Sfałszowane wejściówki na darmowy koncert

IP: *.166.unknown.vectranet.pl 21.01.08, 19:48
dobry chłop z tego Sidora......
    • Gość: Obserwator Sfałszowane wejściówki na darmowy koncert IP: *.gprs.plus.pl 21.01.08, 20:27
      hehe, naprawde dobre:), jak juz pisałem kiedyś na forum naszym
      wspaniałym i heroicznie pracujacym urzednikom z Wydziału Promocji
      Miasta ciagle ktoś rzuca kłody pod nogi, całe szczeście jest tera
      pan Wybawca Dyrektor Sidor:0
      panie Mariuszu, byłem pełen podziwu dla pana gdy czytałem niedawno
      pana rozentuzjazmowany opis heroicznego zdobywania klucza do wyjścia
      z trasy podziemnej, teraz nie mniej heroicznie uratował pan pania z
      zamkniętego balkonu (prawie jak księżniczkę z wieży;)),
      brawo brawo!! Rycerzu i Wybawco Naszego Miasta!!! teraz juz jestem
      spokojny o Promocję Rzeszowa! Dyrektor w roli Klucznika!! - to jest
      dopiero pomysł na markę....:):):)

      Pozdrawiam

      p.s.
      tylko czemu z moich obserwacji wynika, że kluczami to się zwykle
      dozorcy zajmują...:)
    • Gość: gogo Sfałszowane wejściówki na darmowy koncert IP: *.rzeszow.mm.pl 21.01.08, 21:59
      Jak zwykle swoja wielka kultura popisali sie urzednicy Urzędu
      Miasta. Jesli Pan Sidor jest taki honorowy to moze kupi wszystkim
      ktorzy sie nie dostali na koncert bilety na inna impreze
      kulturalna???
      Brawo natomiast dla pani prof. Wierzbieniec. Jej zachowanie swiadczy
      o tym, ze kobieta bywa tu i owdzie i potrafi sie zachowac w
      przeciwienstwie do pana Sidora. pozdrawiam.
      • Gość: luke Sidor, uczen Szylara... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.08, 23:08
        No cóż, nie wiem ile już mineło czasu odkąd Sidor jest dyrektorem,
        ale jego cytaty z kiepskiej książki do marketingu, które tak
        wylewnie prezentował niegdyś na forum wyborczej były chyba jedynym
        momentem kiedy próbował wykazać swoje kompetencje. Dzisiaj widać, że
        jest indolentny jak wszyscy poprzednicy. Żałosne.
    • Gość: yu Re: Sfałszowane wejściówki na darmowy koncert IP: *.rzeszow.mm.pl 21.01.08, 23:51
      Chłop z pewnoscią jest dobry tylko nam potrzeba porządnego dyrektora od promocji
      bo chłopów ci u nas dostatek
    • Gość: beata Sfałszowane wejściówki na darmowy koncert IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.01.08, 09:12
      Panie DYREKTORZE.
      Pan to ma "PECHA"!!!!!!!!!!!
      Znowu afera z kluczami i znowu winni inni , tylko nie Pan.
      Coś w tym jest?!
    • Gość: dhhhg Sfałszowane wejściówki na darmowy koncert IP: 84.38.160.* 22.01.08, 09:28
      Cóz to za bilety były skoro mozna je było skserować i nikt się nie zorientował
      ze są podróbą? Tez robione na ksero? Jak zwykle :-) Amatorszczyzna w wykonaniu
      napuszonych krawaciarzy w białych skarpetach :-)))
    • Gość: Mariusz Sidor dociekanie czy kreowanie prawdy... IP: *.gprs.plus.pl 22.01.08, 11:38
      Zachodzę w głowę jaki cel przyświecał autorce artykułu...

      Jaki by nie był, wychodzi na to, że znowy winni są pracowniczy
      Wydziału Promocji

      Winni jesteśmy tego że:

      zorganizowaliśmy koncert;

      wydrukowaliśmy i rozwiesiliśmy plakaty, podaliśmy informacje do
      mediów (informowała o tym także GW)o tym, że na koncert można
      bezpłatnie otrzymać zaproszenia w informacji Podziemnej Trasy
      Turystycznej;

      rozdaliśmy zaproszenia w ilości odpowiadającej liczbie miejsc na
      sali koncertowej tak, by zapewnić słuchaczom właściwy komfort
      odbioru koncertu;

      wydrukowaliśmy zaproszenia (dzięki temu łatwo było odróżnić ich
      kserokopie)

      nieznane osoby wprowadziły w błąd słuchaczy wykładając na ladę
      szatni Instytutu Muzyki kserokopie zaproszeń;

      przepraszaliśmy, prosiliśmy o cierpliwość i wyrozumiałość, w tym
      czasie pracownicy ustawiali na sali dodatkowe, wcześniej
      przygotowane krzesła tak, by jak największa ilość gości mogła
      koncertu wysłuchać;

      prowadzący, Pan Marek Czarnota w sposób dla siebie charakterystyczny
      i dowcipny przeprosił za zaistniałą sytuację i podziękował wszystkim
      za tak liczne przybycie, rozładował nieprzyjemne napięcie za co
      otrzymał głośne brawa.

      Jestem zbulwersowany, to prawda, ale nie pretensjami słuchaczy, bo
      mieli prawo do takiej reakcji. Jestem zbulwersowany sposobem
      dociekania prawdy przez autorkę artykułu. Wszystkie te informacje
      przekazałem jej w blisko godzinnej rozmowie telefonicznej. Co
      opublikowała przeczytaliście Państwo powyżej. Jej prawo. Na
      szczęście my tez mamy prawo do przdstawienia swojej prawdy. Różnica
      polega na tym, że myśmy tam byli, a autorka nie.

      Pozostaje mi jeszcze raz przeprosić osoby, które zaistniałą sytuacją
      poczuły się dotknięte, co niniejszym czynię.

      Z poważaniem


      Mariusz Sidor

      Dyrektor WPKiS





      • Gość: do Sidora! Re: dociekanie czy kreowanie prawdy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.08, 14:22
        Ciekawe co zrobi Ferenc kiedy się dowie jak dyrektor zamiast
        pracowac spędza czas na forum i walczy z niesprawiedliwością jaka go
        spotyka. Mnie osobiście z tego powodu trafia szlag. Tak na
        marginesie pańskie wypowiedzi w stylu "co ona jeszcze chce"
        kompletnie dyskwalifikują. Jeżeli urażono pańską rozchwianą dumę to
        należałoby zamieścić sprostowanie, a nie irytować Rzeszowian
        wypowiedziami w internecie! Mam nadzieję, że szybko straci pan
        posadę, bo mi za pana wstyd.
      • Gość: Anna W-S Re: dociekanie czy kreowanie prawdy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.08, 15:53
        Ja tez tam bylam i musze z Panem polemizowac.
        -wydrukowaliscie plakaty i podaliscie informacje do mediow a
        wlasciwie do 1 medium, ktorym podobno jest Radio Rzeszow.Nie ma
        obowiazku sluchania tego radia, zeby dowiedziec sie co w miescie sie
        dzieje.W pozostalych nie bylo ZADNEJ wzmianki o zaproszeniach.
        -rozdaliscie zaproszenia w ilosci odpowiadajacej ilosci miejsc?Malo
        kto wiedzial o zaproszeniach i osob z zaproszeniami przyszla
        garstka, moze ze 30.
        Nie przesadzalabym z tymi "podrabianymi zaproszeniami".Grupa
        starszych osob, bodajze z Uniwersytetu Trzeciego Wieku dostala takie
        kserowki jako obowiazujace dla nich przy wejsciu.Ich tez nie
        byly "setki" .Zreszta wszyscy oni w koncu weszli. A ile miejsc liczy
        sala? Zaledwie 9 rzedow + balkon.Prezynajmniej 10-15 miejsc bylo
        pustych do konca.
        -p.Czarnota nikogo nie przeprosil- sluchalam uwaznie.Zakpil sobie
        tylko z tych starszych ludzi, ze nie przypuszczal, ze wasze
        zaproszenia moga byc podrabiane.Widocznie nie zrozumieli ironii, bo
        zaczeli niesmialo bic brawo a powinni te wypowiedz wygwizdac.
        Wszystko to dowodzi braku profesjonalizmu.Dopoki koncerty
        organizowal IM nie bylo zgrzytow, jak Pan sie za to zabral - efekt
        widoczny.
        Nie wiem, czy dotarla do Pana informacja, ktora wyslalam wczoraj do
        GW, ze dziekuje za rekompensate w postaci biletow na impreze ale nie
        skorzystam.Moja mama nie pojdzie a dla mnie kupno biletow to nie
        problem.
        • Gość: Mariusz Sidor Re: dociekanie czy kreowanie prawdy... IP: *.gprs.plus.pl 22.01.08, 18:23
          Szanowna Pani!

          Jeszcze raz przepraszam. Czynię to kolejny raz: zrobiłem to w czasie
          naszej rozmowy bezpośrednio przed koncertem (i temu Pani nie
          zaprzecza), wczoraj komentując wydarzenie w rozmowie z dziennikarką
          GW i teraz.

          Przykro mi, że słowa których nie wypowiedziałem, niby potwierdzające
          moje zbulwersowanie pretensjami słuchaczy, czy mówiące o setkach
          osób ze skserowanymi zaproszeniami, znalazły się w powyższym
          tekście. Dlatego też pozwoliłem sobie na przedstawienie swojej
          relacji.

          Niestety, co byśmy nie zrobili i tak narazilibyśmy sie na krytykę.
          Albo ze strony tych którzy otrzymali oficjalne zaproszenia i nie
          weszli, bo wpuścilibyśmy tych z "podróbkami albo odwrotnie. Nie
          sposób przewidzieć ile osób skorzysta z zaproszenia, nie wszyscy
          poczuwają się do zwyczaju potwierdzenia swojego uczestnictwa. Stąd
          przeprosiny, prośba o cierpliwość, wyrozumiałość i przyrzeczenie
          wpuszczenia na salę przy wolnych miejscach. Co nastąpiło.

          Żałuję, że nie chce Pani skorzystać z mojej propozycji
          zadośćuczynienia. Jest ona jak najbardziej szczera. Mam nadzieję,że
          nie odmówi Pani przyjęcia kwiatów. Natychmiast po powrocie z urlopu
          postaram się osobiście z Panią skontaktować.

          Z poważaniem


          Mariusz Sidor



          Rozmowy na forum prowadzę w godzinach wolnych od pracy lub tak jak
          dzisiaj przebywając na urlopie.

          Pozdrawiam "życzliwych"



          • Gość: luke Re: dociekanie czy kreowanie prawdy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.08, 19:42
            Człowieku, tu nie o życzliwość idzie tylko o poważną wątpliwość co
            do Twoich kompetencji!!! Jeśli jutro znowu pan nie pracuje to
            chętnie tu przeczytam o tym jak Rzeszów skorzystał na pańskiej
            pracy. Punkt po punkcie - tak jak pan lubi! Wizje już znam; teraz
            chciałbym się dowiedzieć co się zmieniło.
          • Gość: resik Re: dociekanie czy kreowanie prawdy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.08, 09:59
            Przepraszam, Przepraszam, Przepraszam, Przepraszam, Przepraszam,
            Przepraszam, Przepraszam, Przepraszam, Przepraszam, Przepraszam,
            Przepraszam, Przepraszam, Przepraszam, Przepraszam, Przepraszam. -
            Zagadka dla pana Sidora. Kto tak często przeprasza...
            • Gość: ted Re: dociekanie czy kreowanie prawdy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.08, 12:02
              Mozesz go używać nie zbłaźnisz się
    • Gość: b Re: Sfałszowane wejściówki na darmowy koncert IP: 88.156.160.* 22.01.08, 20:51
      zeulandia.myminicity.com
    • Gość: ytgfh Sfałszowane wejściówki na darmowy koncert IP: *.rzeszow.mm.pl 23.01.08, 00:01
      "Niestety, co byśmy nie zrobili i tak narazilibyśmy sie na krytykę." - proszę
      wziąć pod rozwagę argument ze po prostu nie umiecie nic - to co się dzieje w
      Rzeszowie pod hasłem "promocja" jest po prostu niewystarczające - a jeśli już coś
      robicie zawsze są jakieś niedociągnięcia i wsypy organizacyjne - po prostu
      uczycie się cały czas - czyli jesteście a m a t o r a m i opłacanymi z
      publicznych pieniędzy.I jeszcze jedno - skoro jest Pan na tak wysokim
      stanowisku....rada od innego faceta - nie obiecuje się kobiecie kwiatów po
      urlopie - kwiaty się kupuje i się je daje a nie mówi o nich. To co Pan robi
      świadczy tylko o braku
      kindersztuby.( mam nadzieje ze pojęcie nie wymaga wyjaśnień)
    • tkr1953 Sfałszowane wejściówki na darmowy koncert 23.01.08, 07:22
      Też byłem na tym koncercie prawda chyba po środku, kilka moich uwag:
      - po pierwsze wyglądało na to że brak jest osoby która odpowiada za
      całość organizacyjną koncertu
      - po drugie zamieszanie powstało jak przyjechała autobusem miejskim
      grupa starszych osób być może że z niewłaściwymi zaproszeniami (ale
      skąd mogły o tym wiedzieć)pytanie jest inne kto zrobił psikusa
      P.Sidorowi czy Wydziałowi Promocji.
      - po trzecie wygląda na to że Dyrektor jest niepewny swych
      pracowników bo stale musi nad nimi czuwać ( inna sprawa że do tej
      pory oprócz papierów niewiele sami praktycznie organizowali teraz
      mieli trasę podziemną , koncert itp)
      - po czwarte ktoś wprowadził w błąd dyrektora bo jak ludzie( sami,
      osobiście) zaczęli wnosić krzesła w tym ja wtedy ktoś zaproponował
      wejścia na balkony na których w czasie koncertu siedzieli też
      pracownicy instytutu, (miejsc nikomu nie brakło)
      - po piąte wedle tego co widziałem raczej wszyscy wokół których
      powstało zamieszanie weszli na ten koncert
      - po szóste jeśli koncert jest za zaproszeniami informuje się o tym
      w zapowiedziach prasowych ( nawiasem ja go też nie miałem)
      - po siódme do krytyków p.Sidora, jeśli ktoś nie pracował w urzędzie
      miejskim to niech się może na temat dyrektorowania i promocji nie
      wypowiada, bo to zupełnie inna bajka niż np w firmie rynkowej( o
      czym napewno przekonał się p.Sidor)
      - po ósme u nas dyrektor ( w tego typu instytucji)ma niewielki wpływ
      na to z kim pracuje
      Poza tym chodzą po mieście słuchy, że dyrektor jest na wylocie i na
      robieniu tej atmosfery chyba też komuś zależy.
      I na koniec też jestem zdziwiony dlaczego wielu (w tym pani red A.K
      i być może ja) mija się z prawdą.
      A że na koncercie byłem moje fotki na
      fotoforum.gazeta.pl/72,2,911,66913964,74616430.html
Inne wątki na temat:
Pełna wersja