Kupa poszła do sądu

IP: *.adsl.inetia.pl 14.05.08, 21:17
Tytuł jest po prostu zajebisty :)
Takich rzeczy to nie ma nawet w erze :)
W Stanach byłaby Nagroda Pulitzera - ani chybi :)
    • Gość: Teraz Re: Kupa poszła do sądu IP: *.nm.e-zet.pl 14.05.08, 21:24
      Teraz już wiem dlaczego Przemyśl jest tylko powiatowym miastem. Oby
      tak dalej!
      • sumienie.lk A tymczasem w Warszawie Marszałkowska jest osrana 15.05.08, 08:41
        Jest osrana totalnie. Na odcinku od Hożej do Wilczej (około 250 m)
        naliczyłem 14 wielkich śmierdzących gówien.
        • lava71 Re: A tymczasem w Warszawie Marszałkowska jest os 15.05.08, 08:45
          Wybacz ale trochę się pośmiałem z tej wypowiedzi bo sobie pomyślałem czym to
          polskie społeczeństwo zajmuje się z rana goniąc do pracy;) Kierowcy starają się
          zapamiętywać dziury i wystające studzienki kanalizacyjne a piesi lokalizację
          poszczególnych psich kup:))) To się nazywa dopasowanie społeczeństwa do garstki
          niezdyscyplinowanych właścicieli psów.
          • Gość: p Starznicy miejscy to lenie i obiboki IP: *.pljtelecom.pl 15.05.08, 11:53
            mieszkam w Warszawie, w osiedlu na obrzerzach miasta kursuje samchodzik strazy
            miejskiej - jeden pan i dwie panie, w slonku opowiadaja dowcipy i raz na pol
            godziny objazd dookola osiedla, czy ktos nie zaparkowal krzywo samochodu.

            A na skrzyzowaniu na placu wilsona jak samochody przepychaja pieszych na
            chodniku (kierowca uwaza, ze ma prawo wjechac samochodem w grupe ludzi
            oczekujacych na przystanku i powinni sie rozejsc) - to na uwage do paletajacej
            sie w okolicy strazy miejskiej ze tak nie mozna uslyszalem: "przepraszam ale w
            tej chwili musimy cos zalatwic - i odeszli szybko w innym kierunku".



            W Gdansku, niedaleko siedzimy strazy miejsckiej wybrukowano wielki spacernik. No
            i ktos z nigo regularnie kradnie kostke brukowa (praktycznie pod siedziba na
            ulicy zawdonikow) oraz deski z lawek (moze na opal?)
            • Gość: p errata - literowka w tytule (kolejnosc "a" i "r') IP: *.pljtelecom.pl 15.05.08, 12:00
              Oczywiscie mialo byc "Straznicy" a nie "StARznicy".

              p
              • Gość: Policyjny Serwis I Policyjny Serwis Informacyjny : IP: 81.219.149.* 15.05.08, 12:41
                === Policyjny Serwis Informacyjny :

                Dzieci patrzyły, a policja biła Murzyna

                www.policyjnyserwisinformacyjny.fora.pl/viewforum.php?f=3
                • Gość: Policyjny Serwis I Policyjny Serwis Informacyjny : IP: 81.219.149.* 15.05.08, 12:45
                  ///// Policyjny Serwis Informacyjny :

                  Dzieci patrzyły, a policja biła Murzyna

                  www.policyjnyserwisinformacyjny.fora.pl/viewforum.php?f=3
              • Gość: Policyjny Serwis I Policyjny Serwis Informacyjny : IP: 81.219.149.* 15.05.08, 12:42
                \\\\ Policyjny Serwis Informacyjny :

                Dzieci patrzyły, a policja biła Murzyna

                www.policyjnyserwisinformacyjny.fora.pl/viewforum.php?f=3
              • Gość: manhu Re: errata - literowka w tytule (kolejnosc "a" i IP: 217.98.20.* 15.05.08, 13:06
                A da się na tym coś zarobić? Dokładniej: czy mogą zarobić strażnicy i czy to ich powinność?

                U mnie są bardzo aktywni, kursują jak szaleni koło bazaru i walą mandaty dla parkujących nie tam gdzie trzeba. Mimo, że odbywa się pogrom to chętnych na mandaty nigdy nie brakuje:)

                A co do kup to jak zwykle psiarze są bezczelni i nawet jak ta suka nie nas* to kiedyś napewno tak zrobiła i to wielokrotnie, jeśli 1% psiarzy sprząta to cud.
            • rikol straz miejska tylko uczciwych potrafi lapac 15.05.08, 14:07
              Straznicy, tudziez policjanci, nie maja problemu z zatrzymaniem babci z
              jamnikiem lub polprzytomnego psa w bandazach. Gdyby ta pani szla z bulterrierem,
              odeszliby na druga strone ulicy, nawet gdyby bulterrier walnal kupsko na srodku
              chodnika lub w piaskownicy. Lapanie uczciwych ludzi jest bezproblemowe i
              poprawia statystyki wykrywalnosci - przeciez pani z chorym psem sie nie
              ukrywala, wyszla z lecznicy, tak jak inni 'zlapani' wlasciciele psow.
        • Gość: mk Re: A tymczasem w Warszawie Marszałkowska jest os IP: *.elartnet.pl 15.05.08, 09:06
          Właściciele psów maja po prostu taki sam stosunek do obowiązujących przepisów
          jak reszta społeczeństwa np. KIEROWCY PARKUJĄCY SAMOCHODY NA TYCH OBSRANYCH
          CHODNIKACH CZY KAŻDYM KAWAŁKU ZIELENI.
          • Gość: Ella Re: A tymczasem w Warszawie Marszałkowska jest os IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.08, 09:50
            Nie mam samochodu, nie mam psa, a muszę wąchać i oglądać kupy i omijać
            tarasujące chodnika samochody...Buuuu...
            • Gość: manhu Re: A tymczasem w Warszawie Marszałkowska jest os IP: 217.98.20.* 15.05.08, 13:08
              Użyj nożyczek albo śrubokręta:) A kupy, no cóż trudno, nic się nie da zrobić, można by to zebrać i wrzucić właścicielowi psa przez okno lub do torby:)
            • lugner.bakayaro Re: A tymczasem w Warszawie Marszałkowska jest os 19.05.08, 09:15
              Gość portalu: Ella napisał(a):

              > Nie mam samochodu, nie mam psa, a muszę wąchać i oglądać kupy i omijać
              > tarasujące chodnika samochody...Buuuu...

              ja chcialem tylko zauwazyc ze wilk popsolity (ktory nie rozni sie od psa
              domowego genotypem sa identyczne ) byl na ziemi wczesniej niz czlowiek . wiec
              imo pies ma prawo srac gdzie mu sie podoba. tczlowiek zbudowal sobie chodiki
              tam gdzie piesma ochote srac. wiec zazalenia do ludzi
          • Gość: tomunioo Re: A tymczasem w Warszawie Marszałkowska jest os IP: *.amend.com.pl 15.05.08, 10:16
            Tylko ze kierowcom wolno parkować na chodnikach (o ile nie ma zakazu i
            zostawiaja 0,5 m )
            • Gość: pm7303 jakis nowy kodeks drogowy? IP: *.gprs.plus.pl 15.05.08, 10:21

              > Tylko ze kierowcom wolno parkować na chodnikach (o ile nie ma zakazu i
              > zostawiaja 0,5 m )

              Jak ostatnio czytalem, to bylo 1.5 metra, a nie pamietam, zeby PO cos
              kombinowalo z KD?
            • Gość: mk Re: A tymczasem w Warszawie Marszałkowska jest os IP: *.elartnet.pl 15.05.08, 10:47
              Po pierwsze nie 0,5 a 1,5 m
              Po drugie całkowity zakaz obowiązuje na drogach dojazdowych do budynków o
              szerokości mniejszej niż 6,0m (a właśnie te robią zazwyczaj za najlepsze
              miejsce parkingowe dla polskich kierowców i później krzyk że Straż Pożarna nie
              dojechała na czas)
              Po trzecie pies może bezkarnie obsrywać teren o ile w pobliżu brak jest
              jakichkolwiek koszy na śmieci (PODKREŚLAM - NAWET ZWYKŁYCH a nie specjalnych na
              zwierzęce odchody, które są wyjatkiem)
              • Gość: PoleAutor Re: A tymczasem w Warszawie Marszałkowska jest os IP: *.catv.net.pl 15.05.08, 12:25
                > Po trzecie pies może bezkarnie obsrywać teren o ile w pobliżu brak jest
                > jakichkolwiek koszy na śmieci (PODKREŚLAM - NAWET ZWYKŁYCH a nie specjalnych na
                > zwierzęce odchody, które są wyjatkiem)


                To mi przywiodło na myśl taką scenkę:

                Babcia idzie z Fafunią na spacerek i po poranną bułeczkę. Fafunia sadzi kupsko na klombie przed spożywczym. Babcia sprząta kupę, ale nie ma jej gdzie wyrzucić, bo w pobliżu nie ma kosza! Więc z kupą w siateczce wchodzi do sklepu bierze bułeczkę, następnie staje w kolejce w jednej dłoni dzierżąc siatkę z kupą, a w drugiej z bułeczką.

                Ciekawe co na to klienci w kolejce? :))

                Druga wersja to taka, że wchodzi do sklepu i wyrzuca kupę do kosza na śmieci w sklepie (bo takie zwykle tam są).
        • aquarius12 Re: A tymczasem w Warszawie Marszałkowska jest os 15.05.08, 11:50
          Ale przeciez psy nigdy nie sraja. A Gazeta Gowniana popiera
          wlascicieli, pewnie w lobbingu z producentami Pedegri
          • e.day jaki lobbing..? 15.05.08, 20:38
            ...żaden z psiarzy przy zdrowych zmysłach nie karmi swojego psa Pedegree!
            • Gość: TG Re: jaki lobbing..? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.08, 11:13
              A czym, cielecinką zadnią?
        • Gość: PoleAutor Brudasy pouczają psiarzy IP: *.catv.net.pl 15.05.08, 12:35
          Na warszawskim Ursynowie są kosze na psie odchody. Niestety, kiedy usiłuje się z
          nich skorzystać są wiecznie przepełnione innymi śmieciami niż psie odchody. A
          zwykłe kosze są pełne domowych worków ze śmieciami. Najpierw sami zacznijcie
          płacić za śmiecie i nauczcie się je segregować i nie wyrzucać poza teren waszych
          osiedli, a potem krzyczcie, że pies wam trawnik obsrał.
        • Gość: obca Re: A tymczasem w Warszawie Marszałkowska jest os IP: 88.156.162.* 22.05.08, 00:59
          Warszawa jest po prostu miastem do życia,w przeciwieństwie do
          rzeszówka,gdzie najwazniejsze są sprawy najmniej wazne.Są kupy,psy
          spuszczane ze smyczy wbrew przepisom,nie można złapać pasażera na
          gapę bo kanary są wypychane przez solodarny tłum jadących. Inne
          róznice:ludzie w trudnej sytuacji osobistej,staruszkowie mieszkajacy
          samotnie itp.mogą liczyć na władze miasta i pomoc.W rzeszowie
          eksmitowali z bloków osoby po 70-ce.Wyliczać dalej?
    • Gość: ... Re: Kupa poszła do sądu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.08, 21:35
      Co on tam robił? Już nie będzie inwestować?
    • olias Kupa poszła do sądu 14.05.08, 21:47
      szanowna Pani! nie należy ich wyzywać od gestapowców. gestapowcy
      byli zbrodniarzami, arcy-mordercami, wszakże byli zdyscyplinowani.
      Przestrzegali z całą sumiennością prawa III Rzeszy. Ponadto byli
      poważni, dorośli i nie zajmowali się psimi kupkami. To ich
      oczywiście nie zwalnia z odpowiedzialności za ich zbrodnie. Ja tylko
      podaję różnice między nimi a tymi śmiesznymi ludźmi których ubrano w
      mundurki i to miało dla ich psychiki straszliwe skutki.
      • Gość: tik Re: Kupa poszła do sądu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.08, 10:11
        Nie wszyscy gestapowcy byli zbrodniarzami. Niektórzy byli dobrymi ludźmi.
        • Gość: ała Re: Kupa poszła do sądu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.05.08, 11:42
          Ale chyba żaden gestapowiec nie zajmowałby się psią kupą. To była śmiertelnie
          poważna instytucja III Rzeszy. Uwłaczające dla Gestapo byłoby zajmowanie się
          psim g*wnem.
    • mal49 Kupa poszła do sądu 14.05.08, 23:37
      Czy to była psia kupa z biało-czerwoną chorągiewką :-) ???
    • r-04 Kupa poszła do sądu 15.05.08, 07:30
      Z
    • r-04 Re: Kupa poszła do sądu 15.05.08, 07:32
      Zasrane ulice, parki, skwery, czas najwyzszy zrobić z tym porzadek.
      Ale ze palanci ze strazy miejskiej są nieudacznikami i do tego zachowują sie jak
      ostatnie chamidla to inna sprawa...
    • karol_7 Kupa poszła do sądu 15.05.08, 08:03
      tak pracują tępe zasrańce z tzw straży miejskich w całęj Polsce,
      chamy i nieroby
      • Gość: Martyn Re: Kupa poszła do sądu IP: *.punkt.pl 15.05.08, 08:15
        Proszę sobie teraz wyobrazić, że taki strażnik ma broń palną?
        Moim zdaniem straż miejską należy zlikwidować, nigdy jeszcze nie
        spotkałem mormalnego faceta w takim mundurze; banda półgłówków.
        Powinni dostawać jakiś zwrot z PFRON,u he he.
        HWDsm
        • lava71 Re: Kupa poszła do sądu 15.05.08, 08:17
          może jeszcze czołgi i samoloty odrzutowe? Jak już mylić formacje to na całego.
    • lava71 Re: Kupa poszła do sądu 15.05.08, 08:14
      Najgorsze, że po takim artykule na wszystkich Strażników Miejskich będzie się
      patrzeć jak na potencjalnych bandytów ... dzięki temu dalej będziemy chodzić
      slalomem między gównami.
      Ciekawe dlaczego nikt nie wspomina o tym, jak zachowują się właściciele psów
      "złapani" na gorącym uczynku. Zdziwienie to najspokojniejsza forma reakcji na
      zwrócenie uwagi o sprzątnięcie prezentu po swoim pupilu.
      Ten artykuł to tylko odwrócenie uwagi w inną stronę. Przypadek jeden w stosunku
      do tysięcy dziennie w wykonaniu właścicieli psów.
      • Gość: leon Re: Kupa poszła do sądu IP: *.kat.3s.pl 15.05.08, 09:05
        Jakiś czas temu w centrum Katowic, mijając strażników zwróciłem im uwagę, że na
        środku chodnika leży ogromna kupa (wyglądała jak ludzka) z nadzieją, że
        powiadomią kogoś, żeby to sprzątnął albo (o ja naiwny) sami sprzątną. O mało nie
        dostałem po ryju, strażnicy powiedzieli, że "co to oni ku.. MPO" i, że zaraz to
        moge sam sprzątac jak jestem taki mądry.
        • lava71 Re: Kupa poszła do sądu 15.05.08, 09:11
          poza chamską odpowiedzią goście mieli niestety rację. Równie dobrze mogłeś
          zaczepić w tej sprawie listonosza, żołnierza, policjanta czy strażaka. Każda z
          tych formacji ma inne obowiązki i zadania. Sprzątaniem zajmuje się MPO i tam
          powinieneś był zadzwonić. Co innego gdybyś wskazał gościa z psem, który
          pozostawił takie gó.. po sobie ...
          • Gość: swoboda_t Re: Kupa poszła do sądu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.08, 09:27
            Nie masz racji,. Straż Miejska jest od pilnowania porządku i
            czystosci w mieście. Ich nomen omen zasranym obowiazkiem było
            przyjąć zgłoszenie i powiadomić odpowiednie służby. Tak działa
            sprawny aparat państwowy. To właśnie dlatego, że w państwie polskim
            nic za nic nie odpowiada jest tutaj takie dziadostwo. Zresztą SM to
            zupełnie bezsensowna formacja - lepiej byłoby przekazać ten sprzęt i
            fundusze policji (w Katowicach cierpi na duże niedobory kadrowe),
            choć ta też nie jest wzrorem funkcjonowania. Kilka miesięcy temu tuż
            obok dworca głównego leżał na ławce pijany menel z pisiorem na
            wierzchu. Ani Policja ani SM nie zareagowała, choć patrole
            przechodziły tuż obok! Ale jak poszedłem machnąć browca na podwórku
            kamienicy, to zaraz się zjawili :D
            • lava71 Re: Kupa poszła do sądu 15.05.08, 09:34
              mówisz, że się mylę? Czyli SM ma w obowiązkach zaglądanie do przepełniających
              się śmietników, wydzwanianie do służb utrzymania porządku na przystankach?,
              wydzwanianie do spółdzielni mieszkaniowych po dostrzeżeniu graffiti na ścianie
              bloku?, reagowanie na widok fruwających worków foliowych? ... no i oczywiście
              natychmiastowy telefon do MPO po dostrzeżeniu gówna na chodniku.
              • quebec4 No a nie? 15.05.08, 10:01
                Sam lepiej bym ich obowiązków nie wypisał... no, chyba że w twoim
                odczuciu SM mają być parkingowymi cieciami.
                • lava71 Re: No a nie? 15.05.08, 10:04
                  ... no tak, o tym zapomniałem:)A najlepiej zlikwidować SM ... wtedy właściciele
                  psów nie będą się stresować i pewnie będą dobrowolnie sprzątać po swoich
                  podopiecznych;)
                  • Gość: ała Likwidacja SM to dobry pomysł. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.05.08, 11:48
                    Likwidacja SM i przekazanie pieniędzy i środków Policji, to dobry pomysł - SM
                    wykonuje swe zadania w sposób uciążliwy, a nie przynoszący obywatelom korzyści.
                    Często są skargi związane z pyskówkami wywołanymi przez strażników.

                    SM to nieudana namiastka Policji. Zrezygnujmy z namiastki, dofinansujmy Policję.
                  • aquarius12 Re: No a nie? 15.05.08, 11:55
                    Masz racje. Wtedy bydlo psiarzy wreszcie poczuje sie pewnie.lava71
                    napisał:

                    > ... no tak, o tym zapomniałem:)A najlepiej zlikwidować SM ...
                    wtedy właściciele
                    > psów nie będą się stresować i pewnie będą dobrowolnie sprzątać po
                    swoich
                    > podopiecznych;)

      • qube Re: Kupa poszła do sądu 15.05.08, 09:15
        lava71 napisał:

        > Najgorsze, że po takim artykule na wszystkich Strażników Miejskich będzie się
        > patrzeć jak na potencjalnych bandytów

        w wiekszosci przypadkow to sa bandyci, niedorozwiniete duze dzieci i niewyzyte
        palmusy. w dodatku wladza w ich rekach uszkadza im kore. czego przykladem sa
        wlasnie takie zachowania jak z ww psia kupa.
        • lava71 Re: Kupa poszła do sądu 15.05.08, 09:19
          Uogólnianie w tym przypadku jest równie krzywdzące jak i w stosunku do
          właścicieli psów, którzy znają swoje obowiązki.
          • qube Re: Kupa poszła do sądu 15.05.08, 09:30
            lava71 napisał:

            > Uogólnianie w tym przypadku jest równie krzywdzące jak i w stosunku do
            > właścicieli psów, którzy znają swoje obowiązki.

            masz racje - troche przesadzilem. ale kazdy moj dotychczasowy kontakt z ta
            formacja nie pozwolil mi wysnuc innych wnioskow.
      • Gość: mk Re: Kupa poszła do sądu IP: *.elartnet.pl 15.05.08, 09:19
        Tak samo jak złapania na "gorącym uczynku" kierowcy parkujący na środku skweru
        czy blokujący przejście chodnikiem. Typowo polskie nawyki społeczne. Co nie
        oznacza że psiego gówna nie należy sprzątać ale np. ilość koszy na śmiecie (
        niekoniecznie tylko "psich" ) musi być większa bo nikt nie będzie biegał 200 m z
        woreczkiem gówna przez 2 skrzyżowania do najbliższego kosza.
        PS. I jeszcze jedno : po monitach administracja ustawiła stosowną ilość koszy
        ale codziennie były pełne worków ze śmieciami tych mieszkańców co im się nie
        chce zanieść do wiaty z kontenerami ( a pewnie najgłośniej krzyczą o obsranych
        przez psy chodnikach). Po pewnym czasie kosze zniknęły bo protestowali
        sprzątacze i dozorcy (słusznie) że im nie płaca za odbiór to odpadków spod drzwi
        mieszkańców (czyt. koszy wzdłuż chodników). Tak więc pretensje należy kierować
        nie tylko do właścicieli psów.
        • lava71 Re: Kupa poszła do sądu 15.05.08, 09:24
          Oczywiście odpowiedzialność można rozmyć jeszcze bardzie byle tylko
          usprawiedliwić tych biednych i niesłusznie oskarżanych właścicieli psów.
          Czy tak trudno pojąć, że pies i jego pozostałości są problemem tylko i wyłącznie
          właściciela? Jak nie ma kosza to zabrać gó.. ze sobą i wywalić do kibla.
          • Gość: mk Re: Kupa poszła do sądu IP: *.elartnet.pl 15.05.08, 09:28
            Jak nie ma parkingu to zostaw samochód tam gdzie jest np. 10 km od celu (choćby
            na terenie własnej posesji).
            • lava71 Re: Kupa poszła do sądu 15.05.08, 09:36
              jak nie ma lotniska to zostaw samolot 100km od celu ... a swój tankowiec 1000km
              od celu.
              Tak to jest jak się zbacza z tematu.
          • aquarius12 Re: Kupa poszła do sądu 15.05.08, 12:02
            Dokladnie tak
            lava71 napisał:

            > Oczywiście odpowiedzialność można rozmyć jeszcze bardzie byle tylko
            > usprawiedliwić tych biednych i niesłusznie oskarżanych właścicieli
            psów.
            > Czy tak trudno pojąć, że pies i jego pozostałości są problemem
            tylko i wyłączni
            > e
            > właściciela? Jak nie ma kosza to zabrać gó.. ze sobą i wywalić do
            kibla.
          • mulla_komar Re: Kupa poszła do sądu 15.05.08, 12:09
            Skoro jest to problem tylko i wylacznie wlasciciela, to po co sie nim
            interesujesz? Skoro wlascicielowi nie przeszkadza kupa na chodniku to nich tam
            zostanie.
            Nikt normalny nie bedzie latal przez dwie godziny z psimi odchodami w worku.
            • lava71 Re: Kupa poszła do sądu 15.05.08, 12:16
              Racja, niech właściciel razem z kupą zostawi także psa. Niech przyjadą rakarze i
              zutylizują źródło problemu. Wtedy wszyscy będą zadowoleni ... właściciel bo nie
              będzie musiał sprzątać kup a i reszta społeczeństwa bo nie będzie musiała
              odwracać wzroku. Z takimi pomysłami masz szansę zajść wysoko:)
              Po słowie normalny powinieneś był dopisać "inaczej".
    • Gość: Gość Kupa poszła do sądu IP: 195.136.249.* 15.05.08, 08:22
      Oczywiście straznicy miejscy za bardzo się wczuwają w swoja robote - panowie i
      panie nie jestescie policjantami choć pewnie się nimi czujecie. Z drugiej
      strony moze cała sprawa wydawac sie smieszna ale psie kupy to zmora wszystkich
      miast i tlumaczenie ze pies dzisiaj nic nie robił jest bzdurne. Jezeli nie mieli
      wlasciciele łopatki i woreczka tzn. ze go nigdy nie używali a pies brudził
      trawnik codziennie tylko nie wtedy gdy go przylapano. Ludzie jesli by mieli
      honor to by sie przyznali. Muszą strażnicy wlepiac mandaty. Nie ogladaliscie
      reklam ze psia kupa to przestepstwo :). Nie ma nic bardziej przyjemnego jak
      parujace kupy o poranku w drodze do pracy.
      Pozdrawiam
    • Gość: Fafik Wszystkich drących mordy na psy pytam: IP: *.ssp.dialog.net.pl 15.05.08, 08:25
      A tony śmieci, odpadków, niedopałków, butelek i innego dziadostwa
      rzucanego przez ludzi wam nie przeszkadzają?
      Zobaczcie jak wygladają przystanki komunikacji! Zoabaczcie wokół
      bloków oraz przy wejściach, gdzie młodociane bydło żre słonecznik i
      pluje wkoło albo szcza na klatkach.
      To wszystko jest OK? Zacznijcie od siebie, czyścioszki.
      • lava71 Re: Wszystkich drących mordy na psy pytam: 15.05.08, 08:30
        No wybacz ale pomyliłeś fora. Tu mowa o psich kupach i Straży Miejskiej a nie o
        problemach nieczystości w ogóle. A dlaczego zapomniałeś wspomnieć o graffiti na
        blokach, czarnych dymach z cmentarzy 1 XI, płukaniu tankowców u wejść do portów?
        Tak ... pomiędlić jęzorem każdy potrafi byle dalej od właściwego tematu.
        Pamiętaj, że istnieje także coś takiego jak zaśmiecanie wątków na forach ...
        czyściochu.
      • Gość: poganin Re: Wszystkich drących mordy na psy pytam: IP: 213.17.140.* 15.05.08, 08:35
        przeszkadzają tak samo jak gówna psów
      • Gość: Pies na psie gówna Re: Wszystkich drących mordy na psy pytam: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.05.08, 09:16
        Fafik jak już cię pan nauczył pisać , to napisz gdzie się dzisiaj zesrałeś na
        porannym spacerze?
      • Gość: mk Re: Wszystkich drących mordy na psy pytam: IP: *.elartnet.pl 15.05.08, 09:26
        J.W.
        Dodam jeszcze samochód sąsiada - piękny zapach spalin zwłaszcza w zimie (czas
        skrobania szyb etc).
        Co nie znaczy ze nie należy sprzątać po psie tam gdzie są ustawione kosze (nawet
        na "zwykłe" śmieci)bo te na psie odchody to wciąż wyjątek jak nieprzymusowe
        sprzątanie psiej kupy przez właściciela.
      • Gość: snajper Do Fafika: Wszystkich drących mordy na psy pytam: IP: 81.200.20.* 15.05.08, 10:04
        ...to samo powiedzialem sasiadce, ktora krzyczala na mnie , ze jej
        dziecko wlazlo w kupe na trawniko,ktora zrobil moj pies. ja
        przedewszystkim po swoim psie sprzatam.....sasiadce popwiedzialem ,
        zeby umyla bucik i wszystko ok. no na pewno byloby gorzej , gdyby
        jej dzieciak wlazl na rozbita butelke rzucona rowniez wieczorem na
        trawnik przez mlodocianych alkoholokow. wtedy juz umyciem bucika by
        sie nie wywinela. obawiam sie , ze trzeba byloby szyc nozke.niestety
        nic nie zrozumiala z naszej rozmowy....my swoje kupy sprzatamy , a
        wypiwajacy piwo rozbijaja butelki na trawnikach...
        • svetomir Re: Do Fafika: Wszystkich drących mordy na psy py 15.05.08, 12:36
          > ...to samo powiedzialem sasiadce, ktora krzyczala na mnie , ze jej
          > dziecko wlazlo w kupe na trawniko,ktora zrobil moj pies. ja
          > przedewszystkim po swoim psie sprzatam.....sasiadce
          popwiedzialem ,
          > zeby umyla bucik i
          To jesteś gnojkiem. Jeśli kupa była Twojego pwsa, to Twoim PSDIM
          obowiazkiem było kupić dziecku nowe buciki równie dobre jak te
          zniszczone. Bo dziecięce buciki upaprane psim hovnem nadaja się
          tylko na smietnik. Gdybyś w ten sposób zniszczył buty mojego
          dziecka, skończyło by sie to w sądzie
          • Gość: snajper Re: Do svetomi: Wszystkich drących mordy na psy py IP: 81.200.20.* 16.05.08, 11:59
            a ty gnojku umiesz czytac?!przeciez napisalem , ze sprzatam za swoim
            psem! i nie chodze, do twojej wiadomosci gnojku, z psem do
            piaskownicy! naucz sie czytac teksty na forum , a potem zabieraj
            glos!
            • Gość: tinki pewnie sam chodzi do piaskownicy, tylko z flaszką IP: *.chello.pl 19.05.08, 09:25
              a nie psem. to i sądzi podług siebie, analfabeta.
      • Gość: PoleAutor Brudasy pouczają psiarzy IP: *.catv.net.pl 15.05.08, 12:33
        Na warszawskim Ursynowie są kosze na psie odchody. Niestety, kiedy usiłuje z
        nich skorzystać są wiecznie przepełnione innymi śmieciami niż psie odchody. A
        zwykłe kosze są pełne domowych worków ze śmieciami. Najpierw sami zacznijcie
        płacić za śmiecie i nauczcie się je segregować i nie wyrzucać poza teren waszych
        osiedli, a potem krzyczcie, że pies wam trawnik obsrał.
    • zigzaur Skoro kierowca musi wozić trójkąt, gaśnicę, apte- 15.05.08, 08:28
      czkę oraz pół segregatora dokumentów, to psiarze również powinni mieć ze sobą
      sprzęt.

      A i obowiązkowe ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej przydałoby się.
      • qube Re: Skoro kierowca musi wozić trójkąt, gaśnicę, a 15.05.08, 09:28
        zigzaur napisał:

        > czkę oraz pół segregatora dokumentów, to psiarze również powinni mieć ze sobą
        > sprzęt.
        >
        > A i obowiązkowe ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej przydałoby się.

        oczywiscie ze powinni to miec ze soba. przeciez jakas odpowiedzialnosc za
        zwierze musi byc. nie moze byc tak ze zwierze, za przeproszeniem sra gdzie
        popadnie a wlasciciel to olewa sikiem falistym. skoro kogos stac na zwierze w
        miescie to niech go tez stac na sprzatanie po nim. skoro ci ludzie prowadzili
        psa to musza sie liczyc ze w dowolnym momencie to zwierze zanieczysci trawnik. a
        wiec powinni miec ze soba cos czym sprzatna po nim. zwisa mi to czy ten pies
        mogl zrobic mniej czy wiecej na trawnik. jak bede jechal autem powoli i
        ostroznie to juz nie musze miec ubezpieczenia oc? polska paranoja.

        przez pare lat jezdzilem po polsce z pewna ekipa organizujaca imprezy plenerowe.
        od tego czasu za jedna z najwiekszych zmor polskich uwazam obsrane trawniki.
        malo jest rzeczy bardziej przykrych od butow oklejonych psia kupa.

        mieszkam w miasteczku, chcialbym psa ale nie chce mi sie po nim sprzatac - wiec
        psa miec nie bede. proste? troche odpowiedzialnosci.
        • polsz w Ty pownieneś mieć OC 15.05.08, 13:05
          jako pieszy, w końcu jesteś użytkownikiem drogi i możesz spowodować wypadek, i
          nosić odblaskową kamizelke żeby było Cię widać, apteczke też. A co do psich kup:
          każdy właściciel psa płaci za niego podatek, na co idą te pieniądze? Może
          zamiast brzeęczeć o psich kupach niech miasto za tę kase wynajmie profesjonalną
          ekipę, która te kupy będzie usuwać...albo nich zrezygnują z podatku za psa....



          Testy IQ: www.iq-test.pl/?d=5087
          Nagrody za darmo: www.look4win.pl/rejestracja.php?polec=fredator
          • zigzaur Podatki są nie "za" coś ale "od" czegoś a poza tym 15.05.08, 13:53
            płacenie podatków nie zwalnia z przestrzegania prawa.

            Jeśli płacimy podatki na policję ścigającą przestępców, to wcale to nie znaczy,
            że mamy prawo popełniać przestępstwa.

            Tak samo, jeśli ktoś nabrudził (osobiście lub przez znajdujące się pod jego
            opieką dziecko albo zwierzę), to ma posprzątać.

            Jeśli ktoś toleruje psie kupy, to niech je trzyma u siebie w pościeli a nie w
            publicznym miejscu.

            Noszenie jasnej i odblaskowej odzieży w jesieni i w zimie jest W INTERESIE pieszych.

            Poza tym podatki OD psów powinno się znacznie podwyższyć.
        • Gość: hehe Re: Skoro kierowca musi wozić trójkąt, gaśnicę, a IP: 213.17.164.* 15.05.08, 13:46
          > malo jest rzeczy bardziej przykrych od butow oklejonych psia kupa.

          buty oklejone ludzką kupą?
    • Gość: poganin strażnicy miejscy to debile IP: 213.17.140.* 15.05.08, 08:34
      ale jestem jak najbardziej za karaniem właścicieli psów za nieposprzątanie po
      swoim psie
    • Gość: Jan Kupa poszła do sądu IP: *.chello.pl 15.05.08, 08:34
      cytat;,,Gó..ana sprawa, gó..any problem - komentują właściciele psów i
      weterynarze."
      w tych słowach jest całe podejście właścicieli psów do obowiązku sprzątania.
    • Gość: Gosc Kupa poszła do sądu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.08, 08:48
      Do niedawna miałam psa i mam wielu znajomych z psami, często razem chodziliśmy na spacery ZAWSZE z woreczkami w kieszeni lub w torebce. Dla nas to, że po psie się sprząta, to po prostu "oczywista oczywistość".

      Nawet sobie nie wyobrażacie jak to wygląda w praktyce. Zanim mój pies skończył swoją czynność fizjologiczną często zatrzymywał się starszy pan lub starsza pani i zaczynał wrzeszczeć. Fakt, że trzymałam w ręce woreczek z widoczną intencją natychmiastowego posprzątania nie robił na nich żadnego wrażenia. Chorobliwa wręcz agresja... Inna sprawa to komentarze ludzi, którzy obserwują sprzątnie po psie. Potoki szyderstwa, wyśmiewanie są na porządku dziennym...
      Odnoszę nieodparte wrażenie że ci, którzy na forum najgłośniej oburzają się na nieposprzątane ulice to Ci sami, którzy wyszydzają osoby sprzątające po swoich psach - ta sama retoryka, te same błędy językowe...

      Moja sunia miała 14 lat i była bardzo chora, pod koniec życia chodziła przy nodze, powolutku - miała problemy z utrzymaniem równowagi. Nie mogłam jej już brać za miasto, bo była za słaba, więc spacerowałyśmy w małym parko-skwerku w pobliżu domu o świcie, m.in dlatego, żeby nie narażać się na pytania "czemu jej Pani nie uśpi". :( Dwa razy zapłaciłam mandat za nieprowadzenie psa na smyczy o 5 rano, kiedy w promieniu 50 metrów nie było widać żywej duszy. Rozumiem, że należy przestrzegać przepisów, ale na litość - przepisy powinny służyć ludziom, a nie strażnikom miejskim.
      • lava71 Re: Kupa poszła do sądu 15.05.08, 08:57
        "Dwa razy zapłaciłam mandat za nieprowadzenie psa na smyczy o 5 rano, kiedy w
        promieniu 50 metrów nie było widać żywej duszy" ... czytając ten fragment po
        prostu można się z żalu popłakać. No jak to można karać za puszczanie psa bez
        smyczy ... to się w głowie nie mieści. Tyle, że tacy właściciele jak Ty nie
        rozumieją, że parki są miejscami publicznymi a więc i można się natknąć na kogoś
        kto lubi pobiegać rano. Jak Ci tak bardzo przeszkadzały mandaty to dlaczego nie
        kupiłaś hektara ziemi, nie ogrodziłaś go, nie obsiałaś trawą i nie posadziłaś
        drzew ... i nie dbałaś o to codziennie??? Tam mogła byś psa puszczać do woli bez
        narażania się na jakiekolwiek konsekwencje.
        Dlaczego właściciele psów uważają, że parki to ich własność??? Dlaczego razem ze
        swoimi psami niszczą trawę?? ... bo co ... państwowe czyli niczyje?
        • Gość: gosc Re: Kupa poszła do sądu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.08, 10:45
          Na drugi raz czytaj uważniej zanim sie odezwiesz!!!! Wtedy kiedy chodziłam z nią
          do parku, moja suka miała 14 lat, była ciężko chora, ledwo co poruszała się i do
          tego wyłącznie z nosem przy moim kolanie po alejkach. Skoro przez 14 lat była
          przyjazna ludziom i NIGDY nikogo nie zaatakowała, to prawdopodobieństwo, że
          kogoś zaatakuje w takich okolicznościach było zerowe. Szła sobie spokojniutko
          przy mnie po pustym skwerku...

          Nie uważam parku za swoja własność, za to Ciebie uważam, za wyjątkowo
          nieżyczliwego człowieka. Życzę Ci, żebyś zapłacił mandat kiedy będziesz
          przechodził przez pustą ulicę w środku nocy na czerwonym świetle. Wtedy może coś
          do Ciebie dotrze, choć wątpię.
          • lava71 Re: Kupa poszła do sądu 15.05.08, 10:56
            Nie życz drugiemu co Tobie nie miłe.
            Oczywiście sunia przez 14 lat miała 14 lat? Wcześniej na pewno prowadzałaś ją w
            kagańcu i na smyczy zawsze gdy ją wyprowadzałaś?
            O prawdopodobieństwu nawet się nie wypowiadaj bo jak widzę nie masz pojęcia na
            ten temat. Ty wiesz co oznacza w prawdopodobieństwie równe 0? To zdarzenie
            niemożliwe ... w tym przypadku tylko gdy nie ma psa.
            Z Twoim myśleniem to nic dziwnego, ze many tak jak mamy ... wszędzie psie gówna
            i latające spuszczone psy.
            • Gość: gosc Re: Kupa poszła do sądu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.08, 11:30
              > Nie życz drugiemu co Tobie nie miłe.
              > Oczywiście sunia przez 14 lat miała 14 lat? Wcześniej na pewno prowadzałaś ją w
              > kagańcu i na smyczy zawsze gdy ją wyprowadzałaś?
              > O prawdopodobieństwu nawet się nie wypowiadaj bo jak widzę nie masz pojęcia na
              > ten temat. Ty wiesz co oznacza w prawdopodobieństwie równe 0? To zdarzenie
              > niemożliwe ... w tym przypadku tylko gdy nie ma psa.
              > Z Twoim myśleniem to nic dziwnego, ze many tak jak mamy ... wszędzie psie gówna
              > i latające spuszczone psy.

              Czy Ty naprawdę nie umiesz czytać, czy po prostu nienawidzisz psów?

              1. Kiedy pies był młodszy i zdrowy, nawet kilka miesięcy przed ciężką chorobą
              wyprowadzaliśmy ją w miejsca gdzie mogła LEGALNIE swobodnie biegać. W parku i
              na ulicach była ZAWSZE na smyczy.

              Piszę o kilku ostatnich tygodniach jej życia, kiedy poruszała sie z wielkim
              trudem, szła PRZY MNIE łapka za łapką o 5 rano po pustym parku....

              Pisałam o bezduszności strażników i właśnie takich ludzi jak Ty.

              2. ZAWSZE, ale to absolutnie zawsze po moim psie sprzątałam, więc nie do mnie
              takie teksty!!!

              • lava71 Re: Kupa poszła do sądu 15.05.08, 12:05
                Ale masz logikę ... nie podoba mi się, że w koło latają spuszczone psy bez
                kagańców i srają gdzie popadnie to znaczy, że nienawidzę psów. Wybacz ale trudno
                polemizować z kimś kto w ten sposób myśli.
                Pies, nie ważne czy mały czy duży, czy młody czy stary ... ma być wyprowadzany w
                miejscach publicznych zgodnie z obowiązującymi przepisami. Jeżeli ktoś ma jakieś
                obiekcje to niech kupi dla swojego pupila ziemię i urządzi z niej wybieg.
                Zrozumiano?
                • Gość: gosc Re: Kupa poszła do sądu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.08, 12:36
                  > Ale masz logikę ... nie podoba mi się, że w koło latają spuszczone psy bez
                  > kagańców i srają gdzie popadnie to znaczy, że nienawidzę psów. Wybacz ale trudn
                  > o
                  > polemizować z kimś kto w ten sposób myśli.
                  > Pies, nie ważne czy mały czy duży, czy młody czy stary ... ma być wyprowadzany
                  > w
                  > miejscach publicznych zgodnie z obowiązującymi przepisami. Jeżeli ktoś ma jakie
                  > ś
                  > obiekcje to niech kupi dla swojego pupila ziemię i urządzi z niej wybieg.
                  > Zrozumiano?

                  Zrozumiano, że nienawidzisz psów i tyle. Mój pies nie latał wkoło i jeszcze raz
                  powtarzam, ze zawsze po nim sprzątałam, więc daj mi spokój z psimi gównami...
                  Obsesję masz jakąś, czy co?
                  • lava71 Re: Kupa poszła do sądu 15.05.08, 12:46
                    Niestety nie chodzi o to jaki ja mam stosunek do psów tylko jaki Ty masz do
                    innych ludzi. Uważasz, że jako właścicielka psa masz jakieś dodatkowe
                    uprawnienia. Niestety mylisz się bardzo. Robić co Ci się chce możesz tylko na
                    własnej posesji... powtarzam ... NA WŁASNEJ. W miejscach publicznych obowiązują
                    Cię prawo w takim samym stopniu jak każdego innego człowieka. Przepisy są jasne
                    i dokładnie precyzują jak ma wyglądać wyprowadzanie psów. Postępując wbrew
                    przepisom świadomie zgadzasz sie na konsekwencje z tym związane. Nie widzę więc
                    powodu dlaczego w takim momencie nie masz przyjąć mandatu z pokorą. W końcu
                    żyjemy w państwie prawa ... co prawda łamanego nagminnie przez takich jak Ty ale
                    wciąż prawa.
                    A co do obsesji ... łamanie prawa chyba można tak nazwać ... zgodzisz się?
                    • Gość: hehe Re: Kupa poszła do sądu IP: 213.17.164.* 15.05.08, 13:53
                      całe szczęście, że jedyne co możesz, to wyszczekać się na forum

                      Moja jest tylko racja i to święta racja, bo jeżeli nawet
                      jest i twoja, to moja jest mojsza niż twojsza i zaprawdę
                      powiadam wam, że to właśnie moja racja jest najmojsza!
                      • lava71 Re: Kupa poszła do sądu 15.05.08, 14:00
                        Uważaj, żeby Ci sąsiad nie postawił klocka pod oknem:) Wtedy będzie to twój jak
                        najbardziej Twojszy klocek:)
        • Gość: alabn Re: Kupa poszła do sądu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.08, 20:41
          trawka w mieście jest dla DZIECI a nie dla psów
        • Gość: abc Re: Kupa poszła do sądu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.08, 20:49
          Trawniki w mieście są dla DZIECI a nie dla psów, jeśli ktoś decyduje się na
          utrzymanie psa w mieście, powinien mieć świadomość z czym ta decyzja się wiąże,
          m.in. ze sprzątaniem po nim. Dodam, że jeśli pies zrobi kupę na placu zabaw,
          zgodnie z przepisami sanitarnymi cały piasek powinien być wymieniony na nowy.
          Tutaj nie ma wyproś i w takiej sytuacji będąc świadkiem zdarzenie należy wezwać
          policję, jeśli policjant nieświadomy swoich obowiązków odmówi, należy powiadomić
          komórkę skarg w Komendzie Wojewódzkiej (rozmowy są wszędzie nagrywane i łatwo
          udowodnić olanie obowiązków). Kosztem takiej akcji władze miasta mogą obciążyć
          właściciela psa. Więc drodzy właściciele psów, dla obopólnego dobra, pilnujcie
          swoje zwierzęta i wypełniajcie obowiązki, których się podjęliście.
      • svetomir Re: Kupa poszła do sądu 15.05.08, 10:25
        I bardzo dobrze że zapłaciłaś. Widać nie zdajesz sobie sprawy, że
        Twój pies mógł kogoś pogryźć, podrapać, lu8b nastr\aszyć z
        doprowaedzenie3m do zawału włącznie.
        PIES BEZ SMYCZY JEST ZAWSZE ŚMIERTELNYM ZAGROŻENIEM DLA OSÓB
        POSTRONNYCH.
        • Gość: gosc Re: Kupa poszła do sądu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.08, 10:53
          > I bardzo dobrze że zapłaciłaś. Widać nie zdajesz sobie sprawy, że
          > Twój pies mógł kogoś pogryźć, podrapać, lu8b nastr\aszyć z
          > doprowaedzenie3m do zawału włącznie.
          > PIES BEZ SMYCZY JEST ZAWSZE ŚMIERTELNYM ZAGROŻENIEM DLA OSÓB
          > POSTRONNYCH.

          Wiesz, co chłopie? Masz mega problem - lecz się, albo kup sobie psa. Wtedy się
          przekonasz, że NIE KAŻDY PIES I NIE ZAWSZE JEST ŚMIERTELNYM ZAGROŻENIEM DLA OSÓB
          POSTRONNYCH. Mogę Cię zapewnić, że gdyby mój pies mógł stanowić jakiekolwiek
          zagrożenie dla kogokolwiek, to na pewno byłby na smyczy, albo kagańcu.
          • lava71 Re: Kupa poszła do sądu 15.05.08, 10:58
            żal mi Ciebie ... nic nie dociera. Ani prawo ani normalne ludzkie odruchy. Ty po
            prostu nie widzisz problemu mimo, ze co chwila trąbi się o pogryzionych dzieciach.
            • Gość: gosc Re: Kupa poszła do sądu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.08, 11:37
              Mnie za to bardzo żal Ciebie. Nie rozumiesz zupełnie czym jest przyjaźń między
              psem i człowiekiem.

              I ja i moje dzieci wychowaliśmy się z psami w domu, mój mąż pracował z psem więc
              dobrze wiem o czym piszę, a takim ludziom jak Ty - pełnym lęków,stereotypów i
              fobii - serdecznie współczuję.
              • lava71 Re: Kupa poszła do sądu 15.05.08, 11:41
                Pogadaj na ten temat z rodzicami dziećmi, których pogryzły psy. Obawiam się, że
                możesz być niezrozumiana ... mówiąc delikatnie.
                A co do przyjaźni ... nikt Ci tego nie zabrania. W każdym razie nie o tym mowa
                tu. Mowa jest o odpowiedzialności właściciela za swojego psa. Mowa o sprzątaniu
                gówien wyprowadzaniu w kagańcu i na smyczy. Jeżeli to robiłaś to OK ... jeżeli
                nie to masz odpowiedź.
                • Gość: gosc Re: Kupa poszła do sądu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.08, 12:25
                  > Pogadaj na ten temat z rodzicami dziećmi, których pogryzły psy. Obawiam się, że
                  > możesz być niezrozumiana ... mówiąc delikatnie.

                  To, ze ktoś jeździ autem po pijanemu nie znaczy, że każdy kierowca jest mordercą.
                  To, że niektórzy właściciele psów są nieodpowiedzialni i nie wychowują swoich
                  psów, ani nie pilnują ich jak należy, nie znaczy, że wszyscy tak robią i że
                  każdy pies jest zagrożeniem. Bywają psy dogoterapeuci, psy ratownicze itd. ale i
                  po prostu psy dobrze wychowane i życzliwe ludziom, przewidywalne.

                  W środkach masowego transportu, na ruchliwych ulicach, pies zawsze powinien mieć
                  kaganiec, bo jest w sytuacji dla siebie mało komfortowej. Także tam, gdzie
                  bywają dzieci pies powinien być na smyczy, choćby po to, żeby nie denerwować
                  rodziców.

                  Choć bywają i tacy rodzice którzy namawiają swoje dziecko "pogłaszcz sobie
                  pieska" nawet wtedy gdy właściciel prosi, żeby tego nie robić.... a potem, kiedy
                  pies ostrzegawczo warknie - podnoszą larum, że agresywna bestia co prawda na
                  smyczy, ale bez kagańca i wzywają straż miejską. Mój znajomy ostatnio miał taka
                  przygodę. Omal nie zapłacił mandatu, ale prostolinijne dziecię "wydało" tatusia...

                  > A co do przyjaźni ... nikt Ci tego nie zabrania. W każdym razie nie o tym mowa
                  > tu. Mowa jest o odpowiedzialności właściciela za swojego psa. Mowa o sprzątaniu
                  > gówien wyprowadzaniu w kagańcu i na smyczy.

                  Nie, nie o tym była mowa. Ja pisałam o bezduszności strażników i bezsensowności
                  karania mnie za to, ze o 5 rano spacerowałam ze starym, de facto umierającym
                  psem, ledwo poruszającym się o własnych siłach po całkowicie pustym parku.

                  A propos psich gówien, dopóki sprzątania po własnym psie nie będzie się
                  traktowało jako coś naturalnego i oczywistego, jak podniesienie papierka z
                  chodnika, tylko jako sensację, którą należy obśmiać i wyszydzić to nie sądzę,
                  żeby sytuacja mogła się polepszyć na większą skalę.
                  • lava71 Re: Kupa poszła do sądu 15.05.08, 12:31
                    Ja zauważyłaś pewnie nie raz pies ma zęby i to ostre ... dodatkowo psu nie
                    wytłumaczysz, że jadący na rowerze czy biegnący to nie okazja do ataku. Żeby nie
                    było wątpliwości to w momencie mijania kogoś z psem bez kagańca powinno się
                    wyciągać nóż i ostentacyjnie go pokazywać. Dokładnie takim samym zachowaniem
                    jest przechodzenie obok kogoś z psem bez kagańca.
                    • Gość: gosc Re: Kupa poszła do sądu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.08, 12:40
                      > Ja zauważyłaś pewnie nie raz pies ma zęby i to ostre ... dodatkowo psu nie
                      > wytłumaczysz, że jadący na rowerze czy biegnący to nie okazja do ataku. Żeby ni
                      > e
                      > było wątpliwości to w momencie mijania kogoś z psem bez kagańca powinno się
                      > wyciągać nóż i ostentacyjnie go pokazywać. Dokładnie takim samym zachowaniem
                      > jest przechodzenie obok kogoś z psem bez kagańca.

                      No cóż, widzę, że nie masz zielonego pojęcia o psach. Szkoda czasu na dalsze
                      dyskutowanie ze ślepym o kolorach.
                      • lava71 Re: Kupa poszła do sądu 15.05.08, 12:48
                        A Ty masz i tysiące właścicieli, którzy jak mantrę powtarzają, że ich Reksio to
                        taki łagodny piesek i nikogo jeszcze nie ugryzł. Tylko, że jak dochodzi do
                        wypadku to wtedy konsternacja i debilne tłumaczenie się.
                        • Gość: gość Re: Kupa poszła do sądu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.08, 20:43
                          słuszna uwaga
            • Gość: Magda Re: Kupa poszła do sądu IP: 77.236.9.* 15.05.08, 12:47
              Zabawne jest, że piszesz o ludzkich odruchach :D Czy w opisanej sytuacji (ciężko
              chory stary pies, który ledwie idzie, 5 rano w pustym parku) ludzkim odruchem
              nie byłoby upomnienie zamiast mandatu? Jesteś może urzędniczką? Pytam bo
              prezentujesz właśnie taki betonowy sposób myślenia. Warto pamiętać, że przepisy
              są tworzone w jakimś celu a nie dla samych siebie. Konieczność prowadzenia psa
              na smyczy i w kagańcu ma chronić innych, ale w tym konkretnym przypadku takiego
              zagrożenia nie było. Sama pisałaś wcześniej o tym, żeby nie generalizować a
              dokładnie to samo teraz robisz pisząc, że przedmówczyni nie widzi problemu
              "mimo, ze co chwila trąbi się o pogryzionych dzieciach".
              • lava71 Re: Kupa poszła do sądu 15.05.08, 12:55
                Przepisy są po to żeby ich przestrzegać. Ich omijanie sprawia, że stają się
                bezużyteczne. Tak jak powiedziałem ... z psem wolno robić wszystko na własnej
                posesji a w miejscach publicznych wszystkich obowiązuje to samo prawo.
                A co do tego czy mandat czy upomnienie ... a może łapówka? Zastanowiłaś się
                trochę nad tym co napisałaś? ... to właśnie takie myślenie jest źródłem
                powszechnej korupcji. Poza tym czy przepisy są zróżnicowane ze względu na rasę
                psa i jego wiek???
                • Gość: gosc Re: Kupa poszła do sądu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.08, 13:41
                  Mandaty zapłaciłam bez zmrużenia oka, więc mi tu o praworządności nie truj, ale
                  co sobie pomyślałam, to pomyślałam. Wyraźnie nie znasz przepisów - pouczenie
                  jest jedną z form represji, którą strażnicy mogli zastosować, gdyby chcieli, ale
                  nie chcieli, bo pewnie ich pensja zależy od ilości wystawionych mandatów. Nie
                  mogę wykluczyć, że chodziło im o łapówkę, ale wolałam zapłacić mandat... więc o
                  korupcji tez nie mówmy...

                  Jestem już starszą osobą, mam na co dzień kontakt ze studentami, których czasem
                  spotkam po latach... rozmawiamy o różnych sprawach, m.in. o ich kolejach
                  życia.... I wiesz, co Ci powiem? Przekonałam się, że Bóg za życia karze grzech
                  pychy. Przykro mi to powiedzieć, ale widzę, że jesteś przemądrzała i pełna
                  pychy. Jestem pewna, że kiedyś (może nawet za wiele lat) znajdziesz się w
                  sytuacji kiedy będziesz oczekiwała ze strony bliźniego współczucia, serca, może
                  odrobiny wyrozumiałości, a zostaniesz potraktowana zgodnie z bezdusznym,
                  bezlitosnym prawem. Mam nadzieję, że przypomnisz sobie wtedy tę dyskusję... i
                  może wtedy otworzy Ci się jakaś klapka w głowie....
                  • lava71 Re: Kupa poszła do sądu 15.05.08, 13:57
                    no i z psich kup zeszliśmy na piękną katolicką miłość do bliźniego swego. Mówisz
                    o pysze ... a może wcześniej usuń belkę ze swojego oka?
                    Rozumiem, że jak pomyślałaś i zgrzeszyłaś to potem wyspowiadałaś się z tego,
                    odprawiłaś pokutę i obiecałaś więcej tego grzechu nie popełniać.
                    Ja w odróżnieniu od Ciebie życzę Ci wszystkiego dobrego bo wiem, że los ma to do
                    siebie, że lubi zwracać się przeciwko "darczyńcom".
                    Wiesz jak się nazywa ludzi takich jak Ty? ... hipokrytami. Myślałem, że osoby z
                    pewnym bagażem doświadczeń potrafią formułować cenniejsze uwagi a nie takie
                    nawołujące do łamania prawa. Tak ... piękny przykład dla młodych.
                    • Gość: gosc Re: Kupa poszła do sądu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.08, 14:37
                      To Ty ciągle o tych kupach w kółko i na okrągło piszesz... wyraźnie obsesję masz.

                      > Rozumiem, że jak pomyślałaś i zgrzeszyłaś to potem wyspowiadałaś się z tego,
                      > odprawiłaś pokutę i obiecałaś więcej tego grzechu nie popełniać.

                      Nie chodzą do kościoła, bo za dużo tam takich jak Ty - prawdziwych hipokrytów potępiających innych, którzy niewielkie wykroczenie nazywają łamaniem prawa... Ja Ci też życzę wszystkiego dobrego, przede wszystkim więcej życzliwości i wyrozumiałości dla ludzi, bo jeszcze nie wiesz co Ci się w życiu może przydarzyć.

                      Acha i na koniec: moja suka była psem-ratownikiem. Nie gryzła ludzi, nie rzucała sie na nich, tylko ich ratowała, brała udział w wielu akcjach, raz była poważnie ranna, w 2001 roku odnalazła dwoje zagubionych dzieci i przez kilka godzin grzała je własnym ciałem zanim nadeszła pomoc. I jakoś wtedy nikt się nie domagał żeby miała kaganiec albo była na smyczy! I nawet się wszyscy cieszyli, że szczeka, bo łatwiej było namierzyć dzieci!

                      Za to kiedy umierała, takie ciołki jak Ty nie pozwalały jej nawet spokojnie pospacerować po parku O ŚWICIE, tylko kazały płacić, albo komentowały, ze powinnam ją uśpić, bo stara i kulawa. Zapłaciłabym nawet sto mandatów, żeby miała odrobinę komfortu w tych ostatnich dniach życia. Zasłużyła sobie na to. U LUDZI zasłużyła!!!
                      • lava71 Re: Kupa poszła do sądu 15.05.08, 14:54
                        Ciołków niestety musisz szukać we własnej rodzinie ... może nawet nie
                        najdalszej. Oczywiście pomijam możliwość, że sama dojdziesz do wniosku, że
                        jednak coś jest nie tak w łamaniu prawa. No cóż... niektórych wychować po prostu
                        się nie da, a im lata płyną tym jeszcze gorzej.
                        Życzliwości udawanej i oszukańczej nikomu nie oferuj bo ludzie tego nie lubią.
                        Prawda choćby była bolesna jest lepsza od ściemniania jakie uprawiasz. Rozumiem,
                        że jesteś specjalistką od prawa polskiego i od ręki potrafisz zinterpretować co
                        jest niewielkim wykroczeniem a co łamaniem prawa? Penie jak ktoś jedzie po
                        pijaku też uważa, że to tylko drobne wykroczenie.
                        Masz dziwne poczucie rzeczywistości. Zamiast płacić sto mandatów nie lepiej było
                        by kupić trochę pola i tam chadzać na spacery bez smyczy i kagańca? Pomyśl
                        trochę ... może jak masz problemy w kwestii przestrzegania prawa to może chociaż
                        aspekty finansowe do Ciebie przemówią.
                        • n0e2008 Re: Kupa poszła do sądu 15.05.08, 15:04
                          na podstawie twoich wypowiedzi mogę powiedzieć tak: jesteś typowym biurokratą, nie umiejącym się dostosować do sytuacji. gdybyś (może jesteś?) był urzędnikiem w ZUSie czy US to byłbyś typową męską biurwą, która wyśle do więzienia za 2 grosze niezapłaconego podatku. niestety to dzięki takim jak ty ten kraj jest pogrążony w biurokracji i innym syfie.
                          • lava71 Re: Kupa poszła do sądu 15.05.08, 15:12
                            mam propozycję, dopasuj się do obecnej sytuacji ... najlepiej wchodząc w
                            najbliższe psie gó.. jakie zobaczysz na ulicy. Jak to zrobisz to możesz tą
                            czynność wielokrotnie powtórzyć w celach optymalizacji procesu. Z pewnością po
                            pewnym czasie dojdziesz do przekonania, że dopasowanie takie możesz dokonać
                            także używając innych części garderoby czy tez ciała. Powodzenia:)
                            Na podstawie Twojej jednej wypowiedzi można powiedzieć tylko, że jesteś typowym
                            przykładem polskiego "kombinatora"... nie mylić tego ze słynną polską
                            zaradnością w rozwiązywaniu trudnych spraw.
                            • n0e2008 Re: Kupa poszła do sądu 15.05.08, 15:18
                              na podstawie mojej jednej wypowiedzi możesz o mnie g*wno powiedzieć, to po
                              pierwsze. po drugie tak się składa, że jestem jak najbardziej za tym żeby
                              właściciele psów sprzątali po nich. nawiązałem natomiast do tej konkretnej
                              sytuacji, którą opisuje twoja przedmówczyni. stosowanie prawa jak cep (co
                              właśnie sugerujesz), bez dostosowania do konkretnej sytuacji, jest bzdurą, jedną
                              z wielu które od lat drążą ten kraj.
                              • lava71 Re: Kupa poszła do sądu 15.05.08, 15:28
                                Nawet nie wiesz jak się mylisz. Jestem ostatnią osobą w tym bezprawnym kraju,
                                która by się domagała ostrego stosowania prawa we wszystkich przypadkach. Tyle,
                                że u nas po prostu inaczej sie chwilowo nie da bo ludzie sami z siebie nie
                                "chcą" podjąć inicjatywy ucywilizowania swoich zachować.
                                W sumie nie przeszkadza mi ganiający pies dopóki nie podbiega do mnie gdy jadę
                                na rolkach czy na rowerze. Nie przeszkadza mi dopóki mogę pobiegać sobie po
                                lesie i mieć pewność, że nie wyskoczy nic na mnie znienacka. W sumie jako
                                obywatel tego kraju mam jakieś prawa i nie pozwolę się terroryzować przez
                                garstkę ludzi, którzy z bliżej mi nieznanych powodów twierdzą, że stoją ponad
                                prawem.
                                • n0e2008 Re: Kupa poszła do sądu 15.05.08, 15:35
                                  ty chyba nie zrozumiałeś. ja nie mówię o "ostrym" prawie, w sensie wysokości
                                  kar. chodzi mi o to, że zdarzają się sytuacje, w których należy wziąć pod uwagę,
                                  nazwijmy to, "okoliczności łagodzące", czy po prostu to jak w danej chwili
                                  sytuacja wyglądała, zamiast uznania, że za to i za to należy się taka i taka
                                  kara "i bez dyskusji".
                            • Gość: merry Re: Kupa poszła do sądu IP: 84.38.160.* 22.05.08, 14:05
                              ciekawe jak zakonczy sie ta cala sprawa z kupa
          • svetomir Re: Kupa poszła do sądu 15.05.08, 11:21
            Każdy pies jest zagrożeniem, bo sa ludzie, którzy moga dostać
            zawału, gdy im cos znienacka szczeknie koło nogi. Psy zabijaja na
            wiele sposobów nie tylko zagryzając.
            • Gość: gość Re: Kupa poszła do sądu IP: *.elblag.dialog.net.pl 15.05.08, 11:43
              no tak;] bo pies na smyczy to już nie szczeka;]
              • svetomir Re: Kupa poszła do sądu 15.05.08, 12:30
                > no tak;] bo pies na smyczy to już nie szczeka;]
                Szczeka, ale nie znajdzie sie nagle tuz przy mojej nodze i nie
                zaszczeknie mi znienacka tuz pod uchem, doprowadzajac do zawału.
                Poza tym nad psem na smyczy własciciel częsciowo panuje. Nad psem
                bez smyczy wcale
              • lava71 Re: Kupa poszła do sądu 15.05.08, 12:38
                Twój argument oznacza tylko tyle, że dokładnie rozumiesz temat ale go olewasz. I
                właśnie to jest do piętnowania.
        • rikol psy sa przyjaciolmi 15.05.08, 13:32
          Chlopie, znajdz sobie dobrego psychiatre i psychoterapeute, bo masz zwykla
          fobie!!!!!!!! To sie da wyleczyc!

          W mojej rodzinie od zawsze byly psy, NIKT nie zostal pogryziony!!!!! Dlaczego?
          Psy zawsze mialy duzo kontaktu z ludzmi, byly dobrze karmione i dobrze
          traktowane. Lubily wiec ludzi i nie chcialy ich krzywdzic.

          Wypadkow smiertelnych z psami jest kilka, moze kilkanascie rocznie. Czyli w
          normie (w porownaniu z innymi krajami) - co nie oznacza, ze tak jest dobrze.
          Niemniej jednak wypadki zawsze sie zdarzaja. Wystarczy zreszta przeczytac
          jakiekolwiek doniesienie na ten temat, widac podobienstwa - psy glodzone,
          zachecane przez wlascicieli do agresji lub pies rasy majacej sklonnosc do
          agresji. Istnieja tez psy psychicznie chore, nie zapominajmy. W kazdym razie
          wlasciciel (ewentualnie weterynarz) potrafi zaobserwowac, czy zachowanie jego
          psa jest w normie, jak rowniez czy pies jest zestresowany, niezadowolony/nie
          lubi danej osoby (psy, tak jak ludzie, maja swoje sympatie i antypatie).

          Ile w ciagu roku ginie ludzi na drogach? Kilka tysiecy, rannych w wypadkach jest
          kilkanascie tysiecy! Czy to oznacza, ze nalezy zakazac samochodow? A moze po
          prostu zdjac noge z gazu i jezdzic na trzezwo.

          Ile osob rocznie ginie z rak LUDZI? Policz sobie: morderstwa plus roznego
          rodzaju wypadki. Wyniknie z tego zapewne, ze wszyscy mezczyzni oraz jakis
          procent kobiet powinien byc trzymany w wiezieniach, bo moga kogos ugryzc (tak,
          ludzie tez gryza), a nawet zabic!
          • lava71 Re: psy sa przyjaciolmi 15.05.08, 13:48
            Witamy lekarza na pokładzie. Jak widzę masz wszechstronną wiedzę na temat chorób
            ... może więc przytoczysz co się dzieje, gdy dziecko w piaskownicy trafi na
            gó.. a potem ...jak to w zwyczaju wsadzi palce do buzi?
            Jak już pisać to o wszystkim. Oczywiście przez przypadek zapomniałeś wspomnieć o
            przypadkach "zwykłych" pogryzień, które nie są śmiertelne.
            Zarówno w przypadku ruchu drogowego jak i w przypadku posiadania psów jest jasne
            i dobrze sformułowane prawo. Są obowiązki i kary związane z ich niewypełnianiem.
            Tak samo jak nie wolno jeździć po spożyciu alkoholu tak samo i nie wolno
            wyprowadzać psów bez smyczy i kagańca. Tak jak nie wolno myć samochodów pod
            blokiem tak samo nie wolno pozostawiać psich gówien na chodnikach i trawnikach.
            Jak nie rozumiesz tych podstawowych zasad to musisz mieć zawsze portfel z
            gotówką przy sobie.
    • Gość: inkia Kupa poszła do sądu IP: *.chello.pl 15.05.08, 09:02
      Ciekawe czy z równa zajadłością ścigają panów sikających pod
      drzewkami,śmiecących obywateli,kupa rozłoży się puszka po piwie nie .zapewne do
      łysych panów w dresach z pitbulami tez raczej się nie spiesza nawet jak pies
      robi do piaskownicy.
      • lava71 Re: Kupa poszła do sądu 15.05.08, 09:07
        kupa się rozłoży ... niby jak ... wysublimuje? wyparuje?
        Zastanawiałaś się co się dzieje z gównem na chodniku? ... ano wysycha, zamienia
        się w pył a potem jest wdychane przez przechodniów. Następnym razem jak
        poczujesz dziwny posmak w ustach to będziesz wiedzieć dlaczego:) smacznego.
    • Gość: polskie psie-chamy Kupa poszła do sądu IP: *.bcc.com.pl 15.05.08, 09:09
      Tej chołocie zanieczyszczającej ulice i trawniki tylko 50 zł??
      Nie rozumiem dlaczego tak, mało, za porkowanie dostaję 100-150, za
      szybkość 200 ? A za coś takiego tylko 50 ??
    • Gość: ZiomisławPaliblant Kara musi być. IP: *.e-wro.net.pl 15.05.08, 09:14
      Pie..ąć taką karę, że najpierw zesra się pies, a potem właściciele, którzy mentalnie mieszkają jeszcze na wsi, a inwentarz lata im koło nóg.
      • tw.zenek ...a na końcu ty. 15.05.08, 09:22
        Naucz się może czytać ze zrozumieniem, zanim dotkniesz klawiatury.
    • Gość: P. Kupa poszła do sądu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.08, 09:28
      To, że właściciele powinni sprzątać po swoich psach, to oczywista oczywistość, cytując klasyków (a mówi to właściciel psa, żeby nie było).

      Tyle, że panowie strażnicy wyraźnie mieli po prostu ochotę "strzelić mandacik" - i źle trafili, nie wiedząc że pies właśnie wychodził od weterynarza i po prostu "nie miał szans" walnąć tej kupy ;-)

      Natomiast panowie strażnicy powinni znać podsatawowe przepisy:

      - Jest obowiązek sprzątania, ale nie istenieje obowiązek "noszenia przy sobie torebki i okazywania jej straży miejskiej".

      - Poprawcie mnie, jeśli się mylę - ale czy straż miejska ma prawo legitymować obywateli? Wydaje mi się, że takie prawo ma tylko policja? A strażnik może najwyżej wezwać policję i zatrzymać obywatela do jej przybycia?
    • Gość: as Srają wszędzie tylko nie u siebie w mieszkaniu IP: *.adsl.inetia.pl 15.05.08, 09:32
      byłem w RFN nie ma problemu srających psów , a w Polsce problem nie
      do rozwiązania
    • Gość: Jabo23 Kliniczny przykład niekompetencji straży miejskiej IP: 193.108.194.* 15.05.08, 09:33
      Chyba nie ma sprawy, której te palanty nie potrafią spieprzyć.
      Czas najwyższy rozpędzić tę armię darmozjadów na cztery wiatry.
    • Gość: Teddy Kupa poszła do sądu IP: 212.85.11.* 15.05.08, 09:35
      Sprawdzilem date w kalendarzu, czy przypadkiem dzisiaj nie jest 1
      kwietnia i nie jest prima aprilis! Ha,ha...
      • Gość: snajper Re: Kupa poszła do sądu IP: 81.200.20.* 15.05.08, 09:58
        Nie wszyscy wlasciciele psow sa jednakowi.Ja np. sprzatam po swoim
        psie.Za to niestety nie moge powiedziec nic dobrego o niektorych
        ludziach, u ktorzych nie ma psow.Np. idzie taki "gosciu" naprzeciwko
        mnie i zaczyna chamic: ze wyszli producenci psiego g...na, o znowu
        przyszli tu s...ac itp. Jeden raz takiemu wlozylem na sile worek z
        kupa do reki , zeby poczul na wlasnej skorze,tj. rece, ze jednak
        sprzatamy po swoich zwierzetach.Omija mnie teraz z daleka...ha.
        Pozdrawiam wszystkich psiarzy, bo kto ma psa,kochago i dba o niego ,
        to kocha i ludzi, a ci ktorzy ngdy nie mieli pupila w domu sa zli,
        ponurzy, czesto chamscy i obojetni na dole braci naszych mniejszych
        i niestety na ludzka rowniez. Snajper
      • Gość: zzz Re: Kupa poszła do sądu IP: *.koperfam.pl 15.05.08, 09:58
        szkoda ze w warszawie nie karaja ...
    • Gość: gondo Kupa poszła do sądu IP: *.icpnet.pl 15.05.08, 09:58
      Właściciele wszystkich kundli, jeśli nie posprzątają kup po swoich
      pupilkach TO POWINNI JE ZJADAĆ ZA KARĘ!
      Na miejscu strażników wsadziłbym właścicielom kundla tę kupę do
      kieszeni albo rozmarował na ich gębach!
      Nie ma większych chamów i brudasów od wlaścicieli psów, a
      niechlujstwo jest ich mottem!
      • Gość: snajper Do gondo:Kupa poszła do sądu IP: 81.200.20.* 15.05.08, 10:08
        sluchaj gondo , czy raczej kondon , nie obrazaj psiarzy , a moze ty
        sam jestes cham i syfiarz?po twoim tekscie wynika , ze tak. a tym co
        rzucaja puste butelki na trawnik, wsadzalbym w takim razie w dupe,
        wg. twojej logiki - kondonie!
        • Gość: sabaku.no.gaara Re: Do gondo:Kupa poszła do sądu IP: 195.20.110.* 15.05.08, 10:12
          Wszystko fajnie, ale pomyslcie sobie, ze uzywacie samochodu, a
          parkingow jak na lekarstwo i w ogole nie ma miejsca zeby zostawic
          auto. Koniecznie musieliscie gdzies szybko pojechac i zostawicie,
          gdzie jest miejsce i wielkie zdziwienie, ze dostaliscie mandat za
          zle parkowanie a nie bylo miejsca na parkingu. Albo wywalisz
          papierek na ziemie, bo jest jeden smietnik na cala okolice i
          podbiega smieszny straznik z mandatem. Jak juz chca egzekwowac
          przepis o sprzataniu kup, to niech najpierw zadbaja o to, zebym mial
          ta kupe gdzie wywalac. Lopatke i worki moge bez problemu kupic bo
          sam popieram ten przepis i spokojnie moge sprzatac. Tylko co? mam
          maszerowac potem z workiem kupy przez cala okolice, wejsc do sklepu,
          apteki, itp? A moze zostawiac przy wejsciu? Bez przesady.

          U mnie na osiedlu (jestem z Wroclawia) postawili jeden smietnik na
          psie kupy, ale co z tego, jak wszyscy wrzucaja tam wszystko i
          wiecznie jest zapchany (oczywiscie widnieje na nim czerwony
          napis "NA PSIE ODCHODY" - problem z interpretacja?). Rozumiem, ze
          mam wyciagac smieci z tego smietnika, wrzucac kupe i z tymi
          smieciami maszerowac przez pol osiedla do najblizszego smietnika?
          Jesli nawet juz przejde te pol osiedla z workiem kupy w garsci, to
          mam wywalic w smietniku pod brama? Niektorzy tak robili i w letnich
          porach, wychodzac z bramy, trzeba bylo robic wdech i przebiegac.

          Podobnie z segregacja smieci. Chetnie bym to robil, ale co z tego,
          jak na moje osiedle, gdzie mieszka blisko 40 tys ludzi postawili 2
          kontenery? Mam wsiadac w auto, zeby je wyrzucic? Na odziez z PCK
          przy samej mojej brami stoja zas 3 kontenery.

          Przepis o sprzataniu kup jest dla mnie bardzo dobrym pomyslem, tylko
          jak zwykle, jak to w Polsce, zachodzi konflikt miedzy ustanowionym
          przepisem a jego egzekwowaniem. Chcą, zebym zbieral kupy? Nie ma
          problemu, kupie lopatke i worek tylko niech mi dadza miejsce do
          wywalania w ilosci wiekszej niz jedno na osiedle (jesli w ogole u
          kogos w okolicy takie sa.)

          Poki przepisy tego typu beda ustanawiane, a nie dadza ludzia
          mozliwosci zeby ten przepis egzekwopwac, to dalej beda mandaty,
          nerwy na straz miejska i wywalona kasa w bloto.
          • Gość: snajper Re: Do gondo:Kupa poszła do sądu IP: 81.200.20.* 15.05.08, 10:18
            ...a ten smiwtnik na psie odchody , jestem wiecej niz pewny , w
            wiekszosci zapelniaja "wzorowi" obywatele n ie majacy psow, bo ktos
            kto ma psa , do takiego smietnika wrzuci tylko psia kupe , i nie
            przyjdzie mu do glowy wywalic tam np. butelek!
        • Gość: robert Re: Do gondo:Kupa poszła do sądu IP: *.77.classcom.pl 15.05.08, 10:16
          Rozprawa w sądzie będzie zapewne ciekawa ze względu na słownictwo :)))
        • lava71 Re: Do gondo:Kupa poszła do sądu 15.05.08, 11:45
          snajper .. kondom a nie kondon. To drugie słowo nie istnieje.
          • Gość: snajper Re: Do gondo:Kupa poszła do sądu IP: 81.200.20.* 15.05.08, 12:14
            ...uzylem specjalnie slowa z bledem , zeby sie prawdziwy kondom nie
            obrazil, bo takiego fajfusa jak gondo to inaczej nie nazwiesz jak
            dziurawa prezerwatywa. a jezeli juz pisac poprawnie lava71 , to
            condom
            • lava71 Re: Do gondo:Kupa poszła do sądu 15.05.08, 12:17
              łoj ... no wiem:)
    • ksks3 Po cholerę płacimy podatki 15.05.08, 10:15
      Skoro szef straży zatrudnia idiotów to sam powinien ponosić
      konsekwencje z utratą pracy włącznie
      • Gość: BezPrzesady Re: Po cholerę płacimy podatki IP: *.catv.net.pl 15.05.08, 12:37
        Na warszawskim Ursynowie są kosze na psie odchody. Niestety, kiedy usiłuje z
        nich skorzystać są wiecznie przepełnione innymi śmieciami niż psie odchody. A
        zwykłe kosze są pełne domowych worków ze śmieciami. Najpierw sami zacznijcie
        płacić za śmiecie i nauczcie się je segregować i nie wyrzucać poza teren waszych
        osiedli, a potem krzyczcie, że pies wam trawnik obsrał.
    • Gość: janus-z333 Kupa poszła do sądu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.08, 10:19
      Straz miejska,potrzebna czy nie.Po opisanej historii uwazam ze nie.
      Toz to darmozjady.W Kielcach mozna ta slawetna straz zobaczyc przy pilnowaniu
      miejsca parkingowego dla prezydenta miasta pod ratuszem.Natomiast w centrum
      miasta gdzie prawo jest lamane przez niektorych mieszkancow
      zmotoryzowanych(ul.Sienkiewicza)brak ich wogole.Po co pchac sie tam gdzie jest
      robota,jak mozna przebimbac 8 godzin na parkingu i do domu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja