Dodaj do ulubionych

Takie rzeczy tylko w Erze

    • jkredman a umowa na jaki okres zawarta 29.10.08, 17:06
      czy i w jakim trybie i czasie można ją wypowiedzieć, najlepiej żeby takie
      wypasione telefony z rożnymi udogodnieniami rozdawali za darmo,
      doktór nie umie czytac, i z tym defektem może leczyc
      i na marginesie czy lekarz to wykonywany zawód czy tylko wykształcenie
    • Gość: Gosc Gazety Takie rzeczy tylko w Erze IP: *.home.cgocable.net 29.10.08, 17:39
      Sa to zlodzieje oszusci na ktorych trzeba uwazac.Przykladem tego
      jest jak okradali mojego 86-lat ojca.Ze wzgledu na jego wiek podal
      im swoje konto,aby mogli bezposrednio pobierac oplaty.Pewnego dnia
      byl zaskoczony jak ci zlodzieje z ERA oczyszcili mu konto,pobierajac
      podwojnie oplaty. Kiedy poszedl do nich w Rzeszowie,aby mu wyjasnili
      to zlodziejskie postepowanie,to podali mu falszywy numer telefonu do
      Warszawy aby mu wyjasnili te sprawe.Nigdy nie uzyskal odpowiedzi do
      dnia dzisiejszego za swoje poniesione szkody. Jednym slowem ta Firma
      ERA to jeden zlodziej,oszust i naciagacz klientow. Zanim podpiszesz
      z nimi kontrakt to zastanow sie w 200% czy dobry krok robisz. UWAGA
      NA ERA,to jest kompania zlodzieji oszustow i naciagaczy.
    • Gość: polek Takie rzeczy tylko w Erze IP: *.acn.waw.pl 29.10.08, 18:17
      Jestem w Erze od 2004roku. I korzystalem z duzo uslug, i nie przytrafilo mi sie
      cos takiego, wrecz przeciwnie o dziwo place mniej niz powinienem. Tak samo
      prezenty na NK czy cos takiego, w sumie nie odczuwam tego. Jak wskazuja
      dzisiejsze artykuly, ze Orange robi problemy z odejsciem, to nie wiem czy jest
      takim super operatorem. Plus z linka wyzej tak samo. Wiadomo, ze bardzo mozliwe
      jest ze to moze byc tez wada telefonow. Pamietamy motorole ktore tez wysylaly
      same smsy itd. Roznie bywa, sadze ze sprawa sie wyjasni i bedzie wszystko jasne...
    • Gość: M_Kol Takie rzeczy tylko w Erze IP: 82.177.11.* 29.10.08, 18:18
      Walka z Erą będzie bardzo trudna, tego operatora cechuje wamiryzm i
      chęć ściągnięcia kasy za wszelką cenę. Jakiś czas temu Era wyłączyła
      mi telefon (miałam zaległości, które później uregulowałam)po czym
      wyłączyła też trzy inne numery, które były zarejstrowane na mnie.
      Reklamacji nie uznali, telefonów nie włączyli a potem obciążyli mnie
      karami za nie wywiązanie się z umów abonenckich. Łączne kary
      za "rezygnację" z telefonów, których nie mogłam użytkować to ponad 2
      tys PLN. Sprawa jest nadal w sądzie i końca nie widać.
    • wlody1 Tak Tak 29.10.08, 18:40
      A ja mam system Tak Tak od 10ciu lat.I nie mam żadnych problemów.Co
      więcej,jak zsumuję połaczenia z Bonusem Tak Tak to okazuje się że do
      Ery i na stacjonarne dzwonię za darmo!I nie mam zadnych
      problemów.Dzisiaj fajny telefon można kupić za 300-400 zł czyli
      wychodzi ok 20 zł/mc przy 24mc umowie.
      Myślę ze z kazdym operatorem będzie taki problem.Miłem w Orange
      internet i pomimo wypowiedzenia chcą mnie podac do sądu.Wysyłałem
      wyjaśnienia i cisza.Zobaczymy co sąd na to powie.
    • zlotylistek Takie rzeczy tylko w Erze 30.10.08, 00:52
      Mam podobną historię z tą firmą. Kilka miesięcy temu założyłam usługę
      Blue Connect. Przez dwa tygodnie działała, poptem przestała. Monity
      nic nie dały, bo Era twierdziła, że wszystko jest w porządku.
      Przyszło parę pisemek, ja z kolei zarządałam rozwiązania umowy w
      trybie reklemacyjnym. Era nie zgodziła się na to, udowadniajac mi, że
      usługa działa. Nie korzystałam z blue connect, bo nie miałam jak. W
      końcu Era odłączyła mi połaczenia wychodzące. Nadal pisaliśmy do
      siebie mejle. Wczoraj dostałam wezwanie do zapłaty ponad 3000 złotych
      za usługę, która nie działa, razem z pogróżkami, że Era wpisze mnie
      na listę dłużników. Telefony nic nie dały, a co więcej -
      dowiedziałam się, że w stosunku do mnie toczy się postępowanie
      komornicze w sparwie telefonu, którego nigdy nie miałam. Owszem -
      miałam telefon w Erze, ale był to Tak-Tak. Innego numeru nie miałam.
      Ręce opadają, a mi grozi zapłacenie za coś, co nie działało i za coś,
      czego nigdy w życiu nie miałam. To jakiś obłęd, bo Era w ogóle nie
      przyjmuje do wiadomości, że w przypadku blue connecta dzwoniłam
      niemal codziennie, żeby poinformowac o niedziałającej usłudze, a tego
      drugiego telefonu nigdy nie było. Może pozew zbiorowy załtwiłby
      sprawę?
    • politologist za granicą naliczane są dodatkowe koszty??? 30.10.08, 02:15
      "Okazało się, że za granicą za skorzystanie z usługi "Era Mail" naliczane są
      dodatkowe koszty roamingu - mówi Wrona."

      Ale jaja! Kto by pomyślał! A ja sądziłem, że jak mam abonament za 3 dychy to
      mogę z niego korzystać i w Singapurze, i w Boliwii po takich samych jak w
      Polsce kosztach! ;DDD
    • Gość: Łukasz Takie rzeczy tylko w Erze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.08, 09:17
      Dla mnie to wszystko jest smieszne... Jak mozecie obwiniac operatora
      za niekompetencje uzytkownika telefonu? Przed uzyciem kazdego
      sprzetu nalezy przeczytac instrukcje osblugi... Przeciez to nie Era
      sie laczyla z netem a telefon (jakbys mial inna karte sim w
      telefonie to rowniez bys sie laczyl z netem). A na 100% w instrukcji
      jest opisane automatyczne pobieranie danych (w takich urzadzeniach
      jak Blackberry jest to chyba standard). Wiec Panu lekarzowi
      gratuluje podejscia do sprawy. Poza tym niewytlumaczalnym faktem
      jest to ze gosc dostal 16 tys rachunku telefonicznego ale dalej
      korzystal z uslug operatora. Dla mnie artykul to bajeczka jakas. Ale
      pewnie sa takie przypadki ktorym moge tylko wspolczuc. Polacy!
      Czytajmy instrukcje!!!
    • Gość: asia Takie rzeczy tylko w Erze IP: *.ols.vectranet.pl 30.10.08, 09:30
      co to za komentarz,że gość jest lekarzem i jeździ po świecie,
      więc niech płaci? Co to ma do rzeczy ile człowiek zarabia?
      Chodzi o sam fakt. Ja mam iphone'a w orange, wyjechalam na
      parę dni z polski i mój rachunek wyniósł mnie o 700 zł więcej
      niż zwykle. Też chodziło o maile, tylko ja ich nawet nie
      wysylalam, na infolinii powiedzieli mi, ze w instrukcji
      obsługi było info o tym, ze aktywacja skrzynki email znacznie
      podniesie koszty za granicą i że nie mam co reklamować
      rachunku. A o do komentarza dot laptopa i internetu w każdym
      hotelu. Ja osobiście nie lu ie ciagac sie z laptopem i mając
      komórkę wolę w niej przeglądać sieć. Zresztą ten komentarz
      również pisze z telefonu.
    • Gość: Emsi Takie rzeczy tylko w Erze IP: *.man.olsztyn.pl 30.10.08, 15:42
      Moja mama przyleciała odwiedzić mnie w Londynie i przywiozła ze sobą swojego
      laptopa. Miała uruchomioną usługę bezprzewodowego internetu w Plusie.
      Internetu użyła kilka razy, w sumie może z 6-7 godzin. Po powrocie do Polski
      zdziwiła się bardzo, gdy rachunek opiewał na kwotę 2800zł... Pytam,za co?
      Przede wszystkim nigdzie w umowie nie było zaznaczone,że za korzystanie z
      internetu za granicą są pobierane tak kosmiczne sumy. W ogole nie bylo mowy o
      zadnych innych taryfach... Oczywiscie operatorzy uwazaja, ze to oni maja
      racje, ja jednak uważam, że są zwykłymi naciągaczami i żerują na konsumentach
      zamiast ich zadowalać.
    • Gość: Zając Takie rzeczy tylko w Erze IP: *.acn.waw.pl 30.10.08, 16:09
      Oj strasznie są klienci terroryzowani. Biedni, niewinni klienci, to straszne,
      zaraz się rozpłacze. A ja poszedłbym w drugą stronę o poruszył w końcu temat
      konsultantów, którzy bardzo często są obrażani, straszeni i poniżani przez owych
      biednych abonentów. U jednego z operatorów jest taki jełop, który reaguje
      wściekłością na "hmm" lub "yhym" i składa reklamacje na każdego konsultanta, z
      którym rozmawia. Inny dzwoni nawalony, coś bełkocze od rzeczy, nie daje dojść do
      słowa itp. Kolejny dzwoni tylko po to, żeby powiedzieć, że nie będzie oddawał
      telefonu do salonu bo w Niemczech po telefony przyjeżdża do klienta kurier i sam
      go tam odwozi. Kolejny świr dzwoni z mordą bo mu usługa NIM nie działa i ma
      pretensje do operatora, który tej usługi nie wspiera. Jeszcze inny psychopata
      bluzga, że operator wyłączył mu telefon z powodu braku płatności a on przecież
      zawsze płacił z miesięcznym opóźnieniem i nie było problemu no i będzie zrywał
      umowę bo się z niej operator nie wywiązuje. Oczywiście standardem są klienci,
      którzy targują się bo naczytali się w internecie, że z konsultantem można się
      targować, wyciągnąć więcej no i oczywiście konsultant po złości daje mu gorszą
      ofertę. A już teksty w stylu: słucha Pan, dziękuję wtedy, do widzenia wtedy itp.
      są na porządku dziennym. Sorry ale wychodzę z założenia, że niektórym klientom
      (zwłaszcza tym co to biorą internet od operatora) powinno się robić test na
      inteligencję zanim wyda się sprzęt. Według mnie klienci powinni dostawać kartki
      tak jak na meczach piłkarskich za swoje zachowanie, bluzganie itp. 2 zółte
      kartki a potem czerwona czyli odcięcie od Biura Obsługi na miesiąc aż się jełop
      uspokoi.
    • Gość: knowakowski Takie rzeczy tylko w Erze IP: 94.124.16.* 30.10.08, 17:53
      ja też zostałem oszukany przez ere. miałem usługe blueconnect 500mb,
      a mimo to naliczali mi opłaty, poźniej naliczyli mi jakieś
      abonamenty z kosmosu, jakies wyrównania itd
      kolejna sprawa, że nie zgadzały się sumy. 130zl+156z-80= dla nich
      było to ponad 400zł.

      rachunek opiewał na kwote ponad 1000zł a nie placiłem zazwyczaj
      wiecej niż 300zł

      gdyby ktoś chciał, moją opinie ewentualnie dowody na "przekrety" ery
      służe pomocą:
      krzysztof nowakowski
      knowakowski (tu bedzie małpa) mac.com
      608446100
    • Gość: Tomasz W Takie rzeczy tylko w Erze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.08, 20:14
      Krótki opis mojego przypadku....

      W dniu 26.12.2006 w "Serwisie Towarzyskim" prowadzonym przez
      operatora telekomunikacyjnego Polska Telefonia Cyfrowa sp. z
      o.o. „ERA” na platformie OMNIX zostało zamieszczone ogłoszenie
      którego nie wysyłałem, podpisane numerem telefonu należącego do
      mojej firmy (numer telefonu kupiony od operatora za dodatkową
      opłatą).
      Ogłoszenie o prawdopodobnej treści "za 50 złotych zrobię wszystko "
      zostało zamieszczone w kanale "24" (kanał ogłoszeń homoseksualnych)
      z dopiskiem „Pan pozna pana”.

      Ogłoszenie zostało wygenerowane z numeru telefonu służbowego
      należącego do Polskiej Telefonii Cyfrowej sp. z o.o., telefon był
      użytkowany przez pracownika BOA „ERA” .

      Za pomocą tej usługi „Serwis Towarzyski” operator PTC rozesłał to
      ogłoszenie do ponad 10 milionów abonentów sieci ERA.
      Po tym zdarzeniu przez okres kolejnych kilku miesięcy otrzymywałem
      dziennie kilkanaście a może i kilkadziesiąt propozycji w formie SMS
      i telefonicznej ( uprawiania sexu homoseksualnego w różnych formach
      i postaciach).
      Bywały tez rozmowy o treści wulgarnej i obraźliwej.

      Takie SMS i telefony zdarzały się do maja 2007 roku.



      Z problemem powyższym zwróciłem się do Polskiej
      Telefonii Cyfrowej sp. z o.o., niestety mi udzieliła mi
      jakiejkolwiek skutecznej pomocy w sprawie. Sprawę zgłosiłem też do
      organów Policji i Prokuratury, gdzie odmówiono wszczęcia
      postępowania i ustalenia sprawcy. Od powyższego odwołałem się do
      Trybunału Sprawiedliwości w Strasburgu, sprawa 53569/07 obecnie
      czeka na rozpatrzenie.

      Obecnie postępowanie karne z prywatnego aktu oskarżenia w IV
      wydziale Sądu Rejonowego w Warszawie sygn. IV 875/07 przeciwko
      byłemu pracownikowi PTC sp. z o.o.

      Dodam, że ponad połowa wokand w sprawie została do tej pory
      odwołana... Sąd nie bardzo wie co dalej czynić ?, PTC mimo wniosku
      Sądu z lutego 2007 roku do chwili obecnej nie potwierdziła
      danych "sprawcy"...

      Dotychczas przesłuchano domniemanego sprawcę, Sęd nie wie jak
      ustalić dane osób pracujących w PTC razem z domniemanym sprawcą
      wezwanych na świadków, PTC odmawia podania ich danych.

      W Sądzie Okręgowym w Warszawie IV Wydział Cywilny złożyłem pozew
      przeciwko PTC sp. z o.o o nakaz modyfikacji przedmiotowego serwisu
      i odszkodowanie i zadośćuczynienie za poniesione straty w wysokości
      kilkuset tysięcy.

      Obawiam się, że prawnicy PTC sp. z o.o. złożą wniosek o oddalenie
      powództwa do zakończenia sprawy karnej, która jak tak dalej pójdzie
      przedawni się w 2012 roku.

      Czy tak ma wyglądać państwo demokratyczne ?



      • Gość: gość portalu Re: Czy to nie ustawiona przewalanka IP: 217.98.20.* 02.11.08, 02:31
        Coś za dużo doktor jeździ zamiast leczyć w Polsce.Także na krótko do USA.Może
        chodzi o walkę z Erą,albo grzebanie w kartotekach innych klientów?I tak nie ma
        do tego prawa,jeśli jest sprawa doktora to doktora.Brak uprzejmej i sprawnej
        obsługi dyskwalifikuje operatora od strony zezwolenia na działalność
        gospodarczą.Poza tym NIE MA w kodeksie cywilnym i karnym czegoś takiego jak
        opłata za !niezamówione! !usługi!.To wymysł faszystowskich głupków.Za grzebaniem
        w kartotece przemawia to,że normalnie człowiek(1),kóry wyyłudził dużą kwotę
        pieniędzy siedzi w ciągu jednego dnia.
        Krótka kronika podróży 2008:
        "W marcu wyjechał na parę dni do Włoch"
        "W następnych miesiącach lekarz wyjeżdżał jeszcze do USA i Hiszpanii"
        "W sierpniu wyjechał do Chorwacji"
        "we wrześniu był prawie dwa tygodnie w Grecji"
        Człowiekowi wszystko wolno,ale co to były za podróże,służbowe czy urlopy ?To
        jest absurd,żeby płacić za coś,czego się nie zamówiło,nie otrzymało,czy nawet
        nie widziało na oczy,co było niemożliwe do odebrania lub nie wiedziało się o
        tym,lub też zrobił to ktoś inny.W przypadku zakwestionowania zapłaty żądania
        zapłaty zawsze jest świstkiem bez wartosci.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka