Tragedia na łańcuckim basenie

IP: 195.136.36.* 15.07.08, 10:41
Ktoś wreszcie powinien się przyglądnąć pracy ratowników na Łańcuckim
basenie (i nie tylko). Byłem tam w ubiegłym tygodniu i widziałem jak
wygłąda dzień pracy osoby odpowiedzialnej za bezpieczeństwo na
basenie. Młoda pani ratownik wylegiwała się w cieniu na łeżaczku
bawiąc się przez cały czas telefonem, natomiast pan ratownik ucinał
sobie drzemkę. Jak widać na tragedię nie trzeba było długo czekać.
Wyrazy wpółczucia dla rodziców.
    • Gość: Maciek Tragedia na łańcuckim basenie IP: 217.153.131.* 15.07.08, 11:37
      Nie wiem jak jest w Łańcucie to ale to schorzenie, dotykające chyba
      co drugiej pływalni w Polsce. Wiellu ratowników zlewa sobie swoją
      pracę.
    • Gość: Gośc Re: Tragedia na łańcuckim basenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.08, 13:06
      To wina ratowników, że dziecko się zachłysnęło?
    • Gość: Pio Tragedia na łańcuckim basenie IP: *.rze.vectranet.pl 15.07.08, 13:26
      Czemu jej nie reanimowali w szpitalu w Łańcucie??

      A faktycznie raz byłem na tym basenie i jakieś dwie młode ratowniczki bawiły się
      komórkami (dwa lata temu). A w basenie pływały żaby :)
      • Gość: ja Re: Tragedia na łańcuckim basenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.08, 13:55
        Wieźli dziecko do Rzeszowa , bo lepszy szpital...nikt nie mógł przewidzieć, że
        będzie się " zatrzymywała" jeszcze dwa razy...
        To nie wina ratowników...
        To było takie fajne dziecko...
    • Gość: Gracja Re: Tragedia na łańcuckim basenie IP: 195.248.246.* 04.08.09, 19:21
      Sadzę ,że nie którzy nie są poinformowani o tym ,że dziewczynika
      miała wade serca i w wodzie nastąpiło zatrzymanie akcji serca. Więc
      to chyba nie jest wina ratowników.A pozatym dziecko było cały czas
      pod nadzorem rodziców.
      • Gość: b. Re: Tragedia na łańcuckim basenie IP: *.rzeszow.vectranet.pl 05.08.09, 02:22
        Jeżeli tak potrafisz ratować,jak pisać-lepiej nie bierz
        odpowiedzialności za innych ale idż do szkoły.
        • Gość: Gracja Re: Tragedia na łańcuckim basenie IP: 195.248.246.* 05.08.09, 13:36
          Wydaje mi sie ,że nie jest ważne jak sie pisze lecz co sie pisze i
          czy na temat.A ty z pewnością nie piszesz na temat ,nie zamierazam
          brac odpowiedzialności za innych bo nie jestem Ratowniczka!!!!
        • Gość: op Re: Tragedia na łańcuckim basenie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.09, 14:20
          też się pajacu nie popisałeś.
    • Gość: Zebek odpowiedz na pytanie IP: 91.183.57.* 05.08.09, 00:17
      Ratownicy przychodza do pracy po to zeby pracowac a nie romansowac przez
      komorke. Powinni zauwazyc incydent bo po to tam sa zeby pilnowac plywajacych
      osob. Juz za pozno ale jak w kazdej pracy za swoja prace trzeba odpowiedziec.
      Mogli by szybciej zareagowac a nie lezec na lezakach i pisac sms-y. Sprawa
      jest prosta - wyciagnac wnioski od ratownikow bo skladali podpis w pracy.
      odnosnie pilnowania. To nie latwa praca ale to ich zadanie. Do roboty!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja