Gość: klient IP: *.162.unknown.vectranet.pl 17.08.07, 20:42 podereperowanie budzetu czy /.../ ten "uniwerek" to smiech na sali i posmiewisko w skali krajowej Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Rita Jak zarobić na ambitnych studentach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.07, 10:14 kto nadał rzeszowskiej uczelni tytuł Uniwersytetu ??????? To parodja, jak mozna równać studenta po Uniwersytecie Jagielońskim, Warszawski, czy Lubelskim z rzeszowską parodją uniwersytetu. Tam nawet na trzech kierunkach studiują studenci, bo i taki zakres nauki że można sobie na to pozwolić Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doktor UJ Re: Jak zarobić na ambitnych studentach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.07, 10:19 racja o tym jakich ta uczelnia ma prawników świadczy fakt nielegalnego pobierania odpłatności od studentów za drugi kierunek studiów, tylko na takim wytworze rzeszowskim może być cos takiego zastosowane, tam własnie będą wypuszczać takich niedouczonych qwazi prawników. Obrzydzenie bierze na to wszystko!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Oldtimer20 Re: Jak zarobić na ambitnych studentach? IP: *.krak.tke.pl 18.08.07, 10:31 Do Rity i doktora UJ. Nie pisze się "parodja",tylko parodia. Nie pisze się "qwazi",tylko quasi.Czego Jaś się nie nauczył,tego Jan nie będzie umiał,nawt po trzech fakultetach. Odpowiedz Link Zgłoś
roquefinette Re: Jak zarobić na ambitnych studentach? 18.08.07, 18:07 Ładna riposta!!! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
swistak336 Rzeszowie jest wydział prawa? Nie domyśliłbym się! 18.08.07, 22:11 Jestem prawnikiem, parę lat temu skończyłem studia. Pamiętam, że wykładano na nich dorobek naukowy doktryny prawa wszystkich liczących się ośrodków: Warszawy, Krakowa, Łodzi, Wrocławia, Torunia, Poznania, Lublina. Mówiono nawet o dokonaniach nieco słabszych uczelni: Białegostoku, Gdańska, Katowic, Szczecina, a nawet o zupełnie "fantazyjnych" szkołach prawniczych w rodzaju WSHiP'u im. Łazarskiego (szczegółowo omawiając ubiór tamtejszych studentów;)). Ale to, że w Rzeszowie jest jakokolwiek szkoła prawnicza, było dla mnie wielkim zaskoczeniem. W ogóle nie dotarły do mnie ani na studiach ani w późniejszej pracy jakiekolwiek ślady istnienia takiej szkoły. W Lexie nie zauważyłem choćby jednego istotnego orzeczenia z Rzeszowa, ani jednej glosy, niczego. Czasem mnie nawet nachodziła myśl, czy w tamtej częsci kraju w ogóle nie wykładają prawo. A tu dziś słyszę, że jest tam wydział prawa:D:D I to jaki kreatywny - wszak jakiś prawnik stamtąd musiał wymyśleć ową "podwójną odpłatność"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 123 Re: Rzeszowie jest wydział prawa? Nie domyśliłbym IP: *.19.165.37.osk.enformatic.pl 18.08.07, 22:42 Jest - mgr Kędzierski miasta.gazeta.pl/rzeszow/1,34962,4102064.html?skad=rss Odpowiedz Link Zgłoś
tetlian Re: Rzeszowie jest wydział prawa? Nie domyśliłbym 18.08.07, 23:10 Wina oczywiście leży po stronie winnych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaczo i boso Re: Rzeszowie jest wydział prawa? Nie domyśliłbym IP: *.dhcp.embarqhsd.net 19.08.07, 06:14 Dawniej w Rzeszowie byla FILIA lubelskiego UMCS-u i jednym z kierunkow bylo wlasnie prawo... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: paweł Re: Rzeszowie jest wydział prawa? Nie domyśliłbym IP: *.wszia.edu.pl 22.08.07, 10:15 orzeczenia pochodzą raczej z sądów a nie z uczelni, no ale Ty wiesz to najlepiej bo jesteś prawnikiem:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: OLdtimer Re: Jak zarobić na ambitnych studentach? IP: *.krak.tke.pl 19.08.07, 17:17 Rzadko kto docenia bon mots! Tym bardziej dziękuję za pozdrowienia! Funkcjonuję od zarania na forum ale Twój nick spotkałem chyba po raz pierwszy.Wdzięczny za dalszy kontakt OLdtimer. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maj Re: Jak zarobić na ambitnych studentach? IP: 84.38.160.* 18.08.07, 23:35 doktor UJ napisał(a): >tam własnie będą wypuszczać takich niedouczonych qwazi > prawników Poziom wykształcenia zależy WYŁĄCZNIE od człowieka, a nie uczelni jaką kończy. Zadufek sądzi odwrotnie, a dodatkowo w duchu myśli "może i ja bym sie załapał na tej prowincjonalnej uczelni". Pecunia non olet - panie doktor! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lysy Re: Jak zarobić na ambitnych studentach? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 22.08.07, 14:24 > Poziom wykształcenia zależy WYŁĄCZNIE od człowieka, a nie uczelni jaką kończy. jasne :) w takim razie w ogole nie warto studiowac (chyba, ze dla uciech zycia studenckiego). bzdura. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: barbara444 Re: Jak zarobić na ambitnych studentach? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 19.08.07, 00:52 Mnie bierze obrzydzenie na kopiowanie wzorow angielskich w uniwersytetach. Jest za duzo uniwersytetow a za malo politechnik i podobnych. Przecietny uniwersytet w Kanadzie czy USA czy Anglii to 70 % hunanities i wiekszosc z tego malo potrzebna w ekonomii. Dlaczego Chiny taki robia postep ? Bo wypuszczaja 350,000 inzynierow rocznie a USA 50,000. Teraz wszyscy chca byc prawnikami, MBA itd. To nie sa bardzo produktywne w ekonomii zawody i jest to wytwor systemu w ktorym rzad jest rzadzony przez kapital. Niestety w RP tego sie nie dostrzega. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pomyłka Re: Jak zarobić na ambitnych studentach? IP: 213.39.249.* 19.08.07, 13:54 oj Basiu, widać,że sie nie znasz na ekonomii. a efektywna alokacja: słyszałaś o czymś takim? a law matters - też nie słyszałaś? powiedz jeszcze, że lekarze są niepotrzebni:) miłej niedzieli! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaczo i boso Re: Jak zarobić na ambitnych studentach? IP: *.dhcp.embarqhsd.net 18.08.07, 16:40 A Ty "Rito" jaki uniwersytet ukonczylas? Bo z pisaniem cos niezbyt dobrze... P.S. Osobiscie sadze, ze studenci powinni placic za mozliwosc studiowania nastepnego kierunku. Bezplatne powinno byc tylko MINIMUM, tzn. studiowanie jednego kierunku na podstawowym poziomie. Tzw. "graduate studies" (mgisterium, doktorat) powinny byc platne, lub finansowane z odpowiednich grantow, czy stypendiow. P.S. Inna sprawa, ze uczelnie w Polsce sa wciaz gole i bose (wiem bo sam kiedys pracowalem na uczelni w Polsce)... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ambitny Re: Jak zarobić na ambitnych studentach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.07, 10:16 słuchajcie najlepsze jest na uniwersytecie rzeszowskim prawo, gdzie wszycy którzy zaczynaja bez problemów kończą i o dziwo chca być radcamo prawnymi i wydawać opinie prawne !!!!!! To klęska jak bedziemy mieli takich, prawników, radców prawnych po rzeszowsko-Tyczyńskim uniwersytecie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rzeszowiak Re: Jak zarobić na ambitnych studentach? IP: *.nat.rsk.pl 18.08.07, 16:15 Do Ambitnego! Coś ci się pokręciło. Z WSSG w Tyczynie połączyła się WSIiZ, a nie uniwersytet. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: FreakyMisfit Nie dziwi mnie to ani trochę. IP: *.dialog.net.pl 18.08.07, 16:26 Uczelnie to obecnie fabryki. Na taśmociąg wjeżdża najgorszy odpad, który nigdy nie powinien być studentem, a z drugiej strony wyjeżdża "magister". Dlatego magistrów jest jak psów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Nie dziwi mnie to ani trochę. IP: *.aster.pl 18.08.07, 16:30 wszytsko zawdzieczamy wyzszym szkołom pierdzenia w stołek i uniwersytetom pokroju uniwersytetu rzeszowskiego,warmińsko- mazurskiego i innym badziewiom... ja studiuje 2 kierunki na UW i na szczescie mi nikt problemu nie robił Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kiedyś -wykładowca Re: Nie dziwi mnie to ani trochę. IP: *.olsztyn.mm.pl 18.08.07, 21:55 Widzę, że kolega pomimo UW nie wie, że Uniwersytet Warmińsko- Mazurski w Olsztynie powstał z połączenia 3 bardzo prestiżowych uczelni w kraju - Wyższej Szkoły Pedagogicznej, Akademii Rolniczo- Technicznej oraz Wyższego Seminarium Duchownego - biorąc pod uwagę dorobek tych szkół, jego tradycja jest bardzo długa i sięga 750lat przed Twoimi narodzinami. Obecnie jest to najbardziej dynamicznie rozwijająca się uczelnia publiczna w Polsce, która posiada pierwszą kategorię nadaną przez Komitet Badań Naukowych aż w 6 dyscyplinach! Zgodzę się, że na tej uczelni kierunki takie jak Prawo czy Administracja są na niskim poziomie - dopiero raczkują i nie mają jeszcze dobrej kadry - absolutna racja. Natomiast nie generalizujmy - medycyna weterynaryjna, rolnictwo, pedagogika czy nauki o żywności są na pierwszych miejscach w kraju i są bardzo wysoko punktowane nawet w skali międzynarodowej. Następnym razem zanim kolega student coś napisze - proponuję sprawdzić swoje informacje, sięgnąć do książek... skoro studiuje się dwa kierunki, to powinno się mieć nawyk sięgania do książek. Swoją drogą - wykładałem i na UW i na UWM - subiektywnie patrząc, to zdecydowanie lepiej pracowało mi się w Olsztynie - tam obserwowałem chęć zdobywania wiedzy, w Warszawie tylko chęć zdobywania... cóż - widocznie tak jest w stolicy. Odpowiedz Link Zgłoś
swistak336 Re: Nie dziwi mnie to ani trochę. 18.08.07, 22:14 Olsztyn ma fajny kampus na Kortowie. Ale z prestiżowością nie przesadzaj. jakby te uczelnie były realnie przestiżowe, to nie musiałyby się łączyć i nie zrywałyby z dawnymi nazwami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: -kaka Re: Nie dziwi mnie to ani trochę. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.07, 22:36 jakie człowieku prestiżowe uczelnie chyba sobie żartujesz , popatrz sie jakie kierunki wymieniłeś - wylęgarnie bezrobotnych ten uniwerek to tak samo sztuczny twór jak i urz-zlepek paru gó..anych uczelni nie ośmieszaj sie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oj, oj... Re: Nie dziwi mnie to ani trochę. IP: *.chello.pl 19.08.07, 00:48 O innych kierunkach się nie wypowiem, ale już od lat medycyna weterynaryjna jest na czwartym miejscu w Polsce jeśli chodzi o poziom nauczania i nauki (są w sumie 4 wydziały w kraju). Więc coś waść zmyślasz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ava Re: Jak zarobić na ambitnych studentach? IP: 62.29.251.* 20.08.07, 08:07 Za komuny I rok prawa zaczęło 100 osób, na V było jakieś 60- ale to była filia UMCS-u. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sssssssssss To zlikwidujcie te durną uczelnie niech żyje PRz IP: *.ust.tke.pl 18.08.07, 12:01 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Opar Absurdu Popieram ten Uniwersytet IP: *.aster.pl 18.08.07, 16:28 Inaczej uczelnie mogą zostać zdominowane przez "brojlery" mające pęd na dyplomy, w praktyce wcale niekoniecznie takie mądre. Zajmują miejsca tym, którzy w ogóle nie mogą się na uniwersytety dostać. Jeden kierunek mają już za darmo od państwa. Jak tak bardzo chcę drugi doukument, to niech za to zapłacą. W tym miejscu powinny być stworzone dodatkowe miejsca i szanse dla innych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Popieram ten Uniwersytet IP: *.aster.pl 18.08.07, 16:33 jak to zajmują miejsca?dostali się na drugi bo byli lepsi od tych co się nie dostali...nie chodzi o to zeby miec jak najwięcej studentów...chodzi chyba o ich poziom... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Popieram ten Uniwersytet IP: *.techtel.pl 18.08.07, 21:13 ale studiujac 2 jednoczesnie nie bedzie sie najlepszym z zadnego. Nie mozna poswiecic max. checi nauki na 1. Ponad to, skoro tak wiele glosow jest za platna edukacja w PL, uwazam, ze minimum powinno byc darmowe, a reszta, w postaci mgr i wyzej platna. Nie potrzeba nam tylu mgr. co widac po UK, gdzie wiekszosc ma tytul bechalora (uzyskiwany zdaje sie, ze po 3 latach studiow + 1 rok szkoly przygotowawczej). Przez to studenci szybciej beda zaczynac prace, zwiekszy sie proporcja populacji PL pracujacej do niepracujacej ( chyba ze znowu bezrobocie zacznie rosnac) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bachelor Re: Popieram ten Uniwersytet IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 19.08.07, 01:40 effekt tego ze w Polsce jest tyle magistrow jest taki ze tytul magistra jest traktowany tak samo jak bachelor w innych krajach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja zgadzam sie - minmum darmowe, reszta platne IP: *.techtel.pl 18.08.07, 21:05 choc sam studiuje rownolegle 2 kierunki dzienne, uwazam, ze tylko 1 powinien byc darmowy i tak jak ktos zauwazyl minimum (po co nam tyle mgr.). Przeciez w ten sposob odbieram mozliwosc nauki innym, a potem uczelnie narzekaja, ze kasy malo i nie moga specjalistow zatrudniac. (ale ze teraz tak mozna, to z okazji korzystam) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bachelor powinno byc odwrotnie IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 19.08.07, 01:45 wszystkie nizsze studia powinne byc platne, dopiero na poziomie PhD byc darmowe, a nawet z wynagrodzeniem. Odpowiedz Link Zgłoś
wendeker W Polsce to sensacja.. :) 18.08.07, 16:43 Bawi mnie zażenowanie dziennikarzy śledczych i forumowiczów. Świadczy to o zacofaniu, jakie charakteryzuje polskie uniwersytety, wyznaczającym standardy myślenia o edukacji. Płatna edukacja to norma. Czy myślicie, że wysokie miejsca w rankingach, renoma i faktyczne osiągnięcia uczelni amerykańskich i angielskich pozostają bez związku z obowiazującymi tam opłatami za studia (tak, dzienne też!). Mechanizm jest prosty - dzięki temu, że większość płaci, uniwersytet stać nie tylko na dofinansowanie najbiedniejszych studentów, ale i na kluczowe przecież badania i rozwój. Dodatkowo, oszczędności są inwestowane w specjalnie stworzone uniwersyteckie fundusze (oczywiście o charakterze zamkniętym), które przynoszą jedne z najwyższych stóp zwrotu na rynku (co dodatkowo jest dowodem na skuteczność wykształcenia). Oczywiście, to rozważania dotyczą systemu edukacji w ogóle, a więc- z uwzględnieniem obowiązującego prawa. Skoro w Polsce mamy fikcyjną darmową edukację - nawet ("nawet" po jednoznacznych opiniach forumowiczów) Uniwersytet Rzeszowski musi klepać ideową pańszczyznę. Ale ile to będzie jeszcze trwało? Czy opinia publiczna nadal będzie nadziewana relacjami z sukcesów polskich studentów (rzeczywiście wybitnych) w kontekście pozycji uczelni, co ma się jak obietnice przedwyborcze do działania? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: W Polsce to sensacja.. :) IP: *.techtel.pl 18.08.07, 21:20 w Polsce nie ma fikcyjnej darmowej edukacji - jest darmowa. Jesli uwazasz, ze pieniadze, ktore czasami trzeba placic, za poprawe przedmiotu, czy administracje, sa duze, to porownaj sobie z USA, gdzie jest platna edukacja i ludzie nieco biedniejsi (wg. standardow usa tymi nico biedniejszymi byloby 99% Polakow) nie maja szans na studia, chyba ze sa wyjatkowo dobrzy w nauce lub sa gotowi wjachac do Iraku aby zdobyc na czesne.Ale W Polsce jest socjalizm - biedni tez moga jesli zechca. Odpowiedz Link Zgłoś
wendeker Jak wszyscy mogą to co to za bajer? 18.08.07, 23:45 W Polsce jest socjalizm, czyli robią to wszyscy i nic z tego nie wynika. Pozostańmy przy krwiożerczej Ameryce, bo tam widać działanie systemu najwyraźniej – uczelnie są prywatne, reguły są proste. Zakład pracy „uniwersytet” oferuje określone usługi w zamian za pieniądze, dzięki którym może się rozwijać. W Stanach studia są poważnym wydatkiem, ale dlaczego mają takim nie być? Przez co najmniej 3 lata szkolisz się wśród specjalistów, korzystasz z wielu udogodnień, jest to właściwie jedyna droga do poważnej kariery prawnika, lekarza. Czy należy za to płacić? Z logicznej odpowiedzi twierdzącej wynikają założenia prawdopodobnie najlepszego systemu nauczania. Jeśli nie interesuje Cię powielanie sprawdzonych wzorców w imię ideologii, dalsze argumenty i tak Cię nie przekonają, a stan zapaści polskich uczelni nie okaże się okazją do poparcia jakichkolwiek zmian. Jeśli jesteś uzdolniony – sportowo czy intelektualnie, jesteś aktywny i wnosisz coś do życia uniwersytetu i dostaniesz się na uczelnię z ligi bluszczowej, ale nie masz pieniędzy – witaj w programie need blind, który jest możliwy dzięki pieniądzom bogatszych kolegów. Jesteś zdolny – kariera czeka otworem. O absolwentów najlepszych uczelni firmy walczą nie mniej przekonująco niż o własne zyski. Jeśli zaś ani Twoja sytuacja materialna ani mentalna nie pozwalają na podjęcie studiów – nie studiuj. STUDIA NIE SĄ DLA WSZYSTKICH. Spójrz na statystyki – w latach międzywojennych już matura była osiągnięciem. Teraz wartość dyplomu uniwersytetu ulega dewaluacji w obliczu łatwości jego uzyskania. Absolwent wyższej uczelni (poza kierunkami o świetnej koniunkturze) jest bez pracy. Co za syf.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: B.Sc. znowu sie zgadzam :-) IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 19.08.07, 01:54 nie rozumiem Polskiej mentalnosci wobec edukacji wyzszej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaczo i boso Re: Jak wszyscy mogą to co to za bajer? IP: *.dhcp.embarqhsd.net 19.08.07, 06:20 Drobna poprawka "wendekerze"... W USA wiekszosc uczelni sa to uczelnie STANOWE (zarzadzane i dotowane z funduszy stanowych), prywatne uczelnie takze istnieja ale nie stanowia "wiekszosci"! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maciek Studia powinny byc platne IP: *.dsl.austtx.swbell.net 18.08.07, 16:46 Polska to jeden z nielicznych krajow na swiecie gdzie studia sa bezplatne. Malo kto wie ze np. w Chinach, ostoi komunizmu, studia dzienna sa platne! Jesli studia sa platne, studenci sa duzo bardziej zmobilizowani do nauki. Powtarzanie roku to dodatkowe koszty. Oczywiscie wysokosc czesnego powinna byc dostosowana do polskich realiow, powinien funkcjonowac system kredytow studenckich, oraz stypendia dla dobrych studentow. Odpowiedz Link Zgłoś
muzus Re: Studia powinny byc platne 18.08.07, 17:01 A ja studiuję dziennie trzy kierunki na jednym z najlepszych uniwersytetów w Polsce (pierwsza piątka w rankingach) i mam 2 stypendia naukowe. Nie uważam, że zajmuję komuś miejsce, bo (jak ktoś napisał wyżej) jednakowo jak inni musiałam przejść przez sito rekrutacyjne). Jeśli ktoś jest ambitny i chce poszerzać swoją wiedzę to dlaczego mu się to utrudnia? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pk Re: Studia powinny byc platne IP: 82.143.250.* 18.08.07, 17:21 a no dlatego, ze takich specjalistow od wszystkiego mamy zbyt wielu. Lepiej by bylo podniesc poziom poszczegolnych wydzialow, tak, by ci uzdolnieni faktycznie czegosc pozytecznego sie nauczyli a nie studiowali po kilka kierunkow na miernym poziomie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Re: Studia powinny byc platne IP: *.p.lodz.pl 18.08.07, 17:38 1. Studia zawsze są płatne, tylko albo płaci za nie student lub jego rodzina (rzadziej pracodawca), albo składają się podatnicy. 2. Studia przestały być elitarne. Liczba uzdolnionych osób w społeczeństwie się nie zmienia, więc przy wzrastającej liczbie studentów musi następować obniżenie poziomu. Nie jest oczywiste, czy "przepuszczenie" ludzi mało zdolnych przez studia przynosi jakieś korzyści społeczne. Klasyczny przykład szkody, to inżynierowie projektujący zawalające się mosty. 3. Czym wieksze zobowiazania na uczelnie nałoży Panstwo (np. bezpłatnie wszystko co student chce studiować) - bez zwiększenia dotacji dydaktycznej, tym nizszy będzie poziom wykształcenia. Odpowiedz Link Zgłoś
gugcia drogi Macku, wydaje mie sie, ze Twoi rodzice placa 18.08.07, 18:04 podatki, prawda? Nawet jak sa emerytami to placa. Jak kupujesz cos to placisz VAT, prawda? Czy chcesz aby z tych podatkow wylacznie utrzymywala sie administracja,wojsko i policja? Czy nie chcesz aby z tych podatkow rzac placil na cos bardzo sensownego - czyli edukacje mlodego pokolenia? Jeden kierunek to dzis malo, w RFN nie zatrudnia sie nauczyciela,ktory nie uczylby 2 rzeczy. Wielu ludzi, w tym ja, mgr UJ, Anglistyki, ma problemy , bo ma tylko 1 kierunek. Dobrze, ze znam plynnie niemiecki, bo mam mozliwosci cos robic w RFN. Panstwo powinno dawac z podatkow nawet na 3 kierunki jezeli tylko ktos chce sie ksztalcic. Sa to najczesciej najbardziej wartosciowi obywatele. Polska ma tak malo dobrze wyksztalconych ludzi, ze powinno sie dawac ogromne kwoty na edukacje, a nie utrudniac mlodym ludziom nauki. Porownywanie nas do Chin jest malo trafne, komunizmu u nas nie ma, a nawet PRL dawalo darmowe mozliwosci nauki, poziom spoleczenstwa u nas jest inny niz 1,4 miliardowych Chin. Porownanie nas do panstw UE jest b. wlasciwe, a w wielu tych panstwach edukacja jest darmowa. Ktos powie, ze troche czesnego nie zaszkodzi. Nie uwazam aby za nauke placic jezeli