Dodaj do ulubionych

III L.O. w Rzeszowie - ranking nauczycieli

07.09.03, 18:16
III L.O. w Rzeszowie - ranking nauczycieli
Przyznajemy oceny w skali 1-6.
Do dzieła Norwidowcy!!!!!!
Kogo wspominacie z sentymentem a kogo chcielibyście zapomnieć ?
Obserwuj wątek
    • Gość: p Re: III L.O. w Rzeszowie - ranking nauczycieli IP: *.rzeszow-staszica.sdi.tpnet.pl 08.09.03, 23:37
      numer 1 - Mary Kocój zwana Maryśką.
      Potrafiła zmotywować do pracy:
      - "Wy to się do pieczenia pączków nadajecie, a nie do nauki!"
      - "Co tu tak śmierdzi dzisiaj, miałyście dziewczyny wf czy co?"
      - "Ciebie to tylko za szybę wsadzić" /do ucznia mniej kumatego/
      Miała też ulubione słówko: "komin"
      - "I gdzie te probówki postawiłeś? Może na komin je dasz?!"
      - "Szarpią i szarpią te drzwi, jeszcze z kominem wyrwą!
      Przed jej lekcją w klasie była absolutna cisza, ponieważ wszyscy kuli. Do
      historii przeszły majestatyczne wejścia Maryśki do klasy - nigdy przez główne
      drzwi tylko z kantorka, przy akompaniamencie pracującego wentylatora...
      Ocena 1
      numer 2 - Staszek Piekarz
      Na jednej z wywiadówek kazał rodzicom uczniów z mojej klasy rozwiązywać zadania
      z matematyki /podobno chciał udowodnić, że są proste/.
      Gość za wszelką cenę chciał zrobić z nas matematyków, chociaż chodziliśmy do
      klasy o profilu humanistycznym. "Niestety" nie udało mu się, na maturze wszyscy
      zdawali ruski. :)
      Na lekcjach często jadł cukierki zasłaniając się brązową, skurzaną teczką.
      Ciekawe czy jeszcze ją ma?
      Lubił szydzić z uczniów: "Co to masz na spodniach, pasek czy sznur od
      chłopskiej sukmany?"
      ocena: 0
      numer 3 - Kanikowa
      Lubiła zamykać drzwi po dzwonku. Jak ktoś się spóźnił na lekcjeę to nie miał
      szans wejść do klasy.
      ocena 2
      numer 4 - Grażyna Kopacz
      Bez tajemniczego zeszytu nie poprowadziła lekcji.
      Typowe hasła:
      - "No ileście tam nachuchały?" /w mroźne zimy/
      - "Napoiliście kwiatki, bo wydaje mi się, że usychają."
      ocena: 3
      numer 5 - Chuchla, nauczycielka matematyki
      Za cały komentarz wystarczy jeden cytat:
      - "Jak patrzę na te wasze głupie gęby, to robi mi się niedobrze"
      ocena: 1
      numer 6 - Bartyzel, wuefista
      - "Skocz ojciec po kefir do sklepu"
      ocena: 2
      numer 7 - Peliszko, PO
      Równy gość
      ocena: 4
      numer 8 - Mieczysław Pasterski, nauczyciel z prawdziwego zdarzenia
      ocena: 5
      numer 9 - Mirosław Ruszała
      Jak kogoś lubił to było ok.
      ocena: 4
      numer 10 - Jadzia Ryba, anglistka
      Kobita w porządku, jedyna wada to totalny zez - nie wiadomo na kogo patrzyła
      zadając pytanie.
      ocena: 5
      numer 11 - Nowosad, fizyka
      Patrząc na nią miało się wrażenie, że pokolenie Hippisów jest ciągle żywe. Z
      powodu ciemnych okularów również nie było wiadomo na kogo patrzy, zwłaszcza na
      kartkówkach i sprawdzianach.
      ocena: 3
      Łucja Radziuk - russkij jazyk :)
      Złego słowa nie powiem, bo to wychowawczyni.
      ocena: 5
      numer 12 - Janusz Albert - fizyka
      W sumie fajny gość, w trzeciej klasie dał nam spokój /w przeciwieństwie do
      Staszka Piekarza/
      ocena: 4
      To już chyba wszyscy. Pozdrawiam absolwentów III LO.


      • Gość: p Re: III L.O. w Rzeszowie - ranking nauczycieli IP: *.rzeszow-staszica.sdi.tpnet.pl 09.09.03, 00:15
        Gość portalu: p napisał(a):

        > numer 1 - Mary Kocój zwana Maryśką.
        > Potrafiła zmotywować do pracy:
        > - "Wy to się do pieczenia pączków nadajecie, a nie do nauki!"
        > - "Co tu tak śmierdzi dzisiaj, miałyście dziewczyny wf czy co?"
        > - "Ciebie to tylko za szybę wsadzić" /do ucznia mniej kumatego/
        > Miała też ulubione słówko: "komin"
        > - "I gdzie te probówki postawiłeś? Może na komin je dasz?!"
        > - "Szarpią i szarpią te drzwi, jeszcze z kominem wyrwą!
        > Przed jej lekcją w klasie była absolutna cisza, ponieważ wszyscy kuli. Do
        > historii przeszły majestatyczne wejścia Maryśki do klasy - nigdy przez główne
        > drzwi tylko z kantorka, przy akompaniamencie pracującego wentylatora...
        > Ocena 1
        > numer 2 - Staszek Piekarz
        > Na jednej z wywiadówek kazał rodzicom uczniów z mojej klasy rozwiązywać
        zadania
        >
        > z matematyki /podobno chciał udowodnić, że są proste/.
        > Gość za wszelką cenę chciał zrobić z nas matematyków, chociaż chodziliśmy do
        > klasy o profilu humanistycznym. "Niestety" nie udało mu się, na maturze
        wszyscy
        >
        > zdawali ruski. :)
        > Na lekcjach często jadł cukierki zasłaniając się brązową, skurzaną teczką.
        > Ciekawe czy jeszcze ją ma?
        > Lubił szydzić z uczniów: "Co to masz na spodniach, pasek czy sznur od
        > chłopskiej sukmany?"
        > ocena: 0
        > numer 3 - Kanikowa
        > Lubiła zamykać drzwi po dzwonku. Jak ktoś się spóźnił na lekcjeę to nie miał
        > szans wejść do klasy.
        > ocena 2
        > numer 4 - Grażyna Kopacz
        > Bez tajemniczego zeszytu nie poprowadziła lekcji.
        > Typowe hasła:
        > - "No ileście tam nachuchały?" /w mroźne zimy/
        > - "Napoiliście kwiatki, bo wydaje mi się, że usychają."
        > ocena: 3
        > numer 5 - Chuchla, nauczycielka matematyki
        > Za cały komentarz wystarczy jeden cytat:
        > - "Jak patrzę na te wasze głupie gęby, to robi mi się niedobrze"
        > ocena: 1
        > numer 6 - Bartyzel, wuefista
        > - "Skocz ojciec po kefir do sklepu"
        > ocena: 2
        > numer 7 - Peliszko, PO
        > Równy gość
        > ocena: 4
        > numer 8 - Mieczysław Pasterski, nauczyciel z prawdziwego zdarzenia
        > ocena: 5
        > numer 9 - Mirosław Ruszała
        > Jak kogoś lubił to było ok.
        > ocena: 4
        > numer 10 - Jadzia Ryba, anglistka
        > Kobita w porządku, jedyna wada to totalny zez - nie wiadomo na kogo patrzyła
        > zadając pytanie.
        > ocena: 5
        > numer 11 - Nowosad, fizyka
        > Patrząc na nią miało się wrażenie, że pokolenie Hippisów jest ciągle żywe. Z
        > powodu ciemnych okularów również nie było wiadomo na kogo patrzy, zwłaszcza
        na
        > kartkówkach i sprawdzianach.
        > ocena: 3
        > Łucja Radziuk - russkij jazyk :)
        > Złego słowa nie powiem, bo to wychowawczyni.
        > ocena: 5
        > numer 12 - Janusz Albert - fizyka
        > W sumie fajny gość, w trzeciej klasie dał nam spokój /w przeciwieństwie do
        > Staszka Piekarza/
        > ocena: 4
        > To już chyba wszyscy. Pozdrawiam absolwentów III LO.
        >
        >
        miało być skórzaną teczką, przepraszam za ortografa
        • Gość: dormouse Re: III L.O. w Rzeszowie - ranking nauczycieli IP: *.l1.c1.dsl.pol.co.uk 03.02.04, 15:15
          ach to III LO, to byly czasy, a pamietacie pania od Historii? Teresa Hockuba
          (mam nadzieje ze pamietam dobrze nazwisko) , zawsze halke miala dluzsza niz
          spodnice ;) nie zapomne atmosfery mrozacej krew w zylach gdy pani otwierala
          dziennik i mowiac "prosze mi powiedziec" wybierala ofiare ;)
          a tak powaznie to uwielbialam Pania Wolanin, najlepsza nauczycielka pod sloncem!!!
          pozdrowienia dla absolwentow III LO
        • Gość: absolwentka 2003 Re: III L.O. w Rzeszowie - ranking nauczycieli IP: *.osk.enformatic.pl 16.11.05, 17:19
          Hej!
          3 lo skonczylam 2,5 roku temu. Musze przyznac, iz duzo sie dzialo. Jednym
          slowem szkola dla ludzi na poziomie. Wprawdzie kadra nauczycielska mocno ulegla
          zmianie, ale:
          prof. Czajka/ fizyka- zawsze usmiechnieta, sympatyczna, rozumiejaca uczniow,
          doskonale prowadzila lekcje, potrafila wszystko dokladnie wytlumaczyc, jednym
          slowem obecnosc na Jej lekcjach to czysta przyjemnosc! A najelpsze bylo to
          kiedy nie bylo dziennika na lekcji, wowczas wybierala sobie nr z glowy i
          ZAWSZE trafialo na 13, biedny Przemek hehehe
          Prof Wnkek/matematyka uczyla nas 2,5 roku, swietny nauczyciel, wyrozumialy,
          przyjemna atmosfera podczas lekcji, nie bylo tak zeby ktos mial jakiekolwiek
          problemy z powodu matamatyki ;
          prof. Wyderka- uczyla mnie 1,5 roku, DRAMAT, nie potrafila w zadem sposob
          przekazac swojej wiedzy, potrafila meczyc kogos pod tablica przez 40 min., a
          pozniej :siadaj : dopuszczajacy", a ludzie tyle sie produkowali i starali,
          falszywa, wscibska, niesprawiedliwa, odkad odeszla pani Wnek, a przyszla pani
          Wyderka lekcje przemienily sie w koszmar
          prof. Skalecka, jeden wielki strach przed lekcjami, ostre pamieciowe wkuwanie
          podyktowanych do zeszytu notatek, podczas odpowiedzi trzeba bylo recytowac
          kropka w kopke to co bylo podyktowane do zeszytu, totez wystarczylo sie wyuczyc
          na pamiec notatek i z wypracowania bylo 5, nieugodowa, zawsze stawiala na
          swoim, brak wyrozumienia wobec ucznia
          prof. Regel /biologia sprawiedliwy, z poczuciem humoru, tolerancyjny, fajnie
          sie ubieral, moj wychowawca!!! bylby dobrym psychologiem, posiadajacy ogromny
          zasob wiedzy, potrafil zainteresowac ucznia przedmiotem, majacy swoj styl i
          wlasne zasady ! super wychowawca :)
          prof. Drzal/historia prowadzil lekcje w formie wykladow, z zwiazku z czym
          pragnal nas przygotowac pod system studiow, zarozumialy, pewny siebie,
          indywidualista, nie przejmujacy sie uczniami, prezentowal wysoki poziom wiedzy,
          slynne powiedzonko:"drodzy państwo", nudne lekcje, stawaiajcy sprawe
          prowadzonego przez siebie przedmiotu ponad wszystko...
          prof. Stania / geografia nauczyciel pragnacy, abysmy wyszli"na ludzi",
          potrafila nas zainteresowac danym tematem, ujmujaca w swoich wypowiedziach
          wiele ciekawostek ze swiata i nie tylko, umiejaca zmobilizowac do nauki, jednym
          slowem jej lekcje byly dla mnie przyjemnoscia, dzieki temu na dyplom otrzymalam
          celujacy.. :)
          prof. Pasoń/chemia , super nauczycielka, wyluzowana, ladna, potrafila wczuc sie
          w polozenie ucznia, pocieszala nas, ze bedzie lepiej i ze swiat na 3 lo sie nie
          konczy, bardzo dobrze prowadzila lekcje, i szczerze powiedziawszy na chemii u
          niej sie obijalam, wystarczylo podejsc do tablicy, rozwiazac kilka zadan na
          tablicy i gwarantowane 5 !
          prof. prog. Dąbrowska/j.ang. ladna, na luzie, dobrze prowadzila lekcje, i
          spokoj psychiczny przed jej lekcjami
          prof. Górska/j.ang wymagajaca, potrafila w ciekway, interesujacy sposob
          przekazac swoja wiedze, zalezalo jej na dobru uczniow, pytajaca nas na kazdej
          lekcji, co doprowadzalo do skokow ciesnia, nie mniej jednak to dzieki niej
          mialam te podstawy lecac do USA
          prof. Mazur/j.niemiecki miala swoich ulubiencow, jesli ktos z nia dobrze
          trzymal- dobra ocena murowana, ale nie umiajaca przekazac swojej wiedzy, ludzie
          na lekcje przychodzili zniecheceni, ona sama niepoukladana, nie zbyt ciekawe
          wspomnienia
          prof. Szczepankiewicz- czesto uczniowie wiedzieli wiecej od niej samej,
          poslugiwala sie wiedza typowo teoretyczna, nabyta zapewnie z ksiazek, nie
          cieszaca sie autorytetem wsrod mlodziezy
          prof. Peliszko/PO super! na luzie, pocieszajacy uczniow, potrafil zainteresowac
          uczniow swoimi opowiesciami, po z nim to takie odstresowanie pomiedzy
          przedmiotami,
          Coz , z perspektywy czasu stwierdzam, iz edukacja w III lo byla decyzja jak
          najbardziej sluszna. Mimo wszystko uwazam, iz norwidowskie liceum nie dalo
          szansy "wybicia sie" sie uczniom najbardziej zdolnym i ambitnym... brak lekcji
          i kolek dodatkowych z przedmiotow, brak fakultetow- do matury musialam
          przygotowywac sie sama, ogolnie brak zainteresowania od strony ucznia.
          Musze jednak przyznac, iz pobyt w III lo pozwolil poszerzyc mi horyzonty
          myslowe, dal do zrozumienia, iz nauka jest dazeniem do osiagniecia lepszego
          jutra, totez mimo wszelkich zmartwien i chwilowych niepowodzen stwierdzam, ze
          za moich czasow, liceum moglo poszczycic sie ludzmi, ktorzy potrafili cos soba
          prezentowac. Obecnie studiuje ekonomie, w przyszlosci planuje "zrobic" studia
          podyplomowe, i jeszcze jedno : nigdy nie musialam kuc po nocach, potrafilam
          sobie tak zorganizowac czas, aby go miec na wszystko :))))
          Pozdrawiam raz jeszcze kadre nauczycieli : prof. Czajka, Stania, Pason,
          Dabrowska :)
      • Gość: Aneta Re: III L.O. w Rzeszowie - ranking nauczycieli IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 31.01.05, 15:07
        Oj uśmiałam sie, uśmiałam. Miło było powspominac....Pani Kopacz jak żywa- ja
        tez pamiętam to wieczne podlewanie kwiatków, potem polskiego uczyła mnie pani
        Kuzio ale to juz nie to. Miło wspominam panią Stanię, panią Baj,panią Dorotkę
        (j. włoski), pana Ruszałę ale ulubieńcem mojej klasy był pan Albert-serdecznie
        pozdrawiam.Tych niemiłych nie wspominam, ale ich wielu nie było, raczej byli ci
        bezbarwni, którzy nie zapisali sie w pamięci. Gdybym jeszcze raz miała wybierać
        liceum napewno byłoby to 3 LO.
        Gorąco pozdrawiam 4a (matura 1996).
    • Gość: Duch nawigatora Re: III L.O. w Rzeszowie - ranking nauczycieli IP: *.krak.tke.pl 28.03.04, 22:49
      Doszukałem się i rankingu Trzeciego. Moje wspomnienia są dość świeże,
      skończyłem niespełna trzy lata temu.

      Numer jeden - ZDECYDOWANIE - Profesor M. Wolanin. Nauczyciel z krwi i kości,
      bardzo dobry pedagog z dobrym podejściem do uczniów. MOże tylko za bardzo
      schematyczna. Ale potrafiła nauczyć polskiego. I nie była za bardzo ostra.
      Najlepsza wychowawczyni jaką miałem w jakiejkolwiek szkole

      Numer dwa - Kochany Pan Mietek Pasterski. Nigdy nie miałem z nim ani jednej
      lekcji, ale był dobrym duchem szkoły. Jak wchodził do klasy, to ludziom zawsze
      wracała nadzieja... bo mówił kogo nie ma. życzliwy i sympatyczny w stosunku do
      uczniów.

      Numer trzy - Tadek Peliszko. Już chyba nie uczy. Gość sprawiał wrażenie że nie
      chce mu się wiele, ale miał fajne podejście do uczniów. PO w jego wykonaniu
      było odpoczynkiem. Poza tym prowadził sklepik. Nigdy nie zapomnę Twoich rogali
      Tadeuszu :)

      Teraz już bez miejsc

      Krysia Chuchla - Zawsze wystrzałowo ubrana i genialny pedagog :) A na serio -
      czasem nawet umiała uczyć. Matmy nigdy nie lubiłem a pani Chuchla swoją
      bylejakością uwierdziła mnie w moim przekonaniu

      Stachu Piekarz (odruchowo zmieniam buty gdy to piszę) oschły, apodyktyczny, ale
      dużo zrobił dla szkoły. Nie lubiłem go za tę oschłość i za spojrzenie Eda
      Harrisa.

      Maria Kocój - Miałem z nią przez dwa lata. Herod-baba, wymagała jak licho,
      drobna pomyłka mogła kosztować wiele. Ale chemii uczyła świetnie. Nie lubiłem
      jej za atmosferę na lekcjach.

      Baśka Nowosad - Taki Piekarz tylko w bardziej sympatycznym i przychylnym
      wydaniu. Potrafiła wymagać ( i nie chciała dać spokoju w czwartej klasie), ale
      ogólnie była spoko. Dobrze uczyła fizyki. Lubiła czasem posiedzieć dłużej w
      kantorku.

      Janusz Drzał - gdyby mu się chciało, byłby Wołoszańskim. Ciekawie gadał, ale
      obijał się jak sto pięćdziesiąt. Zrobił nam przez cały rok dwa, może trzy
      spotkania przygotowujące do matury i mówił na nich głównie jak to ludzie płaczą
      dgy dostaną pytania. Nawet miał jakiś poziom, ale dużo większe mniemanie o
      sobie i swojej misji :)

      Robert Gnida - mastah! Szpaner jakich mało, lubił się głupio usmiechać i dość
      prostacko, acz śmiesznie żartować. POza tym czasem potrafił dać wycisk. W sumie
      okazał się być spoko facetem, ale przekonałem się o tym po 4 latach WF-u. Nawet
      go lubiłem.

      Renata Ruszała - kojarzona z Pierwszym, ale uczyła mnie geografii przez jeden
      rok, niejako gościnnie. *$#@!$% ^$%#$% *^&%$# %$#$@$% ^%$#@#$%% %#$%$% ^$^%$%
      ^#$^ $%^$%^%&% *&%^^&%^*&& %^&$%^& MAC!!!!!!!!!!!! Przez nią wypiłem swoje
      pierwsze piwo!!!!!!!

      Halina Kempa, język niemiecki. Nie uczy już. Była tłumaczem a nie nauczycielem
      co było widać, słychać i czuć. Byłem w klasie z rozszerzonym niemieckim i
      zamiast wkuwać gramatykę rysowaliśmy głupie historyjki obrazkowe.

      Robert Barłowski, geografia (I klasa L.O, potem gdzieś o ósme chyba zahaczył).
      Śmieszny osobnik o jeszcze smieszniejszym głosie. Nauczyłem sięgo naśladować
      aby rozśmieszać przyjaciół. Jakiś niespokojny był. Uczył tak sobie.

      Dorota Pasoń - chemia - przywróciła mi wiarę w nauki ścisłe po odejściu tej
      hadry Kocójki. Fajnie uczyła chemii, była ładna, dałe mi szóstkę na dyplom :)
      Bardzo miło ją wspominam.

      Renata Miąsik, biologia - bardzo spoko. Gdy byłem w drugiej klasie liceum, była
      na urlopie macierzyńskim i przyszedł za niątaki fajny dziadunio - skansen,
      którego wspominam jak zły sen.

      Ze Skałecką, Pisulińską, Kopaczową, Pilat, Kwolkową i innymi oryginałami w
      życiu nie miałem. A szkoda, bo bym coś o nich napisał. Ze Staniową tylko rok i
      dobrze ją zapamiętałem. Inni to epizody nie warte wzmianki. Powyżywałbym się
      jeszcze trochę na księżach, ale to nie nauczyciele w sumie... Poza tym w
      rankingu szatniarzy szatniarz z Trzeciego zdecydowanie wygrywa :)

      To tyle, pozdrawiam
      Duch nawigatora

    • Gość: aaa Re: III L.O. w Rzeszowie - ranking nauczycieli IP: *.man.rsk.pl 30.03.04, 20:45
      Serdeczne pozdrowienia dla pani prof. Wolanin, wspaniała kobieta, przez nią o
      maly włos nie wylądowalam na polonistyce, jedna z niewileu osob za moich
      czasów, ktore miały coś ciekawego do przekazania uczniom. Nie będe wymieniać
      kogo wspominam jak zły koszmar albo zły sen, bo zbyt duzo pisania. Ogólnie III
      kojarzy mi się z nieprzespanymi nocami i z kuciem bezmyślnym na pamięć setek
      kartek, aby dostac dobrą ocenę (ja tego oczywiście nie robiłam więc byłam
      przeciętna)Rezultaty uczenia się na pamięć i bycia lizusem mozna bylo poznac po
      kierunkach sudiow na ktore dostali sie ludzie z mojej klasy ( wcale nie
      rewelacyjne). Nie wyniosłam zadnej wiedzy o świecie i nie poszezryłąm swoich
      horyzontów, a szkoda bo 4 lata to kawal czasu. Im lepiej wyklepana notatka na
      pamięć tym lepsza ocena, kretyństwo w bialy dzień
    • Gość: zjawa Re: III L.O. w Rzeszowie - ranking nauczycieli IP: *.net.autocom.pl 02.04.04, 22:06
      Hmm jak zobaczyłem w Newsweeku III LO na pierwszym miejscu to śmiałem sie przez
      2 dni...
      Najlepsi nauczyciele:
      Pani profesor Wolanin - najlepsza polonistka jaka miałem
      Krystyna Chuchla - Matematykę umiała, uczyc nie umiała ale szło się z nią
      dogadać, choć mam wrażenie, że tylko ja w szkole ją lubiałem
      Maria Kocój - Wszystko co wiem z chemii to wiem z jej lekcji:)
      Pasterski - Wprowadzał fajną atmosferę i odrobine normalności w murach szkoły
      Pelich - patrz wyżej
      Renata Miąsik - biologia, na tle innych nauczycieli zdecydowanie na plus
      Reszta:
      Piekarz - nigdy z nim nie miałem lekcji tylko zastępstwo brr
      Nowosad - Kurde jak bym miał wywalić ze szkoły jakiegos nauczyciela to była by
      pierwsza, chyba nawet nie za dobrze umiała to czego uczyła, a jak ktoś postawił
      w odpowiedzi przecinek w innym miejscu niż w był w zeszycie to ocena na pół...
      Drzał - Sam teraz nie wiem co o nim myśleć, trochę zarozumiały ale przy
      własnych chęciach mozna się było czegos nauczyć, np o wojnie burskiej...
      Robert Gnida - Izolator Boguchwała Pany, jak prowadził lekcje wf to bolała
      przepona od śmiechu i ćwiczeń, ciężko go zapomnieć ale po 4 latach go polubiłem
      Kempa - niemiecki kojarzy mi się z rysowaniem laurek i robieniem innych durnych
      zaadań domowych niezupełnie związanych z przedmiotem
      Robert Barłowski - ciekawe indywiduum, widziałem na studiach wielu przekrętów
      ale ten gościu jest w czołówce, autor chyba połowy haseł jakie pamiętam z
      liceum, wyobraź sobie najdziwniejszego nauczyciela jakiego miałeś i pomnóż to
      przez 10
      Dorota Pasoń - chemia, kompetny luz, odpowiadałem tylko raz w ciągu chyba 2 lat
      co skończyło się ocena celującą na koniec:)
      Portas - był przez rok na zastępstwie, jakieś 70 lat pracy zawodowj, nie
      zabardzo wiedział co sie dookoła niego działo
      Innych nauczycieli znam tylko z opowiadań a było by o czym opowiadać... Jednym
      słowem III LO najlepsze w całym województwie
    • Gość: Misiael Re: III L.O. w Rzeszowie - ranking nauczycieli IP: *.slocina.sdi.tpnet.pl 07.04.04, 20:59
      Pani Wolanin - to najlepsze co moglo spotkac takiego lenia jak ja. ale co racja
      to racja - nieco za duzo glupiego rycia notatek.
      Drzala milo wspominam jakos. jakas taka studencka wyluzowana atmosfera byla na
      lekcjach.
      chemia (Pason) i biologia (Miasik) - sama rozkosz
      Krystyna Chuchla - no comments (chociaz chyba mnie lubila :P ) albo nie bedzie
      koments - na kazda lekcje szedlem z niesamowita wprost niechecia.
      Nowosad to opiór. wysuwajacy sie bezszelestnie ze swego kantorka i zezujacy zza
      wielkiego biurka w poszukiwaniu ofiary. Jakos tak zawsze cos zlego w powietrzu
      u niej wisialo naprawde. Bo u Chuchli to tylko strach :P
      Z Gnida nie zdazylem dojsc do ladu a szkoda. Chyba jestem tu troche inny od
      wszystkich ale jakos mi na nerwy dzialal ten jego "luz"
      Pasterskiego znam tylko z legend ale za to jakich !!
      Ale atmosfere tworzyli uczniowie. Generalnie ludziska na poziomie (chociaz na
      roznym hehehe) i to glownie stanowi o 3lo :)
      • Gość: Tiko Re: III L.O. w Rzeszowie - ranking nauczycieli IP: *.tg / *.demon.co.uk 28.09.04, 16:47
        Pamietam Pania Szumska doskonale. W trzeciej klasie liceum ksiazke z pierwszej
        klasy trzeba bylo miec wyryta na pamiec. Byla jednym z bardziej zlosliwych
        nauczycieli w tej szkole, czasem wpadala w taka furie, ze czlowiek bal sie
        nawet oddychac nie wspomne o jej ulubionym zolwiu i wyscigach na rynek po
        salate. Wedlug powyzszej skali tej profesorce przyznalabym -1
        Podobnie trzem innym profesorkom Chuchli, Kocoj i Hockubie. Wszystkie wyjatkowo
        potrafily skomplikowac zycie licealisty. Nota bene prof. Hockuba byla moja
        wychowawczynia i przez 4 lata nie zdazyla opanowac nazwisk uczniow mojej klasy-
        to wrecz zenujace. Najwyzsza ilosc punktow: PROFESOR WIELGOS- wszystkich nawet
        najwieksze pokraki potrafila zmobilizowac do aktywnego udzialu w lekcjach wf.
        Milo wspominam rowniez prof. Bobale- jezyk angielski, wyjatkowo serdeczny i
        cieply czlowiek, atmosfera w trakcie jej lekcji sprzyjala nauce. Pozostali
        nauczyciele: prof Stania- nie przepadalam za nia, prof. Nowosad- stosunek
        obojetny.
    • Gość: Marek Z Re: III L.O. w Rzeszowie - ranking nauczycieli IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 12.05.04, 23:45
      Po 10-ciu latach widze, ze kadra sie trzyma, Staszek Piekarz znow dyryguje,
      pan Pasterski zastepuje dyrygenta, moja wychowawczyni Lucja Radziuk trzepie juz
      nie tylko z radzieckiego ale i z angielskiego (sprawdzilem na stronie
      www.3lo.rzeszow.pl/). Same znajome twarze.
      Jestem z rocznika, ktory pierwszy rok nauki zaczynal na Sportowej, dopiero od
      drugiej klasy uczylismy sie na Chopina.
      Tak po latach, najmilej wspominam tych z ktorymi mialem najwieksze problemy
      czyli prawie wszystkich moich nauczycieli. Chociaz niektorzy "tubowali" i
      dawali spokoj a niektorzy wprost przeciwnie, pastwili sie i te "pastwiska"
      wspominam teraz z usmiechem na twarzy.
      Jesli chodzi o ranking, to:
      1. Stanislaw Piekarz - 6 pkt.
      Jego hasla zwiazane z moja osoba, byly tematami niejednej "chmury dymu" za
      szkola (Zar....(moje nazwisko), nie jestes lwem matematycznym; Zar.... to
      Samarytanin (zostalem przylapany na paleniu kolo bramy wjazdowej szpitala)
      itd.). Z jego starsza corka Monika (pozdrawiam) siedzialem w jednym rzedzie na
      matmie, nie pomoglo w podciagnieciu sredniej. Zdalem u niego mature z matmy na
      mierny i to sobie cenie. Dopiero na studiach zabraklo mi tej wiedzy, ktora
      wykladal a mnie akurat nie bylo na lekcji. Wymagajacy, bardzo dobry pedagog
      choc wtedy wcale tak nie myslalem.
      2. Lucja Radziuk - 5.9 pkt.
      Moja wychowawczyni. W sumie rowna babka, choc tez mialem u niej "chody" tzn.
      moja mama ciagle chodzila do niej miedzy wywiadowkami, usprawiedliwiac moje
      nieobecnosci i wysluchiwac to i tamto ale na wycieczkach klasowych pelen luz.
      Podejrzewala mnie, ze biore narkotyki, poniewaz twierdzila, ze mam "rozmyty"
      wzrok a to tylko rosyjski mi nie lezal. Spotkalismy sie przypadkowo dwa, moze
      trzy razy po zakonczeniu mojej nauki w III-cim, calkiem sympatycznie sie
      rozmawialo, choc krotko.
      3. Mieczysław Pasterski - 6 pkt.
      Aniol nie czlowiek. Nigdy zlego slowa nam, obibokom nie powiedzial.

      Serdecznie pozdrawiam tez moich kumpli i kumpele z klasy a
      szczegolnie "Wrobelka", Pawla A., Grzeska S. oraz Hube.

      Pozdrowienia z Chicago. Marek Z.
      • annam8 Re: III L.O. w Rzeszowie - ranking nauczycieli 13.05.04, 08:43
        Pani Wolanin- zdecydowanie numer 1!!! fanatastyczny pedagog, kobieta z klasa,
        dystyngowana, mialam do niej ogromny szacunek, z sentymentem wspominam lekcje
        jezyka polskiego, to byl jezyk polski z prawdziwego zdarzenia!
        Pan Drzal- sympatyczny, ale historii to on nie potrafil nauczyc, podobnie pani
        Chuchla- starala sie, ale starania to za malo, trzeba jeszcze miec
        umiejetnosci, aby nauczyc, ale wspominam ja z usmiechem. Pani Plizga- lepiej
        uwazac, falszywa kobieta, kiepski pedagog. Pani Czajka- wiedziala, ze fizykow z
        nas nie zrobi, ale umiala nas czegos nauczyc, potrafila zrozumiec ucznia,
        bardzo partnerski stosunek- pozytywna ocena. Pani Stania- zlosliwa, miala zbyt
        wysokie mniemanie o swojej osobie, ktoro nie znajdowalo pokrycia w
        rzeczywistosci. Pozdrawiam III LO!!!
        • Gość: kasiab Re: III L.O. w Rzeszowie - ranking nauczycieli IP: *.rzeszow.msk.pl 27.05.04, 15:39
          Nauczycielka,ktora mnie najwiecej nauczyła jest Pani Stania, zas najlepszym
          pedagogiem i nauczycielem ,ktory potrafil zrozumiec ucznia jest Pani Pasoń i Pan
          Wiśnia. Niestety sa i tacy,ktorzy nic nie potrafili nauczyc to: Pani Dąbrowska i
          Jarzębowska. jesli by patrzec na to,kto najlepiej potrafil uczyc,to lista
          najlepszych wyglada tak:
          1. Stania
          2. Hockuba
          3. Nawojski
          4. Miąsik
          5. Pasoń
          Pozdrawiam wszystkich serdecznie!! i żegnam III lo :)
    • maradius Re: III L.O. w Rzeszowie - ranking nauczycieli 19.05.04, 21:41
      W III LO spedzilem tylko jeden rok '88/'89 bo potem wybylem do Kanady, ale caly
      czas jest kilku nauczycieli ktorych wspominam (dobrze i zle)- oceny w starym
      stylu gdzie 1 jest najgorsze a 6 najlepsze:
      Staszek Piekarz - twardziol, ale matme potrafil wbic do lba (troche przemoca
      ale do skutku) - [5]
      Tadek Peliszko - najlepsze zajecia z PO (szczegolnie latanie w maskach gazowych
      dookola szkoly) - [6] - czy ktos wie co sie z nim teraz dzieje?
      Mirek Ruszala - jesli byles madry to trzeba bylo wstapic w kregi harcerskie i
      potrafilo to oszczedzic ci niejednej niespodzianki ocenowej! - [3]
      Teresa Hockuba - brrrrr.... caly czas nienawidze historii - a to byla moja
      wychowawczyni - brrrrr jeszcze raz..... [4] - ja po prostu nie lubie tego
      przedmiotu a nie nauczycielki....
      Lucja Radziuk - hmmm... to sa smieszne wspomnienia... ludzie z mojego rocznika
      powinni wiedziec dlaczego :)) [4] za ambicje - nie moge uwierzyc ze ona uczy
      teraz angielskiego!!!!
      Janusz Albert - wymagajacy, ironiczny, sam sie wiekszosci musiales uczyc [3.5]
      Marycha Kocoj - ksiazke mozna by bylo napisac... jak wiedziales jak ja podejsc
      to miales dobrze, niestety niewielu to umialo - chemi nauczyla dobrze ale jak
      byla w zlym humorze to paly lecialy na lewo i prawo - oblala u nas wszystkie
      dziewczyny na jednym z testow tylko dlatego ze jedna miala sciagawke!!! - [5]w
      dobrym humorze [2] w zlym humorze

      Czy ktos moze orientuje sie co sie dzieje z Gosia Pondel (uczyla sie w III LO
      1988-1992 mat/fiz z j.ang.)?

      Pozdrowienia
      Maciek

    • Gość: absolwent Re: III L.O. w Rzeszowie - ranking nauczycieli IP: *.dnet.pl / 80.50.19.* 24.05.04, 23:52
      3LO ukonczylem bardzo, bardzo niedawno.. po 4 latach nauki w tych murach jestem
      pewien ze moja decyzja o zlozeniu tam podania byla sluszna :D i nie chcialbym
      jej za nic zmienic ale do rzeczy.. przez te lata "przewinelo" sie przez nasza
      klase pewnie z polowa kadry... wiec pokolei:

      Lidia Kwolek: tej kobiety chyba nie sposob zapomniec... bywalo ze nie spalem
      przez nia nocami ale sa i mile, pozytywne wspomnienia... na jej lekcjach nie
      dalo sie nudzic - no w kocnu jak sama o sobie mowila "Smok Wawelski" ocena:4

      Krystyna Chuchla: sama chyba do konca nie wiedziala o co w tej matematyce
      chodzi (hihihi)... ale przynajmniej byla pozytywnie nastawiona i nikogo ocenami
      nie krzywdzila. Czasami rozwiazywanie zadan konczylo sie odrazu podaniem
      wyniku, bo jak twierdzila: "rozwiazywalam to zadanie 2 lekcje temu z inna
      klasa, wiec nie ma sensu liczyc" ocena: 3

      Krystyna Stania: w pierwszej klasie pamietam dala nam w kosc... a lekcje
      geografii to bylo prawdziwe wiezienie... ale pozniej wyluzowala - bardzo milo
      wspominam ta kobiete i z geografii nawwet duzo pamietam. ocena: 5

      Andrzej Krol: zreformowany ufoludek inaczej zwany Domeyko (z Gwadelupy)...
      przyszedl uczyc geografii po tym jak Stania odeszla... do konca chyba sam nie
      wiedzial po co w tej szkole jest... nie potrafil nawiazac dobrego kontaktu z
      uczniami a zamiast sprawdzianow robil "karty pracy" ehehehe - jednym slowem
      patologia. ocena 2

      Elzbieta Plizga: Usmiechnieta Baba Jaga... potrafila wpisywac paly i obnizac
      oceny z usmiechem na ustach... ale miala cos w sobie, moze nie byla ulubiona
      nauczycielka, ale nie dalo sie jej nie lubic... mimo ze biologia byla jedynym
      przedmiotem z ktorym mialem problemy - wazne ze na koniec 4 klasy zachowala sie
      fair. Pozdrawiam :) ocena: 4

      Janusz Drzal: ehehe ewenement na skale miasta, nie wiem czy jest drugi gosc w
      rzeszowie tak zanudzajacy na lekcjach... fakt wiedze czlowiek ma ogromna ale
      sposb jej przekazania tragiczny :d mimo to wspomnienia pozytywne... (ale
      rubryki z 22 ndst. na 33 osoby w klasie... nie zapomne) ocena +3

      Danuta Czajka: dobry duch tej szkoly :) - i ten usmiech z 2 konca korytarza...
      ehh bardzo mile wspomnienia... jasne proste notatki, potrafila przekazac wiedze
      i nauczc fizyki nawet stol :D - lekcje wizyki to byla przyjemnosc. ocena 5

      Dorota Pason: najlepszy z nauczycieli i pedagogow z posrod tych ktorych
      spotkalem przez 12 lat edukacji w SP i LO - cieszyla sie symaptia wsrod
      wiekszosci, nie wie czy znalazl by sie ktos kto moglby o niej powiedziec zle
      slowo... pozdorwienia "Jas i Malgosia" ocena: 6

      Krystyna Bobala: mila kobieta, "nieszkodliwa" ludzie ja lubili aczkolwiek
      lekcje angielskiego duzo w nauka nie mialy wspolnego... ocena: 4

      Ryszard Chrzastek: przeja paleczke po prof. Bobali :D zawodnik jakich malo :) -
      lekcje angielskiego to byla czysta przyjemnosc, nauka polaczona z odrobina
      humoru i luzna atmosfera... a nauczc nauczyl, zyczyc by sobie mozna wiecej
      nauczycieli takiego pokroju. ocena: +5

      Tadeusz Peliszko: "u mnie mozna jesc, pic, gadac tylko nie przeszkadzac i
      spacy, tylko nie chrapac" tak przywital nas na pierwszej lekcji PO... bardziej
      kojazy sie on ze sklepikiem szkolnym... ale mimo wszystko pozostawil po sobie
      sympatyczne wrazenie :) ocena: 4

      Jerzy Andres: kontynuowal PO w 2 klasie... staral sie byc zabawny, ale nie
      zawsze mu wychodzilo :) a moze bylismy za mlodzi na jego dowcipy... na "piwo do
      Abraham" chyba jednak kazdy zostal wyslany hihihi... a rozowe "Czinkueczento"
      zawsze bedzie mi sie kojazyc z Jerrym Andresem. ocena: +4

      Helena Szczepankiewicz: lekcje informatyki prowadzila czytajac poradnik do
      windowsa... podejrzewam ze co 2 osoba w sali wiedziala wiecej o komputerach niz
      ona... ale twarda byla - wpoila nam do glowy ze: "z komputerem trzeba prowadzic
      dialog" ocena: -4

      Robert Gnida: cfaniak az do przesady, szkoda gadac... calkiem inny byl jak
      rozmawialo sie z nim na osobnosci w 4 oczy, no ale to sie rzadko zdazalo,
      ogolnie pozostawil niemile wspomnienia - troche zmienil sie w 4 klasie... ale
      niewystarczajaco, glupkowaty humor sie go trzymal dalej. do historii chyba juz
      przejdzie mycie samochodu pod szkola :) ocena: 3

      Anna Mazur: milosnicza dzieci.. w ciagu 4 lat byla chyba 3 razy w ciazy heh...
      troche malo sympatyczna i msciwa... jak ktos zalazl jej za skore to mial...
      przechlapane :) ocena: 2

      Grazyna Porada: pseudo pedagog inaczej zwana pamelą, no comment. ocena 2

      Mieczyslaw Pasterski: nie mialem przyjemnosci miec chyba ani 1 godziny z nim,
      niestety - ale byl to czlowiek wielkiego serca... duzo wnosil swoim usmiechem i
      postawa... bardzo pozytywne wspomnienia, ocena: -6

      Stanislaw Piekarz: moze wystarczy sama ocena: 3
    • czlowiekm III L.O. w Rzeszowie - ranking nauczycieli 27.05.04, 23:46
      gdybym jeszcze raz mial wybierac szkole srednia to z cala pewnoscia stwierdzam,
      ze nie wybralbym znowu III LO. szkola w ktorej tylko gnoic potrafia i nic
      wiecej.
      pilat-Watroba znana jako PIKOCZKA- ta to byla niezkasuk... nawet w 4 klasie nie
      odpuscila sobie matmy u tych ktorzy nie zdawali jej na maturze. ciekawe kiedy
      bedzie znowu w ciazy :)
      migut, znany jako BOB- ponoc w resovii jest mily i wogole swietnie uczy,
      szkoda, ze tak nie bylo w 3 bo w sumie chyba wiedze ma skoro juz zapomina
      polskich slow do wytlumaczenia angielskich. stwierdzil, ze chetnie by przyszedl
      na czyjs pogrzeb wiec mu mowie ze ja tez bym na twoj przybyl :)
      piekarz, znany jako MUMIN- zadufany w sobie wiesniak, poprostu nic dodac nic
      ujac
      nowosad, JOHNY WALKER- nie lubilem jej i pewnie z wzajemnoscia, ale chyba
      dobrze ja zapamietam
      kopacz, znana jako WYKOPEK- "niedobrze mi sie robi jak z toba rozmawiam" tak mi
      kiedys powiedziala wiec ja mowie vice versa
      chuchla, znana jako VHUCHELITO- alez od niej smierdzialo
      skalecka, znana jako SKALA- juz sie rozklada i dlatego kazala otwierac okna
      nawet w zimie no i oszczedzala chusteczki chigieninczne :)
    • yennefer_99 Re: III L.O. w Rzeszowie - ranking nauczycieli 28.05.04, 18:55
      hmm..skoro juz przy ocenianiu jestesmy to i ja ocenie (cudowna zamiana rol :))

      na poczatek moze najwspanialsza nauczycielka pod sloncem - prof. Czajka :) Nie
      dam oceny 6, bo to za malo, trzeba by skale powiekszyc.. Niesamowita kobieta,
      niesamowita nauczycielka, kocham jej lekcje, mimo iz wczesniej slowo 'fizyka'
      wywolywalo u mnie nieprzyjemne dreszcze :) Niezwykle sympatyczna, bardzo duzo
      sie smieje, dzieki czemu na lekcjach jest naprawde przyjemnie :) No i potrafila
      mnie czegos nauczyc, co niemal graniczy z cudem, zwazajac na moj antytalent
      jesli chodzi o wszystkie przedmioty scisle:) Bezkonkurencyjna, nie tylko w III
      LO:)

      prof. Pasterski - urodzony nauczyciel i historyk, ma ogromna wiedze i naprawde
      chce nam ja przekazac :) No i uczy moj ulubiony przedmiot :) Bez niego trzecie
      to juz by nie bylo 'to' trzecie:)
      • Gość: abc Re: III L.O. w Rzeszowie - ranking nauczycieli IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.04, 21:24
        Mili ludeczkowie - zapatrzeni w siebie egoiści- za grosz nie potraficie
        obiektywnie popatrzeć na nauczycieli,korzy próbowali w wasze matołowate łby
        włozyć co nieco wiedzy. Urażone ambicje rozpieszczonych szczeniaków, nienawiść
        wobec nauczycieli, zamiast obiektywnego spojrzenia na własną szczeniacką
        głupote. ja pier-dole - i z takich matołow mają byc kiedyś pelnowartościowi
        pracownicy. Do końca zycia będziecie tylko płakać że mobbing, że brak szans,że
        nie doceniani, że wyzyskiwani....
        Jesli tak będzie to tylko dlatego,że nie potraficie obiektywnie patrzeć na
        swych nauczycieli i na samych siebie - zapatrzonych w swe ego,przgranaych już
        na starcie... idiotów
      • Gość: Tożetka Re: III L.O. w Rzeszowie - ranking nauczycieli IP: *.dnet.pl / 80.50.19.* 09.06.04, 13:10
        heheheh już dawno miałam dodać kilka zdań do tego cudownego rankingu i teraz
        tratatatata to uczynię:

        1.prof.Wyderka- zacznijmy od najgorszej, najbardziej fałszywej i najmniej
        sympatycznej z nauczycielek uczących w III. tak fałszywej osoby nie spotkałam
        nigdy w życiu, potrafi z uśmiechem na twarzy wziąć cię do zadania a na koniec
        stwierdzić "nic nie umiesz, siadaj, niedostateczny"....no i jeszcze zdrabnia
        imiona...i nie wie jak spalić kalorie ;) wtajemniczeni wiedza o co chodzi ;)

        2.prof. Kwolek-kolejna... (nie mówmy na forum kto)...poprostu stara panna :)
        choć nie powiem, rzuca czasem niezłymi ciekawostkami i hasełkami (np.jestes
        przygotowana jak koza na grzmot-bez komentarza :)

        3.prof. Andres- przegięcie- bardzo miły i sympatyczny, potrafi pić kawę na
        lekcji PO...no i ten jego brzuch ;)

        4.prof. Wiśniowski- no nie...to już totalny odlot...lekcje u niego to czysta
        przyjemność...szczegolnie jak sie gra w siatke i slychac motywujace okrzyki
        bojowe "wisni" :D

        5.prof. Czajka- nic do niej nie mam...ani chlodzi ani grzeje

        6.prof. Plizga- to jest kobieta!!! na biologii smieje sie tyle ze nie ma
        porownania do innych lekcji :)))odpuscila na maksa ale to dobrze.+ dla niej

        7.prof. Pasoń- Bogu dzięki za takich nauczycieli....mila wyrozumiala i
        coolowa...choc czasem z tym przesadza...no i fajnie sie ubiera :D

        8.prof. Hogendorf- "kochacie francuski?"

        9.prof. Chrząstek- nauczyciel z powołania...ciekawie uczy...i wymaga, a do tego
        te wlosy- zachwyt hehehe

        10.prof. Gnida- czy wy tez myslicie ze on ma swira na punkcie swojego
        samochodu??

        11.prof. Czarnik- niby mila i sympatyczna a w jednej klasie wystawila na koniec
        roku 12 dopow :( sami skomentujcie

        12.prof. Pasterski- aniol nie czlowiek...wyrozumialy, mily, sympatyczny,
        wspanialy pedagog i nauczyciel...

        13.prof. Szczepankiewicz- kupa wiedzy teoretycznej zero praktycznej (mowimy o
        informatyce)- mini robot :D

        14.prof. Bieniasz- tez informatyka...przeciwienstwo wyzej wymienionej

        15.prof. Szczepanek- duzy plus za styl bycia, duzy minus za dwulicowosc

        16.prof. Król- "królu złoty..." te twoje sweterki...ech

        17.ks. Wójcik- "ciesze sie jak nie wiem co", ze to wlasnie on mnie uczy
        religii :D. fajnie wygladaja kartkowki... fajnie tez poprawia sobie
        sutanne...ogolnie KUL :D

        18. pani o sylikonowych ustach...czyli pani pedagog...cud kobieta..."rozumie
        młodzież", lubi pogawedki z rodzicami, zawsze ta sama historia...to ona
        potrzebuje wizytu u DOBREGO psychologa...a tak wogole to skad oni ja wzieli??

        19.prof. Hockuba- cool kobietka z trzesacym sie brzuchem...juz jej nie
        ma...poszla bawic wnuczeta...Boze trzymaj je w swojej opiece ;)

        20.prof. Słupek- "kup mi śmietankę do kawy"...lubię ją ;)

        the end, finir, adieu...wiecej zwrotow nie znam :D
        • Gość: Tożetka Re: III L.O. w Rzeszowie - ranking nauczycieli IP: *.dnet.pl / 80.50.19.* 14.06.04, 14:16
          W nawiązaniu do swojego poprzedniego postu, z dnia 09.06.2004 roku chciałabym
          przeprosić wszystkie osoby, które w nim opisałam.
          Człowiek ma prawo do popełniania błędów, jednak błąd, który popełniłam ja jest
          niewybaczalny i karygodny. Zdaję sobie sprawę z tego, iż publikując mój post
          udało mi się niezaprzeczalnie naruszyć prywatność osób, o których pisałam.
          Zdaję sobie sprawę także z tego, iż przekroczyłam pewną granicę, której
          przekraczać nie należy. Swoim zachowaniem pokazałam jaki poziom reprezentuję i
          udowodniłam iż nie zasługuję na miano ucznia III liceum. Zachowałam się jak
          smarkacz, który nie ma bladego pojęcia o życiu i prawach panujących na świecie.
          Dałam się wciagnąć w ten cały "owczy pęd", jakim jest ten cały "ranking".
          Potraktowałam to jako zabawę, nie zdając sobie sprawy z tego, jak bardzo
          krzywdzące mogą być moje słowa. Teraz bardzo tego żałuję i nie tylko dlatego,
          że została zwrócona uwaga na tę sprawę. Wyrzuty sumienia dręczyły mnie już od
          dnia, w którym opublikowałam post, zdałam sobie sprawę jak wielki błąd
          popełniłam. Nikt przcież nie dał mi prawa do osądzania innych! Niestety, było
          już za późno. Uświadomiłam sobie, że przecież nauczyciel to także człowiek,
          który ma swoje uczucia...ktore ja chcąc nie chcąc zraniłam swoimi bezczelnymi
          słowami. Żałuję, że nie mogę cofnąć czasu, nie postąpiłabym tak samo, to pewne.
          Chciałabym jeszcze raz przeprosić za swoje skandaliczne zachowanie. Wiem, że to
          nie wystarczy, ale...pragnę aby wszyscy wiedzieli iż naprawdę z całego serca
          żałuję swojgo czynu. Przepraszam.
          Na koniec chciałabym zaapelować do wszystkich korzystających z tego forum. Nie
          popełniajcie tego błędu co ja. Nie oceniajcie ludzi, dobrze ich nie poznawszy.
          Nie oceniajcie ludzi za ich wygląd...za ich sposób
          mówienia...siadania...chodzenia...itd. Nikt nie dał nam do tego prawa!!
          • Gość: abc Re: III L.O. w Rzeszowie - ranking nauczycieli IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.06.04, 18:19
            Gość portalu: Tożetka napisał(a):

            > W nawiązaniu do swojego poprzedniego postu, z dnia 09.06.2004 roku chciałabym
            > przeprosić wszystkie osoby, które w nim opisałam.
            > Człowiek ma prawo do popełniania błędów, jednak błąd, który popełniłam ja
            jest
            > niewybaczalny i karygodny. Zdaję sobie sprawę z tego, iż publikując mój post
            > udało mi się niezaprzeczalnie naruszyć prywatność osób, o których pisałam.
            > Zdaję sobie sprawę także z tego, iż przekroczyłam pewną granicę, której
            > przekraczać nie należy. Swoim zachowaniem pokazałam jaki poziom reprezentuję
            i
            > udowodniłam iż nie zasługuję na miano ucznia III liceum. Zachowałam się jak
            > smarkacz, który nie ma bladego pojęcia o życiu i prawach panujących na
            świecie.

            Q-rcze - czytam i płacze- co za cudowna samokrytyka.dzidziuś Tozetka sie
            przestraszył że dojdą przez IP do autora postu i dostanie w d-pe za obraze
            majestatu nauczycielskiego ???
            • Gość: Świrlandia:) Re: III L.O. w Rzeszowie - ranking nauczycieli IP: *.rzeszow.mm.pl 15.06.04, 22:25
              Zgadzam się z abc masz w 100% rację,to co zrobiła Tożetka to przypał jakich
              mało.Najpierw opisuje nauczycieli poczym ze strachu całkiem zmienia zdanie i
              mówi coś o wyrzutach sumienia:)Ładny śmich,nie musisz teraz pisać takich
              głupot,nie żebraj o litość tylko znieś to dumnie:)jakie zdanie w ogóle chyba
              najbardziej mądre w moim życiu:)ale taka jest prawda,jak już coś zrobiłaś to
              nie przepraszaj za to tylko stań twarzą w twarz z wrogiem:D loboga kolejne
              mądre zdanie:)to tyle co mam do powiedzenia,jescze do Tozetki spoko na tm świat
              się nie konczy ze sie ktoś obraził za twoje słowa:)to raczej jego problem a nie
              twój:)pozdro dla kumatych
    • Gość: Heban 4D Re: III L.O. w Rzeszowie - ranking nauczycieli IP: 213.25.199.* 16.06.04, 13:50
      Widze jakis... ranking, ukonczylem 3LO w tym roku, ale aby kogos nie urazic i
      pozniej nie zalowac tego tak jak Tozetka... to moze poprostu napisze ogolnie.
      Szkola calkiem calkiem (osobiscie polecilbym ja obecnym gimnazialistom),
      sympatyczna atmosfera, nauczyciele mili (oczywiscie zdarzaja sie wyjatki - ale
      gdzie ich nie ma?) Uwazam ze nie popelnilem bledu w 2000r. gdy skladalem tam
      podanie :). Wiadomo... jak w kazdej szkole sa chwile mile, i chwile przykre :)
      ale przewazaja te pierwsze, wspomnienia napewno pozostana pozytywne... :D
      Pozdrawiam cala klase 4D z rocznika 2003/2004 oraz grono nauczycieli. ZIT
      • Gość: Juice, 4c III L.O IP: *.man.rsk.pl 27.06.04, 10:37
        Ja III L.O skończyłem w tym roku i wspominam te 4 lata jako najlepsze lata w
        moim krótkim życiu.
        I wcale nie zamierzam tutaj nikoo obrażać jak połowa gównarzerii dresiarskiej w
        tej szkole, która właśnie dorwała się do internetu.
        III L.O to już nie to samo miejsce, nie ta sama szkoła, do której przyszedłem 4
        lata temu. Teraz kiedy my odeszliśmy klimat zmieni się zupełnie albowiem
        Trzecie LO w Rzeszowie wypełnione jest po brzegi nowoczesną zajawkową
        młodzieżą, chłopcy w dresikach, dziewczynki ubrane na różowo, nie lubiący
        szkoły, nienawidzący nauczycieli bo tak modnie. Szkoda wogóle poruszać tego
        tematu. Niektórzy z was sami zaprezentowali siebie jak należy, także ja nie
        muszę już nic dodawać. Ale co tam. To przecież internet jest i można anonimowo
        kogoś obsmarować. A ty dziewczynko, która po uprzednim zjechaniu połowy kadry
        pedagogicznej i zapewne pod wpływem ostrego napomnienia postanowiła wszystko
        prszeprosić i ukorzyć się błagalnie - jesteś żałosna, ale ja już nie będę cię
        strofował. Strofuj się sama.
        Z drugiej strony reakcja nauczycieli jest też troche przesadzona, ponieważ
        jeśli wypowiedź nie jest obraźliwa (a w wielu przypadkach nie jest) to nie ma
        potrzeby robienia z tego wielkiej afery. Każdy ma prawo do wypowiedzi no nie?
        Wolnośc słowa tak zwana. Na szczęście forum internetowe to nie klasa i można
        (oczywiście w sposób kulturalny) wypowiedzieć się na dany temat, nie bojąc się
        później ewentualnych konsekwencji posiadania odmiennego zdania niż nauczyciel.
        Ze swojej strony na temat tzw. "Rankingu nauczycieli w III L.O" dodam tylko
        tyle:
        Nie zamierzam nikogo oceniać a tym bardziej obrażać, co jest zupełnie nie w
        moim stylu, ponieważ jestem człowiekiem na poziomie. Powiem jednak jedną rzecz.
        Gdyby niektórzy nauczyciele starali się zainteresować chociaż troszkę ucznia
        przedmiotem zamiast martwić się bez przerwy o liczbe ocen w rubrykach w
        dzienniku to napewno i nastroje byłyby potem lepsze no i połowa tegorocznych
        absolwentów naszej kochanej szkoły nie starałaby się o przyjęcie na uniwersalny
        kierunek "marketing i zarządzanie".
        W żadnym wypadku nie żałuję, że złożyłem tu podanie, ponieważ przeżyłem tutaj
        nawspanialsze chwile i poznałem świetnych ludzi. Zastanawia mnie jednak fakt
        dlaczego nigdy nie mogłem uczestniczyć w żandych dodatkowych zajęciach
        pozalekcyjnych dla uczniów zainteresowanych danymi przedmiotami, dlaczego nie
        było tak mocno obiecywanych w informatorach zajęc fakultetowych? No fakt. W
        końcu jesteśmy w Polsce a tutaj można poprostu napisać coś i potem odchodzić od
        tego kiedy się tylko zechce. Śmieszy mnie tylko, że nawet tegorocznym
        pierwszakom oferowane to samo i pewnie z takim samym zamiarem nie wywiązania
        się. No tak, ale mamy kapitalizm i trzeba się reklamować. Potem może trafi się
        jakiś ściemniony ranking, w którym znowu nasza szkoła zajmie wysoką pozycję i
        wszyscy będą się cieszyć, przyjedzie telewizja, ludzie z gazet, będą udzielać
        wywiadów i obrosną w piórka. Pewnie bo tak jest najprościej.
        Mimo całego klimatu tej szkoły, mimo świetnych ludzi i niektórych nauczycieli
        naprawde troszczących się o uczniów mogę stwierdzić z całą pewnością: w III L.O
        nie ma warunków dla ludzi uzdolnionych, których ambicją jest dostanie się na
        jakieś lepsze studnia niż takie, które oferuje Uniwersytet Rzeszowski i WSiZ.
        Jest to smutna prawda i bardzo nad tym ubolewam. Chyba czas więc w końcu
        wyciągnąć wnioski z tego wszystkiego i co najważniejsze odwrócić oczy od
        Newsweeka i zastanowić się troszke.

        Pozdrawiam
    • Gość: absolwent 2004 cho Re: III L.O. w Rzeszowie - ranking nauczycieli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.04, 19:21
      nauczyciele w 3 lo to ogólnie mówiac skuci ludzie najgorsi to
      --Hockubbba pallludzka nadaje sie jedynie do straszenia ludzi w horrorach ze
      swoimi okularami noktowizorami w ktorych wrzystko widzi na sprawdzianach--1
      --Gnida inaczej zydzew najwiekszy pedofil w szkole
      --Mazur(niemiecki)najbarsdziej wredna i pojeb..a
      --Miasik--RENIA najwieksza ciota w szkole nic nie umie zalatwic mówi cigle NIE
      POWAZNI
      naraaaaaaaaaaaaa
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka