mal49
18.08.08, 23:21
Odwiedziłam dziś kilka sklepów z damską garderobą w galerii graffika. Przyznam
uczciwie, że były to sklepy podobno 'markowe'. Ale długo w nich nie zabawiłam
z powodu smrodu potu wydzielanego przez rozliczne bluzki, topy i temu podobne
damskie utensylia, wykonane chyba z bardzo podłych syntetycznych tkanin.
Dla rzeszowskich dziewczyn- niedomytych elegantek mam propozycję nie do
odrzucenia: zanim wyruszycie "na sklepy" - odwiedźcie łazienkę!
Do handlowców z zanikiem węchu: jeśli w przymierzalni nie da się założyć
umywalki niech przynajmniej znajdzie się tam kilka opakowań dezodorantów!!!
--------------
;-)