Rozmowa z Markiem Michalakiem

IP: *.rzeszow.mm.pl 04.10.08, 23:05
ale Tłumok
    • Gość: baca Rozmowa z Markiem Michalakiem IP: *.rzeszow.mm.pl 04.10.08, 23:07
      Ale Tłumok
    • Gość: vega Rozmowa z Markiem Michalakiem IP: 193.187.43.* 07.10.08, 08:33
      Mój boże... od jednego klapsa w tyłek jeszcze nikt nie umarł. Jak
      idę w jakiekolwiek miejsce publiczne to sama mam ochotę przywalić co
      drugiemu spotkanemu rozdartemu bachorowi.I dodatkowo rodzicom.
      Chociaż może nie - rodzicom to przywali w przyszłości ten chowany
      bezstresowo "słodki dzidziuś";-)W Polsce jak zwykle od skrajności w
      skrajność...
      • Gość: lll Niewiele rozumiesz IP: 83.238.13.* 07.10.08, 09:10
        Jakoś mnie w ogóle rozbrykane dzieciaki w miejscach publicznych nie denerwują.
        Po to mają dzieciństwo, żeby sobie pobrykać. Za to denerwują mnie tacy jak Ty,
        którzy jak już dzieci mają to zwykle wciąż je znerwicowani uspokajają "Jak się
        zachowujesz?! Co sobie ludzie pomyślą?! Wstydź się!" I potem rosną tacy
        zakompleksieni, pełni agresji ludzie jak Ty.
        Zresztą, sama nie masz dziecka wnioskuję i niewiele o psychice dziecka/ osoby
        dorosłej wiesz.
      • dewes Re: Rozmowa z Markiem Michalakiem 07.10.08, 11:40
        A dorosłych też wolno lać?
      • Gość: SOCCY Re: Rozmowa z Markiem Michalakiem IP: *.adsl.inetia.pl 07.10.08, 12:37
        WIDAĆ PO TREŚCI ŻE JESTEŚ GŁUPI JAK BĘBEN ŻYCZĘ TOBIE PANIE ŻEBYŚ
        CODZIENNIE DOSTAWAŁ TEGO TWOOJEGO KLAPSA
    • Gość: marek Rozmowa z Markiem Michalakiem IP: *.pools.arcor-ip.net 07.10.08, 09:48
      bici biją.
    • rafikzabki Rozmowa z Markiem Michalakiem 07.10.08, 12:24
      zakaz kar cielesnych? ale policjant nosi pałkę? ale oczywiście tylko
      jako "środek przymusu" no więc dokładnie tak samo jak pałka
      policjants kary cielesne są środkami przymusus wobec dzieci a
      rodzice poniewąz śa odpowiedzialni za żdrobie bezpieczeństwo iszkody
      wykonane popełnione przez dziec śa tych policjantmai -bo sa dzieci
      potulne i dzieci diabełki... które bez pewneych śrdokó wesłżyby
      rodzicom na głowę... i tylko mamy w imie bezstresowego wychowania
      drące japę w centrum handlowym bahory leżace na podłodże i fikajcę
      nózkami bo ktoś i m czeog nie zakupił... ale oczywisce rodzić to
      bagatelizuje bo wyhowuje dziecko bezstresowo...
      • Gość: hexe Re: Rozmowa z Markiem Michalakiem IP: *.man.bydgoszcz.pl 07.10.08, 13:34
        Policjant nosi pałkę na dużych i silnych, czasami większych od
        niego.

        Na takich, którzy popelniają czyny karalne.

        Dziecko jest mniejsze i słabsze, tak fizycznie, jak i psychicznie.

        Marudzenie w supermarkecie to nie jest np. kradzież samochodu czy
        gwałt.

        Jest cały wachlarz różnorakich możliwości oddziaływania na dziecko -
        a nie będących przemocą. Dziecka nie wychowuje się w pięć minut, to
        jest wieloletni proces - kropla drąży skałę. Chodzi o konsekwencję i
        system nagród, wymagań oraz - jeśli trzeba, naturalnych kar -
        dostosowany do wieku i możliwości dziecka.

        A tak na marginesie, to bardzo dobrze, że dziecko leży na podłodze i
        jak to zgrabnie zostało ujęte, "fika nóżkami, bo ktoś mu czegoś nie
        kupił" [pozwolę sobie na korektę błędów]". Jeśli tylko w nikogo nie
        trafi fikająca nóżką, to cóż, po kilku minut znudzi się i przekona,
        że nie wymusi na rodziacach zakupów szantażem :). Zacznijmy jednak
        od pytania, co dorośli zrobili - zawczasu - aby dziecko nie fikało w
        hipermarkecie? Czy rzeczone dziecko jest w miarę wypoczęte,
        najedzone, czy odpowiednio wcześnie i odpowiednio konsekwentnie było
        uczone zasad zachowania w takich miejscach? czy zrobiliśmy z
        dzieckiem fajną, kolorową listę zakupów? czy pomagało wkładać towary
        do kosza? czy umówiliśmy się, że jedną małą rzecz, ale tylko jedną,
        może kupić?

        Takie dyskusje w zasadzie są bez sensu :) - inteligentni ludzie
        wiedzą, że bicie to efekt frustracji i nieudolności dorosłych, a
        wychowanie jest długofalową, ciężką pracą, wymagająca empatii i
        myślenia. A motłoch jak to motłoch - dać klapa w dupę, pasem po
        grzbiecie, może żelazkiem po buzi - i ok.
        • Gość: Sleeper Re: Rozmowa z Markiem Michalakiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.08, 14:26
          Łał... Dziś rano chciałem coś napisać na ten temat, ale mi się w końcu
          odechciało. Teraz patrzę, i widzę, że hexe wyraził to znacznie lepiej, niż ja
          zamierzałem :) Gratuluję, zdecydowanie się zgadzam z całym tekstem!
          • Gość: wsmo Re: Rozmowa z Markiem Michalakiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.08, 15:35
            ciekawe ze wg zwolennikow lania ich bite dzieci maja stres tylko i wylacznie
            dzieki biciu i dlatego tak zaciekle walcza o ta odrobine stresu w zyciu dziecka
            moj nie ma stresu w swoim bo nie jest bity - ciekawa teoria
          • Gość: sąsiadka Re: Rozmowa z Markiem Michalakiem IP: *.pikonet.malopolska.pl 07.10.08, 15:38
            .Bicie-wiadomo.Ale co zrobić, gdzie i jak zgłosić przemoc psychiczną wobec kilkuletniego dziecka?Co mówić i komu?Raz już próbowałam, pytałam takiej ogólnej pani psycholog-owszem kręciła głową z dezaprobatą, ale nic nie umiała mi pomóc.Ojciec dziecka jest nauczycielem (w średniej szkole), może tam, ale komu?Nie chcę mu zaszkodzić, bo może np.stracić pracę (również wobec uczniów stosuje różnoraką przemoc, np.poszarpywanie), a nie o to chodzi.Wierzę w człowieka, wierzę, że nie wie, co czyni (sam był dzieckiem bardzo skrzywdzonym).Gdzie te programy, jeżeli nauczyciel stosuje przemoc?Owszem, zaprzestał policzkowania swoich uczniów, bo się przestraszył konsekwencji, rzadko tez "klapsuje" swego synka, ale wyzywa go, zastrasza, pacyfikuje-tak mi żal tego dziecka, chodzi czasem taki smutny, zahukany!Rzeczniku praw dziecka-co mogę zrobić?Będę tu zaglądać przez parę dni, jeżeli ktoś może pomóc, podam swoje dane e-mailem.Proszę!To może się przydać nie tylko mnie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja