsku a Hadlach Szklarskich po polsku. Hadle Szklarskie, które należą do starostwa i sądu w Rzeszowie, były kiedyś siedzibą oddzielnej parafii. Zaznaczmy że Tarnawka jest najdalej na zachód wysuniętą wsią na linii Przemyśl-Rzeszów w której używa języka ukraińskiego. Dalej na zachód spotyka się grekokatolików w rozproszeniu, którzy zapomnieli już mowę swoich ojców ale przyznają sie do narodowości ukrainśkiej." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adam Re: powrót do Zalesia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.06, 09:03 Dzięki mefo. Masz jakieś informacje o innych miejscowościach. Chętnie poczytam. Odpowiedz Link Zgłoś
surowiczny tak do pooglądnia..... 02.03.06, 23:14 www.db.ichistory.org/index.php?pg=0&fstl=0&fst=0&st=25pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
surowiczny ........i poczytania 03.03.06, 00:10 www.ichistory.org/ukrsite/churchex/church19.html www.patriyarkhat.org.ua/ukr/archive/article;191;392/ pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kazik Re: ........i poczytania IP: *.bois.qwest.net 04.03.06, 23:36 cos juz dlugo czekamy na pewne sprawy.piotrzr zadal mi kiedys pare pytan. wygladaloby na to,ze po przez te pytania trudno mu uwierzyc w Boga.jednak z jego masy wpisow wcale tak nie wynika.wiec jak to jest? moze by i mi jakos pomogl,bo i ja tez nie zauwazylem w Biblii[a wierze ze mamy dostep do tych samych przekladow]by Jezus kogokolwiek osobiscie ochrzcil.w imie milosci blizniego i jednomyslnosci w Jezusie w oczekiwaniu tego co obiecal,chyba warto. Odpowiedz Link Zgłoś
piotrzr martyrologia grekokatolików 05.03.06, 16:57 Strona linkowana przez Surowicznego jest bardzo ale to bardzo ciekawa. Pokazuje tragiczny los konkretnych osób - księzy, zakonników i sióstr zakonnych, obrazuje historię grekokatolicyzmu w okresie legalnego i "podpolnego" działania. Polecam uwadze - tak samo jak gdzieś tam /chyba na Birczy/ wyczytaną hierarchię stanowsik w kosciele greckokatolickim, tak samo zresztą jak zdaje sie na Przemyslu wyczytaną kiedys / podaną przez Argesa/ link opisu elementu strojów Duchownych. Podobnie jak Dymek mam problemy z penetracją stron ukraińskich z powodu braku trzcionki "bukwowej" - może coś pomożecie ??? Kazik wspomina me pytania skierowane do Niego - proszę potraktować je jako złosliwy żart - po prostu rozłościła mnie tonacja wypowiedzi Kazika -jehowity w dyskusjach gdzie wywyżśzał swoje wyznanie od ponoć gorszego "chrystianizmu' katolickiego. Bowiem Kaziu na pytania np o brak w Bibli opisu stworzenia dinaozaurów, heliocentrycznej budowy wszechświata i "niepismienność" Jezusa - już dość dawno sobie odpowiedziałem - bo cóz byłaby warta moja wiara bez odpowiedzi na tak elementarne kwestie :))) Pozdrawiam Wszystkich - miłego tygodnia. A śniegi na zboczach Kiczery w Puławach/Poławach/ pod Rymanowem lśnił w ten weekend pięknie, także na tamtejszym łemkowskim cmentarzu :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kazik Re: martyrologia grekokatolików IP: *.bois.qwest.net 05.03.06, 17:32 czy na tym polega milosc blizniego?czy nie wszyscy,majacy sie za chrzescijan, maja stanowic JEDNO w Jezusie,tak jak On stanowi JEDNO ze swym Ojcem?Biblia jest Slowem Boga i listem Jego do ludzi.Jezus sie zawsze na Biblie powolywal i chrzescijanin rowniez ma czynic tak samo.sprawdzac,czy rzeczy sie tak wlasnie maja.to do samego Armagedonu utrzyma w milosci prawdziwy chrystianizm, jednomyslnie,w tym co Stworca obiecal.czyz to nie cudowne?i warte dzielenia sie z bliznim,aby kazdy czlowiek posial nadzieje na zycie wieczne na odnowionej przez Krolestwo Boze ,ziemi?Jezus dal tego wspanialy przyklad i dowod!!!ku chwale Boga idzmy tym sladem.w pokorze i radosci.z milosci do naszego Stworcy i KAZDEGO naszego BLIZNIEGO,nie zaleznie od jego pochodzenia i pozycji. Odpowiedz Link Zgłoś
piotrzr Kazikowi 05.03.06, 17:54 Przyjacielu - Biblia jest głownie natchnionym dziełem kilku pokoleń ludów Bliskiego wschodu. dziełem pisanym z pewnością pod natchnieniem Bozym, które podpowiedziało im by spisać ludowe podania, przekazy ustne i obyczaje. Nazywanie Bibli "bezposrednim listem Pana Boga" jest według mnie zwykłym bluźnierstwem i naduzyciem popełnionym przez autorów doktryny sekty do której należysz. Autorów doktryny sekty - dość ograniczonych umysłowo sklepikarzy z dziewiętnastowieczych Stanów Zjednoczonych Ameryki północnej. A fakt tolerowania przez ciebie bezbożników z forum "Kościół katolicki sp. z oo"jest według podłą kolaboracją z wrogami wiary popełnianą przez Ciebie. Wracając do Biblii - autorzy Biblii - mędrcy wywodzący się z pokoleń palestyńskich pasterzy wiedzieli tyle tylko o świecie - ile widzieli wokół się, ile wywnioskowali ze swych przemyśleń czy dowiedzieli się od swych przodków. A że ich punkt widzenia ograniczał się do wąskiego świata - to i nieznana im była wiedza zdobyta przez człowieka przez ostatnie dwa tysiące lat /te dinozaury, heliocentryzm, ewolucja, wiedza medyczna etc etc :)) Odpowiedz Link Zgłoś
piotrzr Pawłokoma po 60 latach 05.03.06, 20:58 Ostatnio można przeczytać w Gazecie ; W dniach 1-3 marca 1945 r. w Pawłokomie oddział AK pod dowódcą Józefa Bisa "Wacława" przeprowadził akcję odwetową za uprowadzenie przez UPA 11 Polaków. Wtedy w Pawłokomie żyło ponad 200 rodzin ukraińskich - ponad 1000 osób, oraz około 20 polskich. W czasie akcji zabito wtedy 366 ukraińskich mieszkańców wsi. Ofiary mordu zostały zagrzebane w trzech zbiorowych mogiłach na cmentarzu greckokatolickim. Przez wiele lat cmentarz był wiejskim śmietniskiem, zmieniło się to dopiero w latach 90., ale aż do ubiegłego roku obecni mieszkańcy Pawłokomy nie zgadzali się na upamiętnienie zabitych Ukraińców. Żądali, żeby strona ukraińska ujawniła miejsca, w których zakopano polskie ofiary UPA. Przełom nastąpił w maju ub.r. Lwowscy radni, godząc się na otwarcie Cmentarza Orląt Lwowskich, napis na tablicy głównej i powrót pomników amerykańskiego pilota i francuskiego żołnierza, upomnieli się o pomnik w Pawłokomie. Mediacje z mieszkańcami Pawłokomy prowadził Andrzej Przewoźnik, przewodniczący Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, który obiecał, że pomoże w wystawieniu krzyża upamiętniającego zamordowanych Polaków. Krzyż ten stanął kilka miesięcy później. Na przełomie października i listopada ub.r. rozpoczęły się prace na cmentarzu greckokatolickim. Z Ukrainy przywieziono granitowy krzyż i tablice z nazwiskami zamordowanych mieszkańców, prace przy ich montażu zakończyły się na początku grudnia. O pomniku w Pawłokomie Ukraińcy mówią, że to pierwszy pomnik pojednania. W Pawłokomie, na cmentarzu ukraińskim, po raz pierwszy oficjalnie odbyła się panachyda. Modlitwę za zmarłych odmówiono w 61. rocznicę mordu na ludności ukraińskiej, ale w czasie uroczystości padło wiele słów o pojednaniu, przebaczeniu, miłosierdziu W sobotę na cmentarzu ukraińskim w Pawłokomie słychać było tradycyjne śpiewy i modlitwy za zmarłych, łopotały żółto-niebieskie flagi. Na uroczystość przyjechało kilkaset osób: byli to Ukraińcy ze Lwowa, Przemyśla, spod Sanoka. - Przyjeżdżaliśmy tu od 12 lat, każdego roku w rocznicę tych tragicznych wydarzeń, ale dopiero teraz możemy godnie pomodlić za naszych zmarłych - mówił wzruszony Wołodymyr Michajłowicz Fedak, były mieszkaniec Pawłokomy, dziś lwowianin. - Pawłokoma to symbol, takich miejsc jest jeszcze wiele. W człowieku jest dążenie do rozliczeń, do osądzenia. Ale nie ma sprawiedliwości bez miłosierdzia, miłości i wybaczenia - powiedział "Gazecie" metropolita przemysko- warszawski obrządku greckokatolickiego abp Jan Martyniak. Przypomniał słowa Jana Pawła II wypowiedziane przez niego we Lwowie: - Zasypmy rowy nienawiści. Koniec cytatów Odpowiedz Link Zgłoś
surowiczny do piotrzr 06.03.06, 13:32 zapraszamy do dyskusji www.beskid-niski.pl/forum/viewtopic.php?t=340 powinieneś być zainteresowamy bowiem Twoje rodzinne tereny idą pod wodę w ramach zbiornika Rudawka - MOszczaniec pozdrawaim js Odpowiedz Link Zgłoś
piotrzr refleksje zalewowe - Surowicznemu 07.03.06, 21:13 Dziękuję za zaproszenie do dyskusji - może kiedyś . Dziś krótko - była kiedyś inicjatywa takiego zalewu w dolinie Jasiołki / w latach 60 tych/, który miał m.in zalać łemkowskie wioski Tylawę i Zawadkę Rymanowską. Na szczęście inwestycja nie doszła dp skutku - ale wydane w tamtym czasie zakazy budowy nowych budynków - "uratowały" stare łemkowskie hyże w Zawadce - z konieczności zasiedlane przez polskich osadników. A inicjatywa budowy wielkiego zbiornika w okolicach Myscowej i Krempnej - to dla mnie nie tyle zbrodnia przeciw śodowisku naturalnemu - ile zacieranie krajobrazu historycznego łemkowskiego Beskidu - kolejne ogniwo w łańcuchu polskich "zbrodni" przeciw mniejszościom narodowym /od Akcji Wisła, poprzez niszczenie cerkwi, antyżydowski rok 1968, "zacieranie" łemkowskich zapisów ksiąg wieczystych itd itd. Tak jak budowa zalewu klimkowskiego który zniszczył przełom rzeki Ropy i przy okazji zamordowal cekiew w Klimkówce - kto na tym skorzystał - to chyba wiadomo!!!??? Podobną zbrodnią był zbiornik w okolicach Sieniawy rymanowskiej - który zniszczył częściowo bajecznie piekny przełom górnego Wisłoka i... w niczym nie poprawił systuacji "hydrograficznej" w całym dorzeczu Wisłoka. Ale czytam głosy na forum BN poświęcone tej nieszczęsnej inicjatywie NPR - nie - propozycje przykówania się do cerkwi czy drzew w obronie beskidzkiego krajobrazu - to jakaś dziecinada :))) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
surowiczny cerkwie podola 07.03.06, 04:01 www.myslenedrevo.com.ua/studies/xramypod/06borsciv.html pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
