Praca w Rzeszowie...-a może WSK?

IP: 83.70.171.* 03.04.07, 12:59
Witam wszystkich.
Od prawie 3lat, jak wielu moich znajomych przebywam na Wyspach. Coraz
częściej zaczynam jednak myśleć o powrocie do mojego rodzinnego Rzeszowa.
Jedynym problemem , który spędza mi sen z powiek jest praca. W końcu to
wlasnie z powodu owej nieszczęsnej pracy a raczej jej braku zdecydowalem się
wyemigrować.
Z tego co wiem,Rzeszów nie jest niestety oazą pod względem atrakcyjnych
wakatów. Przeglądając ogloszenia nietrudno zauważyć, iż najczęściej
poszukiwaną profesją są różnej maści sprzedawcy i akwizytorzy. I nic w tym
dziwnego-w końcu "inwestycje" w stolicy podkarpacia ograniczają się do coraz
to nowych centrów handlowych.A firm oferujących atrakcyjną i ciekawą pracę z
perspektywami wciąż brak. A może się myle?Czy zmienilo się coś pod moją
nieobecność?

Czy wg Was drodzy Forumowicze, czy osoba z wyższym wyksztalceniem,
kilkultenim doświadczeniem w sprzedaży i marketingu oraz bieglą znajomością
j. angielskiego ma szansę na znalezienie w Rzeszowie dobrze platnej, ciekawej
pracy z perspektywami na przyszlość? Czy może powinienem odlozyć mój powrót o
następne kilka lat?

Zależaloby mi na tym, abym mogl w mojej pracy zarówno wykorzystać zdobyte
kwalifikacje i wiedzę (również j.angielski) jak również rozwijać się zawodowo.

Z góry dziękuje za wszystkie opinie.

pzdr

Pawel
    • Gość: ech Re: Praca w Rzeszowie...-a może WSK? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.04.07, 23:05
      Nie-siedź lepiej na "wyspach",chyba że ktoś mnie skrytykuje.
      Ba,chciałabym tego nawet :(.
      • Gość: lotafak Re: Praca w Rzeszowie...-a może WSK? IP: 84.38.160.* 04.04.07, 08:52
        Jeżeli zastanawiasz się nad powrotem a przez 3 lata byłeś w innym kraju z
        powodu braku pracy w ojczyźnie to weź pod uwagę powrót do Polski ale do
        jakiegoś ciekawszego miasta niż Rzeszów...Poznań, Wrocła, Warszawa, Kraków...o
        wiele wiecej ofert i możliwości. Jezeli wytrzynmałeś 3 lata poza granicami
        kraju to pewnie doskonale poradzisz sobie miszkając co najwyżej 500 km od
        rodzinnego miasta (bo domyslam sie ze dlatego rozważasz powrót do Rzeszowa).
        • Gość: rzeszów upada Re: Praca w Rzeszowie...-a może WSK? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.07, 09:39
          tiaaaa, wracaj ale do wrocka, poznania, warszawy gdanska, tam gdzie wszyscy
          rozważ też Lublin (bo tam sie caly biznes z Rzeszowa przenosi, ostatnio asseco)
          i Włoszczową (bo tam inwestycje sie zaczynają, na pocz atek zainwestowało PKP)

          a do Rzeszowa po co, bo po co w mieście gdzie brakuje wykwalifikowanych kadr
          wykwalifikowany marketingowiec .

          ;)

          tu na jakimś stanowisku maks czwórke dostaniesz a we wrocławiu zapewne 30 tysia
          od reki na łapkę .

          [w lublinie podobno płacą nawet 50 tysia na miesiąc ale tam maja potężne wymagania]

          joł !!!!
          • Gość: Pawel.D. Re: Praca w Rzeszowie...-a może WSK? IP: 83.70.171.* 04.04.07, 16:18
            Zdecydowalem sie, że wrócę do rodzinnego Rzeszowa nie dla tego, iz kocham
            Polske lecz dlatego, iz tutaj mam rodzine i mieszkanie.
            Szczerze powiedziawszy, jesli mialbym wracac np do Wrocka tudzież Wawy to
            wolalbym już zostać tu, gdzie jestem...
            Tak więc,żadnych perspektyw na dobrą pracę w Rz? Czy kompletnie nic się nie
            zmienilo przez ostatnie 3 lata?
            Krótko przed moim wyjazdem aplikowalem o posadę w WSK. Pamiętam iż potrzebowali
            wtedy ludzi ze znajomością angielskiego.Zastanawialem się, czy nie sprobować
            powtórnie...Czy ktoś wie, na jakie zarobki można tam liczyć?

            pzdr
            Pawel
            • Gość: lol Re: Praca w Rzeszowie...-a może WSK? IP: *.leed.cable.ntl.com 04.04.07, 19:00
              jesli nie pracowales w zawodzie 18000-2000 tys brutto no chyba ze im sie bardzo
              spodobasz to moze dostaniesz pare stowek wiecej ale konkurencja po marketingu
              spora wiec trudno na to liczyc.

              nie wiem co za 1300tys netto mozna ale chyba nie wiele wiec zdecyduj sam.
    • marebski WSK? 04.04.07, 22:05
      WSK to jedynie zadymka i lusterka dla glupich, skoro ja zarabiam 21 euro na
      godz
      jako supervisor w fabryczce podbnej do WSK w Irlandii to poco mam zostawac w
      Rzeszowie za 2600 netto? tylko idioci to zrobia, a orwellowskie swinie przy
      korycie najlepiej na tym wychodza, Dolina Lotnicza to forma rozprowadzania kasy
      miedzy kontrahentami wydawanamymi przez amerykanow a co ztym idzie zasilaniem
      kasy swin u koryta WSK i tym podbnych, przeciez to kolesie z BF Goodricha, czyz
      tego nie widac?
      • Gość: bububu Re: WSK? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.07, 22:51
        kolejny miljoner irlandzki się znalazł

        to siedź tam w tejże irlandii skoro takie góry szmalcu zarabiasz.

        Ale raczej nie zarabiasz skoro sie musisz na forach dowartościowywać
      • Gość: Pawel.D. Re: WSK? IP: 83.70.171.* 05.04.07, 12:41
        marebski napisała:

        > WSK to jedynie zadymka i lusterka dla glupich, skoro ja zarabiam 21 euro na
        > godz
        > jako supervisor w fabryczce podbnej do WSK w Irlandii to poco mam zostawac w
        > Rzeszowie za 2600 netto? tylko idioci to zrobia, a orwellowskie swinie przy
        > korycie najlepiej na tym wychodza, Dolina Lotnicza to forma rozprowadzania
        kasy
        >
        > miedzy kontrahentami wydawanamymi przez amerykanow a co ztym idzie zasilaniem
        > kasy swin u koryta WSK i tym podbnych, przeciez to kolesie z BF Goodricha,
        czyz
        >
        > tego nie widac?

        Przede wszystkim, nie wszyscy myślą tak jak TY. Sam, bylbym zadowolony, jeśli
        dostalbym wspomniane przez Ciebie 2600netto.
        Poza tym, z tego co piszesz, wynika, iż zarabiasz 21euro/h x 39godzin/tydz x 52
        tyg/rok =co daje roczną pensję w wysokości (+-)42 588euro. POnieważ mieszkam w
        Eire już od 3 lat, doskonale się orientuje w tutejszych realiach i wiem, że
        takie pensje są osiągalne dla osób na stanowiskach menadżerskich z adekwatnym
        doświadczeniem, ale nie dla "supervisorów w fabryczkach podobnych do WSK".
        Reasumując: jak dla mnie po prostu ściemniasz.Ale nie o to się rozbija.

        Wracając do WSK: mam kilkuletnie doświadczenie w sprzedaży, w Eire pracuje w
        marketingu w b.dużej firmie, na codzień posluguje się j.angielskim. Czy mam
        szanse na coś więcej niż 1300 netto w WSK?

        pzdr
        Pawel

        • marebski Re: WSK? 05.04.07, 17:13
          pawelku tos dupa jest bo ja tyle zarabiam i tyle, naucz sie liczyc durniu
          godzin platnych jest 37 razy 50 tygodni, bo mam 2 tyg bezplatnego, kasa to nie
          wszystko, wazny jest spokoj, normalne panstwo, prawo, drogi podatki itd a nie
          katoland kretynow
Pełna wersja