Pracownicy promocji: pójdziemy do sądu

25.05.08, 18:43
Już mi się raz dostało tutaj za wyrażane opinie (niesłusznie bo chciałem tylko
podkreślić że prawda leży pośrodku i nie jest tak że dyr. Raganowa jest tylko
winna albo pracownicy - raczej jest dokładnie na odwrót) więc tym razem
napiszę tylko tyle że czekam na ten sąd. Jestem ciekawy jak się ustosunkuje do
wspomnianej w artykule kwestii - czy pracodawca ma pełną władzę w wyznaczaniu
pracownikowi miejsca pracy czy może jest ograniczony przepisami prawa. I jak
to się ma do praktyk u pracodawców prywatnych. Osobiście nie wyobrażam sobie
sytuacji aby w prywatnej firmie ktoś protestował przeciwko przeniesieniu go do
innego działu.
    • Gość: gość999 Pracownicy promocji: pójdziemy do sądu IP: 88.156.163.* 25.05.08, 19:59
      Cieszę się, że pracownicy nie dają się zastraszyć wójtowi oraz jego damulce
      katechetce - chociaż nauczyciela mają niezłego byłego, SB-eka. Jakby nie było,
      to jest to człowiek z doświadczeniem i to nie tylko merytorycznym ale i
      praktycznym (dla tych co nie wiedzą, mowa o obecnym dyr Urzędu Kazimierzowi
      Kędzieskiemu) - polecam stronę www.opcja.pop.pl/ujawnic/funkcjon5.html
      pozycja 128
      "128 - Kędzierski Kazimierz***, data urodzenia - 1954.08.20, imię ojca -
      Mieczysław, miejsce pracy - KWMO Rzeszów, stanowisko - ppor./insp. Sekcji Gosp.
      Wydz. Doch-Śledcz".
      Ale mniejsza o to.
      Wójtowi oraz jego paniusi katechetce wydaje się chyba, że jak dorwali się do
      żłoba to mogą pomiatać ludźmi i ich zastraszać. Prawda jest taka, że obie te
      osoby nic sobą nie reprezentują - oboje to totalne ZERO i merytoryczne i
      normalnie ludzkie - obserwując to co wyprawiają. A niby KATOLICY, szkoda, że
      przykazań nie znają. Dziwi mnie fakt jak taka kobieta "Miss Ragan" mogła być
      katechetką - ciekaw jestem co dzieciom wciskała, bo po tym jak postępuje to
      chyba nie miłość do bliźniego ani nie poszanowanie człowieka bo z jej poczynień
      to jest jej to chyba obce (naprawdę żal mi Pani). Natomiast sam wójt, który
      urząd traktuje jak zakład pracy "przymusowej", którego jest szefem, reprezentuje
      swą osobą swój własny interes, prywatę, zadufanie w sobie oraz oraz stara się
      pokazać jak to zjadł wszystkie umysły i rozumy świta. Prawda jest taka, że jest
      to malutki człowieczek o dużych rozmiarach. Żal i szkoda mi Pana Panie
      Cholewiński - totalne ZERO, ZERO klasy, po prostu ZEROOO.
      Mam nadzieję, że pracownicy Urzędu nie poddadzą się w walce z otaczającą ich
      głupotą, chamstwem, poszanowaniem człowieka, ....
    • Gość: edgar Re: Pracownicy promocji: pójdziemy do sądu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.08, 20:14
      jeśli nie masz żadnego przygotowania do pracy na nowym stanowisku,
      wymaga ono wiedzy specjalistycznej a Ty zostałeś przyjęty na inne i
      na innych warunkach, to rónież z pracodawcą prywatnym jesteś w
      stanie to wygrać. rzecz tkwi jednak w tym, że każdy pracodawca
      wcześniej czy później wyrzuci pracownika, który pójdzie na niego ze
      skargą do sądu. i tych Państwa też niechybnie czeka taki los.
      najgorsze jest to, że do sprawy wmieszały się media, bo na sposób
      myślenia marszałka nie wpłyną, natomiast skutecznie zaszkodzą kilku
      osobom, ale to już jest kwestia wyobraźni i odpowiedzialności
      dziennikarskiej, z której niestety dziennikarze Gazety w Rzeszowie
      nie słynął....
    • sceptyk31 Pracownicy promocji: pójdziemy do sądu 25.05.08, 20:15
      Wiadomo nie od dziś że ekipa z PiS rządząca w naszym wojewdztwie
      prochu nie wymysli. Ale z drugiej strony wiadomo od dawna, że ci
      niby specjaliści od promocji są marnymi fachowcami, wszak od lat
      efekty sa marniutkie, może poza wydawaniem pieniędzy, to oni
      potrafią.
      • Gość: ali Re: Pracownicy promocji: pójdziemy do sądu IP: *.ostnet.pl 25.05.08, 20:46
        A co tu do sprawy ma PiS ? Jeśli ktoś tak pisze jest po prostu
        fanatykiem innego typu partyjniactwa a ono niezależnie od kolorku
        jest kur..... Miałem możność kiedyś być przesłuchiwany przez komisję
        rekrutacyjną, czerwono zieloną i wcale ni widzę różnicy od tej
        obecnej bo do roboty w obydwu przypadkach dostali się sami swoi
        nieuki ! I jeśli nie będzie komisji z zewnątrz albo publicznych a
        politycy za swoje głupie a nawet błędne decyzje nie będą karani
        przynajmniej finansowo to nic lepszego w Polsce nię będzie !
    • Gość: Tomek W urzędzie PIS-u rządzi były ubek? IP: 87.239.0.* 25.05.08, 22:07
      Nie wiem jak to mozliwe ale Kędzierski wg. podanego linka faktycznie jest na
      liście etatowych ubeków. Czyzby za duzo wiedział o gwiazdach PIS ze słomą w
      butach? A Cholewiński to faktycznie ponoć mały, żałosny człek - wykonawca
      poleceń ubeka, któremu zawdzięcza stanowisko...
    • Gość: Obywatel Pracownicy promocji: pójdziemy do sądu IP: 88.156.166.* 25.05.08, 22:31
      Pełna nienawiść. Do wszystkiego i do wszystkich. Nikt z osób nie zna sytuacji a
      wszyscy się rozpisują. Żałosne.
    • Gość: kogel_mogel Re: Pracownicy promocji: pójdziemy do sądu IP: *.adsl.inetia.pl 25.05.08, 23:08
      Ciekawe, czy kotoś widział opracowanie pani dyrektor ragan, które
      było obligatoryjne w procedurze konkursowej. to o promowaniu
      podkarpacia. bo przecież ona uważa, że tego się robić nie da. więc
      jakim cudem mogła ten konkurs wygrać?

      a teraz pytanie do inteligentnych: CO MOŻESZ ZROBIĆ SWOJEJ WŁADDZY,
      JEŚLI ONA DZIAŁA NA TWOJĄ SZKODĘ?...

      poczytaj tu: www.jow.pl
    • Gość: REX Pracownicy promocji: pójdziemy do sądu IP: *.covernet.pl 26.05.08, 17:48
      W zasadzie podzelam w większości zamieszczone na tym forum opinie. Moim zdaniem
      to ta Ragan winna najpierw wygrać konkurs na zwykłego urzędnika do pracy w UM.
      Dopiero po jakimś czsie np. 2 latach mogłaby być awansowaną na kierownicze
      stanowisko. Dzięki jednak "układowi" mierny urzędniczyna z gminy Pysznica
      znalazł się na salonach władzy będąc niekompetentnym w całej rozciągłości.
      Podobnie rzecz się ma z marszałkiem. Jaki koń jest to każdy widzi. Osoba
      niekompetentna zawsze będzie starała się zwrócić uwagę podwładnych zachowaniami
      prymitywnymi względem nich, niesłusznie ich nękając. Dlatego wy wszyscy
      urzędnicy z departamentu gdzie z woli marszałka panuje nad wami b. katachetka
      nie bójcie się kontaktu z sądem pracy. Ona będzie musiała udowodnić wam, że was
      niesłusznie nie dręczyła. Ośmieszycie tą damę a przy okazji i pana marszałka.
      Koniecznie zaproście na rozprawę dużą grupę dziennikarzy. Powodzenia! Dajcie im
      bilet powrotny do...Pysznicy!!!
    • Gość: do "gościa999" Pracownicy promocji: pójdziemy do sądu IP: *.covernet.pl 26.05.08, 17:56
      W tej opinii mieści się wszystko co winna zawierać krótka, zwięzła, trafna i
      dosadna informacja na temat osób - "bohaterów" - uczestników pracowniczego
      konfliktu. Słowem strzał w dziesiątkę. Pozostałe wpisy też są niczego sobie,
      lecz ten jest j e d y n y w swoim rodzaju. Brawo!
    • Gość: Leszek trochę z innej bani IP: *.eranet.pl 26.05.08, 19:30
      "Klimczak w kadrach był już we wtorek i dostał skierowanie do departamentu
      geodezji. - Kompletnie się na tym nie znam - mówi Gazecie"

      Zapomiał Klimczak dostać, że na promocji zna się równie dobrze. Kto miał okazję
      pracować z tym dyletantem, ten wie o czym piszę.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja