Gość: Analityk
IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl
22.06.03, 21:50
Radni nie kierują sie dobrem województwa, lecz
zachłannością /koalicja/ i zacietrzewieniem /opozycja/. Tylka
tak można wytłumaczyc sytuacje, ze prawie jażdy radny koalicji
PSL-SLD ma jakieś stanowisko w sejmiku lub miejsce w radzie
nadzorczej.
Opozycja z kolei odrzuca możliwość współpracy z koalicją SLD-
PSL, a nawet nawołuje do bojkotu prac sejmiku. Czyżby już
zapomniała o przysiędze składanej na pierwszej sesji.
W tym sejmiku zogniskowały sie wszystkie negatywne cechy
polityki regionalnej: amatorski zarząd, politykierstwo posłów,
nieumiejętność dialogu między radnymi. kuriozalna była ostatnia
sesja, kiedy radni opozycji uradzili, ze nie będą radzić. To po
co zwoływali nadzwyczajną sesję? Brakiem znajomości prawa
wykazali się z kolei radni koalicji, którzy domagali się
kolejnej nadzwyczajnej sesji, chociaż poprzednia sie jeszcze nie
skończyła.
Grozi nam więc najgorsze: polityczny pat.
Tymczasem czas upływa, a sejmik nie rozwiązuje najważniejszych
problemów regionu.