Rzeszów jest zajebisty

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.07, 23:14
Nic dodac, nic ujać :)))
    • Gość: stan Re: Rzeszów jest zajebisty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.07, 06:32
      Pewien przybysz z New Yorku (mój gość) mówi, że to ładniejsze miasto
      niż New York. Coś w tym musi być.
      • Gość: kreska Re: Rzeszów jest zajebisty IP: *.rzeszow.mm.pl 31.08.07, 17:35
        Tez znam osoby, które kiedyś niemalże pluły na Rzeszów, a teraz, gdy tu
        przyjeżdżają są zachwycone zmianami, jakie u nas zaszły, rozbudową miasta i
        wciąż wzrastającą jego urodą. Pewnie, że jest jeszcze dużo do zrobienia, ale
        wszystkiego nie da się od razu. Ale aż miło słuchać tych pochwał ;-)))
        • Gość: sakrakluk Re: Rzeszów jest zajebisty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.07, 18:18
          Rzeszów jest OK, żeby jeszcze można było popracować godnie...to by wyjeżdżać nie
          trzeba było :>
    • pjd1 co w Rzeszowie jest pięknego? 31.08.07, 21:58
      poważnie pytam, bo się sprowadzam, ciekaw jestem
      • Gość: niki Re: co w Rzeszowie jest pięknego? IP: *.range81-155.btcentralplus.com 01.09.07, 00:06
        nic
      • Gość: kreska Re: co w Rzeszowie jest pięknego? IP: *.rzeszow.mm.pl 01.09.07, 00:27
        poważnie mówię, bo mieszkam ;-)))))
    • Gość: mlamka Re: Rzeszów jest zajebisty IP: *.dhcp.oxfr.ma.charter.com 01.09.07, 00:37
      Dziura jak dziura
      • Gość: pawelRz Re: Rzeszów jest zajebisty IP: *.166.unknown.vectranet.pl 01.09.07, 06:33
        no jest...... gościłem niedawno francuzów i jakoś nie mogłem wymyśleć co z tej
        zajebistości można im pokazać. Mimo to, dla mnie OK.
        • Gość: kreska Re: Rzeszów jest zajebisty IP: *.rzeszow.mm.pl 01.09.07, 12:04
          „Wycieczka po Rzeszowie”
          Kolejny, zwykły dzień mojego 13–letniego życia. Kolejny, niczym nie różniący się
          od innych, poranek. Jak zwykle ubrałam się, zjadłam śniadanie i wyszłam do
          szkoły. Po drodze mijałam te same szare domy, szłam przez ten sam park,
          widziałam te same gołe drzewa i przyprószone śnieżnym puchem trawniki. Mijali
          mnie ci sami, wiecznie spieszący się i ubrani w szare płaszcze, ludzie. Wokół
          nic ciekawego. Wszystko takie normalne, niczym się nie wyróżniające. Takie szare
          i smutne. Idąc, myślałam, jak przyjemnie byłoby mieszkać w Warszawie, albo w
          Krakowie. Tam wszystko tętni życiem, ulice mienią się wszystkimi kolorami tęczy,
          a ludzie uśmiechają się przyjaźnie i nie noszą brzydkich, szarych płaszczy. Tam
          wszystko jest inne niż tu, w Rzeszowie. Inne, lepsze, ciekawsze...
          Mocno pchnęłam brązowe drzwi i weszłam do szkoły. Lubię to miejsce. Jest takie
          przytulne, głośne i wesołe, wokół słychać serdeczny śmiech. Natychmiast
          podbiegła do mnie moja najlepsza przyjaciółka – Klaudia. Była bardzo czymś
          przejęta. Mówiła szybko, nieskładnie, ale zrozumiałam, że chodzi jej o jakiś
          konkurs. Kto chce wziąć w nim udział, musi napisać opowiadanie o naszym mieście.
          Uwielbiam wszelkiego rodzaju konkursy, ale ten niezbyt mnie zaciekawił. Bo co
          można napisać o Rzeszowie? O nudnym, szarym Rzeszowie? Co innego, jakbym miała
          pisać o ślicznym, kolorowym Krakowie. Ale o Rzeszowie??? Naprawdę, po raz
          pierwszy w życiu, nic nie przychodziło mi do głowy. Jednak Klaudia nie dawała
          mi spokoju. Przez cały dzień przekonywała mnie , namawiała, argumentowała w
          różny sposób udział w konkursie , mimo to nie zmieniła mojej decyzji. Do domu
          wracałam cicha i zamyślona. Myśl o konkursie nie dawała mi spokoju. W domu
          włączyłam Internet i weszłam na stronę poświęconą mojemu miastu. Okazała się
          naprawdę interesująca. Dowiedziałam się tylu nowych rzeczy. Jejku! Nie
          wiedziałam, że Rzeszów posiada taką ciekawą historię, a o połowie znajdujących
          się tu zabytków nie miałam pojęcia. Pomyślałam, że może ten konkurs nie jest
          wcale taki zły i beznadziejny, jak mówiłam. Może jednak da się napisać coś o tym
          nudnym, brzydkim i szarym mieście. Postanowiłam więc, że się zgłoszę i napiszę
          długie, interesujące opowiadanie. Miałam jednak jeden wielki problem: kompletnie
          nie wiedziałam jak się do tego zabrać.
          Następnego dnia oznajmiłam Klaudii, że zgłoszę się razem z nią do tego
          konkursu. Zrobiła wesołą minkę i rzuciła mi się na szyję. Postanowiłyśmy się
          przygotować do pisania naszej pracy konkursowej, a że zostało nam bardzo
          niewiele czasu, opracowałyśmy szczegółowy plan i w piątek, zaraz po lekcjach,
          wybrałyśmy się na wycieczkę po Rzeszowie. Chciałyśmy lepiej poznać nasze miasto.
          Miasto, w którym mieszkamy już 13 lat, a tak naprawdę, bardzo mało o nim wiemy!
          Stwierdziłyśmy, że najpierw pójdziemy na ul. 3 – Maja. Obejrzałyśmy wszystkie
          znajdujące się tam zabytki – budynek I Liceum Ogólnokształcącego, znajdujący się
          przy nim Kościółek pw. Św. Krzyża i Muzeum Okręgowe. Kościół bardzo mi się
          spodobał, choć wcześniej nigdy nie zwróciłam na niego uwagi i nigdy przedtem w
          nim nie byłam! Nie mogłam przegapić takiej okazji, więc pociągnęłam Klaudię w
          stronę drzwi wejściowych. Weszłyśmy do środka. Kościół był nieduży i sprawiał
          wrażenie bardzo przytulnego. W środku spotkałyśmy młodego księdza, który,
          dowiedziawszy się o naszej pracy konkursowej, opowiedział nam krótko historię
          kościoła. Najbardziej zaciekawiła mnie opowieść o skarbie ukrytym w schowku, w
          podziemiach jednej z wież. Podobno, podczas jednej z wojen, pijarzy ukryli w nim
          zakonne skarby, które spoczywają tam do dziś. Następny etap naszej wycieczki to
          Rynek. Idąc ul. 3-Maja, podziwiałyśmy wieżę-dzwonnicę Kościoła Farnego, a wzdłuż
          ul. Kościuszki pełne uroku, małe kamieniczki. Weszłyśmy na Rynek. Było nam
          trochę zimno, wiec skierowałyśmy się do małej kawiarenki. Usiadłyśmy przy
          stoliku przy samym oknie. Klaudia zachwycała się starymi kamieniczkami.
          Rzeczywiście, były naprawdę ładne, ale moją uwagę przykuł Ratusz, będący
          siedzibą władz miejskich. Nigdy o tym nie myślałam, ale jest naprawdę piękny.
          Tak dumnie wznosi się nad całym Rynkiem. Nigdy, będąc na Rynku, nie zwracałam na
          niego uwagi, a podczas tych kilku minut nie mogłam oderwać od niego wzroku.
          Klaudia była mniej zainteresowana i chyba zaczęło ją powoli nudzić to bezczynne
          siedzenie. Pewnie nie mogła się doczekać zwiedzania podziemnej trasy
          turystycznej Rzeszowa, które zaplanowałyśmy. Ja też bardzo chciałam ją zobaczyć,
          bo moje koleżanki, które już tam były, gorąco mi to polecały. Słyszałam, że w
          podziemiach znajdują się piwnice, a każda ma inną nazwę, np. Piwnica Miodowa,
          Piwnica Garncarza, Piwnica Rycerska. Bilet wstępu kosztował nas całe 4 złote,
          ale uważam, że warto było. Podziemia zwiedza się w zorganizowanych grupach (10 –
          15 osób), wyłącznie w towarzystwie przewodnika. Nasza grupa liczyła równe 10
          osób i składała się głównie z dorosłych, a oprowadzała nas sympatyczna pani
          przewodnik. Przedstawiła się jako pani Ala. Muszę przyznać, że zazwyczaj nie
          słucham tego, co mówi przewodnik, ale pani Alicja mówiła naprawdę ciekawie.
          Zapytałam, dlaczego piwnice maja takie dziwne nazwy, jak Miodowa lub Zajezdna.
          Wytłumaczyła nam, że nazwy nadane komorom, wiążą się z funkcją piwnic oraz z
          historią kamienic i miasta. Wycieczka była dość męcząca, bo cała trasa ma 213
          metrów długości i biegnie przez 34 piwnice, położone na różnych poziomach.
          Najniższa, położona na 9,58 m. głębokości znajduje się pod Rynkiem. Myślę, że
          nasza wycieczka po podziemiach była bardzo przyjemna i udana. Szkoda było
          opuszczać to przeciekawe miejsce, ale musiałyśmy iść dalej. Miałyśmy jeszcze
          tyle doobejrzenia! Dalej ruszyłyśmy wzdłuż ul. Mickiewicza, ponieważ chciałyśmy
          odwiedzić rzeszowski Stary Cmentarz. Przy wejściu do niego stoi malusieńki
          kościółek pw. Świętej Trójcy, który bardzo spodobał się Klaudii. Na ścianie
          frontowej zauważyłyśmy dwie tablice. Były to epitafia znanego filantropa
          Jacentego Gałęzowskiego, zmarłego w 1858 roku i burmistrza rzeszowskiego
          Ambrożego Towarnickiego, zmarłego w 1884 roku. Po wejściu na teren cmentarza
          spacerowałyśmy między nagrobkami. Nie wiedziałam, że niektóre są aż tak stare:
          pochodzą nawet z końca XVIII wieku! Wtedy to został założony ten cmentarz. W
          Internecie czytałam, że podczas okupacji Niemcy dokonali znacznej dewastacji
          cmentarza; żelazne elementy wywieziono na złom, a kamienne nagrobki przeznaczono
          pod budowę dróg! Po obejrzeniu cmentarza chciałyśmy jeszcze pójść przyjrzeć się
          dokładnie Zamkowi Lubomirskich, który jest obecnie siedzibą sądu i prokuratury.
          Pojechałyśmy tam autobusem, bo od długiego chodzenia zaczęły już nas boleć nogi.
          Na miejscu zrobiłyśmy sobie mały spacer alejkami wokół zamku. Było naprawdę
          przyjemnie iść i podziwiać tę niezwykłą budowlę. Ciekawa byłam kiedy i przez
          kogo został wybudowany. Na szczęście Klaudia miała ode mnie trochę więcej
          wiadomości. Powiedziała, że zamek został wybudowany w końcu XVI wieku, a jego
          budowę zaczął Mikołaj Spytko Ligęza. Następnie wzniesiony przez niego zamek
          przejął J.S. Lubomirski. Po naszym spacerku postanowiłyśmy zobaczyć jeszcze
          Pałac Letni Lubomirskich. Obecnie mieści się w nim Wydział Wychowania Muzycznego
          Uniwersytetu Rzeszowskiego. Pałacyk został wzniesiony w latach osiemdziesiątych
          XVII wieku przez Tylmana z Gameren. Klaudia zachwyciła się nim i stwierdziła, że
          jest to najpiękniejszy zabytek naszego małego miasta. Niestety, zaczęło się
          ściemniać i musiałyśmy wracać do domu. Nasza wycieczka dobiegła końca.
          Po powrocie, wiedziałam już, co napiszę w mojej pracy konkursowej. Napiszę, że
          Rzeszów nie jest nudnym, szarym miastem. Rzeszów jest piękny, wesoły, a ludzie
          tu mieszkający są zawsze uśmiechnięci i tylko czasami zakładają te nudne, szare
          płaszcze. I wcale nie chcę mieszkać w Krakowie, ani w Warszawie, bo moje miasto
          jest o wiele piękniejsze i weselsze. Ta jedna, krótk
          • Gość: kreska Re: Rzeszów jest zajebisty IP: *.rzeszow.mm.pl 01.09.07, 12:06
            cd. ( urwało mi się , chyba przekroczyłam dopuszczalną pojemność jednego posta,)

            Ta jedna, krótka wycieczka nauczyła mnie szacunku do mojej „Małej Ojczyzny” i
            pokazała, jakie ciekawe i piękne jest miasto, w którym mieszkam. Dziwi mnie
            tylko to, że tyle czasu potrzebowałam, aby się o tym przekonać. Przecież
            miejsca, które odwiedziłam, mijałam w swoim życiu tysiące razy, a dopiero teraz
            poznałam ich niezwykłą magię i niepowtarzalny urok."

            To jest wypracowanie szkolne córki mojej przyjaciółki. Może odnajdziecie w niej
            inspirację do polubienia Rzeszowa i przekonacie się, że jednak mamy się czym
            pochwalić. Warto przejść sie po Rzeszowie "patrząc" ;). Pozdrawiam serdecznie.

            ( PS. A Francuzi to nazwa narodowości, stąd konieczność stosowania wielkiej
            litery ;))
            • pjd1 kresko.. 02.09.07, 10:17
              dzięki

              na pewno wybiorę się na rynek i rozejrzeć wookół...

              pzdr
              PJD
            • tkr1953 Re: Rzeszów jest zajebisty 02.09.07, 14:32
              Wreszcie mądry i rozsądny głos na tym forum. Ci wszyscy marudzący z
              reguly nic nie wiedza o swoim środowisku w który przebywaja nie
              znają historii swojej rodziny i swojego miejsca zamieszkania. Wydaje
              im się że inne miejscowości to dopiero są cacy. Gdyby choć trochę
              racjonalnie spojrzeli chociażby na nasz Rzeszów oczy by im się
              otworzyły ze zdumienia.Niekiedy można odnieść wrażenie że narzekając
              i chwaląc inne miejscowości zachowują się tak jakby tam nigdy nie
              byli. Oczywiście trudno porównywać duże miasta do naszego średniej
              wielkości, które dzięki rozwojowi po II wojnie jest takie a nie
              inne. Ale jedno jest pewne że większość narzekających mogłaby się
              chociaż niekiedy zastanowić nad tym co pisze i spojrzeć na
              otaczającą nas rzeczywistość otwartymi oczami. Ale tak to już
              niekiedy bywa że nie doceniamy tego co mamy i niewiele robimy aby
              następne pokolenia nie zachowywały się podobnie chociażby w swym
              myśleniu o miejscu swego zamieszkania.
              • pjd1 o ile... 02.09.07, 15:15
                tekst typu:
                >ludzie tu mieszkający są zawsze uśmiechnięci

                jest lekko dziwaczny, to wierzę że każde miejsce ma swoje piękno i trzeba je
                tylko odkryć.
                nie trzeba mówić, że "nasze jest lepsze, wystarczy się zachwycić tym, co mamy...

                pzdr

                PJD
                • Gość: kreska do pjd1 IP: *.rzeszow.mm.pl 08.09.07, 23:30
                  to jest punkt widzenia trzynastolatki i jej wypracowanie.. przytoczyłam je w
                  całości, aby pokazać, że są ludzie,nawet bardzo młodzi, którzy potrafią
                  dostrzec coś więcej niż rutynę i codzienne zabieganie.. może trzeba spróbować
                  popatrzeć na nasz świat świeżym okiem, a nie tylko biadolić, że jest
                  beznadziejnie i be!
                  Pozdrawiam
            • tkr1953 Re: Rzeszów jest zajebisty 02.09.07, 14:33
              Zapraszam na rzeszowskie ff gazety.pl
              fotoforum.gazeta.pl/71,1,911.html
              • Gość: tarnowianin Re: Rzeszów jest zajebisty IP: *.bki.net.pl 12.09.07, 11:49
                jak rozpocząłem studia w rzeszowie to wydawało mi się to miasto
                szczególnie beznadziejne. to był rok 1997. Teraz kiedy wracam a
                byłem tydzień temu nie mogę uwierzyć ze miasto tak wypiękniało tak
                się rozwija. macie super prezydenta, extra drogi, pozycje w polsce
                jako miasto wojewódzkie. nie narzekajce - popatrzce na tarnów -
                zupełna degradacja i marazm. u was co innego. Trzymajcie tak dalej!
                a może bym się przeniósł do Rzeszowa.
                Pozdrawiam.
                • Gość: ven Re: Rzeszów jest fajny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.07, 12:00
                  Jest dobrze, ale jeszcze tyle do zrobienia....
                  • Gość: tarnowianin Re: Rzeszów jest fajny IP: *.bki.net.pl 12.09.07, 12:04
                    u Was nawet trawa jest idealnie przystrzyżona. Naprawdę jestem
                    pewien podziwu.
                    Pozdrawiam
                    • Gość: bastek Re: Rzeszów jest fajny IP: 193.109.212.* 12.09.07, 14:33
                      widze od czterech lat jak to miasto się rozwija i jest na co
                      popatrzeć a nawet czym się pochwalić, kiedyś byłem przeciw...
                      • Gość: Nowa Re: Rzeszów jest fajny IP: 195.117.241.* 12.09.07, 18:06
                        Jak dla mnie architektura miasta jest nawet ciekawa ale martwią mnie mieszkańcy.
                        Nie wiem czy Wiecie ale w Rzeszowie żyje najwięcej ludzi w Polsce, którzy
                        posiadają spore oszczędności i co? I kiszą je na czarna godzinę. Nie chcą
                        wydawać na przyjemności, usługi powiedzmy "luksusowe" np sprzątaczkę lub pralnie
                        chemiczną. I miasto przez to stoi w miejscu.A tak wszyscy by zarobili i w końcu
                        zaczęłoby się kręcić w Rzeszowie, mieście idealnie usytuowanym między Krakowem a
                        Lwowem.
    • rzeszowiak_student Re: Rzeszów jest zajebisty 18.09.07, 12:50
      Zgadzam się w 100%
      Miasto z ogromnym potencjałem, bogatą historią i tym czymś do czego chce się
      wracać:D
      Dużo jest do zrobienia ale powinno to motywować do działania a nie narzekania,
      żyjemy w spaniałym miejscu i to my możemy uczynić je jeszcze lepszym.
      Ps. Szczególne podziękowania należą się Panu Prezydentowi Tadeuszowi Ferencowi
      • Gość: nn Re: Rzeszów jest zajebisty IP: 84.38.160.* 18.09.07, 17:06
        Ja jestem dumny że tu mieszkam, jak jadę rano o 7 do szkoły, jak w
        korku wracam o 16.. śmigam przez miasto, stojąc na światłach patrzę
        na pomnik, na ludzi, jest fajnie :)
        zaraz ktoś napisze poszedłbyś do warszawy nie chciałbyś wracać..
        @$%@$# a nie nie chciałbym wracać :) tu jest moje miejsce bo kocham
        to miejsce ;]
        • Gość: nn2 Re: Rzeszów jest zajebisty IP: 84.38.160.* 18.09.07, 17:08
          ..mimo tego że jest tu tyle afer i niewiarygodnych wyczynów, w sumie
          spowodowanych przez jednego ciula :> jak on może w ogóle coś takiego
          robić, hamować całe miasto.. wywieźć go do lasu trzeba, albo do
          sejmu, tam byłby jak znalazł..
          • bbbggg Re: Rzeszów jest zajebisty 18.09.07, 19:46
            a ja wolałem stąd uciec do Wrocławia bo Rzeszów to zaścianek
            • Gość: nn Re: Rzeszów jest zajebisty IP: 84.38.160.* 18.09.07, 22:54
              taaa.. przyjedź do Rzeszowa to nie będziesz chciał widzieć na oczy
              Wrocławia!
          • Gość: tropiciel Re: Rzeszów jest zajebisty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.07, 23:21
            A pomyslales kto jest kolegą tego ciula i pomaga mu robić syf?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja