Gość: Gringo
IP: *.intertele.pl
09.08.08, 23:14
"Nie planujemy wysłania wojsk do Gruzji, ale wszystko jest możliwe"
To mówi prezydent Polski. Ja na niego nie głosowałem zawsze
uważałem, że on się do niczego nie nadaje ale to co teraz powiedział
to przechodzi ludzkie pojęcie. Czy on chce wywołać wojnę Polsko -
Rosyjską ? Cały zachód nawet by palcem nie kiwnął w naszej sprawie.
Tzn. żeby nie było, że sieje panikę to w XXI wieku nie wierze, że
państwo które jest w NATO i UE cokolwiek zrobi żeby siłowo pomóc
Gruzinom. Nawet gdyby Kaczyński swoimi małymi nóżkami tupał i
przebierał ale jest inne wielkie zagrożenie. Wojna zakończy się za
niedługo bo nie oszukujmy się Gruzja ma słabiutką armię i mniej
liczebną niż rosyjska. Co najwyżej przyjadą jacyś bojownicy
Czeczeńscy i będzie tam jakaś partyzantka walcząca bombami i tym
podobnymi metodami. Świat szybko zapomni o tym co się tam stało ale
Rosja za słowa Pana Kaczyńskiego, Tuska czy Sikorskiego ale przede
wszystkim Prezydenta nam tego nie zapomni przez najbliższe 20 lat.
Przykręca nam rope, gaz, zamkną granice dla nasyzch towarów.
Stosunki się popsują na wiele lat z czystej głupoty - pomagamy nic
nie znaczącemu krajowi który sam się prosił żeby Rosja go
zaatakowała swoim atakiem. Nawiasem mowiąc prezydent Gruzji nie jest
poularny we własnym kraju. Z tego co pamiętam oskarżano go o
fałszowanie wyborów, były wiece przeciwko niemu. Ale oczywiście nasi
politycy zamiast zabrać się za biede, bezrobocie kryte, fatalne
warunki życia wielu rodzin, szpitale i ogólnie za coś co przyniesie
Polsce korzyści to zajmują się pomaganiem Gruzji i pogorszeniem już
fatalnych stosunków z Rosją.
Co wy o tym sądzicie ?