Dlaczego przemyślanie nie lubią Rzeszowa?

IP: *.pul.tke.pl 25.08.03, 02:35
Przegladam sobie ostatnio forum, w tym przemyskie i zastanawiam sie nad
jednym zjawiskiem. Dlaczego mieszkańcy Przemyśla nie lubią Rzeszowa?
    • Gość: Tom Re: Dlaczego przemyślanie nie lubią Rzeszowa? IP: *.etobres.com.pl 25.08.03, 09:05
      pewnie dlatego że pomimo bogatej historii, tradycji ich miasto grzęźnie w coraz
      wiekszym zastoju. A wśród wielu przyczyn takiego stanu rzeczy jest
      wielkomocarstwowa, zachłanna polityka "stolycy" regionu jak to sie bardzo
      częśto powtarza. rzeszów wykorzystał szanse jaka dały mu rezultaty 2 wojny i
      umieszczenie Przemysla 10 km od granicy Panstwa (bez pewnosci czy za chwile nie
      bedzie chciał tego skrawka Wielki Brat. Ze względu na położenie Przemysl nie
      nadawał sie do pełnienia roli miasta wojewódzkiego i dlatego rola ta przypadła
      Rzeszowowi które było małym, miasteczkiem, wprawdzie z wielka fabryka (wsk,
      zelmer) ale bez tradycji "wielkomiejskich" itp. Oczywiscie takie od nowa
      zbudowane socjalistyczne, robotnicze miasto było oczkiem w głowie
      komunistycznych władz i w sumie Przemysl jako miasto z tradycjami
      mieszczanskimi, burżuazyjnymi nie miał żadnych szans. pamiętac jednak należy że
      na początku istnienia województwa rzeszowskiego wiekszośc instytucji i władz
      województwa rzeszowskiego miała swoje siedziby własnie w Przemyslu bo "stolyca"
      nie miała odpowiednich budowli. A potem zaczeło sie mocarstwowe ssanie
      pieniędzy na budowe wielkomieskiego, stołecznego Rzeszowa i przemyslowi a także
      innym , starym, burzuazyjnym miastom nie dostało sie nic....Trudno dziwic sie
      więc przemyslanom że nie lubia Rzeszowa, bo uważaja że to ta zachłannosc i
      przrost ambicji nie dały ich miastu rozwinac sie. Ja sie im nie
      dziwie ..zwłaszcza że ostatnio znowu zaczyna sie sssanie pieniędzy do "stolycy
      regionu". przypomnijmy sobie sprawę zabrania pieniędzu na muzeum w przemyslu i
      przyznanie ich na budowe kawałak obwodnicy w rzeszowie...Wraca stare ???
      • Gość: dysafor Re: Dlaczego przemyślanie nie lubią Rzeszowa? IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 25.08.03, 16:08
        Moim skromnym zdaniem opowiadasz kolego mity zaszczepione przez jakiegoś
        przemyślanina.
        Oni nie lubią Rzeszowa, bo ten, praktycznie od CK Austrii był zawsze jakimś ich
        administracyjnym konkurentem, jako miasto położone bardziej centralnie w
        sotsunku do innych centrów administracyjnych w Galicji, a przez to mający
        większe szanse na pełnienie poważniejszych funkcji administracyjnych. Gdy
        położony w połowie drogi między Krakowem a Lwowem Rzeszów stawał się w połowie
        XIX wieku "królewskim miastem wolnym", Austriacy sprzedali Przemyśl jednemu z
        przedstawicieli polskiej szlachty. Prywatność Przemyśla nie trwała co prawda
        długo, ale była dużym policzkiem dla przemyślan.
        Po odzyskaniu niepodległości w obu miastach odżyły nadzieje na rozwój i na
        pełnienie funkcji stolicy dużego województwa między Lwowem i Krakowem. Sprawa
        stolicy w Rzeszowie z Przemyślem jako tylko powiatem województwa rzeszowskiego
        miała sporo zwolenników w polskim sejmie, w tym Ignacego Daszyńskiego.
        Równolegle takie same starania czynili oburzeni rzeszowskim tupetem
        przemyślanie. Salomonowym rozwiązaniem nie utworzono siedziby województwa
        pomiędzy Krakowem i Lwowem w ogóle. Warto wiedzieć, że choć wówczas Rzeszów był
        od Przemyśla mniejszy, w Polsce wówczas zrobiono kilka siedzib województw w
        miastach mniejszych od tych, które znajdowały się na ich terytorium (np.Kielce
        i większa od nich w kieleckim Częstochowa, Toruń i większa do niego w pomorskim
        Bydgoszcz), zatem "zagrożenie prestiżu" Przemyśla było realne.

        Przemyślanie wrócili do idei Przemyśla jako stolicy regionu na początku lat 30-
        tych. Mozolna ich praca wzięła w łeb, gdy sejm zatwierdził budowę COP-u, z
        czego następnie wynikły plany stworzenia COP-owskiego województwa z siedzibą
        którą typowano najpierw w Sandomierzu, a potem w Rzeszowie.
        Szybko rozwijający sie Rzeszów, choć potwornie zaniedbany i zapóźniony
        infrastrukturalnie przekroczył w roku 1938 liczbę 40 tysięcy mieszkańców i to
        na potwornie ścieśnionym obszarze zaledwie ośmiu kilometrów kwadratowych,
        trudno więc mówić że był wtedy miasteczkiem, choć takie wrażenie robił na
        przyjezdnych. Opracowany przez architektów z Krakowa i Lwowa i zatwierdzony
        przez władze plan rozwoju Rzeszowa z 1938 roku zakładał jednak silną jego
        rozbudowę, powiększenie obszaru miasta do ok. 40 km2 i wzrost ludności miasta
        do roku 1968 do 100-150 tysięcy mieszkańców, a także przekazanie zamku pod
        potrzeby urzędu wojewódzkiego.

        Postulaty planu zostały w dużym procencie zrealizowane, także przestrzennie w
        Rzeszowie (dzisiejsze ulice Piłsudskiego, Cieplińskiego, Lisa Kuli, Kopisty,
        Okulickiego, Witosa, Batalionów Chłopskich, Powstańców Warszawy) oraz osiedla
        Baranówka, Nowe Miasto, Tysiąclecia, Kmity.

        Jak piszą historycy, jeszcze po wojnie przemyscy towarzysze w 1948 domagali się
        przeniesienia stolicy nowego województwa do Przemyśla, argumentując to
        wielkością miasta (Przemyśl po wyzwoleniu był nadal nieco od Rzeszowa większy).
        Kontrargumentem przeciw było położenie Przemyśla oraz właśnie brak odpowiednich
        budynków, ale w... Przemyślu właśnie, a nie Rzeszowie. Wszystkie siedziby
        ważnych naówczas insytucji znajdowały się w Rzeszowie, a nie w Przemyślu i to
        co podajesz to dezinformacja.

        Rzeszowowi zaszkodziła mocno komunistyczna propaganda przekreślająca prawie
        zupełnie jego starą historię i kreująca je na miasto, które swoją historię
        rozpoczęło tak naprawde po II wojnie światowej. Do tego ambicją towarzyszy było
        uczynienie z rozbudowywanego Rzeszowa zupełnie nowego, socjalistycznego miasta
        (czego wyrazem były chociażby duże, trwające do końca lat 70-tych i pierwszej
        wizyty papieża-Polaka w Polsce problemy z uzyskaniem pozwolenia pod budowę
        pierwszego powojennego w Rzeszowie kościoła).
        Jednocześnie ta propaganda podkreślała chłopskość Rzeszowa, a potwierdzały ją
        masowe migracje ludności z przeludnionych podrzeszowskich wsi za pracą i
        mieszkaniem.

        Ten wątek propagandowy podchwycili właśnie przemyślanie, dodając przy tym o
        Rzeszowie dużo nieprawdziwych i zmyślonych, a znanych legend (np. że przed
        wojną był czterotysiecznym miasteczkiem i że nie zatrzymywały się w nim
        ekspresowe pociągi), zeby potwierdzić własną wielkość, wyolbrzymić krzywdę
        wyrządzoną Przemyślowi i pomniejszyć rangę i historię Rzeszowa, a jego awans na
        stolicę regionu powiązać wyłącznie z okresem powojennym i komunizmem.
        Doskonałym stereotypem, jakim uwielbiaja się przy tym posługiwać jest osoba
        Władysława Kruczka, również nadużywana w okresie propagandy PRL-u przez samych
        towarzyszy. Gdyby im powiedzieć, że większość tego co w Rzeszowie po wojnie
        zbudowano opiera się na założeniach przedwojennego planu z 1938 roku, nabierają
        wody w usta i udają że tego nie słyszą.

        Myślę, że przemyślanie cierpią na kompleks pokrzywdzenia i tym kompleksem z
        Rzeszowem winnym wszelkiemu złu (zupełnie tak samo jak dla Leppera winnym
        wszelkiego zła jest Balcerowicz :) )się karmią od dzieciństwa.
        Nie chcą zauważyć, że w historii już tak się dzieje, że jedne miasta się
        rozwijają, inne podupadają. Doskonały jest tu chociażby przykład Łeczycy i
        Łodzi. Rychu z Przemyśla dumnie pisze o dzisiejszym Rzeszowie jako częsci
        stworzonej przez Kazimierza Wielkiego Ziemi Przemyskiej. Ma to taki sam sens,
        mimo że jest prawdą, jak pisanie przez mieszkańców 16-tysięcznej dziś Łęczycy o
        drugiej pod względem wielkości w Polsce, 800-tysięcznej Łodzi jako części Ziemi
        Łęczyckiej.

        Przemyślanie po prostu nauczyli się obwiniać za wszelkie swoje niepowodzenia i
        zaniedbania Rzeszów, tworząc przy tym mity, które kupuje nawet, jak widac,
        wielu nie znających prawdziwej historii swojego miasta rzeszowian.
        Tymczasem rzeczywistość lat 1976-1997, tj. gdy istniało województwo przemyskie
        pokazała, że oprócz zbudowanych im jeszcze przez przeklinanego Kruczka kilku
        przemyskich zakładów, w suwerennym mieście nic prawie, poza gigantycznym
        (większym od rzeszowskiego - a jakże - szpitalem) nie zrobiono, mimo
        niezależności i własnego budżetu.

        Utwierdza mnie to tylko w przekonaniu o Przemyślu jako mieście, które karmi się
        nienawiścią do Rzeszowa i rodzimymi sentymentami i nie potrafi wskrzesić w
        sobie energii, która pozwoli mu myśleć o rozwoju i o swojej lepszej i
        dostatniejszej przyszłości.
        • tommi1961 Re: Dlaczego przemyślanie nie lubią Rzeszowa? 26.08.03, 10:17
          Jestem w 100% pewien że gdyby podobnie o Przemyslu napisał ktos obeznany z jego
          historia to równie wspaniałe historyjki bysmy tu zobaczyli. Nie neguje tego że
          rzeszów leał w połowie drogi miedy krakowem a lwowem tylko co z tego.
          Miedzywojenne zakusy na "wojewódzkość" czyniło wiele miast i związane było to
          własnie z planowana reforma administracji Panstwowej a nie z
          racji "wydobywania" sie czy też powstania jakiegosc tręznego ośradka jako
          rzeszowa. Co do powstawania COP-u to pamiętac nalezy że jego budowa nie została
          dokończona i Przemysl tez miał byc jednym z "placów" budowy tego okręgu,
          Niestety nie doczekał bo przyszła wojna. Chciałbym jednoczesnie stwierdzic że
          szanuje ambicje i starania rzeszowa o to by być "miastem o znaczeniu
          regionalnym. To dobrze że do tego się dazy. Mylę że tak naprawdę problem tkwi w
          tym że przerost ambicji i starań przerasta prostych ludzi jeszcze do niedawna
          grzebiących w ziemi (chodzi mi o chłopów-rolników)
          jest takie stare powiedzenie że frak dobrze lezy dopiero w 3 pokoleniu...a
          powstało w dobie gdy rózni nuworysze jak ich zwano starli się być wieliimi
          panami i udawali jaka to z nich arytokracja lub burżuazja. I rzeszów na mapie
          Polski to włąsnie taki nuworysz który bardzo się stara byc wielki i wspaniały i
          śwaitowy a tak naprawdę to na kazdym kroku słoma wyłazi z butów. Ba wiekszośc
          mieszkańców rzeszowa to okoliczni wiesniacy sprowadzeni do miasta za girkowskie
          pieniadze kupujący mieszkania na baranówkach, Noaywch miastach itp. Wikszosc
          naukowców, inzynierów dotarał tu z Polski (także z Przemysla). To oni tworzyli
          to miasto to oni budowali podwaliny tego co mamy teraz. Owszem nie tylko ale
          taka jest prawda i nawet teraz ściagmy profesorów na Uniwersytet bo nie ma tu
          własnej kadry.
          rzeszów nie ma tradycji kulturalnych, naukowych, brak tu zakorzenionej i od
          dawna zyjącej inteligencji, większosc mieszkańców to element napływowy i nie ma
          tradycji wielkomiejskich.
          Najgrsze jest to że rzeszów jako nuworysz kompletnie nie widzi swojej
          śmiesznosc a na dodatek podkreśa co chwile swoja "wagę" głwnie słownie. na
          ekranach telewizji ciągle słyszymy ze wzystko co jawieksze, najlepsze jest
          własnie w "stolicy regionu" jak to sie powszechnie mówi. I tłucze sie tak od
          rana do nocy po wszystkich mediach że rzeszó ma najwieksze cos, najsilniejsze
          cos itp. Hmm czy taki np kraków musi co chwile powtarzać że jest
          niekwestionowana matropolia w regionie..?? Nie !!! bo nia jest od dawna, od
          wieków...a rzeszó dpiero raczkuje..musi jeszcze wiele wody w Wisłoku upłynac
          nim takim sie stanie bo do tego nie wystarcza administracyjne nakazy i sztuczne
          tworzenie wielkomiejskiego zycia. TO proces naturalny ale niestety dl aRzeszowa
          trawjacy i to wiele wiele lat....I nie zawsze sie udaje....Bo do tego trzeba
          elit, mysli i wizji a nie sztucznego powtarzania że sie jest stolica a reszta
          to prowincja. To takie próby dodania sobie prestizu i sztucznego wybicia sie i
          ukrycia własnej siermiężności. Bo rzeszów to miasto siermiężne, prowincjonalne
          i daleko mu do "wielkich". Liczba ludnosci, i powszechnie na forum mówienie że
          mamy 3 miejsce w polsce pod względem ilosci ludzi na km2 o niczym nie
          świadczy !!! To tylko statystyki niewiele znaczace bo co z tego ze 3 miejsce w
          ilości głów..to tylko znaczy o zagęszczenieu a nie o wielkomiejskosci. Ilosc
          rozstawionych po polach budynków nie śwaidczy o wazności miasta !! To paranoja,
          i po prostu fobia na punkcie stołecznosci rzeszowa.
          I TO JEST WŁAŚNIE TO CO NAJBARDZIEJ NIE LUBIĄ W PRZEMYSLU.
          To ciagłe powtarzanie jaka to jest stolyca regionu , jakie najwieksze hale
          sportowa ma (Do niedwna Przemysl miał wiekszą). Takie siłowe wbjanie do głowy
          że teraz to "rzeszw rządzi" nikomu nie bedzie się podobał i nie podoba się
          złaszcza gdy próbuje sie udowodnic że tak naprawde to od dawan rzeszów i
          jedynie Rzeszów rzadził w regionei i okolice bałwochwalczo wierzą w to. Takie
          rozumowanie jest na pograniczu rozumowania kibola dla którego jego klub jest
          najwazniejszy a reszta to smiecie. Kiedys przeczytałem taka rzeszowocentryczna
          notatke w gazecie po awansie Stali do 3 ligi - otóż jakis natchniony redaktor
          napisał że "kibicoe w regione z najwiekszą sympatia sledzic beda poczynania
          beniaminka z Rzeszowa" - czysta paranoja i własnie przykład "postrzegania"
          świata przez niektórych (powtarzam niektórych) mieszkanców Rzeszowa, Ba
          prowokacja prawie bo juz nawet tez rzeszowiacy ale ci spod znaku resovii zjedli
          by go żywcem.
          Przywoływałem Kraków więc jeszcze raz go przywołam bo , oczywiscie z
          zachowaniem proporcji to miedzy Krakowem a Warszawa jest taka sama zaleznosc
          jak miedzy Przemyslem a Rzeszowem. chodzi mi o to że przeniesiono stolice z
          Krakowa do Warszawy (wówczas prowincjonalnego miasteczka) tez dlatego że była
          bardziej centralnie...hiih i Krkowianie do dzisiaj tego nie "przejedli" a
          mineło juz troche czasu. I choc Warszawa przerosła ich kraków, i stworzyła
          pdwaliny swojej wielkości to nadal wg krkowian ma zapedy "nowobogackie,
          przerost woelkości, manie władzy nad innymi. I cos w tym jest....
          Zostawmy więc te wyliczanko ktoma wieksze cos i ile głów przypada na 1 km tylko
          spokojnie budujmy wielkosc rzeszowa nie słowami tylko czynami. Bo z nazywania
          siebie stolica regionu nic nie bedzie. Tą stołecznośc powinno się czuc tylko i
          może kiedys Przemyslanie uznaja że rzeczywiście rzeszó zasłuzyl juz sobie na
          takie miejsce w regionie...ale zasłuzył sobie swoja madra polityka wobec innych
          miast i miejscowosci, bez swojej nowobogackiej zachłannosci, pazerii na
          wszystko w regionie i "swiatłej władzy"...
          A czy do ego dojdzie zalezy tylko od mieszkańców Rzeszowa. Od przemysln tez ale
          to oni bardziej sa pokrzywdzeni więc to my mamy dług wobec nich a nie na
          odwrót. Pomyslmy jak bardzo Rzeszowieani nie lubili by przemysla gdyby było
          odwrotnie ??? Oj wyobraźcie sobie co by sie działo..JUż raz prawie że do tego
          doszło jasli pamietacie przy okazji ostatniej reformy powstał projekt powstania
          w regionie dwóch województw, rzeszowskiego i przemyskiego, granicami zblizonych
          do przebiegu granic diecezji koscielnych. Jaka była burza w mediach że
          planowanie województwo rzeszowskie bedzie mniejsze od przemyskiego..a co by sie
          działo gdyby to przemysl maiła byc stolica dla rzeszowa !! Wyobrazacie sobie !!!
          Skad wiec takie zdziwienie że podbne reakcje maja miejsce w Przemyslu ???
          • Gość: dysafor Re: Dlaczego przemyślanie nie lubią Rzeszowa? IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 26.08.03, 11:20
            tommi1961 napisał:

            > Jestem w 100% pewien że gdyby podobnie o Przemyslu napisał ktos obeznany z
            jego
            >
            > historia to równie wspaniałe historyjki bysmy tu zobaczyli.

            To nie "historyjki", a prawda. Ba, to Przemyślanie (oficjalnie) wypisują np.
            bzdury że miasto Przemyśl lokowane przez Kaziemirza Wielkiego maiło ok.50km2 -
            tyle nie ma nawet dziś! A co do Rzeszowa i jego ponad 3tys. ludzi na km2 to
            żaden to powód do chwały - to wynika z ciasnych granic i braku odpowiednich
            działań władz miejskich w tym zakresie. Może też z lęku przed tym, zeby znowu
            ktoś głupawy nie napisał na całą Polskę, że mamy krowy i świnie w "stolycy".
            Nie rozumiem więc tej złośliwości.

            Myślę, ze co Rzeszowowi przeszkadza naprawdę stawać się szybciej poważanym
            miastem, to z jednej strony wynikający z "napływowych przyzwyczajeń"
            mieszkańców i władz miasta brak aspiracji, a z drugiej niepotrzebny lęk przed
            ośmieszeniem powodowany nieustannym wgniataniem do naszych umysłów naszej
            niegodności, zacofania, plebejskiego pochodzenia i tego że ponoć przewróciło
            się nam, nienależnie, w głwoach. Efekt jest jaki jest - dużo, bardzo dużo cech
            prowincjonalizmu w mieście. Lęk przed byciem naprawdę kimś, bo co powiedzą inni.

            Ale nie ukrywajmy, wielu mieszkańcóm Przemyśla właśnie o to chodzi, a ich sądy
            nie są obiektywne, tylko niesprawiedliwe, tendencyjne, kłamliwe i zawistne.
            Pisanie o tym, że Rzeszów ciągnie pod siebie, było, jest i będzie zwykłą,
            kłamliwą bzdurą. Rzeszów to jedno z niewielu miast polskich, które umiało i
            umie dzielić się swoją wojewódzką stołecznością z innymi, czasem aż za bardzo i
            czasem aż ze szkodą dla siebie.
            Przykładem jest chciciażby przemyska, chyba jedyny taki przypadek w Polsce,
            siedziba Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. Pisanie o relacji z jakichś
            ligowych rozgrywek jako dowodzie mocarstwowości Rzeszowa zakrawa na kiepski,
            mocno niepoważny żart wobec braku innych rzeczowych argumentów. Nigdzie nie
            widzę rzesozwskiego egocentryzmu. Przeciwnie, to Przemyśłanie robią wszystko,
            by ująć naszemu miastu to, co mu się słusznie należy: jego historię, znanych w
            Polsce ludzi, którzy stąd się wywodzą, podając zwyczjane kłamstwa na nasz
            temat, a przy okazji fałszując swoją historię.
            Pisanie o Rzeszowianach, że "buraki" jest upraszczajacym i niesprawiedliwym
            stereotypem i golem do własnej bramki, bo faktycznie wielu z nich ma
            przemyskich przodków. Odwrótnie, to dzisiejszy Przemyśl bardzo
            mocno "zburaczał", a różni przemyscy patrioci-hochsztaplerzy obraźliwym
            stosunkiem do Rzeszowa i rzeszowian przykrywają swoje niedouctwo, swój
            prymitywizm, może rzeczywiście nie od-rolny, ale bardziej przypominający
            osobowość sławnego pana Balcerka z "Alternatywy 4", podmiejskiego cwaniaczka
            kiwającego się w bramie po tanim winie, mówiącego w kółko o betonowej
            rzeszowksiej cipie i o niczym więcej.

            Przemyśl już od dawna nie jest miastem elit, bo nie ma tkanki, ani szkół, ani
            instytucji, które tym elitom mogłyby dawać zajęcie, ani nawet odpowiedniej
            komunikacji z resztą Polski, która by pozwoliła na import inteligencji "na czas
            godzin pracy" w Przemyślu.
            Co do COP-u, Przemyśl leżeć miał na jego obrzeżach i jego rola w nim byłaby
            marginalna.
            Rzeszów nie udowadnia swojej wielkości - przeciwnie, myśłe ze powinien
            bardziej, co oczywiście przemyślanom nie jest na rękę, mówić Polsce o swojej
            nie najwstydliwszej historii, o jednej z najlepszych w Galicji szkół średnich,
            o Konarskim, Łukasiewiczu, Sikorskim, Szaferze, Przybosiu, Nalepie, Kilarze,
            Dudzie-Graczu, i jeszcze paru innych.
            Dlaczego nic nie mówią Przemyślanie o swoich osobistościach? Bo nic o nich nie
            wiedzą. Bo nie mają w większości rzetlelnej wiedzy ani o mieście swoim, ani o
            naszym. Bo żyją bzdrunymi frazesami i ogromnym poczuciem krzywdy, opartym nie
            na wiedzy, a na plotkach i sentymentach.
            Takich miast nieznoszących się jest w Polsce więcej:
            Zielona Góra -Gorzów, Koszalin-Słupsk czy Kielce-Radom. Wszystkie one są, były
            i będą konkurentami wobec siebie, i są podobnej wielkości. Przemyśl robi
            wszystko, by być takim samym konkurentem w stosunku do Rzeszowa, ale szczrze
            mówiąc jest to śmieszne, bo już dawno nim nie jest, a co więcej, taką sowją
            postawą generuje rzeczywiście mocną niechęć rzeszowian do siebie, która może
            miec też i ekonomiczne skutki. Niech wreszcie to powszechne naiwne buczenie nad
            rozlanym mlekiem w Przemyślu się skóńczy, a zacznie konkretna praca, a będzie
            Wam lepiej.

            A jeśli już mówimy o frakach i trzecim pokoleniu, to być może, że w Rzesozwie
            czas trzeciego pokolenia się akurat zaczyna. W Przemyślu zdają sie natomiast
            tylko ciągle smętnie i najczęsciej w niezwykle prostacki sposób wspominać, że
            kiedy pradziadek ich rzeszowskiego rówieśnika kopał rzepę (albo uczył w
            przemyskim czy rzeszowskim gimnazjum - czego już wiedzieć nie chcą), ich
            dziadek paradował we fraku po zamku kazimerzowskim. Ano, jeden paradował, a
            drugi zamiatał pod nim chodnik i chodził po Przemyślu z miotłą w ręku.
            Świat nie jest czarno biały.

            Może, powołując się na swoją błekitnokrwistą niemal przeszłość, przemyślanie
            powinni sobie przypomnieć Wieszcza:
            "Daremne zale, próżny trud, bezsilne złorzeczenia: przeżytych kształtów żaden
            cud nie wróci do istnienia."

            Pozdrawiam.


            • tommi1961 Re: Dlaczego przemyślanie nie lubią Rzeszowa? 26.08.03, 14:30
              Gość portalu: dysafor napisał(a):


              ) To nie "historyjki", a prawda. Ba, to Przemyślanie (oficjalnie) wypisują np.
              ) bzdury że miasto Przemyśl lokowane przez Kaziemirza Wielkiego maiło ok.50km2 -

              ) tyle nie ma nawet dziś!

              A możesz powiedziec gdzie to wyczytałes że miało tyle km..chetnie sprawdzę ??

              ) A co do Rzeszowa i jego ponad 3tys. ludzi na km2 to
              ) żaden to powód do chwały - to wynika z ciasnych granic i braku odpowiednich
              ) działań władz miejskich w tym zakresie. Może też z lęku przed tym, zeby znowu
              ) ktoś głupawy nie napisał na całą Polskę, że mamy krowy i świnie w "stolycy".
              ) Nie rozumiem więc tej złośliwości.

              Ba...nie trzeba rozszerzac Rzeszowa bo wiejskie zabudowania mamy w samym
              centrum geograficznym Rzeszowa ic sobie człowieku koło chluby ostatnich dni
              czyli mostu zamkowego i popatrz na słoma kryte chałupki nad Wisłokiem. Zaiste
              dowód to wielkomiejskości miasta. Krów może nie ma ale pare kurek tam dziobie
              trawke..świnek nie czuc ale chlewiki stoja.
              Przykład chlubienia sie trzecim miejscem (bo tak niektórzy czynią) podałem jako
              właśnie przykład głupiej propagandy metropolitalnej..a nie powód do chwały.
              Cieszy mnie że sie zgadzasz.
              )
              ) Myślę, ze co Rzeszowowi przeszkadza naprawdę stawać się szybciej poważanym
              ) miastem, to z jednej strony wynikający z "napływowych przyzwyczajeń"
              ) mieszkańców i władz miasta brak aspiracji, a z drugiej niepotrzebny lęk przed
              ) ośmieszeniem powodowany nieustannym wgniataniem do naszych umysłów naszej
              ) niegodności, zacofania, plebejskiego pochodzenia i tego że ponoć przewróciło
              ) się nam, nienależnie, w głwoach. Efekt jest jaki jest - dużo, bardzo dużo
              cech
              ) prowincjonalizmu w mieście. Lęk przed byciem naprawdę kimś, bo co powiedzą
              inni
              ) .
              BRAWO widze że zgadzasz się kolego z moja opiną !!!!! Cieszy mnie to !!!
              )
              ) Ale nie ukrywajmy, wielu mieszkańcóm Przemyśla właśnie o to chodzi, a ich
              sądy
              ) nie są obiektywne, tylko niesprawiedliwe, tendencyjne, kłamliwe i zawistne.

              Chłopie zgodziłes sie że widzisz wiele cech prowincjonalizmu itp (patrz
              powyżej) dlaczego więc sadzisz że przemyslanie tego nie widzą i że własnie o to
              im chodzi...że to wykorzystuja itp..No stary Ty bys nie wykorzystał
              takich "podpadek"...tylko czemu piszesz że to zawistne itp..czy w przemyslu
              ktoś zawistnie mówi o osiagnięciach np o hali, o zalewie o Politechnice..?? A
              poza tym czy prasa, telewizja nadaje z Przemysla ?? BO wg mnie to wszedzie w
              mediach słyszymy tylko ten "prumitywizm rzeszowocentryczny i paralizujacy jak
              powiedziałes strach przed wygłupieniem sie zburaczeniem itp. Nie słyszałem
              audycji robionych przez przemyslan na temat rzeszowa natomiast wiele razy
              spotkałem sie z publikowanymi docinkami na temat tego co się dzieje w
              przemyslu..ot chocby rubryka w nowinach bodajże od ucha do ucha sie nazywa lub
              cos takiego gdzie prym wioda historyjki i anegdoty o tym co sie "ciekawego" i
              głupiego wydarzyło własnie w przemyslu. Może zatem sadzisz ze przemyslanie
              powinni jeszcze się cieszyc z tego faktu że ich stolica tak obsmiewa. No jak ci
              się wydaje

              ) Pisanie o tym, że Rzeszów ciągnie pod siebie, było, jest i będzie zwykłą,
              ) kłamliwą bzdurą. Rzeszów to jedno z niewielu miast polskich, które umiało i
              ) umie dzielić się swoją wojewódzką stołecznością z innymi, czasem aż za bardzo
              i
              ) czasem aż ze szkodą dla siebie.
              ) Przykładem jest chciciażby przemyska, chyba jedyny taki przypadek w Polsce,
              ) siedziba Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków.

              To nic nie znaczący fakt i z dzieleniem sie na szkode nie ma nic wspólnego.
              Zauwaz że w innych województwach (a jest ich kilka) różne sa nawet siedziby
              sejmiku i urzedu marszałkowskiego. To jest dzielenie sie stołecznoscia.
              A siedziba Konserwatora Zabytków jak pamiętam wzbudzła tak wiele kontrowersji i
              oburzenia rzeszowian że lepiej tego nie przypominac. Merytorycznie przemysl i
              jego zabytki sa tak zaniedbane równiez przez dzisieciolecia władzy ludowej z
              tow. kruczkiem na czele który wolał budowac przemysł i pomniki władzy ludowej
              niz restaurowac burzujskie kamienice i koscioły Przemysla. Nie chodzi mi że
              kruczek był z rzeszowa tylko o to że był komuchem który w dupie miał kościoły,
              zamki itp. Pisze tak bo za chwile powiesz że czepiam się krucka ze budował
              tylko w rzeszowie Nie mógł budowac w rzeszowei ale mógł tez odrestaurowywac
              przemysl. Nową Hutę tez postawiono koło Krakowa by zmienic strukturę
              mieszczanska w tym zacnym miescie. A tak przy okazji to nie wiem czy wiesz ale
              ta huta miała własnie powstac koło Przemysla..tak, tak było przeciez tu bliżej
              z ruda odwielkiego brata ale względy polityczne przewazyły bu staneła koło
              krakowa.

              ) Pisanie o relacji z jakichś
              ) ligowych rozgrywek jako dowodzie mocarstwowości Rzeszowa zakrawa na kiepski,
              ) mocno niepoważny żart wobec braku innych rzeczowych argumentów.

              To nie argument za mocarstwowoscia rzeszowa tylko przykład głupoty tego
              redaktorka. Fani resovii tez by mu przyłozyli i innych klubów tez..nie tylko
              przemyskich

              ) Nigdzie nie
              ) widzę rzesozwskiego egocentryzmu. Przeciwnie, to Przemyśłanie robią wszystko,
              ) by ująć naszemu miastu to, co mu się słusznie należy: jego historię, znanych
              w
              ) Polsce ludzi, którzy stąd się wywodzą, podając zwyczjane kłamstwa na nasz
              ) temat, a przy okazji fałszując swoją historię.
              ) Pisanie o Rzeszowianach, że "buraki" jest upraszczajacym i niesprawiedliwym
              ) stereotypem i golem do własnej bramki, bo faktycznie wielu z nich ma
              ) przemyskich przodków. Odwrótnie, to dzisiejszy Przemyśl bardzo
              ) mocno "zburaczał", a różni przemyscy patrioci-hochsztaplerzy obraźliwym
              ) stosunkiem do Rzeszowa i rzeszowian przykrywają swoje niedouctwo, swój
              ) prymitywizm, może rzeczywiście nie od-rolny, ale bardziej przypominający
              ) osobowość sławnego pana Balcerka z "Alternatywy 4", podmiejskiego cwaniaczka
              ) kiwającego się w bramie po tanim winie, mówiącego w kółko o betonowej
              ) rzeszowksiej cipie i o niczym więcej.

              Widze że ponoszą Cie emocje. Spokojniej..cwaniaczków w każdym mieście nie
              brakuje po bramach...dlaczego uważasz że jak patrioci to zaraz
              hohsztaplerzy...a o cipce to sami rzeszowianie mówia i co wtedy to mozna ?? ba
              cała polska śmieje sie z tego..

              Na dodatek widze że jestes zwolennikeim spiskowej terii dziejów...w tym
              przemyslu to tylko spiskuja i całymi dniami tylko knuja jak by tu obrazic
              nadobna stolice, jak by tu udowadniac "buractwo" rzeszowa...Chyba troche sie
              zagalopowałes..albo bardzo cie to razi jak wytyka Ci sie błedy..no cóz to
              własnie jestb cecha nuworysza..bardzo go boli jak mu sie tłumaczy że robi cos
              nie tak.
              )
              ) Przemyśl już od dawna nie jest miastem elit, bo nie ma tkanki, ani szkół, ani
              ) instytucji, które tym elitom mogłyby dawać zajęcie, ani nawet odpowiedniej
              ) komunikacji z resztą Polski, która by pozwoliła na import inteligencji "na
              czas
              )
              ) godzin pracy" w Przemyślu.

              Nie ma elit bo musiały wyjechac cześc na wschód do wielekigo brata na sybir
              (rzeszów nie miał takiego szcześcia), czesc przesiedlono na zachód, a czesc za
              praca wyjechała póxniej gdy zamkneła im sie administracyjnie (wola partii i
              ludu pracujacego miast i wsi) droga do sukcesu w nadgranicznym miescie.
              Co do tkanki to mam pytanie ? Byłes kiedys w przemyslu ?? jesli nie to radze
              sobie pojechac. i sprawdzic jakiej tkanki tam nie ma. Szkoły sa, nawet z
              wielkimi tradycjami, uczelnie..tez sa i nawet pare osób w rzeszowie uczy się w
              szkole wyższej majacej swą siedzibe w Przemyslu. (WSAiZ) Poza tym kiedyś
              usłyszałem że najstarsza szkoła wyższa w województwie jest PRz. A to nieprawda
              bo starsze jest Wyższe Seminarium w przemyslu. wprawdzie to nie jest szkoła
              świcka ale skoro w rzeszowie do znaczacych szkół wyższych też zalicza się
              seminarium trzeba traktowac równo i przemyska uczelnie. a komunikacja.no cóz
              jeszcze nie tak dawno z przemysla zaczynały bieg wszystkie pociagi
              przejeżdźające przez rzeszó a
              • tommi1961 Re: Dlaczego przemyślanie nie lubią Rzeszowa? 26.08.03, 14:38
                cholera cześc wypoeiwdzi mi nie weszła...ale ogólnie mam wrazenie że dysafort
                ma cholernie wielie uprzedzenia do przemysla i jego mieszkanców. Te pełne
                nienawisci gdaki o pijaczkach nierobach i zapyziałym Przemyslu wydaja mi sie
                zupełnie niewslazane..Dlaczego tak nie lubisz przemysla ??
            • tommi1961 Re: Dlaczego przemyślanie nie lubią Rzeszowa? 26.08.03, 14:56
              > Co do COP-u, Przemyśl leżeć miał na jego obrzeżach i jego rola w nim byłaby
              > marginalna.

              Cos tu nie rozumiem jak cos ma lezec na obrzezu to musi byc marginalne. Ale
              ponieważ COpu wstrzymano to rzeszów znalazł się własnie na pbrzeżach COPu...To
              jak to więc jest...skoro rzeszów lezy na obrzezach COPu to jego znaczenie jest
              arginalne czy tez nie...Czy ta definicja o marginalonosci lezenia na obrzezach
              dotyczy tylko przemysla gdyby tak było ? Skoro jednak rzeszów nie
              zmarginalizował swojego lezenie na obrzezach to może Przemysl tez by tak nie
              było. ?? Ale wg Ciebie to sprawa przesadzona, prawda ??

              > Rzeszów nie udowadnia swojej wielkości - przeciwnie, myśłe ze powinien
              > bardziej, co oczywiście przemyślanom nie jest na rękę, mówić Polsce o swojej
              > nie najwstydliwszej historii, o jednej z najlepszych w Galicji szkół
              średnich,
              > o Konarskim, Łukasiewiczu, Sikorskim, Szaferze, Przybosiu, Nalepie, Kilarze,
              > Dudzie-Graczu, i jeszcze paru innych.
              > Dlaczego nic nie mówią Przemyślanie o swoich osobistościach? Bo nic o nich
              nie
              >
              > wiedzą. Bo nie mają w większości rzetlelnej wiedzy ani o mieście swoim, ani o
              > naszym. Bo żyją bzdrunymi frazesami i ogromnym poczuciem krzywdy, opartym nie
              > na wiedzy, a na plotkach i sentymentach.

              Mysle ze w rzeszowie jest mnóstwo ludzi którzy tez nie słyszeli o przybosiu
              nalepie itp...dlaczego więc w Przemyslu takich ma nie byc ?? Ale jestem pewien
              że tak jak w rzeszowie tak i wprzemyslu jest troche ludzi znajacych historie
              swoich miast i osobistości....Ty tylko generalizujesz sprowadzając wszystko to
              jednego. Przemysl to najwieksz dziura na świecie i nie wart grosza zachodu.

              > Takich miast nieznoszących się jest w Polsce więcej:
              > Zielona Góra -Gorzów, Koszalin-Słupsk czy Kielce-Radom. Wszystkie one są,
              były
              > i będą konkurentami wobec siebie, i są podobnej wielkości. Przemyśl robi
              > wszystko, by być takim samym konkurentem w stosunku do Rzeszowa, ale szczrze
              > mówiąc jest to śmieszne, bo już dawno nim nie jest, a co więcej, taką sowją
              > postawą generuje rzeczywiście mocną niechęć rzeszowian do siebie, która może
              > miec też i ekonomiczne skutki. Niech wreszcie to powszechne naiwne buczenie
              nad
              >
              > rozlanym mlekiem w Przemyślu się skóńczy, a zacznie konkretna praca, a będzie
              > Wam lepiej.

              No i mamay klsayczny przykład wyliczanki...czego ma sę wiecej a czego nie. Nie
              w ilosci "pogłowia" siła. Wydaje mi się że kiedy w koncu przestaniemy ciagle
              wyliczac i chełpic sie ile to głów mieszka w rzeszowie, gdzie jest najwyższy
              budenek a gdzie najwiecej chat krytych słoma w centrum miasta. Bo to prymitywne
              argumenty uwalczajace lokalnemu patriotyzmowi regionalnemu. Nie można innych
              traktowac jako gorszych sobie tylko dlatego że wokół nas mieszka więcej
              ludzi...ale ludzi zupełnie nie związanych ze swoim miastem, napływowych itp.
              Jak przestaniemy ciągle wbijac wszystkim do głowy że by pamiętali że rzeszów
              jest najjasniejszą, najwspanialszą, najlepsza, majaca wszystko NAJWIĘKSZE
              stolicą podkarpacia..to ciągle bedziemy słyszec to buczenie nad rozlanym
              mlekiem. Bo to jest najgłupsza droga wybijania się na stlicę regionu jaka zna
              ludzkosc.

              >
              > A jeśli już mówimy o frakach i trzecim pokoleniu, to być może, że w Rzesozwie
              > czas trzeciego pokolenia się akurat zaczyna. W Przemyślu zdają sie natomiast
              > tylko ciągle smętnie i najczęsciej w niezwykle prostacki sposób wspominać, że
              > kiedy pradziadek ich rzeszowskiego rówieśnika kopał rzepę (albo uczył w
              > przemyskim czy rzeszowskim gimnazjum - czego już wiedzieć nie chcą), ich
              > dziadek paradował we fraku po zamku kazimerzowskim. Ano, jeden paradował, a
              > drugi zamiatał pod nim chodnik i chodził po Przemyślu z miotłą w ręku.
              > Świat nie jest czarno biały.
              >
              > Może, powołując się na swoją błekitnokrwistą niemal przeszłość, przemyślanie
              > powinni sobie przypomnieć Wieszcza:
              > "Daremne zale, próżny trud, bezsilne złorzeczenia: przeżytych kształtów żaden
              > cud nie wróci do istnienia."
              >

              I wkrótce może dopadnie taka przypadłośc i rzeszów, bo ciągle chodza słucyy o
              likwidacji województwa....i co przeciez protestujemy, uwazamy ż etak nie
              powinno byc, złorzeczymy...więc dlaczego przemyslanie nie maja tak czynic gdy
              ich "rozparcelowano" w imie Krzaklewskiej reformy !!!!
              No i co bedziesz sie nisko kłaniał Krakowskim Panom jak rzeszó bedzie miał
              stolice w krakowie czy bedzesz narzeał na krakusów jacy to oni niedobrzy ??
              Zadaj sobie takie pytanie, wyobra się w takiej sytuaci a wtedy moze zrozumiesz
              dlaczego tak jest w przemyslu.

              > Pozdrawiam.
              >
              >
              • Gość: dysafor Re: Dlaczego przemyślanie nie lubią Rzeszowa? IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 26.08.03, 19:44
                tommi1961 napisał:

                (...)

                Ano napisał i parę rzeczy pomieszał. Jeśli ktoś w Rzeszowie jest elementem
                napływowym, to na pewno miedzy innymi on. Nawet wiem skąd - nie, nie z
                Przemyśla. Spod Przemyśla.
                Ładnie pisze o nuworyszach (ktoś musiał mu powiedzieć kto to taki), lecz na
                przykład nikkt mu nie objaśnił co to fobia. Ale grunt to dobre samopoczucie.

                Co do fantastycznych informacji o historycznej powierzchni Przemyśla to tłukł
                je latami, a może i tłucze nadal, w rozwlekłym opisie historii wydawanym w
                planach miasta przez PPWK Warszawa-Wrocław przemyślanin Antoni Kunysz. Poczytaj
                sobie. To samo można wyczytać w niektórych przewodnikach zawierajacych ten sam
                tekst tego samego autora.

                Zresztą, mówiąc szczerze jakoś nie chce mi się wierzyć, że pisze do mnie
                Rzeszowianin a nie przemyślanin. (Ciekawe byłoby odsłonięcie wstydliwie
                skrywanego pod internetową pocztą adresu operatora internetowego). Za dużo tu
                nienawiści do Rzeszowa, i za dużo przemyskej apologetyki, śmiesznej chwilami,
                jak tej np. o liczących się w kraju przemyskich wyższych uczelniach i ich
                absolwentach.
                Chociaż w sumie rzeczywiście liczących się, bo na jednej z nich studiuje pani
                poseł Łyżwińska z Samoobrony. Spod Radomia aż. Nie bardzo nawet wie co studiuje
                zresztą.
                Za to ma blisko w Bieszczady, gdzie łatwo, w ramach pracy dyplomowej będzie
                mogła policzyć kalorie w bigosie myśliwskim.

                O granicach Rzeszowa wylano już morze słów na tym forum. Uzasadniano po co i
                dlaczego te powinny być przesunięte. Trzeba mieć dużo złej woli, żeby nie
                przyjąć tych argumentów. Chałupa koło mostu zamkowego to rzeczywiście relikt
                dawnych podrzeszowskich przedmieść, ale po pierwsze to wszystko są małe skrawki
                terenu, po drugie to podziękujmy panu konserwatorowi Jusze za to co dla
                Rzeszowa robi (na temat jego kompromitującej miasto działalności też sporo na
                forum było). Także Biuru Rozwoju Rzeszowa, które z sentymentem dmucha na takie
                obiekty w Rzeszowie. I jego niezniszczalnej szefowej. A po trzecie, nie mów mi,
                że nie ma takich budynków w Przemyślu.

                Cytowane przez Ciebie zaś "kpiny z Przemyśla", a moim zdaniem nie z Przemyśla,
                a z głupoty jego niektórych wielce o sobie myślących jego mieszkańców czy
                władz, na forum Nowin, w krótkich felietonikach albo notatkach wypisuje szef
                przemyskiej redakcji "Nowin", Jan M. czyli redaktor Jan Miszczak.

                Ponieważ Twój powyższy tekst, a właściwie teksty, pisane jak widać w dużych
                emocjach i poważnym bezładzie, i mocno mnie znużyły, pozwól, że na koniec
                powiem jedno:

                zanim zacząłem odwiedzać to forum, miałem, jako rodowity rzeszowianin dużo
                więcej sympatii do Przemyśla i do jego mieszkańców.
                W fizyce jest jednak zasada dynamiki Newtona, a w porzekadłach
                powiedzonko: "jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie". Więc niech się przemyślanie nie
                dziwią za bardzo.

                Chociaż wiem, że chyba niestety zaraziłem się od nich stereotypowym
                postrzeganiem mieszkańców innego miasta i mogą na tym ucierpieć nieliczne
                wartościowe jednostki, nabieram coraz większego przekonania, że Przemyśl tak
                samo jest miastem inteligencji, jak rzeszowski bazar na Dołowej miejscem zakupu
                markowej, eksluzywnej odzieży. Sama metka na pupie to niestety za mało.

                I ponieważ widzę, że wyczerpaliśmy już wszystkie zakamarki tej złożonej
                problematyki, myślę, że powinniśmy przerwać już tę dyskusję. Niewątpliwie,
                przyniesie ona wszystkim czytajacym ją w obu miastach, w Polsce i na świecie,
                dużo informacji na temat krzywdy wyrządzanej przez nadal "wieśniacki Rzeszów"
                wciąż światłej i głęboko myślącej przemyskiej, przedwojennej jeszcze
                inteligencji.

                Pozdrawiam z umizgami.
                • tommi1961 Re: Dlaczego przemyślanie nie lubią Rzeszowa? 27.08.03, 09:56
                  Tak chyba rzeczywiście najlepiej skończyc te wymiane zdań. Chciałem Ci tylko
                  przypomniec że watek ten miła tytuł "dlaczego przemyslanie nie lubia rzeszowa"
                  A ty odwracasz kota ogonem. Wg Ciebie przemyslanie nie lubia rzeszowa dlatego
                  że sa głupi, niedouczeni, zapijaczeni itp.. chciałbym zauwazyc że szukasz
                  odpowiedzi na pytanie nie w sobie tak jak ja zastanawiam się jakie moga byc
                  zewnetrzne przyczyny tego faktu czy może rzeczywiście cos jest nie tak tylko
                  brniesz w uogulnianie że tak naprawde to oni nas nie lubia no bo nie lubia ot
                  tak sobie tylko z własnej głupoty. Tylko na podstawie czego tak sadzisz i za to
                  powinni oni lubic rzeszów. No odpowiedz mi tylko na to pytanie. CZYM RZESZÓW
                  PRZYSŁUZYŁ SIĘ PRZEMYSLOWI TAK BY JEGO MIESZKAŃCY MIELI POWODY DO DOBREGO
                  ZDANIA O STOLICY SWOJEGO REGIONU.
                  Bo wg mnie niczego takiego w historii nie było..za cóz wiec mieli by nas
                  lubiec ??? A że nie lubia to fakt ale na Boga nie jest to tylko wina ich stanu
                  umysłu..
                  Aby sprawiedliwie to osądzac nalezy wg mnie najpierw zastanowic sie nad swo0ja
                  postawą tj postawa rzeszowa wobec Przemysla na przestrzeni dziejów i odwrotnie
                  ale nie na podstawie intencji tylko na podstawie faktów które miały miejsce i
                  wtedy sporzadzic bilans kto komu bardziej ma na sumieniu. Kto od kogo zależał
                  przez te wszystkie lata.
                  Twój tok rozumowania aczkolwiek popierany wielkimi nazwiskami wychodzi z
                  błednego założenia że wszystkiemu winna tylko sołecznosc samego przemysla.
                  Takie poglady pełne zadufania, przerostu ambicji i właśnie nowobogackiego
                  zachowywania sie jak słoń w składzie porcelany sa najgorsze dla wzajemnych
                  stosunków miedzy społecznościami dwóch miast.
                  TRZEBA UMIEC DOSTRZEC WŁASNE WADY I WINY
                  a nie zwalac wszystko no innych
                  Czy to rozumiesz ? I popatrz sobie na tytuł watku może Ci sie rozjasni o co w
                  nim chodzi.
                  Zadałem Ci kika pytan w poprzednim liscie..nie odpowiedziałes na nie..
                  Nie odpowiedziałes np na pytanie jaki byłby Twój stosunek gdyby nagle
                  zlikwidowano stołeczność Rzeszowa i przeniesiono siedzube władz np do
                  Krakowa...czy cenił byś taka decyzje, czy polubiłbys krakusów bo własnie
                  zaczeli Toba rzadzic. NO , DLACZEGO NIE ODPOWIESZ NA TO PYTANIE ??
                  Przyszłośc nalezy we współpracy wszystkich miast regionu i nalezy zakopac
                  topory wojenne bo wszyscey na tym wygramy. Myslałem ze własnie temu może słuzyc
                  ta dyskusja. wzajemnym przyznaniu sie do błedów w historii i zmianie
                  nastawienia. Tylko że na zasadzie "wyznajmy własne winy, osadzmy je i
                  postarajmy sie poprawic" Ale widze że dla Ciebie to okazja tylko na to by sobie
                  popluć. Winy szukasz tylko u drugiej strony TO BŁĘDNE POSUNIĘCIE i takie
                  nastawieni nie zmieni niczego a wrecz pogorszy sytuacje.
                  No cóz nie każdy umie przyznac sie do swoich wad, a to dopiero jest dowodem
                  inteligencji i "wielkosci" zarówno człowieka jak i całego społeczenstwa.
                  Pozdrawaim i zycze mniej "zasciankowosci"
                  A co do Balcerka...to choc był biedny, czasami pijaczkowaty to w sumie był
                  postacia pozytywna i utożsamiajaca pewne wartosci (nie wiem czy to rozumiesz).
                  Skoro wg Ciebie to obraz przemyslanina to powiem Ci że mnie z kolei przychodzi
                  na mysl "gospodarz domu" Anioł jako egzemplifikacja pewnego gatunu
                  rzeszowianina..w garniturku, z układzikami, szukajacy ciągle dojścia i władzy..
                  Ale nie mysl ze chciałem tak powiedzieć od razu to tylko odpowiedx na Balcerka

                  • Gość: dysafor Re: Dlaczego przemyślanie nie lubią Rzeszowa? IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 27.08.03, 14:29
                    tommi1961 napisał:

                    > Tak chyba rzeczywiście najlepiej skończyc te wymiane zdań. Chciałem Ci tylko
                    > przypomniec że watek ten miła tytuł "dlaczego przemyslanie nie lubia
                    rzeszowa"
                    > A ty odwracasz kota ogonem. Wg Ciebie przemyslanie nie lubia rzeszowa dlatego
                    > że sa głupi, niedouczeni, zapijaczeni itp.. chciałbym zauwazyc że szukasz
                    > odpowiedzi na pytanie nie w sobie tak jak ja zastanawiam się jakie moga byc
                    > zewnetrzne przyczyny tego faktu czy może rzeczywiście cos jest nie tak tylko
                    > brniesz w uogulnianie że tak naprawde to oni nas nie lubia no bo nie lubia ot
                    > tak sobie tylko z własnej głupoty. Tylko na podstawie czego tak sadzisz i za
                    to
                    >
                    > powinni oni lubic rzeszów. No odpowiedz mi tylko na to pytanie. CZYM RZESZÓW
                    > PRZYSŁUZYŁ SIĘ PRZEMYSLOWI TAK BY JEGO MIESZKAŃCY MIELI POWODY DO DOBREGO
                    > ZDANIA O STOLICY SWOJEGO REGIONU.
                    > Bo wg mnie niczego takiego w historii nie było..za cóz wiec mieli by nas
                    > lubiec ??? A że nie lubia to fakt ale na Boga nie jest to tylko wina ich
                    stanu
                    > umysłu..
                    > Aby sprawiedliwie to osądzac nalezy wg mnie najpierw zastanowic sie nad
                    swo0ja
                    > postawą tj postawa rzeszowa wobec Przemysla na przestrzeni dziejów i
                    odwrotnie
                    > ale nie na podstawie intencji tylko na podstawie faktów które miały miejsce i
                    > wtedy sporzadzic bilans kto komu bardziej ma na sumieniu. Kto od kogo zależał
                    > przez te wszystkie lata.
                    > Twój tok rozumowania aczkolwiek popierany wielkimi nazwiskami wychodzi z
                    > błednego założenia że wszystkiemu winna tylko sołecznosc samego przemysla.
                    > Takie poglady pełne zadufania, przerostu ambicji i właśnie nowobogackiego
                    > zachowywania sie jak słoń w składzie porcelany sa najgorsze dla wzajemnych
                    > stosunków miedzy społecznościami dwóch miast.
                    > TRZEBA UMIEC DOSTRZEC WŁASNE WADY I WINY
                    > a nie zwalac wszystko no innych
                    > Czy to rozumiesz ? I popatrz sobie na tytuł watku może Ci sie rozjasni o co w
                    > nim chodzi.
                    > Zadałem Ci kika pytan w poprzednim liscie..nie odpowiedziałes na nie..
                    > Nie odpowiedziałes np na pytanie jaki byłby Twój stosunek gdyby nagle
                    > zlikwidowano stołeczność Rzeszowa i przeniesiono siedzube władz np do
                    > Krakowa...czy cenił byś taka decyzje, czy polubiłbys krakusów bo własnie
                    > zaczeli Toba rzadzic. NO , DLACZEGO NIE ODPOWIESZ NA TO PYTANIE ??
                    > Przyszłośc nalezy we współpracy wszystkich miast regionu i nalezy zakopac
                    > topory wojenne bo wszyscey na tym wygramy. Myslałem ze własnie temu może
                    słuzyc
                    >
                    > ta dyskusja. wzajemnym przyznaniu sie do błedów w historii i zmianie
                    > nastawienia. Tylko że na zasadzie "wyznajmy własne winy, osadzmy je i
                    > postarajmy sie poprawic" Ale widze że dla Ciebie to okazja tylko na to by
                    sobie
                    >
                    > popluć. Winy szukasz tylko u drugiej strony TO BŁĘDNE POSUNIĘCIE i takie
                    > nastawieni nie zmieni niczego a wrecz pogorszy sytuacje.
                    > No cóz nie każdy umie przyznac sie do swoich wad, a to dopiero jest dowodem
                    > inteligencji i "wielkosci" zarówno człowieka jak i całego społeczenstwa.
                    > Pozdrawaim i zycze mniej "zasciankowosci"
                    > A co do Balcerka...to choc był biedny, czasami pijaczkowaty to w sumie był
                    > postacia pozytywna i utożsamiajaca pewne wartosci (nie wiem czy to
                    rozumiesz).


                    Daj spokój. Kto pierwszy pluł na Rzeszów i pisał złośliwe tezy na temat
                    mentalności i pochodzenia mieszkańców Rzeszowa. Kto pisał o nuworyszach,
                    o "betonowej cipie", o wiosze, o "metropolii". Przejrzyj sobie forum przemyśl i
                    zobacz ile tam kapie nienawiści na Rzeszowian i nasze miasto. Ile jest
                    zwyczajnych wyssanych z palca kłamstw na nasz temat.
                    Zobacz też jaka jest częstotliwość ataków na Przemyśl na naszym forum. Jesli
                    już, to tylko na zasadzie odpłacenia pięknym za nadobne.

                    A tak w ogóle, ty ty nie mieszkasz czasem gdzieś obok Rycha z Przemyśla?
                    • tommi1961 Re: Dlaczego przemyślanie nie lubią Rzeszowa? 27.08.03, 15:44
                      Gość portalu: dysafor napisał(a):

                      > Daj spokój. Kto pierwszy pluł na Rzeszów i pisał złośliwe tezy na temat
                      > mentalności i pochodzenia mieszkańców Rzeszowa. Kto pisał o nuworyszach,
                      > o "betonowej cipie", o wiosze, o "metropolii". Przejrzyj sobie forum przemyśl
                      i
                      >
                      > zobacz ile tam kapie nienawiści na Rzeszowian i nasze miasto. Ile jest
                      > zwyczajnych wyssanych z palca kłamstw na nasz temat.
                      > Zobacz też jaka jest częstotliwość ataków na Przemyśl na naszym forum. Jesli
                      > już, to tylko na zasadzie odpłacenia pięknym za nadobne.
                      >
                      > A tak w ogóle, ty ty nie mieszkasz czasem gdzieś obok Rycha z Przemyśla?


                      Nie nie mieszkam , mieszkam w tej betonowej wiosce jakim jest Rzeszów z jej
                      pokraczna mentalnoscia i brakiem poczucia własnej tożsamosci. Sam dostrzegasz
                      bo wspominałes o tym że tak jest. No to dlaczego sadzisz że należy nad tym
                      przejsć do porzadku dziennego bo tak musi być.
                      Co do ego co jest na forum przemysl to nie wydaje mi się byś miał racje bo
                      jakoś szczególnego nic nie widziałem. Ale nawet jesli jest to próbujemy tu
                      dociekac dlaczego tak się dzieje a ty nie dostrzegasz niczego poza tym ze tak
                      jest i wg Ciebie skoro tak jest to znaczy że tam jakoś specjalnie uczepili sie
                      do tego.
                      Co do betonowej cipy to nie przypominam sobie bym tak napisał, a wydaje mi sie
                      że to Ty pierwszy o tym wspomniałes.
                      Czy Twoim zdaniem mentalnosc, sposób pojmowania świata, brak tradycji to sa
                      pozytywy naszego miasta ??
                      Czy nie sadzisz że aby było lepiej nie nalezy zmian zacząc od siebie ?
                      jesli tego nie dostrzegasz to rzeczywiście trudno dyskutowac z kims tak
                      ograniczonym....
                      I dlaczego dotychczas nie odpowiedziałes na pytania które Ci zadawałem
                      Nie znasz odpowiedz na nie ?
                      Czy tez odpowiedz na nie psuły by obraz świata jaki wytworzył sie w Twoim
                      mózgu. Obraz w którym nasze miasto jest ostoja światłości, wielkomiejskości i
                      innych atutów wielkich metropolii ??
                      Ja chciałbym by tak było a Ty tkwisz w tym błocie i nie chcesz przede wszystkim
                      z niego wyleśc. Taka zatwardziałość, brak otwarcia na argumenty innych osów ,
                      sprowadzanie wszystkiego do "obrony jedynie słusznej sprawy", pomysl czy tak
                      powinno byc ?
                      Odpowiedz mi, ale rzeczowo na moje pytania
                      jesli umiesz przezwycięzyc swoje opory..
                      Pozdrawiam
                      • Gość: dysafor Re: Dlaczego przemyślanie nie lubią Rzeszowa? IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 27.08.03, 17:11
                        tommi1961 napisał:

                        > Nie nie mieszkam , mieszkam w tej betonowej wiosce jakim jest Rzeszów z jej
                        > pokraczna mentalnoscia i brakiem poczucia własnej tożsamosci.

                        To zdanie właściwie mówi już o wszystkim. A ktoś tu mówił, że to ja uogólniam...


                        > I dlaczego dotychczas nie odpowiedziałes na pytania które Ci zadawałem
                        > Nie znasz odpowiedz na nie ?

                        Nie odpowiedziałem i nie odpowiem, jak sądzę z niewielką stratą dla tematu,
                        ponieważ nie sposób odpowiadać na chaotyczny bełkot ciągnący się przez 3
                        urywane wątki, pochodzący do tego od człowieka, który obraża rozmówcę żądając z
                        nim dalszej rozmowy; który nie dostrzega faktów; który stosuje inną miarę wobec
                        siebie a inną wobec drugiego (co zwykło się nazywac potocznie mentalnością
                        Kalego), i który do tego zachowuje się obraźliwie traktując innych jak głupców
                        i obrażajac ich, a siebie jak jaśnie oświeconego pra-inteligenta; mimo, że
                        zarówno styl jego wypowiedzi jak i użycie wyrazów obcych w sposób świadczący o
                        nieznajomości ich znaczenia, stawiaja jego inteligenckie, mieszczańskie
                        pochodzenie, którym się tak puszy, pod ogromnym znakiem zapytania.

                        Na koniec polecam zaglądnięcie do słownika wyrazów obcych, i wyszukanie hasła:
                        NUWORYSZ

                        Żegnam bez pozdrowień i odbioru
                • Gość: xMx Re: Dlaczego przemyślanie nie lubią Rzeszowa? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.03, 21:53
                  Przemyśl miał swoje szanse a teraz się czepia.Te kompleksy.
        • Gość: MARTIN Re: Dlaczego przemyślanie nie lubią Rzeszowa? IP: 80.51.255.* 26.08.03, 11:51
          Gość portalu: dysafor napisał(a):

          > Moim skromnym zdaniem opowiadasz kolego mity zaszczepione przez jakiegoś
          > przemyślanina.
          > Oni nie lubią Rzeszowa, bo ten, praktycznie od CK Austrii był zawsze jakimś
          ich
          >
          > administracyjnym konkurentem, jako miasto położone bardziej centralnie w
          > sotsunku do innych centrów administracyjnych w Galicji, a przez to mający
          > większe szanse na pełnienie poważniejszych funkcji administracyjnych. Gdy
          > położony w połowie drogi między Krakowem a Lwowem Rzeszów stawał się w
          połowie
          > XIX wieku "królewskim miastem wolnym", Austriacy sprzedali Przemyśl jednemu z
          > przedstawicieli polskiej szlachty. Prywatność Przemyśla nie trwała co prawda
          > długo, ale była dużym policzkiem dla przemyślan.
          > Po odzyskaniu niepodległości w obu miastach odżyły nadzieje na rozwój i na
          > pełnienie funkcji stolicy dużego województwa między Lwowem i Krakowem. Sprawa
          > stolicy w Rzeszowie z Przemyślem jako tylko powiatem województwa
          rzeszowskiego
          > miała sporo zwolenników w polskim sejmie, w tym Ignacego Daszyńskiego.
          > Równolegle takie same starania czynili oburzeni rzeszowskim tupetem
          > przemyślanie. Salomonowym rozwiązaniem nie utworzono siedziby województwa
          > pomiędzy Krakowem i Lwowem w ogóle. Warto wiedzieć, że choć wówczas Rzeszów
          był
          >
          > od Przemyśla mniejszy, w Polsce wówczas zrobiono kilka siedzib województw w
          > miastach mniejszych od tych, które znajdowały się na ich terytorium
          (np.Kielce
          > i większa od nich w kieleckim Częstochowa, Toruń i większa do niego w
          pomorskim
          >
          > Bydgoszcz), zatem "zagrożenie prestiżu" Przemyśla było realne.
          >
          > Przemyślanie wrócili do idei Przemyśla jako stolicy regionu na początku lat
          30-
          > tych. Mozolna ich praca wzięła w łeb, gdy sejm zatwierdził budowę COP-u, z
          > czego następnie wynikły plany stworzenia COP-owskiego województwa z siedzibą
          > którą typowano najpierw w Sandomierzu, a potem w Rzeszowie.
          > Szybko rozwijający sie Rzeszów, choć potwornie zaniedbany i zapóźniony
          > infrastrukturalnie przekroczył w roku 1938 liczbę 40 tysięcy mieszkańców i to
          > na potwornie ścieśnionym obszarze zaledwie ośmiu kilometrów kwadratowych,
          > trudno więc mówić że był wtedy miasteczkiem, choć takie wrażenie robił na
          > przyjezdnych. Opracowany przez architektów z Krakowa i Lwowa i zatwierdzony
          > przez władze plan rozwoju Rzeszowa z 1938 roku zakładał jednak silną jego
          > rozbudowę, powiększenie obszaru miasta do ok. 40 km2 i wzrost ludności miasta
          > do roku 1968 do 100-150 tysięcy mieszkańców, a także przekazanie zamku pod
          > potrzeby urzędu wojewódzkiego.
          >
          > Postulaty planu zostały w dużym procencie zrealizowane, także przestrzennie w
          > Rzeszowie (dzisiejsze ulice Piłsudskiego, Cieplińskiego, Lisa Kuli, Kopisty,
          > Okulickiego, Witosa, Batalionów Chłopskich, Powstańców Warszawy) oraz osiedla
          > Baranówka, Nowe Miasto, Tysiąclecia, Kmity.
          >
          > Jak piszą historycy, jeszcze po wojnie przemyscy towarzysze w 1948 domagali
          się
          >
          > przeniesienia stolicy nowego województwa do Przemyśla, argumentując to
          > wielkością miasta (Przemyśl po wyzwoleniu był nadal nieco od Rzeszowa
          większy).
          >
          > Kontrargumentem przeciw było położenie Przemyśla oraz właśnie brak
          odpowiednich
          >
          > budynków, ale w... Przemyślu właśnie, a nie Rzeszowie. Wszystkie siedziby
          > ważnych naówczas insytucji znajdowały się w Rzeszowie, a nie w Przemyślu i to
          > co podajesz to dezinformacja.
          >
          > Rzeszowowi zaszkodziła mocno komunistyczna propaganda przekreślająca prawie
          > zupełnie jego starą historię i kreująca je na miasto, które swoją historię
          > rozpoczęło tak naprawde po II wojnie światowej. Do tego ambicją towarzyszy
          było
          >
          > uczynienie z rozbudowywanego Rzeszowa zupełnie nowego, socjalistycznego
          miasta
          > (czego wyrazem były chociażby duże, trwające do końca lat 70-tych i
          pierwszej
          > wizyty papieża-Polaka w Polsce problemy z uzyskaniem pozwolenia pod budowę
          > pierwszego powojennego w Rzeszowie kościoła).
          > Jednocześnie ta propaganda podkreślała chłopskość Rzeszowa, a potwierdzały ją
          > masowe migracje ludności z przeludnionych podrzeszowskich wsi za pracą i
          > mieszkaniem.
          >
          > Ten wątek propagandowy podchwycili właśnie przemyślanie, dodając przy tym o
          > Rzeszowie dużo nieprawdziwych i zmyślonych, a znanych legend (np. że przed
          > wojną był czterotysiecznym miasteczkiem i że nie zatrzymywały się w nim
          > ekspresowe pociągi), zeby potwierdzić własną wielkość, wyolbrzymić krzywdę
          > wyrządzoną Przemyślowi i pomniejszyć rangę i historię Rzeszowa, a jego awans
          na
          >
          > stolicę regionu powiązać wyłącznie z okresem powojennym i komunizmem.
          > Doskonałym stereotypem, jakim uwielbiaja się przy tym posługiwać jest osoba
          > Władysława Kruczka, również nadużywana w okresie propagandy PRL-u przez
          samych
          > towarzyszy. Gdyby im powiedzieć, że większość tego co w Rzeszowie po wojnie
          > zbudowano opiera się na założeniach przedwojennego planu z 1938 roku,
          nabierają
          >
          > wody w usta i udają że tego nie słyszą.
          >
          > Myślę, że przemyślanie cierpią na kompleks pokrzywdzenia i tym kompleksem z
          > Rzeszowem winnym wszelkiemu złu (zupełnie tak samo jak dla Leppera winnym
          > wszelkiego zła jest Balcerowicz :) )się karmią od dzieciństwa.
          > Nie chcą zauważyć, że w historii już tak się dzieje, że jedne miasta się
          > rozwijają, inne podupadają. Doskonały jest tu chociażby przykład Łeczycy i
          > Łodzi. Rychu z Przemyśla dumnie pisze o dzisiejszym Rzeszowie jako częsci
          > stworzonej przez Kazimierza Wielkiego Ziemi Przemyskiej. Ma to taki sam sens,
          > mimo że jest prawdą, jak pisanie przez mieszkańców 16-tysięcznej dziś Łęczycy
          o
          >
          > drugiej pod względem wielkości w Polsce, 800-tysięcznej Łodzi jako części
          Ziemi
          >
          > Łęczyckiej.
          >
          > Przemyślanie po prostu nauczyli się obwiniać za wszelkie swoje niepowodzenia
          i
          > zaniedbania Rzeszów, tworząc przy tym mity, które kupuje nawet, jak widac,
          > wielu nie znających prawdziwej historii swojego miasta rzeszowian.
          > Tymczasem rzeczywistość lat 1976-1997, tj. gdy istniało województwo
          przemyskie
          > pokazała, że oprócz zbudowanych im jeszcze przez przeklinanego Kruczka kilku
          > przemyskich zakładów, w suwerennym mieście nic prawie, poza gigantycznym
          > (większym od rzeszowskiego - a jakże - szpitalem) nie zrobiono, mimo
          > niezależności i własnego budżetu.
          >
          > Utwierdza mnie to tylko w przekonaniu o Przemyślu jako mieście, które karmi
          się
          >
          > nienawiścią do Rzeszowa i rodzimymi sentymentami i nie potrafi wskrzesić w
          > sobie energii, która pozwoli mu myśleć o rozwoju i o swojej lepszej i
          > dostatniejszej przyszłości.

          tekst jest świetny mimo iż długi czytałem z przyjemnością bo jest w nim dużo
          prawdy i faktów w przeciwieństwie do wpisów niektórych jegomościów z tego
          wątku !
    • Gość: MARTIN Re: Dlaczego przemyślanie nie lubią Rzeszowa? IP: 80.51.255.* 25.08.03, 12:16
      Gość portalu: Pafcio napisał(a):

      > Przegladam sobie ostatnio forum, w tym przemyskie i zastanawiam sie nad
      > jednym zjawiskiem. Dlaczego mieszkańcy Przemyśla nie lubią Rzeszowa?

      tylko niektórzy przemyślanie nie lubią Rzeszowa !
    • pietrekrz Re: Dlaczego przemyślanie nie lubią Rzeszowa? 25.08.03, 12:59
      Gość portalu: Pafcio napisał(a):

      > Przegladam sobie ostatnio forum, w tym przemyskie i zastanawiam sie nad
      > jednym zjawiskiem. Dlaczego mieszkańcy Przemyśla nie lubią Rzeszowa?

      A kto CI powiedziała, że Przemyslanie nie lubia Rzeszowa! Napewno jest grupa
      ludzi (szczegónie starszej daty) którzy nie moga się pogodzić z tym, że Rzeszów
      wybił sie i zdystansował całkowicie Przemyśl ale te odczucia nie towarzyszą
      wszystkim mieszkańcowm Ziemi Przemyskiej. Mieszkam w Radymnie koło Jarosławia i
      mam wielu przyjaciół oraz znajomych z Przemyśla i okolic - prawie wszyscy są
      nastawieni OK do Rzeszowa i wolą mieć stolice 80 km od siebie niż prawie 300 w
      przypadku Krakowa !
      • stanczykrzeszowski Re: Dlaczego przemyślanie nie lubią Rzeszowa? 25.08.03, 13:38
        Jak na Stańczyka przystało, powtórze obiegowe opinie:
        1/ historyczna, dokładnie objaśnił ja Tom,
        2/ ekonomiczna. Po 1945 roku Rzeszów miał byc miastem klasy robotniczej. Trzeba
        więc było inwestować w rozwój przemysłu.
        3/administracyjna. Gdy juz było wiadomo, ze duze województwa będą podzielone na
        mniejsze, ówczesny wojewoda rzeszowski Ficek, zadbał o to, by przed rokiem 1975
        w Rzeszowie ulokować kilka nowych zakładów przemysłowych. W ten sposób powstały
        firmy przy ul. Rejtana: Conres, fabryka obuwia, Respan - moze jeszcze inne...
        4/ polityczna - przez długie lata po roku 1990 Przemyśl nie miał siły
        przebicia, bo zawsze dominował Rzeszów - i w czasach Solidarności a potem
        AWS /Krzaklewski z Kolbuszowej/, i pod rządami SLD - PSL. W Przemyślu zmieniali
        sie wojewodowie jak rękawiczki, o Rzeszowskie zadbali wojewodowie Ferenc,
        Surowiec i Sieczkoś.
        • tommi1961 Re: Dlaczego przemyślanie nie lubią Rzeszowa? 25.08.03, 16:01
          W jadnym tylko z toba się nie zgadzam. W tym że wlatach 90 nadal dominował
          rzeszów. To juz nie te czasy i trzeba oddac sprawiedliwosc że mial wówczas
          przemysl swoje 10 minut. Miła je zreszta od 1976 roku. I ten argument
          powtarzaja wszyscy..że Przemysl miał swoja szanse i jak ja źle wykorzystał. COs
          w tym jest ale trzeba wziąc pod uwagę jakie to były czasy..czasy kryzysów,
          strajow i powszechnego marazmu. Toz to najbardziej nierozwojowe lata. Jak więc
          miał je przemysl wykorzystac skoro cofnieto wszelkie inwestycje, zamrozono
          wszystkie programy itp. przecież w rzeszowie w tych latach tez niewiele sie
          działo ba upadło kilka nascie firm , tych "sztandarowych zakładów komunizmu"
          budowanych by zrobić z rzeszowa stolice proleteriatu. gdyby przemysl miał taka
          szanse rozwojowa jaka dostał rzeszów w prezencie od chorej władzy ludowej to
          teraz byłby naprawde znaczacym miastem Polski. Bo miał tych ludzi, którzy od
          pokoleń w miescie mieszkaja i potrafią tworzyc substancję wielkomiejska. tej
          szansy Przemysl po wojnie nie dostał a wręcz przeciwnie to zstad wyjeżdżały
          kadry urzedników, naukowców by w rzeszowie budowac socjalizm wg przykazń i
          nakazów pracy. A teraz ?? przemysl tez sychany jest na peryferia województwa,
          autostrad bokiem dzieki ukraińcom i Jarosławowi który chce byc miastem
          granicznym, turystyka ?? wszyscy tokuja że podkarpackie to ma Bieszczady i
          łańcut...ma ale ma też przede wszystkim jedna z największych twierdz 1 wojny
          światowej, unikalny zachowany w całości zespół zabudowy porównywalny do
          Florencji...Słyszał kto kiedyś by to reklamowało turystyke podkarpacia...??
          Mam nadzije że przemysłowo-rolniczo lobby naszego województwa dla których
          województwo to przede wszystkim przesławna stolyca regionu oraz Mielec, Stalowa
          Wola i ...tyle reszta to niewazne....
          • Gość: dysafor Re: Dlaczego przemyślanie nie lubią Rzeszowa? IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 25.08.03, 16:17
            tommi1961 napisał:

            > W jadnym tylko z toba się nie zgadzam. W tym że wlatach 90 nadal dominował
            > rzeszów. To juz nie te czasy i trzeba oddac sprawiedliwosc że mial wówczas
            > przemysl swoje 10 minut. Miła je zreszta od 1976 roku. I ten argument
            > powtarzaja wszyscy..że Przemysl miał swoja szanse i jak ja źle wykorzystał.
            COs
            >
            > w tym jest ale trzeba wziąc pod uwagę jakie to były czasy..czasy kryzysów,
            > strajow i powszechnego marazmu. Toz to najbardziej nierozwojowe lata. Jak
            więc
            > miał je przemysl wykorzystac skoro cofnieto wszelkie inwestycje, zamrozono
            > wszystkie programy itp. przecież w rzeszowie w tych latach tez niewiele sie
            > działo ba upadło kilka nascie firm , tych "sztandarowych zakładów komunizmu"
            > budowanych by zrobić z rzeszowa stolice proleteriatu. gdyby przemysl miał
            taka
            > szanse rozwojowa jaka dostał rzeszów w prezencie od chorej władzy ludowej to
            > teraz byłby naprawde znaczacym miastem Polski. Bo miał tych ludzi, którzy od
            > pokoleń w miescie mieszkaja i potrafią tworzyc substancję wielkomiejska. tej
            > szansy Przemysl po wojnie nie dostał a wręcz przeciwnie to zstad wyjeżdżały
            > kadry urzedników, naukowców by w rzeszowie budowac socjalizm wg przykazń i
            > nakazów pracy. A teraz ?? przemysl tez sychany jest na peryferia województwa,
            > autostrad bokiem dzieki ukraińcom i Jarosławowi który chce byc miastem
            > granicznym, turystyka ?? wszyscy tokuja że podkarpackie to ma Bieszczady i
            > łańcut...ma ale ma też przede wszystkim jedna z największych twierdz 1 wojny
            > światowej, unikalny zachowany w całości zespół zabudowy porównywalny do
            > Florencji...Słyszał kto kiedyś by to reklamowało turystyke podkarpacia...??
            > Mam nadzije że przemysłowo-rolniczo lobby naszego województwa dla których
            > województwo to przede wszystkim przesławna stolyca regionu oraz Mielec,
            Stalowa
            >
            > Wola i ...tyle reszta to niewazne....


            Tak, rzeczywiście zapomniałem, że jeszcze oprócz Rzeszowa jeszcze Jarosław Wam
            jest wszystkiemu winien.
        • Gość: dysafor Re: Dlaczego przemyślanie nie lubią Rzeszowa? IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 25.08.03, 16:25
          stanczykrzeszowski napisał:

          > Jak na Stańczyka przystało, powtórze obiegowe opinie:
          > (...)
          > ówczesny wojewoda rzeszowski Ficek, zadbał o to, by przed rokiem 1975
          >
          > w Rzeszowie ulokować kilka nowych zakładów przemysłowych. W ten sposób
          > powstały firmy przy ul. Rejtana: Conres, fabryka obuwia, Respan - moze
          > jeszcze inne...

          No i tak to jest właśnie z tą (od?)przemyską rzetelnością. Conres (właśnie
          sprzedany pod sklep wielkopowierzchniowy), Respan (czyli fabryka obuwia, której
          nota bene już nie ma 10 lat) oraz Polsrebro (którego też już nie ma 10 lat)
          powstawały od roku 1979 do połowy lat 80-tych, a więc gdy już dawno istniało
          województwo przemyskie,a w przemyśłu dumnie urzędował przemyski wojewoda. Radzę
          przemyślanom zamiast tworzyć nową mitologię zejść na ziemię i wziąć się do
          roboty nad swoim miastem.
          Pozdrawiam.
          • stanczykrzeszowski Re: Dlaczego przemyślanie nie lubią Rzeszowa? 27.08.03, 10:19
            Pisałem o obiegowych opiniach, jakie słyszałem w Przemyslu. Czas i odległość
            zacieraja historyczne daty.
            Dodam jeszcze jedna opinię obiegową:
            Bo rzeszowianie są sprytniejsi - rektorem Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej
            jest prof. Draus z Rzeszowa, a rektorem Wyższej Szkoły Informatyki i
            Zarządzania tez rzeszowianin dr Posłuszny.
            Fama niesie, fama kształtuje opinie, zmieniając prawdę w mit.
            • stanczykrzeszowski Re: Dlaczego przemyślanie nie lubią Rzeszowa? 27.08.03, 12:05
              PROSTUJĘ: dr Posłuszny jest rektorem Wyższej Szkoły Administracji i Zarządzania
              w Przemyślu.
              Sorry!
      • Gość: Pafcio Re: Dlaczego przemyślanie nie lubią Rzeszowa? IP: *.pul.tke.pl 27.08.03, 14:15
        Zadałem to pytanie na forum, gdyż zdziwwiły mnie niektóre wypowiedzi
        mieszkańców Przemyśla na temat Rzeszowa. Podczas studiów poznałem masę ludzi.
        Najlepiej studiowało mi się z przemyślanami( wspólne imprezki, wyjazdy,
        zakuwanie do sesji, obrona pracy). To byli wspaniali ludzie. Nigdy nie
        dochodziło miedzy nami do starć na linii wileki Rzeszów - pokrzywdzony Przemyśl
        ( choć czasami naśmiewalismy sie ze swoich miast i krytykowalismy poczynania
        władz obu . Dzis patrząc na forum nie mogę pojąc skąd u ludzi z Przemyśla tyle
        nienawiści i zacietrzewienia? Ja znam innych przemyślan i tych pozdrowawiam.
    • Gość: STEVE Re: Dlaczego przemyślanie nie lubią Rzeszowa? IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 25.08.03, 21:02
      PEWNE ZNACZENIE MA TU KOMPLEKS MALEGO CZLONKA
    • Gość: MARTIN Re: Dlaczego przemyślanie nie lubią Rzeszowa? IP: 80.51.255.* 27.08.03, 11:16
      Gość portalu: Pafcio napisał(a):

      > Przegladam sobie ostatnio forum, w tym przemyskie i zastanawiam sie nad
      > jednym zjawiskiem. Dlaczego mieszkańcy Przemyśla nie lubią Rzeszowa?

      no niewiem jakoś będąc w Przemyślu i przyznając się do pochodzenia
      rzeszowskiego nie dostrzegłem specjalnej nienawiści !
      • tommi1961 Re: Dlaczego przemyślanie nie lubią Rzeszowa? 27.08.03, 11:32
        No własnie...powiedz to dysaforowi ..jemu sie wydaje że tam jedza tych z
        rzeszowa podczas swoich pijackich libacji okraszonych stekiem narzekań na
        Rzeszów prowadzonych w brudnych bramach przemysla. Jak nie wiesz o co chodzi to
        przeczytaj co dysafor powypisaywał wyżej....
        • Gość: dysafor Re: Dlaczego przemyślanie nie lubią Rzeszowa? IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 27.08.03, 14:33
          tommi1961 napisał:

          > No własnie...powiedz to dysaforowi ..jemu sie wydaje że tam jedza tych z
          > rzeszowa podczas swoich pijackich libacji okraszonych stekiem narzekań na
          > Rzeszów prowadzonych w brudnych bramach przemysla. Jak nie wiesz o co chodzi
          > to przeczytaj co dysafor powypisaywał wyżej....

          Co tam moje pisanie. Pocztajcie sobie forum przemyśl. I to co napisał tommi1961
          na początku.
        • Gość: MARTIN Re: Dlaczego przemyślanie nie lubią Rzeszowa? IP: 80.51.255.* 27.08.03, 18:50
          tommi1961 napisał:

          > No własnie...powiedz to dysaforowi ..jemu sie wydaje że tam jedza tych z
          > rzeszowa podczas swoich pijackich libacji okraszonych stekiem narzekań na
          > Rzeszów prowadzonych w brudnych bramach przemysla. Jak nie wiesz o co chodzi
          to
          >
          > przeczytaj co dysafor powypisaywał wyżej....

          CÓŻ NIEKTÓRZY SĄ NIEPRZEKONYWALNI I NASTAWIENI W JEDNYM KIERUNKU !
    • Gość: komendant Re: Dlaczego przemyślanie nie lubią Rzeszowa? IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 28.08.03, 12:19
      bo jesteśmy waszą stolicą
      • Gość: hamlet Re: Dlaczego przemyślanie nie lubią Rzeszowa? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.08.03, 22:57
        JUŻ NIEDŁUGO BĘDZIECIE STOLICĄ.I TAK WSZYSTKO PRZEJMIE KRAKÓW!!!!!!!! TAKA
        BĘDZIE KOLEJ LOSU.A WY STANIECIE SIĘ TAK JAK PRZEMYŚL ---WIELKIM ZADUPIEM.
        • Gość: MARTIN Re: Dlaczego przemyślanie nie lubią Rzeszowa? IP: 80.51.255.* 29.08.03, 08:46
          Gość portalu: hamlet napisał(a):

          > JUŻ NIEDŁUGO BĘDZIECIE STOLICĄ.I TAK WSZYSTKO PRZEJMIE KRAKÓW!!!!!!!! TAKA
          > BĘDZIE KOLEJ LOSU.A WY STANIECIE SIĘ TAK JAK PRZEMYŚL ---WIELKIM ZADUPIEM.

          cóż nie wiesz co mówisz, Rzeszów spełnia role zastepczą Lwowa który do 1945 był
          centrum Polski południowo-wschodniej, tak samo jak Białystok spełnia role
          zastepczą Wilna które wczesniej było centrum Polski północno-wschoniej!

          A zresztą nawet przy planch 12 województw Rzeszów był brany jako stolica
          regionu !
    • Gość: dede Re: Dlaczego przemyślanie nie lubią Rzeszowa? IP: *.przemysl.sdi.tpnet.pl 29.08.03, 15:06
      Brawo ! Barwo ! – tommi1961 – bardzo trafne spostrzeżenia.
      Nic dodać , nic ująć – tylko przykre że nikt do tego się nie chce
      przyznać i jak długo tak będzie nic dobrego dla nasze całego
      Województwa nie wyniknie ,bez współpracy na zasadach partnerski
      będziemy jeszcze długo słabi.
      Pozdrawiam.
      dede
    • Gość: HAMLET Re: Dlaczego przemyślanie nie lubią Rzeszowa? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.08.03, 22:51
      NIE ZGADZAM SIĘ ZWAMI. MUSICIE SIĘ POGODZIĆ Z TYM,ŻE RZESZÓW STANIE SIĘ
      ZADUPIEM ,A KRAKÓW PRZEJMIE WSZYSTKO!!!! PIERWSZY KROK CHOĆBY PKP. PLANUJE ONO
      LIKWIDACJĘ WSZYSTKICH EKSPRESÓW Z RZESZOWA.OD 14 GRUDNIA BĘDĄ CHODZIĆ ONE Z
      KRAKOWA.{MOWA TU O PIENINACH,WIELKOPOLANINIE I MAŁOPOSCE.}I CO...POTEM
      PRZYJDZIE CZAS I NA POŚPIESZNE,A CAŁE PODKARPACIE BĘDZIE TO WIELKA WIOCHA!!!!
    • o666o Re: Dlaczego przemyślanie nie lubią Rzeszowa? 01.09.03, 22:26
      bo jóźki to jóźki
Pełna wersja