piotrzr Re: cerkwie Podola 07.03.06, 21:16 Dzięki za link - rzeczywiście piękne. Chociaż ... znacznie piekniejsze są zdjęcia na fotoblogu Darina - z ową "zamordowana" cerkwią z Birczy oraz nowododanymi zdjęciami. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
wolf_wwa Re: cerkwie Podola 07.03.06, 22:13 Dziekuje za linki i kolejna porcje nowych wiadomosci. Wybaczcie milczenie, ale przy poruszanych obecnie tematach musze pozostac "czytaczem" (niestety nie moge zbyt wiele powiedziec w poruszanych sprawach). Mam pytanie do grekokatolikow. Czy w Cerkwi grecko-katolickiej jest czytany Wielki Kanon sw Andrzeja z Krety jak to ma miejsce u prawoslawnych? Czy czytanie odbywa sie podobnie, czy sa roznice? Piotrze, jak bedziesz mial mozliwosc to goraco polecam odwiedzenie Cerkwi w najblizszych dniach (sroda, czwartek), czytanie Kanonu trwa dosc dlugo, ale warto. Pozdrawiam R. Odpowiedz Link Zgłoś
wolf_wwa Do poczytania 08.03.06, 22:27 Dzisiaj chcialbym zaproponowac cos do poczytania. Wklejony fragment jest czescia wiekszej calosci i dotyczy waznosci chrztu, ale warto przeczytac wszystko. Calosc dotyczy jednosci Kosciola i jego granic. www.cerkiew.pl/prawoslawie/text.php?id=163 "Podręczniki teologii uważają za ważny chrzest dokonany w imię Trójcy Świętej, obojętnie przez kogo. Za tym podąża też obecna praktyka Kościołów słowiańskich. Oznacza to, że Kościół prawosławny uznaje sakramenty udzielane poza tym Kościołem. A przecież gdzie ważne sakramenty, tam też jest Kościół, Ciało mistyczne Chrystusa. O. Jerzy Klinger twierdzi, że granice Kościoła sięgają przynajmniej tak daleko, jak daleko sięga skuteczność sakramentów. Jeżeli bowiem Chrystus działa w sakramentach innych Kościołów, oznacza to, że mamy do czynienia nie z wieloma Kościołami, ale z jednym Kościołem. Tam, gdzie prawdziwa Komunia, tam też i prawdziwy Kościół. Prawdziwość i jedność Kościoła polegają na obecności Chrystusa, który jest całą prawdą i jedyną prawdą. Nikt inny nie ma prawa do pełni prawdy - "Ja jestem droga, prawda i życie" (J 14,6). Kto przyjmuje ważne sakramenty, nie może być poza Kościołem, ponieważ w ogniu obecności Chrystusa topnieją wszystkie ekskomuniki, nawet gdy jeszcze istnieją." Zycze milej lektury R. Odpowiedz Link Zgłoś
piotrzr refleksje 11.03.06, 09:13 Witam - jutro mam nadzieję porobić kilka zdjęć warszawskim cerkwiom. Z drugiej strony - tylko jutro - gdyż czas pobytu mam "obłożony" :(. Od życzliwej duszyczki otrzymałem ciekawe zdjęcia cerkwi w Jałowem koło Ustrzyk Dolnych - piekne i straszne zarazem. Zbite deskami okna, szkielet ikonostasu z oczodołami po zrabowanych "prazdnikach" i ikonach namiestnych. jakimś cudem ostał się Chrystus Nauczający -Pantokrator. Obraz równie straszny jak zaśmiecona część sanktuaryjna cerkwi w Bałuciance /najpierw przerobionej na kościół - potem porzuconej jak zbędna dekoracja /ze śmieciami wrzuconymi do starej chcielnicy, ze starymi ikonami stojącymi pod ścianą i protestem byłego już zakrystiana "Niech pan tego nie filmuje - ksiądz byłby niezadowolony" dziękuję radku za podrzucony tekst - cóż teologian, obrzędowość, sakramenty - temat ciekawy - możę kiedyś też go poruszę. Pozdrawiam - miłego tygodnia Odpowiedz Link Zgłoś
surowiczny dekanat dukielski 14.03.06, 22:00 witam czy ktoś z Was posiada jakiekolwiek materiały archiwalne dotyczące dawnej protopopii dukielskiej? z góry dziękuję pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
wolf_wwa Re: dekanat dukielski 15.03.06, 20:43 Witam W sprawie dekanatu pomoc niestety nie moge. Za to po krotkiej przerwie mam do zalinkowania ciekawy (i, jak sadze, wzbudzajacy emocje:) tekst. " Porównał Pan kolonizację polskich kresów do kolonizacji Algieru przez Francję. To nie jest dla nas miłe porównanie. - Rzeczywiście, słowo "kolonializm"” może nie jest najszczęśliwsze w odniesieniu do sytuacji panującej na Ukrainie. Mówię o Ukrainie prawobrzeżnej, a więc Podolu, Wołyniu i Kijowszczyźnie. Ale to co mogłem zaobserwować, nie pozostawia złudzeń. Zjawisko gnębienia ludu ukraińskiegoo przez polskich ziemian nie ulega wątpliwości. Choć obecność Polaków na Ukrainie była znacznie dawniejsza niż obecność Francuzów w Algierii, to nie zmienia faktu, że poddaństwo ruskich chłopów bliskie było niewolnictwu. Stosunki dworu z wsią były tak okrutne, jak na amerykańskich plantacjach bawełny, na francuskiej Martynice, czy gdzieś w Afryce. To naprawdę było coś strasznego" www.pporthodoxia.com.pl/artykul.php?id=1120 Pozdrawiam R. Odpowiedz Link Zgłoś
darino wywiad z Danielem Beauvois ? 15.03.06, 21:05 serwisy.gazeta.pl/kultura/1,34791,3134900.html Polecam jego książkę "Trójkąt ukraiński. Szlachta, carat i lud na Wołyniu, Podolu i Kijowszczyźnie 1793-1914". Odpowiedz Link Zgłoś
arges Re: wywiad z Danielem Beauvois ? 16.03.06, 23:35 Krótko... Tak, Kanon ten jest czytany. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: diakon Piotr UKGK "Proboszcz Majdanka" w Rzeszowie już 19.III.2006! IP: 212.182.32.* 17.03.06, 15:19 To już w najbliższą niedzielę! Dokładnych danych (miejsce, godzina) jeszcze nie mam, gdy je zdobędę, założę na forum rzeszowskim nowy wątek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: surowiczny Re: "Proboszcz Majdanka" w Rzeszowie już 19.III.2 IP: *.devs.futuro.pl 17.03.06, 17:06 wiadomo czy beszie w krakowie? - jesli tak to kiedy (?) dziekuje i pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: diakon Piotr UKGK "Proboszcz Majdanka" w Rzeszowie już 18.III.2006 IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 18.03.06, 00:10 Nie wiem, czy będzie w Krakowie. Słyszałem jak na razie tylko o warszawskim pokazie, zaplanowanym na kwiecień. I, oczywiście, będzie ten film wyświetlany w TVP w Wielki Czwartek lub Piątek. Przy okazji: błędnie podałem datę dzienną, chodzi o SOBOTĘ 18 MARCA, czyli DZIŚ. Program: 12.00 Akatyst w kościele św. Trójcy przy Targowej 15.00 Boska Liturgia tamże 17.00 projekcja i spotkanie z reżyserem G. Linkowskim (kino WDK) ZAPRASZAM! Odpowiedz Link Zgłoś
diakon.piotr.ukgk "Proboszcz Majdanka" w Krakowie? 20.03.06, 02:01 Do p. Surowicznego: Nic jeszcze nie wiem, ale coś się już mówi i o Krakowie. Jeśli to "wypali", a ja będę wiedział o tym, postaram się dać znać. Na razie zachęcam do oglądania "Proboszcza..." w TVP 1 - patrz obok. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej.sawa Re: dekanat dukielski 17.04.06, 21:19 Nie wie czy nakładanie na stosunki dwór - wieś elementu narodowości nie jest nadmierne.Czy rzeczywiście stosunki te na terenach z większym udziałem ludności niepolskiej były jakościowo inne,czy może głównie zależały od wielkości gospodarstw dworskich,a te na Wschodzie były większe.Ponadto kolonizacja,to oddziaływanie ludności napływowej,a przecież wiele rodów polskich na Wschodzie to były spolonizowane rody ruskie. Chyba sprawy nie są takie proste i czarno białe. Odpowiedz Link Zgłoś
piotrzr cerkwie warszawskie i nie tylko 17.03.06, 22:48 Witam - jestem "nazad" :) No tak Radku - potwierdiły się i Twoje i moje spostrzeżenia co do ex cerkwi przy placu Uniii Lubelskiej. dziwna, wydłużona budowla, orientowana wschód zachód, ze spłaszczoną kopułą na prezbiterium i spiczastą wieżą nad kruchtą, a obok pozostałość carskich koszar mieszczących dziś m.in. wku mokotów :) Zdjęcia cerkwi zrobiłem - chociaż z duszą na ramieniu - bo kawałek dalej nędzny płot otaczający ruiny koszar oznaczony jest "zakazem fotografoiwania" :))) A twoja "rodzinna" cerkiew pw. św , Jana Klimaka - ładna, z ciekawymi arabeskami okaljącymi okna, interesującą kruchtą-gankiem wejsciowym i dzwonnicą. A cmentarz prawosławny - cudeńko, z nadgrobkami w kształcie mini kaplic- cerkiewek, ze zdjęciami "bokobrodych" gienierałów-pałkowników itd itd A cerkiew praska - to inny świat - piekny sobór z przebogatym wnętrzem i ... kramikiem w środku, trochę rażącym w tak dostojnym miejscu... I nie rozumiem dlaczego ta dostojna budowla była tak surowo krytykowana przez Mistrza Nowosielskiego Zapraszam do dyskusji Radku na ten temat i proszę o Twoje informacje na temat cerkwi warszawskich. A premiera rzeszowska - ciekawa sprawa - może będę ??? Pozdrawiam dyskutantów i czytaczy. Miłego wypoczynku weekendowego :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: diakon Piotr UKGK Re: cerkwie warszawskie i nie tylko IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 18.03.06, 00:12 Jeśli będzie Pan na dzisiejszym (sobota 18 marca 2006) pokazie i/lub na Akatyście czy Liturgii, proszę o kontakt. Będę coś miał dla Pana. :-) Program podałem we wcześniejszym "postingu". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: diakon Piotr Do Pana Piotra IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 18.03.06, 00:14 Jeśli będzie Pan na dzisiejszym (sobota 18 marca 2006) pokazie i/lub na Akatyście czy Liturgii, proszę o kontakt. Będę coś miał dla Pana. :-) Program podałem we wcześniejszym "postingu", ze skorygowaną datą w temacie. Odpowiedz Link Zgłoś
piotrzr Re: Do księdza Piotra 18.03.06, 21:09 Przepraszam Księdza Piotra - wczoraj wróciłem z w-wy /po 5 dniach/, i żle poinformowany przez małzonkę :-( - byłem przekonany że film będzie w niedzielę. Bo dzisiaj "szusowałem " na nartach w ustrzykach dolnych. Proszę o kontakt przez pocztę - dam ewentualne namiary na siebie "w realu" :)) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
diakon.piotr.ukgk "Proboszcz Majdanka" w TVP 1 już 14.IV! 20.03.06, 01:52 Według informacji otrzymanych od p. Linkowskiego, reżysera filmu, "Proboszcz Majdanka" pojawi się w I programie telewizji publicznej w "gregoriański" Wielki Piątek (14 kwietnia 2006) o 16.05. Zachęcam do oglądania i...nagrywania na domowy sprzęt, bo legalnej dystrybucji kopii nie będzie, a mieć ów film naprawdę warto. Co się tyczy pokazu w Warszawie, to odbędzie się on już w najbliższą środę o 18.00 - z tym, że miejscem projekcji będzie seminarium duchowne, a publicznością alumni tegoż plus oo. bazylianie z warszawskimi parafianami zapewne. Pana Radosława alias Wolfa proszę zatem o kontakt na priva, bo nie będę miał okazji spotkania przy okazji projekcji. Mój adres mailowy na stronie www.grekat.stalwol.pl/psalmist.html Proszę się nie obawiać, nie chowam noża za pazuchą. ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
diakon.piotr.ukgk Re: Do księdza Piotra 20.03.06, 01:58 piotrzr napisał: > Przepraszam Księdza Piotra - wczoraj wróciłem z w-wy /po 5 dniach/, i żle > poinformowany przez małzonkę :-( - byłem przekonany że film będzie w > niedzielę. Bo dzisiaj "szusowałem " na nartach w ustrzykach dolnych. Szkoda - miło byłoby poznać się osobiście w tzw. realu. Starałem się dać Panu okazję i po Liturgii w kaplicy cmentarnej, i po projekcji - w foyer kina. No, ale może jeszcze kiedyś okazja będzie. :-) > Proszę o kontakt przez pocztę - dam ewentualne namiary na siebie "w realu" :)) Nie pamiętam Pańskiego maila, więc może mógłby Pan napisać jako pierwszy? Mój adres elektroniczny na lubelskiej stronie parafialnej... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jordański cud... Re: Do księdza Piotra IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.03.06, 13:20 www.pporthodoxia.com.pl/artykul.php?id=1122 Odpowiedz Link Zgłoś
wolf_wwa Do księdza Piotra 20.03.06, 22:53 Niestety nie bede w stanie uczestniczyc w projekcji filmu, szerzej na ten temat napisalem na Ksiedza mail. Pozostaje mi tylko skorzystac z TVP. R. Odpowiedz Link Zgłoś
wolf_wwa Piotrowi o Warszawie 20.03.06, 23:08 Witam Napisales Piotrze, ze budynek dawnej cerkwi na pl. Unii jest nieco "dziwny". Nie zgodze sie z tym twierdzeniem. Pewne podobienstwa do tej swiatyni mozna spotkac w wielu cerkwiach z tego okresu na terenie wchodzacym w sklad Cesarstwa Rosyjskiego. Nie mam tu na mysli ksztaltu kopuly (w tym przypadku pozniejszej), a raczej ogolny zarys bryly budynku. Nie wiem czy zwrociles uwage na dzwony przy wolskiej cerkwi? To wlasnie te nowe dzwony, o ktorych wspominalem tutaj przy okazji 100-lecia wolskiej Swiatyni. Jesli chodzi zas o nagrobki to mozna tam zobaczyc nagrobki, ktorych tworca byl wspomniany przez Ciebie Mistrz Nowosielski. Pozdrawiam R. P.S. W kolejnych postach skrobne jeszcze pare slow o cerkwiach Warszawy Odpowiedz Link Zgłoś
piotrzr Radkowi o Warszawie 21.03.06, 18:14 Witam - moje obserwacje warszawskie mogą być pobieżne czy wręcz nietrafne ale...Po pierwsze ex cerkiew przy plau uni wydaje sie być rozciągnięta jak barak, na którego końcach ustawiono dwa przeciwstawne elementy - kopulę i ostrą wież. Cerkiew wydaje się typowym obiektem przykoszarowym więc jej wydłużenie było zapewne spowodowane koniecznością pomieszczenia w trakcie nabożeństw pooddziałow wojskowych 'w szyku zwartym" - długich szeregów "sołdatów". Sam, cerkiew jest ciekawa poprzez ścisłe powiązanie z pobliskimi koszarami.Przyznaję że na terenie CK galicji nie spotakałem się z takim rozwiązaniem w odniesieniu do obrządku łacińskiego.Piszesz o dzwonach - rzeczywiście dzwonnica wolskiej cerkwi jest bardzo ładna, z ładnie wyprofilowaną "cebulką" - szczególnie pieknie widać ją na tle cerkwi z owej głównej alejki wyłożonęj wspólczesną kostką.Nie miałem wiele czasu spacerować po owym cmentarzu ale zrobiłem i ciekawe zdjęcie żeliwnemu krzyzowi na jednym z grobów i kilku kapliczkom nagrobnym. Cieszę się że podchwyciłeś temat cerkwi warszawskich - czekam na dalsze posty w tej sprawie.A co do dzwonów - przy praskiej cerkwi zwróciłem uwagę na pamiątkę wojny - rozbite skorupy dzwonów leżące koło murów cekiewnych . A co do innych cerkwi - przeglądając wydawnictwo "Twierdza Warszawa" opowiadające o carskich fortyfikacjach - zauważyłem tam reprodukcje zdjęć i koszar i fortów ale też i iiinyc cerkwi garnizonowych.Poki co rozczytuję iiną ciekawą pozycję z tej serii "Twierdza Modlin" - mój warszawsko-empikowski nabytek. Pozdrawiam serdecznie - czekam na twe posty cerkiewne :) Odpowiedz Link Zgłoś
wolf_wwa Re: Radkowi o Warszawie 21.03.06, 23:17 Ciesze sie, ze temat "chwycil". Moze faktycznie bryla cerkwi przy pl. Unii jest dluga. Obejrze w weekend i podziele sie swoimi spostrzezeniami:)) Dotychczas nie zwrocilem na to uwagi, ale moze dlatego, ze widzialem ten budynek wiele razy i raczej zwracalem uwage na podobienstwa do innych cerkwi z tego okresu. Dzwonnica na Woli, o ile pamiec mnie nie zawodzi, zostala zaprojektowana przez dr inz. M. Sandowicza (nie wiem czy wiesz, ale byl jednym z projektantow metra w Warszawie). To kolejny punkt styczny z wczesniejszymi postami. W okresie gdy Warszawa nalezala do Cesarstwa Rosyjskiego na terenie miasta znajdowalo sie wiele swiatyn prawoslawnych. Do dzis dnia niewiele z tego zostalo. Twoje wspomnienie o publikacji "Twierdza Warszawa" (przyznam, ze nie mialem go w reku) przywiodlo mi na mysl, ze warto wspomniec i o tym wycinku historii. Domyslam sie, ze w wydawnictwie tym znajduja sie opisy obiektow militarnych garnizonu warszawskiego. Wazne miejsce zajmowala w tych fortyfikacjach Cytadela. Rowniez na jej terenie znajdowala sie cerkiew. Jesli zyczysz sobie Piotrze to przesle na mail archiwalne zdjecie tej swiatyni. Pozdrawiam jak zwykle serdecznie. R. Odpowiedz Link Zgłoś
wolf_wwa kontynuacja tematu:) 22.03.06, 16:46 Witam Dzis, niestety brak czasu nie pozwala rozpisywac sie, wiec zacytuje tylko fragment tekstu i wkleje link do calosci. www.prawoslawie.pl/cerkiew/cerkiew.html "Cerkiew św Jana Klimaka powstała z fundacji arcybiskupa Hieronima Egzemplarskiego na pamiątkę jego syna Jana, zmarłego 8 sierpnia 1902 roku w Piatigorsku. Wznosi się ona nad wolskim prawosławnym cmentarzem, przyciągając uwagę harmonią bryły zwieńczonej wyniosłą kopułą. Świątynia została wzniesiona na działc, którą fundator kupił specjalnie w tym celu. Projekt świątyni nakreślił W.N.Pokrowski wzorując się na cerkwiach rostowskich z XVI i XVII wieku. Znany on już był wówczas z realizacji wielu obiektów sakralnych. Budowa została ukończona bardzo szybko, w czerwcu 1905 roku. Kilka miesięcy później, 15 października, odbyła się konsekracja świątyni, a także ceremonia przeniesienia do jej podziemi szczątków Jana Egzemplarskiego. Przybity nieszczęściem arcybiskup Hieronim wkrótce zmarł. 2 listopada 1905 roku spoczął obok syna, pod ołtarzem dolnej cerkwii. Cerkiew wolska jest budowlą dwukondygnacyjną, jednokopułową, zbudowaną na planie krzyża łacińskiego. Jako materiału użyto kamienia oblożonego ceglą koloru piaskowego. Ozdobne okna wypełniają witraże. Miedzianą kopułę wieńczy pozłacany krzyż prawosławny. Świątynia, jak wszystkie prawoslawne cerkwie ma trzy częsci: sanktuarium (ołtar), nawę główną oraz przedsionek (prytwor). Ołtarz (prestoł) orientowany jest na wschód (skąd oczekiwane jest przyjście Chrystusa, Światłości Świata). Ołtarz oddzielony jest od reszty świątyni misternie rzeźbionym dębowym ikonostasem dłuta kijowskiego artysty Aleksandra Muraszko. Ceniony on był między innymi za prace malarskie i złotnicze wykonane w 1901 roku w soborze radomskim. Aleksander Muraszko również na Woli dał się poznać jako artysta wybitnie utalentowany. Ikonostas zdumiewa rożnorodnością i precyzją form zdobniczych." "Cerkiew dolna pod wezwaniem błogosławionego Hieronima Strydońskiego i proroka Eliasza była pomyślana jako mauzoleum fundatora. Arcybiskup Hieronim został pochowany pod świętym prestolem. Świadczy o tym mosiężna złocona tablica umieszczona na "górnym miejscu" ołtarza, na ścianie. Uroczysty pogrzeb odbył się w katedrze Trojcy Świetej w Warszawie. Wśród duchowieństwa, ktore przybyło na smutną uroczystośc był obecny hieromnich Dionizy (Waledyński), siostrzeniec zmarlego. Za konduktem pogrzebowym szło mnustwo mieszkanców Warszawy, bez rożnicy wyznań. Ikonostas dolnej cerkwii wykonał Włodzimierz Inokientiew. Ściany zdobią freski Jerzego Nowosielskiego. Freski te przedstawiają wydarzenia biblijne, ważne w dziele zbawienia ludzi. Na wschodniej scianie ołtarza znajduje się obraz Matki Boskiej "Ornaty". Dolna świątynia została poszerzona w 1978 roku dzięki staraniom byłego proboszcza ks. mitrata Anatola Szydłowskiego." Pozdrawiam R. Odpowiedz Link Zgłoś
piotrzr Re: kontynuacja tematu:) 22.03.06, 21:14 Witam - rzeczywiście - sylwetka cerkwi jest ciekawa, wiele w niej akcentów "orientalny" wręćz "arabesek" - według mnie elementy ozdobne elewacji /m.in. obramienia okien ale i wyniosły tambur dżwigający kopułę/ czynią ją trochę podobną do meczetu /mówię całkiem serio/. A pobliski cmentarz prawosławny nie jest wcale tak zapomniany i tajemniczy jak mogło wynikać z linkowanego tu kiedyś eseju o nim. Chociazby całkiem swojski sklepik z kwiatami i zniczami vis a vis cerkwi :)) A fortyfikacje carskie Warszawy - Radku to wbrew pozorom- nie tylko cytadela - ale cały, ogromny wieniec raczej kiepsko zachowanych fortów / jako żywo podobnych do przemyskich/ wchłoniętych przez dookolne dzielnice Warszawy i miejscowości pobliskie /np wspomninany to Modlin czy Zegrze/ Będe wdzięczny R o kontynuację tematu warszawskiego - również rozszyfrowanie dziwnej nazwy carskiego pułku - gospodarza cerkwi przy pl. Unii Lubelskiej i ewentyalne zalinkowanie "sylwetkowych" jej odpowiedników w architekturze rosyjskiej. Na tym konczę i gonię do studiowania szematyzmu grekokatolickiego Błażejowskiego - otrzymanego dzięki kontaktowi w "realu" z Darkiem /jeszcze raz wielkie dzięki - czekam na odpowiedź na moją popołudniową pocztę Darku !!! Pozdrawiam jak zawsze !! Ps Tu do ks. Piotra - wkrotce sie odezwę prywatną pocztą :) Odpowiedz Link Zgłoś
piotrzr Twierdza warszawa 22.03.06, 21:23 A ową księgę wraz z "twierdżą Modlin" oglądałem w mpiku niedaleko palmy - na N.świecie. I jeszcze jedno - nie byłbym sprawiedliwym - gdybym ze swego pobytu i na Woli i na Pradze nie wspomnial o pobliskich cerkwiom - pięknym, neogotyckim kościołach z początku XX wieku - szczególnie pw św. Wojciecha na Woli /nie wiem czy już na Wolskiej czy jeszcze Al. Solidarności :) Przepraszam za rozgadanie :) Odpowiedz Link Zgłoś
wolf_wwa Re: kontynuacja tematu:) 23.03.06, 16:56 Nazwa pulku pochodzi od miejscowosci Keksholm (mam nadzieje, ze dobrze napisalem nazwe). Z tego co wiem nazywa sie obecnie Priozersk. Nie wiem czy pulk wywodzil sie z tego miasta, czy nazwa miala cos upamietniac. Jesli zas chodzi o architekture tej "keksholmskiej" cerkwi to postaram sie wyszukac jakies fotografie dostepne w internecie. Zima nie jest niestety najlepsza pora na zwiedzanie cmentarza na Woli. W lecie, gdy jest duzo zieleni skrywajacej nagrobki i grobowce, wszystko wyglada na bardziej opuszczone, "tajemnicze" (podobnie jest tez gdy spadna juz liscie z drzew). Szczegolnie ta najmniej odwiedzana czesc. A sklepik ze zniczami i kwiatami nie jest chyba najgorszy? Aż tak bardzo chyba nie razi:) Pozdrawiam R. Odpowiedz Link Zgłoś
piotrzr Re: kontynuacja tematu:) 23.03.06, 17:30 Witam - ja żałuję że w to piękne niedzielne popołudnie - drzwi wolskiej cerkwi opatrzone były ogromną kłódką z( A co pory zwiedzania owego cmentarza to mam wprost odwrotne zdanie - bardzo żalowałem że musze gonić do trama 26 czy 27 aby jeszcze przed zmrokiem zdąrzyć na Pragę i Miodową. Zresztą w to niedzielne p-połudbie Bazylianie też byli głucho zamknięci :( dzisiaj króciutko - a wkrótce /jeśli pozwolisz/wrócę do tematu greckokatolickiego Rzeszowa - w oparciu o rewalacyjny szematyzm m-wojenny :))) Odpowiedz Link Zgłoś
wolf_wwa Z nowym tygodniem 27.03.06, 18:39 Witam z nowym tygodniem Troche odejde od ostatnich tematow zeby zacytowac fragment tekstu z PP. Dotyczy on roli Cerkwi (prawoslawnej i unickiej) w zyciu Adama Mickiewicza. Tekst jest dlugi wiec wklejam tylko fragment, a ponizej link do calosci. "Nowogródecczyzna - ojczyzna Adama Mickiewicza, położona w samym centrum współczesnej Białorusi - zachowała wiele zabytków cyrylo-metodiańskiej duchowej tradycji, można powiedzieć, że była nimi przepełniona. Tradycja ta żyła tutaj pełną piersią, rozwijała się od czasów prawosławnej starożytnej Rusi. Od urodzenia otaczały Adama Mickiewicza cerkiewne budynki i cerkiewna liturgia, ikony, duchowni, cerkiewne księgi, białoruski prosty lud, bezpośrednio bądź pośrednio kontynuujący starą duchową tradycję i wywierający bardzo duży wpływ na poetę. Niewykluczone, że i przodkowie Adama Mickiewicza wyznawali tę samą duchową tradycję. Dlatego nie sposób nie zgodzić się ze znanym polskim badaczem E. Kluczewskim, który niedawno napisał: "Dla tych pokoleń, dla Mickiewicza, Polska to przede wszystkim dawna Rzeczpospolita z całą mozaiką narodów i religii". Do takiego ujęcia należy od razu wprowadzić bardzo istotne poprawki. W końcu XVIII wieku w nowogródzkim województwie było około 160 unickich parafii, 50 prawosławnych, należących do kijowskiej diecezji, dwanaście bazyliańskich monasterów, a parafii rzymskokatolickich zaledwie kilka. Nawet w samym Nowogródku przed narodzinami Mickiewicza w znacznym stopniu dominowała starożytna cyrylo-metodiańska tradycja, nabożeństwa w języku cerkiewnosłowiańskim odbywały się w co najmniej w czterech unickich cerkwiach i dwóch monasterach - męskim i żeńskim, a trochę później także w jeszcze jednej, możliwie że w prawosławnej cerkwi, których sto lat wcześniej było co najmniej dziesięć. Warto zauważyć, że wtedy znana cudowna ikona Matki Bożej Nowogródzkiej odegrała szczególną rolę w życiu poety. Jak sam opowiadał i pisał, pomogła mu powrócić do życia, gdy jako małe dziecko wypadł przez okno. Od tej chwili obraz ten na zawsze pozostał w pamięci Mickiewicza. Stale miał go przed oczyma także w dalekim Paryżu. Należy wspomnieć i o regularnych kontaktach ojca poety z proboszczem nowogródzkiej cerkwi św. Mikołaja, swiaszczennikiem Aleksandrowiczem, o duchownych - powodach i pozwanych w licznych sprawach, które prowadził jako adwokat. Nieprzypadkowo w życiu młodego Mickiewicza pojawiają się nie tylko przyjaciele - z unickich rodzin, a nawet rodzin unickich duchownych, ale i sami uniccy duchowni, których obrazy od razu znalazły się także w jego poetyckich utworach, w szczególności w "Dziadach" www.pporthodoxia.com.pl/artykul.php?id=1139 Pozdrawiam R. P.S. Oczywiscie z niecierpliwoscia czekam na kolejne rzeszowskie watki:) Odpowiedz Link Zgłoś
piotrzr Re: Z nowym tygodniem 27.03.06, 19:27 Mam przed sobą dzieło niezwykłe wśród mych rutheników – Historyczny szematyzm eparchii przemyskiej włączający Apostolską Administrację łemkowszczyzny za lata 1828 – 1939 autorstwa Dmytro Błażejewskiego a opublikowany dla uczczenia 400 lecia Unii brzeskiej –wydawnictwo Kamenar Lwów 1995. O wadze tego wydawnictwo mówiłem już z Darino i panią Dymek na forum Bircza. Dziś otwieram je na stronie 565 i czytam : Zalesie „Povit Rjasiv” przynależało do dekanatu kańczudzkiego, a po I wojnie światowej do dekanatu leżajskiego. Murowany kościół /cerkiew/ budowany w 1889 roku. Dawny drewniany spalony w 1800 – potem nieużywany kościół łaciński był od tego czasu używany jako cerkiew rytu bizantyjskiego. Na cmentarzu jest też murowana kaplica wybudowana w 1850 roku Cerkiew murowana jest obecnie używana jako kościół rytu łacińskiego. Parochami cerkwi byli Hrigoryj Halecki 1828-1847, Julian Hanasiewicz 1847- 1881 /do śmierci w tym roku/,Dmytro Biliański 1881 – administrator, Iwan Nehrebecki 1881-1906, Michajło Nakłowicz 1906-1907 administrator, Iwan Kamiński 1907-….. Liczba wiernych „the Ukrainian Catolics” 1840 - 198, 1859- 209, 1879 – 1377, 1899 – 198 /na 1504 wszystkich mieszkańców, 1938 - 291 na 1437 j.w..Parafia obsługiwała także Białą – wiernych rytu ukraińskiego było w roku 1844- 533, 1859 – 573. 1879 – 933. 1899 – 820 1938 – 650. Ponadto Matysówkę, Rzeszów – 200 wiernych w 1938 roku, Drabiniankę,Łańcut Tyczyn i inne miejscowości. Wydawnictwo ciekawe - szczegóło opisujące wszestkie parafie unickie od Gorlickiego po Samborszczyznę. Pozwole sobie do niego wracać w tej rozmowie. A co do Mickiewicza - miał ponoć i geny żydowskie /po matce/ i litewskie /czy raczej białoruskie/ . Jednak powroty do Mickiewicza do wątków religii unickiej czy prawosławnej /w rycie cyrylo matodianskiej/ raczej nie dostrzegłem chociaż - może kiedyś przelęcę stojące na pólce opasłe tomiska zawierające akademickie wykłady lozańsko-paryskie owego Mistrza - a nuż może coś znajdę - nawiązują do wątku poruszonego przez Radka. Pozdrawiam czytaczy i gadaczy :) ze szczególnym uwezględnieniem Darina, Radka i Księdza Piotra /wkrótce sie odezwę :) Odpowiedz Link Zgłoś
wolf_wwa Mickiewicz 28.03.06, 18:38 Tekst dotyczacy Mickiewicza wkleilem raczej jako ciekawostke. O odwolaniach do tradycji cyrylo-metodianskiej w tworczosci Wieszcza nie wiedzialem, ale kladlem to na karb malej wiedzy z zakresu tworczosci Adama Mickiewicza. Jesli chodzi zas o wyklady paryskie to juz niestety zupelna czarna dziura. A moze przy okazji naszych rozmow doksztalce sie w zakresie literatury;) Pozdrawiam serdecznie R. Odpowiedz Link Zgłoś
wolf_wwa Co sadzicie na ten temat? 29.03.06, 16:43 Witam Co myslicie Drodzy Forumowicze o wizycie Benedykta XVI w Rosji? "Niespełnione marzenie polskiego Papieża jest w zasięgu ręki jego następcy. - Wizyta jest coraz bardziej prawdopodobna - przekonuje kard. Walter Kasper. W Moskwie i Rzymie mówi się o przyszłym roku" wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3243074.html Ciekaw jestem waszych opinii. R. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darino Re: Co sadzicie na ten temat? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.06, 17:54 Gdyby Jan Paweł II nie był Polakiem, wizyta w Rosji odbyłaby się już parę lat temu ... W Rosji panuje specyficzny antypolonizm - mocarstwo rosyjskie i Polacy - jedyni w dziejach okupanci stolicy imperium. Dołączyć do tego trzeba oskarżenia o prozelityzm padające ze strony Cerkwi, przy czym połowa księży katolickich w Rosji to Polacy. Odpowiedz Link Zgłoś
piotrzr Re: Co sadzicie na ten temat? 29.03.06, 20:16 Witajcie Do Mickiewicza pewno wrócę jak złapię wenę i wolny czas :) A wizyta ... jak by na nią nie patrzyć to dobra zapowiedź, jeśli nawet może niepokojąca dla grekokatolików.Niestety już w dziewiętnastym wieku byli oni "języczkiem u wagi" przetargów pomiędzy papiestwem a carstwem rosyjskim. Zmuszam się potrochę do "pokonania" arcyciekawej "cegły" ks.prof. Z.Zielińskiego pt "Papiestwo i Papieże dwóch ostatnich wieków". Już pobieżna lektura pokazuje mnogość ciekawych wątków także w tym zakresie. A do tego jeszcze Darek zaopatrzył mnie w fundamentalne dzieło - ów szematyzm - które po trosze jest swoistym nekrologiem po grekokatolicyźmie galicyjskim... A wracając do planowanej wizyty - to dobry znak - jeśli nawet po jej odbyciu unici w Polsce i Ukrainie mogą czuć conajmniej niepokój. Kiedyś tu na forum - nie wykluczałem przynajmniej częściowej słuszności rosyjskich pretensji o prozelityzm - i dobrze by się stało gdyby ten temat zostal w miarę kompletnie wyjaśniony. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś