Płatne studia - dobre rozwiązanie....

IP: *.gze.pl / 192.168.1.* 20.07.03, 20:17
jestem niemal pewien, ze jakby wprowadzono odpłatność za studia dzinne -
jakosc nauczania zdecydowanie by sie poprawila... przeciez w naszym kraju za
darmo i tak studuja najbogatsi natomiast tych co płaca jest nieporowananie
wiecej niz nieplacacych... wowczas mozna podniesc pensje naukowcom a i
wyposazyc uczelnie w lepszy sprezet i pozycje naukowe... mysle, ze
postawiloby to uczelnie na nogi...
    • Gość: pr Re: Płatne studia - dobre rozwiązanie.... IP: *.smlw.pl / 10.2.2.* 20.07.03, 20:41
      A jesli panstwo chce wspierac szkolnictwo wyzsze to niech zafunduje np
      najlepszym stypendia (powiedzmy niech to bedzie milion najlepszych studentow)
      np po 1000 zl miesiecznie tak, zeby mogli sobie wybrac szkole w ktorej chca sie
      uczyc. Panstwo moze tez fundowac stypendia socjalne, zagraniczne, badania ,
      staze itp. ale wszyscy studenci i wszystkie uczelnie powinny miec rowny dostep
      do tych srodkow.
      • Gość: aaa Re: Płatne studia - dobre rozwiązanie.... IP: *.smlw.pl / 10.0.2.* 20.07.03, 21:09
        Szkoła powinna być za darmo. Kto się chce szkolić, powienien mieć taką
        możliwość. Nie sądzisz, że gdyby za każde dzienne studia musiano płacić, to
        studiowaliby tylko najbogatsi a biedni nie mieli by takiej mozliwości?
        Bynajmiej większość biednych.
        • Gość: Marcin Re: Płatne studia - dobre rozwiązanie.... IP: *.gze.pl / 192.168.1.* 20.07.03, 22:33
          Gość portalu: aaa napisał(a):

          > Szkoła powinna być za darmo. Kto się chce szkolić, powienien mieć taką
          > możliwość. Nie sądzisz, że gdyby za każde dzienne studia musiano płacić, to
          > studiowaliby tylko najbogatsi a biedni nie mieli by takiej mozliwości?
          > Bynajmiej większość biednych

          Tzn - jest to piekny slogan socjalizmu - szkola za darmo. Przeciez człowieku
          teraz tez studiuja najbogatsi. Tylko i wylacznie. Kogo stac na utrzymanie
          swoich dzieci w osrodkach akademickich, kto sie dostaje na studia, kto ma
          najlepsze korepetycje??? Najbogatsi, ktorych rodzice maja kase aby ich
          wyksztalcic dobrze nz srednim poziomie i poslac na panstwowe studia..
          W USA panstwowe szkoly sa jedne z najgorszych wsrod innych - tak wiec sami
          ocencie...
          A mowienie ze szkola powinna byc za darmo to slogan - edukacja bedzie kul;ala
          tak jak kuleje...
          • Gość: aaa Re: Płatne studia - dobre rozwiązanie.... IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 22.07.03, 20:44
            A CI CO MIESZKAJĄNA MIEJSCU I STUDIUJĄ??? CI TEŻ SĄ BOGACI???
            CHYBA PISZE TO KTOŚ Z ZAPYZIAŁEJ WIOCHY.
    • debiczanin Re: Płatne studia - dobre rozwiązanie.... 20.07.03, 22:03
      Gość portalu: Marcin napisał(a):

      > jestem niemal pewien, ze jakby wprowadzono odpłatność za studia dzinne -
      > jakosc nauczania zdecydowanie by sie poprawila... przeciez w naszym kraju za
      > darmo i tak studuja najbogatsi natomiast tych co płaca jest nieporowananie
      > wiecej niz nieplacacych... wowczas mozna podniesc pensje naukowcom a i
      > wyposazyc uczelnie w lepszy sprezet i pozycje naukowe... mysle, ze
      > postawiloby to uczelnie na nogi...

      też tak uważam, może to co teraz napisze wyda się komuś dziwne, ale kończąc
      szkołe średnią nie wybrałem uczelni państwowej mimo iż miałem dość dobre
      stopnie - średnia 4,5 zarówno z matury jak i ocen końcowych, zdecydowałem się
      na prywatną uczelnie Wyższą Szkołe Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie, co
      mnie skłoniło, a to m.in.:
      - duża liczba godzin językowych,
      - dobra infrastruktura szkoły - przede wszystkich świetny dostęp do
      laboratorium komputerowego,
      - wysoka pozycja WSIiZu w różnych rankingach ,
      - oferowanie różnych darmowych kursów, szkoleń itp.,
      - podejście "na serio" wykładowców do studentów co na uczelniach państwowych
      jest bardzo sporadyczne, na WSIiZie nie przepadają wykłady, a jak już to trzeba
      je odrabiać, wykładowcy się nie spóźniają, wykłady są prowadzone z róznymi
      pomocami,...
    • bigboy2 Re: Płatne studia - dobre rozwiązanie.... 20.07.03, 23:11
      Brawo!!! "Marcin" wziął sobie do serca słowa i wymyślił wątek... Zeszło mu
      ponad 7 godzin na myśleniu co tutaj napisać :D:D:D
      Ciekawy jestem jaki miałbyś stosunek do płatnych studiów, gdybyś był biedny. A
      pochwal się wogóle gdzie Ty studiujesz lub studiowałeś. Czy była to państwowa
      uczelnia, czy prywatna?
      • Gość: Marcin Re: Płatne studia - dobre rozwiązanie.... IP: *.gze.pl / 192.168.1.* 21.07.03, 14:03
        bigboy2 napisał:

        > Brawo!!! "Marcin" wziął sobie do serca słowa i wymyślił wątek... Zeszło mu
        > ponad 7 godzin na myśleniu co tutaj napisać :D:D:D
        > Ciekawy jestem jaki miałbyś stosunek do płatnych studiów, gdybyś był biedny.
        A
        > pochwal się wogóle gdzie Ty studiujesz lub studiowałeś. Czy była to
        państwowa
        > uczelnia, czy prywatna?

        wiesz z mysleniem u mnie jest calkiem dobrze - a czasmi jest i 7 godzin
        potrzebne aby wymyslec cos konkretnego. teraz na Ciebie kolej "bigboy2"
        pochwal sie ty czyms konkretnym...
        A co do studiow... studiowalem prywatnie i panstwowo - to drugie tylko
        dlatego, ze zadna szkola prywatna do ktorej chcialem pojsc na studia dzienne
        nie miala platnych studiow magisterskich, wiec musialem uzupelniac
        wykształcenie na zaocznych studiach w Akademi Ekonomicznej... Tak wiec ja
        doceniam swoje wyksztalcenie - po pierwsze dlatego, ze lubie to co robie po
        drugie ze kosztowalo to moich rodzicow ponad 40.000 zł... dlatego dlaczego ja
        mam placic tylko i wylacznie skoro wiele osob ktore chodzi na studia dzienne -
        wiem to bo jestem doktorantem - nie placi choc ma kasy jak lodu... a druga
        sprawa - powinny byc stypendia aby moc pokrywac koszty nauki i
        niskooprocentowane kredyty.. to jest rozwiazanie...
        Tak wiec mam sie czym pochwalic konkretnym i dzieki pomocy moich rozdicow i
        swoja ciezka praca zdobylem to co mam i jetsem zadowony... i to bardzo... :DDD
        Pozdrawiam bigboy2 - teraz moze na ciebie kolej :D
        • Gość: Marcin Re: Płatne studia - dobre rozwiązanie.... IP: *.gze.pl / 192.168.1.* 21.07.03, 14:08
          acha - bigboy2 - pochodze z rodziny robotniczej a nie inteligenckiej - zebys
          nie posadzal mnie o jakies magnackie koneksje :D
    • Gość: Elekon Re: Płatne studia - dobre rozwiązanie.... IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 22.07.03, 02:30
      Gość portalu: Marcin napisał(a):

      > jestem niemal pewien, ze jakby wprowadzono odpłatność za studia dzinne -
      > jakosc nauczania zdecydowanie by sie poprawila... przeciez w naszym kraju za
      > darmo i tak studuja najbogatsi natomiast tych co płaca jest nieporowananie
      > wiecej niz nieplacacych... wowczas mozna podniesc pensje naukowcom a i
      > wyposazyc uczelnie w lepszy sprezet i pozycje naukowe... mysle, ze
      > postawiloby to uczelnie na nogi...

      Mielibyśmy więcej miernot z dyplomem ukończenia studiów. Klient płaci i
      utrzymuje profesora, to klient wymaga. I po co tu pisac okrągłe epopeje dla
      naiwnych.
      • Gość: pr Re: Płatne studia - dobre rozwiązanie.... IP: *.smlw.pl / 10.2.2.* 22.07.03, 08:26
        Gość portalu: Elekon napisał(a):
        > Mielibyśmy więcej miernot z dyplomem ukończenia studiów. Klient płaci i
        > utrzymuje profesora, to klient wymaga. I po co tu pisac okrągłe epopeje dla
        > naiwnych.

        A teraz jest tak, ze wszyscy placimy (z naszych podatkow) a nikt nieczego nie
        wymaga... ani od szkoly, ani od kadry :)
        • Gość: Marcin Re: Płatne studia - dobre rozwiązanie.... IP: *.as-net.pl 22.07.03, 12:25
          Gość portalu: pr napisał(a):

          > Gość portalu: Elekon napisał(a):
          > > Mielibyśmy więcej miernot z dyplomem ukończenia studiów. Klient płaci i
          > > utrzymuje profesora, to klient wymaga. I po co tu pisac okrągłe epopeje dl
          > a
          > > naiwnych.
          >
          > Jakos na zachodzie gdzie sa platne uczelnie nie ma miernot... poza tym szkola
          w nowym saczu tez nie ksztalci miernot i idiotow, wiec człwoieku nie obrazaj
          ludzi ktoerzy skonczyli płatne studia bo na panstwowych jest o wiele gorzej niz
          na niejdnej platnej uczelni...
          • Gość: Elekon Re: Płatne studia - dobre rozwiązanie.... IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 22.07.03, 13:18
            Gość portalu: Marcin napisał(a):

            > Gość portalu: pr napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: Elekon napisał(a):
            > > > Mielibyśmy więcej miernot z dyplomem ukończenia studiów. Klient płaci
            > i
            > > > utrzymuje profesora, to klient wymaga. I po co tu pisac okrągłe epope
            > je dl
            > > a
            > > > naiwnych.
            > >
            > > Jakos na zachodzie gdzie sa platne uczelnie nie ma miernot... poza tym szk
            > ola
            > w nowym saczu tez nie ksztalci miernot i idiotow, wiec człwoieku nie obrazaj
            > ludzi ktoerzy skonczyli płatne studia bo na panstwowych jest o wiele gorzej
            niz
            >
            > na niejdnej platnej uczelni...

            W prywatnych uczelniach jest tak samo jak na wydziałach zaocznych państwowych
            uczelni. Czyli tak jak napisałem. Jest to całkiem oczywiste. Płatne studia są w
            interesie tych grup, które sądzą, że za pieniądze mogą kupić wszystko i tylko
            brakuje im jeszcze papierka i kilku literek przed nazwiskiem, żeby chodzić w
            większym splendorze.
            Nie znaczy to oczywiście, że mury uczelni płatnych opuszczają sami debile. Po
            prostu taki system sprzyja temu, że procentowo może być ich więcej. Tam gdzie
            studia są bezpłatne, kadra nie musi się martwić, że ulewając więcej studentów
            na egzaminie podcina dopływ gotówki na swoje pensje do kasy uczelni.

            A co do zachodu, to przeważajacej większości państw zachodnich same studia na
            państwowych uczelniach są bezpłatne. Co więcej, w wielu z nich nawet zaoczne,
            inaczej jak u nas obecnie. Powoływanie się na zachód jest tu więc nie trafione,
            mimo że zgodne z ogłupiającą propagandą.
          • bigboy2 Re: Płatne studia - dobre rozwiązanie.... 22.07.03, 15:11
            Tak, tak... Prywatne kształcą lepiej... Było już wiele przykładów m.in. z
            Poseł Zbyrowską, która nawet nie wiedziała na jakiej uczelni "studiuje".
            • Gość: Marcin Re: Płatne studia - dobre rozwiązanie.... IP: *.gze.pl / 192.168.1.* 22.07.03, 16:14
              bigboy2 napisał:

              > Tak, tak... Prywatne kształcą lepiej... Było już wiele przykładów m.in. z
              > Poseł Zbyrowską, która nawet nie wiedziała na jakiej uczelni "studiuje".

              No tak tak jak zwykle podaje sie skrajne przykłady. Moze jednak warto zwrocic
              uwage na dobre uczelnie prywatne ktorych jest wiele w Polsce. a tak poza tym
              jesli Uniwerek byłby płatny to watpie aby ktokolwiek zapomnial gdzie
              studiuje...
              A swoja droga bigboy2 miales napisac cos wiecej o sobie nieprawda???
          • Gość: Harry Re: Płatne studia - dobre rozwiązanie.... IP: 81.15.189.* 24.07.03, 01:26
            A o jakim "zachodzie" Waść międlisz? Toć w całej Europie praktycznie studia są
            bezpłatne! Czysty socjalizm! I tylko gdzieś daleko za oceanem obowiązuje zasada
            jak masz kasę to masz dyplom!
        • Gość: Elekon Re: Płatne studia - dobre rozwiązanie? IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 22.07.03, 13:23
          Gość portalu: pr napisał(a):

          > Gość portalu: Elekon napisał(a):
          > > Mielibyśmy więcej miernot z dyplomem ukończenia studiów. Klient płaci i
          > > utrzymuje profesora, to klient wymaga. I po co tu pisac okrągłe epopeje dl
          > a
          > > naiwnych.
          >
          > A teraz jest tak, ze wszyscy placimy (z naszych podatkow) a nikt nieczego nie
          > wymaga... ani od szkoly, ani od kadry :)

          Ale kadra wmaga (czasem aż nazbyt boleśnie) od studentów, czym zmusza do
          solidnej nauki i zdobywania wiedzy zawodowej. Przy płatnych studiach robić to
          ciężko, bo każdy student składa się na profesorską pensję. Można ulać limit, a
          nie tych najsłabszych, bo zostanie się bez pieniędzy. Przynjamniej gdy jeszcze
          panowie i panie studenctwo sami zarabają pieniązki na czesne, szanują bardziej
          i szkołę i wiedzę niż ci, za których płacą bogaci tatusiowie.
          • Gość: Marcin Re: Płatne studia - dobre rozwiązanie? IP: *.gze.pl / 192.168.1.* 22.07.03, 16:21
            Gość portalu: Elekon napisał(a):

            > Gość portalu: pr napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: Elekon napisał(a):
            > > > Mielibyśmy więcej miernot z dyplomem ukończenia studiów. Klient płaci
            > i
            > > > utrzymuje profesora, to klient wymaga. I po co tu pisac okrągłe epope
            > je dl
            > > a
            > > > naiwnych.
            > >
            > > A teraz jest tak, ze wszyscy placimy (z naszych podatkow) a nikt nieczego
            > nie
            > > wymaga... ani od szkoly, ani od kadry :)
            >
            > Ale kadra wmaga (czasem aż nazbyt boleśnie) od studentów, czym zmusza do
            > solidnej nauki i zdobywania wiedzy zawodowej. Przy płatnych studiach robić
            to
            > ciężko, bo każdy student składa się na profesorską pensję. Można ulać limit,
            a
            > nie tych najsłabszych, bo zostanie się bez pieniędzy.

            guzik prawda ze kadra wymaga. nie utozsamialbym bezmyslnego głupawego tepienia
            studentow z wymaganiami merytorycznymi. na prywatnej uczelni nie ma olewania
            wykladow, nie ma olewania cwiczen. wiem bo konczylem prywatna i panstwowa
            uczelnie - choc za ta druga tez placilem i to słono. Na prywatnej moglismy
            zglaszac jakies zastrzezenia ze nas nieucza porzadnie albo, ze sa
            nieprzygotowani to skutkowalo.. natomiast na panstwowej... zapomnij... folwark
            panszczyzniany i przechowalnia miernot.
            I moga udupic kazdego kiedy im sie podoba bez zadnych konsekwencji...


            Przynjamniej gdy jeszcze
            > panowie i panie studenctwo sami zarabają pieniązki na czesne, szanują
            bardziej
            > i szkołę i wiedzę niż ci, za których płacą bogaci tatusiowie.
            Fakt sam nie zarabialem ale szanuje pieniadze swoich rodzicow i nie uogolniaj
            ze tym ktorym placa rodzice mniej doceniaja wiedze i nauke jaka moga zdobyc.


            Poza tym uwazam, ze jak sie za cos placi to sie do tego podchodzi powazniej.
            teraz rzesze studentow robi taka olewke ze az sie zal robi. Wystarczy
            przewiesc sie z bracia studencka w autobusie lub pociagu. Nie wiem ale chyba
            nie ma sie czym chwalic jak sie dostanie pale do indeksu - a w mniemeniu
            niektorych to jest powod do dumy... jak zaplaci bedzie mial inne priorytety...
            • Gość: Elekon Re: Płatne studia - dobre rozwiązanie? IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 22.07.03, 17:11
              Masz skrzywiony obraz studiów na państwoej uczelni, bo kończyłeś ją zaocznie
              lub podyplomowo (skoro płaciłeś za nią). Zapomnij o "tępieniu studentów" na
              wydziale zaocznym. Znam ludzi z zaocznego, którzy dostawali zaliczenie z
              odpowiednim stopniem z przedmiotów kierunkowych w zależności od uczęszczania na
              wykłady i ilości nieobecności.
              A w tym pociągu pewnie widziałeś licealistów albo studentów przed pierwszą (i
              ostatnią zarazem) w ich zyciu sesją. Dzisiejsi licealiści bardzo lubią się
              chwalić ile który dostał dwój czy jedynek (czym więcej tym lepiej, jesteś
              bardziej cool), i który więcej wypił i dalej rzygał na imprezie. Czasem też ile
              przeleciał panienek (czytaj swoich cooleżanek).
              Potem krawiec skraje garnitoor na stoodniówkę, potem trochę kasy na czesne i
              już za lat parę bedziemy mieli nową elytę intelektualną tego kraju. Ale to tak
              na marginesie.
              • Gość: Marcin Re: Płatne studia - dobre rozwiązanie? IP: *.gze.pl / 192.168.1.* 22.07.03, 17:32
                Gość portalu: Elekon napisał(a):

                > Masz skrzywiony obraz studiów na państwoej uczelni, bo kończyłeś ją zaocznie
                > lub podyplomowo (skoro płaciłeś za nią). Zapomnij o "tępieniu studentów" na
                > wydziale zaocznym.

                Nie mam skrzywionego obazu studiow na panstwowej uczelni i nie ma tutaj do
                rzeczy to, ze studiowalem zaocznie. Ja poprostu teraz tam pracuje wiec jetsem
                naocznym swiadkiem tego co sie wyprawia ze studentami - jak sie ich bezmyslnie
                tepi i olewa... i student nie ma ZADNYCH praw i koniec. Prawa to rtylko
                fikcja - owszem jak sie poskarzysz to jest jakas awantura ale jak przycichnie
                wszystko to masz facet przewalone...

                A ci co tak mowili to byli studentami 3 roku Politechniki Slaskiej... a nie
                licealisci czy jacys tam studenci sezonowi... az sie sam dziwilem...





                Znam ludzi z zaocznego, którzy dostawali zaliczenie z
                > odpowiednim stopniem z przedmiotów kierunkowych w zależności od uczęszczania
                na
                >
                > wykłady i ilości nieobecności.
                > A w tym pociągu pewnie widziałeś licealistów albo studentów przed pierwszą
                (i
                > ostatnią zarazem) w ich zyciu sesją. Dzisiejsi licealiści bardzo lubią się
                > chwalić ile który dostał dwój czy jedynek (czym więcej tym lepiej, jesteś
                > bardziej cool), i który więcej wypił i dalej rzygał na imprezie. Czasem też
                ile
                >
                > przeleciał panienek (czytaj swoich cooleżanek).
                > Potem krawiec skraje garnitoor na stoodniówkę, potem trochę kasy na czesne i
                > już za lat parę bedziemy mieli nową elytę intelektualną tego kraju. Ale to
                tak
                > na marginesie.
                • Gość: pr Re: Płatne studia - dobre rozwiązanie? IP: *.smlw.pl / 10.2.2.* 22.07.03, 20:43
                  Calowicie sie zgadzam z tym brakiem jakiegokolwiek poszanowania studenta w
                  szkole panstwowej. Niektorzy wykladowcy sa wrecz w szoku, ze student moze miec
                  jakies (uzasadnione) pretensje do niego (nie mowie tu o niesprawiedliwym
                  ocenainiu ale po prostu o chamstwie i aroganckim a nawet ponizajacym studenta
                  zachowaniu).
                • Gość: Greg Re: Płatne studia - dobre rozwiązanie? IP: *.gen.twtelecom.net 24.07.03, 01:41
                  Skoro tam pracujesz to może i sam się do tego obrazu
                  przyczyniasz?
                  Pochwal się co sam zrobiłeś aby ten obraz choćby w
                  minimalnym stopniu zmienić?
                  A tak naprawdę to w szkołach prywatnych w 90% pracuje
                  kadra zaciężna ze szkół państwowych, chałturnicy
                  dydaktyki, których głównym zainteresowaniem jest stan ich
                  prywatnej jak najbardziej kieszeni!
    • Gość: aaa Re: Płatne studia - dobre rozwiązanie.... IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 22.07.03, 20:43
      Wcale nie dobre - spadłby poziom. A poza tym nie każdego, kto chce studiować,
      stać na płatne studia, zaś system socjalny nie przewiduje dotacji dla tzw.
      średniaków - albo na łebka wypada 100zł. mies. albo płać.
      • Gość: pr Re: Płatne studia - dobre rozwiązanie.... IP: *.smlw.pl / 10.2.2.* 22.07.03, 21:01
        Gość portalu: aaa napisał(a):

        > Wcale nie dobre - spadłby poziom. A poza tym nie każdego, kto chce studiować,
        > stać na płatne studia, zaś system socjalny nie przewiduje dotacji dla tzw.
        > średniaków - albo na łebka wypada 100zł. mies. albo płać.

        Wlasnie o to chodzi. Nie kazdego stac zeby placic za studia a dzisiejszy system
        jest taki, ze na studia dzienne (bezplatne) jest zawsze fuuuura chetnych wiec
        dostaja sie ci najlepsi czyli tacy ktorzy spokojnie mogliby studiowac na
        uczelni prywatnej za free (czesne pokrywane ze stypendium) a ci co sie nie
        dostali na "darmowe" uczelnie musza isc na uczelnie prywatne lub na studia
        zaoczne lub wieczorowe. Z reszta i tak studentow placacych jest duzo wiecej niz
        nieplacacych wiec te studia bezplatne to i tak fikcja. Gdyby mozliwy byl system
        taki, ze wszystkie studia sa platne a dla najlepszych sa stypendia wtedy sprawa
        jest prosta - jestes dobry - studiujesz tanio - olewasz sprawe - plac.
        Powiedzmy szcezrze. Ilu jest takich studentow ktorzy fuksem dostawszy sie na
        uczelnie z wielkimi problemami przechodzili kolejne lata albo odpadali juz po
        pierwszym roku. I co z tego ma panstwo? Na co poszly te pieniadze z panstwowej
        kiesy? Na leni smierdzacych. Panstwo wydaje srednio 10 tys zloty rocznie na
        ksztalcenie jednego studenta dziennego - czesne na WSIZ to ok. 400 zl/mc czyli
        4000 rocznie. Czy to nie marnotrastwo?
        • Gość: Marcin Re: Płatne studia - dobre rozwiązanie.... IP: *.gze.pl / 192.168.1.* 22.07.03, 22:43
          Wlasnie tam gdzie wchodzi rachunek ekonomiczny tam sa oszczednosci... w
          panstwowych szkolach marnotrawi sie kase... zreszta ten sam wykladowca w
          szkole panstwowej i w szkole prywatnej to calkiem inny człowiek... prawda?
          • Gość: Greg Re: Płatne studia - dobre rozwiązanie.... IP: *.gen.twtelecom.net 24.07.03, 01:45
            Czyli obłuda do kwadratu... A ja znam kilku takich z
            tytułami jak najbardziej profesorskimi, którzy pracują na
            6-ciu uczelniach! Na niektórych wcale się nie pojawiają
            (poza kasą!) i tylko firmują swoją wspaniałą profesorską
            osobowością kierunek...
      • Gość: nauczycielka Re: Płatne studia - dobre rozwiązanie.... IP: *.lanserwis.net.pl 22.07.03, 21:35
        No, cóż można powiedzieć,że tak jak dobra plomba w gabinecie dentystycznym,
        jest usługa ponadstandardową, tak kształcenie w szkole wyzszej tez nią jest i
        należałoby zapłacić z własnej kieszeni.
        Oczywiście, powinien istniec system stypendiów, nawet bezzwrotnych dla
        wybitnych jednostek. Reszta powinna płacić z własnej kieszeni.
        "Nie ma lunchu za darmo, ktos musi za to zapłacić" tak powiedział noblista M.
        Friedman. Niesłuszne jest, żeby za studia przeciętniaków płaciła reszta
        społeczeństwa.
        Nie uważacie, że należałoby te pieniądze przeznaczyc na np. na szpitale,
        lekarstwa dla ubogich starców, którzy przepracowali w PRL-u po 30 lat i teraz
        zafundowano im starość : wszystko jest, ale oni nie maja za co kupić.
        Owszem, studiowałam za czasów PRL-u, ale gdy 1986 roku wyjeżdżałam za
        zagranicznym mężem na zachód(legalnie) musiałam zapłacic za studia równowartośc
        przeciętnych rocznych zarobków (180tys. wtedy).Nie zbiłam kapitału na swoim
        wykształceniu , no bo co była warta socjalistyczna ekonomia na zachodzie (swoja
        drogą nie umiem sie nadziwić jak "socjalistyczni"profesorowie przerobili sie na
        kapitalizm i zbijają na nim fortune pracując czasami nawet w tym samym czasie w
        dwóch uczelniach, no cóż zostało im z Marksa, że ilość przeradza się w jakość),
        ale na bezpłatnych (czytaj: opłacanych z pieniędzy bliźnich)np. studiach
        medycznych można już dużo zyskać wyjeżdżając za granicę. A może jednak
        należałoby płacić za studia, wszak nie jesteśmy Kuwejtem.Pozdrawiam
        • Gość: aaa Re: Płatne studia - dobre rozwiązanie.... IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 23.07.03, 00:25
          No to dobrze - ale wszyscy JUZ placa za studia swoimi podatkami - dopoki nie
          zmniejsza podatkow (realnie) nie maja prawa zadac platnosci za studia dzienne.
          A ten system stypendialny wprowadzilby moim zdaniem jeszcze wiekszy wyscig
          szczurow na uczelnie, co jest pomyslem chorym. Niech pierwszy rzuci kamieniem,
          kto na studiach nie mial potkniec i jechal na samych bdb, czasem na db.
          A Pani, Pani Nauczycielko, nie jest godna pracowac w tym zawodzie piszac,
          ze "sredniacy" nie sa warci studiow. Przykro czytac takie wypowiedzi.
          • Gość: nauczycielka Re: Płatne studia - dobre rozwiązanie.... IP: *.lanserwis.net.pl 23.07.03, 08:08
            Gość portalu: aaa napisał(a):

            > No to dobrze - ale wszyscy JUZ placa za studia swoimi podatkami - dopoki nie
            > zmniejsza podatkow (realnie) nie maja prawa zadac platnosci za studia dzienne.

            O ironio, podatki płacą ci ,którzy i tak płacą czyli pracujący studenci studiów
            zaocznych. Studenci studiów dziennych z założenia nie pracują, a jak pracuja to
            rzadko ktos za nich płaci podatki (czytaj: pracuja na czarno, zresztą zaoczni
            często tez). Można jeszcze oczywiście powoływać sie na podatki rodziców,
            dziadków itp.ale dajmy spokój. Wielu ludzi zwłaszcza z tego regionu pracowało i
            pracuje za granica i nie płaci podatków, albo pracuje w kraju na czarno. Taka
            jest rzeczywistość.

            > A ten system stypendialny wprowadzilby moim zdaniem jeszcze wiekszy wyscig
            > szczurow na uczelnie, co jest pomyslem chorym. Niech pierwszy rzuci
            kamieniem,
            > kto na studiach nie mial potkniec i jechal na samych bdb, czasem na db.

            A co masz przeciwko uczciwemu, powtarzam uczciwemu współzawodnictwu.Najpierw
            należałoby zwalczyc plage coraz bardziej wyrafinowanego sciagania na
            kolokwiach, egzaminach.


            > A Pani, Pani Nauczycielko, nie jest godna pracowac w tym zawodzie piszac,
            > ze "sredniacy" nie sa warci studiow. Przykro czytac takie wypowiedzi.

            Poloniści nazywają Twój przypadek" niezrozumieniem tekstu pisanego": nigdzie
            nie napisałam,że średniacy nie sa warci studiów. Napisałam że powinni zapłacic
            za nie z własnej kieszeni.

            A propos chrześcjaństwa: w Biblii jest taka przypowieść o talentach. Pewnie
            znasz jej finał i przesłanie; ci którzy nie marnuja swoich talentów, rozmnażaja
            je maja jeszcze dodane, a ten który zakopał jednen talent,stracił go.(zabrano
            mu).

            PS.Oczywiście również chciałabym,zeby moje dzieci nie musiały płacić za
            studia. Ale w sytuacji wyboru w warunkach niedoborów finasowych: bezpłatne
            studia czy bezpłatna opieka lekarska, lekarstwa, zwłaszcza dla ludzi ubogich,
            wybieram wariant drugi. A kto powiedział, że trzeba kończyc studia,żeby sobie
            poradzic w życiu ?.A kto powiedział,że tylko ukończenie studiów czyni człowieka
            madrym, inteligentnym, szczęśliwym itp., itd.?
            Akurat w tym temacie mam wiele ciekawych spostrzeżeń, ale to juz temat na inny
            watek. Pozdrawiam.
            • Gość: sss Re: Płatne studia - dobre rozwiązanie.... IP: *.smlw.pl / 10.0.2.* 23.07.03, 10:49
              Za płatnymi studiami są ludzie, których na nie stać.
              Na płatnych jest o wiele łatwiej pozaliczać wszystko niż na niepłatnych.
              Ktoś na górze napisał, że wyszkolenie jego wynosiło 40.000 tys. I co w tym
              jest dobrego? Dałeś w łapę i skończyłeś studia. CHwalić się nie masz czym, bo
              w prywatnych lacókach nie jest trudno.
              • Gość: pr Re: Płatne studia - dobre rozwiązanie.... IP: *.smlw.pl / 10.2.2.* 23.07.03, 12:20
                Gość portalu: sss napisał(a):

                > Za płatnymi studiami są ludzie, których na nie stać.
                > Na płatnych jest o wiele łatwiej pozaliczać wszystko niż na niepłatnych.

                Mysle, ze tak nie jest. Studiowalem na AGH (bezplatnie :) ) i nie slyszalem o
                przypadkach zeby kogos wyrzucili ze studiow z powodu braku zaliczen. Polityka
                uczelni byla taka zeby dawac szanse. W efekcie ludzie na 5 roku mieli jeszcze
                egzaminy z drugiego. Fakt - czesc ludzi rezygnowala , ale glownie dlatego, ze
                dochodzila do wniosku, ze nie da rady. Powiem jedno - jak sie nie placi za
                studia to sie ich nie szanuje: nie chodzi na wyklady, cwiczenia, robi sie
                kompletna zlewke. A jak jeszcze - tak jak na AGH - nie ma grozby ze Cie wyleja,
                to juz w ogole...
                Pomijam tu fakt, ze wiele osob idzie na studia tylko po to zeby nie isc do
                roboty (skoro rodzice beda mnie utrzymywac a ja w obcym nieraz miescie bede
                miec kupe kasy i wolengo czasu) lub do woja.

                A co do latwosci zaliczania na uczelniach prywatnych, to moge powiedziec, ze na
                pewno jest latwiej bo w koncu uczelnia musi miec studentow wiec predej czy
                pozniej ich przepusci ale nie jest prawda ze nie ma wymagan. Na WSIZ np
                pierwszy termin oblewa pewnie ponad polowa osob a sa przedioty ze wszyscy,
                potem maja jeszcze 2 terminy i wcale nie jest powiedziane ze zalicza.
                Powszechna jest metoda taka, ze robi sie kilka terminow wiecej zeby studenta
                zmusic do tego zeby nauczyl sie przynajmiej na 3.0. W ten sposob w koncu
                przepuszcza sie go w 3 terminie (po kilku podejsciach) ale przynajmniej ma sie
                gwarancje, ze cos sie nauczyl i wyniosl z zajec. Faktem jest jednak, ze nie
                wszystkim prowadzacym sie chce wiec zlewaja sprawe i daja zaliczenie bez walkio
                wiedze. Ale mysle, ze tak jest wszedzie nie tylko na uczelniach prywatnych.
                Co do ogolnego poziomu na uczelniach prywatnych to trzeba sobie zdawac sprawe,
                ze mimo wszytsko do uczelni prywatnych przychodza osoby slabsze - po prostu te
                ktore sie nie dostaly na uczelnie panstwowe - i chwala im za to. Gdyby nie to,
                to w dalszym ciagu poziom wyksztalcenia w Polsce bylby na poziomie niektorych
                krajow afrykanskich. Bardzo dobrze ze jest co raz wiecej uczelni - o dobrze ze
                sa chetni. Przeciez gdyby nie bylo ludzi chacych sie uczyc w tych fatalnych
                szkolach to by ich po prostu nie bylo. Szkoda tylko, ze szkoly prywatne nie
                maja rownych szans z uczelniami panstwowymi. Jeszcze raz powtarzam - skad u
                licha ma sie brac wysoki poziom w tych szkolach.
                Dajmy im szanse...
                • Gość: Marcin Re: Płatne studia - dobre rozwiązanie.... IP: *.gze.pl / 192.168.1.* 23.07.03, 18:12
                  Tzn wiesz napisales, ze do szkol prywatnych ida ludzie, ktorzy sie nie dostaja
                  na studia dzinne. Owszem.. bo ja tez tam poszedlem i wiele moich kolezanek i
                  kolegow bo nie udało nam sie dostac na studia panstwowe.
                  Ale podczas nauki i teraz z perspektywy czasu uwazam, ze byl to doskonały choc
                  przymusowy wybor. I powiem wiecej - sposrod osobb ktore ukonczyły szkole
                  prawie 3/4 mojego rocznika pracuje i bardzo dobrze sobie razdzi w zyciu. Juz
                  kilka osob zajmuje dobrze platne stanowiska w bankach a szkola zdobywa
                  renome.. poza tym sa dwie osoby ktore robia doktoraty plus do tego osoba ktora
                  uzyskala stypendium Fulbrighta.. do tego osoby ktore studiowaly i uzupelnialy
                  wyksztalcenie na Viadrinie... we Frankfurcie. Wiec mowienie i uogolnianie ze
                  ida tam miernoty i idioci nie jest prawda.
                  Druga sprawa zaliczanie - powiem Ci tak, ze u mnie w szkole byly dwa terminy +
                  trzeci platny i co wiecej kosztowal on bardzo drogo i byl egzekwowany wiec nie
                  opalcilo sie zawalac terminow. natomiast w przypadku gdy oblales 3 terminy +
                  komis wylatywales i sie mogles zapisac na nizszy rok jesli cie na to bylo
                  stac... i jesli cie pozytywnie komisja zaopiniowala.. nikt nikogo nie trzymal
                  tylko dlatego ze placil... moze w wielu innych szkolach tak jest gdzie udaje
                  sie dobrze tylko emisja dyplomow i zbieranie forsy na czesne natomaist u mnie
                  bylo przyzwoicie..
                  Acha ja pisze o sobie dlatego, ze swojego podworka mam doswiadczenie...
                  A swoja droga bedziemy odchodzic od szkolnictwa publicznego bezplatnego na
                  rzecz płatnego. i Uwazam, ze nalzey to zrobic w miere jak najszybciej.. bo im
                  pozniej tym gorzej dla stuydentow..
              • Gość: Marcin Re: Płatne studia - dobre rozwiązanie.... IP: *.as-net.pl 23.07.03, 12:39
                Gość portalu: sss napisał(a):

                > Za płatnymi studiami są ludzie, których na nie stać.
                > Na płatnych jest o wiele łatwiej pozaliczać wszystko niż na niepłatnych.
                > Ktoś na górze napisał, że wyszkolenie jego wynosiło 40.000 tys. I co w tym
                > jest dobrego? Dałeś w łapę i skończyłeś studia. CHwalić się nie masz czym, bo
                > w prywatnych lacókach nie jest trudno.

                Piszac, ze dąłem w łape jest poprostu głupim i bezpodstawym zarzutem. NIGDY
                nikomu nie dawałem w łape i nie zamiezram. Po drugie nie rozumiem dlaczeo na
                studentow platnych studiow patrzy sie jak na potencjalnych idiotow i nierobow,
                ktorzy zdzja egzaminy tylko dletego ze daja w łape??? SSS na mojej prywatnej
                uczelni dostawlaismy w kosc o wiele bardziej niz na uczelni panstwoej tego
                samego kierunku. Jetsem niesamowicie zadowolony z tej szkoly bo dala mi
                gruntowne wykształcenie i co wiecej tam nauczylem sie poprawnie jezyka
                angielskiego - z jego odmiana bussines.. Mielismy realizowany 5 letni program
                studiow magisterskich w ciagu trzech lat - chodzilem na zajecia codziennie +
                niekiedy w soboty jak trzeba było i nikt nie nzrzekał. Zajecia trwały od 8,15
                do 18,00, naprawde niesamowicie rzadko wychodzilo sie z uczelni o 13,00 jak ma
                to miejsce w przypadku publicznych dzinnych. Wyklady nigdu nie przepadały a na
                cwiczeniach robilismy rzeczy ponadstandardowe o ktorych w przypdaku studiow na
                panstwoej uczelni mozna jedynie pomarzyc. Mialem kontakt z naprawde
                wykfalifikowana kadra ktorej zaleząło - fakt riobili to dla kasy ale uwazam, ze
                w zamian za ta kase dostalem porzadne wykształecenie.. po przejsciu na studia
                magistersie zaoczne na AE wszystkie przedmioty byly dla mnie tylko powtorka z
                tego co przyswoilem sobie w czasie licencjatu. Acha i NIGDY nie bylo
                łapownictwa u nas w szkole ani przekupstwa. calkiem inaczej bylo natomisat na
                zaocznych... rozne "granty" kwiatki, wodeczki itp. Załowałem ze nie moglem
                konczyc magisterki prywatnie ale coz.. takie byly czasy teraz z pewnoscia bym
                konczyl nie napublicznej uczelni...
                Wiec prosze cie nie gadaj głupot i przemysl nastepnym razem co piszesz bo
                ignoracja jest najgorszym co moze cechowac wyksztalconego czlowieka.

                A za platnymi studiami nie tylko sa ci co na nie stac.. uwazm ze powinny byc i
                powinna byc konkurencja - to uszdrowiloby sytuacja na rynku edukacyjnym...
                • Gość: kromka Re: Płatne studia - dobre rozwiązanie.... IP: *.prov.east.verizon.net 27.07.03, 07:27
                  chlopaczyno nie bussines a business
                  gratuluje jezyka ang na wsiz :] z daleka widac skad to wyszlo hie ;]
                  sie nie obraz ale taka prawda
                  wogole dobrze by bylo zebys przejrzal to co napisal i poyslal jeszcze raz
                  bo dno
                  sss podobnie



                  Gość portalu: Marcin napisał(a):

                  > Gość portalu: sss napisał(a):
                  >
                  > > Za płatnymi studiami są ludzie, których na nie stać.
                  > > Na płatnych jest o wiele łatwiej pozaliczać wszystko niż na niepłatnych.
                  > > Ktoś na górze napisał, że wyszkolenie jego wynosiło 40.000 tys. I co w tym
                  >
                  > > jest dobrego? Dałeś w łapę i skończyłeś studia. CHwalić się nie masz czym,
                  > bo
                  > > w prywatnych lacókach nie jest trudno.
                  >
                  > Piszac, ze dąłem w łape jest poprostu głupim i bezpodstawym zarzutem. NIGDY
                  > nikomu nie dawałem w łape i nie zamiezram. Po drugie nie rozumiem dlaczeo na
                  > studentow platnych studiow patrzy sie jak na potencjalnych idiotow i
                  nierobow,
                  > ktorzy zdzja egzaminy tylko dletego ze daja w łape??? SSS na mojej prywatnej
                  > uczelni dostawlaismy w kosc o wiele bardziej niz na uczelni panstwoej tego
                  > samego kierunku. Jetsem niesamowicie zadowolony z tej szkoly bo dala mi
                  > gruntowne wykształcenie i co wiecej tam nauczylem sie poprawnie jezyka
                  > angielskiego - z jego odmiana bussines.. Mielismy realizowany 5 letni
                  program
                  > studiow magisterskich w ciagu trzech lat - chodzilem na zajecia codziennie +
                  > niekiedy w soboty jak trzeba było i nikt nie nzrzekał. Zajecia trwały od
                  8,15
                  > do 18,00, naprawde niesamowicie rzadko wychodzilo sie z uczelni o 13,00 jak
                  ma
                  > to miejsce w przypadku publicznych dzinnych. Wyklady nigdu nie przepadały a
                  na
                  > cwiczeniach robilismy rzeczy ponadstandardowe o ktorych w przypdaku studiow
                  na
                  > panstwoej uczelni mozna jedynie pomarzyc. Mialem kontakt z naprawde
                  > wykfalifikowana kadra ktorej zaleząło - fakt riobili to dla kasy ale uwazam,
                  ze
                  >
                  > w zamian za ta kase dostalem porzadne wykształecenie.. po przejsciu na
                  studia
                  > magistersie zaoczne na AE wszystkie przedmioty byly dla mnie tylko powtorka
                  z
                  > tego co przyswoilem sobie w czasie licencjatu. Acha i NIGDY nie bylo
                  > łapownictwa u nas w szkole ani przekupstwa. calkiem inaczej bylo natomisat
                  na
                  > zaocznych... rozne "granty" kwiatki, wodeczki itp. Załowałem ze nie moglem
                  > konczyc magisterki prywatnie ale coz.. takie byly czasy teraz z pewnoscia
                  bym
                  > konczyl nie napublicznej uczelni...
                  > Wiec prosze cie nie gadaj głupot i przemysl nastepnym razem co piszesz bo
                  > ignoracja jest najgorszym co moze cechowac wyksztalconego czlowieka.
                  >
                  > A za platnymi studiami nie tylko sa ci co na nie stac.. uwazm ze powinny byc
                  i
                  > powinna byc konkurencja - to uszdrowiloby sytuacja na rynku
                  edukacyjnym...
        • Gość: aaa PS IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 23.07.03, 00:26
          I, jak przypuszczam, uwaza sie Pani za wzorowa chcrzescijanke.
          • Gość: sss Re: PS IP: *.smlw.pl / 10.0.2.* 23.07.03, 14:23
            Skąd możesz wiedzieć, że na Twojej uczelni nie było żadnych przekrętów?
            Przecież nie byłeś wszędzie, było mnóstwo wydarzeń o których na pewno nie
            słyszałeś.
            Masz takie wysokie wykszatałcenia, pokończyłeś tyle szkół, znasz płynnynie
            angielski. Muszę Ci pwoeidzieć, że piszę się-"rozumię", "umię" a
            nie "rozumiem", i "umiem".
            Popatrz ile jest ludzi, którzy takich błędów nie robią i nie poszliby na
            studia ze wzglęgu na wysokie koszty.
            Zwróć też uwagę, ilu jest ubogich ludzi, którzy mają zdolności językowe. Taki
            materiał jaki Ty przerobiłeś od 8-18, oni byliby w stanie opanować w 7 a nie
            10 godzin.
            • Gość: Marcin Re: PS IP: *.gze.pl / 192.168.1.* 23.07.03, 17:54
              Gość portalu: sss napisał(a):

              > Skąd możesz wiedzieć, że na Twojej uczelni nie było żadnych przekrętów?
              > Przecież nie byłeś wszędzie, było mnóstwo wydarzeń o których na pewno nie
              > słyszałeś.
              > Masz takie wysokie wykszatałcenia, pokończyłeś tyle szkół, znasz płynnynie
              > angielski. Muszę Ci pwoeidzieć, że piszę się-"rozumię", "umię" a
              > nie "rozumiem", i "umiem".
              > Popatrz ile jest ludzi, którzy takich błędów nie robią i nie poszliby na
              > studia ze wzglęgu na wysokie koszty.
              > Zwróć też uwagę, ilu jest ubogich ludzi, którzy mają zdolności językowe.
              Taki
              > materiał jaki Ty przerobiłeś od 8-18, oni byliby w stanie opanować w 7 a
              nie
              > 10 godzin.

              Faktycznie pisze sie rozumię a nie rozumiem ok moja wina popełnilem bład.
              Hmm zdolni ludzie ubodzy, ktorzy nie maja pieniedzy a byliby w stanie opanowac
              material w 7 godzin a nie 10... no jak to brzmi az sie lezka kreci w oku nad
              dola tego biednego uciemiezonego ludu.. ale wiesz co? chyba jetsem o ciut
              lepszy niz te inne biedaczki.. bo wiesz.. zarabiam i wcale nie narzekam, moi
              rodzice tez zarabiaja a do wszystkiego doszli sami.. nikt nigdzie nie kradł,
              ani nie oszukiwał... jakos mozna sie dorobic jak sie chce.. i mozna sie wyrwac
              i opanowywac mnaterial w ciagu 7 godzin i mozna znac jezyki obce i nie
              popełniac takich bledow jak ja.. jak sie tylko chce - a skoro na prowincji sa
              takie talenty to niech sie staraja.. przeciez nikt sie nie broni wybijac... to
              nie jest XIX wiek kazdy ma szanse.. skoro ja ja mialem i oni ja maja.. a swoja
              droga czyzbys byl sfrustrowany i niedoceniany???
            • Gość: Marcin Re: PS IP: *.gze.pl / 192.168.1.* 23.07.03, 17:57
              Gość portalu: sss napisał(a):

              > > Masz takie wysokie wykszatałcenia, pokończyłeś tyle szkół, znasz płynnynie
              > angielski. Muszę Ci pwoeidzieć, że piszę się-"rozumię", "umię" a
              > nie "rozumiem", i "umiem".
              > Popatrz ile jest ludzi, którzy takich błędów nie robią i nie poszliby na
              > studia ze wzglęgu na wysokie koszty.

              No i masz racje takie błedy zupelnie dyskwalifikuja to, co ja afktycznie wiem
              i z czym sobie moge poradzic.. bo inni ktorzy takich błedow nie robia
              automatycznie stoja wyzej w hierarchii i z załozenia sobie poradza na studiach
              i pozniej w zyciu.. Wiesz az jestem ciekawy kim ty jestes.. chcialbym poznac
              osobiscie takie idywiduum...
            • Gość: Marcin Re: PS IP: *.gze.pl / 192.168.1.* 23.07.03, 18:02
              Gość portalu: sss napisał(a):

              > Skąd możesz wiedzieć, że na Twojej uczelni nie było żadnych przekrętów?
              > Przecież nie byłeś wszędzie, było mnóstwo wydarzeń o których na pewno nie
              > słyszałeś.
              >
              Wiem, ze wobec nas studentow nie bylo przekretow. I otrzymalem to czego sie
              spodziewalem i na takim poziomie jakiego oczekiwalem+moja wlasna praca... inne
              przekrety o ktorych nie wiem a ktore mogly tudziez niemogły byc mnie zupelnie
              nie interesuja...

              A jesli ty masz jakies teorie spiskowe to coz... Twoj problem jak zwykle
              uciemiezonego Polaka...
              • Gość: sss Re: PS IP: *.smlw.pl / 10.0.2.* 23.07.03, 21:00
                Ty miałeś szczęście, bo urodziłeś się w rodzinie, którą stać na pokrycie
                kosztów związanych z wykształceniem. Popatrz, inni tego szczęścia nie mieli,
                zdolni ludzie rodzą się różnych rodzinach. Jednego rodzice są alkoholikami,
                drugiemu jakaś klęska żywiołowa zabrała cały dobytek, trzeciego rodzice mają
                na utrzymaniu jeszczeinne dzieci. To nie takie proste. Poczuj się w skórze
                tych uboższych i nie mów, że jesteś od nich lepszy. Nie wiesz, co może Ciebie
                czekać w życiu, jak potoczy się los Twoich dzieci. Wiesz jak jest teraz z
                pracą, liczą się znajomośći.

                A swoją drogą, to jestem ona a nie on. Nie czuję się pokrzywdzona przez
                nikogo, bo osiągam w życiu tyle na ile mnie stać i jestem z tego zadowolona.
                Tylko moi rodzice nauczyli mnie, że nie można myśleć tylko o sobie i np.
                pieniądze, które zostały przeznaczone na drogie ławki na 3 maja, mogły być
                dane na jakiś ważniejszy cel, chociarzby nakarmienie biednych. Czy nawet teraz
                uważasz, że nie należy im się jedzenie za darmo? Powinni płacić?
                • Gość: Marcin Re: PS IP: *.gze.pl / 192.168.1.* 23.07.03, 21:37
                  Gość portalu: sss napisał(a):

                  > Ty miałeś szczęście, bo urodziłeś się w rodzinie, którą stać na pokrycie
                  > kosztów związanych z wykształceniem.

                  Nie urodzilem sie w rodzinie, ktora było stac na wiele. Z tego co pamietam moi
                  rodzice dorabiali sie tego bardzo bardzo długo i dopiero po wielu latach
                  doszli do tego co maja i jestem z nich dumny i moge powiedziec ze bardzo
                  dumny. I co wazniejsze dorobili sie po 1989 roku kiedy wszyscy mieli rowne
                  szanse. Wiem, ze sa rozne przyczyny biedy ale w wliu przypadkach bieda jest na
                  wlasne zyczenie - lepiej jest brac zailek lub rencine chorobowa - nienelezna
                  niz pojsc do pracy. tak jest i tego nie mozesz podwazyc. Tak wiec jak
                  powiedzialem moi rodzice wykorzystali nadazajaca sie okazje i chwycili wiatr w
                  zagle... i moge z cala odpowiedzialnoscia powiedziec ze JAK SOBIE POSCIELESZ
                  TAK SIE WYSPISZ i nie nalezy miec do nikogo pretensji ze tak a nie inaczej sie
                  ulozylo zycie. Pomijam tutaj fakt choroby, klesk zywiolowych czy innych
                  niezaleznych wypadkow. Ale gro osob zdrowych silnych zmarnowalo sobie zycie i
                  to na walsne zyczenie i sorki ale nie zamierzam ich zalowac w najmniejszym
                  stopniu. Zreszta stan sobie w Krakowie kolo kasy biletowej PKP widac tam
                  roznych panow po spozyciu alkoholu smierdzacych od nieczystosci. Gdzie oni
                  byli, co robili kiedy mogli pracowac? Czesc z nich powinna miec emerytury -
                  gdzie byli jak byl PRL i mozna bylo sie tej emerytury dorobic malej bo malej
                  ale zawsze jakies pieniadze by byly... A poza tym co tu wiele mowic - nie chca
                  oni mieszkac w domach bezdomnych czy jakis tam.. Dlatego mowie nie jest mi zal
                  osob ktorzy sami sobie to zafundowali i zyc chca na koszt panstwa. Zreszta
                  widac do czego prowadzi idea panstwa opiekunczego - patrz Polska, patrz
                  Niemcy...


                  Popatrz, inni tego szczęścia nie mieli,
                  > zdolni ludzie rodzą się różnych rodzinach. Jednego rodzice są alkoholikami,
                  > drugiemu jakaś klęska żywiołowa zabrała cały dobytek, trzeciego rodzice mają
                  > na utrzymaniu jeszczeinne dzieci. To nie takie proste. Poczuj się w skórze
                  > tych uboższych i nie mów, że jesteś od nich lepszy.

                  Nigdy nie powiedzialem, ze ja jestem lepszy od innych. Nie wywyzszam sie mowie
                  tylko przy tej okazji co powinno byc bo tak nakazuje logika. Wolny rynek musi
                  byc w sektorze edukacyjnym i tegosie nieuniknie chocby nie wiem jak sie
                  opierali wszyscy - predzej czy pozniej i tak wejdzie - poprostu rachunek
                  ekonomiczny tego bedzie wymagal. PRL zbankrutowal tak samo zbankrutuje nauka i
                  edukacja jak tak dalej pojdzie.


                  Nie wiesz, co może Ciebie
                  > czekać w życiu, jak potoczy się los Twoich dzieci. Wiesz jak jest teraz z
                  > pracą, liczą się znajomośći.

                  Masz racje nie wiem co mnie w zyciu czeka ale wierze ze mi sie tez uda tak jak
                  sie udalo moim rodzicom. I jestem zdeterminowany.. Nie poddaje sie pierwszym
                  lepszym niepowodzeniom szybko sie podnosze po upadkach i co wazniejsze wierze
                  ze dam rade poprostu wierze w siebie i swoje mozliwosci a niepowodzenia??
                  staram sie z nich wyciagac wnioski. A prace dostalem bez znajomosci zarowno
                  jedna jak i druga.. moze mam szczescie...


                  >
                  > A swoją drogą, to jestem ona a nie on.

                  Po "sss" trudno mi poznac plec piszacego - to tak jak w tym kawale gdzie
                  profesor pokazal nozki ptaszka i kazal zgdywac co to za ptak... nieprawdaz???

                  Nie czuję się pokrzywdzona przez
                  > nikogo, bo osiągam w życiu tyle na ile mnie stać i jestem z tego zadowolona.
                  > Tylko moi rodzice nauczyli mnie, że nie można myśleć tylko o sobie

                  ale zapewne uczyli sie ze w zyciu powinnas byc szczesliwa w pierwszej
                  kolejnosci aby dawac szczescie innym prawda??? Wiec nie mow ze jestes matka
                  milosierdzia i w imie wlasnego udreczenia usczesliwiasz innych.


                  i np.
                  > pieniądze, które zostały przeznaczone na drogie ławki na 3 maja, mogły być
                  > dane na jakiś ważniejszy cel, chociarzby nakarmienie biednych.

                  Pieniadze moga byc przeznaczane na rozne rzeczy. Ile pieniedzy sie przewala w
                  innych sferach zycia niepotrzebnie. I co? takie jest zycie a wrazliwosc na
                  ubostwo jest taka jaka jest. i trudno to zmienic.. Ale powiem, ze nigdy bieda
                  i niesprawiedliwosc sa mi obojetne. Nie sa i tez jest mi przyro jak widze
                  krzywde ludzka...


                  Czy nawet teraz
                  > uważasz, że nie należy im się jedzenie za darmo? Powinni płacić?

                  A czy powinni placic... jak nie oni to my... z naszych podatkow - nie ma nic
                  za darmo na tym swiecie i im szybciej to zrozumiesz tym bedziesz miala mniej
                  frustracji... i spokojna glowe... Smutne to ale prawdziwe- tez bym chcial
                  inaczej -wiecej filantropii ale zycie jest takie i kropka...

                  Pozdrawiam..
                  • Gość: sss Re: PS IP: *.smlw.pl / 10.0.2.* 23.07.03, 21:57
                    A może Ty się po prostu boisz, że stracisz miejsce pracy (z tego co wiem, masz
                    ich dwie). Jesteś po studiach, osiągnąłeś swój cel. Gdybyś teraz studiował,
                    wolałbyś, żeby kształcenie się było bezpłatne.
                    Teraz, gdy masz już to za sobą, chcesz, żeby inni walili na to pieniadze.
                    Wiadomo, co roku wychodzą nowi magistrzy, po co ma być wielu ludzi, którzy
                    osiąglęli tyle co Ty...
                    Wiesz, tu nie chodzi o płeć. Chciałeś wiedzieć kim jestem, to Ci trochę
                    powiedziałam. Podejrzewam, że chciałbyś znac też mój wiek.
                    Wiem, że świat bez kar i bez wad to sen. Nie musisz mi tego mówić. Jednak ja
                    dalej będę szukała sprawiedliwości. Życie jest bardzo marne, trzeba pomagać
                    uboższym. I nie jestem żadną matką miłosierdzia, robię tylko to, co uważam za
                    słuszne. Gdybyś to Ty był na miejscu tych biedniejszych studentów, napewno
                    zmieniłbyś zdanie. Nie każdy przecież może się wzbogacić.
                    • Gość: Marcin Re: PS IP: *.gze.pl / 192.168.1.* 23.07.03, 22:21
                      Gość portalu: sss napisał(a):

                      > A może Ty się po prostu boisz, że stracisz miejsce pracy (z tego co wiem,
                      masz
                      > ich dwie).

                      Nie boje sie utraty pracy... bo jej nie strace i koniec..


                      Jesteś po studiach, osiągnąłeś swój cel. Gdybyś teraz studiował,
                      > wolałbyś, żeby kształcenie się było bezpłatne.
                      > Teraz, gdy masz już to za sobą, chcesz, żeby inni walili na to pieniadze.

                      Nie chodzi o to aby walili pieniadze ale o to, zeby placili za TOWAR jakim
                      jest nauka. nauczanie to koszty a koszty trzeba pokrywac. I nie ma filozofii w
                      tym co pisze. Zreszta inne dzidziny zycia tez np słuzba zdrowia - choc tutaj
                      kazdy placi skladke ze swojej pensji.

                      > Wiadomo, co roku wychodzą nowi magistrzy, po co ma być wielu ludzi, którzy
                      > osiąglęli tyle co Ty...

                      Nie boje sie konkurencji :) ja ta konkurencje ucze :) tak wiec wiem jacy oni
                      sa... i jak narazie nie mam sie czego obawiac... moze kiedys :)

                      > Wiesz, tu nie chodzi o płeć. Chciałeś wiedzieć kim jestem, to Ci trochę
                      > powiedziałam. Podejrzewam, że chciałbyś znac też mój wiek.

                      Twoj wiek mnie najmniej interesuje. Ja tutaj nie jestem dla randki z Toba
                      tylko dla wymiany pogladow.


                      > Wiem, że świat bez kar i bez wad to sen. Nie musisz mi tego mówić. Jednak ja
                      > dalej będę szukała sprawiedliwości. Życie jest bardzo marne, trzeba pomagać
                      > uboższym. I nie jestem żadną matką miłosierdzia, robię tylko to, co uważam
                      za
                      > słuszne.

                      Słuszne jak słuszne - ale i tak nie zbawisz swiata :)


                      Gdybyś to Ty był na miejscu tych biedniejszych studentów, napewno
                      > zmieniłbyś zdanie. Nie każdy przecież może się wzbogacić.


                      Kazdy moze poprawic swopj los i nie mow mi ze nie. A powiem Ci, ze kiedys tez
                      bylem biedniejszy kiedy chodzilem do podstawowki i liceum :) innych bylo stac
                      na wiele a ja siedzialem w domu wiec nie mow ze nie wiem co to jak w domu nie
                      ma forsy...
                      I jak mowie jak chcesz pomagac ludziom zapisz sie do caritassu albo do Brata
                      Alberta tam moze sie wykazac - ale na Boga daruj sobie zbawianie swiata bo to
                      naprawde nie ma sensu...
                      • Gość: sss Re: PS IP: *.smlw.pl / 10.0.2.* 23.07.03, 23:32
                        W kółku Carirasu już działam. Przynajmniej tak mogę pomóc uboższym.
                        Jestem młodsza od Ciebie chyba bardzo dużo, bo nie mam jeszcze skończonych 17
                        lat. Jednak wydaje mi się, że jesteś samolubny i niedojrzały.
                        Po prostu boisz się konkurencji. Głupie jest Twoje stwierdzenie, że pracy nie
                        starcisz na pewno i już. W każdej chwili możesz ją stracić, chyba, że masz
                        znajomości.
                        Cóż mogę powiedzieć. Szkoda, że patrzysz na ludzi uboższych z przymróżeniem
                        oka. Ba, z przymróżeniem oka to jeszcze byłoby dobrze, chcesz ich pozbawić
                        możliwości wykształcenia się. Dziwię się trochę Tobie, bo jak sam
                        powiedziałeś, gdy byłeś w podsawówce i liceum Twoi rodzice nie zbojajli
                        przysłowiowych kokosów. Powienieneś współczuć ludziom biedniejszym a nie pisać
                        durnowate tematy o płatnych studiach.
                        Ja biedy nigdy nie klepałam, u mnie w domu nigduy nie było problemu z powodu
                        braku kasy. Nie przeżyłam tego,co niektórzy a saram się im pomóc.
                        Jesteś zazdrosny, że są zdolniejsi od Ciebie, może nawet ambitniejsi i
                        wydajniejsi ale nie chcesz się do tego przyznać. Chciałbyś, aby oni nawet nie
                        dostali szansy uzyskania wyższego wykształcenia.
                        Nie musisz mówić, że opanowałeś dobrze angielski. Język w tych czasach to
                        podstawa. Również szybko można się go nauczyć w szkołach językowychi na
                        kółkach angielskiego.
                        Muisz się pogodzić z tym, że nie jesteś sam na tej ziemi. Musisz tez wiedzieć,
                        że oprócz Ciebie jest wiele innych osób ,które będą miały wykształcenie takie
                        jak Ty a nawet wyższe... i zasłużone.
                        • Gość: Marcin Re: PS IP: *.gze.pl / 192.168.1.* 23.07.03, 23:56
                          Gość portalu: sss napisał(a):

                          > W kółku Carirasu już działam. Przynajmniej tak mogę pomóc uboższym.
                          > Jestem młodsza od Ciebie chyba bardzo dużo, bo nie mam jeszcze skończonych
                          17
                          > lat. Jednak wydaje mi się, że jesteś samolubny i niedojrzały.

                          A po czym wnioskujesz o samolubnosci??? i niedojrzałości??? podaj argumenty :)


                          > Po prostu boisz się konkurencji. Głupie jest Twoje stwierdzenie, że pracy
                          nie
                          > starcisz na pewno i już. W każdej chwili możesz ją stracić, chyba, że masz
                          > znajomości.

                          Nie mam znajomosci i nie strace pracy mimo tego. Poprostu jestem dobry.. tyle
                          starczy w tym temacie.

                          > Cóż mogę powiedzieć. Szkoda, że patrzysz na ludzi uboższych z przymróżeniem
                          > oka.

                          Na ubogich nie patrze w taki sposob ale na nierobow.. czytaj uwaznie co pisze
                          a dopiero pozniej pisz zarzuty... :)


                          Ba, z przymróżeniem oka to jeszcze byłoby dobrze, chcesz ich pozbawić
                          > możliwości wykształcenia się.

                          Nikomu nie bronie mozliowsci ksztalcenia ale bede sie upieral za platnymi
                          studiami i koniec. Widze ze ty sie na tym kompletnie nie znasz i zupelnie nie
                          wiesz co to rachunek ekonomiczny, sposob ksztalcenia na uczelniach wyzszych.
                          Zreszta zaczniesz studiowac to bedziesz wiedziala. Teraz poprostu nie wiesz z
                          czym to sie je :)


                          Dziwię się trochę Tobie, bo jak sam
                          > powiedziałeś, gdy byłeś w podsawówce i liceum Twoi rodzice nie zbojajli
                          > przysłowiowych kokosów. Powienieneś współczuć ludziom biedniejszym a nie
                          pisać

                          a dlaczego mam wspolczuc biednym? Zyja tak jak potrafia i traktuje ich tak jak
                          kazdego czlowieka z nalezytym mu szacunkiem. Niw widze potrzeby uzalania sie
                          na kims bez powodu :)

                          > durnowate tematy o płatnych studiach.

                          tematy sa jak najbardziej powazne... tym bardziej dla Ciebie bo juz niedługo
                          maga Cie dotyczyc... a jak cie stac na platne studia to czemu placzesz? A to,
                          ze beda platne studia wcale nie zmniejszy liczby studentow :) teraz i tak
                          wiekszosc placi a mlodziez wiejska nie dostaje sie na studia bo przegrywa na
                          starcie... wiec moze tez ten problem trzeba rozwiazac...

                          > Ja biedy nigdy nie klepałam, u mnie w domu nigduy nie było problemu z powodu
                          > braku kasy. Nie przeżyłam tego,co niektórzy a saram się im pomóc.
                          > Jesteś zazdrosny, że są zdolniejsi od Ciebie, może nawet ambitniejsi i
                          > wydajniejsi ale nie chcesz się do tego przyznać.

                          Ja tez jestem ambitny i zdolny i do tego sie moge przyznac.. I rowniez do
                          tego, ze sa zdolniejsci i ambitniejsi... takiech tez spotkalem - ale uwazam ze
                          ja tez jestem dobry i nie zamierzam temu xzaprzeczac...



                          Chciałbyś, aby oni nawet nie
                          > dostali szansy uzyskania wyższego wykształcenia.

                          kazdy moze studiowac - wiec czemu tyle nie studuje teraz???

                          > Nie musisz mówić, że opanowałeś dobrze angielski. Język w tych czasach to
                          > podstawa. Również szybko można się go nauczyć w szkołach językowychi na
                          > kółkach angielskiego.
                          > Muisz się pogodzić z tym, że nie jesteś sam na tej ziemi. Musisz tez
                          wiedzieć,
                          > że oprócz Ciebie jest wiele innych osób ,które będą miały wykształcenie
                          takie
                          > jak Ty a nawet wyższe... i zasłużone - ciekawe jakie to jest jeszcze
                          wyzsze??? no bede niedługo doktorem, potem jak bede soie staral zrobie
                          habilitacje a potem jak bede jeszcze madrzejszy dostane nominacje prof... ale
                          chyba nie o to Ci chodzi prawda?
                          Powiem tak skoncz szkole srednia dostan sie na studia, poczytaj prasy
                          poogladaj wiadomosci i programy publicystyczne a jak bedziesz madra o te
                          wszystkie doswiadczenia wowczas sie wypowiadaj na takie tematy.
                          Koniec :)

                          Pocztatek:
                          Hahahahaha jak kobieta sama sie do wszystkiego przyznala - a ja przeciez o
                          wiek nie pytalem :) hehehehehe
                          Ale dobrze ze powiedzialas ile masz lat - teraz rozumiem skad tyle argumentow
                          i chec zbawiania swiata :) tak jak moja kuzynka - oderwana od rzeczywistosci.
                          I jeszcze w dodatku dziala w caritasie :) hehehe to bardzo dobrze ciesze sie
                          ze ktos jest wolontariuszem i potrafi pomagac - chwala ci za to. Ale drogie
                          dziecko czytaj co ja pisze a nie idz w zaparcie. Wiesz cenione jest krytyczne
                          muyslenie ale tak jak ktos juz napisal tutaj wazne jest tez czytanie tego co
                          ktos napisal a jeszcze wazniejsze zrozumienie tego :)
                          A poza tym skad wiesz, ze ja tylko znam angielski??? Moge Ci sie pochwalic ze
                          francuski tez i mam podstawy niemieckiego... A masz racje angol to podstawa
                          dzis i z tego nikt nie robi hallo. Ale swoja droga jak słysze niektorych
                          mowiacych tym jezykiem to sie uswiadamiam w tym ze jednak nie jest jego
                          znajomosc taka oczywistoscia... to tak odnosnie moich kwalifikacji jezykowych -
                          a teraz dlaej odpowiem w tekscie :) patrz wyzej :)
                          • Gość: sss Re: PS IP: *.smlw.pl / 10.0.2.* 24.07.03, 01:10
                            Wiedziałam, że jak się przyznam do wieku to będziesz mówił, że się nie znam
                            itp. Chodzę do szkoły ekonomicznej i coś tam wiem-nie dużo ale zawsze coś. I
                            wiem napewno, że studia powinny być niepłatne.
                            Myślisz, że jak zdobyłeś wykształcenie to jesteś Bóg wie kim? Zastanów się nas
                            sobą. Nie jeden nie ma tak wielkiego miemania a jest zdolniejszy. Jak dla mnie
                            to takim wielkim inteligentem nie jesteś. Chyba zbyt wyskoko siebie cenisz,
                            Widze, że nieprzecieniasz swoich mozliwości. Zauważ, że nie tylko Ty jestś
                            dobry w swoim zawodzie.
                            Wydaje mi się, że osoba, która pisze "rozumiem" lub "umiem" nie może mieć
                            wysokich stanowisk.
                            Tak czy siak, wiedz, że można mieć wyższe Ciebie wykształcenie.
                            Cóż, jeśli jesteś tak wysoko kształconą i mądrą osobą, to chyba nie wypada
                            naśmiewać się z Caritasu? Tam ludzie przynajmniej mają serce.
                            Wiem, że teraz będziesz wszystkie argumenty uzasadniał moim wiekiem. Jestem
                            młodsza to muszę być głupsza. Nie ma jeszcze liceum skończonego, nie mam
                            studiów, ale będę to miała. Mam ambicje.
                            Ty jesteś za to egoistyczny. I pytasz się jeszcze dlaczego? Śmieszny jesteś.
                            Po raz kolejny Ci mówię, że chcesz zabrać szansę wykształcenia się ludziom
                            uboższym.
                            Doprowadzasz do takiego stanu-masz kasę, masz studia, nie masz kasy to nie
                            masz wykształcenia.
                            Za twoich czasów studenckich nie miałeś jeszcze potzreby poddawania
                            propozycji o płatnych studiach. Pewnie, fajnie było zacząc niepłatne a jak
                            sobie juz nie dałeś rady to przeniosłeś sie na płatne. Wszyscy mówią, ze na
                            płatnych jest łatwiej i nie mozesz temu zaprzeczyć. Będziesz 1:100.
                            Widzę, że bardzo wierzysz w to, że jesteś dobry. Może i nie ma w tym nic złego
                            ale jednak boisz się konkurencji. Boisz sie tego, że wymianią Cię na lepszy
                            model jak to się mówi. Studia kończą młodzi ludzie, o coraz to nowszych
                            rzeczach się uczą, starsi mogą okazać się niepotrzebni. No i mogą Cię zwolnic
                            chociarzby dlatego, że za nowego pracownika prze 3 miechy pracodawca nie
                            będzie musiał płacić podatku VAT.
                            Nie zwolnią Cię jeśli masz znajomości, a masz dwie prace. czy z jednej byś nie
                            wyżył? Jesteś tak pewny siebie, że naprawdę mało jest takich ludzi. Możesz być
                            z tego dumny, tylko uważaj, bo jak Tobie albo twoim dzieciom kiedyś się nie
                            powiedzie to zmienisz zdanie, co do płatnych studiów.


                            • Gość: sss Re: PS IP: *.smlw.pl / 10.0.2.* 24.07.03, 10:52
                              Mówicie tak, bo jesteście już wszyscy po studiach.
                              Państwo przetrwania wiele pieniędzy nie wiadomo na co. Niech widać
                              przynajmniej te inwestycje w niepłatnym szkolnicwtie.
                              Postawa niejakiego Marcina jest samolubna. Też mam kształconych rodziców. Dwie
                              starsze siostry i brata, którzy są już kimś. Nie będę się chwaliła, bo to
                              chyba nie o to chodzi. I chyba nie chciałąbym, żeby ktoś powiedział, że się
                              nimi chlubię i wychwalam.

                              Tak czy siak, poglądy Marcina ostro krytykuję. Stary a niemądry jak dziecko 7
                              letnie, które trzeba uczyć, że nie jest samo na tym świecie. Może przejrzysz
                              na oczy i przestaniesz czuć się pępkiem świata?
                              Jeżli jest Ci teraz tak dobrze, to podaruj od siebie coś uboższym. Już nie
                              chodzi mi o pieniądze, bo na nie jestes strasznie łapczywy, ale np. okaz im
                              trochę serca.
                              • Gość: Marcin Re: PS IP: *.gze.pl / 192.168.1.* 24.07.03, 11:15
                                Gość portalu: sss napisał(a):

                                > Mówicie tak, bo jesteście już wszyscy po studiach.
                                > Państwo przetrwania wiele pieniędzy nie wiadomo na co. Niech widać
                                > przynajmniej te inwestycje w niepłatnym szkolnicwtie.
                                > Postawa niejakiego Marcina jest samolubna. Też mam kształconych rodziców.
                                Dwie
                                > starsze siostry i brata, którzy są już kimś. Nie będę się chwaliła, bo to
                                > chyba nie o to chodzi. I chyba nie chciałąbym, żeby ktoś powiedział, że się
                                > nimi chlubię i wychwalam.
                                >
                                > Tak czy siak, poglądy Marcina ostro krytykuję.

                                Krytykowac Ci wolno i sie z tym niezgadzac. Masz do tego prawo. Tak jak ja mam
                                prawo w odmienny sposob patrzec na swiat. Poza tym ja nie krytykuje twojego
                                zaangazowania spolecznego wiec i ty nie krytykuj - obrazajac mnie przy tym -
                                mojego stanoiwska. Chc jak napisałem masz do tego prawo...


                                Stary

                                poza tym nie wiesz jak jetsem stary :) a czy niemadry??? wiesz wlasnie
                                pisaniem takich rzeczy udowadniasz swoja niedojrzalosc. tak sobie mysle ale
                                bardzo zywiolowo reagujesz i mysle ze cie szlag trafia za monitorem jak
                                czytasz moje wpisy :) wynika to z tego ze bardzo sie silisz byc uprzejma a z
                                drugiej strony czasem Ci to niewychodzi. No ale dosc arogancji :)
                                Argumentuj rzeczowo a bede z toba dysutowal na innym poziomie :)

                                a niemądry jak dziecko 7
                                > letnie, które trzeba uczyć, że nie jest samo na tym świecie. Może przejrzysz
                                > na oczy i przestaniesz czuć się pępkiem świata?
                                > Jeżli jest Ci teraz tak dobrze, to podaruj od siebie coś uboższym. Już nie
                                > chodzi mi o pieniądze, bo na nie jestes strasznie łapczywy, ale np. okaz im
                                > trochę serca.
                            • Gość: Marcin Re: PS IP: *.gze.pl / 192.168.1.* 24.07.03, 11:32
                              Gość portalu: sss napisał(a):

                              > Wiedziałam, że jak się przyznam do wieku to będziesz mówił, że się nie znam
                              > itp. Chodzę do szkoły ekonomicznej i coś tam wiem-nie dużo ale zawsze coś. I
                              > wiem napewno, że studia powinny być niepłatne.

                              No widzisz zsama przyznajesz ze wiesz "cos"... a studia NApewno nie powinny
                              byc bezplatne i kropka. Jako uczennica szkoly ekonomicznej powinnas to
                              wiedziec bardzo dobrze.



                              > Myślisz, że jak zdobyłeś wykształcenie to jesteś Bóg wie kim? Zastanów się
                              nas
                              > sobą. Nie jeden nie ma tak wielkiego miemania a jest zdolniejszy. Jak dla
                              mnie
                              > to takim wielkim inteligentem nie jesteś.

                              Znasz mnie ze potrafisz formulowac takie wnioski? A kim jest dla Ciebie
                              inteligent? Co to za osoba? Jesli zdefinujesz mi postac inteligenta bardzo
                              prosze powiem, czy nim jetsem czy tez nie... Po drugie nie uwazam sie za Bog
                              wie kogo. Poprostu jestem dobry w tym co robie. A czy to jest złe? Dlaczego u
                              nas w kraju juz w wieku 17 lat osoby twierdza ze swiadomosc wlasnej wartosci
                              jest czyms złym? tego to akurat nie moge pojac. Wiecej z moich zagranicznych
                              wyjazdow wiem, ze ludzie na zachodzie i w USA maja swiadomosc tego kim sa i
                              potrafia sie cenic. U nas natomiast jest to zle. Tylkko nie wiem czego mialbym
                              sie wsytydzic...


                              Chyba zbyt wyskoko siebie cenisz,
                              > Widze, że nieprzecieniasz swoich mozliwości. Zauważ, że nie tylko Ty jestś
                              > dobry w swoim zawodzie.
                              > Wydaje mi się, że osoba, która pisze "rozumiem" lub "umiem" nie może mieć
                              > wysokich stanowisk.

                              nie wiem co ma piernik do wiatraka. hmm choc do konca nie ejstem pewien czy
                              akurat masz w tym miejscu racje :)



                              > Tak czy siak, wiedz, że można mieć wyższe Ciebie wykształcenie.

                              no prof dr hab ma wyzsze wyksztalcenie i nie zparezczam. Inni z 5 fakulettami
                              tez maja tez nie przecze... ale ja tez mam wysokie i tez temu nie bede
                              przeczyl...

                              > Cóż, jeśli jesteś tak wysoko kształconą i mądrą osobą, to chyba nie wypada
                              > naśmiewać się z Caritasu? Tam ludzie przynajmniej mają serce.

                              Czy ja sie nasmiewam z Caritasu? Wcale nie - ale jak mowi to moj kolega ludzie
                              maja serce za jego pieniadze... zastanow sie nad tym...


                              > Wiem, że teraz będziesz wszystkie argumenty uzasadniał moim wiekiem. Jestem
                              > młodsza to muszę być głupsza. Nie ma jeszcze liceum skończonego, nie mam
                              > studiów, ale będę to miała. Mam ambicje.

                              Gupsza nie musisz byc ani ciut. A ambicjami swiata nie zbawisz... miej je i
                              zdobywaj wytksztalcenie a bedzie dobrze. Znam mlodych bardzo madrych z
                              otwarymi glowami na wszystko co nowe.. moze i ty pomysl nad tym aby nie tylko
                              krytykowac ale tez zastanowic sie nad sensem tego o czym pisza inni.

                              > Ty jesteś za to egoistyczny. I pytasz się jeszcze dlaczego? Śmieszny jesteś.
                              > Po raz kolejny Ci mówię, że chcesz zabrać szansę wykształcenia się ludziom
                              > uboższym.

                              No widzisz znoau piszesz swoje :) I mowisz ze ja jestem smieszny... heheh
                              uwazm ze nie masz racji - daj porzadny argument to Ci przyznam racje. Acha i
                              zostaw tych biednych ubogich w spokoju... bo chyba juz sa strasznie
                              zmeczeni...

                              > Doprowadzasz do takiego stanu-masz kasę, masz studia, nie masz kasy to nie
                              > masz wykształcenia.
                              > Za twoich czasów studenckich nie miałeś jeszcze potzreby poddawania
                              > propozycji o płatnych studiach. Pewnie, fajnie było zacząc niepłatne a jak
                              > sobie juz nie dałeś rady to przeniosłeś sie na płatne. Wszyscy mówią, ze na
                              > płatnych jest łatwiej i nie mozesz temu zaprzeczyć. Będziesz 1:100.
                              > Widzę, że bardzo wierzysz w to, że jesteś dobry. Może i nie ma w tym nic
                              złego
                              > ale jednak boisz się konkurencji.

                              Nie boje sie... :)

                              Boisz sie tego, że wymianią Cię na lepszy
                              > model jak to się mówi. Studia kończą młodzi ludzie, o coraz to nowszych
                              > rzeczach się uczą, starsi mogą okazać się niepotrzebni. No i mogą Cię
                              zwolnic
                              > chociarzby dlatego, że za nowego pracownika prze 3 miechy pracodawca nie
                              > będzie musiał płacić podatku VAT.

                              Cos wiesz jednak ale chyba niedokonca :) Bo kochane dziecko VAT to jest od
                              sprzedazy a nie od pracownikow. Value added tax.. podatek od wartosci
                              dodanej.. :):):):) wiec hcyba nie jestes taka do konca obtrzaskana :) hehehehe




























                              > Nie zwolnią Cię jeśli masz znajomości, a masz dwie prace. czy z jednej byś
                              nie
                              > wyżył? Jesteś tak pewny siebie, że naprawdę mało jest takich ludzi. Możesz
                              być
                              > z tego dumny, tylko uważaj, bo jak Tobie albo twoim dzieciom kiedyś się nie
                              > powiedzie to zmienisz zdanie, co do płatnych studiów.
                              >
                              >
              • Gość: pr Re: PS IP: *.smlw.pl / 10.2.2.* 24.07.03, 10:12
                Widze ze SSS i Marcin wdali sie tu w dyskusje, ktora daleko wykracza poza
                temat :)))

                Niestety musze Tu stanac po stronie Marcina (mowie niestety, bo jego aroganckie
                zachowanie wcale dobrze o nim nie swiadczy) i powiedziec, ze to wlasnie platne
                studia oznaczaja rowne szanse dla wszytskich. Wystarczy, ze panstwo placi
                wszystkim za szkoly srednie (a tez przeciez nie sa obowiazkowe wiec i tak czesc
                ludzi placi za nie w podatkach bez czerpania jakichkolwiek korzysci) Ale nie
                wystarczy tylko wprowadzic odplatnosci za studia, trzeba dodatkow podac pomocna
                dlon dla tych najlepszych. Problem w tym w jaki sposob wylowic tych
                najlepszych. No, ale to juz chyba zupenie inna historia...
                • Gość: Marcin Re: PS IP: *.gze.pl / 192.168.1.* 24.07.03, 11:10
                  Gość portalu: pr napisał(a):

                  > Widze ze SSS i Marcin wdali sie tu w dyskusje, ktora daleko wykracza poza
                  > temat :)))
                  >
                  > Niestety musze Tu stanac po stronie Marcina (mowie niestety, bo jego
                  aroganckie
                  >
                  > zachowanie wcale dobrze o nim nie swiadczy)

                  Aroganckie zachowanie wynika tylko i wylacznie z ułomnosci argumentowania
                  przez osobe podajaca sie za sss. Niestety ale ona pozostaje głucha i slepa na
                  to co pisze i w jakis posob argumentuje. Trzyma sie kurczowo swoich racji -
                  wyimaginowanych i prostej logiki, ze czarne to czarne a biale to biale.
                  Fakt aqrogancja jest zamierzona w tym przypadku bo niestety pomimo tego ze ma
                  racje odnosnie pomocy ubogim to kompletnie nie ma pojecia jesli chodzi o
                  przedmiotowy watek...




                  i powiedziec, ze to wlasnie platne
                  > studia oznaczaja rowne szanse dla wszytskich. Wystarczy, ze panstwo placi
                  > wszystkim za szkoly srednie (a tez przeciez nie sa obowiazkowe wiec i tak
                  czesc
                  >
                  > ludzi placi za nie w podatkach bez czerpania jakichkolwiek korzysci) Ale nie
                  > wystarczy tylko wprowadzic odplatnosci za studia, trzeba dodatkow podac
                  pomocna
                  >
                  > dlon dla tych najlepszych. Problem w tym w jaki sposob wylowic tych
                  > najlepszych. No, ale to juz chyba zupenie inna historia...

                  A zgadzam sie ze powinna byc pomoc stypendialna - zreszta o tym juz pisalem.
            • Gość: miodek Re: PS IP: 81.15.189.* 24.07.03, 01:51
              Poprawnie należy pisać "umiem" i "rozumiem". Zobacz np. w Słowniku Poprawnej Polszczyzny. (Uczył Marcin Marcina...)
              • Gość: sss Re: PS IP: *.smlw.pl / 10.0.2.* 24.07.03, 19:13
                Nie zostawię biednych w spokoju, bo to chyba o nich najbardziej tu chodzi.
                Jeśli nie oni, to w ogóle nie komentowałabym Twojego wpisu.
                Szlag mnei wcale nie trafia przed monitorem, nie ma powodu. Co mi przeszkadza
                Twoje zdanie? Masz inne poglądy a ja Ci uświadamiam dlaczego.

                Inteligentem dla mnie jest np, mój tata. Jest adwokatem. Mój starszy brat też
                jest inteligentem. Pracuje jako lekarz ze specjalnością pulmonologa. Jedna z
                moich starszych sióstr jest na stażu w Londynie. Dla mnie to są honorowi
                ludzie. Nigdy im nie brakowało pieniędzy a potrafili sie dzielić tym co mają.
                I mnie tez tego zawsze uczyli. No i co ważniejsze, oni skończyli niepłatne
                studia-dali sobie radę. Jak mój ojciec je kończył to były chyba najtrudiejsze
                czasy, studenci bili się o miejsce. Co Ci będę opwiadała, moi rodzice i
                rodzeńswto dało sobie radę na niepłatnych
                A jeśli chodzi o moją szkołe, to chodziłam do niej tylko rok. Czego po roku
                nauki spodziewałeś się. No i uczę się tam przede wszystkim prawa a nie
                przedmiotów ekonomicznych.


                Mówisz, że odchodzę od tematu. Nie, ja wcale nie odchodzę. To Ty nie chcesz
                rozmawiać o ludziach uboższych. Świat byłby piękny, gdyby takich ludzi nie
                było, ale niestety są i nie wolno ich odrzucać.
                • Gość: Marcin Re: PS IP: *.gze.pl / 192.168.1.* 24.07.03, 22:13
                  Gość portalu: sss napisał(a):

                  > Nie zostawię biednych w spokoju, bo to chyba o nich najbardziej tu chodzi.
                  > Jeśli nie oni, to w ogóle nie komentowałabym Twojego wpisu.
                  > Szlag mnei wcale nie trafia przed monitorem, nie ma powodu. Co mi
                  przeszkadza
                  > Twoje zdanie? Masz inne poglądy a ja Ci uświadamiam dlaczego.
                  >
                  > Inteligentem dla mnie jest np, mój tata. Jest adwokatem. Mój starszy brat
                  też
                  > jest inteligentem. Pracuje jako lekarz ze specjalnością pulmonologa. Jedna z
                  > moich starszych sióstr jest na stażu w Londynie. Dla mnie to są honorowi
                  > ludzie. Nigdy im nie brakowało pieniędzy a potrafili sie dzielić tym co
                  mają.
                  > I mnie tez tego zawsze uczyli. No i co ważniejsze, oni skończyli niepłatne
                  > studia-dali sobie radę. Jak mój ojciec je kończył to były chyba
                  najtrudiejsze
                  > czasy, studenci bili się o miejsce. Co Ci będę opwiadała, moi rodzice i
                  > rodzeńswto dało sobie radę na niepłatnych
                  > A jeśli chodzi o moją szkołe, to chodziłam do niej tylko rok. Czego po roku
                  > nauki spodziewałeś się. No i uczę się tam przede wszystkim prawa a nie
                  > przedmiotów ekonomicznych.
                  >
                  >
                  > Mówisz, że odchodzę od tematu. Nie, ja wcale nie odchodzę. To Ty nie chcesz
                  > rozmawiać o ludziach uboższych. Świat byłby piękny, gdyby takich ludzi nie
                  > było, ale niestety są i nie wolno ich odrzucać.

                  Ciesze sie ze Twojej rodzinie sie usdało. zapewne tez znaja swoja wartosc i
                  potrafia cenic swoje umiejetnosci. Dobrze ze sa honorowi i ze potrafia sie
                  dzielic z ubozszymi..
                  Zapewne tez Cie uczyli aby sie liczyc z innymi pogladami a nie krytykowac je
                  za wszelka cene prawda?
                  No w sumie tata adwokat, brat lekarz siostra w Londynie.. wiesz moj tata jest
                  byłym gornikiem a mama głowna ksiegowa... w kazdym razie teraz sie dorobili
                  pomimo ze moj ojeciec jest z zawodowym wyksztalceniem. I nie mow prosze,z e
                  Twojemu ojcu bylo trudno - bo on zyl w czasach kiedy ludzie bili sie o
                  studia.. moj nie mial pieniedzy zeby sobie pozwolic na bezplatne studia.
                  Zreszta moja matka takze - konczyla studia wyzsze w zeszlym roku. Do tej pory
                  zapiaprzali na chleb aby strzelalo - i chwala im za to, ze teraz sie dorobili
                  i ze zdazyli zanim sie zestarzeli.
                  I jeszcze jedno z tego co piszesz to twoja rodizna miala calkiem inny start -
                  z calkiem innego poziomu bez porownania..
                  a co do ludzi honoru... uwazam, ze my tez mamy honor i wiele go posiadamy - bo
                  my umiemy doceniac to co zdobylismy ciezka praca...
                  Natomiast studia kiedys- a studia teraz to zupelnie co innego. I tez nie masz
                  prawa porownywac lat PRL-u ktorych zupelnie nie znasz z tym co jest teraz..
                  Dlatego wiele przemawia za tym aby studia byly platne. Skoro na zachodzie moga
                  byc platne u nas tez moga... a zapewne sie poprawi poziom...
                  • Gość: sss Re: PS IP: *.smlw.pl / 10.0.2.* 24.07.03, 23:02
                    W Aeryce są inne zarobki, tam w ogóle życie wygląda całkiem inaczej niż w
                    Polsce. Chciecie zamieniać Polsę w USA? Przeciez my im nawet do pięt nie
                    dorastamy. A jak tak bardzo Wam zależy, żeby się do nich upodobnić to może
                    zaczniemy od innych reform.
                    Popatrz nawet na przeciętną rodzinę z dwojgiem dzieci. Gdyby im przyszło wydać
                    40.000 tys. na studia dla jednego dziecka i 40.000 dla drugiego, to skąd oni
                    wezmą tyle pieniędzy? Także, juz teraz nie stoje tylko po stronie samych ludzi
                    ubogich ale także przeciętnych rodzin.
                    Jeśli chcemy się upodobnić do Stanów, zacznijmy reformy od tego, żeby
                    podwyższyć zarobki.
    • Gość: OO7 Re: Płatne studia - dobre rozwiązanie.... IP: 80.51.255.* 24.07.03, 22:04
      bardzo dobre rozwiązanie, powinno być tak jak w USA, Polski budżet już dużo
      takich obciazeń nie wytrzyma. Tzw. socjal u nas jest największy w całej
      Europie !
    • Gość: sss Re: Płatne studia - dobre rozwiązanie.... IP: *.smlw.pl / 10.0.2.* 25.07.03, 14:38
      I chciałam jeszcze zaznaczyć, że za czasów moich rodziców, wcale ni ebyło
      ławtiej zrobić studiów. Mało osób decydowało się, żeby je skończyć, bo pracę
      nawet bez nich mieli.
      Teraz nawet w bankach sprzątaczki sa po studiach.
    • Gość: J. BARDZO DOBRE IP: 80.51.255.* 28.07.03, 23:34
      bardzo dobre rzowiązanie - może wtedy co poniektórzy studenci zaczeli by studia
      traktować powarzniej !
      • Gość: J. Re: BARDZO DOBRE IP: 80.51.255.* 28.07.03, 23:35
        Gość portalu: J. napisał(a):

        > bardzo dobre rzowiązanie - może wtedy co poniektórzy studenci zaczeli by
        studia
        >
        > traktować powarzniej !

        przepraszam nie powarzniej tylko poważniej
        • Gość: Marcin Re: BARDZO DOBRE IP: *.gze.pl / 192.168.1.* 29.07.03, 14:59
          Gość portalu: J. napisał(a):

          > Gość portalu: J. napisał(a):
          >
          > > bardzo dobre rzowiązanie - może wtedy co poniektórzy studenci zaczeli by
          > studia
          > >
          > > traktować powarzniej !
          >
          > przepraszam nie powarzniej tylko poważniej

          Tez uwazam, ze to rozwiazałoby ten praoblem. Ludzie by bardziej szanowali to
          co robia..
    • Gość: sss Re: Płatne studia - dobre rozwiązanie.... IP: *.smlw.pl / 10.0.2.* 29.07.03, 19:23
      To złe rozwiązanie. Jeśli studia będą płatne, studiować będą tylko bogaci.
      Studia bezpłatne są lepsze dlatego, że ludziom bardziej zależy na tym, aby
      zaoszczędzić. Nie chcąc płacić za naukę, nie będą olewali wykładów w
      niepłatnych uczelniach. Czy tam nie może być? MOŻE.
      • Gość: Marcin Re: Płatne studia - dobre rozwiązanie.... IP: *.gze.pl / 192.168.1.* 30.07.03, 16:13
        Gość portalu: sss napisał(a):

        > To złe rozwiązanie. Jeśli studia będą płatne, studiować będą tylko bogaci.
        > Studia bezpłatne są lepsze dlatego, że ludziom bardziej zależy na tym, aby
        > zaoszczędzić. Nie chcąc płacić za naukę, nie będą olewali wykładów w
        > niepłatnych uczelniach. Czy tam nie może być? MOŻE.

        Ty sie guzik znasz... studuja i tak najbogasi i koniec. Poczytaj troszke gazet
        a sie sama przekonasz...
      • Gość: nauczycielka Re: Płatne studia - dobre rozwiązanie.... IP: *.lanserwis.net.pl 30.07.03, 16:48
        SSS, ludzie bardziej szanuja to,za co zapłaca z własnej kieszeni.I zwykle wtedy
        sa bardziej wymagajacy, ba nawet wybredni niz wtedy, gdy dostają darmoche. Np.
        kosmetyczka w ramach reklamy robi Ci darmowy makijaż, nie przypada Ci za bardzo
        do gustu, ale grzecznośc nakazuje podziekować.Inaczej by sprawa wyglądała jakby
        trzeba jeszcze za to zapłacić. A wracając do sedna sprawy: "bezpłatni" studenci
        wymiguja się od wykładów jak tylko mogą, tylko w sposób bardziej cywilizowany
        (wyrafinowany), niż zwykła ucieczka z wykładu: dni rektorskie, godziny
        rektorskie sa często, gęsto ogłaszane z inicjatywy własnie samorządu
        studenckiego, nie wspominając o bezpośrednim załatwianiu z prowadzącym: a bo
        swieta za pasem i musimy jechać do domu, za górami, za lasami i bardzo prosimy
        pana psora itp. itd. I to jest karygodne. Możesz zrezygnowac z usługi
        edukacyjnej, jeżeli za nią zapłacisz z własnej kieszeni, ale na państwowej myśl
        po obywatelsku..
        • Gość: sss Re: Płatne studia - dobre rozwiązanie.... IP: *.smlw.pl / 10.0.2.* 30.07.03, 20:34
          W takim razie dojdzie do tego, że będzie też można wykupić sobie zaliczony
          egzanim. Już tak czasami się zdarza. Szkoda, że nieliczni maja klapki na
          oczach i zaborczo bronią zdania, że na WSiZ-ie nie było takich przekrętów...
          • Gość: Analityk Re: Płatne studia - dobre rozwiązanie.... IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 30.07.03, 21:20
            Dziwne w tej dyskusji materii pomieszanie. W Polsce nie ma prostego podziału na
            dobre uczelnie państwowe /Komisja Akredytacyjna negatywnie ocenia kierunki
            nawet na renomowanych uniwersytetach/ i złe niepubliczne. Chęć szybkiego
            zwiększenia liczby studentów doprowadziła do obniżenia wymagań formalnych przy
            uzyskiwaniu tytułu licencjata i stąd tyle nieporozumień. Mogą go otrzymać:
            - absolwenci kolegiów nauczycielskich pod patronatem szkół wyższych
            - absolwenci państwowych wyższych szkół zawodowych / dwóch samodzielnych
            pracowników na drugim etacie w ramach specjalności/
            - absolwenci wyższych szkół zawodowych niepublicznych /czterech pracowników
            samodzielnych na drugim etacie/.
            Na szczęście poziom wyrównuje się przy studiach magisterskich: 8 samodzielnych
            pracowników na pierwszym etacie.
            Przy tylu poziomach zdobywania tytułu licencjata musi wystąpić zjawisko
            obniżenia poziomu studiów.
            Sprawę odpłatności załatwiałby bon edukacyjny. Ale wprowadzenie odpłatnych
            studiów dziennych na uczelniach państwowych wymagałoby zmiany konstytucji. A na
            to - może poza PO - nie zgodzą sie partie parlamentarne.
            Co nie znaczy, że nie warto dyskutować. WARTO!
            • Gość: Harry Re: Płatne studia - dobre rozwiązanie.... IP: 207.44.154.* 31.07.03, 01:14
              Pytanie podstawowe. Kto do tego zwiększenia liczby
              studentów w Polsce doprowadził? Otóż kolejno następujące
              po sobie rządy. Dzisiaj Pani Minister chwali się że
              stopień skolaryzacji wzrósł z 13.4% do 43%.

              Co to oznacza? Ano to, że kiedyś na studia różnego
              rodzaju autoramentu przyjmowano wyłacznie kandydatów
              najlepszych. Dzisiaj przyjmuje się dobrych, średnich i
              także tych poniżej tego poziomu. Efekt tego jest taki, że
              niezależnie czy studia będą płatne czy nie, to jest grupa
              ludzi świadomych potrzeby uzyskania rzetelnej wiedzy,
              która będzie przydatna im w przyszłym życiu zawodowym,
              jak również i taka, dla których nieważna jest wiedza, bo
              liczy się tylko papier. Niestety realia są takie, że ta
              druga grupa jest zdecydowanie bardziej liczna na studia
              płatnych. Wielu bowiem delikwentów uważa i głosi to wszem
              i wobec, że skoro zapacili to powinni dostać. Ale to
              tylko statystyka, a nie reguła.

              Moim zdaniem, w świetle powyższych stwierdzeń, to wiara w
              to, że BON EDUKACYJNY, uzdrowi sytuację, jest równie
              naiwna, jak wiara w świetlaną przyszłość systemu, który
              nam chwalebnie szereg lat temu zniknął! Nie uzdrowi!

              A cały system edukacyjny wymaga gruntownej naprawy i
              wyeliminowania szeregu patologicznych sytuacji. Jedną z
              nich jest tzw. "wieloetatowość" Kuriozum występujące
              tylko w najaśniejszej naszej RzP-litej. Bo w jakim innym
              kraju pracodawca, w respekcie prawa, ma obowiązek
              zatrudniania u siebie pracowników (czyt. PROFESORÓW),
              którzy działają na jego szkodę, prowadząc konkurencyjną
              działalność po drugiej stronie ulicy.

              Tych problemów jest znacznie więcej. A wszystkie one w
              końcu przekładają się w efekcie finalnym, na fakt
              przenoszenia kosztów edukacji na barki społeczeństwa!
              • Gość: nauczycielka Re: Płatne studia - dobre rozwiązanie.... IP: *.lanserwis.net.pl 31.07.03, 08:56
                Harry,dokładnie takie same mam przemyslenia. Kiedyś, kiedy liczba miejsc na
                studiach była ograniczona, profesorowie pracowali na jednym etacie, na studia
                dostawali sie najlepsi (pewnie, że dzieci towarzyszy jakies tam preferencje
                miały).Były tez studia zaoczne,wieczorowe,bezpłatne,ale trzeba było zdac
                konkursowy egzamin.Z racji wieku, znam wiele osób, które wtedy nie zdały
                egzaminów, a dzisiaj po latach,skończyły studia płatne.Jak to wytłumaczyć
                inaczej niż obniżeniem wymagań (bo chyba nikt rozsądny nie powie,że w wieku lat
                30, 40 i wiecej,po latach przerwy łatwiej przyswaja się wiedze z jakiejkolwiek
                dziedziny). A drugi problem, jaki poruszyłeś to praca na kilku etatach,
                prowadzenie dziesiatek, jeżeli nie setek prac licencjackich, magisterskich. Cos
                o tym wiem, bo było mi dane niestety doswiadczyc jak wyglądaja dzisiaj studia
                zaoczne (podyplomowe). Zajęcia prowadził profesor, który miał habilitacje, ale
                z zupełnie innej specjalności, a mówił często na tematy dowolne: na jakiej
                konferencji był, jak studenci zdawali egzaminy, jak go zaprosili, no i jakos
                wypełniał sie czas wykładu. Sądze, że to przypadek nieodosobniony. Studenci
                nie przeszkadza Wam, że wasi profesorowie, lataja , z wywieszonym językiem, z
                jednej uczelni na druga,spóźniaja sie, skracaja wykłady,rzadko kiedy ich mozna
                uswiadczyć na uczelni,gdzie studiujecie,że w waszej pracy dyplomowej jest mało
                lub wcale poprawek (bo nikt jej nie czytał). Jeżeli nie przeszkadza, to znaczy
                że wcale wam nie zalezy na wiedzy tylko na papierku.
                • Gość: Analityk Re: Płatne studia - dobre rozwiązanie.... IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 02.08.03, 09:07
                  Miotamy się między modelem amerykańskim wyższej uczelni, gdzie to szkola
                  zapewnia fundusze naształcenie, a modelem europejskim, gdzie państwo w części
                  finansuje szkolnictwo wyższe. Oczywiście, dla jasności sprawy, przedstawiam
                  sytuacje modelowe.
                  Rządzącym łatwiej przerzucić koszt kształcenia na barki studentów, dlatego
                  takie ułatwienia przy zakładaniu uczelni niepublicznych. Ale już widać, że i tu
                  zaczynają się procesy sanacji. Studenci studiów dziennych na uczelniach
                  niepublicznych otrzymują stypendia socjalne. Projektuje się objęcie takimi
                  stypendiami studentów zaocznych. To byłoby wyrównywanie szans edukacyjnych.
                  Poziom kształcenia oceni Państwowa Komisja Akredytacyjna.W jej pracy jest
                  jednak pewien mankament: powinna najpierw oceniać uczelnie niepubliczne o
                  najsłabszej kadrze!
                  Wtedy chałturników naukowych szybko by wyeliminowano.
Pełna wersja