Pajęcki wyjaśnia niezorientowanym

IP: *.rzeszow-moniuszki.sdi.tpnet.pl 26.05.03, 18:26
Ponieważ nie wszyscy chyba zrozumieli mój list, śpieszę wyjaśnić, co
następuje:


W połowie maja zacząłem się czuć jak w PRL-u. Stopień,
nachalność i absurdalność unijnej propagandy nie dawał już żyć. Szczególnie
surrealistycznie brzmiało to, że socjaliści i liberałowie wszelkiej maści
wszędzie tłumaczyli, że Kościół jest miłośnikiem UE.

Zacząłem badać, w jaki sposób powstają te argumenty.
Oczywiście, były to manipulacje. Bardzo szybko odkryłem mechanizm tym
rządzący. Zabawiałem się układaniem kolejnych schematów propagandowych tego
typu. Potem doszedłem do wniosku, że właściwie warto by coś na ten temat
napisać. Artykuł wyszedł mi jednak jakiś taki za poważny. Pomyślałem, że
pewnie nikt tego nie opublikuje, a już na pewno nikt nie przeczyta.

Stwierdziłem, że to może wina formy. Gdyby tak zrobić to
bardziej humorystycznie? No i napisałem satyrę polityczną w formie mojego
listu do Aleksandra Kwaśniewskiego. Przyjąłem fikcję literacką polegającą na
tym, że ktoś przekonał mnie do racji drugiej strony. Rzuciłem więc na papier
coś w rodzaju samokrytyki jaką powinienem zapewne złożyć zdaniem lewicy gdy
już pojmę prawdę, czyli przyjmę ich punkt widzenia.

Ci którzy potraktowali mój list serio (szczególnie
dziennikarze Gazety Wyborczej), będą zapewne potrzebować jeszcze kilku
wyjaśnień.

„Działałem zbałamucony ówcześnie panującą propagandą” to
oczywiście cytat z „Seksmisji”. Scena w której Jerzy Stuhr siedzi przed
audytorium Ligi Kobiet i odczytuje przygotowaną samokrytykę jest chyba
dostatecznie jasna – manipulacja informacją prowadzi do totalitaryzmu. Ci
którzy załapali skąd pochodzą te słowa, nie mieli zapewne wątpliwości, że
reszta też jest żartem, choć nie płochym.

Rzecz jasna nigdy nie wysłałem tego listu do Kwaśniewskiego.
Wbrew temu co pisała Wyborcza nie jest to bowiem żaden „oficjalny list” – ale
satyra polityczna.

Niektórym jest nie w smak przypominanie, że ich autentyczny stosunek do Ojca
Świętego, został ujawniony. Zaś określenie „prawicowi nieudacznicy” to cytat
z Leszka Mlliera. Tak zwracał się do nas 5 października 2000 roku. Teraz
poznajemy go po tym, jak kończy.

Długo zastanawiałem się, czy przypominać epizod uciekania
Kwaśniewskiego z sejmu po drabinie. Obawiałem się, że o ile cytatu
z „Seksmisji” wszyscy nie wyłapią, to powołanie się na to komiczne wydarzenie
nie pozostawi nikomu cienia wątpliwości, że sobie kpię. Jak widać moje obawy
nie były słuszne...

Jeżeli chodzi o radnych SLD, to nigdy nie mogłem zrozumieć ich masowej
obecności w kościele. Nie mam prawa oceniać ich osobistej religijności.
Zakładając jednak ich szczerość, raczej nie pojmę, jak katolicy mogą należeć
do partii, która co najmniej raz na dwa miesiące przypomina, że gdyby było to
możliwe, umożliwiłaby bezkarne zabijanie dzieci poczętych.

Nie ukrywam, że miałem nadzieję, iż ktoś się da na mój „list”
nabrać. Zupełnie jednak nie spodziewałem się, że będą to dziennikarze Gazety
Wyborczej - pisma, które ma ambicje reprezentować elity intelektualnej.
Wnioski z tego, że tak się jednak stało, niech sobie każdy wyciągnie sam.
Jeżeli w tej sprawie też będą wątpliwości, to może podejmę się tłumaczenia,
ale chyba wszystko jest jasne...

P.S

Musiałbym być skończonym idiotą by koniunkturalnie popierać formację (SLD),
która znika z powierzchni ziemi. Nie dość, że w Polsce postkomuniści
politycznie są zupełnie spaleni, to jeszcze średnia wieku członków tej
partyjki sięga już chyba 100 lat.

Jeśli chodzi o wypowiedź dla Gazety Wyborczej, dotyczącą tego, że w zamian za
przeprosiny liczę na to, że postkomuniści podarują mi pracę - to w
kontekście "przeprosin" było to szyderstwo z obecnej sytuacji w kraju, gdzie
niczego normalnie nie da się osiągnąć a jedynie przez koneksje i klakierstwo
dawnym kacykom.

---------------------------------------------------------------------------

W kampanii prezydenckiej 2000 roku A. Kwaśniewski odwiedził m. in. Rzeszów.
Grupa młodzieży pod przewodnictwem ówczesnego radnego Tomasza Pajęckiego
bardzo skutecznie uniemożliwiła odbycie wiecu, wykrzykując z balkonu Ratusza
m. in: „Przeproś Papieża”. W sprawie tego zakłócenia toczyło się nawet
postępowanie karne.
Przy okazji wizyty Kwaśniewskiego w Rzeszowie w związku z
promowaniem UE, Pajęcki postanowił go obecnie przeprosić:



Wielce Szanowny Pan

Aleksander Kwaśniewski

Prezydent Rzeczypospolitej



5 października 2000 roku, podczas przedwyborczej wizyty Pana
Prezydenta w naszym mieście, miał miejsce przykry incydent. Ze wstydem muszę
przyznać, że byłem jego uczestnikiem, a w pewnym sensie nawet organizatorem.

Obecnie, korzystając z kolejnej, tym razem prounijnej, wizyty
Pana Prezydenta, pragnę gorąco przeprosić za to, co się wówczas stało.
Jedyne co mam na swoje wytłumaczenie, to że działałem zbałamucony ówcześnie
panującą propagandą. Naprawdę wierzyłem, że osoba Pana Prezydenta stanowi
zagrożenie dla Polski. Obrzydliwe manipulacje sztabu wyborczego Mariana
Krzaklewskiego polegające na pokazywaniu filmu, w którym Pan Prezydent
żartuje sobie z ministrem Siwcem, traktowałem naiwnie jako ujawnienie, że Pan
Prezydent szydzi sobie z Ojca Świętego. Stąd nasze absurdalne okrzyki i
transparenty: „Przeproś Papieża”.

Swój błąd zrozumiałem dopiero kilka dni temu. Pierwsze
wątpliwości powstały, gdy 20 maja zobaczyłem, iż Ojciec Święty nie wygląda na
kogoś, kto by się na Pana Prezydenta gniewał. Gdy na dodatek usłyszałem, jak
wspólnym głosem, ze szczerą troską o Polskę, mówicie o Unii Europejskiej, coś
we mnie pękło. Przez dwa dni biłem się z myślami, ale resztki wątpliwości
prysły, gdy 22 maja usłyszałem w radiu abpa Gocłowskiego mówiącego: „Wiadomo,
że reakcja na głos ludzi, którzy dzisiaj są przy władzy, a którzy kiedyś, w
okresie przed 1989 r., uczestniczyli w sprawowaniu władzy, jest taka, jaka
jest. I dlatego te pierwsze reakcje tych dwudziestu tysięcy na głos pana
prezydenta były jak gdyby oszczędne. Natomiast później, kiedy dwadzieścia
tysięcy ludzi słuchało tego, co pan prezydent mówił, mówił z ogromną logiką,
mówił przekonująco - oczywiście potem telewizja trochę tam okroiła, bo pan
prezydent zakończył słowem takim bardzo religijnym ‘Bóg zapłać’, to już
telewizja tego ‘Bóg zapłać’ nie przekazała, bo trochę niedobrze brzmiało
pewnie w Telewizji Polskiej, w pierwszym programie... Ja osobiście słuchałem
tego, co mówił pan prezydent, i to bardzo współbrzmiało z tym, co mówił
Ojciec Święty - tym bardziej, że Ojciec Święty po przemówieniu pana
prezydenta powiedział ‘to było ważne przemówienie’.”

Teraz gdy post factum analizuję to wszystko, odkrywam, że
pierwsze wątpliwości pojawiły się nawet wcześniej. Było to przy okazji 3-go
maja, gdy abp. Życiński jasno określił, że jeżeli ktoś jest przeciwko Unii
Europejskiej, to tworzy „prywatny Kościół”. Konsekwencje tego błędu wprost
ukazała Pani Minister Huebner zwracając się do zaprzańców z LPR. Dopiero
wtedy zrozumiałem – ja również grzeszyłem!

Muszę się tu przyznać, że moja niechęć do Pana Prezydenta
była zadawniona. Nie zrodziła się wcale z tego, że Pan Prezydent uciekał z
Sejmu po drabinie. Niestety, w okresie walki o nową Konstytucję dałem się
przekonać, że to liberalny wymysł, szczególnie invocatio Dei w uchwalonym
kształcie. Teraz dociera do mnie przeczytana 17 maja br. informacja,
iż „Przedstawiciele Sejmu, Senatu i rządu chcą razem wystąpić o
wpisanie do preambuły konstytucji Unii Europejskiej Invocat
    • Gość: Oldtimer Re: Pajęcki wyjaśnia niezorientowanym IP: *.krak.tke.pl 26.05.03, 18:30
      Pajęcki - Machiawelli przy tobie to smarkacz!.
      • Gość: tp Re: Pajęcki wyjaśnia niezorientowanym IP: *.rzeszow-moniuszki.sdi.tpnet.pl 26.05.03, 18:57
        Dzięki. Ale tu nie chodziło o podstępną zagrywkę polityczną. Ja na prawdę nie
        wiem, jak w tym wszystkim pokazać ludziom, że im robią wodę z mózgu. Chciałem
        zwrócić uwagę na problem. To co się stało dowodzi, że jest on realny. Ludzie
        niestety są w stanie uwierzyć we wszystko, jak to przeczytają w gazecie lub co
        gorsza zobaczą w tv.
        • Gość: Kusaj Re: Pajęcki udowodnił, żeście Wały do kwadratu IP: *.przeworsk.sdi.tpnet.pl 26.05.03, 21:39
          Nie pomyliłem się, że to WAŁY? Prawda Panie Tomku?
          • Gość: tp Re: Pajęcki udowodnił, żeście Wały do kwadratu IP: *.rzeszow-moniuszki.sdi.tpnet.pl 27.05.03, 00:43
            No, jeśli Pan łaskaw to tak określać. W każdym razie myślimy zapewne o tym
            samym.
        • Gość: Oldtimer Re: Pajęcki wyjaśnia niezorientowanym IP: *.krak.tke.pl 27.05.03, 16:40
          Pajęcki,ty już niczego nie zrozumiesz.Nie dziękuj,wyznam ci szczerze.....
    • Gość: dysafor Re: Pajęcki wyjaśnia niezorientowanym IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 26.05.03, 23:08
      Marnuje się pan. Trzeba się w końcu na coś zdecydować.
      Kabaret stoi przed Panem otworem. Polityka już chyba nie.
      • Gość: tp Re: Pajęcki wyjaśnia niezorientowanym IP: *.rzeszow-moniuszki.sdi.tpnet.pl 27.05.03, 00:44
        Będę wdzięczny za rozwinięcie tej tezy. Mówiąc szczerze, nie bardzo wiem, o co
        Panu chodzi. Pozdrawiam
        • Gość: as JAK TOMASZ P. FORTEL STOSOWAŁ IP: *.shbiuro.com.pl / 172.21.4.* 27.05.03, 10:49
          Ha, ha, ha! Ależ świetny jest ten Tomasz P. i jak potrafił sobie zakpić z
          redaktorów GwRz, którzy jego list do prezydenta III RP potraktowali poważnie i
          napisali w gazecie zarówno o liście jak i o Tomaszu P. A przecież Tomasz P.
          choć w istocie list napisał, to zastosował fortel i listu do prezydenta wcale
          nie wysłał, czym dodatkowo wywiódł w pole redaktorów. Zresztą ten rzekomy
          list, tak naprawdę nie był listem tylko satyrą polityczną, co łatwo było
          zauważyć, bo jak napisał Tomasz P., jedno ze zdań było fragmentem wypowiedzi
          bohatera filmu „Seksmisja”. Wystarczyło tylko zapamiętać ścieżkę dźwiękową z
          tego filmu, by zdanie skojarzyć ze Stuhrem i szybko pojąć aluzyjność i kpiarski
          ton listu Tomasza P.
          Kto zaś tego „nie wyłapał” miał dodatkową szansę, ponieważ w liście użyto
          sformułowania „prawicowi nieudacznicy”, które jako żywo było cytatem z
          wypowiedzi L. Millera z dnia 5 października 2000 r. Aluzja do Millera była też
          i taka, że powinien on kojarzyć się nam z rozpoznawaniem prawdziwego mężczyzny
          nie po tym jak zaczyna, lecz - jak kończy. A jak kończy Miller – widzimy.

          Myliłby się jednak ten, który by sądził, że satyra polityczna Tomasza P. to
          dzieło przypadku. Bynajmniej. Wzięła się ona z poczucia buntu autora do
          nachalności i absurdalności unijnej propagandy, która nie dawała mu żyć,
          zwłaszcza że socjaliści i liberałowie „wszelkiej maści” głosili, że Kościół
          jest miłośnikiem UE.
          A przecież wszyscy wiedzą, że hierarchowie Kościoła od Ojca Św. poczynając, a
          na Episkopacie Polskim kończąc, dają wyraźne sygnały: UE – nie. Tomasz P. też
          zwęszył w tym manipulacje i odkrył jej mechanizm, który opisze zapewne w
          następnej satyrze politycznej, bo w tej mu się nie udało. Być może będzie to
          kolejny fortel, którym zaskoczy elity intelektualne i zwykłych jełopów. Bo, jak
          wiadomo, satyra polityczna powinna być aluzyjna i zaskakująca, byle autor nie
          okazywał się jedynym odbiorcą pojmującym jej sens.
          • tallulah Re: JAK TOMASZ P. FORTEL STOSOWAŁ 27.05.03, 16:35
            A nie pomyślał pan, Panie Pajęcki, że to dziennikarze wykorzystali pana list
            aby pana ośmieszyć i ostatecznie zdyskfalifikować w oczach czytelników, którzy
            może i zapamiętają pana nazwisko ale w fatalnym kontekście. Bo nie każdy
            czytelnik GW czyta to forum. Przez większość został Pan odebrany
            jednoznacznie... - tak jak chciała GW.
            A drugiego listu - z pana wyjaśnieniami - już GW na pewno nie opublikuje. Coś
            mi się wydaje, że sam się im pan podłożył...
          • Gość: Kusaj Re: As jest super! IP: *.przeworsk.sdi.tpnet.pl 27.05.03, 16:54
            Asie!!! Jesteś doskonały!!
            Gratuluję! Mądre!
          • michal_strawinski Re: JAK TOMASZ P. FORTEL STOSOWAŁ 28.05.03, 23:32
            Gdyby nie to hahaha na początku, to też trudno byłoby się połapać, że to
            satyra. Teraz już wiem jak wymyślono te domixowywane śmiechy w serialach.
        • Gość: dyasfor Re: Pajęcki wyjaśnia niezorientowanym IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 29.05.03, 15:16
          Gość portalu: tp napisał(a):

          > Będę wdzięczny za rozwinięcie tej tezy. Mówiąc szczerze, nie bardzo wiem, o
          > co Panu chodzi.

          Skoro tak, to chyba jednak tylko do kabaretu.
    • Gość: Cubuss Re: Pajęcki wyjaśnia niezorientowanym IP: *.dialup.warszawa.pl 27.05.03, 11:42
      Glupoty lepiej nie komentowac, panie Pajecki satyra marna a co do listu ja
      podpinam go pod zdobywanie kapitalu politycznego w koncu jak jest sie marnym
      politykiem to trzeba zaistniec w lokalnej gazecie.
      Alelluja i do przodu
      P.S. jesli nie jest pan marny to prosze udowodnic, przekonac no nie wiem
      cokolwiek
      • Gość: tp Re: Pajęcki wyjaśnia niezorientowanym IP: *.rzeszow-moniuszki.sdi.tpnet.pl 27.05.03, 21:18
        Ponieważ oczekiwał Pan odpowiedzi na to pytanie w innym wątku, to ja w tym
        odpowiem na pytania zadane w tym drugim. Mam nadzieję, że odpowiada to logice
        którą Pan zaproponował.

        1. Jeżeli ma Pan jakieś złe doświadczenia ze mną co do niemerytorycznych
        dyskusji, to bardzo przepraszam. Gdyby mógł Pan podać jakieś przykłady, to może
        się czegoś nauczę.

        2. Jak widzę jest Pan znacznie lepiej zorientowany w sytuacji moich sąsiadów
        niż ja. Mnie wychowano w ten sposób, że nie wpycham nosa w czyjeś prywatne
        sprawy. Jednak gdyby nawet ktoś z moich sąsiadów /i nietylko/ był w skrajnie
        złej sytuacji materialnej, nie uważam by upoważniało go to do zabijania
        własnych dzieci.

        3. Czy mógłby Pan powiedzieć coś więcej nt. "katolickiego testosteronu"? Co to
        takiego? Obawiam się, że dał się Pan komuś wprowadzić w błąd.

        4. Nie został Pan zignorowany, ale nie wiedziałem co Panu odpowiedzieć. Nie
        wiem bowiem czego się Pan właściwie domaga. Choć z drugiej strony zgodzi się
        Pan chyba, że forma w jakiej się Pan do mnie zwraca, całkowicie upowazniałaby
        mnie do nieudzielania odpowiedzi.

        Pozdrawiam
        • Gość: Cubuss Re: Pajęcki wyjaśnia niezorientowanym IP: *.dialup.warszawa.pl 29.05.03, 01:30
          Gość portalu: tp napisał(a):

          > Ponieważ oczekiwał Pan odpowiedzi na to pytanie w innym wątku, to ja w tym
          > odpowiem na pytania zadane w tym drugim. Mam nadzieję, że odpowiada to logice
          > którą Pan zaproponował.
          >
          > 1. Jeżeli ma Pan jakieś złe doświadczenia ze mną co do niemerytorycznych
          > dyskusji, to bardzo przepraszam. Gdyby mógł Pan podać jakieś przykłady, to
          może
          >
          > się czegoś nauczę.
          >
          > 2. Jak widzę jest Pan znacznie lepiej zorientowany w sytuacji moich sąsiadów
          > niż ja. Mnie wychowano w ten sposób, że nie wpycham nosa w czyjeś prywatne
          > sprawy. Jednak gdyby nawet ktoś z moich sąsiadów /i nietylko/ był w skrajnie
          > złej sytuacji materialnej, nie uważam by upoważniało go to do zabijania
          > własnych dzieci.
          >
          > 3. Czy mógłby Pan powiedzieć coś więcej nt. "katolickiego testosteronu"? Co
          to
          > takiego? Obawiam się, że dał się Pan komuś wprowadzić w błąd.
          >
          > 4. Nie został Pan zignorowany, ale nie wiedziałem co Panu odpowiedzieć. Nie
          > wiem bowiem czego się Pan właściwie domaga. Choć z drugiej strony zgodzi się
          > Pan chyba, że forma w jakiej się Pan do mnie zwraca, całkowicie upowazniałaby
          > mnie do nieudzielania odpowiedzi.
          >
          > Pozdrawiam

          Szanowny panie

          co do wtykania nosa w sprawy sasiadow hmm szczerze napisawszy nie lezy to w
          mojej naturze aczkoliwek zabrudzone dzieci z 1 pietra stojace na pol pietrze
          nie sposob nie zauwazyc, a czy pan je wykarmi ubierze da na ksiazki szczerze
          watpie.

          Co do zlych doswiadczen wynikajacych z pana nadgorliwosci, przejawiajacej sie
          staniem na strazy wartosci katolickich pominmy je bo wychodze z zalozenia co
          bylo minelo koniec kropka.

          Wracajac do tematu aborcji. Kiedys pozwolilem sobie zrbic male badnie wsrod
          koboiet. I co sie okazalo jakies 80% zapytanych przezemnie kobiet odpowiedzialo
          ze sa za aborcja, wiec cos w tym musi byc. Pozatym uwazam ze jedynie kobiety
          moga wypowiadac sie na ten temat, bo to ich ciala. No chyba ze woli pan aby
          kobiety wyrzucaly nowonarodzone dzieci na smietnik co juz nie raz sie zdarzylo
          albo zabijaly je i konserwowaly w beczkach. Przyzna pan ze takie metody sa
          nadwyraz barbarzynskie i okrutne. A pozatym soro pan nie ma zamiaru sie wtracac
          do zycia sasiadow to dlaczego wtraca sie pan do wyborow kobiet niesasiadow w
          ich wlasne zycie? Katolicki testosteron mial odnosic sie do pana pogladow
          odnosnie aborcj, mam andzieje ze nie poczul sie pan urazony.

          A domagam sie udowodnienia mi, jako wyborcy pana skutecznosci, umiejetnosci
          rozwiazywania problemow i wizji przyszlego Rzeszowa.Jako (na ile sie orientuje)
          byly radny miasta rzeszow zapewne mial pan rowniez jakies dokonaia jesli tak to
          jakie? Krotko piszac jestem ciekawy co pan proponuje dla miasta i ludzi w nich
          mieszkajacych, pomijajac pana frywolny list-zarcik, ktory zostal opoublikowany
          w GW, sxtanowiacy smieszny przyklad blazenady zamiast dzialania na rzecz
          lepszego jutra.
          Pozdrawiam rowniez
          • Gość: tp Re: Pajęcki wyjaśnia niezorientowanym IP: *.rzeszow-moniuszki.sdi.tpnet.pl 29.05.03, 15:46
            Mówiąc szczerze nie odniosłem wrażenia, że dzieci są brudne. Jak pisałem - nie
            wtykam nosa w cudze sprawy, obgadywanie sąsiadów uważam za dość gminny nawyk.
            Ale skoro Pan nalega - w moim odczuciu tej rodzinie nie jest chyba lekko, ale
            są razem, walczą i jakoś dają sobie radę. Natomiast rozumowanie, że te dzieci
            lepiej byłoby pozabijać, niż mają żyć w takich warunkach jak żyją, uważam za
            doktrynerstwo.

            To, że 80% Pana znajomych jest gotowych zabijać własne dzieci, uważam za dość
            smutne. Ja mam inne doświadczenia. Natomiast argument z wyrzucaniem na śmietnik
            określiłbym jako nietrafiony. Za kilka lat w mediach możemy przeczytać artykuły
            o następującej treści: w miejscowości X bestialsko zamordowano staruszkę Janinę
            Y. - to opis bestialstwa i cierpień ofiary. Komentarz: gdyby dozwolona była
            eutanazja, do tej tragedii by nie doszło. No chyba że jest Pan też zwolennikiem
            eutanazji... Jeżeli tak, to chętnie podydkutuję i na ten temat. W innym
            przypadku mam nadzieję że zgodzi się Pan, że argumentowanie z tego, że należy
            usypiać staruszki, aby nikt nie musiał ich mordować, jest dość podobny do tego,
            że lepiej pozabijać dzieci w łonach matek, a nie potem wyrzucać na śmietnik.

            Co do wizji przyszłości Rzeszowa, rozwiązywania problemów, itd - to temat rzeka.
            Nie chcę się teraz chwalić tym co robiłem - choć jak będzie Pan nalegał, to
            napiszę. Podam tylko jeden przykład. Przez całą kadencję walczyłem o to, by
            miasto zrezygnowało z pobierania podatku spadkowego. Uważam to za
            barbarzyństwo, szczególnie gdy trafia na ludzi biednych. Niech Pan zauważy
            jednak jedną rzecz - jeżeli ktoś zajmuje się takimi sprawami, media nigdy o tym
            nie napiszą. Dopiero jak pojawia się jakiś element sensacyjny a najlepiej
            skandaliczny. Większość ludzi wyrabia więc sobie pogląd tylko na podstawie tych
            sensacyjnych informacji.
            Podsumowując ten temat niech mi będzie tylko wolno dodać, że poprzednia
            kadencja była dość ciężka - inercja była potworna.

            Bardzo dziękuję za obszerny list
            chętnie będę kontynuował dyskusję
            Pozdrawiam serdecznie
            • Gość: cubuss Re: Pajęcki wyjaśnia niezorientowanym IP: *.dialup.warszawa.pl 30.05.03, 00:59
              Gość portalu: tp napisał(a):

              > Mówiąc szczerze nie odniosłem wrażenia, że dzieci są brudne. Jak pisałem -
              nie
              > wtykam nosa w cudze sprawy, obgadywanie sąsiadów uważam za dość gminny nawyk.
              > Ale skoro Pan nalega - w moim odczuciu tej rodzinie nie jest chyba lekko, ale
              > są razem, walczą i jakoś dają sobie radę. Natomiast rozumowanie, że te dzieci
              > lepiej byłoby pozabijać, niż mają żyć w takich warunkach jak żyją, uważam za
              > doktrynerstwo.
              >
              > To, że 80% Pana znajomych jest gotowych zabijać własne dzieci, uważam za dość
              > smutne. Ja mam inne doświadczenia. Natomiast argument z wyrzucaniem na
              śmietnik
              >
              > określiłbym jako nietrafiony. Za kilka lat w mediach możemy przeczytać
              artykuły
              >
              > o następującej treści: w miejscowości X bestialsko zamordowano staruszkę
              Janinę
              >
              > Y. - to opis bestialstwa i cierpień ofiary. Komentarz: gdyby dozwolona była
              > eutanazja, do tej tragedii by nie doszło. No chyba że jest Pan też
              zwolennikiem
              >
              > eutanazji... Jeżeli tak, to chętnie podydkutuję i na ten temat. W innym
              > przypadku mam nadzieję że zgodzi się Pan, że argumentowanie z tego, że należy
              > usypiać staruszki, aby nikt nie musiał ich mordować, jest dość podobny do
              tego,
              >
              > że lepiej pozabijać dzieci w łonach matek, a nie potem wyrzucać na śmietnik.
              >
              > Co do wizji przyszłości Rzeszowa, rozwiązywania problemów, itd - to temat
              rzeka
              > .
              > Nie chcę się teraz chwalić tym co robiłem - choć jak będzie Pan nalegał, to
              > napiszę. Podam tylko jeden przykład. Przez całą kadencję walczyłem o to, by
              > miasto zrezygnowało z pobierania podatku spadkowego. Uważam to za
              > barbarzyństwo, szczególnie gdy trafia na ludzi biednych. Niech Pan zauważy
              > jednak jedną rzecz - jeżeli ktoś zajmuje się takimi sprawami, media nigdy o
              tym
              >
              > nie napiszą. Dopiero jak pojawia się jakiś element sensacyjny a najlepiej
              > skandaliczny. Większość ludzi wyrabia więc sobie pogląd tylko na podstawie
              tych
              >
              > sensacyjnych informacji.
              > Podsumowując ten temat niech mi będzie tylko wolno dodać, że poprzednia
              > kadencja była dość ciężka - inercja była potworna.
              >
              > Bardzo dziękuję za obszerny list
              > chętnie będę kontynuował dyskusję
              > Pozdrawiam serdecznie


              Sznowny Panie

              Kilka sprostowan na poczatek
              Te 80% to nie byly moje znajmoe to byly kobiety w wieku 20-50 lat losowo
              dobrane droga internetowa. Wracajac do tej nieszczesnej aborcji moim zdaniem
              nie majacej wiele wspolnego z eutanazja (pozniej wyjasnie dlaczego).
              Na poczatek chialby pana zapewnic ze nie jestem slepym zwolennikiem aborcji,
              nie chce zeby byl to zabieg na ktory idzie sie tak jak do kosmetyczki, jednak z
              niektorych powodow powinnien byc dopuszczany np gwalt, brak srodkow do zycia
              (owszem istnieja domy dziecka ale sa przepelnione raz, dwa mlodzi ludzie
              przebywajacy tam sa zle wychowywani a relacje miedzy nimi sa tragiczne), ja
              raczej stawiam na edukacje seksualna ale nie taka jaka oferuja nam w szkola
              teraz bo to zadna edukacja, moze w koncu szkoly wpdana na pomysl zeby
              przedstawic dojrzalym plciowo ale nie emocjonalnie dzieciakom zasady wspolzycia
              miedzy ludzkiego nie pomijajac srodkow antykoncepcyjnch, poszanowania drugiej
              osoby itd mnie nauczyla to katolicka szkola (niestety nie w polsce) ktora poza
              seksualnoscia czlowieka na lekcjach religii uczyla wlasnie o poszanowaniu
              drugiej osoby.
              Co dalej
              Pisze pan ze nie wtraca sie w zycie sasiadow, rozumiem ale w takim razie jakie
              prawo ma pan do wtracania sie w zycie narodu ich wyborow (owszem moze nie
              moralnych)? Moralnosc czlowieka to jego sprawa to on bedzie rozliczony ze
              swoich czynow przed sadem bozym (wedlug pana wierzen), ludzie nie sa glupi
              potrafia dokonywac wyborow zgodnie z wlasnymi zasadami, wrtosciami.
              Obiecana Eutanazja
              Z eutanazja jest tak. ze z zasady to sam chory prosi o szybsze odejscie z tego
              swiata, ani pan ani ja nie doswiadczylismy bolu i cierpienia zwiazanego z
              choroba, zapewne kiedys go doswiadczymy badz bedzie nam dane odejsc z tego
              swiata we snie bez bolow. Ja z opowiesci niektorych osob, ktore opeiwkowaly sie
              smiertelnie chorymi zaobserwowalem jedna rzecz wszyscy byli szczesliwi ze ta
              ukochana osoba juz nie cierpi, wiec moze wlasnie o to chodzi, nie o zabijanie
              ale o pozabawienie cierpienia? dodajac podobna sytuacja jest z ludzmi
              podlaczonymi do apartaow podtrzymujacych zycie, w koncu rodzina decyduje czy
              odlaczyc chorego czy nie, co pan robi??

              Co do rzeszowa i spraw z nim zwiazanych i diennikarzy. Akurat zajmuje sie ta
              dziedzina (dziennikarstwo) w sposob mniej lub bardziej udany przyznam panu
              racje ze dziennikarstwo w Polse jest na miernym poziomie czy to z lewa czy z
              prawa zaryzukuje nawet swtwierdzenie ze jest takie jak nasza klasa polityczna
              plytkie na pokaz bez konkretow i kompetencji. Piszac to oczywiscie uogolniem
              istnieja wyjatki ale jest ich malo i nie zanosi sie by ludzi piszacych odwaznie
              bezinteresownie bylo wiecej tak jak i politykow. Zacytuje Mlynarskiego "ludzie
              to lubia ludzie to kupia byle na chama byle glosno byle glupio" taka jest
              prawda o naszym dzienikarstwie (z wyjatkami oczywiscie, jednak te kanony
              dziennikarstwa podejrzewam ze w pana jak i moim przypadku sa odmienne).
              Co do rzeszowa, przyznam sie ze juz nie mieszkam w tym milym miescie, jednak za
              kazdym razem bedac tam nie widze zeby cos sie zmienilo ( tu moglbym podac
              miliony przykladow ale powstrzymam sie) chodzi mi o to ze pan jakiejkolwiek
              formacji politycznej powinnien walczyc o dobro mieszkancow, a nie pisac swoje
              humoreski listowne do GW przy okazji wprowadzajac ich w blad (prosze wziac po
              uwage ze nie kazdy kocha seksmisje)i cieszyc sie z tego bo moim (jakze
              skromnym) zdaniem w polityce o to nie chodzi by prowokowac a byc skutecznym w
              rozwiazywaniu problemow. Ja zapewne nigdy na pana nie zaglosuje (uprzejmie
              przepraszam) ale inni tak i to oni beda pana rozliczac z tej wlasnie
              skutecznosci a jak widze (moge sie mylic) rozliczyli pana w ten sposob ze nie
              jest pan juz radnym.
              POzdrowienia
              P.S. Moze w koncu przyjdzie czas by o tematach rzekach zaczac dyskutowac a nie
              uchylac sie od niech mowiac ze to rzeka temat
              • Gość: tp Re: Pajęcki wyjaśnia niezorientowanym IP: *.rzeszow-moniuszki.sdi.tpnet.pl 30.05.03, 08:57
                "Pisze pan ze nie wtraca sie w zycie sasiadow, rozumiem ale w takim razie jakie
                prawo ma pan do wtracania sie w zycie narodu ich wyborow (owszem moze nie
                moralnych)? Moralnosc czlowieka to jego sprawa to on bedzie rozliczony ze
                swoich czynow przed sadem bozym (wedlug pana wierzen), ludzie nie sa glupi
                potrafia dokonywac wyborow zgodnie z wlasnymi zasadami, wrtosciami."

                Rozumiem, że podważa Pan sensowność jakichkolwiek sądów doczesnych, gdyż często
                rozliczją one za czyny, co jest (zdaniem Pana)wyłącznie kompetencją Boską.
                Co do legitymizacji polityka do spraw publicznych przez dokłodną znajomość
                wszystkich spraw swoich sąsiadów - uważam to za nonsens. Ale chętnie przeczytam
                rozwinięcie tego pomysłu - może to być ciekawe ćwiczenie intelektualne.

                Sprawa eutanazji, jak rozumiem nas dzieli.

                Czemu się własciwie Pan tak czepia tych humoresek? Na prawdę uważa Pan pisanie
                ich za naganne? Sposób wypowiedzi jak każdy inny.

                Co do Rzeszowa - nie wiem jak długo nie mieszka Pan w naszym mieście, ale
                powiedzieć, że nic się nie zmienia, to duża przesada. Ja też mam wiele
                zastrzeżeń, gdy byłem radnym coś starałem się robić, choć oczywiście wiele
                rzeczy się nie udało. Jednak jakieś zmiany na plus też następują.

                Nie kryje Pan niechęci ani do mnie, ani jak rozumiem, do prawicy w ogóle.
                Wydaje mi się jednak, że niektóre złośliwości są nieuzasadnione - to też nie
                służy merytorycznej dyskusji.

                Pozdrawiam
                • Gość: cubuss Re: Pajęcki wyjaśnia niezorientowanym IP: *.dialup.warszawa.pl 02.06.03, 22:51
                  Szanowny Panie

                  Kilka (badz kilkanascie) slow wstepu

                  Co do niechecie do pana to jest z tym tak, ze nie znam pana osobiscie a jedynie
                  wiekszy badz mniejszy (naprawde dokladnie nie wiem) wycinek pana pogladow
                  polityczno-moralno-obyczajowych. I tylko do takowych mam niechec. co do pana,
                  kompletnie nie wiem jakim jest pan czlowiekiem (przyklad przyjazni
                  niesiolowskiego bodajrze z oleksym, czy kaliszem [nie wiem dokladnie ktorym] po
                  wylaczeniu kamer TV) ladnie pokazuje, ze moze kiedys i nam bedzie dane soptkac
                  sie i osadzic do konca (czy on istnieje ?) nas jako ludzi nawzajem, aczkolwiek
                  zazwyczaj znajomosc bazuje na wspolnym interesie (takiego zapewne nigdy nie
                  bedzie) albo na wspolnych pogladach (tego tez sie nie spodziewam) wiec moze na
                  ulubionych uzywkach (no comment)

                  Teraz te sady doczesne
                  Owszem brak takowych jest niemozliwy i sa one jak najbardziej potrzebne ale
                  niepotrzebne aborcji bo ja wiem ze pana okrponie to zbulwersuje ale zarodek
                  niewyksztalcony (wybaczy pan moja niekompetencje z biologii) to moim zdaniem
                  jeszcze nie pelnowartosciowy czlowiek a tylko zlepek taknek pozatym mieszanie
                  sie politykow w sprawy waginy nie jest na miejscu alterantywa byloby spytanie
                  sie zon owych politykow co one na to zaloze sie ze dostana pelniejszy obraz i
                  przeglad sytuacji, jesli polityk nie ma zony niech nawet nie smie sie wypowiadac
                  Nie odpowiedzial pan na pomysl rzetelniej edukacji seksualnej co mnie zdziwilo
                  i w zasadzie nie wiem czy milczenie oznacza zgode czy bylo to przeoczenie

                  podsmiewa sie pan z wsadzanie nosa w sprawy sasiadow, a moim zdaniem to wlasnie
                  przez taka znajomosc rodza sie lokalni politycy z duzym poparciem i zaufaniem
                  to w tym najblizszym srodowisku dzielnicy (wiec i sasiedzi) mozna bardzo
                  dokladnie przedstawiac pomysly i to w tym srodowisku mozna zmieniac najwiecej
                  co tez bedzie widoczne przyklad T. Ferenca, ktory z noego miasta zrobil
                  naprawde przyjemne i bezpieczne osiedle co docenili ludzie glosujac na niego c
                  przelozylo sie na mandat poselski. Napisal pan dokladna znajomosc spraw
                  sasiadow, strasznie pan uproscil przeciez nie kaze panu znac cyklu
                  menstruacyjnego kazdej z sasiadek ale pdst sprawy takie jak biedna rodzina sa
                  wazne, bo wtedy to ten wlasnie "wscibski" polityk moze pomoc.

                  Co do zmian w Rzeszowie, podam najprostszy przyklad przyjechalem w zimie
                  centrum miasta nic nie odsniezone tak bylo jest i bedzie glupia sprawa ale
                  cholernie dokuczajaca. Wizualnie moze zimenilo sie troche jest wreszcie nowy
                  most niektore budynki odmalowane itd ale nadal to jest malo, trzeba przyciagac
                  inwestorow ale niekoniecznie takich co wybuduja kolejny hipermarket.

                  Staram sie byc mily i nie obrazam pana jak wiekszosc osob wypowiadajacych sie
                  wiec nie do konca rozumiem o jakie zlosliwosci chodzi. Obiecuje ze przemysle 2
                  razy zanim cos napisze.



                  Wyrazy Szacunku
                  P.S. A co do tych humoresek nadal uwazam ze jelsi tak abrdzo je pan lubi to
                  moze skieruje pan tory swojej kariery na artystyczno-sceniczna tam takowe maja
                  duze wziecie, o ile beda dobre.
    • Gość: zyczliwy Re: Pajęcki wyjaśnia niezorientowanym IP: *.krak.tke.pl 27.05.03, 17:15
      Brawo Panie Tomku!!!!!!
      Musze przyznac, ze i ja sie nabralam na Pana list z gazety. Czytajac go
      stwierdzilam ze sie powinien Pan leczyc. Po jego lekturze podzielilam się
      swoimi refleksjami z innymi przyjaciolmi ( a bylo ich kilkanascie).Moi rozmowcy
      stwierdzili ze jest Pan ( przepraszam) "zwykla szmata". Ludzie ci niestety nie
      mają dostepu do internetu i nie beda niestety mogli poznac Pana prawdziwej
      intencji i Pańskiego zdania. Ja niestety nie darze Pana sympatia wiec nie bede
      zainteresowana by im to wyjasnic.
      Takich jak ja jest zapewne wiecej wiec gratuluje Panu "slawy" i dobrego
      humoru.
      • Gość: tp Re: Pajęcki wyjaśnia niezorientowanym IP: *.rzeszow-moniuszki.sdi.tpnet.pl 27.05.03, 18:04
        W każdym razie dziękuję za list i pozdrawiam.
    • Gość: lolek Re: Pajęcki wyjaśnia niezorientowanym IP: *.krak.tke.pl 27.05.03, 22:25
      Panie Tomaszu Pajęcki!
      Przeczytałem zarówno Pański list, jak i wszystkie głosy na jego temat. Postaram
      się być obiektywny, chociaż obiektywizm jest kategorią bardzo względną i w
      zasadzie utopijną. Ale niech tam! Ujawnia Pan, że list był satyrą polityczną.
      Otóż to nie do końca prawda. Jeśli był taki Pana zamiar (załóżmy, że tak), to
      rezultat wymknął się Panu spod kontroli. Niestety. Żadne tłumaczenie post
      factum Panu nie pomoże. W świadomości czytelników (nie tylko "GW") został Pan
      odebrany jednoznacznie, jako sprzedawczyk ktoś bez honoru, obrzydliwy neofita.
      I na to nic Pan nie poradzi. Domyślam się, o co Panu chodziło, kiedy pisał Pan
      tę swoją epistołę. Cóż, rzeczywistość okazała się gorzka. Obawiam się, że
      poprzez napisanie tego listu i upublicznienie go poprzez gazetę, nic Pan nie
      uzyskał. Mówi Pan, że chciał Pan ośmieszyć lewicę? A to w jaki sposób? Przeciez
      polska lewica Anno Domini 2003 sama się ośmiesza w coraz szybszym tempie.
      Tworzenie takich quasi-listów jest bardzo niebezpieczne, co odczuwa Pan właśnie
      na swojej skórze. I jeszcze Pan odczuje. Myślę, że teraz nie dadzą Panu spokoju
      zarówno koledzy z prawicy, jak i wrogowie z lewicy. Ale cóż, taki był Pański
      wybór. Wygląda na to, że list spowoduje Pańską "śmierć polityczną", ale stanie
      się to na Pana życzenie. Prowokacje w sztuce są opłacalne, ale w polityce nie
      bardzo. Uważam, że list jest takim - za przeproszeniem - pierdnięciem w salonie
      i tego pierdnięcia nic już nie zagłuszy. Nic! Ale w końcu to Pański problem.
      Żeby wszystko było jasne, nie jestem zwolennikiem prawicy, a więc Pana poglądy
      na pewne sprawy są mi zupełnie obce. Ale nie zamierzam Pan wyzywać, bo nie
      lubię łatwizny. Ma Pan teraz, jeśli dobrze liczę, jakieś 28 lat. Może za jakiś
      czas zweryfikuje Pan swoje poglądy i z bilansu wyjdzie Panu, że nie warto tak
      uparcie ściskać w rękach sztandaru z napisem AWS czy jakakolwiek inna prawica.
      Świat jednokolorowy jest nieciekawy, zapewniam. Więc może lepiej sięgnąć po
      inne kolory? Osobiście uważam, że tak. Życzę wytrwałości w wysłuchiwaniu
      inwektyw...
      • Gość: tp Re: Pajęcki wyjaśnia niezorientowanym IP: *.rzeszow-moniuszki.sdi.tpnet.pl 27.05.03, 22:50
        Czemu uważa Pan że mój świat jest nieciekawy i jednokolorowy?

        Jestem przyzwyczajony do tego, że we współczesnym świecie obrona wartości
        powoduje, że człowiek jest opluwany.

        Dziękuję za obszerny list. Jak rozumiem wiele nas różni, ale miło z kimś
        kulturalnie podyskutować.

        Pozdrawiam
        • Gość: lolek Re: Pajęcki wyjaśnia niezorientowanym IP: *.krak.tke.pl 28.05.03, 00:00
          Gość portalu: tp napisał:

          > Czemu uważa Pan że mój świat jest nieciekawy i jednokolorowy?

          Uważam tak dlatego, ponieważ świadczą o tym wszystkie dotychczasowe Pańskie
          działania, np. znęcanie się nad Grotowskim, jak również antykwaśniewski
          happening na balkonie rzeszowskiego ratusza. Niech Pan doda niektóre Pańskie
          wypowiedzi na łamach podkarpackiej prasy. Wszystko to do kupy daje wizerunek
          Pańskiej osoby, wizerunek właśnie jednokolorowy (nie powiedziałem nieciekawy).
          Nie wymagam od Pana zmiany na siłę, a więc takiej, o jakiej mówi się, że jest
          koniunkturalna. Sądzę jednak, że Pana sposób reagowania na rzeczywistość jest
          zbyt standardowy, zbyt jednostronny politycznie, zbyt katolicki w złym
          rozumieniu tego słowa. Obsesyjnie wspomina Pan w różnych miejscach internetowej
          dyskusji o "zabijaniu nie narodzonych dzieci". To właśnie jest ultrakatolickie,
          naiwne, zupełnie pozbawione sensu uproszczenie. Oczywiście, Pan myśli inaczej.
          Wolno Panu, tak samo jak mnie wolno myśleć, że aborcja jest sprawą sumienia i
          nie wolno do tego mieszać paragrafów! Summa summarum, sądzę, a Pańska
          epistolarna kpina jeszcze mnie w tym utwierdza, że Pański świat jest -
          niestety - jednokolorowy. Dodatkowo czuć go niebezpiecznie siarką. Może ma Pan
          ochotę na pojedynek internetowy? Trzeba by go tylko odpowiednio rozreklamować.
          Może przez "GW"? Co Pan na to? :o)
          • Gość: tp Re: Pajęcki wyjaśnia niezorientowanym IP: *.rzeszow-moniuszki.sdi.tpnet.pl 28.05.03, 00:13
            Jaką broń Pan sobie życzy -)

            Jeżeli dobrze zrozumiałem, mój świat nie tyle jest jednokolorowy, co
            konsekwentny - a dokładnie - nie jest areligijny. Sam Pan powiedział, że to
            stwierdzenie faktu, a nie ocena. Odnoszę jednak wrażenie, że
            okreslenie "jednokolorowy" ma wymiar emocjonalno-ocenny. I to wymiar negatywny.
            Musi więc Pan się zdecydować.

            Czy uważa Pan, że każde zagadnienie które ma związek z sumieniem nie może być
            przedmiotem uregulowań prawnych, czy jest to wyjątek jedynie co do ochrony
            życia nienarodzonych?
            • Gość: lolek Re: Pajęcki wyjaśnia niezorientowanym IP: *.krak.tke.pl 28.05.03, 00:19
              Gość portalu: tp napisał(a):

              > Jaką broń Pan sobie życzy -)

              Tylko i wyłącznie argumenty.

              > Czy uważa Pan, że każde zagadnienie które ma związek z sumieniem nie może być
              > przedmiotem uregulowań prawnych, czy jest to wyjątek jedynie co do ochrony
              > życia nienarodzonych?

              Uważam, że zastępowanie sumienia paragrafami jest przejawem totalitaryzmu.
              Dotyczy to każdej sprawy, nie tylko aborcji.

              Ps. Widzę, że obaj cierpimy na bezsenność... :o)
              • Gość: tp Re: Pajęcki wyjaśnia niezorientowanym IP: *.rzeszow-moniuszki.sdi.tpnet.pl 28.05.03, 00:23
                Nie no - 0.20 to jeszcze nie bezsenność -)

                No to karanie morderców też jest totalitaryzmem. Zabijanie ludzi jest kwestią
                sumienia? - Jest. Jest jednocześnie karane prawnie? - Jest.
                • Gość: lolek Re: Pajęcki wyjaśnia niezorientowanym IP: *.krak.tke.pl 28.05.03, 00:37
                  Gość portalu: tp napisał:

                  > No to karanie morderców też jest totalitaryzmem. Zabijanie ludzi jest kwestią
                  > sumienia? - Jest. Jest jednocześnie karane prawnie? - Jest.

                  To ogromne uproszczenie. Przykład z mordercami nie jest właściwy. Chętnie bym
                  to wyjaśnił, ale boję się, że musiałbym poświęcić temu wiele czasu, a już dawno
                  po północy. Moim zdaniem, nikt nie ma prawa wtrącać się do tak intymnych spraw,
                  jak aborcja. Nikt, na czele z przedstawicielami Kościoła katolickiego. Żadne,
                  nawet najostrzejsze uregulowania prawne w tej kwestii nie przyniosą rezultatu.
                  Mogą jedynie pognębić kobiety i spowodować, że dzieci będą mordowane nie tylko
                  w łonie matek, ale także po tej stronie brzucha. Pamięta Pan niedawną historię
                  ze zwłokami dzieciaków w beczkach? To wydarzyło się chyba w Łodzi.

                  Ps. O której - według Pana - godzinie zaczyna się bezsenność??? :o)
                  • Gość: tp Re: Pajęcki wyjaśnia niezorientowanym IP: *.rzeszow-moniuszki.sdi.tpnet.pl 28.05.03, 00:42
                    Noooo - bezsenność to już wkrótce - więc trzeba będzie chyba kończyć.

                    Na prawdę uważa Pan, że dla tych dzieci byłoby lepiej, gdyby zostały
                    zamordowane w łonie matki?

                    • Gość: lolek Re: Pajęcki wyjaśnia niezorientowanym IP: *.krak.tke.pl 28.05.03, 00:47
                      Gość portalu: tp napisał:

                      > Na prawdę uważa Pan, że dla tych dzieci byłoby lepiej, gdyby zostały
                      > zamordowane w łonie matki?
                      >
                      Nie ma dobrej odpowiedzi na tak postawione pytanie.

                      Ps.1 "Naprawdę" pisze się razem. :o)
                      Ps.2 Wyłączam komputer i idę spać. Dobranoc!
                      • kostucha1 Re: lolek idz spac i zmień se pampersa 28.05.03, 00:49
                      • Gość: tp Re: Pajęcki wyjaśnia niezorientowanym IP: *.rzeszow-moniuszki.sdi.tpnet.pl 28.05.03, 00:49
                        Naprawdę jest już późno -)

                        Dobrej odpowiedzi może nie ma, ale życie niestety stawia takie dylematy.

                        Pozdrawiam
                        Spokojnej nocy
                    • kostucha1 Re: Pajęcki wyjaśnia niezorientowanym 28.05.03, 00:47
                      tomek nie rozmawiaj z gościem bo on nie trybi i jest głąb jak całe SLD
                      koleżanka z Jasła
                      • Gość: tp Re: Pajęcki wyjaśnia niezorientowanym IP: *.rzeszow-moniuszki.sdi.tpnet.pl 28.05.03, 00:51
                        Hm. Porozmawiać z każdym można. Ale ja też już idę spać.

                        Dobranoc
                        • kostucha1 Re: Pajęcki wyjaśnia niezorientowanym 28.05.03, 00:58
                          pa chłopcy
                      • Gość: lolek Re: Pajęcki wyjaśnia niezorientowanym IP: *.krak.tke.pl 28.05.03, 00:52
                        kostucha1 napisał:

                        > tomek nie rozmawiaj z gościem bo on nie trybi i jest głąb jak całe SLD
                        > koleżanka z Jasła

                        Panie Tomaszu!
                        "Gratuluję" koleżanki z Jasła. Z treści jej ostrzeżenia można sporo wyczytać.
                        Zwłaszcza jeśli idzie o iloraz inteligencji. Ale jako dobrze wychowany facet,
                        odpowiadam "koleżance z Jasła", że nie jestem z SLD. I tak mi pewnie nie
                        uwierzy. Życzę kolorowych snów i... mniej nerwowych reakcji. A teraz już
                        naprawdę idę spać.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja