Gość: karol IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.07.07, 10:14 pomimo kamer nadal nie zdaje sie egzaminow dlaczego odpowiedz egzaminatora- bo nie co można w tykim przypadku zrobić? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: gosc Re: egzaminy na prawo jazdy - złośliwośc egzamina IP: *.nm.e-zet.pl 25.07.07, 11:58 wziac kilka dodatkowych lekcji i nauczyc sie jezdzic Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kut Re: egzaminy na prawo jazdy - złośliwośc egzamina IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.07.07, 13:19 lekcje pobrano, jazda była OK, ale egzaminator nie zaakceptowal widzę dlaczego są oblewani zadajacy, inni musza na nich zarobić max Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: egzaminy na prawo jazdy - złośliwośc egzamina IP: *.nm.e-zet.pl 25.07.07, 16:39 zasada jest prosta : umiesz jezdzic - zdasz, nie umiesz jezdzic - nie zdasz. Oczywiscie zdarzaja sie wypadki, ze ktos umie jezdzic wysmienicie ale zjadl go stres, ale nikt mi nie wmowi, ze egzaminator sie uwzial czy specjalnie oblewa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kk Re: egzaminy na prawo jazdy - złośliwośc egzamina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.07, 17:23 kiedys jak podpadlo sie egzaminatorowi to stawial na karcie pytajnik - znak dla kolejnych egzaminatorow, zdanie jazdy po miescie bylo wtedy niemozliwoscia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: egzaminy na prawo jazdy - złośliwośc egzamina IP: *.nm.e-zet.pl 25.07.07, 17:24 sciema, a Ty niby wiesz to bo... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kk Re: egzaminy na prawo jazdy - złośliwośc egzamina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.07, 17:30 bo za 1 razem klocilem sie z egzaminatorem ze kazal mi zawracac na skrzyzowaniu ze strzalka w lewo i kolejne 2 bylem udupiany z blahych powodow Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kk Re: egzaminy na prawo jazdy - złośliwośc egzamina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.07, 17:32 a dowiedzialem sie kilka lat pozniej od znajomego ktory jest egzaminatorem w wawie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vp Re: egzaminy na prawo jazdy - złośliwośc egzamina IP: *.rzeszow.mm.pl 25.07.07, 17:35 > nikt mi nie wmowi, ze egzaminator sie uwzial czy specjalnie oblewa Znam przypadek, ze egzaminator specjalnie oblał. Kandydat na kierowcę wszystko zrobił ok, ale oblał. Puściły mu nerwy i powiedział egzaminatorowi co o nim myśli w niewybrednych słowach. Następnym razem trafił na tego samego. Zdał. Po fakcie już na luzie jeden przeprosił za bluzgi, drugi się przyznał, że ulał bo mu się kandydat na pierwszy rzut oka nie spodobał... Obaj podziękowali sobie za szczerość. Ale za powtórzenie egzaminu kasę trzeba było zapłacić. Odpowiedz Link Zgłoś