Dodaj do ulubionych

spotkanie z NationaleNederlanden naWSIiZ-ostrzegam

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.07, 02:54
Nationale Nederlandem szukało już ankieterów i telemarketerów, bodajże dwa
lata temu, albo na zeszłych wakacjach.
Trochę kasy kosztowały mnie telefony do osoby, która przyjmowała podania,
oraz na bilety MPK....
podanie przyjęto bardzo chętnie... o danej godzinie młoda kobieta
zaprowadziła mnie i jeszcze jedną przyjętą na miejsce pracy ankieterki. Był
to najmniej uczęszczany korytarz w Galerii Rzeszów, na miejscu była już
trzecia dziewczyna. Mogłyśmy się poruszać wyłącznie w obrębie stoiska, czyli
powiedzmy 1/4 korytarza. było nas trzy, a więc jedna musiała stać w środku,
akurat padło na mnie.
kto był ankieterem od razu zrozumie problem... osobę do ankiety
mogłam "złapać" tylko wtedy kiedy obie dziewczyny stojące po bokach kogoś już
ankietowały. Stałam tam 45 minut i nikt się nie zgodził na ankietę.
po tym czasie przyszła osoba, która nas przyprowadziła, stwierdziła że nie ma
sensu, żeby stało nas tam trzy. dziewczyna która była tam już 1,5h miała dość
i chciała iść do domu, miała wypełnione dwie ankiety. Jednak kobieta
zadzwoniła do kogoś (nie przy nas) i po rozmowie kazała tamtej zostać, a mnie
iść do domu. powiedziała, że na razie mają za dużo ankieterów i zadzwonią do
mnie, jeśli będę potrzebna.
oczywiście nie zadzwonili.
straciłam tylko pieniądze na tą całą rekrutację, nerwy, oraz czas, który
mogłam przeznaczyć na coś innego.
poza tym nieuczciwe jest stawianie sprawy w taki sposób: trzy dziewczyny na
korytarzu którym prawie nikt nie chodzi... wiadomo że ta w środku nie ma
szans...
w tym samym dniu byłam w Graffice i tam ankieterzy od Nationale mogli chodzić
gdzie chcieli, tam gdzie był największy ruch i stali przeważnie po 1-2
osoby... a i tak ankiet mieli stosunkowo niewiele wypełnionych (przez postawę
ludzi ;) )

dlatego radzę się zastanowić studentom, którzy się na to piszą...
Obserwuj wątek
    • Gość: Kuraiko Re: spotkanie z NationaleNederlanden naWSIiZ-ostr IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.07, 14:46
      chciałabym jeszcze dodać, że ankiety były płatne 50gr/sztuka. W miejscu, w
      którym stałam, w ówczesnych warunkach (otwarte jedynie dwa mało atrakcyjne
      stoiska na tym korytarzu), dwie osoby mogły zebrać około 5 ankiet na osobę w
      godzinę, co daje zarobek 2,50zł/h :/

      Jeśli to co mnie spotkało, to był dzień próbny, to po pierwsze powinnyśmy być o
      tym poinformowane, a po drugie powinno to być przeprowadzone w naturalnych
      warunkach, którymi raczej nie jest rozstawienie trzech ankieterek na odcinku o
      długości około 10 metrów.
    • Gość: olka Re: spotkanie z NationaleNederlanden naWSIiZ-ostr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.07, 23:25
      W ubiegłym roku w kinie Helios zaczepiła mnie ankieterka i przeprowadziła
      ankietę z jakiegoś funduszu. Oczywiście zapytałam czy to się wiąże z tym, że
      ktoś do mnie zadzwoni i będzie mnie namawiał do przepisania sie do innego
      funduszu, bo na takie cos nie mam ochoty ... odpowiedziała że nie, ze to tylko
      badania, nikt nie będzie mnie niepokoił a pozatym jest nagroda do wygrania.
      Tymczasem minął rok i dzwoni do mnie Pani X. I przekonuje, że powinnam sie
      zapisać do jej funduszu, przekonuje i przekonuje i oczywiscie udowadnia że
      jestem ,,nierozsądna, itp'' skoro nie chcę sie przepisać. W końcu pytam jej
      skąd ma mój adres i telefon, to najpierw mi wciska, że ja sama się do nich
      zgłaszałam, ale jak jej sie to nie udało to w końcu się przyznałam, że to z
      ankiety w kinie Helios. No i ona mi czyta jakieś wyniki ,, jedynie słuszne'',
      więc jej mówię że ja sama sobie sprawdzę jak dany fundusz funkcjonuje, ale ona
      mi wciska że każde inne wyniki są złe i tylko ona ma dobre. W końcu już
      dziękuję za rozmowę ale Pani jest niepozbyta, i chce jeszcze dzwonić - ja się
      nie zgadzam, Pani nalega - ja się nie zgadzam, itd, itd,itd... W końcu
      stanowczo sobie nie życzę więc Pani żegna się ... pełna obużenia. Dlaczego ktoś
      marnuje mój cenny czas wieczorny i jest taki namolny? Nie mam ochoty i czasu na
      Pani ,,statystyki'' droga Pani Ankieterko.
      • Gość: olka Re: spotkanie z NationaleNederlanden naWSIiZ-ostr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.07, 23:36
        Druga przygoda z funduszem. W popołudniowy czas sprzątam sobie trawniczek
        przed domem. Nagle pojawia się wykrawatowany Pan , juz myślałam że chce mnie
        nawracać na ,,jedynie słuszą wiarę'' , ale nie .Pan nie ma pisemek ale ma za
        to ... druczki do przepisania się do jego ,,jedynie słusznego'' funduszu.
        Oczywiście posiada wyresiki, które zakrywa częściowo udartym paierkiem i do
        dzis nie wiem dlaczego nie chce mi pokazać reszty. Nie ma żadnych opisów tylko
        jakieś słupki, oczywiście słupek jego funduszu jest najdłuższy a słupek mojego
        funduszu najkrótszy (żaden słupek nieopisany i mógłby to być każdy fundusz) ...
        a potem pyta ... do jakiego funduszu ja należę :-). Pomyliły mu sie chyba
        kolejności przemówień :-). Oczywiście według Pana tylko ona ma dobre
        statystyki, każde inne są złe. Jak mnie nie przekonuje to okazuję się
        nierozsądną, nierozważną, ryzykującą biedą na starość, naiwną, infantylną,
        marnującą moje pieniądze, skazaną na utrzymanie innych ...i na pewno kiedys
        tego pożałuję. W złym, obrażonym i butnym tonie drogi Pan fundusz ...skręcił do
        sąsiada. Jak mi się kiedyś jeszcze coś przytrafi z funduszystami, którzy są
        mili do czasu dopuki myślą że cię złapali to napiszę.
        • Gość: Kuraiko Re: spotkanie z NationaleNederlanden naWSIiZ-ostr IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.07, 02:05
          oooo olka, właśnie to były te ankiety :/ jakiś tam konkurs niby był, ale trzeba
          było podawać dane osobowe, więc ludzie nie chcieli wypełniać...

          ankieterka nie powinna ściemniać, ze nie będą do Ciebie dzwonić, bo o to im
          właśnie chodzi w zbieraniu tych danych :/
          to było dwa lata temu i nie pamiętam dokładnie co tam ludzie mieli wypełniać,
          ale na pewno czy już należą do jakiegoś funduszu itp.

          na pewno to dzwonienie wkurza, bo do nas dzwonią z tp albo z innych
          telekomunikacji i mamy serdecznie dość.
          tak więc te ankiety to wkurzanie ludzi i wykorzystywanie naiwnych studentów :(
    • Gość: dreamaker Re: spotkanie z NationaleNederlanden naWSIiZ-ostr IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.07, 14:21
      1
      w calej tej gadaninie o ankietach chodzi tylko i wylacznie !!! o zebranie
      danych osobowych - potem sie to przetwarza, sprzedaje czasami,

      wiec trzeba bylo usiasc w kafe obok, wyjac dlugopis i walic scieme z 50 razy -
      imie nazwiasko Janek Kowalski odmieniane przez wszystkie przypadli numery i
      adresy takze.Zzarobilabys przynajmniej na pizze na dole a tak zmarnowalas
      czas , nerwy swoje i dodatkowo sie zalisz ze cie ktos oszukal
      - pretensje tylko do siebie a na przyszlosc wiecej pomyslunku

      2 jestes kobieta wiec inteligencji od ciebie nie wymagam ale zdrowy i normalnie
      myslacy czlowiek posiadajacy choc odrobine wyobrazni i wlasna intuicje od razu
      sobie przeliczy ile na takiej ankiecie moze zarobic - jesli 50 gr za ankiete
      to bym wyjal z kieszeni portmonetke i dal tej calej szefowej 2 x wiecej aby juz
      nie sciemniala i nie traktowala ludzi jak roboli i tania sile robocza
      • Gość: Ankieterka Słowa jednej z Ankieterek IP: *.nm.e-zet.pl 12.06.07, 18:28
        Witam serdecznie!!

        Od dłuższego czasu jestem Ankieterką w ING!! Stoimy różnie w Grafice czy Full Markecie!!
        Obecnie za ankietę dostaje się marne 1 zł.
        Ja osobiście mówię, że jest to ankieta przeprowadzana na potrzeby ING, i że z tego funduszu mogą do Ciebie zadzwonić.
        Nie owijam w bawełnę.

        Chodzi tu tylko o pozyskanie danych osobowych.
        Bardzo często jest tak, że jedni sie zgadzają na przeprowadzenie ankiety, a inni nie. Nikt nikogo nie zmusza na siłę.

        Prawdą jest również to, że większośc osób pytanych o chęć wyrażenia udziału w takiej ankiecie to zwyczajne "bydło" i "chamstwo" jakch świat nie widział!!!!
        Niektórzy nie potrafią docenić nawet takiej formy zarobku, a lepsze to przecież a niżeli KRAŚĆ.

        Jeżeli ktoś nie zgadza się na udziałw wypełnieniu ankiety, wystarczy powiedzieć zwyczajne " NIE DZIEKUJE" bądź "NIE JESTEM, ZAINTERESOWANY" i tyle wystarczy.

        Bardzo często jest tak, że z OFE ING dzwonią nawet do osoby, która jest już w ING i pytają się czy na pewno była przeprowadzona taka ankieta - nie ma szansy na sciemę!!!

        P.S. Do Was apel drodzy Forumowicze:

        Jeżeli któremus bądź którejś z Was zostanie zaproponowany udział w ankiecie to przynajmniej zachowajcie sie na poziomie i uszanujcie taką formę pracy!!

        Ankieterka
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka