Dodaj do ulubionych

Czy na tym piepszonym Podkarpaciu

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.03.07, 20:00
Czy na tym piepszonym Podkarpaciu( które zresztą kocham, w razie, gdyby mnie
ktoś chciał zwyzywać:P) potrzebują tylko przzedstawicieli
handlowych?????????????
Czy babka po studiach nie może znaleźć normalnej pracy w biurze? Wiem, wiem-
wszyscy by taką chcieli, ale inna sprawa, że są ludzie, którzy nie mogą być
inżynierami, murarzami, fryzjerkami,chirurgami, bo nie mają do tego
predyspozycji. Gdybym miała talent zostałabym elektronikiem, albo
konstruktorem samolotów, ale nie mam :).Chciałabym podnosić swe kwalifkacje,
ale trzeba mi do tego pracy, a tu zonk: albo ph, albo własna działalność,żeby
namawiać ludzi na fundusze inwestycyjne,ewentualnie biegać po przychodniach i
naciągać lekarzy na leki. Nie wiem, może jakaś durna jestem,ale nie podoba
mi się to.
Czy został mi tylko i tak zajęty już zmywak w UK i nadzieja, że tu wrócę, jak
się dorobię się paru groszy i otworzę własny mały, bo mały interes?
Obserwuj wątek
        • aptyalismus Re: Czy na tym piepszonym Podkarpaciu 28.03.07, 17:48
          > Wiem, wiem- niewiele na jednej rozmowie usłyszałam,że każdy głupi potrafi
          > obsługiwać klientów i urządzenia techniczne.

          Heh, to nawet nie wiedział jaką bzdurę walnął :>
          Wcale nie tak łatwo znaleźć pracownika, któremu gładka obsługa klientów(tak,
          żeby klient był zadowolony) i obsługa urządzeń(głównie komputera) przychodzi bez
          problemów żadnych.

          Oczywiście mówimy o obsłudze kompleksowej, nie ograniczamy się do przyjęcia
          zamówienia od klienta i zrobienia tabelki w Excelu bo to faktycznie prawie każdy...
    • tkr1953 Re: Czy na tym piepszonym Podkarpaciu 27.03.07, 10:59
      Nie załamuj się dzięki wydziałom humanistycznym na rzeszowskich uczelniach
      takich jak Ty jest pełno nasze kochane struktury państwa znowu czegoś
      zapomniały. Ale ,,oni''czyli Ci co by coś mogli mają swoje zabawki i czuja się
      świetnie.

      Polecam
      fotoforum.gazeta.pl/72,2,857,57626610,57626610.html
    • aptyalismus Re: Czy na tym piepszonym Podkarpaciu 28.03.07, 17:37
      Eh, każdy ma inną wersję.
      W firmie w której przyszło mi pracować(handel, refundacja) zatrudniali ostatnio
      panienkę na biuro właśnie i się skarżyli, że nie ma dobrych chętnych. Mało
      bardzo przyszło a te co przyszły to takie co to by chciały ale same nie wiedzą
      czy na pewno albo takie co nie potrafią komputera obsługiwać w podstawowym
      zakresie(a w CV dumnie stoi: Biegła obsługa MS Office, Windows i
      Internetu(ehhehehehehe, kocham sformułowanie: obsługa internetu:D)) albo niemoty
      które nie potrafią sprawy wyjaśnić z klientem telefonicznie. Generalnie z
      naszego punktu widzenia wychodzi na to, że wszyscy konkretni ludzie już
      wyjechali albo mają dobrą pracę a szukają tylko tacy co się na kasę do tesco
      nadają tylko albo do taśmy a dumnie chcieli by w biurze pracować.
      To co teraz napisze będzie moją subiektywną opinią bazowaną na obserwacjach
      kilkunastu już chyba naborów w firmie w której pracuję:
      Jak chcesz pracować w biurze to same studia aż tak wiele Ci nie dadzą bo teraz
      każdy składający CV ma skończone jakieś studia, bo jakiś marketing to obecnie
      praktycznie każdy może skończyć. Pewnie parę osób oburzy się na te słowa ale
      fakt jest taki, że przychodziły do nas do pracy panienki po marketingu czy
      inszej ekonomi i nie umiały KOMPLETNIE NIC. Ani komputera, ani z klientem
      pogadać, nie wiedzą nawet jak powinna wyglądać faktura... Zero, null, pustka
      bezdenna... I to nawet nie jest kwestia braku doświadczenia tylko tego, że one
      po prostu głupie były bo najprostsze zagadnienia musiałem po parę razy tłumaczyć
      i mimo, ze sobie zapisze to jutro znowu nie umie(i nie piszę tu o operacjach
      bazodanowych w SQL tylko o podstawach typu korygowanie(korekta)
      sprzedaży(faktury), pojęcie refundacji to nieraz wręcz abstrakcja).
      (A ostatnio koleżanka która prowadziła nabór o dziwo powiedziała mi: ,,mi nie
      jest potrzebna panienka po studiach tylko ktoś konkretny kto umie obsługiwać
      komputer i rozmawiać z klientem przez telefon'')
      Naucz się biegle obsługiwać Windows, MS Office a znajomość dodatkowo
      OpenOffice.org może być wielkim atutem bo dużo firm, jak moja, przechodzi na to
      właśnie lub już przeszło a wbrew pozorom OO nie różni się praktycznie w ogóle od
      MSO a jest za darmo praktycznie. Zrób sobie jakiś certyfikat, który by to
      potwierdzał. Na rozmowach bądź konkretna.
      Poza tym, bardzo istotna jest stabilność. Jeśli potencjalny pracodawca będzie
      miał choć cień podejrzeń, że Ty mu po paru miesiącach uciekniesz to będzie
      szukał kogoś pewniejszego. Pracownik biurowy pełną sprawność osiąga po ok. 3
      miesiącach. Przez ten czas stanowisko niedomaga i inni na około muszą tego kogoś
      szkolić i poświęcać mu swój czas którego zazwyczaj brakuje. Jedną z najgorszych
      dla firmy sytuacji jest jak pracownik po przeszkoleniu odchodzi i trzeba szkolić
      kolejnego. W przypadku kobiet perspektywa zajścia w ciążę jest dla pracodawcy
      wręcz fatalna bo nie dość, że na czas macierzyńskiego musi kombinować z
      zastępstwami (w przypadku 3 miesięcznego szkolenia zatrudnianie kogoś tak na
      chwilkę jest często sensu) to jeszcze nasze socjalne państwo mocno utrudnia
      zwolnienie kogoś takiego i niektóre cwaniary to wykorzystują - zdarzyła nam się
      jedna taka co to się zatrudniła tylko po to, żeby po paru miesiącach pójść na
      macierzyński, oczywiście fakt bycia w ciąży podczas rozmowy zataiła.

      Inna sprawa jest taka, że jak potrzeba na biuro do pracy kogoś to zazwyczaj się
      po znajomości ktoś dostaje. Z czystego naboru to nieczęsto... Dlatego zacznij od
      wypytania wszystkich znajomych czy przypadkiem u nich w pracy nie szykuje się
      nabór i żeby od razu dawali znać jeśli się jakiś szykował będzie. Sam Ci nikt
      nie zaoferuje.
    • aptyalismus Re: Czy na tym piepszonym Podkarpaciu 28.03.07, 18:53
      > są ludzie, którzy nie mogą być
      > inżynierami, murarzami, fryzjerkami,chirurgami, bo nie mają do tego
      > predyspozycji.

      E, jeszcze jedno. Uważasz, że do pracy w biurze w polskiej prywatnej firmie nie
      trzeba mieć predyspozycji? Oj... Ostrożnie z takimi stwierdzeniami ;)
      • Gość: nieudaczniczka? Re: Czy na tym piepszonym Podkarpaciu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.07, 13:21
        Wiesz, ja tak nie uważam. Sądzę, że do każdej pracy potrzeba predyspozycji,
        żeby ją dobrze wykonywać i ją lubić. Jednak po ostatnich rozmowach po prostu
        mam mieszane uczucia. Jedni traktowali mnie,jak za przeproszeniem debila, bo
        wg. nich praca biurowa to łatwizna, innym znowu się wydawało,że mam ich chyba
        całować w ... stopy i być wdzięczną za pracę za najniższą krajową. Rozumiem,że
        nie można mieć ogromnych wymagań, bo doświadaczenie "takie sobie", ale
        wynajęcie pokoju, dojazdy i życie za 936 zł brutto, to chyba jednak nierealne,
        a przede wszystkim poniżające.
        • aptyalismus Re: Czy na tym piepszonym Podkarpaciu 29.03.07, 16:43
          936 brutto? No mało trochę ale to chyba na okresie próbnym tylko?
          Na okresie próbnym zawsze i wszędzie mało płacą, po przedłużeniu umowy na pewno
          więcej dostaniesz. Tylko kwestia dopytania się dokładnie jak będzie
          wynagrodzenie wyglądało. Niestety czasami potencjalny pracodawca na rozmowie
          ograniczy się do stwierdzenia, że na początek proponuje minimalną krajową i
          potencjalnemu pracownikowi utkwi to i od razu przekreśla pracę w tej firmie nie
          zdając sobie sprawy, że podwyżka po 2-3 miesiącach sama ,,z urzędu'' przyjdzie.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka