arkadiusz-trzy
26.08.08, 14:49
Mam pytanie. Sprowadziliśmy się do rzeszowa z dużego polskiego
miasta. mamy termin na grudzień i chcieliśmy rodzić na szopena. Ale
tak: CC na zyczenie nie robią, ZZO na życzenie (nawet za opłatą) nie
dają, sal jednoosobowych nie mają, poród aktywny nie wchodzi w grę,
dziecko jest zabierane od matki po porodzie i potem wraca na góra
kilka minut, jest chyba też problem z odwiedzinami na oddziale (że
limitują godziny czy coś takiego). Mamy lekarza, który nie zająknął
się o USG genetycznym, a jak sami o tym wyczytaliśmy, to już było za
późno. W akcji "Rodzić po ludzku" Rzeszów wypadł drastycznie źle.
Jeśli chodzi o wskaźnik nacięć krocza, to w Krakowie czy W-wie ok.
20-30% kobiet ma nacinane, w Rzeszowie po 70-90%. Współczynnik
porodów rodzinnych wypada równie blado. Czy to rzeczywiście prawda???