Gość: G
IP: *.krak.tke.pl
07.03.08, 09:48
no tak tu się zgodzę. Wzrasta ilość bójek. I szkoda, że pewnie 90% bójek które
mają miejsce na terenie rzeszowa nie są zgłaszane - niestety. Bo przeważnie
ludzie boją się, że mogą trafić z deszczu pod rynne. A szkoda. Praktycznie nie
ma weekendu, żeby nie doszło do pobicia w okolicach rynku czy tez w okolicach
wisłoka. Oczywiście te miejsca nie są regułą. Najgorsze jest to, że nie
wiadomo co kieruje tymi osobami które dopuszczają się rozbojów mimo, iż
nowelizacja kodeksu karnego wprowadziła spowrotem karalność za występki o
charakterze chuligańskim, których karalność jest szczególnie zaostrzona.
Widocznie brak świadomości potencjalnych przetępców powoduje ową sytuacje. Nie
budzi zatem zdziwienia fakt, że rodzice boją się o swoje dzieci. Zwykły szary
człowiek może być zaatakowany w biały dzień tylko za to, że nie miał papierosa
czy też z innego równie błahego powodu - nadmienić należy, iż to tylko zwykłe
zwykłe prowokacyjne działanie ze strony tych osób. Po prostu szukają takich
osob, takie hobby młodych ludzi. Zwiększenie ilości patroli na pewno może
pozytywnie wpłynąć na zmniejszenie ilości aktów rozbójniczych . Ale same
patrole nic nie dadzą bo przecież Policja nie jest w stanie obstawić
wszystkich potencjalnie niebezpiecznych miejsc w naszym miescie. Monitoring
powinien być znacznie poszerzony i przede wszystkim skuteczny. Nie możemy
dopóscic do bezkarności wandali i chuliganów. Bo im więcej razy upiecze się im
to na sucho tym więcej razy beda dopuszczać się czynów zabronionych. Dlatego
dbanie o bezpieczeństwo powinno być teraz priorytetem ! Nie tylko dla Policji
, ale i osób zarządzających miastem. Bo co nam po nowych inwestycjach po
upiękaszaniu miasta jak ludzie nie moga się do końca czuć bezpiecznie chodząc
po pieknych deptakach?