Odwołano radę Rzeszowskiej Agencji Rozwoju Regi...

IP: 64.222.20.* 10.06.03, 22:06
Wreszcie
Te niedouczone osly nie stworzyly podkarpackim
przedsiebiorstwom prawie zadnej mozliwosci uzycia unijnej
kasiury. Nadeszla wreszcie kara na te chytre i zawistne szuje.
Kto sie staral o kase z RARR ten wie.
    • Gość: ciekawy kogo personalnie odwołano IP: *.smlw.pl / 10.1.6.* 10.06.03, 22:43
      a kogo powołano?
    • Gość: as Odwołano radę Rzeszowskiej Agencji Rozwoju Regi... IP: *.lezajsk.info / 172.21.4.* 10.06.03, 23:18
      Marszałek Deptuła ma wielkie szczęście, że w Podkarpaciu nikt
      nie robi badania opinii publicznej, bo niechybnie okazałoby się,
      że zaufanie do jego pracy tudzież osoby, a także zarządu
      województwa i sejmiku deklaruje co najwyżej parę procent (a i to
      może przesadziłem) podkarpackich autochtonów, wliczając w to
      rzecz jasna Jana Burego - guru rzeszowskich peeselowców, który
      pieje peany na cześć obecnego marszałka województwa. Ale i powód
      ma nie byle jaki zważywszy, że jesienią PSL zwołuje zjazd
      wojewódzki i będzie wybierało wojewódzkiego prezesa, a bez
      głosów peeselowców mieleckich i ich przywódcy L. Deptuły, szanse
      J.Burego ponownej prezesury stoją pod znakiem zapytania.

      PSL jest partią w swoim rozumieniu pragmatyczną, co oznacza, że
      cele osiąga w sposób instrumentalny. Po wyborach samorządowych
      celem J. Burego było obsadzenie stanowiska marszałka województwa
      człowiekiem PSL, który musiał jednak spełniać dwa warunki: po
      pierwsze, nie zagrażać przywództwu Burego, po drugie, być wobec
      niego lojalnym. W tych okolicznościach oczywistością było, że
      marszałkiem województwa mogła zostać osoba bez oblicza i
      osobowości. Czy tak się nie stało? W dodatku L. Deptuła nie
      posiadał jakiegokolwiek doświadczenia w zarządzaniu czymkolwiek.
      Wprawdzie teraz je nabywa marszałkując województwu, ale cenę
      płaci całe Podkarpacie. Niebawem zapłaci i podkarpackie PSL.

      Na marszałka dybią niektórzy radni z PSL, być może dotarło
      wreszcie do nich, że polityczne ambicje Burego i wykreowany
      przez niego marszałek-nieudacznik zagrażają całej formacji w
      Podkarpaciu, ale być może chodzi im tylko o zaspokojenie
      osobistej żądzy stanowisk i pieniędzy. Tę ostatnią wersję zdaje
      się potwierdzać obdarowanie Mirosława Karapyty - jednego z
      opozycjonistów wewnątrz PSL, stanowiskiem członka rady
      nadzorczej RARR i prawdopodobnym przeciągnięciem go do grona
      zwolenników marszałka Deptuły. Jesli tak - to czwartkowe
      głosowanie wotum nieufności wobec zarządu województwa nie ma
      szans, a niebawem należy się liczyć z odwołaniem całego zarządu
      RARR. Pytanie z jakich powodów jest absolutnie retoryczne.
      I taka jest mniej więcej w wielkim skrócie cena za funkcję
      prezesa podkarpckiego PSL.
    • Gość: Gromski Re: Odwołano radę Rzeszowskiej Agencji Rozwoju Re IP: *.jaroslaw.sdi.tpnet.pl 11.06.03, 17:17
      Brawo. Kolej na wypieprzenie następnych zer. Zwłaszcza nowego szfa kuratorium
      oświaty.
      • Gość: Analityk Re: Odwołano radę Rzeszowskiej Agencji Rozwoju Re IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 11.06.03, 23:01
        Marszałek Deptuła zajmuje się na razie rozdawnictwem stanowisk, czym kupuje
        politycznych zwolenników.
        Opozycja zajmuje się z kolei polowaniem na marszałka i zarząd.
        Miejsca w Radzie Nadzorczej RARR dla radnych to cena poparcia dla zarządu
        województwa.
        Trwają więc gry i gierki personalne, a żaden z istotnych problemów województwa
        nie został dotąd rozwiązany.
        Niech wreszcie radni przypomną sobie ślubowanie, a zarząd - ten lub nastepny -
        niech pokaże chociaż projekty rozwiązań najważniejszych dla województwa
        problemów.
        Czas skończyć polityczne bijatyki lub odejść.
Pełna wersja