placi sie juz tak wysokie podatki, czesto nie trafiajace tam gdzie trzeba.Place np. na drogi kupujac paliwo, drog nie ma, place na zdrowie, 80% kosztow leczenia Mamy, ja jeszcze malo choruje,oplacamy sami. jezeli damy panstwu szans aby odebralo nam ,jako spoleczenstwu, bezplatna edukacje, panstwo z ochota to uczyni i kaze placic od razu po 10 tys za rok, powie, ze Unijne koszty, itd. Moze jestes mlody, drogi Macku, i nie znasz panstwa, ja mam 45 lat i juz zdazylem poznac rozne odcienie zycia w Polsce i za granica. Pamietaj, nigdy nie dawaj panstwu szansy aby cos moglo zabrac- nigdy juz tego nie odzyskasz. Moze za 10 lat bedziesz mial dzieci i mozesz miec trudnosci w zyciu, gdy edukacja bedzie platna, nigdy nie zaplacisz za ich studia, gdy bedzie bezplatna, to nawet najbiedniejszy, a pracowity, moze sie wyksztalcic. Ja jestem takim przykladem, co prawda z rodziny profesora UJ, w Krakowie, ale sytuacja materialna byla w domu fatalna, rodzice rozwiedzeni, potem Ojciec zmarl jak mialem 20 lat, Mama chora, na rencie, stan wojenny, kartki, PRL w postaci zejsciowej. A jednak dzieki zdolnosciom dostalem sie bez lapowek i protekcji na Anglistyke (dziadek, profesor, juz dawno nie zyl) i zostalem po 5 latach mgr UJ nie placac za nauke ani grosza. Jeszcze mi PRL rente po Ojcu placil.Gdyby wtedy studia byly platne to nigdy bym nic nie skonczyl - renta po Ojce starczala na jedzenie po cenach PRL, b, niskich. Renta Mamy nawet jej nie starczala na zycie - latem pracowalem w RFN,aby dolozyc do "zycia" w kraju. Zreszta do dzis, 25 lat pozniej, tez tak robie, wlasnie pisze z pracy w RFN. Na moim przykladzie mozna zobaczyc, ze zdolny czlowiek bez grosza w systemie platnych studiow nigdy ich nie skonczy. A gdzie oplaty za pokoj studenta, za jedzenie, za ksiazki, za transport,itd? Miliony mlodych ludzi zostaloby z matura w reku, bez szans na dalsza nauke. Bede do konca zycia walczyl o bezplatne studia w Polsce, mam 7 letnia corke i tez chce aby mogla studiowac za darmo w Krakowie.Tyle moich uwag. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaczo i boso Re: Polskie uczelnie byly zawsze niedoinwestowane! IP: *.dhcp.embarqhsd.net 18.08.07, 19:44 "gugciu"... Pieniadze jakimi dysponuja polskie uczelnie sa smieszne, wrecz smieszne (prosze sobie porownac budzet "dobrej" uczelni wyzszej w Polsce z budzetem przecietnej uczelni w USA, Kanadzie, czy Australii [nawet po korekcji na nieco inne koszty "sily roboczej"])! Dlatego rozumiem, ze rozne platnosci jakie czasem probuja wprowadzac uczelnie w Polsce to czesto "gest rozpaczy" (albowiem panstwo polskie nie zapewnia utrzymywania nowoczesnych i dobrze wyposazonych uczelni)... P.S. Moze wiec okazac sie, ze Twoja corka bedzie studiowac "za darmo" na uczelni, z ktorej nie pozostana juz nawet resztki minionej swietnosci! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: B.Sc. przeczytaj jego post jeszcze raz IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 19.08.07, 01:58 bo chyba nie zrozumiales. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: poinformowany Re: Studia powinny byc platne IP: *.olsztyn.mm.pl 18.08.07, 22:08 Kolego - system kredytów studenckich w naszym kraju akurat funkcjonuje bardzo dobrze - i co z tego, jak po studiach mamy bezrobotnego magistra, który musi spłacać 600zł miesięcznie? Stypendia dla najlepszych - też są, ale co z tego, jeżeli za nie można co najwyżej opłacić miejsce w pokoju kilkuosobowym na stancji? Wachlarz świadczeń socjalnych jest w Polsce na żenująco niskim poziomie - i to jest problem. Płatna edukacja - OK, jestem za... ale najpierw coś trzeba zrobić, żebyśmy nie odprowadzali do Państwa ponad 50% zarobionych przez nas pieniędzy w formie podatków (najpierw zabierają nam ok. 30% na dzień dobry od pensji, potem płacimy podatki kupując towary (VAT), tankując auto (akcyza + VAT), wyjeżdżając (OC - niby dobrowolne ubezpieczenie, a obowiązkowe), kupując bilety, oddychając - TAK TAK - ODDYCHAJĄC (klimatyczne w górach i nad morzem)... jakby to wszystko razem zebrać - znacznie ponad połowę zarobionych pieniędzy płacimy w podatkach... Zgodzę się, że edukacja w innych krajach jest płatna - tylko jedno "ale" - oni nie płacą w podatkach na utrzymanie szkół. Gdyby w Polsce zwiększyć zarobki, zwiększyć PKB i zmniejszyć podatki do poziomu - ok. 30% - można mówić o wprowadzeniu płatnej edukacji. Po co składki na ZUS, skoro Gwiazdowski z rady nadzorczej, ekspert jednej z lepszych agencji ekonomicznych (fundacji im. Smitha) sam mówi, że za max. 20 lat ZUS sam splajtuje, więc pokolenie ludzi, którzy teraz zaczynają pracę zarabia na bieżące przejadanie swoich składek przez emerytów i nic z tego nie będzie miało... po co te podatki??? Lepiej samemy odkładać co miesiąc nawet tylko 15% swojej pensji na fundusz inwestycyjny, a w chwili, kiedy będziemy chcieli przejść na emeryturę spokojnie będzie nas stać na zagraniczne podróże i średnio 2700zł na koncie co miesiąc... Polska rzeczywistość przeraża... Odpowiedz Link Zgłoś
mniklas5 Jak zarobić na ambitnych studentach? 18.08.07, 17:31 musi byc bardzo mierny poziom nauczania ze student ma czas na podjecie drugiego kierunku.Kiedys jak studiowalem w Polscetez byl kiepski poziom i nauczania i wymagan ale paru studentow z calej uczelni bralo drugi kierunek, tak byla na Akademi Ekonomicznej w Poznaniu w latach 70tych Odpowiedz Link Zgłoś
flamengista wszystko pięknie, ale coś trzeba z tym zrobić 18.08.07, 18:04 Fakt, UR zachował się śmiesznie. Nie ma prawa tego robić. Ale studiowanie na 2, 3 a nawet większej ilości kierunków robi się problemem. Zdolni studenci (a raczej: zdolni maturzyści, bo studentami są różnymi) zupełnie nie znają umiaru. Dwa kierunki to teraz niemal standard, coraz częściej są trzy i więcej. Są tego dwie negatywne konsekwencje. 1. Nic się ci wielokierunkowcy nie uczą. Zamiast solidnie studiować na jednym kierunku, cały czas kombinują jak utrzymać się na kilku na raz. Chronicznie nie ma ich na zajęciach, sesję kończą w listopadzie/grudniu, stoją w kolejkach do dziekanów próbując wytargować "specjalne traktowanie". Zamiast pięknej przygody intelektualnej, studia stają się dla nich szkołą kombinowania. 2. Zabierają innym - może trochę mniej zdolnym, ale z których może byłby większy pożytek. I to jest poważny problem. Często z tych kilku kierunków ostatecznie kończy się 1, góra dwa. A co z resztą? Zmarnowało się czas i pieniądze podatników. To nie jest sprawiedliwe i coś z tym trzeba zrobić. Najlepiej wprowadzając tzw. bon edukacyjny, uprawniający do jednych studiów pierwszego i drugiego stopnia. Gdy ktoś chce więcej, niech płaci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: wszystko pięknie, ale coś trzeba z tym zrobić IP: *.aster.pl 18.08.07, 18:25 wiesz,ja studiuje dwa kierunki dziennie na UW i nie każdy z nich traktuje powaznie.nie uczylabym sie mniej gdybym byla na jednym...na obu studiuje"solidnie",nie opuszczam zajec i nie kombinuje...przed rozpoczeciem drugigo kierunku dziekan wyraził zgode na moje drugie studia z zanaczeniem"bez ulg dla wpia"(mojego pierwszego wydzialu).zaden z moich ćwiczeniowców nie wie ze studiuje dwa kierunki i nie mam zadnych ulg...nie targuje specjalnego traktowania i moi znajomi studiujący drugi kierunek tez tego nie robia... Odpowiedz Link Zgłoś
flamengista więc jesteś wyjątkiem:-) 18.08.07, 19:03 Ja też kiedyś studiowałem i ukończyłem dwa kierunki. Ale oba traktowałem poważnie. Obecnie prowadzę zajęcie z ćwiczeniami i widzę, że największe problemy są właśnie z wielo-kierunkowcami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mika Re: więc jesteś wyjątkiem:-) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.07, 18:13 O przepraszam, ja studiuję dwa kierunki na krakowskiej AE i do tego pracuję na pół etetu. Do tej pory nie miałam ani jednego egzaminu w drugim terminie. Owszem muszę się przyznać, że na wykłady nie chodzilam, a i zadarzało mi się opuszczać ćwiczenia (oczywiście w granicach rozsądku). Tyle, że prawdopowobnie nawet gdybym nie studiowala tego drugiego kierunku to i tak bym na te wykłady nie przychodziła. Z bardzo prostej przyczyny... wykładowcy nie wykraczają na nich poza ramy podręczników, a często nawet wystarczy posiadac wyklady z popzrednich lat, bo z roku na rok nic się nie zmienia. I pominę fakt podejścia niektórych wykładowców do studentów, którzy to 15 planowych wykładach potrafią pokazać się na aż 8. Ponadto nauka na polskich uczelniach jest w dramatycznym stanie. Często przedmioty, które znajdują się w planach studiów działają na zasadzie upychaczy. I efekt jets taki, że nieraz uczymy się na trzecim przedmiocie tego samego. Gdyby stawiana były wyższe wymagania, prawdopodobnie mało kto decydowalby się na drugi kierunek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: janek Re: więc jesteś wyjątkiem:-) IP: *.rzeszow.mm.pl 28.08.07, 00:14 to oznacza nic innego tylko to, że poziom nauczania na tej AE nie jest zbyt wysoki. Gdyby był nie dałabyś rady studiować na 2 kierunkach i jeszcze pracować. A co tu mówić o jakimś rozwoju intelektualnym. Sorry, byle co. A już mówienie o egzaminach, które dzisiaj się zdaje, to lekka przesada. Programy nauczania traktowane po macoszemu, niski poziom nauczania ze względu na niskie możliwości intelektualne studentów (tragicznie niskie!!!!!!!), niewielkie tym samym wymagania egzaminatorów = to i studia nie najwyższych lotów. Śmieszne dość te wywody, panienko. Ale, niech Ci się wydaje, że tyle możesz. W byle stawiku to i pół kilogramowa rybka może się poczuć jak rekin. Rekin sadzawki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: wszystko pięknie, ale coś trzeba z tym zrobić IP: *.techtel.pl 18.08.07, 21:29 jestes wyjatkiem, ale wyjatek nie potwierdza reguly Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Re: wszystko pięknie, ale coś trzeba z tym zrobić IP: *.p.lodz.pl 18.08.07, 18:50 Masz rację. Jeśli pominiemy osoby wybitnie uzdolnione (tych jest bardzo, bardzo mało - kilka na tysiąc), to poważne studiowanie na więcej niż jednym kierunku nie jest fizycznie możliwe. Ja sam pamiętam, że kiedy studiowałem mieliśmy średnio ok. 7-8 godzin zajęć dziennie i do tego kilka godzin pracy własnej. Jak można wówczas studiować drugi kierunek? Przecież obecność na laboratoriach, ćwiczeniach audytoryjnych, seminariach jest obowiązkowa. Z moich własnych obserwacji wynika, że studenci studiujący na więcej niż jednym kierunku lawirują i wymuszają na nauczycielach akademickich specjalne traktowanie, tak jak pisze flamengista. Powstaje w ten sposób grupa egoistów, którzy uważają, że należy im się więcej tylko dlatego, że oni chcą więcej. Spotykam takich "żądnych wiedzy" jako pracodawca w czasie rozmów kwalifikacyjnych i po rozmowie nie zdarzyło się żebym taką osobę chciał zatrudnić. Kiedy pytam jak zabraliby się do konkretnej rzeczy bywa, że odpowiadają, że do takiej pracy pewnie znajdzie się ktoś o węższych horyzontach. A od czego będą ci o szerszych horyzontach? :-) Moim zdaniem, celem powinno byc nie zachęcanie do studiowania na wielu kierunkach, tylko zmiana w programach studiów. Studia (każde) powinny uczyć samodzielnego zdobywania wiedzy, ciągłego weryfikowania poprawności cudzych i własnych poglądów, skutecznego! rozwiązywania problemów i odpowiedzialności. Często słyszę w czasie rozmów z kandydatami do pracy: "Tego nie było na studiach". Kiedy pytam, czy Panu/Pani nie przyszło samodzielnie do głowy, że to będzie bardzo ważna rzecz w przyszłej profesji, zapada milczenie. To nie wina absolwentów. Po prostu tak ich wychowujemy i kształcimy. Odpowiedz Link Zgłoś
flamengista no właśnie 18.08.07, 19:05 Studia już nie uczą samodzielności. Poluzowano studentom, mają za dużo czasu i nic się nie wymaga. No i się umasowiły. Nie ma wyjścia, trzeba będzie podwyższać jakość studiów. Z czasem na pewno do tego dojdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ollo Re: wszystko pięknie, ale coś trzeba z tym zrobić IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.07, 19:11 Widać ,że jesteś wioskowym matołkiem. Ja studiowałem na 3 równocześnie i to na róznych uczelniach. Wszędzie byłem dobry.Matoły na jednym rady sobie nie dadzą.Powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Re: wszystko pięknie, ale coś trzeba z tym zrobić IP: *.p.lodz.pl 18.08.07, 19:19 Kolego, napisz czego się nauczyłeś, a nie ile kierunków "zaliczyłeś". Kogo obchodzą Twoje dyplomy? Stwierdzenie, że ktoś jest "wioskowym matołkiem" świadczy o Twoim (miejskim?) prostactwie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: wszystko pięknie, ale coś trzeba z tym zrobić IP: *.techtel.pl 18.08.07, 21:31 jakie kierunki? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: wszystko pięknie, ale coś trzeba z tym zrobić IP: *.techtel.pl 18.08.07, 21:27 "Dwa kierunki to teraz niemal standard, coraz częściej są trzy i więcej." Bredzisz. Ile % studentow studiuje kilka kierunkow rownoczesnie 2%, 4%? Odpowiedz Link Zgłoś
flamengista conajmniej 10% 18.08.07, 22:58 A jeśli studentów jest kilkaset tysięcy, to wielokierunkowców kilkadziesiąt. Wbrew pozorom skala problemu jest duża. W dodatku bardzo często biedniejsi studenci idą na zaoczne, żeby równocześnie móc pracować. A studenci z bogatszych rodzin studiują na dziennych, płaconych z naszych podatków. Odpowiedz Link Zgłoś
spider-to-ja Re: wszystko pięknie, ale coś trzeba z tym zrobić 19.08.07, 15:55 Kilka kierunków studiuje lekko licząc od 24 do ponad 40% studentów Odpowiedz Link Zgłoś
szymon2377 Dobre wykształcenie to jedyna rzecz 18.08.07, 18:49 jaką nasze państwo zapewnia na stosunkowo wysokim poziomie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Comparative View Re: Dobre wykształcenie to jedyna rzecz IP: *.rrz.uni-hamburg.de 18.08.07, 22:44 To tak, jakbyś powiedział, że przynajmniej polska ekstraklasa piłkarska należy do wiodących w Europie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Znamy się Pijany kierowca i złośliwiec zwalczający NZS IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.07, 18:50 Pijany kierowca i złośliwiec zwalczający NZS w latach 80 (wraz ze dr. Doboszem),to ten sam człowiek -rektor Bonusiak ,członek(sic!)KW PZPR w Rzeszowie.Dalej mąci !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
quetzalcoatl85 Jak zarobić na ambitnych studentach? 18.08.07, 18:56 Studiuję dwa kierunki, geografię i filologię hiszpańską Udaje mi się pogodzić godziny ćwiczeń, na część wykładów nie chodzę (nie jest tajemnicą, że wiele z nich pozostawia wiele do życzenia), znajduję czas na np. nowogrecki czy francuski (również na mojej uczelni UAM w Poznaniu). Za niecały miesiąc zaczynam naukę w ramach Erazmusa w Rennes... Nie uważam, że osoby studiujące na dwóch kierunkach uczą się tylko tak, żeby przetrwać. Na obu kierunkach jestem jedną z najlepszych osób, ze stypendium naukowym, a moi koledzy studiujący 1 kierunek mają wciąż poprawki (ja przez 3 lata studiowania Geo i rok Fhiszp nie miałem żadnej poprawki) Wielu studentów jednego kieruneku (jest ich coraz mniej) wcale nie korzystają z możliwości jakie daje im uczelnia (frekwencja na wykładach, na francuskim było nas w ostatnim semestrze 3 osoby) i nie wywiązują się ze swoich studenckich obowiązków Proszę, więc bez komentarzy w stylu, że jeśli studiuje się 2 kierunki to żadnego dobrze Jest to po prostu kłamstwo, stwierdzenie niesprawiedliwe i obrażające wielu ciężko pracujących ludzi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: -kaka Re: Jak zarobić na ambitnych studentach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.07, 22:41 no tak geografia to bardzo absobujący kierunek śmiać sie chce Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karola Re: Jak zarobić na ambitnych studentach? IP: 82.160.118.* 03.10.07, 08:44 Jestem w podobnej sytuacji i zupełnie się z tobą zgadzam. Przykro czytać jak inni forumowicze zieją jadem i obrażają nas. A wielki Uniwersytet Rzeszowski rzeczywiście po chamsku żeruje na ambitnych... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klaraM Jak zarobić na ambitnych studentach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.07, 18:58 to w Rzeszowie jest Uniwersytet? To chyba jakaś szkoła pomaturalna przchrzczona na Uniwersytet, żeby miastu dodać prestiżu. Odpowiedz Link Zgłoś
leszlong Re: Jak zarobić na ambitnych studentach? 18.08.07, 20:04 @klaraM: już sobie ulżyłaś? Miło było? A teraz zrozum, że miasto nie potrzebuje takiego specjalnego prestiżu. To raczej środowisko naukowe w Rzeszowie samo załatwiło powstanie uniwersytetu. Jak każdy nowy uniwerek, poziom jest tam marniutki. A teraz trochę historii. Przez 400 UJ był słabym uniwersytetem w Europie (profil kształcenia był wczesnośredniowieczny, również w Renesansie czy baroku, nie było nauczane prawo, tylko teologia). Powoli wyrobił sobie markę dopiero w pod koniec XIX w. i w XX wieku. Nie od razu Kraków zbudowano. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Re: Jak zarobić na ambitnych studentach? IP: *.p.lodz.pl 18.08.07, 20:34 leszlong, pięknie to wyjaśniłeś. Obawiam się, ze klaraM i tak nie zrozumie jakim błędem było to, co napisała i jak źle to o niej świadczy. Poza tym, Ona pewnie nie przywiązuje do swojej "wypowiedzi" takiej wagi jak Ty do odpowiedzi. Pewnie o tym wiesz, więc tym bardziej Ci chwała. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oj nie tak Re: Jak zarobić na ambitnych studentach? IP: 213.39.249.* 19.08.07, 14:01 bzdura- akurat w czasach, o których mówisz wiodący w Polsce był w Lwów. A jesli juz idzie o UJ, to były to raczej czasy jego schyłku, niż wyrabiania sobie renomy. A dziś to już jest smieszna wręcz szkoła. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Z Perspektywy do tych z UJ itp. IP: *.rrz.uni-hamburg.de 18.08.07, 19:01 Moi Drodzy, kilka uwag: najbardziej mnie śmieszy oburzenie tych z UJ itp, że co to za prawnicy, którzy kończą URz. Otóż na przykład na samym UJ znacząca ilość, żeby nie powiedzieć, że większość kadry naukowej to miernota. W skali europejskiej, to tak, jakby piłkarz Pcimia naśmiewał się z piłkarzy z Kłaju, że nie grają w Champions League. Patrząc z perspektywy dobrego zachodniego Uniwersytetu między UJ a Urz nie ma prawie żadnej różnicy, może poza tym, że na UJ są średnio nieco lepsi studenci (statystycznie) - ale to nie ma się nijak do oceny jakości oferty edukacyjnej, czyli Uniwersytetu sensu stricto oraz to, że są szkoły praw obcych - ale to zasługa głównie jednego nazwiska -Fryderyka Zolla oraz kooperujących uczelni obcych. Po drugie musicie wiedzieć, że kompleks wyższości tych pochodzących z większych ośrodków świadczy o braku jakiegokolwiek wyrobienia porównawczego: w wielu krajach najlepsze ośrodki akademickie leżą z dala od wielkich aglomeracji, często w 70-tysięcznych miasteczkach. Po trzecie, pod względem kultury pracowników administracyjnych URz bije na głowę UJ. Po czwarte przynajmniej jakiś czas temu URz miał znacznie lepszy wykład z prawa handlowego, niż UJ czy szereg innych uczeleni w Polsce. pozdrawiam wszystkich! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: uaua Re: do tych z UJ itp. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.07, 19:06 Miernota jest wszędzie.Wykładowcy to przeważnie starzy pierdziele z PRLu.Ale studentów to z pewnością Rzeszów nie ma wybitnych. Wybaczcie wyjątki,bo takie się zdarzają. Tu studiuje wiocha i ciemnota. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Re: do tych z UJ itp. IP: *.p.lodz.pl 18.08.07, 19:45 A mógłbyś zdefiniować wiochę i ciemnotę i określić jej ilościowy udział wśród rzeszowskich studentów? A może nie wiesz o czym piszesz i tak tylko palnąłeś na intuicję? Jaką ma wartość Twoja wypowiedź dla nas czytelników tego wątku? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: -kaka Re: do tych z UJ itp. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.07, 22:44 proste -najlepsi ida poza rzeszów w rzeszowie zostaja sami słabi i napływowi z okolicznych wiosek-taka jest prawda Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jest inaczej Re: do tych z UJ itp. IP: *.rrz.uni-hamburg.de 19.08.07, 00:03 na "moim" roku była córka sędziego SN. sam też znam kilku doskonałych absolwentów. więc pohamuj się, kiedy nie wiesz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olo Re: do tych z UJ itp. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.07, 00:02 ciekawe poglądy, wedle niektórych ludzie ze wsi nie mogą studiować ? średniowiecze chyba mamy już za sobą Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Re: do tych z UJ itp. IP: *.p.lodz.pl 18.08.07, 19:10 Sam jestem z "większego ośrodka" ale uważam, że prychanie na mniejsze miasta i uczelnie jest przykładem (głównie) warszawskiej (pozdrawiam wzystkich kulturalnych warszawiaków) arogancji i braku rozeznania w rzeczywistej sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga To jest jedyna sensowna wypowiedź w tej dyskusji. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.07, 21:04 Reszta to takie-tam marudzenie. Moja siostra studiowała w Stanach na średnio prestiżowej uczelni i w Polsce na jednej z najlepszych. Jej opinia? W Polsce kupa materiału do wkucia, 90% studentów trudnych kierunkó ćpa przed egzaminami, w głwoie zostaje 5% tak "zdobytej" wiedzy. W Stanach student to ktoś, kto musi udowodnić umiejętnośc myślenia, samodzielnej cieżkiej i sensownej pracy i dzięki temu po studiach cos pamięta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja ale IP: *.techtel.pl 18.08.07, 21:36 pomijajac kwestie nauczycieli, wlasnie poziom studentow jest najwazniejszy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szczegół Re: ale IP: *.rrz.uni-hamburg.de 19.08.07, 00:00 ale poziom studentów nie może być brany pod uwagę przy ocenianiu tego, czy uniwersytet jest dobry, ergo, czy dostarcza dobrą ofertę edukacyjną. Uniwersytet jest tutaj dostawcą usługi a studenci konsumentami. Jasne, że lepiej studiować z lepszymi, ale to nie ma znaczenia dla oceny jakości uniwersytetu jako instytucji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lysy Re: ale IP: *.dip0.t-ipconnect.de 22.08.07, 15:26 > ale poziom studentów nie może być brany pod uwagę przy ocenianiu >tego, czy uniwersytet jest dobry, ergo, czy dostarcza dobrą ofertę >edukacyjną. Coz, dobrzy studenci wlasnie w ten sposob "glosuja nogami" ;) > Uniwersytet jest tutaj dostawcą usługi a studenci konsumentami. na poziom tej uslugi ma wplyw wlasnie poziom studentow. Nie mozna tego oddzielac. W pewnym sensie studenci sa tez "dostawcami" tej uslugi. > Jasne, że lepiej studiować z lepszymi, ale to nie ma znaczenia dla oceny jakośc i uniwersytetu jako instytucji. Jak nie ma, jak ma! ;) Gdybym byl kandydatem na studia mialoby to dla mnie kolosalne znaczenie. Poza tym to ma znaczenie dla jakosci przyszlej kadry tego uniwersytetu, czyli dla jakosci "oferty edykacyjnej". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lysy Re: do tych z UJ itp. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 22.08.07, 14:55 "Patrząc z perspektywy dobrego zachodniego Uniwersytetu między UJ a Urz nie ma prawie żadnej różnicy " Nt prawa sie nie wypowiadam, ale jesli chodzi o niektore nauki scisle (np. matematyka, informatyka), to miedzy URz a czolowymi polskimi uniwersytami (UW, UWr, UJ itp) jest przepasc. Przy czym te ostatnie prezentuja swiatowy poziom. Moze slyszales, ze we Wroclawiu ma szanse powstac europejski odpowiednik MIT? Moze slyszales o wynikach polskich druzyn w konkursach informatycznych? To sie nie bierze z niczego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Viking Jak zarobić na ambitnych studentach? IP: *.elisa-laajakaista.fi 18.08.07, 19:17 nauka kosztuje. powinien w Polsce zacząć szybko działać system sponsoringu przez firmy z jednoczesnym zatrudnianiem stypendystów. to dobry sprawdzony system. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaczo i boso Re: Zobaczcie jak robia to w innych krajach... IP: *.dhcp.embarqhsd.net 18.08.07, 19:53 Jedno z wyjsc jest bardzo proste - dla tych, ktorzy maja nieco szersze zainteresowania wprowadzic (jak we wszystkich krajach anglosaskich) mozliwosc studiowania w rozszerzonym nieco zakresie i uzyskiwania JEDNEGO dyplomu z tzw. "major" i "minor" (czyli ktos moze miec na dyplomie jednoczesnie "major" z biologii i "minor" z socjologii, itp.). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: B.Sc. no wlasnie IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 19.08.07, 02:07 i w tym problem. to sie musi kiedys w Polsce zmienic. bo inaczej klapa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gatek . IP: 89.100.188.* 18.08.07, 20:00 a jaskonczylem PWSZ w 60tys miescie i wiem, ze mam poziom wyzszy niz chlopaki po polibudzie o uniw nie wspomne. sam pracowalem nad materialem, z wykladowcami spedzalem czas po za uczelnia by wiecej wiedziec, by wiedziec gdzie szukac informacji....studia to praca samodzielna - to nie podstawowka Odpowiedz Link Zgłoś
tezetwu Jak zarobić na ambitnych studentach? 18.08.07, 20:09 Art. 99 ust. 1 enumeratywnie określa, za co uczelnia może pobierać opłaty. Jednoznacznie powiedziane jest, że za usługi związane z "kształceniem studentów na studiach niestacjonarnych oraz uczestników niestacjonarnych studiów doktoranckich". O pobieraniu opłat za kstałcenie na studiach stancjonarnych mowy nie ma. Nie wiem o jaki przepis pozwalający na pobieranie opłat za "dodatkowe usługi edukacyjne" uczelni chodzi, prawdopodobnie o podpunkt 4) rzeczonego ustępu gdzie jest mowa o pobieraniu opłat za zajęcia nieobjęte planem studiów. Przepis ten jednak dotyczy sytuacji w której ktoś bierze więcej zajęć niż potrzebuje do ukończenia studiów. W omawianym zaś przypadku mamy do czynienia z oddzielnymi studiami (co potwierdza chociażby otrzymywanie oddzielnego dyplomu), tak więc uczelnia w świetle prawa działa całkowicie nielegalnie. Krótko podsumowując: w świetle obowiązującego prawa ta sytuacja to kompromitacja Uniwersytetu Rzeszowskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Re: Jak zarobić na ambitnych studentach? IP: *.p.lodz.pl 18.08.07, 20:21 Czy kompromitacja uniwersytetu to jakaś nowa kategoria prawna? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
tezetwu Re: Jak zarobić na ambitnych studentach? 18.08.07, 20:59 He he, fakt, niezręcznie przemieszałem kwestię prawną z oceną hmm... etyczną? Chciałem po prostu podkreślić, że osąd ugrutnowany jest na przesłankach prawnych, w oderwaniu od wszelkich dywagacji "azaliż studia płatnymi być powinny czy nie", które stanowią materiał w mojej ocenie na oddzielną dyskusję i mieszanie ich do ceny tej konkretnej sytuacji sensu nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Re: Jak zarobić na ambitnych studentach? IP: *.toya.net.pl 18.08.07, 22:19 :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :) Re: Jak zarobić na ambitnych studentach? IP: *.rrz.uni-hamburg.de 19.08.07, 00:01 widać, że kończyłeś studia (tylko) w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
tezetwu Re: Jak zarobić na ambitnych studentach? 19.08.07, 23:36 O, a co konkretnie widać i w czym? Odpowiedz Link Zgłoś
marcink_23 Re: Jak zarobić na ambitnych studentach? 18.08.07, 20:30 "Nie wiem, czy uda mi się dostać na aplikację, a politologia będzie świetnym uzupełnieniem mojej wiedzy. Kiedyś dzięki temu na pewno łatwiej będzie mi znaleźć pracę." Rozumiem studiować 2 kierunki humanistyczne ze względu na pasje, zainteresowania, ale robic to z pobudek czysto zawodowych to po prostu masochizm. Widac czarno na bialbym na jakie zawody jest zapotrzebowanie, wystarczy poszukac ofert pracy w pierwszej lepszej gazecie. Często osobie z 3 fakultetami na uniwersytecie jest ciezej znalezc prace niz np. fryzjerce, a zarobki tez sa czasem mniejsze. Odpowiedz Link Zgłoś
emeryt21 Jak zarobić na ambitnych studentach? 18.08.07, 21:13 Nie chce wypowiadac sie na temat czesnego,bo za moich studenckich czasow czesne to bylo wspomnienie z literatury XIX wieku. Chce natomiast zdziwic sie na temat ilosci zajec na studiach.Autor pisze,ze na III-cim roku jest tak malo zajec,ze studenci moga sobie pozwolic na studiowanie jednoczesnie na drugim fakultecie. Boje sie,ze takie studia to nieszczescie dla przyszlych ludzi z wyzszym wyksztalceniem.Pierwsze trzy lata studiow to doslownie "orka" poza ktora nie mozna nawet ani troche pozwolic sobie na luz.Dopiero na IV roku jest troche latwiej a na V-tym jest luz na pisanie pracy i sporzadzanie projektu dyplomowego. Jesli na obecnych studiach na III-cim roku studenci nie maja co robic to oznacza,ze to jest jakas szkola pomaturalna a nie studia. Juz teraz obserwuje nadprodukcje niedouczonych "specjalistow",ktorzy zamiast zaczynac prace musza dopiero praktykowac i douczac sie.To jest kleska dla przyszlych pokolen. Owszem,ja ukonczylem dwa fakultety a nawet trzy,ale po kolei.Po kilku latach postanowilem rozszerzyc swoja wiedze i studiwalem wieczorowo na pokrewnym kierunku.Pozniej po wielu latach musialem znow powtorzyc ta "operacje" w celu zdobycia dodatkowych uprawnien.Moje kolejne studia trwaly odpowiednio 5,3 i 2 lata.Zdawalem egzaminy i zaliczenia poza kolejnoscia,bo w wielu przypadkach to byly dla mnie powtorki. Jeszcze raz podkreslam,ze nie wyobrazam sobie aby przecietnie zdolny mlody czlowiek byl w stznie studiowac jednoczesnie na dwoch kierunkach.Chyba,ze to takie "kierunki" na ktorych nie ma co robic. Jako ciekawostke dodam,ze mlodzi absolwenci maja "swiadectwa" znajomosci jezykow,lecz w nich nie potrafia mowic.Ich wiedza ogranicza sie do biernej znajomosci.Kompletnie brak "treningu" jezykowego,za to maja duzo czasu wolnego!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Re: Jak zarobić na ambitnych studentach? IP: *.toya.net.pl 18.08.07, 23:07 W podobnym duchu pisałem wyżej. Dużo rozmawiam ze studentami/absolwentami, bo jako pracodawcy zależy mi na zrozumieniu czego się uczą, czego nie umieją, itp. Mam możliwość porównania - rozmawiam z nimi o tym samym kierunku studiów, który sam ukończyłem wiele lat temu, na tej samej uczelni. Często udaje się nam zidentyfikować przedmioty dawne i obecne - podobne co do zakresu i wymiaru godzin. Kiedy słyszę, że do egzaminu, do którego myśmy się przygotowywali wiele dni, oni przygotowują się kilka godzin i zdają, to nie dziwi mnie już, że nie rozumieją z tego zakresu prawie nic. Potrafią natomiast bez zrozumienia odtarzać pewne fragmenty wiedzy i to widocznie wystarczy żeby zdać. Niestety ten problem dotyczy także studentów, którzy mają bardzo wysokie oceny końcowe ze studiów. Wydaje się, że ci się po prostu lepiej przystosowali do obowiązujących kryteriów oceny. Zadziwił mnie ostatnio absolwent "trójkowy", który bardzo dobrze radził sobie z naszymi firmowymi testami (rozwiązywanie problemów). Zapytałem dlaczego miał takie marne oceny na studiach. Wyjaśnił to tym, że koledzy uczyli się dla ocen a on żeby umieć. Jeśli tak, to ciekawe jakie są te kryteria oceny obowiązujące na uczelni. Czy nie są przypadkiem wynikiem wygodnictwa wykładowców? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Blanka Re: Jak zarobić na ambitnych studentach? IP: *.189.216.20.skyware.pl 18.08.07, 23:54 Uważam że studia powinny być bezpłatne. Jestem tegoroczną maturzystką i właśnie dostałam sie na URz na wymarzony kierunek. To że WY studiujecie w Wawie czy Krakowie na tych "renomowanych" uczelniach,nie daje wam prawa do obrażania Uniwersytetu Rzeszowskiego ani jego studentów. Ktoś napisał "najlepsi idą poza rzeszów a w rzeszowie zostaja sami słabi i napływowi z okolicznych wiosek" to prawda że wyjechali bo mieli takie mozliwości FINANSOWE ! Ja pochodze z rodziny wielodzietnej,mama jest bez pracy a tata zajmuje sie gospodarstwem rolno - ogrodniczym, i gdybym miała kase to już dawno bym złozyła podanie na studia w Wawie lub Krakowie. Dzięki temu,że za studia dzienne sie nie płaci,mam możliwość dalszego kształcenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: roztrzęsiony Re: Jak zarobić na ambitnych studentach? IP: *.adsl.inetia.pl 19.08.07, 00:17 To nienormalne.traktowac inteligentnych ludzi jak jakichś płatnych zaoczniaków Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Re: Jak zarobić na ambitnych studentach? IP: *.toya.net.pl 19.08.07, 01:38 Ale też nienormalne traktować zaoczniaków jak nieinteligentnych ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rozbawiony Re: Jak zarobić na ambitnych studentach? IP: *.adsl.inetia.pl 19.08.07, 00:19 ludie ,nie gorączkujcie.To Rzeszów :).nawet nie wiedziałem ze jest tam szkoła wyższa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Re: Jak zarobić na ambitnych studentach? IP: *.toya.net.pl 19.08.07, 01:41 Doradzam Ci wycieczkę do Rzeszowa, to oczka przetrzesz ze zdziwienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gb Jak zarobić na ambitnych studentach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.07, 02:07 a ja tak robiłem, tzn. studiowałem równolegle na 2 kierunkach, ale zasada była prosta: 1 - bezpłatny w Krakowie, 2 - płatny w Rzeszowie (oczywiście zaoczny). Jako ex. strudent powiem zadnych platnosci, jako podatnik powiem - jezeli chcesz wziac 2 kierunek to plac - to przeciez zwieksza twoje mozliwosci w przyszlosci - daje ci wieksze szanse. Za to mysle warto zaplacic. Lepszy start to poniekad lepsze zarobki (podobno!!!) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ric vancouver Wyksztalcimy za darmo wiecej facuowcow IP: *.bchsia.telus.net 19.08.07, 02:58 Wyzsze wyksztalcenie moim zdaniem jest luxusem,i jezeli chcesz zapozycz sie a te pozyczki powinny byc latwodostepne ale powinno je sie zwrocic w kraju wyksztalcenia a tak mamy - wszyscy darmowo wyksztalceni dentysci pracuja w irlandi,anestozjodzy strajkuja- zdecydujmy si na cos. Odpowiedz Link Zgłoś
frant3 A gdzie doświadczenie? 19.08.07, 08:39 Myślałem, że studeni muszą pracować, żeby zdobyć doświadczenie niezbędne, aby dostać pracę. A teraz czytam, że mogą studiować dwa fakultety? To już pracodawcy nie wymagają doświadczenia? -- Frant - humor, satyra, krytyka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nick Re: Jak zarobić na ambitnych studentach? IP: *.icpnet.pl 19.08.07, 13:12 drogie studentki, nie prościej przemyśleć co chcecie studiować, a nie sie później żalić - mam 2 fakultetu a nie mogę znaleźć pracy albo siedzę na kasie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janusz Jak zarobić na ambitnych studentach? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.07, 15:01 aaa Odpowiedz Link Zgłoś