Czy rozmowy ugaszą strajki pielęgniarek?

13.01.08, 19:46
Pielegniarki mają rację, dyrektorzy szpitali dla lekarzy pieniądze
znależli, a o nich zapomnieli. A Cholewiński uważa, że to nie jego
problem. I jak tak dalej pójdzie to w nowym budynku szpitala w
Przemyslu będzie wiatr hulał. Ale nie bedzie to wina pielęgniarek,
żadna z nich nie była jak dotąd dyrektorem
    • Gość: Grzesiek Czy rozmowy ugaszą strajki pielęgniarek? IP: *.covernet.pl 13.01.08, 21:32
      Mają w 100% rację pilęgniarki i położne, że upominaja się o podwyżkę
      tych głodowych wynagrodzeń. Nie ma co obwiniać nowego wojewodę bo w
      tym czsie kiedy decydowały się losy podwyżek wynagrodzenień dla
      lekarzy to w całym podkarpaciu panował niepodzielnie "układ" z
      pisowskim rodowodem! Co z tego wyszło widzimy dzisiaj! Podobna do
      Przemyśla jest sytuacja w Stalowej Woli. Czy pan marszałek
      Cholewiński nie przypomina sobie kto był wówczas starostą powiatu i
      bardzo hojnie lekarzy wynagrodził? Ta kuriozalna decyzja była
      podjęta dla przypomnienia 27.09.07r, gdzie pielegniarki nie
      otrzymały ani złotówki podwyżek. Co to znaczy, że starosta znalazł
      pieniądze na podwyżki wynagrodzeń? Musiał dyrektor część pieniędzy z
      leczenia chorych przesunąć na wynagrodzenia.To panu marszałkowi nic
      nie mówi? Proszę tylko nie tłumaczyć tego bałaganu tym, że szpitale
      nie podlegają pod UM.
    • Gość: pilegniarka Re: Czy rozmowy ugaszą strajki pielęgniarek? IP: *.rzeszow.mm.pl 14.01.08, 00:37
      Zadna nie byla dyrektorem i slusznie bo na tym sie nie znamy, ale
      potrafimy i to dobrze opiekowac sie chorymi i za to nalezy sie nam
      godziwa pensja. Lekarze dostali i slusznie bo im sie tez nalezy, ale
      no wlasnie ale na lekarzach , samych lekarzach szpital dlugo nie
      pociagnie. Rozumiem, ze lekatrz jest najwazniejszy w szpitalu i bez
      niego nie bedzie szpitala, ale bez pielegniarek tez szpital padnie.
      Znam swoje miejsce w szeregu i wiem, ze powinnam zarabiac mniej niz
      lekarz, ale jak oni maja po 4ty to my powinnesmy miec po 2,5tys.
      Pozdrawiam Jagna
    • Gość: gosc Re: Czy rozmowy ugaszą strajki pielęgniarek? IP: *.nm.e-zet.pl 14.01.08, 07:45
      piguły sa bezczelne. dostaly podwyzke w tamtym roku (a lekarze dostali fige) teraz lekarze slusznie dostali a piguły znowu pazerne :(
      skad one sie biora ? wiekszosc tych niezadowolonych pielegniareczek posiada wyksztalcenie zadne a zadania jakby byly profesorkami
      • Gość: konrad Re: Czy rozmowy ugaszą strajki pielęgniarek? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.08, 08:38
        Fajne są takie porównania;bo jak lekarz zarabia 4000 to pielęgniarka
        2500.A co ma powiedzieć nauczycielka z 1500?
        Najlepiej równać do najlepszych i porównywać się z dziennikarzem
        telewizyjnym który zarabia miesięcznie 170 000 .
        Anatomicznie żołądki mamy podobne a 170 000 pensji nie jest w
        stanie przetrawić nawet krowi żwacz.
        Tylko wolny rynek może odpowiedzieć jaka powinna być pensja w
        poszczególnych zawodach, tylko czy pielęgniarki są odważne podjąc to
        wyzwanie ---śmię twierdzić że nie bo nie ma to jak ciepła budżetowa
        posadka gdzie -czy się stoi czy się lezy........-no właśnie ile się
        należy?
      • aimm Re: Czy rozmowy ugaszą strajki pielęgniarek? 14.01.08, 08:47
        Gość portalu: gosc napisał(a):

        > piguły sa bezczelne. dostaly podwyzke w tamtym roku (a lekarze dostali fige) te
        > raz lekarze slusznie dostali a piguły znowu pazerne :(
        > skad one sie biora ? wiekszosc tych niezadowolonych pielegniareczek posiada wyk
        > sztalcenie zadne a zadania jakby byly profesorkami

        Ty chyba nie bardzo wiesz co piszesz. Lekarze w każdym szpitalu dostali duże
        podwyżki.
        A tak nawiasem mówiąc ,wszyscy piszą o lekarzach i pielęgniarkach,
        ale o innych pracownikach szpitali już nie. W szpitalach pracuje również inny
        personel medyczny: wyższy i średni , a także pracownicy administracji i
        pracownicy pomocniczy. Praca wszystkich składa się na działalność szpitala i
        naprawdę wszyscy chcieliby lepiej zarabiać , ale nie stanowia większości i nie
        zapowiadają strajkówi, więc o nich się nie mówi , bo po co?
    • Gość: inka Czy rozmowy ugaszą strajki pielęgniarek? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.08, 22:49
      mam pomysł-przegonić na cztery wiatry tych aferzystów ze stalowej woli,naczelną
      pielęgniarkę zagonić do mycia tyłków ,a sprawy wynagrodzeń powierzyć
      pielęgniarkom-one najlepiej wiedzą co kto robi w szpitalu i ile powinien zarabiać.
    • Gość: luizmarija Re: Czy rozmowy ugaszą strajki pielęgniarek? IP: *.174.106.46.rzeszow.uw.gov.pl 24.01.08, 09:36
      zgadzam się z nimi w 100%. Niech wyjda ze szpitali i na miesiąc,
      zobaczymy co "doktóry" i kto będzie pampersy zmieniał. Konowały to
      nawet pewnie kroplówki podłączyc nie potrafią.

      A ten Szramik pier***ny to niech jedzie leczyc w Zimbabwe jak mu
      tutaj mało!
      • prost0 Re: Czy rozmowy ugaszą strajki pielęgniarek? 24.01.08, 11:26
        Socjalizm albo śmierć. Służby zdrowia nie można uzdrowić. Ją trzeba
        zlikwidować. Ile mają zarabiać pielęgniarki?? Tylko wolny rynek to
        zweryfikuje. Pielęgniarka która asystuje przy operacjach powinna
        zarabiać więcej niż pielęgniarko-biurwa która obsługuje szafę z
        papierami. Chirurg transplantolog więcej niż lekrzyk po studiach. To
        jest oczywiste dla kogoś kto stoi z boku. Jednak w socjaliżmie
        ustala się że pielęgniarka ze stażem 20 letnim musi zarabiać więcej
        niż z 5 letnim. Co ma piernik do wiatraka (wiem ze piernik jest z
        mąki a mąka z wiatraka:)))? Dlatego trzeba służbę zdrowia
        zlikwidować, wielu ludzi umrze, ale nie aż tak wielu. Prywatnie
        wszystko się uda zoorganizować. Jakoś pieski, kotki nie umierają, a
        weterynaria jest prywatna. (ba nawet w Rzeszowie są tacy którzy mają
        praktyki weterynaryjne czynne w nocy. Czyli mozna.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja